Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ależ tak, czemu nie, rybie też należy się
Data Autor
gorylisko
a propos piosenki...eeech, przypominaja mi się młode lata...nawet z kumplem parę dni temu powspominaliśmy wojaże sprzed lat...hmmmm...wielu, mimo że koleś był czasem nieznośny...ale duuuużooo bym dał za to, aby znowu stać na pewnej drodze, gdzies na mazurach i kłócic się w kilkoro...teraz to się śmieję... ale wtedy jakis amok nas opanował... dzisiaj to śmiech, nostalgia i tęsknota...no i te fikuśne piosenki... każdy rolnik postępowy sam zapładnia swoje krowy ależ tak czemu nie, jemu też należy się... to tak a propos in vitro... pzdr Panią i dzięki za trochę nostalgicznego humoru ;-)
gorylisko
in vitro to nie jest leczenie... jak sama nazwa wskazuje, w szkle, naszkle...jest ot zapłodnienie pozaustrojowe (w warunkach laboratoryjnych) choc jak kogos to rajcuje... co za problem poprosić jakąś zaufana osobę płci meskiej, szkiełko, pipeta... i dzieje się... leczenie bezpłodności to jest leczenie bezpłodności...np. naprotechnologia... a swoją drogą senyszyn z pipetą i szkiełkiem ;-)
Jezeli milosc to dazenie do czyjegos dobra, to dzielenie sie swoim cialem z kazdym potrzebujacym uciech seksualnych nie jest dobrem. Zaspokoi czyjes zachcianki, ale nie bedzie to dobre dla nikogo, zwlaszcza dla swojego meza, swojej zony, swoich dzieci, ale nawet swojego spoleczenstwa i narodu.. Gdzies jest napisane, ze po to Bog ustanowil malzenstwo kobiety i mezczyzny bysmy nie pomarli
Izabela Brodacka Falzmann
Drogą głosowania można by raz na zawsze ustalić, że Ziemia jest płaskim krążkiem niesionym na grzbietach przez cztery słonie. Jakby to uprościło komunikację. I edukację. Nie trzeba by było dzieci uczyć o I oraz II prędkościach kosmicznych. Co za ulga. I dla dzieci i dla nauczyciela.
xena2012
samorząd miasta Łodzi postanowił dołączyć do innych miast wojewódzkich walczących z obecnym rządem.Nietrudno zauważyć krakowską nagonkę na prezydenta Dudę prowadzoną przez środowiska akademickie,awantura w Poznaniu,dziwaczne wypowiedzi jakiegoś profesorka ze Szczecina odnośnie powiązań ewentualnej wygranej naszych piłkarzy z Pisem,bo to nacjonalizm o Warszawie i zabiegach PAN już nawet nie wspominając.Samorząd łódzki doskonale wie że ich miasto jest ubogie,ale w tak oryginalny sposób postanowili wspomóc opozycję.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam. Dziękuję za zrozumienie i poparcie dla niezbywalnych praw wanny. Może to umieścić w karcie praw podstawowych? :-)
Anonymous
Pani Izo! Samorealizacja osób psychicznie chorych odbywa się na ich koszt i koszt tych, którzy chcą w tym uczestniczyć. Wydawałoby się to oczywiste, ale żyjemy w czasach gdy politycy sprowadzają miliony obcokrajowców i argumentują to w sposób urojeniowy. Ok. pół wieku temu uznano za normę homoseksualizm drogą głosowania a od tego czasu dorobiliśmy się uprzywilejowania tej grupy. Ideologia efektu cieplarnianego w zestawieniu z powyższymi razi racjonalizmem bo przypomina scenę zaćmienia słońca w "Faraonie" Prusa.
Ryszard Sziler
Z in-vitro najpełniej kojarzy mi się jednak zwrotka : "Czy normalnej polskiej pannie można zrobić dziecko w wannie? Ależ tak, czemu nie, wannie też należy się." O reszcie skojarzeń nie wspomnę. :) Jestem zauroczony Pani felietonami. Najserdeczniej pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Aż kusi żeby zacytować inne zwrotki. Ale niestosowne pokusy trzeba zwalczać.:-)
NASZ_HENRY
Czy maleńka mała rybka może zgwałcić wielorybka, ależ owszem czemu nie rybce też należy się ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
In vitro to nie jest terapia lecz technika. Porównywalna do protezy. Jak Pani wie w Polsce umierają dzieci, którym odmówiono refundacji ratującej życie terapii. Umierają ludzie chorzy na nowotwory, którzy nie doczekali się terapii. Umierają dzieci nie przyjęte do szpitala z braku miejsc. W tej sytuacji poszerzanie koszyka świadczeń medycznych jest absurdem. Miasto Łódź umiera z nędzy. ( Proszę obejrzeć zdjęcia do mego tekstu o Łodzi zrobione w czerwcu tego roku). A samorząd refunduje in vitro i urządza festiwale. Brawo bis.
szara_komórka
lala wbij sobie do głowy, że sztuczna inseminacja (bo do tego in vitro się w istocie sprowadza) nie jest leczeniem! To jest w istocie utrwalanie stanu (chorobowego, degeneracji osobniczej, itp.. z powodów różnych - choroby, złego prowadzenia, nadużywania antykoncepcji czy zwyczajnej starości itp,itd)) proszę sobie wybrać jakiś z wymienionych przypadków. Ludziom dotkniętym przypadłością niemożności posiadania dziecka należy współczuć. Jak chcą za swoje pieniądze podejmować ryzyko poprawiania natury wolna wola. Jeżeli robiliby to za lali pieniądze moralnie powinnaby się lala czuć w jakiejś mierze za możliwe późniejsze tragedie odpowiedzialną.
lala
leczenie bezpłodności, pomoc przy in vitro (jakoś nie słychać by na świecie gremialnie odchodzono od tej procedury medycznej) - to nie jest spełnianie zachcianek pt. operacja plastyczna, ale elementarna pomoc - tak jak się pomaga innym chorym; skoro nie spełnia tego obowiązku państwo (mimo, iż w konstytucji zapisano dbanie o zdrowie i życie), to tylko podziwiać wypada decyzje samorządów; ludzie korzystjący z in vitro tak samo jak inni płacą składki na ubezpieczenie zdorwotne....
Izabela Brodacka Falzmann
Tak bardzo się cieszę, że ktoś pamięta te czasy. Bo czasami wydaje mi się, że jestem samotną wyspą. Moi uczniowie nie rozumieją moich dowcipów, ja często muszę prosić ich o wyjaśnienie ich powiedzonek. Mamy po prostu inne doświadczenia czyli inny kod kulturowy. Złapałam się na tym, że nie rozumiem reklam. " Pani do reklamy potrzebuje po prostu libretta" powiedział mi pewien rezolutny młodzieniec.Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
To jest realny problem. Kiedyś zatrzymałyśmy się z koleżanką koło pana śpiącego w śpiworze na tekturach pod bankiem PKO przy Nowogrodzkiej w Warszawie. Był późny wieczór i 25 stopni poniżej zera. Pan otworzył jedno oko i powiedział:" tylko idiotki nigdzie nie dzwońcie". Rozbroił nas takim szczerym postawieniem sprawy i skwapliwie skorzystałyśmy z jego postulatu. I tak zresztą nie zamierzałam nigdzie dzwonić, zastanawiałam się tylko czy nie powinnam go zaprosić do domu. Nie zdobyłam się na to z oczywistych względów.Pan dotąd wegetuje gdzieś w Śródmieściu. Ostatnio widziałam go pod budynkiem Cepelii. Jest bardzo konsekwentny i bardzo wytrzymały. Zdarzało mi się spać przy takim mrozie w śpiworze w górach ale to była kwestia wyboru. Nie pozwolę sobie wmówić, że w wielkim mieście też tak się śpi z wyboru.Ale jak powiedziałam nie jestem Matką Teresą. Szkoda. Pozdrawiam serdecznie.
jazgdyni
Witaj Bardzo mi się twój dzisiejszy felieton podoba. A w młodości śpiewaliśmy te same piosenki. Czasy przed-Kaczmarskie. U nas królowała - ... a ty maszeruj, głośno krzycz - niech żyje nam Wołodia Ilicz. Ale do baranów. Dobry i uczynny człowiek musi wokół siebie stworzyć barierę ochronną. To kwestia życiowych wyborów: czy chce zostać świętym, jak Matka Teresa, oddać ludziom wszystko i kontynuować w biedzie, czy może chce mieć przyzwoitą rodzinę i nią się przede wszystkim opiekować. Który wybór jest bliższy nauce Chrystusa? Prawdę powiedziawszy - nie wiem, ale wybieram rodzinę. Serdeczności
marsie
"Czy normalny zdrowy student może raz w tygodniu z trudem - ależ owszem, czemu nie, jemu też należy się!" To były czasy! Droga Pani Izabelo - kocham Panią niezmiennie!
Do wpisu: Działkowcy to liczny elektorat
Data Autor
Anonymous
Pani Izo! Nawet mi przez głowę nie przyszło, że zamierza Pani kogoś eksmitować na bruk. Zresztą w poprzednim artykule opisała Pani mechanizm sprzed ok.25lat z Kamienia Pomorskiego. To dobry mechanizm. Owszem premiuje tych, którzy dostali mieszkania z przydziału - rzeczywiście pozwala im się uwłaszczyć tanim kosztem, co może burzyć krew komuś kto nie ma na czym się uwłaszczyć bo nigdy żadnego mieszkania komunalnego nie dostał. Nie ma ideału wyjścia z patologii stosunków własnościowych stworzonych przez socjalizm i każde inne wyjście ma moim zdaniem więcej wad. To opisane przez Panią ma tę zaletę, że kamienice zyskują właścicieli, właściciele dbają o swoją własność a miasto nie ponosi kosztów utrzymania starych kamienic na czym zyskują wszyscy podatnicy łożący do budżetu miasta. I lepiej aby ci właściciele mieli możliwość swobodnego nimi dysponowania aby Łódź i podobne miasta odżyły samoistnie a nie na pieniądzach budżetowych. Mój sprzeciw budzi to, że poczciwy i sympatyczny Premier Gliński chce brukować piekło tym, których nie zauważa. Widzi on wizję zrewitalizowanej Łodzi - z pewnością piękniejszej dzięki działaniu kompleksowemu niż małymi krokami ich właścicieli. Nie widzi utraty korzyści przez innych Polaków w trudnej sytuacji finansowej, niekoniecznie związanej z mieszkaniami. Pojęcia - premier i rewitalizacja (odbudowa) - przypomniały mi odbudowę zniszczonego Bejrutu przez premiera Libanu. Właśnie wygooglałem: pl.wikipedia.org. Jak pamiętam, ten człowiek zrujnowany Bejrut (nawiasem mówiąc cała ta wojna, transmitowana dzień po dniu ze szczegółami o jakich dzisiaj żadna z telewizji nie informuje, odbywała się na ok. 2 km pasie równoległym do morza, długim chyba na kilka-kilkanaście km) ustawowo zrobił spółką akcyjną. Akcjonariuszami zostali właściciele nieruchomości - działek z ruinami (domy nadawały się niemal wyłącznie do rozbiórki) - proporcjonalnie do (tego nie wiem) chyba powierzchni bez względu na lokalizację. Nie wiem też czy miała miejsce dotacja państwowa czy wypuszczono część akcji na wolny rynek aby sfinansować prace. Fakt, że Bejrut odbudowano z niebywałym rozmachem i w pięknym stylu. Na koniec trzeba dodać, że wkrótce premier Hariri został zabity w zamachu.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja nie popieram rewitalizacji kamienic bez zapewnienia locum ich mieszkańcom. W poprzednim wpisie umieściłam galerię zdjęć pokazujących jak wygląda obecnie Łódź kilka kroków od fasadowej Piotrkowskiej. Takiej dewastacji, takiej utraty zabytkowej miejskiej substancji dawno nie widzieliśmy. Nie można tego tak zostawić.
Jabe
Redystrybucja pieniędzy musi wpierw być, a to nie jest naturalne. Oczywiście są obszary, jak obronność, w których jest to nieuniknione, ale to kwestia skali.
Anonymous
Pani Izo! Napisała Pani "ofiarami dewastacji Łodzi a teraz jej rewitalizacji i komercjalizacji staną się mieszkańcy przedwojennych czynszowych kamienic". Dlatego nie zgodzę się, że należy coś robić dosłownie "pod wystawę" czyimś kosztem. Podobnie jak z Manufakturą będzie widać efekty działania publicznego pieniądza, a nie będzie widać konsekwencji finansowych w kieszeniach nie tylko Łodzian. Inne miejsca wkrótce staną się kandydatami do rewitalizacji a ich mieszkańcy ofiarami i kolejnymi pretekstami do interwencji publicznych kosztem opodatkowania. Dobre chęci prawym ludziom dają wiele satysfakcji. Nie może to jednak być pretekstem do samorealizowania się cudzym kosztem.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie są etyczne- czy może nam się nie podobają. Tak jak mi osobiście nie podoba się łańcuch pokarmowy ani to, że w nim uczestniczę. Nikt nie powie jednak, że łańcuch pokarmowy jest sprzeczny z naturą. Podobnie jest w życiu społecznym choć mi się to też nie podoba.
Izabela Brodacka Falzmann
Zauważyłam, ale nie wiem dlaczego. Widziałam za to doskonały dowcip na temat rozwoju Tuska jako polityka i męża stanu. Otóż na rozwalenie Polski potrzebował 8 lat, a UE udało mu się rozwalić w 3 lata
Jabe
„Tymczasem kapitał jak ta kula śnieżna ma naturalne tendencje do kumulowania się. Choćby ze względu na wpływ ludzi bogatych na ustawodawstwo i na redystrybucję pieniędzy.” – Powody, które Pani wymieniła, nie są bynajmniej naturalne.
Płacić za czyste powietrze to byle dureń i PO potrafi, ale kto uczyni coś dobrego, albo przynajmniej dąży do dobrego - należy uszanować i cenić ponad malutkie swoje interesy.