Otrzymane komantarze

Do wpisu: Komunizm a chrystianizm
Data Autor
może jakieś poważne linki na potwierdzenie
Lech "Losek" Mucha
Widzę, że cechuje Pana odporność na logiczne argumenty, co daje szkole złe świdectwo, skoro takich uczniów jak Pan wypuszcza. Pieniądze zarabiają katecheci. Więc nie są to pieniądza, które Państwo daje Kościołowi! A to, z czego wynika religia w szkołach i do czego prowadzi, to jest inna sprawa. To oczywiście jest indoktrynacja, Konieczna indokrynacja. To jest element wychowania. Ale pieniądze są katechetów. Praw fizyki Pan nie zmienisz, nie bądź Pan...
A o handlu dziecmi i odbieraniu ich matkom w Irlandii, jak najbardziej katolickim kraju nie słyszała Pani? Czy nazwie Pani ten proceder odbywajacy się za zezwoleniem rządu, przy udziale Koscioła Katolickiego..... faszystowskim? Przejdzie Pani to słowo przez klawiaturę, w odniesieniu do czynów realizowanych w XX w. w Europie przez chrześcijan?
"A od kiedy to pieniądze płacone katechetom, są pieniędzmi " na Kościół"? Od kiedy to są pieniądze Kościoła?" Są jak najbardziej pieniędzmi na Kościół, poniewaz na lekcjach religi nie odbywa sie nauka o religi tylko indoktrynacja. Celem indoktrynacji jest pozyskanie jak największej ilości pozbawionych chęci krytycznego podejścia do tz prawd wiary i jak największej ilości chętnych do kładzenia na tacę.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję za komentarz i linki. To niekończąca się historia. W Niemczech faszystowskie tradycje realizuje jugendamt. Norwegia też nie lepsza. Polska przyjmując ustawę o ochronie rodziny stała się magazynem surowca ludzkiego jakim są małe dzieci. Istnieje rynek na te dzieci podobnie jak rynek na narządy. I handel nimi ma pozory legalności. Jeżeli matka weźmie pieniądze za oddanie dziecka do adopcji okrzykuje się ją handlarzem ludźmi i przestępcą. Jeżeli robią to instytucje państwowe wszystko jest w porządku.
Lech "Losek" Mucha
Obowiązkiem chrześcijana jest dążenie do ideału. Ale jego osiągnięcie nie jest na ziemi możliwe.
zapomniałem napisać,że Norwegia wystąpiła o adopcję do polskich ośrodków adopcyjnych w tym do Katolickiego ośrodka (moja znajoma pisała do nich aby nie wydawali polskich dzieci na deprawację do Norwegii) to może dlatego teraz w Polsce w podskokach zabiera się dobrze odchowane dzieci aby je oddać do adopcji??? mojanorwegia.pl Jeszcze raz pozdrawiam,zawsze z przyjemnością czytam pani komentarze
Pani Izo trafiła pani w samo sedno to międzynarodówka zasilana pieniędzmi np.z Norwegii paradarownosci.eu ngofund.org.pl na dole zdjęcia nmf.ms.gov.pl kto szkoli sędziów i kuratorów w naszym kraju aby w podskokach odbierali dzieci,bo mama gruba, bo muszki owocówki,bo króliczek, to próba przekupstwa dziecka aby zeznało przeciwko rodzicom to te same metody stosowane w Norwegii,to nie przypadek !! Powyżej linki kto szkoli nasze kadry sędziowskie. Nie wiem czy pani pamięta pisałem o odbieraniu polskich dzieci w Norwegii znajomi cudem odzyskali dzieci po 5 mies. Naszemu największemu barytonowi i basowi znanemu z Ari z Kurantem zabrali wnuka dzięki Bogu też dziecko odzyskali są już w Polsce. U Pani Jaworowicz był program o rodzinach w Polsce którym odebrano dzieci bo muszki owocówki latały vod.tvp.pl tutaj jest ten materiał ze Sprawy dla reportera. Moja znajoma też będzie w programie Jaworowicz opowie jak w Norwegii niszczy się rodziny zabierając dzieci na podstawie fałszywych donosów. Fundusze Norweskie i z Unii temu warto się przyjrzeć! Wie pani jaki jest najokazalszy budynek obok parlamentu w Oslo? ,,Fri Murene,, taki napis widnieje nad siedzibą Serdecznie panią pozdrawiam dziękuję za uwagę
Lech "Losek" Mucha
A tak bardziej dokładnie, to jakie słowa papieża Pani chodzi? Jakiś przykładzik? Cytacik?
lala
bardzo żałuję, że polskie media tak mało uwagi albo prawie nic poświęcają oficjalnym wypowiedziom obecnego papieża (nie pasuje?) - mówił w trakcie wizyty w Ameryce Łacińskiej wiele o roli kościoła współczesnego i przepraszał za wiele ofiar związanych z nawracanie "ogniem i mieczem" miejscowej ludności (tez nie pasuje?)
Lech "Losek" Mucha
A może sobie Pani woleć. Może sobie Pani na przykład woleć Hitlera od papieża ( podaję taki przykład, proszę nie traktować tego osobiście), ale nie może Pani tego swojego poglądu głosić, ani go propagować, bo faszyzm, jako ideologia zbrodnicza, jest zakazany. Sorry, taki mamy klimat! W latach dziewięćdziesiątych FBI weszło na farmę Waco w Texasie, opanowaną przez sektę pod przywództwem niejakiego Koresha. Zginęło wtedy w pożarze kilkadziesiąt osób. To jest przykład na to, że do dziś, niebezpieczni dla społeczeństwa ludzie są przez demokratycznie wybrane władze eliminowani, i to do spalenia żywcem włącznie. Tak samno było wtedy. Z tym że wtedy odbywał się proces, o stosunkowo wysokich standardach. I żeby przeżyć, wystarczyło tylko wyrzec się heretyckich przesądów... Ech, piękne czasy...
Lech "Losek" Mucha
Ad 1 - oczywiście. Ad 2 Kształtowanie etosu nie ma nic do rzeczy. Reguły oczywiście są takie same, niezależnie od czasu. Reguły meczów piłkarskich są takie same, ale każdy mecz jest niezależnym zdarzeniem, i w dodatku czasem sędzia sie myli. Stąd nie da się powiedzieć, że sędzia w jakimś konkretnym meczu Ekstraklasy w sezonie 98/99 się mylił, wskazując na podobną sytuację w meczy okręgówki z sezonu 89/90. Jeszcze jaśniej mówiąc, heretycy mogli być obiektywnym zagrożeniem dla cywilizacji łacińskiej, albo nie. Jeśli nie byli to można napisać, że mechanizm kształtowania prześladowań był podobny jak w przypadku Chreścijan w Rzymie. Ale najpierw trzeba wykazać, że nie byli. Bo jeśli byli zagrożeniem, to wtedy porównywanie do sytuacji w Rzymie jest bezcelowe. Podstawy logiki...
Izabela Brodacka Falzmann
Niezwykle cieszy mnie ten komentarz. Nie chodziło mi o nakłanianie do praktyk religijnych. To jest droga, którą musi każdy wybrać sam. Ale podobnie- nie znoszę głupoty. Powiem więcej - głupota mnie przeraża. Gdyby ludzie umieli myśleć i odczytywać znaki czasu nie byłoby hitleryzmu i stalinizmu.
lala
cytuje:' Inkwizycja broniła cywilizacji przez śmiertelnym zagrożeniem, jakim byli heretycy, na przykład albigensi." a może wolałabym albigensów, niz tych tzw. obrońców cywilizacji? i cóż to za obrońcy, skoro zgładzili tych, którzy mieli inne poglądy? cywilizowani tacy? nie zycze Panu znalezienia się na terytorium, gdzie w ramach obrony cywilizacji (np. panstwa islamskiego) morduje się każdego Innego....
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Komunizm to wulgaryzacja kultury chrześciańskiej, czyli kultury Zachodu. Z całościowego pełnego systemu komuniści wyjęli niektóre elementy odrzucając te z którymi były w tym systemie ściśle zazębione i wyszło im z tego g. Nie mogło wyjść nic innego. Cegła nie zastąpi katedry. Można się o nią co najwyżej podtknąć. Taką samą cegłą jest to co dzisiaj się wykluwa w umysłach ciasnych hedonistów, permisistów, genderystów, relatywistów itp
"Rzym uznawał Chrześcijan za zagrożenie, nie jest całkiem prawdą. Jeden z cesarzy, bodajże Tyberiusz, chciał - i są na to pisane dowody - włączyć Jezusa z Nazaretu w poczet bogów rzymskich, jako że tenże Jezus zmartwychwstał." jesli chodzi o logike i znajomosc histori to proponował bym Panu nie szarżowanie. 1. Problemem Chrześcijan w Rzymie nie była wiara w Chrystusa, tylko nieoddawanie boskiej czci cesarzom, podobny problem mieli Żydzi. A wiara w boskość cesarzy była podstawowycm ideologicznym czynnikiem jednoczącym świat Starożytnego Rzymu, plus prawo i podatki. 2. Nie ma znaczenia dla mechanizmów kształtowania etosu czy dzieje sie coś teraz czy tysiąc lat wcześniej. Reguły są te same. Przedstawic pokonanego jako ohydę, złodzieja, etc, w dodatku składajacego cześć diabłu. Ma to usprawiedliwić mordowanie, okradanie, gwałcenie, mało tego, jeszcze zarobić można odpust grzechów. Pański przyklad 2 x 2 jest kompletnie do joji, nie ma żadnego zastosowania, ot bełkot.
"Tymczasem chrześcijaństwo od początku wiedziało, że ludzi idealnych nie ma, nie było i nie będzie, a wszelkie mrzonki i wszelkie plany oparte na tej fikcji - są z góry skazane na niepowodzenie." Co Pan nie powie? Na tym forum paru ludzi deklarujących sie jako ludzie wiary, zapewniają że są wstanie za pomocą kopniaków i szafotu stworzyć społeczeństwo idealne.
"jestem prawicowcem" Jak widzimy pojęcie bycia prawicą na psy zaszło, skoro pan marchewka się za prawicę uważa.
Jabe
Na koniec powiem jeszcze, co ogólnie o tej checy sądzę: Tych kredytów nie brali biedacy. Ubogim kredytów nie dają. Przeciwnie, sporo wpływowych osób podwyżka franka uderzyła po kieszeni. Uruchmili znajomości, podnieśli larum, chcąc się z tego wykpić. Wyrok został wydany, lud ma wroga i żąda krwi. Czas jest wyborczy, żaden polityk nie zaprzeczy. Zasadą jest, że państwo może z polskim przedsiębiorcą zrobić, co chce. Każdy to wie. To, że ta plaga dopadła też banki, jest efektem panującej w Europie mody. To będzie miało długotrwałe konsekwencje. Bez szybkiego zysku nikt u nas nie zainwestuje – na dłuższą metę za duże ryzyko – tylko kombinatorzy nastawieni na łatwy pieniądz i ucieczkę. Tak to widzę.
Jabe
Nieistotne, czy ktoś widział te franki, czy nie – kwestia techniczna. Ewentualne majstrowanie przy kursie wymiany (spread), jest oczywiście nadużyciem, ale istoty samego kredytu nie zmienia. Wyraźnie słowo „lichwa” wyraża Pani stosunek do tych „produktów”, a nie ich własne cechy. Mają być zakazane, bo się Pani się kojarzą z praktykami znachorskimi. Taki kredyt ma być zakazany, bo ludzie są zbyt głupi, żeby wiedzieć, że kursy walut się zmieniają? To jest właśnie protekconalne traktowanie współobywatela! Zasadą jest, że umów się przestrzega, państwo zaś pilnuje ich dotrzymywania. To nie powinno zależeć od emocji, tak samo jak prawo drogowe. Kwestie prawne pominąłem. Nie mam ochoty ich drążyć, nawet jeśli prawo ma wpływ orzecznictwo. Zarówno pierwszy PRL, jak i PRL-bis są ufundowane na traktowaniu obywatela z góry. Wróciła sprawa walki z dopalaczami – kolejny przykład, że zasady zasadami, ale bat na złego musi się znaleźć.
Izabela Brodacka Falzmann
Indeksacja zastosowana przez większość banków przy tzw kredytach frankowych jest tworem tak wynaturzonym, że nie można przypisać jej cech waloryzacji przewidzianej w kodeksie cywilnym.Potwierdza to orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 1994 r(I CRN 90/94). Poza tym kredyty były brane formalnie w walucie obcej ale nikt tych franków nie widział. Bezprawie kredytu nie musi polegać tylko na lichwie, a na przykład na bezprawnej indeksacji. To co pisałam o lichwie dotyczy banków i para banków. Przed tymi praktykami też nikt obywatela nie chroni. To nie jest tak że ktoś może sprzedawać bezkarnie "produkt bankowy" albo jeszcze lepiej placebo czy truciznę jako lekarstwo na raka, a rynek wyeliminuje nieuczciwych uzdrowicieli. Można wprawdzie podejść do tego inaczej- jest to forma selekcji naturalnej i eliminowani są po prostu głupi. Podobnie można podejść do ruchu drogowego. Można jeździć bez żadnych przepisów , a życie samo wyeliminuje głupich, starych i niesprawnych. Jak w świecie przyrody.
JacBiel
Cytuje Pani, ale bez zrozumienia :-/ Nadal mała litera. Takie trudności z ortografią? Co do Pani ogólników, to ze smutkiem informuję Panią, iż całkowicie wpisuje się Pani w nurt lewackiej, totalitarnej ideologii, usiłując pozbawić podstawowych praw obywatelskich (wolność poglądów, prawo do publicznej dyskusji o kształcie państwa i ustroju) znaczną grupę społeczną, a mianowicie duchowieństwo oraz zwykłych ludzi - katolików, którym odmawia Pani możliwości konstytucyjnego wpływu na kształtowanie prawa. Dziękuję za to lewackie świadectwo betonowej, a nawet żelbetowej zatwardziałości.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję. Komuniści odbierali nam (to znaczy i ziemianom i chłopom też ) ziemię, mieszkania, a nawet przedmioty osobistego użytku. Teraz liberałowie tym handlują. Nowi władcy świata odbierają wolność w stopniu dotąd nieznanym. Roztkliwiano się (i słusznie) nad losem glebae adscripti, to znaczy przypisanych do ziemi. Dodajmy jednak, że pan sprzedawał wioskę z duszami i nikt tych dusz nie mógł wyrzucić na bruk. To nie znaczy, że bronię bezmyślnie tamtych stosunków własnościowych. Tyle, że zamiast glebae adscripti mamy teraz przypisanych do kredytów,których po latach spłat wyrzuca się na bruk dosłownie. Byłam świadkiem jak na rogu Hożej i placu Trzech Krzyży podczas eksmisji wyniesiono obłożnie chorą z łóżkiem na bruk i tak pozostawiono. Zabrało ją pogotowie. Kamienica została zburzona. Ta pani wylądowała zapewne w przytułku.
Lech "Losek" Mucha
Proszę się nie przyznawać do nadmiaru wiedzy, bo tym bardziej wstyd zastosować termin taki jak ludobójstwo w sposób nie uprawniony... Czy na tych studiach w USA i we Włoszech uczyli Panią do czego na przyklad nawoływali Albigensi? Czy dziś, gdyby ktoś sprobowal czegoś podobnego, to czy władza postąpiła by inaczej?
Do wpisu: Co by tu jeszcze...
Data Autor
Czcigodna Pani Izabelo, Komentuję z opóźnieniem, bowiem z opóźnieniem ostatnio czytam Pani (arcyciekawe i niemalże zawsze trafne!) wpisy. Chodzi o podatek katastralny. Warto poruszyć szerzej tę kwestię z dwóch powodów. Po pierwsze: samo jego wprowadzenie nie musi, a jedynie może doprowadzić do zubożenia, a nawet bankructwa wielu Polaków. Po drugie: do zubożenia i bankructwa rząd może doprowadzić bardzo łatwo BEZ wprowadzania podatku katastralnego. Dlaczego? Przyjmijmy, że Polak kupuje dom za 300 000 zł i ta kwota zostaje uznana za wartość domu przez urzędnika GeSta... przepraszam: Urzędu Gminy czy Miasta. Przy podatku 2% faktycznie jest to kwota ogromna, bo 6000 zł na rok. Ale przy już nie rozsądniejszym np. 0,5% kwota maleje już do 1500, a przy wartości 0,1% (który ja uznałbym za jedyny rozsądny i ludzki) to jedynie 300 zł. Dodajmy dla sprawiedliwości, że kwotę do 1000 zł można by unieść. Ale wracając do sprawy drugiej: obecnie funkcjonuje już podatek od nieruchomości nie będący katastralnym. Ogólnie rzecz biorąc jest on wyliczany na podstawie powierzchni domu, działki itd. (właśnie to "i tak dalej" będzie najważniejsze, ale dopiero za chwilę...). Obecnie wysokość podatku od metra kwadratowego domu mieszkalnego to dosłownie grosze. Ale przecież w każdej chwili Sejm może podnieść tę kwotę do 50 czy nawet 100 zł za metr kwadratowy. Załóżmy więc, że wspomniany wyżej dom za 300 000 zł ma 100 m2. Więc przy stawce pięćdziesięciozłotowej podatek wynosi już 5000 zł na rok! A co przypadku stawki stuzłotowej?... Jak widać, rabunek można przeprowadzić bez wprowadzania podatku katastralnego, przy zachowaniu obecnych przepisów. I jeszcze obiecane "i tak dalej": obecna stawka za budynek mieszkalny jest groszowa, natomiast stawka za budynki gospodarcze wynosi już ok. 5 zł/m2, a za garaże aż 7 zł/m2! Idiotyzm czy perfidia? Dlaczego aż tak słono karze się ludzi za posiadanie budynków nie będących mieszkalnymi? Czy garaż bądź komórka potrzebują więcej troski ze strony gminy niż dom?... Pozdrawiam serdecznie.