|
|
To prawda, że araby z koni użytkowych stały się "laleczkami barbie". Wielka szkoda, ale takie są prawa rynku. Podobne tendencje mają miejsce w hodowli psów rasowych, gdzie ważniejszy jest eksterier od przydatności poszczególnych ras. Stąd mamy NAGRADZANE medalami tchórzliwe owczarki niemieckie na krzywych nogach i z dysplazją, oraz flegmatyczne, leniwe collie.
Szkoda bardzo, bo polskie araby były przez wiele lat naszą wizytówką na świecie, nie tylko z powodu walorów urody, ale i dzielności w sporcie.
Nawiasem , stadnina w Janowie nie jest najstarszą w Polsce, a jedynie najstarszą PAŃSTWOWĄ.
A araba można kupić nawet za 300 PLN. Albo dostać za darmo
Chce Pan? |
|
|
Autorka wspomniała smutną historię fryza. Potwierdzam, że tak się właśnie stało i biedny zwierzak skończył w puszkach. Co do cen arabskich koni:Są bardzo zróżnicowane, bo konie jednej rasy - to nie samochody jednej marki i z tego samego rocznika. Od ponad 20 lat, każdy kto chce i ma środki, może sobie kupić araby i założyć hodowlę. Jest ich w Polsce kilkadziesiąt, większych i mniejszych. Jak dotąd w żadnej z nich nie dochowano się konia klasy Warmii, Bandoli, czy Cometa. Może kiedyś...
Rozumiem, że z racji paskudnej nagonki na PiS, krytykowanie niefortunnych decyzji pisowskich decydentów, wielu z Państwa "zgrzyta". Ale jeżeli nam, jego wyborcom będzie wolno tylko bić brawo, to szybko źle się to skończy.
A chyba nie o to nam chodzi... |
|
|
Oczywiście - nieuczciwości nic nie usprawiedliwia, ale nie o tym traktuje tekst p Izabeli. Minister zdecydował o usunięciu obu dyrektorów i miał ku temu podstawy. Ale zamiast zatrudnić na ich miejsca kogoś znającego się na hodowli koni tejże rasy, jak próbujemy tu wyjaśnić trudnej i wymagającej wysokich kwalifikacji - tacy ludzie są w Polsce - zatrudnia instruktorkę jeździectwa i menadżera. To tak jakby właściciel knajpy zatrudnił na kucharza zmywacza talerzy a na kelnera niewidomego o dobrych chęciach. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pan swoim " wykluczeniem" zwalnia mnie z dalszej dyskusji z Panem. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Cieszę się, że odezwała się córka pani Dębskiej, osoba, która zajmowała się wiele lat tą stadniną, a z arabami ma do czynienia przez lat kilkadziesiąt. Wokół tej rasy faktycznie narosło wiele mitów. O jednym wspomniała Pani Joanna-istnieje głęboko ugruntowane przeświadczenie, że jeżeli kiedyś udało się sprzedać jakiegoś konia za milion dolarów, to każdy arab wart jest krocie.Otóż to nie jest prawda. W danej chwili rynek handlu końmi jest tak specyficzny ( nazwijmy to nasycony) że wielu przypadkowych hodowców oddaje konie w dobre ręce za darmo, albo sprzedaje dosłownie za grosze.Cena sprzedaży nie ma również nic wspólnego z ceną nabycia. Pewna pani kupiła tak zwanego fryza. Podobno za 18 tysięcy. Trzymała go 5 lat w nie najlepszych warunkach oczywiście płacąc za utrzymanie. Realna wartość tego konia jednak nie rosła lecz spadała. Córka chciała go kupić za 2 tysiące ( cena rzeźna, choć nawet tyle nie był wart) tylko po to żeby go uratować, odkarmić i oddać w dobre ręce.Nie był jej do niczego potrzebny. Hodowlę koni rasy fryzyjskiej utrudniają ograniczenia związane z licencją na krycie i nikt rozsądny nie kupuje ogierów tej rasy pochodzących z innej niż uprzywilejowana linia. Transakcja nie doszła jednak do skutku i nie chcę nawet myśleć jak skończył ten koń. Zapewne w puszkach dla psów i kotów. Pani Joanna może to potwierdzić. Koń jest wart tyle ile się za niego dostało a nie tyle ile sobie wymarzyliśmy. Inna znajoma oddała za darmo kilka hucułów ( może się odezwie) choć hucuł teoretycznie może kosztować co najmniej kilka tysięcy. Trzymanie ich było dla niej zbyt kłopotliwe, a nie chciała żeby trafiły do rzeźni. Kilka lat temu znajomy usiłował oddać za darmo ogiera huculskiego, który poturbował kilka osób i nikt go nie chciał nawet za darmo. Ale nie będę już państawa zanudzać. |
|
|
Ja tez odkad siegam pamiecia glosowalem na PiS, a jak nie istnialo glosowalem na inne chrzescijanskie ugrupowania, o koniach nie mam zielonego pojecia, raz jak dwie sztuki galopowaly wprost na mnie, moim zadaniem bylo zagrodzic im droge, oczywiscie zadanie wykonane nie zostalo, znam sie za to co nieco na innych sprawach i wiem, ze jezeli urzednik czy jakikolwiek panstwowiec nie bedzie ponosil zadnej odpowiedzialnosci za swoje bledne deczje, to o konstytucjonalizmie nalezy zapomniec. Nie bedziemy przestrzegac tej zasady konstytucja bedzie fikcja i nic nie pomoze sto konstytucji napisanych przez stu Rzeplinskich, jednego Biernata i jednego Kwasniewskiego
Wydaje sie, ze pani Izabela ma racje twierdzac, iz Cezary Gmyz jest za madry, nie wiem tez czy PiS popelnilo razacy blad, wiem na pewno, ze jest to kolejny element walki o ustroj panstwa uczciwego, dumnego, silnego i suwerennego |
|
|
Prosze nie przeinaczac. Pani nie popelnila tekstu o Sluzewcu tylko o stadninach i stanela w obronie ich prezesow. Raz po raz pani manipuluje sensem swoich wypowiedzi i niedostrzeganiem lub omijaniem meritum wypowiedzi komentatorow.
)),-"W mojej kamienicy mieszka muzyk regularnie koncertujący i jego żona śpiewaczka operowa też regularnie śpiewająca w różnych gronach. No i co z tego?"-,((
czy sa ci muzycy szefami jakiejs filharmoni lub sali koncertowej ...?! O to pytalem w kontekscie tego czy prezes stadniny musi umiec zapladniac klacz. To naturalnie w przenosni , zartobliwego porownania.
A Sluzewiec to jest inna "beczka" skislej kapusty po POprzednikach i jeszcze dalej siegajac po komunistach.Tej sprawie nalezy sie bacznie przygladac i o nia walczyc. Takie moje zdanie. Sluzewiec to perelka jakich w Europie nie ma. |
|
|
Wszystko Ok , bardzo mi milo poznac Pana/Pani historie. Tylko co to ma do nieprawidlowosci w omawianych stadninach. Czy te piekne zyciorysy sa jakas legitymacja , usprawiedliwieniem dla "krecenia lodow" na panstwowym. Czy te nazwijmy je "profity" sa jakas "rekompensata" za te trudnosci w pracy w poprzednich czasach. Przytaczanie tu Sawickiego , Gomulki i cholera wie kogo tam jeszcze ... co ma usprawiedliwic. Jestes fachowcem , byc moze wybitnym , to mozesz krasc ?!. Mozesz nie swoje , powierzone , traktowac jak swoje , dowolnie , wlacznie z przewlaszczeniem i roznymi innymi trickami w ktorych ci prezesi byli niezwykle tworczy. Tak ze zlosliwosci napisze tym wszystkim obroncom tego pasozytniczego ukladu w tych stadninach ze teraz wiem dlaczego w tych stadninach chowano nawet krowy mleczne ... by moc wytlumaczyc ze stadnina byla dla tych cwaniaczkow "dojna krowa" |
|
|
cd .Historia stadniny A. Dębskiej skończyła się trzy lata temu tragiczne, ale nie to jest tematem na dziś. Kto ciekawy, to może sobie poszukać w necie.
Historia stadnin w Janowie Michałowie wg mnie - właśnie dobiega końca. Niewątpliwie - podobnie tragicznego.
Iza Brodacka napisała dlaczego. W pełni się z nią zgadzam. Też głosowałam na PiS, ale niestety nie uchroniło to tej formacji przed popełnianiem błędów ;). Prawda jest taka, że mądry decydent jeżeli musi podjąć decyzję w sprawie o której nie ma pojęcia ( NIE MUSI MIEĆ!) to szuka specjalistów od tego właśnie zagadnienia a nie zwraca się po radę do podobnego sobie ignoranta.
Jak ktoś mądry powiedział " każdy z nas jest ignorantem - tylko każdy w innej dziedzinie" |
|
|
Ten tekst, podobnie jak cała sprawa - rozbudził sporo emocji. Wspomniana w nim Anna Dębska, to moja nieżyjąca matka. W 1962 roku nabyła ( nieomal legalnie- hihi) janowską klacz Maciejkę. Potem udało jej się kupić ogiera Muharyta. W wyniku tego powstała największa( chociaż nie jedyna) w PRL prywatna stadnina koni arabskich. Praktycznie do lat dziewięćdziesiątych, PRAWIE nikt nie mógł wejść w posiadanie konia tej rasy, więc hodowla Dębskiej była ewenementem w skali kraju. Napisałam to wszystko, by Państwa przekonać, że znam tę rasę koni i wiem o czym piszę. Znałam też p. Krzyształowicza, p. Jaworowskiego, oraz wiele osób związanych z arabami.Przy okazji jeździłam konno na Służewcu, a konie mojej matki zdobywały tam nagrody i ponosiły klęski. Podobnie jak konie z państwowych stadnin.
Co ciekawe, zarówno mojej matce, jak i stadninom w Janowie i Michałowie - państwo ludowe utrudniało życie, jak mogło. Głupawym peerelowskim decydentom nie sposób było wytłumaczyć, że hodowanie rasowych koni, to coś innego od hodowania stokrotek na balkonie, a nawet kur niosek na podwórku. W zasadzie niby nie wtrącano się bezpośrednio w sprawy tak prozaiczne, jak żywienie, treningi, czy kojarzenie końskich "małżonków", ale za to żądano rzeczy niemożliwych i potwornie obciążających. Skoro kilka razy udało się sprzedać do USA konia za kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy dolarów - to durnowatej władzy (ministrowie rolnictwa) uznali, że każdy "arab" jest tyle wart. A jak nie jest - to wina dyrektorów stadnin. "Za karę" musieli zajmować się dodatkowo np opasem cieląt w skrzynkach(sic) lub hodowlą rzepaku. Tak więc wykwalifikowani masztalerze, trenerzy, koniuszy i inni specjaliści - nierzadko wybitni - zamiast zajmować się końmi - pracowali na pegieerowskich polach. |
|
|
Czy trzeba sie znac na wszystkim i na koniach tez by rozpoznac zlodzieja ?!. Nie klamac !!! , po raz kolejny mialem prosic. Gmyz nic o koniach nie wspomnial. Zapewne nie zna sie na nich. Mowil w calkiem innym kontekscie i tylko strikte o nieprawidlowosciach w tych stadninach.
Prosze pani tym stwierdzeniem o Gmyzie i trotylu wykluczyla sie Pani z grona ludzi przyzwoitych.
Obkladanie wszystkich swoimi zaslugami , zyciorysami niby patriotycznymi , powiazaniami rodzinnymi , antykomunizmem i w swoim mniemaniu przynaleznoscia do "elity" nie daje legitymacji do ordynarnych szwindli. Juz samo wynajecie samemu sobie domu z zasobow swojego zakladu pracy w kwocie 170zl !!! czynszu miesiecznie i zapewnienie sobie tych wyrunkow dozywotnio dyskawlifikuje jednego z tych cwaniaczkow raz na zawsze. O innych przekretach tych "superfachowcow" nie wspominam bo byc moze po doglebnej kwerendzie ich dzialalnosci opinia publiczna ujrzy ich akt oskarzenia. Pytaniem jest tylko czy bedzie wola. Tego dzis sie oczekuje od PiS i jego rzadu.
Pani w tej zapalczywosci , brzydko sie chwyta ... Co mnie obchodzi ze pani kiedys jezdzila , i na jakims tam koniu ??? , do czego to niby upowaznia ... do konskiego ogona ???. |
|
|
Szanowna Pani, Przywołuje Pani przykłady bezcennych koni,m.in. bezcennych potomków Bandoli ( dożyła sędziwych końskich lat szczęśliwie w Janowie dając utytułowane potomstwo) z czasów kiedy hodowla koni w Janowie prowadzona była fachowo i była chlubą Polski. Przykro mi ale byli dyrektorzy, może i znawcy koni, dopuścili się niestety poważnych zaniedbań. Pominę zwykła hucpę i pazerność . Skupmy się na hodowli. Sprawa Pianissimy, jej śmierci i bezmyślne pozbawienie się możliwości reprodukowania koni po tak fantastycznym koniu wystarczy, by wlać dyrektora na tzw zbity pysk. O opanowaniu handlu arabami przez prywatną firmę czerpiącą zyski, pasożytującą na stadninach, gdy te przynosiły straty nie wspomnę. Całe polskie koniarstwo zeszło na psy . Jak wszystko.
Zyczę aby TS mógł znów być ważnym miejscem dla koniarzy nie tyłków a naszym arabom uczciwych fachowców z branży Polsce. D |
|
|
"Amicus Plato, sed magis amica veritas". Przyjaźń z Platonem jest chyba bardziej opłacalna. Platon podlega weryfikacji, prawda jest krnąbrna z natury, dlatego nieliczni ją poszukują |
|
|
JJC A Pani na czym? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pan Gmyz zna się na wszystkim. na koniach, na trotylu. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann W mojej kamienicy mieszka muzyk regularnie koncertujący i jego żona śpiewaczka operowa też regularnie śpiewająca w różnych gronach. No i co z tego? Poza tym proszę mi nie zamykać ust. Tak się składa, że się na tym znam w jawnym przeciwieństwie do wielu komentatorów.Sama zastanawiałam się, czy nie przemilczeć tematu dla tak zwanego "dobra sprawy".Ale proszę uwierzyć, ratowanie wyścigów to sprawa niezwykle ważna.Mogę dać spokój arabom, ale wyścigi będę drążyć. Swego czasu jeździłam na wyścigach na klaczy arabskiej o imieniu Sasanka u trenera Kucharskiego. Czy to coś Panu w ogóle mówi?
Nikogo nie porównuję z Leninem. Po prostu cytuję Lenina. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Słyszałem Cezarego Gmyza w TV, który twierdził, że w stadninach działo się bardzo źle. Niejasne powiązania, niejasne finansowanie, błędy zarówno finansowe jak i w "polityce" hodowlanej. Co z tego, że rządzili tam doświadczeni hodowcy? Nie znam się na tym, ale jak red. Gmyz coś mówi, to moim zdaniem coś jest na rzeczy i daje do myślenia...
I jeśli jeszcze opozycja wezwała na pomoc niejakiego Olbrychskiego ( a słyszałem jak w tej sprawie się wypowiadał z wrodzoną sobie butą, bezczelnością i chamstwem), to znaczy też, że dobrych argumentów im brak. |
|
|
W zacietrzewieniu , w nerwach nie uznając swojej błędnej interpretacji faktów wstąpiła Pani w obszary ... powiedzmy Pani nie przystajace. |
|
|
Czy dużo zna Pani dyrektorów filharmoni grających koncerty u siebie ?! ... ba , koncertujacych muzykow ?! Używa Pani non stop fałszywych porównań i ... no dobra.
A to porównanie z Leninem jest skandaliczne. Napisałbym ostrzej ale ograniczę się tylko do prośby. Niech Pani juz zamilknie w tym temacie ... Szacunek jest wielce ulotna sprawa. |
|
|
Sam jestem przerażony tym co napisała Pani Izabela. Przez szacunek do osoby nie komentowałem więcej choć krew się we mnie burzyla. Absolutnie fałszywa ocena tego co związane z tymi stadninami , co się wydarzyło , ocena działania tu w przypadku ministerstwa.ten artykuł jest delikatnie mówiąc "falszywy" zaklamujacy stan faktyczny.
Nastąpił jakiś dzień gdzie wszyscy chcieli dokopać PiS. To że kopie opozycja jestem wstanie zrozumieć ale to ze dołączaja się do tego tak zwani "nasi" to już brzydko "wanieje".
Rozpoczął sie jakis mecz w którym się wszyscy ścigają kto wiecej kopnie !!!. Wszyscy (to znacz ci z prawej strony) jak na komende dołuja PiS i polityków z tego ugrupowania.
Ktoś to rozpętal ... jak myślicie ...? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Krzyształowicz wyhodował sobie godnego zastępcę. Sam go wybrał.Jego decyzję kwestionuje kto? Urzędnik? Znawca? Nie, najczęściej czytelnik popularnej sensacyjnej prasy dla pań. |
|
|
Wkradł mi się błąd w nazwisku -Andrzej Krzyształowicz |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Niech Pan śledzi ogłoszenia o sprzedaży. Aktualnie jest taki koń do sprzedania. Akurat w tej dziedzinie jestem na bieżąco. Oczywiście koń może być z wadą ale to nie decyduje o sukcesach hodowlanych. Może na przykład nie nadawać się tylko do jazdy. Ostatnio za 3 tysiące (b. tanio) poszedł piękny welsh.Choć wnęter dostał prawo krycia, bo miał inne zalety. |
|
|
NASZ_HENRY A Pani podmienić ;-) |
|
|
Grubą przesadą jest pisanie, że w Polsce hoduje się konie czystej krwi arabskiej kilkaset lat.Najstarsza stadnina hodująca te konie powstała w Janowie Podlaskim w 1817 r.W Michałowie jak i w Janowie selekcja wyścigowa nie jest najważniejsza, ponieważ konie są hodowane w kierunku pokazowy. I tutaj odnoszą sukcesy. Matka klaczy Kwestura - Kwesta nie była wybitna wyścigowo , ale dała bardzo dobrą klacz pokazową.Nikt jej nie wybrakował, tylko była użyta w hodowli. Zwolnieni dyrektorzy nie mają nie mają nic wspólnego z osiągnięciami ogierów Bandosa i El Paso. Hodowcą obu był nieżyjący już legendarny dyrektor Andrzej Krzysztofowicz. I to jest jego sukces.Nie jest prawdą, że konia czystej krwi arabskiej można kupić za 1000 złotych. Nie ma takich cen, nie ma takich możliwości. Ktoś z Pani zakpił. |