Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czekam na Polexit
Data Autor
NASZ_HENRY
Lala balowała i późno wstała ;-)
NASZ_HENRY
Jeżeli już to pod przewodnictwem genderalissimusa ;-)
lala
1. myślę, że Paryż w 1985 roku był piękny, szkoda tylko, że tak niewielu mogło go zobaczyć - Polska w UE - właśnie nie-wybrańcom te możliwość daje.... 2. "lewackie wartości UE" ? - ech, a wydawało się, że wie pani więcej od posłanki Pawłowicz o tym, skąd gwiazdy symboliczne na fladze unijnej 3. oczywiście, Pani (i podobnie myślących) wizja pt. "polska chata z kraja" - na pewno świetnie wróży przyszłości i rozwojowi kraju
wielkopolskizdzichu
Bez zbędnych emocji. Pomysły polityków zmieniają się w zależności od koniunktury i odpowiedzą na to nie powinno być uleganie manipulacji. Polska ma bezwzględny interes w tym by dogadywać się z Niemcami na wspólnej europejskiej płaszczyźnie bo tylko na niej można oddziaływać na tz starą unię. Pojedynczo Polska, Węgry, Czechy nie mają żadnego politycznego znaczenia, ponieważ nie łączy ich nic. Struktura finansowa ich jest wątła, w związku z tym każdy rząd parłby do jak najbardziej korzystnych dla siebie rozwiązań. To w UE pozorny sojusz Grupy Wyszehradzkiej dookoła problemu imigrantów coś znaczy. Bez UE Orban wraz z Zemanem zjedliby Polskę z Rosją i Niemcami na przekąskę. W UE Polska nie jest dla dotacji tylko ze względu strategicznego. Niech Pani nie ulega putinowskiej propagandzie.
Pani Izabelo, Kilka dni temu mój kot przyniósł upolowanego młodego ptaka, na moje oko szpaka. Najprawdopodobniej był to tzw. podlotek, który jakoś-tam wyfrunął z gniazda, ale na serio latać jeszcze nie umiał, wobec czego stał się łatwym łupem dla kota. Czemu o tym piszę? Otóż człowiek też musi kiedyś wyfrunąć z bezpiecznego gniazda i zacząć życie. Od trzech lat mieszkam na terenie zdominowanym przez rolnictwo i widzę, jak dotacje uzależniają i niewolą polskich rolników. Są dla nich takim bezpiecznym gniazdem. Po ewentualnym PolExicie staliby się na nowo takimi "podlotkami" (na nowo, bo przed Anschlussem do WE jakoś żyli!), z których wielu zginęłoby, jak ten nieszczęsny młody szpak, to znaczy nie poradziłoby sobie w nowych warunkach. Dotacje uzależniają jak narkotyk. Jego odstawienie jest bolesne,a słyszałem, że czasem kończy się śmiercią mocno uzależnionego organizmu. Co nie zmienia faktu, że należałoby z tym kiedyś skończyć. Pani podała przykład hucułów, ja podam przykład wierzby. Otóż sporo tych terenów w mojej okolicy to tereny podmokłe. Moi sąsiedzi "jęczą i płaczą", że nic im nie rośnie, wszystko gnije. Zapytałem więc jednego z nich,czemu nie nasadzi sobie wierzby energetycznej? Jakiś opał by miał, a pole nie leżałoby odłogiem. Ale nie zasadzi, bo COFNIĘTO DOPŁATY DO PLANTACJI WIERZBY ENERGETYCZNEJ! Tak więc rolnikowi bardziej opłaca się posiać pszenicę, która nie urośnie i wziąć na nią dopłaty, niż posadzić wierzbę,z której miałby (może niewielki, ale zawsze) pożytek. Ja na szczęście jestem wolnym człowiekiem, dopłat nie biorę i swoją ćwierćhektarową łąkę obsadziłem drzewami lubiącymi wilgoć. Kiedyś coś z tego będę miał. W najgorszym wypadku cień w upalne dni. A co będzie miał nieszczęsny rolnik, kiedy odbiorą mu dopłaty?... Pozdrawiam serdecznie
Izabela Brodacka Falzmann
Swoboda przepływu towarów, unia celna, łatwość przekraczania granic jest możliwa bez likwidacji państw narodowych. UE pokazała swoje że tak powiem prawdziwe oblicze proponując jako remedium na brexit likwidację państw narodowych i stworzenie jednego związku socjalistycznych republik europejskich pod światłym przewodnictwem ....jakiegoś generalissimusa. Może nazywać się Angela albo jakoś inaczej.
wielkopolskizdzichu
"Zwolennicy członkostwa w UE rozumują na ogół podobnie do mego znajomego. Obliczają ile unia daje na inwestycje, rolnikom, szpitalom." Ogół zwolenników członkostwa Polski w UE to nie tylko korzystający szeroko z dotacji, to również producenci, właściciele firm ogólnie mówiąc ci którzy wytwarzają PKB i chcą korzystać z wolnego przepływu towaru i usług w celu powiększenie zakresu działania swych firm.
NASZ_HENRY
100 lat, 100 lat niech @Iza żyje nam ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Sam zainstalował się we Francji więc osobiście mu to nie groziło. Ciekawe, że tak łatwo urządza się życie innych. Okazało się, że twórcy utopii nigdy nie widzą siebie jako szeregowego członka projektowanej przez siebie idealnej społeczności. Zawsze widzą się w roli ekspertów czy doradców.
Izabela Brodacka Falzmann
Chciałabym tego doczekać:-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też obawiam się, że teraz wszyscy będą kombinować jak zrobić żeby " było jak przedtem" według recepty Holland. Procedura wyjścia nie została jeszcze wdrożona. Można głosować do skutku, można w obronie demokracji negować demokratyczny wybór społeczeństwa brytyjskiego. To znamy. Bardziej się boję scenariuszy jeszcze nieznanych, które lęgną się w głowach unitów. Są zdesperowani, bo ich utopijny projekt się wali.
NASZ_HENRY
Już za parę dni, za dni parę ... najwyżej lat ;-)
Ów prominentny znajomy nie dodał, że każdy z tych myjących przysłowiowe kible będzie co najmniej po szemranej maturze, a często też po pseudostudiach.
gorylisko
Szanowna Pani Obawiam się, że brexit jest już pod konrola tzn jest ale go niema... albo jak w CK dezerterzy a propos hymnu... oni go znają ale nie umieją ;-) moim zdaniem, siłą rzeczy i działań cała ta ()uuujnia sama się rozpadnie...dla Polski ważne jest aby Polska odpadła razem z grupa Wyszehradzką i innymi państwami regionu... to się powoli dzieje, krok po kroku...żeby było ciekawiej brukselska trzoda sama się krępuje... inna rzecz, że naród Goethego i hitlera jest zdolny...zdolny do wszystkiego... tradycja historyczna pokazuje jak szybko i sprawnie stworzono sieć obozów koncentracyjnych...teraz będą reedukacyjne... gestapo...w zasadzie kadry już są tyle, że gejstapo... jede z kolegów blogerów który mieszka w niemczech opowiada jak niemcy mają zdrowo wyprane mózgi...choć widać, że nie wszyscy... najbardziej obawiam się, że ta świadoma część niemców oponujących emigracji po rozwiązaniu problemu przypomni sobie, ze została kwestia polska... stąd zdecydowanie preferuje obecność US Army na terytorium Polski i rotacyjna obecność z terenu Polski na teren niemiecki... szkoda tych biednych hucułów... ta tzw. urzędowa troska czy dobroć bywa niebezpieczna...
Do wpisu: Ależ tak, czemu nie, rybie też należy się
Data Autor
Anonymous
Pani Izo! Każde zamówienie publiczne to łakomy kąsek. Alibi dla tego i innych wydatków z kasy publicznej najlepiej gdy jest poparte szantażem moralnym. W konsekwencji nie odzywamy się bo wykreowaną przez propagandę normą stało się publiczne współczucie i upaństwowiony altruizm. To likwiduje normalne odruchy pomagania słabym przez silniejszych. Kto przeciw jest podejrzewany o niskie pobudki. Propaganda skłania do obnoszenia się z emocjonalnością, empatią byle współczuć bezrefleksyjnie. Bez dostrzegania konsekwencji etycznych i finansowych.
asasello
Pani lalo, proszę czytać z moich ust, najlepiej na głos: in vitro to nie jest leczenie bezpłodności, tylko metoda sztucznego zapłodnienia. Można też przepisać sto razy, wtedy łatwiej zapadnie w pamięć. Pytanie do studenta medycyny też jest niezłym pomysłem. Z pewnością wyjaśni pani różnicę.
gorylisko
madame daf a pani znowu swoje...in vitro to nie jest leczenie niepłodności... po urodzeniu dziecka in vitro znowu trzeba in vitro kapewu ? gdyby to było leczenie niepłodności to po urodzeniu pierwszego dziecka in vitro nie potrzeba by było in vitro...kapewu najwyrazniej widać brak umiejętności szerszego spojrzenia na problematykę zdrowia a zwłaszcza niepłodności... może by tak porozmawiać z ginekologami... bo przyczyny bezpłodności są naprawdę róóóżżżneeee... czasem wystarcza zwykłe antybiotyki i jest ciąża bez in vitro proszę pani... natomiast to wystąpienie trąca starym dowcipe w stylu "masz rybki ? nie ? no to jesteś pedałem..." juz tu rzucałem hasło, powtórze wiec raz jeszcze... naprotechnologia... a zdrowaśki...jak to zdrowaśki, jeszcze nikomu nie zaszkodziły natomiast mogą zdziałać cuda... co do cudów urodzeń, proponuje zapoznać się z działalnością prof. Bogdana Chazana... no i jak tam pani doktorat na prawojazdy ?
Izabela Brodacka Falzmann
Nikt nie zwrócił uwagi na pierwszeństwo w dostępie do procedury in vitro w Łodzi par z chorobą nowotworową. Zdarza się, że osoby chore rodzą zdrowe dziecko i wszyscy je podziwiają jak to było w przypadku jakiejś siatkarki, ale rzadko kto to dziecko ma szanse wychować.To też jest nakłanianie do zachowań ryzykownych graniczące z perwersją.
Izabela Brodacka Falzmann
Zastrzeżenia do metody in vitro są nie tylko natury etycznej lecz również praktycznej. To metoda wyjątkowo droga, mało skuteczna ( trzeba porozmawiać z osobami, które przechodziły te procedury bezskutecznie) i ryzykowna medycznie. Przy zapaści systemu opieki zdrowotnej należałoby się skupić na chorych dzieciach zamiast produkować następne chore dzieci. Poza tym refundowanie procedury kobietom w wieku dużego zagrożenia chorobami genetycznymi jest bez sensu. Jeżeli kobieta decyduje się rodzić w wieku 45 lat to na ogół z przypadku i na własną odpowiedzialność.Nakłanianie ludzi do zachowań ryzykownych jest idiotyzmem.
Izabela Brodacka Falzmann
U nas ( cokolwiek to znaczy) protez się nie odmawia. Ale w państwie polskim się odmawia. Ludzie zbierają na protezę dla dziecka żebrząc w różnych fundacjach. Na rehabilitację pewnego dziecka z porażeniem mózgowym składają się moi znajomi gdyż rodziców z niezamożnej wiejskiej rodziny na to nie stać, a fundusz zdrowia refunduje tylko jeden zabieg na miesiąc. Przy takiej nędzy systemu opieki zdrowotnej procedury nie ratujące życia a tylko poprawiające samopoczucie wybranych jednostek powinny być opłacane przez zainteresowanych. In vitro nie jest leczeniem gdyż pacjent pozostaje nadal bezpłodny. Równie dobrze leczeniem bezpłodności można nazwać adopcję. Jeżeli ktoś kupi sobie perukę nie znaczy, że wyleczył łysienie. Trochę logiki przydaje się nie tylko studentom.
To i ja cos dorzuce :) "Czy normalna zdrowa ciotka może dawać się jak kotka?" A wracajac do in vitro, to ostatnio zachwalano w TV, sprowadzona do jednej z prywatnych klinik, nowa szwajcarska metode - "AneVivo: Tę metodę leczenia niepłodności w Katowicach powinni też zaakceptować przeciwnicy in vitro". Link do prasy: dziennikzachodni.pl Pokrotce: zamiast nakluwac komorki jajowe w laboratorium, zeby wstrzyknac do nich plemniki, umieszcza sie komorki i plemniki w kapsulce w macicy kobiety, aby polaczyly sie "naturalnie". Dla mnie jest to roznica, w stosunku do in vitro, wylacznie techniczna. Komorki jajowe i plemniki sa pobrane od dawcow tak jak w in vitro, a co wazniejsze potem dokonuje sie tak jak w in vitro SELEKCJI zaplodnionych komorek i wybrane umieszcza w macicy. Jakaz to roznica z punktu widzenia etyki i religii, ze "powinni (to) też zaakceptować przeciwnicy in vitro"? Dla mnie zadna.
lala
jak widać jesteście tu Państwo wszyscy swietnie zaznajomieni z procedurą in vitro, przeciętnie wykształcony student medycyny z dobrego uniwersytetu objasniłby wam chyba dokładniej na czym polega leczenie niepłodności , w tym przy zastosowaniu tej metody; jeśli nie chcecie akceptować rozwoju medycyny - zrezygnujcie z jej stosowania i wróćcie do metody leczenie pt. "trzy zdrowaśki w piecu".... ktoś porównał ją do "protezy" - można i tak, tyle, że potrzebujacym chyba sie jeszcze u was protez nie odmawia?
gorylisko
no to ja może jakiś dinozaur człekokształtny jestem bo mnie nie jest wszystko jedno...
Izabela Brodacka Falzmann
Maksymalnie 3 procedury in vitro po 5000 to 15000 na parę. W programie mogą uczestniczyć pary nieformalne ( potem na dziecko łoży fundusz alimentacyjny) , maksymalny wiek kobiety to 42 lata( a co z ryzykiem zespołu Downa?), pierwszeństwo mają pary z chorobą nowotworową ( nie wiem jak to skomentować, to chyba okrutny żart).A przecież pan Gliński usiłuje załatwić dla Łodzi Małe Expo. To byłoby związane z dotacjami na rewitalizację tego miasta. Rewitalizacja daje nadzieję na miejsca pracy przy remontach. To zawsze coś. Ale samorząd woli strzelać sobie w stopę.
Izabela Brodacka Falzmann
No właśnie, a podobno w niektórych postępowych państwach można otrzymać talon na usługi seksualne. Tłumaczyłam film dla stacji Planete na ten temat. Chyba, że zmyślali.