Otrzymane komantarze

Do wpisu: Trujące grzybki
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
miejmy nadzieje ze nowy rzad zajmie sie pilnie rowniez naprawa systemu edukacyjnego, tym bardziej ze wiadomo co trzeba zrobic. niestety nawet korzystne zmiany wprowadzone zaraz przyniosa dopiero pozytywny efekt po wielu latach. spustoszenia w poziomie edukacyjnym conajmmniej dwoch pokolen, bo dzieci rodzicow wychowane w pogardzie do edukcji tez beda mialy podobna filozofie zyciowa, sa nieodwracalne - i z takich zmian w Polsce napewno sa zadowolone panstwa dla ktorych Polacy stanowili konkurencje na rynku pracy kwalifikowanej. wyrugowanie matematyki z matury bylo zbrodnia przeciwko godnosci narodu ktoremu wyznaczonp role konsumentow papki ktora maja wytwarzac przyuczeni do prostych czynnosci Polacy w przedsiewzieciach biznesowych ubermeschow. mniemam tez ze lata nieistnienia obowiazkowej matematyki na maturze zbieglo sie z wejsciem w wiek matuarlny dzieci tych cwiercinteligentow ktorzy do tego haniebnego precedensu dopuscili. niestety teraz mozna bylo przywrocic matematyke na maturze tylko na zenujaco niskim poziomie bo i pewnie nauczyciele sie wykruszyli albo przekwalifikowali. selekcja negatywna do zawodu nauczyciela jest tez problemem od lat pozdrawiam Pania
Ta sama glupota spowodowała, że w szkole ma więcej do gadania proboszcz najbliższej parafii niż nauczyciel fizyki.
Izabela Brodacka Falzmann
Bez przesady- religia jest nadobowiązkowa i w tych lekcjach uczestniczą chętni. To nie religia wypchnęła fizykę z programów lecz głupota reformatorów.
lala
za to godzin religii ma o wiele wiecej... a potem wierzy zamiast wiedziec
Izabela Brodacka Falzmann
Jeżeli ktoś pomyli się co do wyboru klasy i będzie uczył się w klasie humanistycznej, to ukończywszy nauczanie fizyki i chemii na poziomie I klasy liceum nie ma szans nadrobić braków bez kosztownych korepetycji lub kursów. A przecież w wieku 15 lat trudno wybierać bez pomyłek.
Izabela Brodacka Falzmann
Dodajmy, że w liceach zostały zlikwidowane laboratoria. Uczniowie czytają opisy doświadczeń w podręczniku a na maturze (co ma posmak perwersji ) otrzymują do interpretacji tabelę cudzych ( albo wymyślonych) pomiarów i muszą imitować wyznaczanie jakiejś wielkości, sporządzić wykresy i przeprowadzić dyskusję błędu.I dziwić się potem, że studenci ściągają prace z internatu a naukowcy fałszują pomiary. Pomiar okazał się sprawą umowną, wirtualną.Jeżeli można go imitować na maturze- można potem w życiu.
Józef Skrzyszowski
Od problemów szkolnictwa jestem bardzo daleko. Ale dzięki Pani notce zrozumiałem dlaczego jest tak niski poziom ludzi, którzy legitymują się dyplomami wyższych uczelni. Mam nadzieję, że nowy minister posiada wiedzę równą Pani wiedzy. Dziękuję za naukę z poważaniem JAMS.
NASZ_HENRY
Obecnie obsolwent liceum (+ gimnazjum) ma w życiorysie jedynie 150 godzin fizyki gdy absolwent 8 letniej szkoły podstawowej miał 180 godzin nauki. Reszta jest zmyśleniem ;-)
Do wpisu: Skwerek w budowie
Data Autor
stokolesny
Szanowna Pani Izabelo Jak zwykle wspaniałe pióro wraz z celującymi wyrzutami wobec draństwa toczącego polską rzeczywistość, Z wyrazami Najwyższego Szacunku stokolesny
Izabela Brodacka Falzmann
Nieszczęściem współczesnych czasów jest fakt, że ludzie zamiast zająć się produkcją, pisaniem wierszy, sportem w nadziei na sukces (w tym finansowy) poszukują dotacji, grantów, subwencji. Gminy zatrudniają specjalistów od pisania "propozali" na które jest szansa wydębić jakieś pieniądze z UE. Potem te pieniądze trzeba wydać i co nieco dołożyć. Więc buduje się akwapark nad morzem ( Sopot Kamienny Potok) czy nad rzeką. Co gorsza idiotyczne preferencje UE wpływają na produkcję czy hodowlę. Dam przykład z dziedziny na której dobrze się znam. UE daje dopłaty na hodowlę ras rodzimych koni. W ten sposób dotowana jest hodowla hucułów. To bardzo miła rasa koników wszechstronnie użytkowych (czyli praktycznie zbędnych)o bardzo niskich wymaganiach życiowych. Jak to się mówi -zje miotłę brzozową i się naje. W związku z tym w Polsce rozkwitła hodowla hucułów bez innego uzasadnienia niż dopłaty. Gdyby dopłacano na szczury ludzie hodowaliby szczury.Ulgi podatkowe powodują, że na pozór rozsądni ludzie gromadzą jakieś kwity, studiują przepisy i tracą czas zupełnie bezproduktywnie. Dlaczego zatem się dziwimy, że naukowcy poszukują grantów? To nie są szemrane interesy, tak się obecnie toczy świat. Na płocie pewnego instytutu wisi baner, że instytut ten pozyskał wiele milionów na " materiał ludzki". Wykluczając zakup zwłok ( inna branża) oznacza to, ze kasa będzie wydatkowana na obozy integracyjne dla studentów i kadry. To bardzo miłe rozrywki ale jak świat światem ludzie rozrywali się na własne konto i dobrze im to szło.
Jeśli jakiś profesor, docent etc. wchodzi w brudne interesy, to nie jest naukowcem, ale uczonym naciągaczem (czyt. szmaciarzem), ot co.
NASZ_HENRY
Dla naukowca grant to grunt, dla burmistrza grunt to grant ;-)
Do wpisu: Zło demoniczne i banalne
Data Autor
ant.an
"Ryży doczekał się naukowego opisu.
Anka Murano
Doskonały tekst. Przeczytałam jednym tchem! Psychopaci mogą być bardzo sprawni w działaniu, bo - pozbawieni empatii - nie znają niepewności, wyrzutów sumienia itp. Polecam zaliczaną już dziś do klasyki, mrożącą krew w żyłach dokumentalną opowieść Trumana Capote'a 'Z zimną krwią'. Dogłębne studium chorych umysłów.
Do wpisu: Żabia perspektywa
Data Autor
lala
może i lepiej, ze te świeczki sa, może ktoś postawi je tez na grobach ofiar pogromu we Lwowie
Marcin Gugulski
:-)
Kto by pomyślał, że w Poznaniu prawie jak w Grodnie. Na grobach czerwonoarmiejców świeczki w Dzień Zaduszny. Na nic propaganda, miejski ludek jak głupi był, tak głupi jest. Nadzieja, że po paru latach tz polityki historycznej coś się w tej materii zmieni. Przy okazji. Jak Pani, może tak Ukraińców traktować. Słowa o Niebiańskiej Sotni nie napisać , ale dziewki i młodzieńców lwowskich naciągających naiwnych wypominać.
Izabela Brodacka Falzmann
Białoruś jest dla mnie przykładem zdumiewającego zjawiska, że ludzie nie chcą znać prawdy i wolą posługiwać się stereotypami. Przecież Białoruś jest tak blisko i tak łatwo tam pojechać. Wizę można otrzymać meldując się w hotelu, ceny są niskie, jeziora krystalicznie czyste, w lasach pełno grzybów. Można na własne oczy zobaczyć jak tam żyją ludzie i można z nimi rozmawiać. Wbrew obiegowym opiniom nie boją się mówić i nikt ich nie nęka. Nękani są być może zawodowi rewolucjoniści w Mińsku , którzy chcą sprowadzić na Białoruś obcy kapitał i wszystkie kłopoty z jakimi boryka się teraz UE. Co to za problem wsiąść w samochód i pojechać na wycieczkę. Ale ludzie wolą wierzyć, że w krzakach czyhają rezuni z nożem w zębach którzy odbierają samochody. Słyszałam te bzdury wiele razy z ust znajomych gdy przyznałam się, że w tym roku w lipcu pojechały na Białoruś trzy starsze panie , jedna młoda i dziewczynka. Jeździłyśmy terenowym samochodem po zapadłych dziurach.Czułyśmy się o wiele bezpieczniej niż w Polsce.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie wiem czy wypada się chwalić, ale głosowałam na Pana, gdyż poza innymi zaletami rozumie Pan Warszawę. Też dziękuję za Pana teksty.
Izabela Brodacka Falzmann
To dla mnie bardzo krzepiące, że nie jestem sama. Zdarzało mi się, że podczas patriotycznych spotkań, gdzie sporo jest niestety tromtadracji zarzucano mi obecnie starczy sentymentalizm. Pamiętam że było tak gdy ośmieliłam się wyrazić zgorszenie stylem w jakim tak zwany "szeroki świat" zareagował na pokazową akcję zamordowania Bin Ladena. Oczywiście nie zmieniłam zdania lecz nauczyłam się nie wypowiadać publicznie na podobnie drażliwe tematy. We Lwowie ucieszył mnie Wildstein cytując Gombrowicza: " Im mądrzej tym głupiej". To nie jest zarzut pod adresem prelekcji, które były faktycznie na bardzo wysokim poziomie. To przeświadczenie, że ci zwykli, żywi ( jeszcze) ludzie na ulicach są zakładnikami różnych polityk, na które nie mają najmniejszego wpływu, a za które płacą życiem.
Marcus Polonus
Nie jest Pani sama - na takie sprawy zawsze patrzyłem i będę patrzeć z "żabiej perspektywy" - albowiem tylko tak należy na nie patrzeć, jeżeli pragnie się cokolwiek zrozumieć, pozdrawiam serdecznie.
gorylisko
zapomniałem... dziękuje Pan Izabelo... za możliwośc bycia bliżej prawdy o rzeczywistości (Białorusi)
gorylisko
w rzeczy samej...sam cykl o Białorusi... kazał mi zmienić zdanie o "pryncypiach"... i wciąż mam wątpliwości co do tzw. prawicowych mediów w kwestii Białorusi właśnie... bo główny ściek to oszyści do kwadratu...nawet jak datę podaja to wole upewnić się na stronie Greenwich...
Marcin Gugulski
Lektura Pani tekstów zawsze daje do myślenia. Dziękuję.
Izabela Brodacka Falzmann
Tekst drukowany w Warszawskiej Gazecie