|
|
re" Izabela...
W krotkim zarysie przedstawilem Historyczny konstrukt zjawisk ktore dotyczy pani refleksja..czyli Amoralizm ,ktory potocznie mozna nazwac Moralnym Relatywizmem..
Wato tutaj dodac ,ze uzasadnienie Amoralizmu nie jest mozliwe na terenie myśli i etyki chrześcijańskiej . Inteligibilność bytu powiązana jest bowiem z wszechwiedzą i mądrością Boga, a dzieje ludzkie z Jego opatrznością. Człowiek nie może wyjść poza dobro i zło, nie może ustanawiać co jest dobre, a co złe, nie może odsunąć odpowiedzialności
moralnej, w którą wchodzi wraz ze swoim zaistnieniem...Stad zapewne bierze sie dyskomfort w prawych "duszach" i sumieniach w konfrontacji z nim..
Powszechnie przypisuje sie zrodla filozoficzne Amoralizmu Sofistom...Wywodził się on z ich trudności w określeniu natury poznania i natury człowieka. Zaprzeczyli oni możliwości poznania obiektywnej prawdy. Skrajne zanegowanie prawdy zostało wyrażone w trzech tezach Gorgiasza: 1) nic nie jest; 2) nawet gdyby coś było, nie moglibyśmy tego poznać; 3) nawet gdybyśmy to poznali,nie moglibyśmy tego wyrazić i drugiemu przekazać. Tezy te wykluczały jakiekolwiek kryterium prawdy...
Nieco odmienne stanowisko zajmował Protagoras. Punktem wyjścia dla niego był nie tyle sceptycyzm, co relatywizm.Wyrażony jest on w jego podstawowej zasadzie: „człowiek jest miarą wszystkich rzeczy istniejących, że istnieją, i nieistniejących, że nie istnieją”. Zasada homo-mensura zaprzeczała możliwości odróżniania bytu od niebytu, prawdy od
fałszu, i czyniła człowieka miarą rzeczy, czyli pozwalała za prawdę uważać to,co się poszczególnemu człowiekowi wydaje prawdziwym...
W tym względzie był raczej pragmatykiem, utylitarystą. Sofiści uważali, że normy moralne są wynikiem umowy społecznej i są tworzone przez silnych w celu rządzenia i wyzyskiwania słabych, albo przez słabych dla obrony przed silnymi.
W pozniejszych i współczesnych propozycjach etyki. T. Hobbes zredukował człowieka do biologicznie rozumianego instynktu samozachowawczego. Indywidualne egoistyczne dążenie do przetrwania i przyjemności uczynił regułą postępowania. Zasadę miłości własnej z podkreślaniem korzyści ogółu głosił też C. A. Helvétius. To od niego przejął J. Bentham zasadę użyteczności. Sformułowana przez niego norma: „maksimum przyjemności (korzyści) dla maksymalnej liczby ludzi” stała się klasyczną zasadą utylitaryzmu.
To nie wszystko...Mozna mowic wspolczesnie jeszcze o Amoralizmie Skrajnym (jest taki) :-))
Ale to zapewne byloby za duzo dla wielu czytajacych panio refleksje |
|
|
gorylisko a czy przypadkiem te problemy nie wynikaja ze zwyklego darwinizmu społecznego ? oczywiście na zasadzie, że łatwo decydować o innych ale jak ktoś nas tak potraktuje to już zupełnie inna sprawa...to tak jak z rakiem...bo to inni maja raka ale jak się go stwierdzi u mnie, u ciebie...to ten rak nabiera zupełnie innego wymiaru i wartości... no ciekawi mnie co zdzichu zrobi kiedy raka stwierdzą u kogoś z jego bliskich albo u niego samego... co cikawsze, dlaczego np. kuroń się ochrzścił przed śmiercią i jeszcze paru innych... przed zejściem z tego świata można wybrać Jezusa albo prof. środę z jej rytuałami czarownicy... tylko wręcz dzięki niebiańskiej cierpliwości Stwórcy, Jego Syna i Ducha Świętego jakoś ten świat się kręci, przeżywając różne perypetie...ale Stwórca nie jest gwałcicielem...On nam daje wybór i konsekwencje naszych wyborów... dlatego górale, prości ludzie instnktownie wiedzą co dobre i wyrazili to w tym krótkim i treściwym zdaniu..." my trzymamy z Bogiem"
dlatego Szcześć Boże pani Izbelo i wam wszystkim, zdzichu tobie też... |
|
|
gorylisko właśnie jest mowa o traktowaniu jednostkowych przypadków en masse...proponuję czytać ze zrozumieniem... jak pan wierzy w niemiecką medycynę to proszę jechać, załatwią pana...nawet pan nie zauważy... fakt w latach trzydzistych gazowano ludzi zbyt ostentacyjnie i brutalnie... choć początki humanitaryzmu miały miejsce nawet w Auchswitz kiedy to idącym do gazu ludziom przygrywała muzyka klasyczna obozwej orkiestry... |
|
|
Re: IM
Ma pan do tego prawo jesli pan uzna za J.Calhoun wspolna tozsamosc mysz i czlowieka..
Dla mnie Divine Absolut jest autorytetem w tej kwesti..Zaoszczedzam sobie w ten sposob konsternacji zwiazanych z meandrami wlasnego i innych bytu :-))
ps. Zostawilem panu wczoraj pelniejsza odpowiedz ale Cenzor uznal ja za "politycznie niewlasciwa" i wyrzucil do kosza....
To co pan teraz czyta to moj skrot myslowy bez rozwiniecia... |
|
|
wielkopolskizdzichu No pacz Pani. Zęba nie chcą wyrwać a ludzi zabijają w szpitalach taśmowo.
Pani nie odróżnia jednostkowych doświadczeń od realnej sytuacji i nie chce się Pani przefiltrować informacji jeśli potwierdza ona, wdrukowany w Panią pogląd. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jeżeli ludzie nie czują się osobiście zagrożeni tym, ze obok trup ścieli się gęsto to znaczy, że stracili instynkt samozachowawczy. W Holandii ludzie starsi boją się jednak iść do lekarza bo może się okazać, że specjalna komisja uzna komfort ich życia za zbyt niski. To zabawne, że w Polsce są tacy którzy doszukują się faszyzmu w patriotycznym marszu a nie widza go w mordowaniu bezbronnych istot. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja jestem zainteresowana więc czekam i pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo mi miło, pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Powoływałam się na logikę w sensie potocznym. Przede wszystkim na logikę dwuwartościową zgodnie z którą nie można jednocześnie być matką i nie być matką tego samego dziecka. Bardzo mi miło, że proponuje Pan inny poziom dyskusji. Nie jestem jednak pewna czy na tym forum znalazłaby ta dyskusja wdzięcznych słuchaczy. Ja jestem tylko zwykłym belfrem od matematyki i znam swoje miejsce w szeregu co sprawia, że zawsze chętnie słucham mądrzejszych. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pan mieszka w Wielkopolsce a Pani Anna w Niemczech. Ale Pan lepiej zna stosunki w Niemczech niż osoba tam mieszkająca. Kilka lat temu moja przyjaciółka zawiozła swoją starą matkę do szpitala w Niemczech, " To co, kończymy" powiedział lekarz. Było to w Kolonii. Zadzwoniła szlochając do mnie, telefon przyjął syn i kazał jej uciekać ze szpitala pomijając wszelkie formalności. Tak zrobiła i matka żyła jeszcze przeszło 5 lat. Koleżanka przeniosła się do Czech gdzie nie stosuje się eutanazji na życzenie rodziny albo i bez tego życzenia. A teraz ktoś z Pcimia Dolnego powie, że to nieprawda. |
|
|
Jak zwykle w punkt. Szkoda ,że o takich oczywistościach trzeba teraz pisać i mówić jak o odkryciu rangi rewolucyjnej ( chciałem napisać noblowskiej ale ta nagroda też się zdezawuowała). Świat się zmienił i to nie na lepsze dla wszystkich żyjących istot za sprawą pychy człowieka. |
|
|
Dark Regis A mi skojarzyło się to z eksperymentem Calhouna, zwanym "mysim rajem": ciekawe.org |
|
|
Witam.
Zjawisko ktore pani opisuje to Amoralizm.
Stanowisko,które albo neguje całkowicie istnienie dobra moralnego , albo podporządkowuje je innym "dobrom "....
Z tych "innych dobr" szczegolnie w sposobie Antropologicznym,absolutyzuje się wolność ludzką, w imię której odrzuca się istniejące niezależne od niej obiektywne dobro osoby. Wolność taką sytuuje się poza dobrem i złem Tak to widzial Nietzsche.Kazdy z nas w prostej lini moze sobie postawic znak rownosci miedzy jego "filozofia" a Obozami Zaglady w ktorych mordowano miliony ludzi..
Przytaczany przez pania Pilat ,uzyl sposobu teorio-poznawczego..w ktorym zaprzecza się możliwość poznania obiektywnej prawdy. Skutkuje to subiektywizmem, sceptycyzmem , agnostycyzmem....Co rowniez bylo i jest Amoralizmem..
Te stanowiska sa rowniez obce dla myśli klasycznej, w której byt posiadał zawsze swoją racjonalność i skierowany był do realizacji celu-dobra. Człowiek odkrywał to dążenie w postaci powinności, nakazów czynienia tego dobra. Dobro to pojmowano jako ostateczny cel działania i określano pojęciem szczęścia (Arystoteles). Od czasów Sokratesa związek cnoty i szczęścia przenika całą etykę antyczną ,ktorej to niewatpliwe slad znajdziemy rowniez w Kulturze Lacinskiej az do dnia dzisiejszego...
Tyle zarysu Historycznego..(pominalem wiele od Sokratesa do czasow JS Milla) Na koncu tej drogi etycznej "ewolucji" stoi Utylitaryzm ktory można też traktować jako teorię
etyczną, w której błędnie określono dobro, cel ostateczny człowieka, błędnie sformułowano normę moralności.
I tutaj jest ow slynny "pies pogrzebany"..Pzdr..
Ktos moze byc zainteresowany moimi wynurzeniami ..wiec moge kontynuowac "na zyczenie " :-))
|
|
|
wielkopolskizdzichu Ja natomiast zalecam Pani, pisanie o psiogłowcach. Zapewne się Pani na nich zna.. |
|
|
Dark Regis Hmmm.... Ów mityczny "zestaw haseł i procedur" jest najczęściej implementacją pewnej logiki zastosowanej do opisu problemu i sformułowania jakichś rozwiązań (szeroki temat od ścisłych reguł po aproksymacje), a tu niestety myślimy raczej o zbyt swobodnym podejściu do nich ze strony człowieka. Czyli o uznaniowości, niekompetencji, relatywizmie, koniunkturalizmie, zwykłej starej korupcji ("mogę załatwić to za to") i szukaniu innych okazji dla ubicia interesiku dla siebie. Logika sama raczej nie podziała dobrze, bo potrzebuje jakiegoś modelu, nazwijmy to ontologią, a wtedy wybrane symbole staną się tymi regułami. Lub procedurami, ale to już zupełnie inna logika jest :)
Lecz taka logika potrzebuje całego garnituru dodatkowych pojęć, których tu przytaczać wszystkich nie będę, bo raz zależy to od rodzaju logiki, a dwa jest tego za dużo na jeden post. Wymienię jedynie 4: relacja albo operator konsekwencji (Tarski, w sensie matematycznym działa jak operator domykania zbiorów w topologii), system dowodzenia (to "prawie to samo" co poprzednik, ale tamten nie podaje metod na dowodzenie czegoś), pojęcie spełnialności (to nie takie hop siup, bo nawet w zwykłej logice problem spełnialności SAT jest NP-zupełny), rozstrzygalność np. zbioru tautologii.
Tu jest w kilku żołnierskich słowach pokazana ta "subtelna" różnica pomiędzy logikami: pl.wikipedia.org
Ewentualnie to: plato.stanford.edu
Lub to: mimuw.edu.pl
W tego rodzaju logikach raczej nie mówimy już o prawdziwości i w inny sposób traktujemy sprzeczności. Przykład zastosowania takiej logiki - komputer pokładowy w samochodzie: czasopismologistyka.pl
No proszę, tu logika działa, a w skupiskach ludzkich jest jakaś wieczna anomalia lub inna czarna dziura wsysająca rozsądek bez reszty ;))) |
|
|
Pani Anna "Pamiętając jednakże o tym, że nie zawsze można ząb wyrwać bo tak sobie pacjent zażyczy, niekiedy trzeba poprzedzić zabieg dodatkowymi badaniami" - "o wyrywaniu porozmawiamy, jeżeli to mi się będzie powtarzało i tego nie wykonuje się "na życzenie" delikwenta. " To usłyszałam w moim gabinecie i o tym napisałam. Nie odebrano mi nadziei, że byc może kiedyś, w przyszłości, kiedy będę miała nawroty i wszelkie "zabiegi" nie pomogą być może lekarz podejmie decyzję o wyrwaniu i być może kasa chorych to zrefunduje... Jednym słowem, ząb bedzie ratowany do końca przy użyciu wszelkiej dostępnej wiedzy medycznej. Natomiast płód można usunąć po poradach zachęcających do utrzymania ciąży i uzyskaniu zaświadczenia o wysłuchaniu tychże "na życzenie" zainteresowanej. Polecam naukę czytania ze zrozumieniem, na to nigdy nie jest za późno. |
|
|
wielkopolskizdzichu Proszę bardzo. Pamiętając jednakże o tym, że nie zawsze można ząb wyrwać bo tak sobie pacjent zażyczy, niekiedy trzeba poprzedzić zabieg dodatkowymi badaniami.
zahnarzt-bonn.de |
|
|
Pani Anna W ubiegłym roku na przerwanie ciąży zdecydowało się w Niemczech ponad 100 tysięcy kobiet. Żadna z nich nie musi jednak obawiać się ścigania pod zarzutem popełnienia przestępstwa, jeżeli przerwanie ciąży nastąpiło w ciągu pierwszych 12 tygodni i kobieta przed zabiegiem zasięgnęła porady w jednej z autoryzowanych placówek poradnictwa. Poradnie mają zlecone przez ustawodawcę zadanie poradnictwa dla kobiet rozważających aborcję i udzialania im porad zachęcających do utrzymania ciąży. Mają też rysować przed kobietami perspektywę macierzyństwa przy socjalnym wsparciu ze strony państwa. Kobiety zdecydowane jednak dla aborcję, po poradzie otrzymują tam na życzenie zaświadczenie, bez którego dokonanie aborcji nie jest możliwe. Przerwanie ciąży w okresie późniejszym niż 12. tydzień nie jest także karalne, jeżeli kobieta zasięgnęła porady lekarza. Dzieje się tak w przypadkach ciężkich upośledzeń i związanych z nim wyjątkowych zdrowotnych lub psychicznych obciążeń kobiet.
Również proszę szanownego pana o adres placówki, podległej niemieckiej kasie chorych, w której "na moje życzenie" wyrwą mi jutro mojego zęba. |
|
|
emilek Pani Izabelo .Pozwolilem sobie wrzucic Pani notatke na F.B.Aby przeczytali ja takze moi znajomi.
.Mam nadzieje ,ze nie potepi mnie Pani za to..Jesli Pani nie pochwala mojej decyzji prosze mi o tym napisac.
I na pewno to sie nigdy nie powtorzy.
Goraco Pania Pozdrawiam. Staly czytelnik Pani Notek. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Świetny przykład."
Bardzo kiepski przykład opierający się na kłamstwie.
W Niemczech przeprowadzić można ekstrakcję zęba na życzenie, ale nie można na życzenie dokonać aborcji.
Jest Pani bardzo podatna na manipulację ćwierćprawdami, które potwierdzają, z góry założona tezę.
Dzięki takiemu pozbawionemu krytycznej analizy i niechęci do sprawdzania faktów stanowisku, społeczeństwo niemieckie samo narzuciło sobie Hitlera.
Opowieści Pani Anny zawierają tyle samo sensu i prawdy co Pani tezy o tym, że uciekający od biedy i zagrożenia życia mieszkańcy Sudanu, lub Afganistanu, do Europy robią to by gwałcić białe kobiety.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Świetny przykład. Cywilizacja która nie posługuje się logiką w osądzaniu ludzkich spraw a zamiast logiki zestawem haseł i procedur jest skazana. Król Salomon mógł sprytnie rozegrać i rozstrzygnąć sprawę o dziecko dlatego że posługiwał się logiką. Dzisiaj musiałby się zastanawiać .w której rodzinie dziecko miałoby lepszy komfort życia i dla własnego dobra tego dziecka oddałby je zapewne oszustce. |
|
|
Pani Anna Niedawno rozbolał mnie ząb. Na drugi dzień miałam już 40 gorączki, a lewy policzek wyglądał jak księżyc w pełni. Udałam się do dentysty (Niemcy), gdzie zostało wykonane prześwietlenie, ściaganie ropy, zastrzyk, borowanie i co tam tylko. Dostałam antybiotyki, zwolnienie, odbyłam jeszcze 3 wizyty, leczenie trwało 2 tygodnie, cały czas z bólem i opuchlizną. To był ostatni ząb, całkiem niewidoczny i zapytałam, czy nie można go po prostu usunąć, bo po co mi taki ząb, który sprawia tyle dolegliwości? Usłyszałam, że zęby w Niemczech ratujemy do końca, czy to się komuś podoba, czy nie, a o wyrywaniu porozmawiamy, jeżeli to mi się będzie powtarzało i tego nie wykonuje się "na życzenie" delikwenta. W tym samym kraju można w każdej chwili, na życzenie, bez podania powodu ani wskazań lekarskich dokonać aborcji. Szybko, bez pytań, w miłej atmosferze, nie to, co usunięcie chorego, niepotrzebnego zęba... Taka cywilizacja po prostu musi zginąć. Takie tam moje prywatne przemyślenia, pod wpływem bólu, na który żadne tabletki nie działały. |