Otrzymane komantarze

Do wpisu: Minimalne zadania państwa
Data Autor
Anonymous
Właśnie jesteśmy w trakcie sprawdzania utopii socjalizmu z ludzką twarzą, inaczej zwanej "trzecią drogą". To nadal jest realizacja idei Marksa tylko ubogaconych marksizmem kulturowym i ekonomią Keynesa ściśle powiązaną z kreowaniem pieniądza. Obecny rząd aktywnie w tym uczestniczy. Dostał możliwość rządzenia pod tym warunkiem skoro utrzymuje radykalny kurs lewicowy. I dostał możliwość rządzenia bo możliwości eksploatacji Polski przez lewicę internacjonalistyczną z PO wyczerpały się. To jest płodozmian. Za tym stoi chyba jakiś Wielki Oracz albo ktoś taki. Te metody rządzenia zostały sprawdzone w Europie Zachodniej. Widać do czego to prowadzi. Po II wojnie światowej rządziła chadecja z socjalistami na zmianę. "Dobra zmiana" jest na lewo od tamtej, rzekomo prawej. W USA też na zmianę dwie lewice, jedna mniej lewa żeby uchodzić za bardziej prawą - stygmatyzowaną w mediach jako głupia, brzydka i zła, na wypadek gdyby elektorat się pogubił. Wyścig "dobroci" po równi pochyłej.
Izabela Brodacka Falzmann
Jeżeli jedyną zaletą liberalizmu jest, że nie zrealizowano jak dotąd jego skrajnej wersji, a może nie da się jej zrealizować, chętnie się zgadzam. Do socjalizmu też nie tęsknię, szczególnie w jego wersji już sprawdzonej. Czy koniecznie trzeba sprawdzać na własnej skórze wszelkie utopie? Może by tak na szczurach albo królikach?
Izabela Brodacka Falzmann
Od Bretton Woods świat się zmienił-nie koniecznie na lepsze. Chętnie do tego wrócę mając tak dobrze znających te sprawy dyskutantów. Zadam tylko retoryczne pytanie: Jak jest możliwy pieniądz zaufania gdy nikt już nikomu nie ufa?
Izabela Brodacka Falzmann
Profesora Knappa trochę tłumaczy, że urodził się przeszło 100 lat wcześniej niż ja, a trochę obciąża, że ja tworzyłam swoje teorie mając niespełna 5 lat a on o kilka lat więcej. A poważnie - bardzo byłabym zainteresowana taką dyskusją.
Izabela Brodacka Falzmann
Podpisuję się pod ostatnim zdaniem- jeżeli można.
Izabela Brodacka Falzmann
Wolałabym mniej emocji i więcej rzeczowości. Faktycznie liberałowie są za ochroną umów, nawet tych niekorzystnych dla obywatela.Nie bardzo mam czas i ochotę na studiowanie dzieł wszystkich Waszego guru JKM ale mam gdzieś zbiór wycinków z jego mądrości i postaram się je znaleźć i dosłownie zacytować. Nie potrzebne będzie żadne przejaskrawianie, mówią same za siebie.
mjk1
Bardzo rozsądna i wyważona wypowiedź.
mjk1
Akurat dość uważnie czytałem nie tylko Knappa. Ty jak widać chyba mniej uważnie. Można to jednak bardzo łatwo sprawdzić Gibonku ukochany. Po pierwsze wprowadzenie Ojro nie jest przykładem na słuszność teorii Knappa, jednak polityka EBC od pewnego czasu już jak najbardziej tak. Wiesz od kiedy i dlaczego? Przed ojro była jednak inny „pieniądz”, który sprawdził się w praktyce i potwierdził słuszność teorii Knappa. Wiesz kiedy funkcjonował i „jak miał na imię” ten pieniążek? Złoto w czasie pokoju i funkcjonowania w tym okresie gospodarki, nie ma znaczenia. Ma tylko i wyłącznie znaczenie w razie konfliktu zbrojnego, ale to każde dziecko wie, więc nawet nie zapytam, czy wiesz dlaczego. Zgadzam się też jak najbardziej z Twoim twierdzeniem, że Tatuś szanownej Pani miał sporo racji. Sporo nie znaczy jednak, że miał całkowitą rację. Przez tysiąclecia obowiązywała zasada, że kto nie pracuje ten nie je. Przez cały czas obowiązywania tej zasady, racja była po stronie Tatusia autorki. W pewnym momencie jednak zasada ta przestała obowiązywać i nie obowiązuje do dzisiejszego dnia. Wiesz Gibonku od kiedy i dlaczego? Żebyś błędnie nie szukał, podam Ci, że tego nawet Knapp nie przewidywał w swoich rozważaniach Mam nadzieje, że tym razem nie wyłgasz się stwierdzeniem, że nie chce Ci się ze mną gadać. Pozdrawiam.
az
zakres wolności jednego człowieka ograniczany jest przez wolność innego. Zadaniem społeczeństwa jest regulowanie tej sytuacji. Stąd zasady obowiązujące w każdej jednostce społecznej, od rodziny, grupy dzieci na podwórku, czy też od epoki kamienia łupanego (że nie wspomnę o zwierzętach i to niekoniecznie tylko stadnych). Co innego filozofia lberalna (tym niech zajmują się filozofowie i tylko i wyłącznie oni), a co innego stosowanie "liberalizmu" w praktyce- tutaj chodzi wyłącznie o usunięcie jednej grupy (np. interesu) i zastąpienie jej inną grupą. Czyli o forsę i władzę. Ponieważ w społeczności ludzkiej (i nie tylko) jest zbyt wiele niewiadomych, nie jest możliwe ustanowienie modelu, który obejmowałby wszystkie sytuacje, a każdy ideowy radykalizm nie sprawdza się w praktyce.
gorylisko
to pan chyba nieuważnie czytał knappa... jakby nie patrzeć ojro jest przykładem jego teorii no i czy złoto się zdezaktualizowało ? moim zdaniem ojciec szanownej pani miał sporo racji...
Jabe
By zdyskredytować czyjeś stanowisko, wystarczy je przejaskrawić i przeinaczyć. Czymś takim jest wmawianie, że liberalizm polega na przyjęciu, „że w życiu społecznym suma zła daje dobro, a [...] nieprawości składają się na doskonale funkcjonujący mechanizm społeczny.” Zasada „chcącemu nie dzieje się krzywda” bierze się z akceptacji wolności ludzkiej. Nie dotyczy ona dzieci („dziesięcioletnia dziewczynka”), ani nie oznacza zgody na dowolne zachowania w obszarze publicznym („ktoś chce skoczyć z tarasu Pałacu Kultury”). Z tego też powodu nie wolno jechać pod prąd, gdy ktoś ma taki kaprys. Owszem, wolny człowiek ma prawo sprzedać kamienicę za grosz, ale samo pojęcie sprzedaży oznacza zawarcie umowy. Umowa jest zawarta, gdy obie strony znają jej warunki i się na nie godzą. Gdy dojdzie do transakcji, w której zachodzi rażąca dysproporcja wartości wymienianych dóbr, można się domyślać oszustwa. Zwracałem już Pani na to uwagę – jak widać bezskutecznie. Nie jest prawdą, że liberalizm zakłada, że niewidzialna ręka rynku wyeliminuje oszustów. Nadużyciem jest twierdzenie, że liberałowie chcą pozostawienia im pełnej swobody działania. Jest przeciwnie – ochrona umów jest uważana za jeden z filarów. Liberalizm nie jest doktryną gospodarczą, ani systemem wierzeń. „Niewidzialna ręka rynku” jest zaledwie zjawiskiem, występującym w sytuacji, gdy ludzie są wolni. W dziedzinie gospodarki, liberalizm, podobnie jak socjalizm, został sprawdzony w praktyce i, w przeciwieństwie do niego – działa. W demokracji jednak socjaliści korzystają ludzkiej ułomności – ludzie lubią dostawać coś cudzym kosztem. Zwracałem już Pani na te rzeczy uwagę, więc nie może być mowy o pomyłce. Powtarzanie kłamstw jest po prostu nieuczciwe. Dodam jeszcze, że po odrzuceniu zbrodniczych ideologii XX wieku, myślenia społecznego bynajmniej nie zdominował liberalizm. Na zachodzie dominowała chrześcijańska demokracja i jawni socjaliści. U nas, po oficjalnym upadku komunizmu, co prawda do głosu doszły partie afiszujące się jako liberalne, ale dalekie od niego w praktyce. Choćby KLD, które specjalizowało się we wprowadzaniu pozwoleń i podatków.
mjk1
Szanowna Pani. Z uwielbianiem liberalizmu jest dokładnie tak samo jak z hasłem o pracy w okresie socjalizmu czyli: …czy się stoi, czy się leży, dwa patole się należy”. Wszyscy to powtarzali na okrągło, gdy jednak kogokolwiek zapytano indywidualnie, czy zdarzało mu się leżeć w pracy, nikt się nie chciał przyznać. Wszyscy przychodzili do pracy leżeć i wypoczywać a Polska Ludowa, jaka by nie była, budowała się sama. Podobnie jest z liberałami, wszyscy mówią o liberalnym raju, tylko nikt nie chce w nim mieszkać. Jest okres wakacyjny i często mam okazję do rozmowy z emigrantami przebywającymi w kraju na wakacjach. Każdemu zadaję pytanie czy ma zamiar wrócić. Jeżeli nic się nie zmieni to nie. Dlaczego? Każdy odpowiada prawie identycznie. Pracować trzeba wszędzie, tam jednak za tę samą pracę można godniej żyć. Co jednak najważniejsze, gdy zdarzy mu się stracić pracę, ma gwarancje Państwa, że nie wywalą go z mieszkania i nie będzie zmuszony szukać pożywienia w śmietnikach. A zwolennicy liberalizmu na okrągło powtarzają, że penetracja śmietników jest mobilizująca a socjalizm wszystkich rozleniwia i UE najlepiej rozwalić. Dlaczego więc wszyscy tam jadą? Masochiści jacyś? Jeżeli chodzi o Pani marzenia, to muszę napisać, że ojciec niewątpliwie niezwykle rozsądny i zrównoważony nie miał racji. Problem Pani marzeń już w XIX wieku rozwiązał rektor Uniwersytetu w Sztrasburgu profesor Georg Friedrich Knapp. Co najważniejsze, jego teoria, w przeciwieństwie do marksistowskiej, sprawdziła się w praktyce. To jednak temat na osobną dyskusje i na pewno nie z tutejszymi liberałami. Pozdrawiam Panią.
Anonymous
Dzień Dobry! W imieniu nożyc i ich prawa do brzęczenia pozwolę sobie zwrócić uwagę, że nie ma cienia możliwości aby zaistniały skrajności liberalizmu a tymczasem kurs z socjalizmu w stronę jego skrajności trwa. W wymienionych rzez Panią przykładach są skrajności sprowadzające rzecz do absurdu (pijak pod prąd czy kradzież w majestacie bezprawia, czyli dom za 50zł) zbyt jawnie aby uznać je za skuteczny argument. Strona PiSowska idzie na twardy kurs z cywilizacją łacińską w imię haseł lewicy międzynarodowej a tradycję, historię i flagę używa instrumentalnie. Za "No pasaran" obozu władzy konsekwencje poniesie Polska. Odpowiedzialności się nie boją bo ufni są, że historię napisze obóz POPiS.
Do wpisu: Zielono mi
Data Autor
Jabe
Zieloni lubią zielone.
Jabe
Pan skrytykował kolektyw pani Izabeli, pani Izabela skrytykowała Pański kolektyw. Nie musiał Pan osobiście strzelać, wystarczy zaliczenie do odpowiedniego kolektywu.
wielkopolskizdzichu
Nie przypominam sobie bym strzelał komuś w tył czaszki, ani bym wielbił Stalina. Jeśli Pani dostatecznie dobrze zna historię to wie Pan, że na początku nazywa się kogoś gnidą, łatwiej go później zatłuc, na przykład z okrzykiem Śmierć Wrogom Ojczyzny.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie wolno na własnym podwórku usunąć przeszkadzającego drzewa. Ale dziecko wolno " usunąć".
Izabela Brodacka Falzmann
lewak, ubek, żydokomuna to określenia przysługujące tylko ludziom. Żadne zwierze nie strzelało nikomu w tył czaszki ani nie wielbiło Stalina.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też nie wierzę i dlatego nigdy nie płacę na żadne stowarzyszenia. Robię to co trzeba sama. Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Wiele lat życia spędziłam na wyścigach gdzie byłam tak zwanym jeźdźcem amatorem. Tego czego się tam nauczyłam wystarczy za akademię rolniczą. Nauczyłam się też zimnej krwi i stanowczości. Od tego często zależało czyjeś życie. Konie wyścigowe to nie koniki na biegunach.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo lubię zwierzęta i na własny rachunek ratowałam i leczyłam różne przybłędy. Nie ma w tym żadnej logiki ale to moje prawo. Mam prawo być sentymentalną idiotką i wydawać swoje ciężko zarobione pieniądze na pieski i kotki. Zamiast na wódkę i papierosy. Gorzej jest gdy ktoś nie rozumie praw przyrody i chce arbitralnie wymyślone zasady narzucać innym. A najgorzej gdy czerpie z tego zyski często szkodząc zwierzętom. Ochrona przyrody jest z zasady słuszna. Ale ekolodzy potrafili swymi idiotyzmami i pazernością tak obrzydzić jej zasady, że większość ludzi te zasady odrzuca. Tyle zwolennicy teorii globalnego ocieplenia zyskali, że większość ma ich za oszustów albo idiotów.
az
Niektórzy traktują ekologię jak rodzaj religii, gdzie bogiem jest natura (niezależnie co przez to rozumieją). Inni mogą codziennie jeść mięso, pod warunkiem, że nie znali wcześniej zwierzęcia, z którego ono powstało- tutaj już jest winne wychowanie, Od dzieciństwa. Że zacytuję "mleko pochodzi z biedronki". Jeszcze inni doskonale na "ekologii" zarabiają. Moim zdaniem zacząć należy od wychowania dzieci, Jak największy kontakt ze zwierzętami. Do czego nam są potrzebne. Jak możemy o nie zdabać, by czuły się dobrze. I od nauki przyrody, w sposób wyważony, a nie wypaczenia "ekologicznego" Szacunek dla autorki.
wielkopolskizdzichu
Jak na zawołanie. Przykład lotności umysłu Prawdziwego Polaka.
NASZ_HENRY
Ekolodzy wiszący na drzewach są lepiej opłacani niż stojące goryle z BORu ;-)
NASZ_HENRY
Ten gość to jest hybryda, Pół jest pyra a pół gnida ;-)