Otrzymane komantarze

Do wpisu: Matura raz jeszcze
Data Autor
Jabe
To nie takie proste.
Izabela Brodacka Falzmann
Uważam, że o wiele korzystniejsze były egzaminy wstępne przeprowadzane przez uczelnie. uczniowie, którzy zdali maturę mieli około dwóch miesięcy na przygotowanie się do egzaminu, a uczelnie ( wszak autonomiczne) mogły zagwarantować sobie żądany poziom przez odpowiednią formę egzaminu.Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Ostrze w wykresie siły grawitacji bierze się stad, że wewnątrz ziemi opisuje ją funkcja liniowa ( siła jest wprost proporcjonalna do odległości od środka ziemi czyli kamień wrzucony do hipotetycznego tunelu przechodzącego przez środek ziemi stałby się oscylatorem harmonicznym) natomiast dla odległości od środka większych od promienia ziemi siła maleje z kwadratem odległości. Zależność siły grawitacji od odległości od środka ziemi  jest funkcją ciągłą lecz nieróżniczkowalną.
Izabela Brodacka Falzmann
Ale w całym kraju tylko jeden uczeń zauważył nieścisłość i podał obydwie wersje rozwiązania zadania.
stokolesny
Witam i pozdrawiam Szanowna Pani Izabelo!! Jak zwykle podejmuje Pani bardzo trudne istotne tematy, albowiem w Ojczyźnie Naszej jest nazbyt wiele idiotyzmów i niegodziwości, stosowanych szczególnie wobec Naszej Młodzieży, w tym również w testach i zadaniach maturalnych, których jedynym celem jest wyeliminowanie jak największej liczby Maturzystów z dostępu do wyższych uczelni i to samo w sobie jest najsmutniejsze. Jestem przekonany, że już najwyższy czas by to zmienić, tym bardziej dlatego, że już samo ukończenie szkoły średniej zarówno technicznej jak i ogólnej jest znaczącym egzaminem dojrzałości Młodego Człowieka, a szkoła wyższa powinna być najlepszym selekcjonerem do jej ukończenia. Nie mam żadnych wątpliwości, że ogromna rzesza Młodzieży, która odpada na egzaminie maturalnym to zdolni i fantastyczni uczniowie, którym narastający stres codzienności i nieumiejętność nauczycieli, odbiera wszelkie chęci, a to jest po prostu straszne. Przepraszam za te wywody i pozdrawiam. Z wyrazami szacunku stokolesny  
Izabela Brodacka Falzmann
Jeżeli uczeń poda niejednoznaczną odpowiedź, albo zaniedba podanie odpowiedzi to pomimo prawidłowego rozwiązania obcina mu się punkty. Jeżeli CKE źle przygotowała zadania nie może nic innego zrobić niż uznać obydwie odpowiedzi. Ale co myślą sobie uczniowie to myślą a nawet mówią wprost.
Izabela Brodacka Falzmann
Być może najpotrzebniejszej, ale fatalnej w skutkach dla zbiorowości.
Dark Regis
Ależ wy stołeczni matematycy macie tam problemy. Ja na szczęście oglądałem CKE u siebie przy pracy przez miesiąc, więc wiem co to za elementy losowe są. Co prawda chodziło o przedmioty techniczne, ale niesmak pozostał. Problem w takich gremiach stanowi nadreprezentacja przeintelektualizowanych starych pierdzieli, którym wskoczenie na wyższy stołek kojarzy się niemal z objęciem fuchy dyrektora. Nie wiem kiedy i czy zawsze kariera nauczyciela podąża tym szlakiem, ale przykładów mam dziesiątki. W którymś momencie przestaje liczyć się wiedza w ogóle, a zaczyna ważyć tytuł i feudalne nadanie. Miałem kiedyś zacięcie do rozwiązywania zadań olimpijskich i robiłem to wbrew mojemu nauczycielowi, który był właśnie wtedy na etapie takiego starego pierdziela i nie chciał słyszeć, żeby ktoś się wyrywał bez jego zgody i namaszczenia. W efekcie wystawił mnie osobiście dyrektor. Zabawne było też to, że jednocześnie przygotowywałem się do dwóch olimpiad, fizycznej i matematycznej, a w najbliższym czasie czekały mnie jeszcze wojewódzkie zawody sportowe. Niemożliwe? Dla kogo niemożliwe to niemożliwe, ja robiłem swoje i miałem na to czas. W efekcie musiałem jednak poświęcić się tylko matematyce, bo fizykę ktoś mi wyperswadował, a na treningu grając w jakieś głupie rugby zderzyłem się biodrem z zawodnikiem wagi ciężkiej tak, że ciągałem miesiąc nogę za sobą. To właśnie pomogło mi skupić się na jednej olimpiadzie. Potem bardzo żałowałem, że porzuciłem fizykę, bo zadania niesłychanie mi się spodobały. Jedno z nich mówiło o wahadle zawieszonym gdzieś nad Ziemią, sugerowano nawet niezbyt niską orbitę. Jakiż może być problem z wahadłem? Dla idioty żaden, ale bystry człowiek od razu dostrzeże na rozkładzie wektorów sił, że kierunek siły grawitacji zmienia się w trakcie ruchu wahadła. Gdybyśmy chcieli to zasymulować zwykłym wahadłem, to kulka musiałaby wisieć na gumce, która rozciąga się synchronicznie z wahaniem i największe rozciągnięcie jest w najniższym punkcie. Zresztą tu też z powodu zmiennego kierunku sił rozciągających względem siły grawitacji nie jest to oczywiste. Wreszcie można wziąć model, w którym kulka nie wisi, ale toczy się bez tarcia po jakimś torze. I tu jest właśnie pies pogrzebany. Jest mało prawdopodobne, że dostaniemy tu wahania harmoniczne sinusoidalne. Raczej ugrzęźniemy w jakimś zagadnieniu z funkcjami specjalnymi. Jednym słowem, gdyby to zadanie potraktować tak jak ww. komisja, to kilkunastokrotnie przekraczamy poziom programu jakiegokolwiek ogólniaka na świecie. Wisienką na torcie jest fakt, że gdy taki tor zastępujący linkę wahadła poprowadzimy pod powierzchnią Ziemi, to w punkcie przechodzenia pod powierzchnię i następnie wychodzenia nad nią mamy ostrza w wykresie siły grawitacji, czyli najogólniej nieciągłości pochodnej w równaniach ruchu. To jest dopiero problem maturalny, a nie jakieś tam urno-pudełka CKE-owskie ;) Będąc później na kursie przygotowawczym na PW, zadałem to zadanko (już z torem) pani doktor inż. prowadzącej :D
damascen
Jest mimo wszystko coś pocieszającego w Pani relacji: są mianowicie uczniowie rozumiejący sytuację, w jakiej stawia ich Państwowa Komisja Egzaminacyjna! Z pewnością otrzymują oni świadectwo dojrzałości i, co więcej, mogą kontynuować naukę w szkole wyższej (gdzie przysporzą sobie pewnych kłopotów swym talentem) i realizować własne ambicje. To wszystko ich właściwie zahartuje, a im wcześniej, tym lepiej.
szara_komórka
Przechodząc do bieżącej polityki. Zadanie stojące przed Prezydentem: -Jak zagwarantować, żeby cały klub w głosowaniu nie oddał wszystkich swoich głosów na jednego kandydata, a na pozostałych już nie miał możliwości glosowania? Kto w tej kancelarii PADa takie idiotyzmy wymyśla?- A może podrzucił to kukułcze jajo Parlamentowi?
szara_komórka
Przechodząc do bieżącej polityki. Zadanie stojące przed Prezydentem: -Jak zagwarantować, żeby cały klub w głosowaniu nie oddał wszystkich swoich głosów na jednego kandydata, a na pozostałych już nie miał możliwości glosowania? Kto w tej kancelarii PADa takie idiotyzmy wymyśla?- A może podrzucił to kukułcze jajo Parlamentowi?
Kazimierz Koziorowski
to sa skutki dlugich lat dyskredytowania przedmiotow scislych a do celebryckiego sznytu naleza przechwalki ze "ja to bylem/bylam noga z matmy i fizyki", czesto tez z jezykow obcych - w domysle a prosze i tak jestem kims w tymkraju. w kraju w ktorym gdy kupuje cos za 7zl i daje sprzedawcy 10 zl, to ten uzywa kalkulatora zeby byc pewnym reszty 3 zl. kiedy trzeba przykryc nieprofesjonalnosc, zapewne utytulowanych ukladaczy zadan, okazuje sie ze nawet komisje egzaminacyjne potrafia mrugac okiem ze z ta scisloscia matematyki to nie przesadzajmy,  niedorobki pytan egzaminacyjnych z przedmiotow scislych powinny skutkowac uniewaznieniem egzaminu, przynajmniej dla tych egzaminowanych ktorzy o to wnosza. jezeli zdajacy szczesliwym trafem zostawilby sobie felerne zadanie na koniec, po uporaniu sie z pozostalymi - to jeszcze pol biedy. ale niech dociekliwy natknie sie na bubel na poczatku egzaminu to moze zawalic calosc tracac czas i probujac dociec co inteligentny inaczej pomyslodawca zadania mial na mysli. 
Jabe
Szkoła uczy najpotrzebniejszej rzeczy we współczesnym świecie – konformizmu.
Do wpisu: Dorzynanie przedwojennej watahy
Data Autor
lala
prawdziwie kulturotwórczą (oraz propaństwową) rolę -  doskonale widać współcześnie - w żądaniach potomków Branickich czy Potockich......
wielkopolskizdzichu
Tzw. historykom standardy nie wyznaczają tacy jak ja, tylko władza.
Na pewno takainformacja sie pojawiła juz w sierpniu w ktrejś z niezaleznych gazet i w komunikatach podawanych przez dolnoślaska Solidarnośc ,miałem to w archiwum ale całe uległo  zniszczeniu podczas powodzi tysiąclecia.
Margines kresowego ziemiaństwa i nie tylko bo polscy ziemianie byli we wszystkich zaborachwachął się z komuszymi bękartami w tym i Pani ale i to wystarczyło aby komuchów ze szczytu władzy władzy wynieść do"arystokracji" a pomniejszych "uszlachcić" tym samym uznajac ich władzę.Niewielki procent ale wystarczył aby doprowadzic do "okrągłego stołu" i do tego co stało się póżniej. Reszta razem ze chłopami ziała zwierzęcym antykomunizmem bo tak ich określano ale tacy jak Pani i Pani podobni nimi nie byli zainteresowani bo byli dla was ważniejsi  tacyjak michnik ,kuroń,blumsztajn i córki ochaba bo to już przy ich kominku mogliście się ogrzać a ci ze zwierzęcym antykomunizmem byli passe bo tacy są niekumajacy nowego etapu. Ta zdradziecka mnejszość arystokracji i ziemiaństwa która zwąchała się z komuchami dziś ubolewa nad losem nie tylko swoim ale i kilkuset tysięcy właścicieli ziemskich pozbawionych porzez boszewię nie tylko majatku osobistego ale i szans na normalne życie i dożycie nie tylko ich ale i ich potomków bo w papierach mieli wpisane niewłaściwe pochodzenie.
Izabela Brodacka Falzmann
Na szczęście to nie Pan wyznacza obecnie standardy historykom.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak podejrzewałam ale nie mam dowodów. Czy może  Pan wskazać  jakieś źródła? Chciałabym upewnić się, że nie są to mity.
Fakt ,nie polemizuje sie z takimi jak ty a najlepszą odpowiedzią na taki wpis to byłoby obicie lagą.Komuchy tylko taki argument cenia i tylko siła rzeczywista a nie werbalna trafia do waszych łbów. Co zrobiły elyty komusze czy nazistowskie[ arystokracja niemiecka] w krajach ościennych to jest ogolnie znane -śmierć i zniszczenie,taki wkład swój zafundowały swoim obywatelom a co zafundowały obywatelom kajów sąsiednich ...tego do dzis Polska nie może zapomnieć.
KOmuna zaraz po wojnie zabezpieczyła byt nie tylko sobie ale dzieciom i wnukom .Córki Ochaba wspomina Pani jako miłe osoby które cos tam robiły i gdzies działały ,ale one żyły dosmierci ojca jak paczki w masle w warunkach o jakich sie nie sniło nawet starej szlachcie przed wojną a gdy tako wyzionolby ducha dalej tak zyły ,podobnie jak marek borowski i dzieci czy wnuki innych działaczy KPP i o nowszej prowinencji i żyli tak na koszt reszty społeczeństwa. W 1980 wyszło wreszcie na jaw skąd ten dobrobyt  i okazało się się ,że na mocy specjalnej ustawynigdy nie opublikowanej potomkowie grubych ryb którzy zmarli są objęci specjalnym systemem rentowym ,wypłacanym dzieciom komuchów i nawet ich wnukom aby biedy nigdy nie zaznali niezaleznie ile zarabiają,stały i latami wypłacane wsparcie.Dopiero w 1980 r gdy o tym sie dowiedziano ustawę pod naciskiem Solidarności zlikwidowano.
wielkopolskizdzichu
Dyrdymała pisana przez kogokolwiek jest dyrdymałą. I niech sobie potomkowie ziemian je piszą byleby z wiary w nią nie uczyniono obowiązkowego wyznania jak to się obecnie dzieje z tzw Żołnierzami Wyklętymi.
mjk1
Wybaczy Pani, ale naprawdę nie wpadłbym na to, żeby proste i szczere współczucie nazwać resentymentem.
Izabela Brodacka Falzmann
Miałam okazję słuchać jego prelekcji a nawet z nim rozmawiać. Podobno zlikwidował swoją stronę .Muszę to sprawdzić. 
Izabela Brodacka Falzmann
Przemawia przez Pana jakiś resentyment.