|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bismarck nie udawał przyjaźni do Polaków. Niemcy mu uwierzyli i udają coraz rzadziej. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bismarck nie udawał przyjaźni do Polaków. Niemcy mu wierzą i coraz rzadziej udają. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To fakt, galerie to świątynie nowego świeckiego obyczaju. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Panami Niemcy są we własnym mniemaniu dla innych nacji. Sami są niewolniczo posłuszni wobec każdej władzy. W Polsce nie udałoby się tak długo zakazywać kobietom zgłaszania ataków imigrantów. Nie wiem czy faktycznie ktoś chce ich krzyżować z przybyszami ze wschodu. Na to jednak wychodzi i to zagraża nam wszystkim. Wolałabym na własnej skórze nie doświadczać konsekwencji ich poronionych pomysłów. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Zgadzam się z tą oceną Hitlera. Żałosny mały zbok. Mały cwaniaczek dopuszczony do władzy może uczynić jednak wiele zła. I to właśnie zrobił. Zdumiewające jest jednak, że naród który wydał Bacha i Kanta tak wspaniale odnalazł się w roli morderców ,złodziei i strażników obozowych. I tego do tej pory nic nie zrozumiał. Najlepszym dowodem jest nostalgia za czasami hitlerowskimi i chęć dominacji nad innymi narodami. Za wszelką cenę. |
|
|
3rdOf9 Z Niemców to taka rasa panów, jak z koziej rzyci waltornia. Oni sami nawet "nie wiedzą, czego nie wiedzą", dają sobą manipulować znacznie gorzej niż my. Żeby być rzeczywiście panem, trzeba znać status-quo, a nie tonąć w oparach ideologii.
Hitler, gdy mu się trochę przyjrzeć, nie był wcale jakimś "geniuszem wojny", czy nawet "geniuszem zła" - to był zwykły mały cwaniaczek i palant, który przegrał w zasadzie na swoją własną prośbę.
Narobił sobie śmiertelnych wrogów na całym świecie, odbudował morale armii czerwonej, zaplątał swoje wojska w walki na trzech frontach, osobiście narzucał generałom decyzje ideologiczne w miejsce strategicznych a w końcu sytuacja tak go przerosła, że się otruł. Łamanie zasad moralnych to w zasadzie jedyne, co robił skutecznie, bo jeśli chodzi o sukcesy militarne, III Rzesza wygrywała w zasadzie tylko wtedy, gdy przeciwnik postanowił nie walczyć ('39-y rok nie jest wyjątkiem, ponieważ nie walczyć postanowiła wtedy Francja).
Nie chciałbym umniejszać ludzkich nieszczęść, które Hitler spowodował, ale jego historia to nie są żadne tam dzieje Mrocznego Rycerza, tylko opowieść o głupim Jasiu, co podpisał cyrograf.
Kiedy teraz Niemcy na filmie o nim wstają i "heilują" ze łzami w oczach, to jakbym patrzył na nasze Lemingi, tylko do potęgi czwartej - żałość po prostu - stęsknili się za frontem wschodnim?
Polityka pani "sprowadźmy sobie imigrantów" Merkel to w zasadzie kolejna odsłona tej paranoi, bo to też miał być kolejny genialny sposób na niemiecki dobrobyt.
Reasumując: trzeba na Niemców cały czas uważać, bo talent do psucia otaczającej rzeczywistości ich - jak widać - mimo upływu lat nie opuszcza. |
|
|
Anonymous Niemcy, a zwłaszcza ich wschodnia krzyżówka ze Słowianami, nie nadają się na panów. Jest nawet odwrotnie i dlatego tak łatwo nimi manipulować. Mieli Bismarcka, mieli Różę Luksemburg i Hitlera. Kto nimi dyryguje obecnie widać. Widać też jaką krzyżówkę zaplanował dla rasy panów. |