Otrzymane komantarze

Do wpisu: We władzy wolnomyślicieli
Data Autor
wielkopolskizdzichu
"Oznacza to, że niezawisły sędzia ma prawo ferować wyroki według swego widzi mi się i że w przypadku popełnienia przez niego pospolitego przestępstwa jakim jest na przykład kradzież w sklepie, ma go chronić immunitet." Przypomnę że jest też Pani przeciwnikiem jasno brzmiących zasad i procedur. Skoro ani zasady ani niezawisłość sędziów, to co? Duch prawa w postaci ukazów Ministra Ziobry i szukania haków na nieprawomyślnych sędziów, prokuratorów i adwokatów? Opiszmy to jasno. Nie chodzi o uzdrowienie tylko o stanowiska, na które Pani środowisko - pisowskie - jest pazerne.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Fajny tekst, ale nie mogę zrozumieć tu umiaru w postaci słówka "nawet": komunizm był i jest zbrodniczą utopią. 
jazgdyni
Witaj Izo! Świetny tekst! Widzisz jakie piękne odwrócenie pojęć i logiki życia. Nos do tabakiery... W moim nieustannym dążeniu w przypominaniu zlekceważonych wartości przypomnę jeszcze jedno - służebność. Wszystkie trzy wymienione zawody: lekarze, prawnicy i nauczyciele pełnią służebną rolę wobec całego narodu. To ludzie zaufania publicznego. I za to, może tylko za wyjątkiem nauczycieli, są sowicie wynagradzani. (Nauczyciele sami sobie nabruździli poprzez selekcję negatywną - na studia pedagogiczne szli ci, którzy się nie dostali na inne wydziały). Mając tak wielką władzę nad życiem człowieka, będąć, co brzmi okropnie górnolotnie, w służbie narodu. muszą być regularnie poddawani kontroli i ocenie. A oni tego bardzo nie lubią. Zdobywam właśnie międzynarodowe uprawnienia wykładowcy. Oczywiście tylko w zakresie pewnych morskich dziedzin. Nie wyobrażasz sobie z iloma testami, sprawdzianami i rozmowami to jest związane. I to regularnie, okresowo powtarzanymi. Światowe władze morskie (m.in. IMO) nie dopuszczają myśli, by nauczyciele marynarzy pozostawali poza ścisłą kontrolą. To za ważny element. Wniosek: u nas panoszy się patologia, bo zdołano narzucić paradygmat, że to nos jest do tabakiery. Serdeczności Ps. Gratulacje za TV Republika. Mam nadzieję, że nie były to ostatnie występy. Masz przecież jeszcze dużo do powiedzenia, choćby o taternictwie, czy kontaktach z KLD.
az
Dodałbym, że żaden z sędziów nie feruje wyroków w swoim imieniu, lecz w imieniu władcy (cesarza, króla, państwa, czy np suwerena ). Z drugiej strony tak, jak nie demonizowałbym "wolnego" rynku, tak i nie demonizowałbym demokracji o czym np. przekonali się starożytni Ateńczycy. Na poglądy i decyzje wyborców można wpływać- w końcu podobno ponad 60% ludzi jest podatnych na reklamę. Szeroko pojętą. Sprawa nie jest taka prosta, jak się wydaje. A eksperci są różni, nie zawsze uczciwi. Zadaniem rządzących jest wiedzieć z usług kogo i w jakim momencie korzystać. Ps Bardzo podobają mi się Pani opinie. Dlatego dodaję kilka uwag krytycznych- kiedy tylko mogę.
marsie
Droga pani Izabelo! Poszła pani dość szeroko, ale ponownie, po roku już chyba,  powiem - kocham Panią!
Dark Regis
Święta prawda. Dodam tylko, że współcześnie ci, którzy z kolei na studiach dokładnie poznają logikę, stają się upośledzeni w kierunkach humanistycznych. Skutkuje tu pogląd redukcjonistyczny, że studia mają wykształcić specjalistę w przedmiocie, zaś produkt takiej edukacji nadal ma stare pretensje do ogólnego miana inteligenta. Coś się po prostu ludziom w głowach pomieszało. To jest tak, jakby pojedyncze kółko zębate nazwać mechanizmem, a jednocześnie w ogóle nie zakładać możliwości stworzenia skomplikowanego mechanizmu. Żeby być pełnym inteligentem nie wystarczy znać wyłącznie choćby takiej mechaniki kwantowej, a jeszcze się więcej niż trochę orientować w tzw. wiedzy ogólnej. Nie mówię tu o rozwiązywaniu krzyżówek i Sudoku, którymi się dowartościowują dzisiejsi zredukowani nauczyciele, ale o umiejętności dyskutowania o szerokim spektrum zagadnień. Ze szczególnym naciskiem na "umiejętność dyskutowania", bo to, co wyczyniają magistrzy z PO i .N w Sejmie to chyba każdy widzi kto ma oczy. Kiedyś się mówiło, że ktoś jest na poziomie. Jaki więc poziom może reprezentować powiedzmy nauczyciel historii, który twierdzi, że Einstein się mylił, zaś muzyka jest dla głupich? Dla mnie to chłop w gumofilcach na salonach, z całym szacunkiem dla prawdziwych chłopów, którzy rozumieją swoją rolę :P
Pani  Izabelo jak zawsze nic dodać nic ująć.Najgorsze,że jeszcze takim ludziom jak Mazowiecki  wyprawia się  z pompą  katolickie pogrzeby.Serdecznie pozdrawiam
Anonymous
Leszek Kołakowski i Tadeusz Mazowiecki byli wolnomyślicielami, w tym sensie, że wolno im było mówić co myślą z braku obaw, że powiedzą coś nieprawomyślnego. Tych obaw o nich nie miano ani po sowieckiej ani po zachodniej stronie "żelaznej kurtyny".  Po obu jej dawnych stronach zachowali się podobni im ichtiolodzy, którzy lepiej wiedzą jak uszczęśliwia się ryby. Ci ichtiolodzy "żyją w przeświadczeniu, że grę sprzecznych  interesów najlepiej regulują..." oni sami, bo ryby są nieodpowiedzialne, a poza tym nie mają głosu. Dać takiej rybie wolny wybór a zaraz zrezygnuje z sieci. Porzućmy jednak akweny metafor. Czy to źle, że np. reforma służby zdrowia ma się odbywać bez lekarzy i czy reformy są dla pacjentów? Te dylematy są naturalnym wynikiem socjalizmu, który musi się nieustannie reformować z powodu wypaczeń. System, w którym nie ma przymusu ubezpieczeń zdrowotnych a pacjent jest klientem nie jest doskonały ale nie ma tych problemów bo wybory dokonywane są w sposób sprawniejszy. Mamy jednak co mamy i co z tym zrobić? Konstytucja obliguje państwo do zajmowania się opieką zdrowotną. Nie wskazuje jednak skali przymusu i zakresu świadczeń. Możliwe są zatem reformy pozwalające na poszerzenie zakresu wolności obywatelskich, bez rezygnacji z obrony najsłabszych i bez stawiania kogokolwiek w roli uprzywilejowanej. Z konstytucji nie wynika też, że służba zdrowia istnieje aby lekarze mieli gdzie pracować. Reformy nie muszą oznaczać reformowania wszystkiego na raz. Nawet nie mogą z powodu uzależnienia ludzi od państwa. Nie robi się jednak niczego aby młodzi i nienarodzeni mieli możliwość (nie przymus) wycofania się z obecnego systemu. Elementem systemu opieki zdrowotnej są przymusowe ubezpieczenia państwowe i podatki (ZUS i US), państwowa redystrybucja środków (NFZ, MZiOS,samorządy), państwowa własność większości szpitali i przychodni, państwowi (w większości) lub prywatni (z klucza) usługodawcy NFZ oraz usługodawcy na "wolnym rynku", lekarze w różnych formach zatrudnienia pracujący wg regulacji państwa, pacjenci. Jak widać lekarze i pacjenci są poza ośrodkami decyzyjnymi, są niemal dodatkiem do systemu. Dla okrasy mają koncesjonowane organizacje zrzeszające, które rzekomo konsultują działania władz. System został skomplikowany do maksimum. Lekarzy i pacjentów ubezwłasnowolniono. Oddzielone zostały wydatki od decyzji pacjenta a refundacja od państwowego decydenta. W konsekwencji usankcjonowano system kolejkowy, w którym nie ma miejsca dla najsłabszych za to wszystko się wszystkim należy.
Jabe
Jednak już dobra zmiana na rynku aptek została wprowadzona jak najbardziej z udziałem zainteresowanych, czyli aptekarzy, z pominięciem interesów pacjentów. Prawda? To kwestia, kto z kim trzyma. Prawnicy są władni odebrać nam pod lada pretekstem dziecko, mogą pozbawić nas majątku i wolności, ale bynajmniej nie prawo pozwalające na nadużycia jest celem. To by wymagało zbyt wiele skrupulatności i wysiłku. Chodzi o to, żeby władza była w jednym ręku. O władzę chodzi i nic więcej. Kto inny ma mieć święte prawo do samowoli.
krzysztofjaw
Ja kiedyś nawet w przedostatniej klasie technikum miałem logikę matematyczną. Na studiach ekonomicznych (kończyłem je w 1993 roku) mieliśmy oddzielny przedmiot filozofii, na której też była logika: elementarna i filozoficzna. Na pierwszym roku również na matematyce były elementy logiki matematycznej. A dzisiaj? Szkoda nawet pisać. Nawet na mojej ekonomii nie ma już oddzielnej filozofii a matematyka została w ogóle zredukowana, choć jest podstawą zarówno statystyki, ekonometrii a nawet ekonomii. Nawet wyrzucono z programu historię gospodarczą i geografię gospodarczą (sic!). Powstała jakaś efemeryda: "socjologia z filozofią". Na szczęście powoli znów zaczyna się powracać do trochę większego poziomu niż w latach 1996-2014. A "wolnomyśliciel" :))) Cóż ja wiem, że dziś to oznacza jakiegoś oświeconego, ale autorka postu celnie stwierdziła, że po polsku "wolnomyśliciel" po prostu oznacza osobę wolno myślącą a używając synonimu po prostu głupka lub idiotę ;))). Jak dobrze nieraz logicznie odnajdywać znaczenie słów, choć w języku polskim "wolny" oznacza zarówno "nieograniczony niewolą - jako wolność" jak i "nieszybki", czy "nie w związku" :) Jaka ta nasza polszczyzna jest naprawdę wspaniała i wymagająca dużej wiedzy i inteligencji oraz umiejętności kojarzeń :) Pozdrawiam
MFW
"Logika jak abecadło powinna być podstawą  szkolnej edukacji." Kiedyś w PRL w liceum w programie była propedeutyka filozofii, logika, obowiązkowa matematyka na maturze, co pozwalało ukształtować w uczniach nawyk logicznego myślenia. Po 1989 roku a szczególnie po "reformach" Buzka,  zaczęto hodowlę konsumpcyjnego leminga na zamówienie liberalnej demokracji czyli rządów międzynarodówki lichwiarzy.
Dark Regis
Ależ to jest u tych kanciarzy liberałów norma. Przecież protestują również, że śledztwo w sprawie miliardowych wyłudzeń mienia, co bezpośrednio spowodowało wywalanie ludzi jak śmieci na bruk bez mebli i ubrań, prowadzi sejmowa komisja oraz prokuratura krajowa. Według nich powinny odbyć się tylko audyty w urzędach obsadzonych jeszcze przez peowców i typowe kontrole zacierające ślady, przeprowadzane przez korporację w sądach i u notariuszy. W podobny sposób można robić konsultacje i rozpoznanie, jakich warunków i udogodnień spodziewają się osadzeni w nowo oddanym skrzydle więzienia. Ponadto są to ludzie wykształceni na polskich czołowych uczelniach wyższych, nierzadko z tytułami naukowymi, którzy z tego powodu uznają się już za najlepszych Polaków, wręcz elitę, której wypada tylko słuchać i wykonywać polecenia. Przyjąć tysiące islamistów, dać im socjal, żeby nie wiali do Niemiec, wygonić za pracą miliony Polaków i odebrać im socjal bo rozpuszcza; wprowadzić powszechną aborcję, eutanazję, odbieranie dzieci, a z drugiej strony łapać się za głowę i ajwajować, bo katastrofa demograficzna i oczywiście sprowadzić jeszcze więcej Murzynów oraz Arabów; karać polskiego ciemnego faszystę za antyhomoseksualne spojrzenie i nietolerancję, a jednocześnie pozwalać lewackiej swołoczy na bezkarne opluwanie ludzi mających inne zdanie, lżenie, bicie, a potem palenie samochodów na ulicach (jak w Berlinie) w ramach protestów w lewackich "słusznych sprawach". Powiedzmy sobie szczerze. My po prostu mamy GWnianą kadrę nauczycielską, odziedziczona po komunistach i rozpuszczoną jak dziadowski bicz przez postkomunę. Nigdzie dalej nie pójdziemy, jeśli nie zrobimy z tym porządku, bo to jest normalny przetrwalnik, kłącze perzu, jaja mszyc zniesione na liściach państwa, gwarancja trwania i restauracji wpływów komunistycznych obywateli polskojęzycznych, którzy uznają się tutaj za elitę. Trzeba im wreszcie podciąć skrzydełka albo korzonki i zdefiniować elitarność na nowo.
Ach ta LOGIKA ! Czyż jest coś piękniejszego!  Logika jak abecadło powinna być podstawą  szkolnej edukacji. Ogłupianie społeczeństwa nie byłoby wtedy takie proste.
Do wpisu: Reglamentowana solidarność
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam. To prawda z tymi przeszkadzającymi ale nie jest dobrze zamykać się w wieży z kości słoniowej.
Pewnie chodziło aby oddzielić tych, którzy zawsze przeszkadzają podczas tych uroczystości ,dlatego mury,zapory, zasieki.Serdecznie pozdrawiam!
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam. Za komuny podczas pogrzebu księdza Popiełuszki były nieprzebrane tłumy i ikt nie odważył się na prowokację. Nie gloryfikuję tu oczywiście komuny ale świat jakoś jeszcze bardziej spsiał. Atak terrorystyczny czy prowokacja możliwe są w każdej sytuacji, uroczystości żałobne nie są wyjątkiem. Czy należy zatem zlikwidować mecze piłki nożnej, zawody żużlowe, wyścigi samochodowe, pochody i procesje? 
To jest chyba "catch 22".... wpuścić wszystkich na obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej czy też tylko osoby z zaproszeniem? Czy ważniejsze jest bezpieczeństwo wszystkich uczestników czy też by absolutnie wszyscy byli zadolwoleni? Jest pani dla mnie najlepszą blogerów na tym portalu..... serdecznie pozdrawiam!
Do wpisu: Nie będziecie panować nad nami
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Bismarck nie udawał przyjaźni do Polaków. Niemcy mu uwierzyli i udają coraz rzadziej.
Izabela Brodacka Falzmann
Bismarck nie udawał przyjaźni do Polaków. Niemcy mu wierzą i coraz rzadziej udają.
Izabela Brodacka Falzmann
To fakt, galerie to świątynie nowego świeckiego obyczaju.
Izabela Brodacka Falzmann
Serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Panami Niemcy   są we własnym mniemaniu dla innych nacji. Sami są niewolniczo posłuszni wobec każdej władzy. W Polsce nie udałoby się tak długo zakazywać kobietom zgłaszania ataków imigrantów. Nie wiem czy faktycznie ktoś chce ich krzyżować z przybyszami ze wschodu. Na to jednak wychodzi i to zagraża nam wszystkim. Wolałabym na własnej skórze nie doświadczać konsekwencji ich poronionych pomysłów. 
Izabela Brodacka Falzmann
Zgadzam się z tą oceną Hitlera. Żałosny mały zbok. Mały cwaniaczek dopuszczony do władzy może uczynić jednak wiele zła. I to właśnie zrobił. Zdumiewające jest jednak, że naród który wydał Bacha i Kanta tak wspaniale odnalazł się w roli morderców ,złodziei i strażników obozowych. I tego do tej pory nic nie zrozumiał. Najlepszym dowodem jest nostalgia za czasami hitlerowskimi i chęć dominacji nad innymi narodami. Za wszelką cenę.
3rdOf9
Z Niemców to taka rasa panów, jak z koziej rzyci waltornia. Oni sami nawet "nie wiedzą, czego nie wiedzą", dają sobą manipulować znacznie gorzej niż my. Żeby być rzeczywiście panem, trzeba znać status-quo, a nie tonąć w oparach ideologii. Hitler, gdy mu się trochę przyjrzeć, nie był wcale jakimś "geniuszem wojny", czy nawet "geniuszem zła" - to był zwykły mały cwaniaczek i palant, który przegrał w zasadzie na swoją własną prośbę. Narobił sobie śmiertelnych wrogów na całym świecie, odbudował morale armii czerwonej, zaplątał swoje wojska w walki na trzech frontach, osobiście narzucał generałom decyzje ideologiczne w miejsce strategicznych a w końcu sytuacja tak go przerosła, że się otruł. Łamanie zasad moralnych to w zasadzie jedyne, co robił skutecznie, bo jeśli chodzi o sukcesy militarne, III Rzesza wygrywała w zasadzie tylko wtedy, gdy przeciwnik postanowił nie walczyć ('39-y rok nie jest wyjątkiem, ponieważ nie walczyć postanowiła wtedy Francja). Nie chciałbym umniejszać ludzkich nieszczęść, które Hitler spowodował, ale jego historia to nie są żadne tam dzieje Mrocznego Rycerza, tylko opowieść o głupim Jasiu, co podpisał cyrograf. Kiedy teraz Niemcy na filmie o nim wstają i "heilują" ze łzami w oczach, to jakbym patrzył na nasze Lemingi, tylko do potęgi czwartej - żałość po prostu - stęsknili się za frontem wschodnim? Polityka pani "sprowadźmy sobie imigrantów" Merkel to w zasadzie kolejna odsłona tej paranoi, bo to też miał być kolejny genialny sposób na niemiecki dobrobyt. Reasumując: trzeba na Niemców cały czas uważać, bo talent do psucia otaczającej rzeczywistości ich - jak widać - mimo upływu lat nie opuszcza.
Anonymous
Niemcy, a zwłaszcza ich wschodnia krzyżówka ze Słowianami, nie nadają się na panów. Jest nawet odwrotnie i dlatego tak łatwo nimi manipulować. Mieli Bismarcka, mieli Różę Luksemburg i Hitlera. Kto nimi dyryguje obecnie widać. Widać też jaką krzyżówkę zaplanował dla rasy panów.