|
|
Dark Regis Ja uzupełnię jeszcze pojęcie "rzezi drzew". W leśnictwie prawdziwa rzeź następuje rok rocznie, kiedy już leśniczy zrobi obejście nasadzeń i wytypuje kultury do przecinki. Wtedy do lasu wchodzą chłopcy z maczetami i rżną jak leci. Każdą brzozę, olchę, topolę albo wierzbę. Ma zostać sosna, jodła, buk, dąb, albo inne wartościowe drzewo. Z jednego kawałka nowo zasadzonego lasu można wyciąć kilkanaście tysięcy brzóz samosiejek, bo brzozy są w lesie odpowiednikiem chwastów w polu.
Śmiech mnie ogarnął, jak PO chciało ratować przyrodę i klimat planety za pomocą nasadzenia 50 brzóz na miejskich trawnikach. Żeby brzozy wyrosły na ugorach, nie trzeba nic robić. Wystarczy ze 3 lata poczekać. Jeżeli PO się spieszy, to ja mogę sypnąć im nasionami pod oknami i zobaczymy jak długo wytrzymają w swej miłości do brzóz. O takiej zdolności do plenienia się gatunków drzew decydują strefy naturalnego występowania i klimatu, a nie ukaz carski z Brukseli. |
|
|
Art Korekta..
Chodzi oczywiście o Yellowstone Park,a nie o Yosemite Park.Upłynęło wiele lat od tego pożaru. |
|
|
Nikt nigdy nie pyta tych nawiedzonych ochroniarzy jakie mają kompetencje, żeby oceniać takie czy inne decyzje, Misiewicz to musi je mieć, nawiedzony ochroniarz blokujący budowę już nie.Oczywiście, że przyroda poradzi sobie sama, bo TU, jeszcze tak nie było,żeby jakoś nie było.W skali przyrody sto lat to sekunda naszego życia i tylko nawiedzeni ignoranci epatują sobie podobnych pozornie prawdziwymi stwierdzeniami o samoregulacji środowiska.
To samo jest z "rzezią drzew" typową dla dzisiejszej antypisowskiej propagandy bezsensowną nagonką. Nikt nie dba o sadzenie drzew w miastach, parkach i przy drogach, natomiast ryk jest o te wycięte w prywatnym ogrodzie.Miasta na swoich terenach wycinają drzewa na potęgę, nowe nasadzenia robione są z gatunków krótkowiecznych, o beznadziejnej jakości/wielkości/.Najważniejszy, bo dający zarobek wykonawcy jest beton, asfalt, kostka granitowa i budowlanka.Drzewa w tym budżecie to ułamek wartości.Ale walka o to nie jest spektakularna, chociaż gołym okiem widać szwindel, kiedy w rewaloryzowanym za miliony parku sadzą choinki, której nikt by w domu na święta nie postawił. |
|
|
Dark Regis Pani uwielbia pisać na tematy społeczne, a ja tu właśnie mam prawdziwy rodzynek. W jakichś wiadomościach w TV na święta zaprezentowano materiał bodaj z Afganistanu. Lewactwo i demoliberały lubują się w takich obrazkach. Mały chłopiec płaczliwie do kamery wyznaje, że od małego musi pracować i dawać się wyzyskiwać, bo jego ojciec nie ma pracy i dlatego tylko on utrzymuje rodzinę. A dlaczego musi pracować dziecko, a nie może pracy znaleźć ojciec? To proste. Dziecko można ogłupić, zastraszyć, zniewolić, okraść, wykorzystać, zmusić, wreszcie na nim zarobić. A na starym wydze już nie da się zbić kokosów.
Zapewne ta sama myśl przyświeca stale polskim mądralom, kiedy perorują o konieczności wysyłania emerytów na emeryturę, żeby robili miejsca dla nastolatków, albo żeby obniżyć wiek wyborczy do 16 lat. To jest właśnie sama kwintesencja liberalnej wizji świata i ich krańcowej pogardy dla człowieka. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję i wszystkiego najlepszego. Nie wiem ile hektarów ma pan minister . To problem tak zwanych "rolników z Marszałkowskiej". Kupowali ziemie za grosze z likwidowanych PGR, gdy rolnicy nie mogli jej dokupić za żadne pieniądze. Faktycznie ten proceder kwitł za poprzednich ekip i należy go prześwietlić jak rabunek nieruchomości. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Czym była podyktowana nie wiem, z intencji będziemy się tłumaczyć przed Instancją Najwyższą. Akurat skutki tej ustawy są dość dramatyczne. Koło samego budynku Urzędu Gminy Śródmieście w Warszawie wycięto wszystkie drzewa. Okazało się że skwerek ma prywatnego właściciela czyli jeszcze lepiej. Teren została zapewne sprywatyzowany prawem kaduka a potem ogołocony z drzew. Obawiam się, że to samo będzie się działo jak Polska długa i szeroka i zamiast parków pozostawimy wnukom ruiny Biedronek, a Warszawa będzie wyglądała jak Detroit . |
|
|
wielkopolskizdzichu Wszystko pięknie i ładnie zakładając że chodzi o usunięcie zagrożeń dla zdrowego drzewostanu, a nie wycinkę tegoż w pod pozorem wywózki chorego. Do dziś wielu naiwniaków wierzy że zmiana, a la Szyszko, zasad wycinki drzew na prywatnej posesji podyktowana była troską o biednych emerytów i ich działki. |
|
|
Art Błogosławionych Świąt.Kilkanaście lat temu,praktyczni?! Amerykanie pozwolili aby spłonęła 1/2 Yosemite Park.Dla tej samej idei:natura sobie poradzi sama.Poradziła sobie,park spłonął i przez następne lata pies z kulawą nogą tam się nie pojawiał,gdyż można był obejrzeć tylko sterczące kikuty.Wszystkich zaś "obrońców natury" należałoby wyłapać,zawieźć do puszczy pokazać im usuwanie leżącego drzewa.Po jego pocięciu i rozłupaniu zobaczyli by miliony larw,jajeczek,żyjątek, wszelkiego rodzaju szkodników,gdyż taki stary,chory pień jest niczym innym jak szkółką rozmnożeniową.Każde chore drzewo,jeszcze stojące lub już leżące jest atakowane.Także tutaj p.min Szyszko ma rację.Nie ma jednak racji,gdy jego córka wraz z p.Hejke mają zakładać sieć kamer w Puszczy Białowieskiej za 6 mln zł z polskiego budżetu.Po za tym,p. minister jest właścicielem ntej liczby hektarów.Ilu?Można podobno znaleźć w sieci.Naśladownictwo jest wskazane.Ale nie PO i PSLu. |