|
|
Wydobycie Ropy w Parku Narodowym? Ironia? Nie... w Niemczech zwyczajna codziennosc akceptowana przez Greenpeace...
Na terenie niemieckiego Parku Narodowego"Nationalpark Hamburgisches Wattenmeer" wydodrebnionoe strefa specjalna
z pozwoleniem na wydobycie ropy naftowej. Greenpeace co prawda sprawe monitoruje ... ale tak jakos ....niemrawo...
co prawda firmy wydobywajace rope na terenie tego parku narodowego planuja kolejne wieże wiertnicze ...
aktywisci Greenpeace nie wieszaja sie na wieżach nie protestuja ... ani nie domagaja sie interwencji Komisji Europejskiej...
ale ... to wewnetrzna sprawa Niemiec ...
Link do mapy ... istniejaca wieża wiertnicza i planowane kolejne ... ropa to ropa .. geszeft to geszeft i zadnej Uni nic do tego
greenpeace.de |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To własnie miałam na myśli. Energia jądrowa, niezwykle droga może być uważana za czystą ekologicznie tylko przez analfabetę technicznego albo ideologa ekologicznego, któremu jest wszystko jedno w imieniu czego protestuje. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Własnie niedawno byłam i widziałam pożarte przez korniki martwe połacie lasu. Lasy Państwowe zarządzały polskimi lasami zupełnie dobrze. Proszę sprawdzić do czego doprowadził zarząd lasami w Niemczech. Żadna ekologia im już nie pomoże ich lasy nieodwracalnie giną. A we Francji. Nie można wejść do lasu bo jest przecież privé. Niech Niemcy zajmą się swoimi problemami a my zajmijmy się swoimi. |
|
|
lala chyba pani dawno nie była w Puszczy Białowieskiej - proszę pojechać i obejrzeć zniszczenia, NIC nie mają współnego z ochorną przyrody....
Lasy Państwowe - to jest spółka do zarabiania pieniędzy, niestety |
|
|
Jan1797 „Europejskie metody” rozwiązywania problemów za pomocą metod charakterystycznych ;)))
Na bazie donosu KE nalega, debatuje, a w końcu stwierdza, macie problem wyłącznie
z własnej winy. Sposób, w jaki obawy o środowisko naturalne są adresowane, aby rząd
przyjął, rząd zadbał byle nie poprzez otwartą debatę publiczną, śmieszy.
Proszę zgłębić temat opalania w naszym kraju mułem węglowym, skutki smogowe
kryteria prawne i stan samorządowej kontroli procederu.
„Arbuziątka”, gdzieś to okreslenie widziałem?
e360.yale.edu
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
Dark Regis Ja miałem gdzieś zdjęcia ze Słowacji z okolic Tatrzańskiej Kotliny, gdzie korniki zeżarły las i dosłownie powstały łyse góry. Jak wchodziłem do tego lasu, z miejsca zwrócił moją uwagę pewien szczegół - na większości drzew były umieszczone takie siateczki służące jako pułapki na owady. Kilkadziesiąt metrów wyżej nie było już żadnego lasu, tylko sterczące pnie, wiatrołomy i mnóstwo porozrzucanej kory ze śladami żerowania larw. Ekologia nie jest żadną nauką, tylko ideologią. Nie może być bowiem nauką coś, co z góry odrzuca wszystkie fakty i metody prócz wąskiej ścieżki rozumowania, zapodanej przez jakiegoś guru z rzadką brodą. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie ma nic gorszego niż ideologia i ideologiczne zacietrzewienie. Znam ludzi, którzy nie biorą do ust mięsa ( bardzo szlachetnie) ale karmią swego psa koniną. Znam takich którzy zabroniliby jedzenia koniny ale bez skrupułów wrzucają raki do wrzątku bo tak się je przecież przyrządza. Nie da się być konsekwentnym w tych sprawach. Trzeba minimalizować cierpienia zwierząt i tyle. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann dziękuję i serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Cieszę się, że Pan widział ten bawarski las. Miałam jego zdjęcia ale gdzieś zgubiłam a szkoda. Należałoby zmusić do oglądania tych zdjęć idiotów, takich jak pewien pan który twierdził w TV że drzewo ma prawo umrzeć z godnością, stojąc. ( to metafora wzięta ze sztuki " Drzewa umierają stojąc" ) Podobna do Puszczy Białowieskiej sytuacja jest w Tatrach. Wysłuchałam niedawno wykładu leśnika z TPN ilustrowanego zdjęciami całych połaci lasu zeżartego przez korniki z przyczyny zaniechania wyrębu sanitarnego. To rezultat ideologicznego zacietrzewienia ekologów. |
|
|
Mądre słowa pani Izabelo.Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Kazimierz Koziorowski "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi."
Marksistowska zaraza probuje kontestowac reguly rzadzace tym swiatem ale brnac w eko brednie, dociera do granicy gdzie niekonsekwencja polaczona z ignorancja wyplywaja na powierzchnie ujawniajac ze ekomacherom chodzilo o krecenie lodow w swoim geszefcie przy pomocy uzytecznych idiotow.
Skrajni dźinijscy mnisi noszą ze sobą miotełkę, którą zamiatają przed sobą drogę by uniknąć rozdeptania jakiejkolwiek żywej istoty. Zasłaniają też twarz chusteczką, by przez przypadek nie wciągnąć do ust owada. - to piekne i godne szacunku.
Natomiast nie slychac zeby ekoidiota mial cos przeciwko eksterminacji insektow domowych, gryzoni, pasozytow czy innych mikroorganizmow utrudniajacych mu zycie.
Bedzie bronil praw kornika w Bialowiezy ale chetnie pozre ekomarchewke bo to mala roslinka w porownaniu z poteznym drzewem na ktorym ciazy wyrok lesnika - pisowskiego bandyty.
Ekoignorant zapewne wie jak zwalczac tzw chwasty w ogrodku przydomowym zeby mu ladnie ekomarchewka obrodzila i co zrobic zeby go nie uprzedzily szkodniki przed jej pozarciem.
|
|
|
gorylisko Witam Szanowna Panią
Swego czasu, kolega ze szkolnej ławy, wytłumaczył mi dlaczego leśnicy muszą, powtarzam, musza odstrzeliwać pewne ilości tzw. zwierzyny płowej... poprostu populacja rozrasta sie i trzeba ja regulować abo nie powstały większe szkody i problemy dla innych zwierząt i w samych lasach... inna sprawa, że leśnicy najczęściej zostaja leśnikami bo lubią lasy i godzą się na nielatwe życie w nich...zaś tzw. ekolodzy ? to niedzielni obrońcy...chyba, że ktoś im płaci za tzw. "obronę" podejrzewam, że jest troche naiwniaków którzy daja się brać na lep propagandy... co do zniszczonego lasu...mowa o lesie bawarskim... totalna ruina, aczkolwiek niełatwo jest znaleźć zdjęcia w temacie to jednak są... dziwi mnie dlaczego, nie używa się tego argumentu a propos dzialania natury... natura tak zadziałała, ze teraz jest to cmentarzysko drzew w centralnej Europie...ocałaly tylko te części które były prywatne, ich właściciele nie słuchali ekologów tylko prowadzili racjonalne działania... nie wierzę, że chodzi tutaj o ochrone puszczy...chodzi o biznes, kasę za drewno...
dużo prawdy jest w powiedzenie, że zielony to niedojrzały czerwony...
na koniec inny i drastyczny przykład pozostawienie naturze... otóż jak wiadomo w Tybecie sa same dobre ludzie, nie wykonywano tam stricte wyroków śmierci...za to skazane wyprowadzano na odludzie, specjaliści...tak, tak...byli tacy... za pomocą drewnianych pałek lamali kończyny i delikwenta zostawiano w/w naturze... nie muszę wspomnać, że klimat wyżyny tybetańskiej nie jest zbyt przyjazny, deliktnie mówiąc... można sie nasładzać humanitaryzmem made in Tybet... chrześcijaństwo mówi prosto i jasno, "tak, ma być tak a nie ma być nie...proste jak konstrukcja cepa... kłaniam się nisko |