Otrzymane komantarze

Do wpisu: Historyczna szkoła Geremka
Data Autor
wielkopolskizdzichu
"Takim faktem literackim i to z annałów literatury ubeckiej jest historia pogromu w Kielcach." Rzadko to mi się zdarza, ale tym z większą przyjemnością zgadzam się z Panią. Historia pogromu kieleckiego to fakt literacki. Bo jakże mieszkańcy Kielc gotowi byliby do takich podłych czynów. Wszak wychowani przez długie lata w miłości do bliźniego bez względu na wiarę, raczej gotowi byli oni przytulić do serca Żyda. Samo podejrzenie, że Polak mógł pomyśleć, że Żydzi porywają dzieci by sporządzić z nich krwawą kiszkę jest niedorzeczne.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję za wspaniałe w wyczerpujące uzupełnienie.Nie wolno frymarczyć historią niezależnie od dobrych intencji. Frymarczenie historią odgrywa rolę merdania ogonem albo odsłaniania podbrzusza u psa ( przepraszam za to porównanie, ale znam lepiej język ciała zwierząt niż ludzi). Duży pies nie musi szczekać, ani warczeć, ale nie pozwoli sobie wyjadać z miski. Znałam takiego, który bezgłośnie odsłaniał wspaniałe, białe kły i to wystarczało. Nikogo nie gryzł. Wracając do historii. Nie da się stworzyć historii synkretycznej. Ten kto nie wierzy niech spróbuje opisać synkretycznie rozwód znajomych. Nie znaczy to jednak, że mamy zapominać o naszych ofiarach i męczennikach na Wołyniu. I nie znaczy to, że mamy przyjmować na swoje barki cudze winy. Doceniam znaczenie słynnego listu biskupów: " Przebaczamy i prosimy o przebaczenie". Mój ojciec, więzień karnej kompanii w Oświęcimiu, jedna z kilkunastu osób na świecie, która przeżyła tę kompanię powiedział wówczas:" nikt mnie nie zapytał czy przebaczam i zobaczycie, że skończy się to tak, że historycy stwierdzą, że to my trzymaliśmy Niemców w obozie za ratowanie Żydów". Wiele się nie pomylił.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję za wspaniałe w wyczerpujące uzupełnienie.Nie wolno frymarczyć historią niezależnie od dobrych intencji. Frymarczenie historią odgrywa rolę merdania ogonem albo odsłaniania podbrzusza u psa ( przepraszam za to porównanie, ale znam lepiej język ciała zwierząt niż ludzi). Duży pies nie musi szczekać, ani warczeć, ale nie pozwoli sobie wyjadać z miski. Znałam takiego, który bezgłośnie odsłaniał wspaniałe, białe kły i to wystarczało. Nikogo nie gryzł. Wracając do historii. Nie da się stworzyć historii synkretycznej. Ten kto nie wierzy niech spróbuje opisać synkretycznie rozwód znajomych. Nie znaczy to jednak, że mamy zapominać o naszych ofiarach i męczennikach na Wołyniu. I nie znaczy to, że mamy przyjmować na swoje barki cudze winy. Doceniam znaczenie słynnego listu biskupów: " Przebaczamy i prosimy o przebaczenie". Mój ojciec, więzień karnej kompanii w Oświęcimiu, jedna z kilkunastu osób na świecie, która przeżyła tę kompanię powiedział wówczas:" nikt mnie nie zapytał czy przebaczam i zobaczycie, że skończy się to tak, że historycy stwierdzą, że to my trzymaliśmy Niemców w obozie za ratowanie Żydów". Wiele się nie pomylił.
NASZ_HENRY
Dlaczego prawda o niemieckiej zbrodni w Jedwabnem nie może się przebić do polskiej opinii publicznej? W 1941 r w okolicach Łomży trwała akcja Gestapo i Einsatzkomand SS (szerzej o tym w tekście Thomasa Urbana pt. „Poszukiwany Hermann Schaper”, „Rzeczpospolita”, 01.09.01 Nr 204). Szlak morderców: w końcu czerwca Wizna, 5 lipca Wąsosz, 7 lipca Radziłów, 10 lipca Jedwabne, w sierpniu (bez dokładnej daty) Łomża, około 22 sierpnia Tykocin, 4 września Rutki. Masowe mordy na Żydach miały miejsce w wielu innych miejscach. 27 czerwca 1941 r. batalion policji niemieckiej dokonał pogromu Żydów w Białymstoku zabijając w domach i na ulicach około 2.000 Żydów, z tego, około 800 – 1000 spalił żywcem w synagodze białostockiej. Technika dokonywania masowych mordów poprzez palenie żywcem dużych grup ludzi wewnątrz zabudowań była najprawdopodobniej elementem szkolenia oddziałów SS (przynajmniej Einsatzkomand), na co wskazuje wysoka liczebność zbrodni tego typu. Po 1939 jeszcze niejednokrotnie staroniemiecką (a nie – staropolską) tradycją palono ludzi żywcem: Zbrodnia w Ciepielowie 1942, “4. VII. 1943, Bór Kunowski – 43 osoby spalono żywcem w stodole za udzielanie pomocy oddziałowi partyzanckiemu, składającego się głównie z Żydów, którzy uciekli z getta.”;”VIII. 1944, Sasów – za udzielanie pomocy około 100 Żydom ukrywającym się w pobliskich lasach, Niemcy zamordowali i/lub spalili żywcem wszystkich mieszkańców wsi, pilnując, by nikt nie uciekł z płomieni.”, 18 V 1943 roku w Szarajówce Niemcy spalili żywcem 58 osób, zastrzelili 9 i zniszczyli całą wieś., Zbrodnia w Podgajach – SS-mani spalili żywcem jeńców z 3. pułku piechoty 1 Dywizji WP. Gardelegen – 13 kwietnia 1945 Niemcy (jednostka SS) spalili żywcem w stodole 1016 osób, więźniów obozu koncentracyjnego. Dlaczego Polacy dziś nie wiedzą nic o tych zbrodniach? Bo to jest ta historia, której Polaków nikt w III RP nie chce uczyć. Polacy mają przepraszać za Jedwabne. Mają uznać zbrodnie SS i Gestapo za własne zbrodnie ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Te zdjęcia nie są sprzeczne z relacją pana Kazimierza. Pokazują karuzelę nieczynną pod murem. Po kilku dniach została wywieziona. Gdzie są te tłumy bawiące się przy akompaniamencie skocznej muzyki? Gdzie są te powiewające spódnice dziewcząt? Miłosz jako poeta miał prawo zmyślać, ale zmyślenie nie może być traktowane jako prawda. Co do pogromu kieleckiego nie ma już dzisiaj w zasadzie wątpliwości, że był dziełem UB. Śledztwo w Jedwabnym zostało przerwane. Należy je dokończyć. Każde wyniki rzetelnego śledztwa należy honorować.Nie można jednak traktować poważnie zmyśleń dziennikarzyny, bez warsztatu historycznego, donosiciela z czasów marcowych. Mogłabym tej słabości mu nie wypominać,( był zwykłym tchórzem) a nawet przebaczyć gdyby skorzystał z okazji żeby milczeć w kwestii go przerastającej. Kiedyś tak powiedział Chirac o Polakach i moi znajomi z Francji bardzo czuli się obrażeni, a ja nie. Jeżeli ma się mówić bzdury lepiej milczeć. A przede wszystkim nie wolno frymarczyć pamięcią historyczną.
lala
są zdjęcia: google.com jedno z wielu.... o kieleckim pogromie pamięta wielu starszych mieszkańców miasta i okolic.... polecam: prof. Szaynok - jej publikacje chyba są w tej materii najbardziej wyczerpujące i takie wspomnienie (jedno z wielu): Alina Maroglis-Edelman, Tego, co mówili nie powtórzę
Izabela Brodacka Falzmann
lekarz zapisujący mi pigułki na nadciśnienie powiedział:" przede wszystkim się nie wk...". Przekonał mnie tym, że jest dobrym fachowcem. Ale jak się zastosować do jego zalecenia? Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak to pośmiertne zwycięstwo Stalina i Goebbelsa. Ten stan świadomości tak zwanej inteligencji. Romand Zimand nazywał ich wykształciuchami tak tłumacząc termin Sołżenicyna "образованщина". Zimand też należał do pryszczatych ale gdy dojrzał bardzo się tego wstydził. W jawnym przeciwieństwie do Geremka i choćby Kołakowskiego.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dobrze, że Pan przypomniał i uściślił okoliczności utworzenia tego skandalicznego terminu. To własnie nasza historia najnowsza, która będzie wkrótce mniej znana niż czasy opisywane przez Kadłubka. Na szczęście w jego czasach nie było prasy.
Izabela Brodacka Falzmann
Marcin Zaremba oparł swoją książkę " Wielka trwoga" na dokumentach takich jak prywatne listy, wspomnienia i pamiętniki. Bardzo ciekawa metoda historyczna. Niektórzy mają zastrzeżenia do Zaremby, bo nie jest z ich bajki. Ale książkę i metodę trzeba docenić. Nasuwają mi się dwie refleksje. Po pierwsze nie istnieje historia synkretyczna. Nie da się uzgodnić stanowisk dwu walczących kiedyś stron. Po drugie nie wolno frymarczyć pamięcią nawet ze szlachetnych pobudek.
Genetyczny, Endogamiczny, Rasistowski,Ezoteryczny Macher inaczej Efraimiczna Kanalia ma w Polsce niestey wielu wyznawców i srebrnikowych propagatorów, do których ostatnio w Kielcach, Jedwabnem i tzw. sejmie RP dołączyli pad czyli zięć nibypoety korncośtam i polskojęzyczni posłowie popis-u. Panie Izabelo jest Pani jak zawsze Wielka. I tylko prawdy żal, że jej u innych, tych na wysokich stanowiskach publicznych tak bardzo brak.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
My urodzeni i wychowani w PRLu nawet nie zdajemy sobie sprawy jak daleko zaszedł proces atrofii kręgosłupa i szacunku dla siebie w elitach. Prawda czy kłamstwo - nie ma znaczenia, żadnego progu, swobodne ślizganie się przez granicę wte i wewte. Geremek-protoplasta wzór dla inteligencji postępowej cały był z tego, jak Michnik, na widok którego z krzykiem ludzie prawi wyskakują przez okno, wzorem dla kiwaczy podwórkowych spod znaku Tuska, Kijowskiego, Schetyny, Grupińskiego, Halickiego i Kopacz. GRA - to jest to co rozpala kolejnych spetrufikowanych kierwińskich adeptów tej miazgi. Związek z rzeczywistością w ich grze jeśli jest to przypadkowy. Gra bez zasad inteligencji postępowej wciąż się toczy. Wielkie pośmiertne zwycięstwo systemu zniewolenia Lenina-Stalina.
gorylisko
czy byłaby mozliwość zebrania wspomnień świadków tamtych dni ? powiedzmy, zebranie listów, skatalogowanie ich a następnie opublikowanie w formie pracy...książki, strony, prezentacji multimedialnej...
gorylisko
i żeby było ciekawiej, pewien sędzia rzepolący pisał i wypocinach grossa jako o pracy bazujacej na wyjatkowo dobrym warsztacie... to chyba jakiś żart ale podobno pochwałi grafomańskie makabre sf w/w grossa... czy o ni wszyscy nie mają jakiegos skrzywienia ?? jak zwykle Szacunek dla Szanownej pani od człekokształtnego... dodatkowo wkur... zdenerwowanego bo cały dzień pewne sprawy z komputerami i z siecią nie ruszyły z miejsca... i nie mam pomysłu... mimo wszystko kłaniam się nisko Szanownej Pani...
Anonymous
Sam nie pamiętałem, ale godne zapamiętania są okoliczności, w których pojawiło się pojęcie faktu prasowego: "Czy ktoś jeszcze pamięta skąd się wziął fakt prasowy? To wynalazek Bronisława Geremka na usprawiedliwienie swojego kłamstwa, na którym został przyłapany -cytował oburzające wypowiedzi ministra Zalewskiego w czasie wizyty w USA, nie wiedząc, że wizyta została w ostatnim momencie odwołana i minister w ogóle tam nie pojechał, zatem nie mógł wypowiedzieć tych oburzających słów. Nic nie szkodzi, stwierdził wstrząśnięty, lecz nie zmieszany Geremek, wszak odnosił się do faktu prasowego. Znaczy, skłamała juz uprzednio Wyborcza, zatem on juz może spokojnie to kłamstwo cytować i budować na jego podstawie wielopiętrowe teorie polityczne." - napisał Seawolf. Źródło: niepoprawni.pl To też kawałek historii. I ostentacyjne określenie stosunku do prawdy pewnej grupy politycznej.
Izabela Brodacka Falzmann
Czytałam tę notkę i pomyślałam sobie, że coś jest na czasie, w atmosferze, że ludzie niezależnie od siebie to poruszają. Serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak ale ich nikt nie policzył i nie opisał. Natomiast jako fakty traktuje się kiepską literaturę PF w wydaniu Grossa.
NASZ_HENRY
Fakty to łuski i kule z niemieckich karabinów maszynowych zakopane we wzmiankowanej sdodole ;-)
NASZ_HENRY
Historia jest tylko propagandą polityki. Geremek, Gross i Kołakowski stosowali tylko praktycznie wytyczne z Talmudu ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ciekawy jest podział na tych dobrze różne rzeczy pamiętających i nie pamiętających. Na przykład Leszek Kołakowski urodził się podobno w 1927 roku w Radomiu. W czasie powstania w getcie miał kilkanaście lat i mieszkał u Sendlerowej. Sendlerowa też "zapamiętała" karuzelę. Przykro mi ale bardziej ufam ojcu, który był człowiekiem wyważonym, przeżył karną kompanię w Oświęcimiu, do życia miał stosunek filozoficzny i nie angażował się w dyskusje inspirowane politycznie. Był po prostu po stronie prawdy ale mówił o niej obiektywnie, bez emocji. Jeszcze kilka lat temu śledztwo w sprawie Kielc czy Jedwabnego mogłoby opierać się na żyjących świadkach. Z roku na rok będzie trudniej ustalić fakty. Fakty w dosłownym sensie tego słowa, a nie fakty prasowe ukute na zamówienie.
xena2012
pamietam ,że pan Bartoszewski wiele lat temu mówił w telewizji,że nie było czynnej karuzeli w pobliżu getta i to od poczatku wojny.Później po latach zadziwiająco zmienił zdanie o 180 stopni.
Do wpisu: Czekam na Polexit
Data Autor
lala
to życze powrotu do "pańskiej Polski" - i wielu zwolenników takiej "dobrej zmiany"
wielkopolskizdzichu
"Jedni czekają na wypłatę zasiłku, inni konsumują ośmiorniczki." To są ci sami. Baby-oktopus na winie to pożywienie biedoty.
Drogi Cassiodorusie, Największym problemem jest to, że "rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy", jak powiedziała baronessa Thatcher, jedynie te, które nam zabierze. A więc przedsiębiorcom również. Najczęściej tym najmniejszym, bo wielcy i tak uciekną. Osobiście życzę obecnemu rządowi jak najlepiej, ale drżę o stan budżetu po zbilansowaniu wydatków bieżącego roku. Może być naprawdę nieciekawie. Oczywiście 500+ jest chyba najlepszym ze wszystkich dawanych obecnie zasiłków i demoralizuje najmniej - co najwyżej kilka procent menelstwa, które "narobi" dzieci dla kasy. Dlatego największym, moim zdaniem, problemem będzie uzyskanie pieniędzy na ten program. Pozdrawiam serdecznie.
1. Polska w UE daje wiele możliwości... Jedni czekają na wypłatę zasiłku, inni konsumują ośmiorniczki. Jedni latają raz w tygodniu do Paryża do fryzjera (jak ongiś niezapomniana Stanisława G.)inni na fryzjera nie mają. Paryż nadal jest piękny(podobno), szkoda że tak niewielu może go zobaczyć... 2.Gwiazdy i owszem, symboliczne. Szczególne podoba mi się interpretacja, dotycząca 12 plemion Izraela... Na pasach żołnierzy Wehrmachtu a nawet policji RFN do końca lat siedemdziesiątych również widniała symboliczna dewiza "Gott mit uns". Co ma piernik do wiatraka? 3. Póki Unia nie rozprawi się z obezwładniającą ją dyktaturą lumpenliberolewactwa, wspierającego neobolszewicką Rosję i bolszewicką idee rewolucji światowej, póty "polska chata z kraja". Dla Pani Izabeli niskie pokłony z wyrazami niezmiennego szacunku.