Otrzymane komantarze

Do wpisu: Lot nad orlim gniazdem
Data Autor
Anonymous
@jdj Doceniam dowcipne odwrócenie kota ogonem.
Jozue
Mam doświadczenie bankowe i powiem wam ludzie iż 99% nie czyta umów. Tak samo zauważcie 99% przez przejazdy kolejowe przejedzie nie przeglądając ani prawej ani lewej strony przejazdu. Sami są sobie winni. Debilne tępaki którym nie chce się czytać więcej niż jedno zdanie złożone. Dlatego powstał twitter. A na dodatek chciwi, którzy niosą pieniądze do złodziei takich jak np: Amber Gold, wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi. Wybierają zagraniczne banki, zamiast siedzieć na dupie w jedynym Polski Banku PKOBPSA. Dlatego zderzenie z rzeczywistością jest takie bolesne.
Najnowsza wiadomość ku pokrzepieniu serc rząd zwiększa nadzór nad komornikami wpolityce.pl Serdecznie pozdrawiam !
Jabe
„Nie tylko oprocentowanie pożyczki wbrew ustaleniom wyniosło 84 %, ale podsunięto jej pełnomocnictwo uprawniające okaziciela do sprzedania jej nieruchomości, które nieświadomie podpisała”. – Zauważmy, że w takim razie do zawarcia umowy nie doszło. Z tym jednak nic się nie da zrobić. Sądownictwo w Polsce nie działa, bo Bóg tak chciał. Z notariuszami jest podobny problem, jak z komornikami. Właśnie wysłuchałem (części) konferencji prasowej, na której minister Ziobro opowiadał o zmianach w ich kwestii. Generalnie wprowadza się wydumane ograniczenia i zwiększa nadzór administracyjny. Np. komornikami będą mogły być wyłącznie osoby z wyższym wykształceniem. Uzasadnienia tego kroku nie zrozumiałem, jednak czuję się uprawnionym twierdzić, że już to samo w sobie dowodzi bez cienia wątpliwości, że mamy do czynienia z działaniami pozorowanymi. Coś trzeba zrobić, więc się robi coś. Być może przeoczyłem, ale minister – prokurator generalny przecież – nie zająknął się, że przygotowywana lista komorników, którzy trafią za kratki za popełnione przestępstwa. Argumentom za swobodą umów Autorka się przeciwstawia, powołując się na akceptację przez libertarian umów „skandalicznych”. Polacy są gamoniami, ale szczerze wątpię, że większymi, niż choćby Anglicy, czy Amerykanie. Bez naprawy sądownictwa poprawy nie będzie, tylko mącenie wody i przenoszenie problemu z jednego miejsca w inne.
"zasad funkcjonowania obecnego prawa nie da się reformować" - a co dopiero praw fizyki. Marku, tym się turbuj więcej! Niech księżyc wschodzi na zachodzie, bo tam zachodzi słońce - tak byłoby sprawiedliwiej! Niech może Kukiz'23 to zreformuje bo, jak na razie, nie ma żadnego programu ... więc może choćby to!
smieciu
Albo rewolucja albo boska interwencja. Inaczej tego się raczej nie zmieni. Aparat prawniczy jest fundamentem władzy. Postkomuszej. Uninej, która przejęła pieczę na Polską itd. Rzeczywiste ruszenie tego fundamentu musi się skończyć jakąś katastrofą. Na którą nie są gotowe polskie masy ani też chyba nie są zdolne do jej zrozumienia. Im wystarczy 500+, przewalutowanie kredytów, czy obniżenie podatków. Po prostu System z namiastką ludzkiej twarzy. Czyli rewolucja odpada. Zatem chyba tylko boska interwencja. A tak swoją drogą można dojść do wniosku że pod tym względem PO robiło dobrą robotę a PiS w istocie, paradoksalnie przyczynia się do ratowania Systemu. Gdyż PO doprowadzając ludzi do nędzy stwarzało szansę na wybuch. Natomiast PiS elegancko spuszcza powietrze. Będzie trochę lepiej. Ludzie zaraz o wszystkim zapomną. Okopią się w swoich małych grajdołkach.
Szanowna pani Izo pan minister Ziobro będzie miał pełne ręce roboty aby odczyścić tę stajnię Augiasza patologia,goni patologię,zwykły złodziejaszek to przy tych złoczyńcach w garniturach wzorem cnoty. Idzie ,,postęp,, i w Norwegii można sobie zmienić płeć od 6 roku życia jednym kliknięciem w komputerze. mojanorwegia.pl Serdecznie pozdrawiam.
NASZ_HENRY
Bez lustracji Temida nie poleci ;-)
Anonymous
Pani Izo! Z podanych przykładów wynika patologia funkcjonowania państwa w zakresie jego podstawowych zadań, do których należy sądownictwo. Bezkarność i odejście od zasad prawa rzymskiego prowokuje patologię. Bizantyńsko-talmudycznych zasad funkcjonowania obecnego prawa nie da się reformować. Zasad z samego założenia się nie reformuje. Zasady się zmienia. Tymczasem państwo zajmuje się aktywnie np.transplantologią tworząc problemy, a następnie udaje, że je zwalcza. I wszystko to za pieniądze z opodatkowania pracy. Kto tu jest zatem lichwiarzem i w jaki sposób? Czy opodatkowanie pracy na obecnym poziomie nie jest lichwą? Jest. Kto jest lichwiarzem? Socjalistyczne państwo, które wciąga rzekomych obywateli, a tak na prawdę poddanych, do uczestniczenia w tym lichwiarstwie drogą socjalu. Bo jesteśmy zarazem ofiarami i częściowo beneficjantami systemu. Kto jest beneficjentem per saldo? Instytucje finansowe, które obsługują transakcje, a przede wszystkim deficyt budżetowy. A dlaczego deficyt budżetowy jest permanentną cechą tego systemu? Z powodu małej sprawności mechanizmów opartych o wyzysk.
Do wpisu: Odruchy Pawłowa
Data Autor
"Paternalistycznie"..."Interlokutor" Waw !wypraszam sobie kierowanie takich Inwokacji pod moim adresem :-)) Drogie dziecko zapewnie wiec slyszalo o "Szechterozadzie" (nie mylic z zadem Szechtera).. Szechter rzuca haslo w swoim organie a Lemingi przechwytuja haslo jako wlasne i dumnie go obnosza jako Prawde Objawiona ku uciesze Mocherow do ktorych ja naleze. O tym wlasnie pisze tutaj Pani Izabela wspominajac Pawlowa. Skoro czytalas Opinie Prawniczych Medrcow z Wenecji (w co powatpiewam bowiem potrzebna jest do tego znajomosc jezykow) powinnas wiedziec ,ze Polskie władze (konkretnie minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski) prosiły Komisję Wenecką o analizę ustawy (z grudnia 2015 r.) nowelizującej organizację i sposób procedowania Trybunału Konstytucyjnego. A prawnicy Komisji Weneckiej oddelegowani do Warszawy "przygotowali ocenę ustrojowego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, co oznacza zdecydowane wyjście poza wskazany jej mandat. Okazuje się, że statut Komisji nakłada na nią obowiązek działania w granicach określonych przez podmiot, który przedstawicieli Komisji zaprasza i prosi o opinię. Tylko ten formalny błąd czy też przekroczenie statutu powinny dyskwalifikować opinię Komisji Weneckiej z 11 marca 2016 r.' Tak uwaza sedzia TK i czlonek K.Weneckiej Prof. M.Muszynski czy Prof. Lech Morawski, Bogusław Banaszak ,ze tylko ich wspomne. Pamietaj nie uzywaj obrazliwych Inwokacji..:-))
lala
rozczaruje interlokutora - akurat pismo Komisji Weneckiej przeczytałam dokładnie, szanuję tę opinię wydanę przez prawników - choć oczywiście rozumiem, że wygodniejszy jest inny punkt widzenia, wyrażany czasem popularnym określeniem "plują? nie to deszcz pada!" ps. proszę sobie darowac paternalistyczny ton, świadczy tylko o tym, jak Pan tratuje cudze opinie
Izabela Brodacka Falzmann
Nie twierdzę, że jest to wina Breivika. Jego winy nie budzą chyba wątpliwości.Sposób traktowania takich przestępców jest pochodną specyficznej filozofii prawa. Można to nazwać zidioceniem i utratą instynktu samozachowawczego współczesnych społeczeństw. Neguje się odstraszającą rolę wyroku oraz traktowanie wyroku jako odpłaty. Nacisk kładzie się na rolę naprawczą. Tymczasem więzienie nikogo nie naprawi. Na ogół utwierdza skazanego w jego nienawiści do społeczeństwa i odgrywa rolę przestępczego uniwersytetu. Nie pomogą wizyty intymne ani luksusowe posiłki.
To nie jest wina Breivika że zgodnie z umową społeczną zwaną prawem został skazany na 21 lat pozbawienia wolności i tylko wolności , W normalnym świecie powinien zostać skazany zgodnie z cennikiem życie za życie na kilkadziesiąt kar pozbawienia życia . Nie jest winą Breivika także i to , że Norwegia tak lekko zważyła życie swoich obywateli . Co do kary pozbawienia wolnośći , to nie ma w niej kary pozbawienia prawa do komunikacji internetowej czy pozbawienia prawa do luksusowego żywienia . Zgodnie z prawem Norwegii pozbawienie wolnośći polega na umieszczeniu skazanego w miejscu odosobnienia pod kluczem w tzw. klatce , bez ograniczenia praw publicznych nie można karać skazanego dodatkowymi karami . Prawo do opieki medycznej , prawo do odwiedzin , prawo do korespondencji , prawo do kontaktów intymnych nie zostało Breivikowi odebrane . Dziwne , ale prawdziwe . Niestety , ale w Polsce także , skazany na karę pozbawienia wolnośći posiada takie prawa jeśli nie zostaną skazanemu odebrane prawa publiczne . Pozdrawiam .
Moje drogie,pogubione dziecko. Jak zapewnie zauwazylas ,refleksja pani Izabeli dotyczy tematu bezrefleksyjnych zachowan znanych jako: "las aportaciones de Pavlov". Dostrzegam ,w twoim tutaj zachowaniu podobne reakcje. Rozumiem,ze nalezysz do gatunku pyskatych,ktorym kaprysna Natura w swoich Ewolucyjnych meandrach ,zamienila organy (nie pomyl z tymi koscielnymi). Nie wiem ,ktory twoj organ przejal funkcje rozdrabniania i pierwszej fazy trawienia pokarmu.Nie mam natomiast zadnych watpliwosci,ze usta sluza ci do myslenia a jezyk do analizy i wydzielania jadu.. "Absolwenci prawa z Cambridge i Oxfordu" sa niepodwazalnie argumentem typu Ex Catedra. Zwlaszcza ,jezli wezmiemy pod uwage takich Geniuszy Intelektu jak 'Master of Arts'Radek Sikorski (ksywa Zdradek), czy z miedzynarodowego towarzystwa W.W Busch (ksywa Buba),ze tylko tych swiatlych luminarzy wspomne. Crème de la crèmeci twojej argumentacji sa ci owi "Polscy Profesorzy" absolwenci z 4-tej setki Uniwersyteckich rankingow.. Czy zadalas sobie trudu przeczytania szczegolowej analizy Komisji Weneckiej ustawy (z grudnia 2015 r.) nowelizującej organizację i sposób procedowania Trybunału Konstytucyjnego ?
Es
Ano tak się znają(co zostało udowodnione) i takie to autorytety jak Środa i Hartman w obszarze etyki ,a zdrowego rozsądku
lala
no, cóż, nie dostrzegłam, iż dla Pani najwyższy autorytet w dziedzinie stanowienia i przestrzegania prawa to Pani własna osoba... - docentów marcowych już wywiało na emeryturę, a protest, oprócz polskich profesrorów prawa, w tej materii napisali też polscy absolwenci prawa z Cambridge i Oxfordu, no, ale co to za autorytety, a już prawnicy z Komisji Weneckiej? ci na pewno na niczym się nie znają ... mogę tylko pogratulować sampoczucia....
Izabela Brodacka Falzmann
Najtrudniejsze są dla mnie do zniesienia lewackie brednie, które opowiadają w dobrej wierze głupcy. Ostatnio pewna pani w pensjonacie przy stole zachwycała się rodziną tak zwaną patchworkową, to znaczy taką w której w zgodzie żyją była żona pierwszego męża i aktualny mąż byłej zony drugiego męża oraz ich wszystkie dzieci z różnych związków. Tak się składa, że miałam uczniów z takich rodzin. Pamiętam pewnego młodego człowieka, który powiedział mi : " proszę pani, ja ich wszystkich nienawidzę". Nie był dzieckiem, był studentem czyli miał około 20 lat. Był przystojny, wygadany jeździł dobrym samochodem. Jednocześnie był tak rozchwiany emocjonalnie, że zwierzał się zupełnie obcej osobie. To nie ma nic wspólnego z etyką katolicką czy staroświeckością związaną z wiekiem. Chłopak był nieszczęśliwy bo jego przebojowa mamusia " realizowała się" w kolejnych związkach. Jakim trzeba być głupcem, żeby tego nie rozumieć.
.."wszystkie te Panocki som Zaklamane do cna" tak ich moja babcia okreslala. Kanalie z etyczno-moralnymi pretensjami.Uciekali od nas noca aby uniknac zaplaty za wynajete pokoje na wczasy. ICH rozbiegane oczy ich zdradzaly, nie potrafili i nie potrafia popatrzec prosto w oczy. Tych mlodszych ulozyl i"wychowal" Geremek,Michnik,Mazowiecki.Te ICH obecne zachowania i brak jakiejkolwiek etyki to czysta zydo-bolszewicka mentalnosc. Stworzyli w Warszawie oaze klamstwa,zaklamania,perfidi. Dobrze ,ze pani tam jest i daje im témoignage de lumière et de vérité. Jak pani z Rodzina potrafi znosic Ich smierdzacy relatywizm,ignorancje i Hipokryzje ? Ja nie potrafie,jak jestem zmuszony z NIMI rozmawiac to po krotkiej wymianie zdan uciekam,w obawie ,ze im mordy moge poobijac..
Izabela Brodacka Falzmann
Od tego sarmaci nie uchylali się. Traktowali swoje przywileje jako nagrodę za obronę zbiorowości.
Ptr
To brzmi jak definicja demokracji szlacheckiej, ktora zresztą mogła opierać się na uniwersalnych zasadach , jak np. w republikańskim Rzymie. Problemy z percepcją rzeczywistości biorą się z autorytaryzmu. Opozycja to nie są ludzie zagubieni. Sadzę , że mają bardzo dobrze wyrobione zdanie o tym co służy ich interesom , a co nie. To są określone poglady gospodarcze , społeczne. I zrozumienia w tym zakresie oczekują od otoczenia, od rozmówców , podwładnych,itp. itd. W ten sposób jakiekolwiek odmienne myślenie spotyka się z dezaprobatą. Nie ma tu znaczenia prawda. Ma znaczenie nacisk , wymuszanie okreslonych postaw. Z tą róznicą ,że to nie są wartości narodowe, uniwersalne, ale partykularne. Przykład: szef TK w stosunku do dyrektora w TK.
Izabela Brodacka Falzmann
Pisałam kiedyś o tym eksperymencie. O ile pamiętam był to trójkąt i koło.W pewnej chwili trójkąt zaczął się zaokrąglać. Pies oszalał. Jeszcze bardziej przerażający jest eksperyment Milgrama w którym zwykli ludzie razili bliźnich prądem o wzrastającym napięciu wierząc, że uczestniczą w naukowym eksperymencie i " tak trzeba".
Czesław2
Coś w tym jest. Tyle tylko, że czasem trzeba robić też rzeczy niewygodne, jak np bronić kraju już przed wybuchem wojny.
Czesław2
Nie sądzę. Raczej hierarchowie kościoła służą Rzeplińskiemu.
Czesław2
Naukowcy od dusz wiedzą co robią . Zatomizowanie społeczeństw, tak, aby broń Boże ludzie nie organizowali się, relatywizacja pojęć, degradacja instytucji państwa, tematy zastępcze, telefony komórkowe i Izaura dla kobiet ( no, nie wszystkie rozmawiają sześć godzin dziennie, ale to wyjątki ), bar co 100m dla panów, między barami automaty do gry. Opanowanie szkól przez lewactwo, "nauczanie" testowe. Ostatecznie, rzuca się na rynek wydrukowaną kasę. Same przypadki. Gdy te sposoby zawiodą, pozostaje wojna.
Anonymous
Bingo! Koneczny określił to mianem "kołobłędu" w swojej teorii historiozoficznej.