Otrzymane komantarze

Do wpisu: Strachy na Lachy
Data Autor
Jabe
Trochę przydługi tekst jak na wyzywanie adwersarzy od głupców. Samo to można było zawrzeć w kilku odpowiednio doprawionych epitetami zdaniach.
wielkopolskizdzichu
"Charakterystyczne jest, że zwolennicy wszelkich, w tym zbrodniczych utopii, nigdy nie widzą siebie w roli członka postulowanej przez siebie rzekomo idealnej społeczności." Czyżby Pani Izabela nie wierzyła w możliwości "dobrej zmiany". PiS nie jest władny stworzyć idealnej społeczności?
szara_komórka
"Mamy przemycone chyłkiem przekonania" Jakie "chyłkiem"?. Pani Izabela pisze wyraźnie i otwartym tekstem o głupocie zwolenników GMO. I chwała jej za to.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Już się dobierają. Rolnictwo to min. jedyna dziedzina, której należy bronić jak niepodległości. Już w tej chwili jest coraz więcej farm Monsanto ( Bayera ) w PL. Chodzi o wyeliminowanie małych rolników i produkcji zdrowej żywności. Niedługo zaczną karać za nieużywanie jedynego słusznego materiału siewnego. Ludzie ze wsi wyemigrują do miast vide Mexico City ( 20 mln )i stworzą slumsy prekariatu. Warszawa stanie się molochem jak Berlin. Nawet Niemcy już jeżdżą na czerwonym świetle przez skrzyżowania i nikt nic sobie z tego nie robi. Niedługo zaczną trąbić jak w Kairze. Pozdrawiam ro z m
Jabe
Od postępu naukowo-technicznego, przeskoczyła Pani zgrabnie do postępowych utopii społecznych. – „Charakterystyczne jest, że zwolennicy wszelkich, w tym zbrodniczych utopii, nigdy nie widzą siebie w roli członka postulowanej przez siebie rzekomo idealnej społeczności.” Tak, tylko nie napisała Pani, co to ma wspólnego z maszyną parową i GMO. Najwyraźniej sądzi Pani, że czytelnik tego przeskoku nie zauważy. To są różne dziedziny, uzasadnienie jest konieczne. Pisze Pani, że zwolennicy GMO sądzą, że to tylko żywność dla mas i ich ta plaga nie dotknie. – „Nie rozumieją, że w żadnym kraju nie da się wydzielić stref upraw GMO, gdyż pyłki roślin modyfikowanych mogą przenosić się na setki kilometrów zanieczyszczając inne uprawy.” Nie uzasadniła Pani przekonania, że zwolennicy genetycznie zmodyfikowanej żywności też uważają ją za truciznę. Analogia między GMO a maszyną parową i automobilem jest bardzo dobra. Wówczas też wieszczono, że skutki będą katastrofalne, że kury nie będą mleka dawać, a krowy nieść jaj. Były i racjonalne obiekcje. Na przykład, że pędzące auto może kogoś rozjechać. I tak faktycznie się dzieje. Te wynalazki uczyniły wiele złego. Chce Pani ich zabronić? Ta wiara w dybiące na nas demony, jak GMO czy atom (podobnie jak w magię – homeopatia), jest na wskroś pogańska. Pisze Pani jednocześnie o wyparciu polskiej zdrowej żywności przez fabrykowaną za oceanem („spowoduje napływ taniej modyfikowanej żywności do Polski”) i że nasza żywność jest atrakcyjna („Polska jest jednym z nielicznych krajów posiadających tradycyjne rolnictwo. Jest to jej ogromny atut ekonomiczny.”). Polskie rolnictwo zostanie bowiem zniszczone, gdyż rozprzestrzeni się gen z adenozyną zamiast cytozyny. Odtąd będzie to żywność nieczysta, rytualnie skażona. To Pani jest głosicielką nowego ładu – ekoreligii! ⁕ ⁕ ⁕ Mamy przemycone chyłkiem przekonania, że: 1. GMO jest zabójcze. 2. Zwolennicy o tym wiedzą, ale sądzą, że plaga ich ominie. 3. Jest związek GMO z eutanazją na gruncie jakiejś szerszej utopii.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Sądzi Pan, że on tak na serio rządzi ? Olewa nas bo mu na to pozwalamy. A co konia obchodzi, że się wóz wali ? Pozdrawiam ro z m.
smieciu
Haha, początek tekstu nasunął mi te same skojarzenia: Nie ma już naturalnych regulacji przyrostu liczebności ludności, trzeba więc to robić innymi metodami :) Stąd GMO. Chyba mam już spaczony umysł. Ale co tam, reszta tekstu nie odrzuca podejrzeń. Autorka wspomina przecież o różnych poronionych eksperymentach. Wydawałoby się będącym dziełem jakichś odszczepieńców wykorzystujących sprzyjający dlań czas. Np. owa seksualna aktywizacja niemowląt. Chore odnogi nauki? Wcale nie! Bo przecież możemy śmiało dojść do wniosku że te eksperymenty wydały owoce w postaci dzisiejszych regulacji. Wystarczy przypomnieć sobie o gender. Np. o seksualnej edukacji przedszkolnej. Obmacywanko, pieszczoty są zabawne, naturalne, uwalniają twoją seksualność itd. Może nie wśród niemowlaków ale przynajmniej eksperymenty przenoszą się z laboratoriów pod strzechy. Za to na niemowlakach mamy obecnie niesamowity masowy eksperyment w postaci szczepionek. Np. szczepienie w pierwszej dobie! Kiedy dziecko opuściło właśnie matkę, której organizm dostarczał ochronę. Szczepienie dziecka, które nie ma w ogóle swojego układu odpornościowego. Czyż nie wspaniały eksperyment na miarę Mengele? A może to on właśnie gdzieś tam przetestował to co obecnie jest masowe w Polsce? No bo proszę państwa jak inaczej stwierdzić czy to ma sens? Bez testowania na niemowlakach? Bez stwierdzenia błędów? Ustalenia wartości dawek? Bez obserwacji ewentualnych śmierci niemowląt, czy skutków ubocznych? Mengele miał ograniczone możliwości. Polski eksperyment daje szanse na testy masowe. Polska jest jednym z raptem kilku krajów gdzie owe szczepionki są stosowane i dodatkowo są obowiązkowe. Więc to co Pani opisuje ma się dobrze. Eksperymenty na fundamentach ludzkiej natury. GMO wpisuje się idealnie. Będzie też idealne dla Polski. Rolnictwo to jedna z niewielu naturalnych rzeczy która nam się ostała. Dlatego oczywiście trzeba się do niego dobrać!
Izabela Brodacka Falzmann
Otrzymałam pośrednio następujący tekst podpisany Zezowaty Zorro, a zatytułowany "O święta ignorancjo". Przez rzetelność podaję na odpowiedzialność Zorro. "Mengele kontynuował swe prace w najlepsze za Atlantykiem, a także w Europie, dzięki programowi Paperclip.Był współtwórcą programu MK Ultra na tej samej zasadzie, na jakiej Wernher von Braun stworzył NASA, a Reinhart Gehlen CIA.Z powodu tych organicznych powiązań obecnie Bayer przejmuje Monsanto, a nie odwrotnie.Bayer, perła w koronie IG Farben, zakłady których nie zostały nigdzie zbombardowane, w odróżnieniu od Drezna, Hamburga.." --
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
The best na tych blogach. GMO jak najbardziej służy regulacji ( zmniejszeniu ) populacji, podobnie jak CETA, TTIP i inne narzędzia zniewolenia i zuchwałego rabunku. Pseudo naukowcy nie są ( nie chcą ? ) w stanie spojrzeć poza krawędź swojego talerza z zupą. Robi pani świetną " nikomu nie potrzebną? " robotę. A rządy- nie wyłączając naszych geniuszy - zasłona milczenia. Pozdrawiam ro z m.
"Z takimi poglądami i takimi autorami w środowisku naukowym się po prostu nie podejmuje dyskusji. " (To o Judith A. Reisman i jej książce „ Kinsey- Seks i oszustwo”). Przy okazji i trochę obok tematu. To samo można powiedzieć o Ewie Kurek i jej książce nt. stosunków polsko- żydowskich "Poza granicą solidarności" (rodaknet.com)
Jestem za obecnym rządem ale on na po prostu olewa nie ma żadnych info na ten tema nie pyta nas o zdanie a to dotyczy nas bezpośrednio gdzie są chronione nasze interesy żadnej normalnej info.
Do wpisu: Zero lojalności - zero empatii
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Tak zwana śmierć mózgu to tylko diagnoza jak się okazuje często niesłuszna. Nie wszystkie diagnozy są słuszne i nie wszystkie poglądy lekarzy przetrzymują próbę czasu.W XVIII oraz XIX wieku uważano za chorobę kołtun polski( Plica polonica)W pruskich charakterystykach z XVIII wieku używano nań nazwy Weichselzopf czyli warkocz znad Wisły. Nie był to tylko przesąd ciemnych prostych ludzi. Wielu lekarzy było przekonanych, że obcięcie kołtuna jest szkodliwe.
lala
kiedyś, w XIX wieku w Angllii bodaj, jak pamiętam z lektur, kazano się chować w grobie z dzwoneczkiem tj. wystawał pręt z zawieszonym dzwoneczkiem, żeby niby-pochowany mógł zaalarmować, że nie jest całkiem martwy, jednak, jak sądzę, współczesna medycyna umie odróżnić śpiączkę od smierci mózgu, wszak ktoś z obumarłym w 100% mózgiem nie może nic już twierdzić
lala
chyba śpiączka to jednak coś istotnie różnego niż śmierć mózgu?
Izabela Brodacka Falzmann
To jest "tak zwana śmierć mózgowa czyli formalna diagnoza. Obecnie metodą stymulacji udało się wybudzić kilku pacjentów uważanych za pozostających w stanie wegetatywnym. Dzielili się wrażeniami ze śpiączki. Jeden z nich słyszał co o nim mówią, ale nie mógł dać znaku że żyje, Był świadom, że chcą go żywcem pokroić. Ojciec Jacek Norkowski twierdzi, że śmierć mózgowa to użyteczna fikcja, to pojęcie użyteczne dla transplantologów.
lala
jednak wmawianie starszym ludziom z demencją różni sie dość zasadniczo z decyzjami młodych, dobrze zarabiających i wykształconych (bo wszak tacy we frankach brali kredyty a nie staruszki czy osoby o zarobkach poniżej średbiej krajowej); oczywiście, że popieram opiekę państwa - dobrze by chyba jednak było, aby precyzyjnie artykułowano na czym ma polegać (cenzura też może być postrzegana jako - osobliwa przyznam - forma ochorny obywateli :-)
lala
niby rozumiem, ale przykład do mnie słabo przemawia, pani zdaniem śmierć mózgu to nie jest koniec istnienia?
Izabela Brodacka Falzmann
Na pytanie Pani o talmudyzację prawa odpowiem tu. Najlepszym choć żartobliwym przykładem talmudyzacji prawa byłoby przeświadczenie dziewczynek, że wolno kłamać jeżeli skrzyżuje się za plecami palce. Nie wiem na ile Pani zna Talmud, albo opracowania na temat Talmudu. Oto inny przykład wzięty tym razem z samego Talmudu. "Shabbath 86a 86b. Ponieważ Żydzi są święci nie mają stosunku seksualnego podczas dnia, jeżeli dom nie jest zaciemniony. Żydowski uczony może mieć stosunek seksualny podczas dnia, jeżeli używa on swojej części garderoby tak, jak namiotu, by zrobiło się ciemno." Jak sama Pani widzi spółkowanie w ciągu dnia jest Żydom zabronione ale można obejść ten zakaz ukrywając się pod namiotem z płaszcza. Talmudyzacja prawa byłoby to więc obudowywanie prawa dodatkowymi formalnymi przepisami umożliwiającymi bezkarne naruszenie ducha tego prawa przy zachowaniu litery prawa. Talmudyzacją współczesnego prawa jest ustalanie formalnych procedur, które zwalniają od odpowiedzialności za czyn. Jeżeli na przykład można bezkarnie skazać pacjenta na rozebranie na części zamienne pod warunkiem, że zadecyduje o tym trójka lekarzy i jeżeli lekarze będą ukarani za podjęcie tej decyzji we dwóch natomiast sam fakt zadania śmierci pacjentowi (pod pretekstem tak zwanej śmierci mózgowej) nie jest istotny jest to właśnie talmudyzacja prawa.
Izabela Brodacka Falzmann
Kredyty we franku były wmawiane ludziom z naruszeniem obowiązującego prawa, dlatego ich odbiorcom należy się opieka prawna, a nie charytatywna pomoc. To samo dotyczy oszustów nakłaniających starsze osoby do podpisywania niekorzystnych umów przy zakupie na raty wmawianych im zupełnie zbędnych przedmiotów. Na przykład garnków znanej firmy, której nie wymienię, bo zarabia na odszkodowaniach za naruszenie wizerunku. Starsi ludzie z demencją potrafili podpisać przy okazji pełnomocnictwo na sprzedaż własnego mieszkania, po czym trafiali do przytułku. Rolą państwa jest ochrona obywateli przed oszustwem. Jeżeli tego nie czyni jest zbędne, a tę rolę przejmą mafie, albo w skrajnym przypadku obywatel będzie się bronił sam. Niewydolność państwa skłania obywateli do żądania dostępu do broni.
Anonymous
Dokładnie tak. Standardy, których uczymy się od mistrzów w zawodzie, a które modyfikujemy wraz z nabywaniem doświadczenia i wiedzy wynikającej z rzeczywistego postępu medycyny, są użyteczne. Stany nagłe są idealnym przykładem, że trzeba mieć standard wpojony w odruchach. I tylko pozostaje odróżnić standard tworzony w ten sposób od standardów wprowadzanych odgórnie i przymusowo, które inaczej w ogóle by nie były używane (np. ze wzgl. na koszty) albo w ograniczonym zakresie tam gdzie przynosiłyby korzyść większą niż inne.
lala
cytuję o moralności: "zwichnięte moralnie przez PRL, gdzie donoszono, kradziono, gnębiono ludzi" wydaje mi się, że takie działania nie były wyłącznie cechą PRL (ps. NIE jestem zwolenniczką PRL!:-)
lala
czy mogłabym od Pani albo osób uzywających określenia "talmudyzacja" uzyskać objaśnienie - co oznacza to słowo? nie ma go w Słowniku Języka Polskiego
lala
cytuję: "Podobnie osoba która dobrowolnie godzi się na niską płacę, albo na bardzo wysokie odsetki od pożyczki uważana jest za skrzywdzoną pomimo działania zgodnie z własną wolą." to znaczy, że Pani, przeciwnie niż pan prezydent Duda i obecnie rządzący uważa, iż tzw. frankowiczom żadan pomoc ze strony państwa się nie należy? pytam, bo się z takim poglądem zgadzam i nie rozumiałam czemu takie obietnice składali obecny prezydent i PIS
Izabela Brodacka Falzmann
W okolicy szpitala Czerniakowskiego widziałam ogłoszenia prawników udzielających bezpłatnych porad osobom rzekomo poszkodowanym przez lekarzy. Pierwsza działka za darmo?
Izabela Brodacka Falzmann
Szkoda że byliśmy takimi optymistami. Zawsze lepszy jest zdrowy sceptycyzm.