Otrzymane komantarze

Do wpisu: Historyczna szkoła Geremka
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
My urodzeni i wychowani w PRLu nawet nie zdajemy sobie sprawy jak daleko zaszedł proces atrofii kręgosłupa i szacunku dla siebie w elitach. Prawda czy kłamstwo - nie ma znaczenia, żadnego progu, swobodne ślizganie się przez granicę wte i wewte. Geremek-protoplasta wzór dla inteligencji postępowej cały był z tego, jak Michnik, na widok którego z krzykiem ludzie prawi wyskakują przez okno, wzorem dla kiwaczy podwórkowych spod znaku Tuska, Kijowskiego, Schetyny, Grupińskiego, Halickiego i Kopacz. GRA - to jest to co rozpala kolejnych spetrufikowanych kierwińskich adeptów tej miazgi. Związek z rzeczywistością w ich grze jeśli jest to przypadkowy. Gra bez zasad inteligencji postępowej wciąż się toczy. Wielkie pośmiertne zwycięstwo systemu zniewolenia Lenina-Stalina.
gorylisko
czy byłaby mozliwość zebrania wspomnień świadków tamtych dni ? powiedzmy, zebranie listów, skatalogowanie ich a następnie opublikowanie w formie pracy...książki, strony, prezentacji multimedialnej...
gorylisko
i żeby było ciekawiej, pewien sędzia rzepolący pisał i wypocinach grossa jako o pracy bazujacej na wyjatkowo dobrym warsztacie... to chyba jakiś żart ale podobno pochwałi grafomańskie makabre sf w/w grossa... czy o ni wszyscy nie mają jakiegos skrzywienia ?? jak zwykle Szacunek dla Szanownej pani od człekokształtnego... dodatkowo wkur... zdenerwowanego bo cały dzień pewne sprawy z komputerami i z siecią nie ruszyły z miejsca... i nie mam pomysłu... mimo wszystko kłaniam się nisko Szanownej Pani...
Anonymous
Sam nie pamiętałem, ale godne zapamiętania są okoliczności, w których pojawiło się pojęcie faktu prasowego: "Czy ktoś jeszcze pamięta skąd się wziął fakt prasowy? To wynalazek Bronisława Geremka na usprawiedliwienie swojego kłamstwa, na którym został przyłapany -cytował oburzające wypowiedzi ministra Zalewskiego w czasie wizyty w USA, nie wiedząc, że wizyta została w ostatnim momencie odwołana i minister w ogóle tam nie pojechał, zatem nie mógł wypowiedzieć tych oburzających słów. Nic nie szkodzi, stwierdził wstrząśnięty, lecz nie zmieszany Geremek, wszak odnosił się do faktu prasowego. Znaczy, skłamała juz uprzednio Wyborcza, zatem on juz może spokojnie to kłamstwo cytować i budować na jego podstawie wielopiętrowe teorie polityczne." - napisał Seawolf. Źródło: niepoprawni.pl To też kawałek historii. I ostentacyjne określenie stosunku do prawdy pewnej grupy politycznej.
Izabela Brodacka Falzmann
Czytałam tę notkę i pomyślałam sobie, że coś jest na czasie, w atmosferze, że ludzie niezależnie od siebie to poruszają. Serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak ale ich nikt nie policzył i nie opisał. Natomiast jako fakty traktuje się kiepską literaturę PF w wydaniu Grossa.
NASZ_HENRY
Fakty to łuski i kule z niemieckich karabinów maszynowych zakopane we wzmiankowanej sdodole ;-)
NASZ_HENRY
Historia jest tylko propagandą polityki. Geremek, Gross i Kołakowski stosowali tylko praktycznie wytyczne z Talmudu ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ciekawy jest podział na tych dobrze różne rzeczy pamiętających i nie pamiętających. Na przykład Leszek Kołakowski urodził się podobno w 1927 roku w Radomiu. W czasie powstania w getcie miał kilkanaście lat i mieszkał u Sendlerowej. Sendlerowa też "zapamiętała" karuzelę. Przykro mi ale bardziej ufam ojcu, który był człowiekiem wyważonym, przeżył karną kompanię w Oświęcimiu, do życia miał stosunek filozoficzny i nie angażował się w dyskusje inspirowane politycznie. Był po prostu po stronie prawdy ale mówił o niej obiektywnie, bez emocji. Jeszcze kilka lat temu śledztwo w sprawie Kielc czy Jedwabnego mogłoby opierać się na żyjących świadkach. Z roku na rok będzie trudniej ustalić fakty. Fakty w dosłownym sensie tego słowa, a nie fakty prasowe ukute na zamówienie.
xena2012
pamietam ,że pan Bartoszewski wiele lat temu mówił w telewizji,że nie było czynnej karuzeli w pobliżu getta i to od poczatku wojny.Później po latach zadziwiająco zmienił zdanie o 180 stopni.
Do wpisu: Czekam na Polexit
Data Autor
lala
to życze powrotu do "pańskiej Polski" - i wielu zwolenników takiej "dobrej zmiany"
wielkopolskizdzichu
"Jedni czekają na wypłatę zasiłku, inni konsumują ośmiorniczki." To są ci sami. Baby-oktopus na winie to pożywienie biedoty.
Drogi Cassiodorusie, Największym problemem jest to, że "rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy", jak powiedziała baronessa Thatcher, jedynie te, które nam zabierze. A więc przedsiębiorcom również. Najczęściej tym najmniejszym, bo wielcy i tak uciekną. Osobiście życzę obecnemu rządowi jak najlepiej, ale drżę o stan budżetu po zbilansowaniu wydatków bieżącego roku. Może być naprawdę nieciekawie. Oczywiście 500+ jest chyba najlepszym ze wszystkich dawanych obecnie zasiłków i demoralizuje najmniej - co najwyżej kilka procent menelstwa, które "narobi" dzieci dla kasy. Dlatego największym, moim zdaniem, problemem będzie uzyskanie pieniędzy na ten program. Pozdrawiam serdecznie.
1. Polska w UE daje wiele możliwości... Jedni czekają na wypłatę zasiłku, inni konsumują ośmiorniczki. Jedni latają raz w tygodniu do Paryża do fryzjera (jak ongiś niezapomniana Stanisława G.)inni na fryzjera nie mają. Paryż nadal jest piękny(podobno), szkoda że tak niewielu może go zobaczyć... 2.Gwiazdy i owszem, symboliczne. Szczególne podoba mi się interpretacja, dotycząca 12 plemion Izraela... Na pasach żołnierzy Wehrmachtu a nawet policji RFN do końca lat siedemdziesiątych również widniała symboliczna dewiza "Gott mit uns". Co ma piernik do wiatraka? 3. Póki Unia nie rozprawi się z obezwładniającą ją dyktaturą lumpenliberolewactwa, wspierającego neobolszewicką Rosję i bolszewicką idee rewolucji światowej, póty "polska chata z kraja". Dla Pani Izabeli niskie pokłony z wyrazami niezmiennego szacunku.
Izabela Brodacka Falzmann
Każdy jak Pani wie ma swoje "przedtem".Dla Agnieszki Holland są to rządy PO a może nawet czasy komuny gdy jej rodzina instalująca tę komunę w Polsce obdarzona była szczególnymi przywilejami. Dla mnie " przedtem" to czasy przed anszlusem a może nawet czasy "pańskiej Polski". Dlatego utopijny jest pomysł stworzenia historii synkretycznej.
lala
cytuję Pani wpis: - " teraz wszyscy będą kombinować jak zrobić żeby " było jak przedtem" - przeciez Pani właśnie to proponuje - kombinować, żeby "było jak przedtem" czyli przed wstąpieniem Polski do UE....
A konkretnie ilu juz 500 + zabilo niedoszlych przedsiebiorcow? Pytam z ciekawosci, bo korwinisci glosza te swoje hasla o zamordowaniu Polski przez bydlakow z PiSu od dziesiatkow lat, a ja wciaz tego nie widze No i ilu zdemoralizowalo, i co to w ogole znaczy, beda te darmozjady ludzi napadac jak im na prochy zabraknie czy jak
Pani Izabelo, Ja tak naprawdę z niecierpliwością oczekuję dnia, w którym Unia zabierze dotacje, bo dopiero po tym dniu PolExit będzie możliwy. Czy wyobraża sobie Pani sytuację rządu, który w chwili obecnej chciałby wyprowadzić kraj z Unii? Miałby dwa wyjścia: zacząć dawać dopłaty z budżetu państwowego albo spokojnie czekać aż wybuchną protesty rolników, bardzo szybko przejęte przez alimenciarza z kolegami - i prowadzące do obalenia tegoż rządu. Tertium non datur. Pozdrawiam serdecznie.
Szanowny Panie Zdzichu, Tak, każdy zasiłek zabija przedsiębiorczość. I demoralizuje. 500+ niestety też. Tak to niestety działa, "łatwo przyszło, łatwo poszło".
Izabela Brodacka Falzmann
Tak mi powiedział wówczas niemiły pan w wydziale paszportowym. Powiedział, że nawet handlary dostają. Zrewanżowałam się władzy ludowej przywożąc całą torbę wydawnictw bezdebitowych do Warszawy. Taką własnie torbę w jakiej handlary woziły krem Nivea do Bułgarii. Fioletową w kratkę.
wielkopolskizdzichu
"W 85 roku paszporty dostawali wszyscy." Nie prawda. Niech Panie nie uznaje swoich doświadczeń jako zasadę obowiązującą wszystkich.
wielkopolskizdzichu
Dlaczego patrzy Pani na obecność Polski w EU, przez pryzmat tych którzy dotacje wykorzystują w celu poprawy życia od 10 do 10, po za tym czy te dotacje różnią się wobec tego od polityki PiS - u po tytułem 500 +. Posługując się Pani argumentacją zarówno jedno jak i drugie zabija przedsiębiorczość. Wyniki wyborów w Wielkopolsce są odzwierciedleniem między innymi tego w jaki sposób się konsumuje dotacje. Na zachodzie Polski służą one do zwiększenia zdolności produkcyjnych, eksportowych, konkurencyjności, a Pani opowiada o łąkach w okolicy Ochotnicy.
Izabela Brodacka Falzmann
W 85 wyjechałam pierwszy raz na zachód. Przedtem otrzymywałam odmowy paszportu " z ważnych względów społecznych". Był moment, że skasowano mi w dowodzie stempel uprawniający do wizyt w Tatrach Słowackich i bodajże w NRD. Podobno przez pomyłkę. W 85 roku paszporty dostawali wszyscy. To w ramach liberalizacji przed okrągłym stołem. A Paryż jest i był jak zawsze piękny.
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie o to chodzi, że "pierwsza działka za darmo".Dopłaty odgrywają tę samą rolę co renty strukturalne.Demoralizują i uzależniają. Na rolnictwie się znam choć z niego nie żyję.Nad Jeziorakiem gdzie trzymam łódkę ( od razu dodam, że jest to stary Zefir, który kosztował 1500 złotych i służy mi i znajomym już 20 lat) rolnicy sieją seradelę pod dopłaty. Seradela może z samolotu wygląda na uprawę bo z bliska, przy gęstości jeden pęd na metr kwadratowy jest nieużyteczna. Nawet nikt się nie fatyguje zaorać jej dla poprawienia gleby. Sama grzecznie gnije na polu. W Ochotnicy, gdzie spędzamy od lat wakacje nawet uczciwi i pracowici gospodarze dali sobie spokój z wysoko położonymi łąkami. To faktycznie jest mordęga zwozić siano po stromych drogach i po co kiedy się " nie karkuruje". Faktycznie ceny skupu mleka i wymagania dotyczące chłodzenia zniechęcają do produkcji. Niektórzy posadzili modrzewie- pod dopłaty. Inni ugorują łąki i pola.Wysokie łąki pod Lubaniem porosły jakimiś krzakami. Areał ziemi uprawnej się kurczy. A gdy unia cofnie dopłaty i zabraknie tych kibli do mycia to co? Powstanie w Ochotnicy Dolnej krzemowa dolina ? Chyba nie. Ja też serdecznie pozdrawiam.
gorylisko
madame daf pani insynuacje w matematyce sa nazywane sofizmatami.. za pomoca drobnego szustwa, błedu można z góry udowdnić a to że 1 = 2 a to, że każda liczab równa sie swojej polowie...za pomoca logiki można to zilustrować przypadkiem konia i kota... mianowicie, koń ma cztery nogi i kot ma cztery nogi co może oznaczać, że koń i kot to to samo... w pani przypadku a propos pani Izabeli, twierdzi pani, że skoro ubek olo kwachu bywał za granicą zachodnią i pani Iza bywała za granicą zachodnią, znaczy się i pani Izabella i olo to są z tej samej parafii ubeckiiej... pomyłka szanowna pani bo np. taki Waldemar Łysiak bywał także na zachodzie, co więcej, skończył nawet studia w Rzymie ale problem z nim jest taki,że zoologicznie nienawidzi komuny a nawet jest publicznym wrogiem nadredaktora michnika... w pani przypadku też można zakręcic sofizmatem bo taki rzepliński groził komuną i pani grozi komuną więc i pan i prezio rzepliński jesteście antykomuchami (nie zoologicznymi tylko eleganckimi, elegancja francja z paryża czy paryżewa ;-) ) jak cholera... co do lewackich wartości ()uuujniii a grupa spinelli to pies a zyciorysy zawodowe wsystkich członków biura politycznego...co ja godam komisji jewropejskiej chciałem rzec to co ? takie sobie zabawy z komunizmem... ;-) jawne już zwalczanie państw narodowych oraz stwierdzenie o nowych ludziach...radzieckich ?? czemu nie... brakuje nowego WCzK bo czkistów nie brak a już nawet mamy gejstapo... prosze nie rżnąć głupa, Polska pod rządami kondominium niemiecko rosyjskiego miała postym jak cholera...np. stocznie, szkopy swoje futrowali zaś tusk posskie zamknął robiąc przekręty z katarskie... proponuję na miotłe i polatać trochę tylko na łysą górę... nad Szwajcarię nie radzę...oni naprawdę bronią swojej neutralności...bo mają czym, chodzi o CHF jakby co...