Otrzymane komantarze

Do wpisu: XI przykazanie
Data Autor
Szanowna Pani, nie mogę się powstrzymać przed zadaniem Pani pytania - co Pani sądzi o tym: kontrowersje.net serdecznie pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Nie mam zastrzeżeń do zawodu Pana Brauna, a tym bardziej do jego inteligencji. Pan Braun został zakwalifikowany do grona rasistów na podstawie stereotypowych wyznaczników zawartych w zasadach politycznej poprawności,która jest najgłupszym ale skutecznym sposobem gipsowania ust.
Izabela Brodacka Falzmann
Cóż nam pozostaje?
Izabela Brodacka Falzmann
Młodzi ludzie niezadowoleni z istniejącego stanu rzeczy zabierają swoje zabawki i opuszczają piaskownicę. W ich wieku wszystkie piaskownice są dostępne. Starsi już tego nie zrobią. Zbyt się w swojej piaskownicy zasiedzieli. Dodajmy, że się do niej trochę czy nawet zbyt przywiązali. Ale co z naszą piaskownicą? Czy pozwolimy ją zlikwidować?
I tylko żal, że jak zawsze przekazuje Pani prawdę. A nadzieja na przyzwoity, narodowy rząd i parlament to wciąż tylko marzenie.
asasello
Nie skorzystanie z prawa wyborczego to głos równie ważny jak pozostałe. Określa on jasno i wyraźnie że żaden z kandydatów nie spełnia warunków wyborcy lub w przypadku wyborów parlamentarnych, że program żadnej partii ich nie spełnia. Pani Izabela zdaje się ten fakt rozumieć natomiast interlokutorki już nie bardzo. Jak można nazywać ludzi którzy świadomie nie głosują, niewolnikami lub idiotami?
Dzień dobry Pani Izabelo. Jedynym kandydatem który miał odwagę mówić to co myśli i jako jeden z nielicznych rzeczywiście myśli, to Grzegorz Braun. Mówiąc o kondominium bardzo często zaznaczał ,że jest to trafna diagnoza J. Kaczyńskiego którą on pozwala sobie rozwinąć o zarząd żydowski. Na każdym spotkaniu wspominał także o mennicy bo bez własnych pieniędzy nic się udać nie może. W historii świata i Polski również tej najnowszej byli znakomici politycy którzy potrafili wiele dobrego zrobić dla pomyślności swoich narodów mimo że byli aktorami , kompozytorami i pianistami a los lub Bóg wyznaczył ich do tej niewdzięcznej roli. Wprawdzie to nie Pani ale jeden z komentatorów gdy zabrakło argumentów to sięgnął do obelg.Grzegorz Braun nie jest rasistą, bardzo mi przykro ,że takie wypowiedzi są na Pani blogu i pod Pani artykułami. W demokracji zwłaszcza takiej jak nasza oligarchicznej to właśnie my tzw. obywatele jesteśmy traktowani przedmiotowo. Serdeczne pozdrowienia z Pomorza Sławomir Antczak
lala
zapewniam Panią, że bardzo uważnie słuchałam pana Brauna - podobnie jak wypowiedzi innych kandydatów
jazgdyni
Izo Na prawdę jest duża różnica pomiędzy robieniem filmów (nawet wybitnych) a robieniem polityki. Serdeczności Ps. Sprawdź kto jest autorem użycia pojęcia kondominium wobec obecnej sytuacji Polski. Braun ma zręcznych reserczerów, podchwytujących najcelniejsze określenia w internecie.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie słuchała Pani uważnie pana Brauna- ja też zresztą nie. Zrobił kilka wyśmienitych filmów, o te filmy biłabym się jak o niepodległość. Kondominium niemiecko rosyjskie to skrót myślowy. Używają tej nazwy intelektualiści krakowscy. Jakoś się przyjęła.
lala
cytuję: "Na przykład niezwykle błyskotliwym diagnozom Brauna nie towarzyszył żaden konkret. „Szkoła, kościół, strzelnica” . Dodajmy ….i mennica. Tego słowa zdecydowanie zabrakło w programie Brauna. Wiadomo, że bez mennicy to znaczy bez możliwości kreowania pieniądza i bez polskich banków wszelkie próby wyzwolenia się z- jak to raczył nazwać - „kondominium niemiecko- rosyjskiego pod zarządem żydowskim” skazane są na niepowodzenie." i pozwolę sobie spytać - czy naprawde - tak racjonalna osoba jak Pani - może te brednie o rasistowskim odcieniu uznać za "błyskotliwe diagnozy"?
lala
jakos od ŻADNEGO z kandydatów na urząd prezydencki nie było nic o tym słychać ciekawe co w tej materii będa mili do powqiedzenia potencjalni kandydaci do parlamentu ps. niestety pana Brauna nie moge traktować powaznie
Izabela Brodacka Falzmann
Za nas załatwiono już 25 lat wolności i taką wolną Polskę jaką widzimy. Słyszałam to wiele razy. Nie wszyscy wierzą w demokrację parlamentarną. Traktują ja jako listek figowy gangsterskiej oligarchii. Może teraz uwierzą choć trochę.
Izabela Brodacka Falzmann
To jeszcze lepsze:)
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też uważam, że trzeba być lisem nie lwem. Ale te 50 % jest do zagospodarowania.
Ci ludzie, którzy zostali w domu, to w większości tacy, którzy uważają, że to inni mają wszystko załatwić za nich i przynieść na tacy... bo im się należy i tyłka nie ruszą. A swoją drogą to może i lepiej, że zostali w domu, na kogo bowiem mogą głosować "idioci i niewolnicy"? Aż strach pomyśleć.
jazgdyni
Witaj Izo Prosto i jasno - oczekiwałaś klarownie wyłożonych jak najbardziej słusznych obietnic od kandydatów. W Polsce? To niemalże samobójstwo. Nie mógł sobie na to pozwolić żaden kandydat, który na serio stawał do walki. Nie ujawnia się swego arsenału przed bitwą. Pan Braun mógł sobie poszaleć aż do utopii, bo wiedział, że szanse są małe, lub żadne. Natomiast Andrzej Duda wykazał się polityczną dojrzałością, bo obiecał zaledwie ułamek tego, co zrobić zamierza, a co, oprócz tego, że było akurat przez ludzi pożądane i jest stosunkowo łatwe w realizacji. Wyobraź sobie jakby drastycznie jego szanse zmalały, gdyby w kampanii zaatakował prawnicze korporacje. Już by się postarano, by nie wygrał. Polityka, jak i dyplomacja, jest grą podstępu i niedomówień. Trzeba mówić tylko tyle ile trzeba. Potem się okaże, czy miałem rację, jak i 8,5 miliona Polaków. Taktyka i strategia była rewelacyjnie słuszna. Cel osiągnięto. Choć to tylko cel etapu. Już niedługo usłyszysz znacznie więcej i może przestaniecie być tak oczarowani poczciwym i sympatycznym Grzesiem Gawędziarzem. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Tak, urody mu przecież nie brakuje.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak czy owak wielką szansą partii walczącej o powtórzenie wygranej, której czynnie zresztą kibicuję jest zajęcie się konkretem. Na przykład planowanym podatkiem katastralnym czy księgami wieczystymi na ziemiach odzyskanych. Ci ludzie czyli- powiedzmy sobie szczerze- elektorat do zagospodarowania, nie dadzą się już kupić obietnicami. Natomiast każdy ruch w kierunku rozwiązania ich problemów odbije się stokrotnym echem. Ludzie potrzebują nadziei natomiast od dawna nie bawią ich różne bronkobusy czy dudobusy.
Henryk G
Według nazego ulubionego moczymordy, śp. Pana Zawady XI to "Nie rób głupiego z bliźniego swego" Pozdrawiam. HG
NASZ_HENRY
Gdyby Komorowski zastosował taktykę Ogórek to kto wie ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ochrona zdrowia to stajnia Augiasza. A Herculesa jakoś nie widać. A zresztą- nec Hercules contra plures. Liczba klientów złego systemu rządów zawsze rośnie. Dla nich nawet zmiana strażnika żyrandola może okazać się kwestią "być albo nie być". Ich nigdy nie interesowało co mówi Bredzisław byle tylko konserwował układ. Tacy to konserwatyści.
Nie zgodzę się z Panią. Już w starożytnej Grecji mówiono o ludziach, którzy nie korzystają ze swojego prawa wyborczego, że są "idiotami" - pozwalają, żeby inni decydowali za nich. W Polsce tu i teraz bym raczej powiedział, że to wyuczona i/lub narzucona bezradność, przekonanie, że to i tak nic nie da. Że gdzieś tam jacyś cwaniacy i tak skręca na swoją korzyść. Tych ludzi nauczono tego, że niezależnie co zrobią i tak ich los się nie polepszy. Wielokrotnie rozmawiając z różnymi ludźmi dochodziłem właśnie do takiej ściany - ale to i tak nic nie da. Tych ludzi tego nauczono poprzez ich życiowe doświadczenie. A byli ludzie, którzy 10 i 20 lat temu mówili, że jeśli w traktatach międzynarodowych nie będzie pewnych paragrafów, to bedzie problem z księgami wieczystymi i inne. Tych ludzi wtedy wyśmiano - ciekawe dlaczego i kto ich wyśmiewał. Ten rolnik też nie ma racji, bo powinien najpierw zweryfikować kto i dlaczego bredził, czyli sam sobie powinien powiedzieć - człowieku myśl - to nie boli.
Lech "Losek" Mucha
Ja muszę sie przyznać, że w związku z tym, że miałem pełną jasność na kogo będę głosował, właściwie wcale nie słuchałem audycji wyborczych ale, o ile wiem, żaden z kandydatów nie wypowiadał się jakoś specjalnie konkretnie na temat koniecznej reformy ochrony zdrowia. Świadczy to - według mnie - zarówno o tym, że to "kruchy lód", na który żaden polityk z własnej woli nie wkroczy, a widocznie nawet usłużni reżimowi dziennkiarze sami byli za mało zorientowani, żeby na te tematy wchodzić i opozycyjnych kandydatów nań wciągać. Drugi powód milczenia w sprawie zdrowia jest według mnie taki,że stosunek przeciętnego Kowalskiego do całej sprawy i jego zorientowanie w temacie, nie czyni tematu atrakcyjnym politycznie. Dodatkowo, uważam, że znaczenie mógł mieć fakt, że wszystkie kolejne rządy mają w tej sprawie sporo za uszami... Z innej beczki: Państwo, które spokojnie przechodzi do porządku dziennego - za sprawą sądowego wyroku - nad tym, ża ktoś wyłudzi całą kamienicę za 50PLN, w wypadku, gdy należy obliczyć podatek od - powiedzmy zakupu samochodu - naliczy podatek od wartości z jakiegoś katalogu, a nie z umowy. Schizofrenia... LM. P.S. Właściwie wolałbym żyć w kraju, w którym do wyborów idzie 30% ludzi zainteresowanych polityką, a ci, których to nie interesuje mają wybory w nosie. Tak byłoby w kraju, w których państwo nie mieszałoby się do niczego, do czego nie musi, maksymalną swobodę zostrawiając obywatelom.
Do wpisu: Wystrugani ze styropianu
Data Autor
Pięć lat bez gajowego, las urośnie, może się nie sprzeda. Zwierząt tylko szkoda, mściwy frustrat walić będzie do wszystkiego co się rusza. Wierzmy, że jesienią nadejdzie prawdziwy katharsis. Po lekturze ostatniej warszawskiej czas znów nazywać rzeczy po imieniu. - istotą i swoistym hasłem w kodzie porozumienia wyznawców postępowej nowomowy jest danina słowa. Redaktorzy, pisarze, artyści, celebryci, sportowcy i wielu innej maści okurwieńców. Abstrahując od tematu, meritum opowieści czują się (często także poprzez opresywne, dyscyplinujace pytania) zobowiązani do złożenia daniny słowa. Daniny gestu, mimiki podtekstu. Przykład - wywiad M. Wilka pisarza, przyjaciela odźwiernych dworu w TVP Kultura. Posiłkując się porównaniem dot. 11.XI święta tak polskiego, podważając zasadność i oprawę obchodów, mówił "brednie". No przecież nie lewackie. Danina. Z czegoś przecież trzeba żyć. Zwłaszcza gdy kończy się forsa w Rosji, krótka wpadka po kasę w zamian za dupodanko. Wolność jest dla wolnych, służba dla służących. Dalsza lista tchórzowredek - rudy fox, szczerbiec karolak, ochrypły krzywoust Danielek, oślizły Lotny kłamca wajda, głupkowaty ferdek, czteroskołowany Sonik, przekupny Saleta. Kabareciarze - kwasolubny OTTO, powiększony przez szkło szczerbiec Jahimek, dupodajny Daukszewicz, żebracy spod kościoła Neonówka, Zaszmal Turnau, Inwitriusz leming Głowacki. Świdomiusze pokłosiarze tata i syn Sztury. Aktor zagra wszystko, dziwka da każdemu. Artysta da artystycznie. Czy Leni Rifenstahl nie miała wpływu na rozwój hitleryzmu??? - cdn. Święte krowy. A przecież wśród artystów tak wielu wspaniałych, wolnych, niesprzedajnych. Można? - aha, ciekawostka, jak pięknie PSL-owcy schowali się ostatnio za workiem kartofli, a może stertą gnoju, który dzięki nim rośnie. Wygraliśmy i nic nie dały szkolenia i tresura z bizantyjskiej czołobitności. Ale walka toczy się dalej. Choć my nie będziemy wyrywać paznokci na Rakowieckiej.