Otrzymane komantarze

Do wpisu: Działkowcy to liczny elektorat
Data Autor
asasello
Czy zauważyła pani że od KODu właśnie odcięto zasilanie? Jakby się pod ziemię zapadli.
NASZ_HENRY
koczKODany potrzebują lat ewolucji aby coś nowego wymysleć ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Z zachmurzaniem nieba skończyło PO płacąc gorliwie rekiet za emisję CO2 i likwidując kopalnie. Trzeba wymyślić coś nowego, atrakcyjnego dla tych młodych. Jak na razie ku rozpaczy Komitetów Obrony Debilizmu młodzi uczestniczą w rekonstrukcjach historycznych
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie w Poznaniu władze lokalne zabrały się do eksmitowania stałych mieszkańców działek i odbierania im tych działek za łamanie regulaminów działkowych. Życzę koledze, żeby go to ominęło. Procedura jest taka: działeczkę się zabiera, faceta do noclegowni albo kontenera ( Poznań zasłynął kilka lat temu przygotowaniem kontenerów dla eksmitowanych) działeczkę przydziela kumplowi prezesa zarządu ogródków, który spokojnie się na niej uwłaszczy po zniesieniu instytucji wieczystej dzierżawy, to znaczy do końca roku.
marsie
"Na rewitalizację Łodzi rząd ma zamiar przeznaczyć 5 mld złotych." No, no - a kto tam w tej Łodzi rządzi? A poza tym - mój kumpel postawił sobie chatę na działce w Poznaniu, jakieś 500 metrów i prawie za nic nie płaci - idiota, biedak czy cwaniak?
Proszę, niech Pani nie zapomina o miłośnikach astronomii - to też wielki elektorat, a przy tym przyszłościowy, bo młody! Trzeba raz na zawsze skończyć z zachmurzeniem (zadymieniem) pięknego nieba - to byłaby dobra zmiana!
Do wpisu: Potiomkinowskie miasto Łódź
Data Autor
Anonymous
Zdjęcia wymowne. Obrazy z mojej pamięci sprzed 4 lat podobne. Ulice, którymi maszerowałem sprawiały wrażenie raczej wymarłe. Mimo tego budziły sentyment. Chyba ze względu na budownictwo charakterystyczne dla kongresówki zapamiętane w dzieciństwie. Dziadostwo swojskie przynajmniej a nie europic i eurosztampa. Jak rewers i awers, bo to dziadostwo jest nieuniknioną konsekwencją euroszastania forsą z dotacji przepompowywanych przez Brukselę i wg jej szykanów oraz kosztem zadłużania kraju aby był wkład własny.
Izabela Brodacka Falzmann
Komentatorzy mówili, że Detroit "ma zły PR". Może tak jest w Stanach, że obiegowe opinie mogą spowodować upadek miasta. Łódź nie miała żadnego PR bo na jej temat panuje zmowa milczenia.Podobno nowe władze zgłosiły miasto do małego Expo 2022. Jego programem jest rewitalizacja i komercjalizacja budynków. Nie rozwiąże to problemu biedy i bezdomności.
Izabela Brodacka Falzmann
Czy obejrzał Pan zdjęcia ?3 lata temu było jeszcze gorzej.Pełno było na ulicach ludzi w straszliwym stanie, na podwórkach widziałam krzywiczne dzieci z nóżkami w pałąk. Coś takiego ostatni raz widziałam przeszło 50 lat temu w zapadłych wioskach Beskidu. Teraz bezdomni zniknęli z głównych ulic i pojawiły się kwiatki. Ale ruiny pozostały, na każdym kroku.
Anonymous
Pani Izo! Czułem się jak przeniesiony w czasie idąc do Manufaktury równoległą do Piotrowskiej. Byłem zachwycony "egzotyczną" atmosferą. Nie życzę jednak nikomu tworzenia miejskiego folkloru kosztem codziennego bytu.
Art
Czytam Panią z wielką przyjemnością.Dawno w Łodzi nie byłem,ale nawet wtedy,kilkanaście lat temu ówczesna Piotrkowska wcale mi się nie podobała.Oczywiście dziś napewno wygląda inaczej,piękniej.Jeśli chodzi o Detroit,to jest faktem,że można tam kupić dom za $500,ale tax za ten dom wynosi $15 000.Ale nawet gdyby tego podatku nie było,nie chciałbym tam mieszkać.Oddali miasto w niepoprawne ręce i takie są tego skutki.Łódź kiedyś była w rękach czerwonych-Millera,a skutki podobne-upadek. Pozdrawiam Panią, Art
Izabela Brodacka Falzmann
Mnie wyjątkowo cieszy bo uważałam się za osobę w tej dziedzinie wyjątkowo tępą(:
NASZ_HENRY
Nareszcie rozwiązany problem ilustracji do bloga, mały sukces a cieszy. Z Łodzią tak łatwo nie pójdzie, bo dzięki Pendolino stała się ona przedmieściem Warszawy ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
plus.google.com
Do wpisu: Lot nad orlim gniazdem
Data Autor
Jabe
Społeczność tak, czy owak ustala swoje prawa, albo jej ktoś narzuca. To nieuniknione. Rzecz w tym, jakie one są. Z jakichś powodów wyobraziła sobie Pani, że neguję potrzebę istnienia instytucji, która „usuwa ze swego grona takich zabawowiczów”. Tymczasem ja przestrzegam przed przed orwellowskim państwem, którego celem są zwykli obywatele. Dla ich dobra, oczywiście. Myślę, że tak naprawdę rozumie Pani tę różnicę. W sumie ostatnie zmiany związane ze służbami specjalnymi też tu pasują. Pani Elig uważa, że to bubel, moim zdaniem to świadome działanie, wynikłe z filozofii, w której państwowe instytucje są podmiotem, a obywatele przedmiotem ich (teoretycznie opiekuńczych) działań. Ogółowi wystarcza iluzoryczna obietnica bezpieczeństwa. A mury rosły, rosły, rosły... małymi kroczkami.
Izabela Brodacka Falzmann
Kilka dni temu w USA pewien dorosły pan, który nie lubił zboczeń płciowych bawił się bronią maszynową. Już więcej nie będzie się tak uroczo bawił bo zastrzelił go wstrętny przedstawiciel opresyjnego państwa. Ludzkość przetrwała gdyż ludzie usuwali ze swego grona takich zabawowiczów. O wiele skuteczniej i bardziej brutalnie niż teraz. Każda społeczność ustala swoje prawa- czy nam się to podoba czy nie.
Jabe
Sytuację, w której człowiek jest wolny i odpowiada za swoje czyny, nazywa Pani projektem stworzenia nowego człowieka! Przeoczyłem to, choć jest w tym wpisie najistotniejsze i, przyznam, bardzo bulwersujące. Przy takim spojżeniu trudno pojąć, jak ludzkość przetrwała czasy, gdy nie było państwa, które by zabraniało dorosłym ludziom bawić się nożami. Państwo niczym dobrotliwa opiekunka ma dla naszego dobra nakazywać i zakazywać, bo „ludzie są tacy jacy są”, „reprezentują poziom żłobka”! W „Locie nad kukułczym gniazdem” (przynajmniej filmie), do którego Pani nawiązuje, szpital psychiatryczny jest tylko metaforą. W rzeczywistości Miloš Forman pokazał protekcjonalne państwo, które wie lepiej. Totalitaryzm, bo o tym tu właśnie mowa, nie jest, Łaskawa Pani, naturalny, zaś projekty stworzenia nowego człowieka były jak najdalsze od akceptacji wolności jednostki. Swego czasu przez Nasze Blogi przetoczyła się fala lamentu nad losem biednej Grecji, która padła ofiarą „banksterów”, bo pożyczała, niepomna że będzie musiała oddać. Co za ironia – państwo, które ma się nami opiekować, samo jest traktowane, jak niedorozwinęte. Infantylność awansowała do rangi cnoty!
Jozue
Czyli jednak należy korzystać w każdej sytuacji z rozumu, a nie płakać po błędzie innych.
Jozue
Ale dopóki prawo nie broni, należy stosować rozum a nie przechodzić na przejściu dla pieszych z zamkniętymi oczami.
Izabela Brodacka Falzmann
Dobrze wiem co piszę.Kiedyś lekarka z CZD ( już ją wywalili i to nie z mojej przyczyny)zaleciła mi podawanie mojej wnuczce wówczas dwumiesięcznej, która okresowo była pod moją opieką, 24 tabletki wapna dziennie. Nie mogłam w to uwierzyć i poprosiłam ją o wskazania na piśmie i z pieczątką. Pediatra z ośrodka, któremu to pokazałam nazwał ją wariatką i stanowczo zakazał podawania wapna w takich ilościach. Oczywiście nie miałam najmniejszego zamiaru. A co byłoby gdybym bezmyślnie się zastosowała i rozpuszczała po cztery tabletki w buteleczce mleka?
".Większość osób nie sprawdza recept ani dawkowania leków. To nie znaczy, że gdy otrują dziecko lekiem zaleconym omyłkowo przez lekarza są winni i idą siedzieć.To lekarz powinien siedzieć" Zawsze można po wizycie u lekarza zatrudnić studenciaka medycyny co to wszystko ogarnie i wyjaśni.. Pani tak nie robi? Bankowiec by zrobił... ; ))))
Jozue
Jeśli się nie rozumie tego co się czyta, to kupuje się czas studenta prawa i prosi się go o uczestnictwo w rozmowie i konsultację umowy. Wtedy podejmuje się świadoma decyzję. Student prawa chętnie sobie dorobi i zarobi za małe pieniądze.
Izabela Brodacka Falzmann
Większość kobiet nie nosi przy sobie kastetu żeby bronić torebki, ani nie ściska jej kurczowo pod pachą. Jednak jeżeli ktoś kobiecie wyrwie torebkę nie oznacza to , że prawo staje po stronie złodzieja, bo " głupia baba sama sobie winna".Większość osób nie sprawdza recept ani dawkowania leków. To nie znaczy, że gdy otrują dziecko lekiem zaleconym omyłkowo przez lekarza są winni i idą siedzieć.To lekarz powinien siedzieć. Na tym polega zawód społecznego zaufania. Jeżeli podpisujesz umowę u notariusza masz podstawy uważać, że to on ma rozumieć szczegóły umowy i uprzedzić cię o konsekwencjach. Jeżeli umowa jest oszustwem powinna być z mocy prawa nieważna, a notariusz powinien siedzieć i ponosić skutki finansowe tej umowy. Tak jak nieważne powinno być z mocy prawa sprzedanie mieszkania za 50 złotych przez osobę z demencją. Prawo ma bronić słabszych, głupszych , niezaradnych przed innymi a nawet przed nimi samymi. Inaczej prawo nie jest prawem, a człowiekowi pozostaje nóż w zębach.
"Mam doświadczenie bankowe i powiem wam ludzie iż 99% nie czyta umów." ...no i wlasnie dla tego musi reagowac Panstwo aby chronic swoich obywateli przed zlodziejskimi praktykami. Na tzw zachodzie ludzie tez nie czytaja od deski do deski bo pewnych umow przecietny czlowniek nie jest w stanie zrozumiec. Cos takiego jak kredyty frankowe mogly zaistniec tylko i wylacznie w krajach "neokolonialnych" zaliczanych do bialych murzynow. Nie dla tego ze ludzie sa prosci ... tylko dla tego ze neokolonialne tzw "elity" te spoleczenstwa sprzedaly za swiecidelka. Taki produkt bankowy jak kredyty we frankach na tzw "zachodzie" nie istnieje . ( poza Szwajcaria) Jesli pracujacy na umowie smieciowej polski ojciec rodziny przychodzi po kredyt na mieszkanie .. i dowiaduje sie ze nie spelnia warunkow na udzielenie kredytu bo nie ma stalej pracy albo za malo zarabia... Aaaaaale poczciwy bankowiec ma wyjscie z sytuacji ... bo kredyt we Frankach ma calkiem inne wymagania ...i o dziwo pomimo umowy smieciowej ...z pozyczka we Frankach nie ma zadnego problemu ... to jest to troszke dziwne prawda? .... A potem do akcji wkracza wyzej opisany komornik ... ktory bezwzglednie zabiera mieszkanie ( dla zachodniego banku) Polak moze z rospaczy jedynie wyjechac z rodzina "za praca" gdzies na zachod ... to wszystko dziala w/g systemu ... A na wolne miejsce czekaja juz "uchodzcy"
A przestępcy z tzw. systemu bezprawia i niesprawiedliwości są tak bezczelni, że wydają te swoje haniebne werdykty rzekomo "w imieniu Rzeczypospolitej". Może posłowie PiS na początek przynajmniej skasują, tę haniebną formułę, którą posługują się specjaliści od haniebnych werdyktów.