|
|
Izabela Brodacka Falzmann Na spotkaniu o którym piszę było kilkadziesiąt rodzin z dziećmi, a nawet wielodzietnych. Wszystkie te rodziny dają swoim przykładem dowód, że nie popierają aborcji. To środowisko tradycjonalne w poglądach. Ja staram się walczyć z głupotą. Na pewno nie na barykadzie i z odkryta piersią.Nie w moim wieku. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie twierdzę, że żółtko to trucizna lecz " obce białko" na które reaguje silnie układ odpornościowy. Nie bez przyczyn obecnie zakazuje się podawania żółtka niemowlęciu i zaleca karmienia piersią do roku. Zakazane są też wywary mięsna które polecali lekarze w latach 80=-tych. Polecali to znaczy wymuszali na matkach taką dietę. Farby, antybiotyki to też nic dobrego ale tego lekarze nie zalecają. Raczej udają, że nie wiedzą o tym. Światli lekarze zabraniają podawania niemowlęciu drobiu co było podstawa osławionych rosołków.Nie polecają agresywnych proszków do prania. Czym innym jest jednak zło związane z rozwojem cywilizacji , niejako jej niepożądany efekt uboczny, a czym innym instytucjonalne wspieranie złych rozwiązań. |
|
|
Jeśli Pani twierdzi ,ze żółtko to trucizna to jak wytłumaczyć ,że to żółtko jest kompletnym budulcem do wylęgnięcia się gada jakim jest kura ,struś ,krokodyl czy insze płazy...!?
Zapomniała Pani o antybiotykach które za czasów gierka wprowadzono na masowa skalę do hodowli drobiu czy bydła i stosuje się dziś bez umiaru i żadnej kontroli nie wspomnę o hormonach wzrostu.Po wejściu do unii możemy w produkcji żywności stosować 20 tyś .różnych związków chemicznych i to Pani nie przeszkadza jak i rosnąca liczba dzieci z uczuleniami a niby wszechobecna chemia w domu to niby nie ma wpływu ,trujące farby na zabawkach i tkaninach to co ,niby związku nie mają...!?
|
|
|
Pokrętna argumentacja ,szczepione dzieci przeżyją a nieszczepione umrą i na nic pózniej treny żałobne! |
|
|
Przymusem i najgorsza kara jest wysyłanie dziecka do szkoły muzycznej mimo ,że ma drewniane ucho ,podobnie szkolenie na piłkarza bo modne a on ma talent do pokera. |
|
|
Ma Pani szczęście ,ze tych ruchów nie było gdy obowiązkowo szczepiono przeciwko Heinego _Medina i grużlicy-tylko głupek kupuje dziecku na ryneczku mleko prosto od krowy czy śmietanę bo cymbał nie wie ,że krowy chorują na gruzlicę i pałeczki są identyczne jak u ludzi .
Nie lepiej ten rewolucyjny zapał przekierować na inny cel bo trudno mi nawet sobie Panią wyobrazić jak z odkrytą piersią i sztandarem postępu w dłoni niczym Marianna stoi Pani na barykadzie.Pracownicy Muzeum Polin czyli inaczej śmierci wystąpili na czarno jako popierający "czarny marsz"czyli mord na nienarodzonych ,może to zbyt ostre porównanie ale jakoś mi pasuje do tych ruchów wolnościowych. |
|
|
To się nazywa glucometr i firmy rozdają je za darmo bo zarobek mają na paskach bo do każdego glucometru jest inny pasek który nie pasuje do innego,nakłuwacze czy inaczej lancety są znormalizowane i pasują do każdego typu czy wielkości nakłuwacza.Nawet jak za "darmo" to i tak płaci pacjent w cenie pasków . |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dodajmy do tych wszystkich przejawów ludzkiej mentalności korzystanie z sanatoriów traktowanych jako dom wczasowy, wymuszanie na znajomych lekarzach leków dla znajomych itp. Rzadko który lekarz ma odwagę cywilną, żeby odmówić takiej prośbie. Poza tym mentalność porozbiorowa każe przedkładać interesy małej społeczności nad interesy całego społeczeństwa traktowanego jako źródło opresji. |
|
|
Anonymous Pisze Pani o ludzkiej mentalności. Jest dokładnie taka. Kalkulujemy swoje działania, co prości ludzie rozumieją, a u ekonomistów jest dostrzegane od poziomu noblistów. Co najwyżej nieświadoma kalkulacja jest okraszona hipokryzją. Do tego socjalizm poprzez rozdawnictwo stawia ludzi przed dylematem więźnia. Nie ma możliwości współpracy w skali makro i właściwie skalkulowanym postępowaniem jest gromadzenie dóbr dostępnych. Współpraca jest możliwa w rodzinie, albo innej wspólnocie, gdy ktoś rezygnuje z realizacji potrzeb indywidualnych by zrealizować cudze z powodów etycznych, albo w ramach wzajemności.
To może są sprawy oczywiste, ale ze względu na piętno wywierane przez socjalistyczny byt ich świadomość zanika, otwierając drogę do odkrywania ich na nowo przez naukowców, a to to nie zawsze to samo.
W efekcie pacjenci gromadzą leki, korzystają z usług medycznych, które są dostępne zamiast tych, które bardziej potrzebują, albo wzywają karetkę do grypy lub efektów zdenerwowania po kłótni rodzinnej. Jakoś nie przypominam sobie dziennikarskich śledztw, które by przeanalizowały przyczyny opóźnienia wysłania karetki do umierającego. Tak samo nie spodziewam się analizy wpływów refundacji leków i tzw. procedur na koszty leczenia, ich dostępność, efektywność.
Ani zajęcia się wpływem zasad wdrażania terapii na ich cenę, dostępność, na innowacyjność (rzeczywistą). Ani oceną polipragmazji wynikającej z refundacji, a prowadzącej do interakcji leków u osób starszych, a która wynika z możliwości organizmu dobiegającego kresu. Wystarczy zresztą ocenić ilość wody potrzebnej na rozpuszczenie codziennie zażywanych tabletek z ilością płynów przyjmowanych – jest często mniejsza. Mniejsza nie bez przyczyny w możliwościach związanych z prostą fizjologią starszych pań i panów. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Chcemy sami decydować jak i kiedy szczepimy dzieci, tak jak chcemy decydować czy posyłać je do szkoły muzycznej czy na piłkę nożną.. Ruchy anty szczepionkowe są to ruchy wolnościowe. Eksperci zbyt często się mylą żeby im w ciemno zaufać. |
|
|
az Na koniec tej dyskusji przypomnę Państwu, że co najmniej 60% populacji skłonna jest uwierzyć reklamie. Inaczej nie wydawano by na nią tak dużych sum. Czy chcecie dowodu- otóż on. Zamiast domagać się od naszego rządu przedstawienia wiarygodnych (dla Was) wyników badań o szkodliwości (lub nie) i skuteczności (lub nie) zalecanych szczepionek- w ciemno popieracie ruchy antyszczepionkowe. Coś na podobieństwo sprzedawania garnków, cudownych materacy czy innych wynalazków za cenę wielokrotnie przekraczającą ich wartość. |
|
|
Swisspola Ja bym tak jednak z tą umiejętnością sprawowania władzy nie przesadzał. Umiejętności można otrzymać poprzez wykształcenie albo poprzez praktykę. Jak wiemy, wykształcenia politycznego nasze polityczne orły nie mają, no bo skąd. Jeśli chodzi o praktykę, to wystarczy tylko popatrzeć na efekty, żeby się od razu zorientować, że raczej dumnie kontynuują chlubne tradycje komunistycznych ministrów z PRL-u, których największym problemem było pytanie " Co by tu spieprzyć jeszcze?" Pozdrawiam.
|
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Skutki talidomidu dały o sobie znać dosyć szybko. Kto te niezależne badania teraz prowadzi ? Nikt, gdyż - naukowcy dostają dzisiaj granty i maja badać to za co dostaja kasę. Co do szczepień - to z pewnością wiele z nich jest szkodliwych i po prostu zbędnych. Wydaje się, że coraz bardziej powszechna demencja w stosunkowo młodym wieku jest wynikiem używania aluminium. Kto ma te firmy kontrolować ? Ma pan na myśli tych sprzedajnych ignorantów - aparatczyków, których jedyną umiejętnością wydaje sie być sprawowanie wadzy ? Szkoda gadać. Pozdrawiam ro z m. |
|
|
az Epidemia się rozprzestrzenia, gdy jakaś część populacji (np. 10%) jest podatna na czynnik (bakterię, wirus) ją wywołującą. Ta część podatna to głównie nieszczepieni. Pamiętajmy, że patogeny(i odporność ludzi) ewoluują (stąd np. nieskuteczność szczepionek przeciwko zeszłorocznym wirusom grypy), a więc z jednej strony mamy zjawisko gwałtownego rozwoju epidemii, a z drugiej jej "samoistnego" wygasania- po pewnym czasie, okupionym tysiącami- milionami ofiar.
Za skutki przymusu odpowiada ten, kto go zarządził i nadzoruje wykonanie. Kto odpowiada za skutki przykładowego natrętnego wmawiania ludziom, że margaryna jest jedynym dopuszczalnym tłuszczem i że należy przestać spożywać masło, a na pewno szmalec. No w ostateczności olej kokosowy?
Odpowiedzialnego urzędnika można postawić przed sądem, może przegrać wybory, można domagać się rekompensaty. Co zrobi Pani lobbyście? Co zrobi społeczeństwo (ci, co przeżyją epidemię) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Poprawiłam, dziękuję, pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dobrze pamiętam spory zwolenników masła ze zwolennikami margaryny. A co by Pan powiedział gdyby margaryna była przymusowa? Gdy moje dzieci były małe lekarze zmuszali do podawania w wieku 3 miesięcy zupki zagęszczanej żółtkiem i straszyli sądem rodzinnym osoby, które przyznawały się że tego nie robią. Lekarze ci są odpowiedzialni za uczulenia na które cierpi pokolenie dzisiejszych czterdziestolatków. Własnie dlatego, że skutki leków można ocenić po kilkudziesięciu latach powinny być przyjmowane dobrowolnie. Argument o rozprzestrzenianiu się epidemii nie jest trafny. Jeżeli szczepionki są skuteczne dzieciom szczepionym nic nie grozi ze strony dzieci nie szczepionych. Jeżeli nie są skuteczne to komu służą? |
|
|
az Rodzice (jeśli nie są pozbawieni praw "rodzicielskich") podejmują decyzję za swoje dzieci. I odpowiadają za skutki tychże decyzji. Jeśli nieszczepione dziecko umrze z powodu choroby epidemicznej której w/w szczepienie mogło zapobiec- powinni być sądzeni jak osoby świadomie dopuszczające się morderstwa. Jeśli na skutek masowego zaniechania szczepień dojdzie do rozprzestrzeniania się epidemii- jest to postępowanie zagrażające nie tylko ich dzieciom, ale także niebezpieczne dla całej społeczności. Tak też powinno być sądzone.
Co do niepożądznych odczynów poszczepiennych itp.- czy przypomina sobie Pani "walkę masła z margaryną"? Mechanizm oddziaływania na społeczeństwo przez różne lobby jest podobny.
Cenię Pani artykuły w których przekazuje Pani swoje spostrzeżenia i przemyślenia. Jestem przeciwny gdy daje się Pani "opętać" różnym ruchom których postępowanie przypomina działanie zwolenników margaryny (lub masła). Nie w sprawach tak poważnych jak życie ludzkie.
Inną sprawą jest kontrola firm farmaceutycznych. Proszę tylko pamiętać, że rzeczywisty wpływ leku na populację można ocenić dopiero po upływie kilkudziesięciu lat stosowania przez miliony ludzi (przykład talidomidu) |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Dona ferentes. La donna jest automobilem.
Niestety demokracja jest najbardziej podatna na manipulacje tam, gdzie specjalistyczna wiedza jest dostępna i zrozumiała dla niewielu. Dotyczy to w tej samej mierze medycyny, co historii. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Słusznie ale były tam jeszcze inne urządzenia z paskami i igiełkami do nakłuwania. Sama używałam pena do robienia zastrzyków sąsiadowi, ale przedtem musiałam sprawdzić poziom cukru. Wszystko poszło do kosza. |