Otrzymane komantarze

Do wpisu: Upadek starożytnego Rzymu i losy Unii Europejskiej
Data Autor
Anonymous
Ad P.S.Jazgdyni z 6:42 Liberalizm i libertynizm jest wśród nas. I to w obu przeciwstawnych znaczeniach. Nie wiem, o którym liberalizmie mówił ojciec Rydzyk, który sam wiele zrobił dobrego, w tym dla liberalizmu w mediach i liberalizmu w energetyce. W większości wypadków duchowieństwo przypisuje liberalizmowi znaczenie fałszywe i negatywne, dlatego podejrzewam, że by się obraził za nazwanie go liberałem. Całkiem jak murzyni po kursach języka polskiego w Łodzi, obrażali się za nazywanie ich tym neutralnym określeniem.
Jabe
Skoro już mowa o upadku Cesarstwa Rzymskiego, przypomnijmy, jak próbowano cesastwo ratować. Oto po kryzysie III wieku na tron wstąpił żołnierz Dioklecjan, który zabrał się po żołniersku za reformy. Rozbudował administrację, wprowadził przywiązanie ludzi do zawodów, kontrolę cen, zwiększył ucisk podatkowy dla utrzymania rozdętej armii. Nie przywrócił jednak podstaw dobrobytu cesarstwa, podobnie jak wcześniej Oktawian August nie przywrócił moralności. Pewnych spraw nie da się wprowadzić odgórnie wolą choćby najsurowszych władców. Tym bardziej, że zwykle tłumi się skutki, zamiast usuwać przyczyny. No i zwalczanie kultu przybyłego ze wschodu też mu się nie powiodło.
jazgdyni
Witaj Izo! Nie jestem wolny od grzechu pychy. Czyżby dr Engels czytał Janusza Kamińskiego? Od lat kilkunastu bowiem, powołuję się na niepodważalne analogie uwiądu cywilizacji zachodniej reprezentowanej przez Unię Europejską, do "Zmierzchu i upadku Cesarstwa Rzymskiego". Żartuję oczywiście. Historiozoficzna reguła jest tutaj tak jaskrawa. że nawet taki dyletant, jak ja, widzi to wyraźnie. To się dzieje i nie ma odwrotu. Czy spełni się przepowiednia Friedmana, że Europę po kolapsie odrodzą Polska i Turcja? Wydaje się bardzo prawdopodobne. Uściski Ps. Nie dość pychy - ojciec Rydzyk wczoraj powiedział o liberałach i libertynach. Jak mój ostatni felieton.
Jabe
Za to dobrze pasuje do naszego kraju.
3rdOf9
Dobrze, że ktoś podejmuje temat, bo ogólna analogia jak najbardziej istnieje. Niemniej co się tyczy szczegółów, to istnieją jednak także pewne różnice. Np. z tą banalizacją przemocy: z jednej strony niby rzeczywiście takie zjawisko występuje, ponieważ coraz ostrzej i bardziej obrzydliwie jest ona przedstawiana w filmach, twórcy używają coraz mocniejszych impulsów, więc można powiedzieć, że zachodzi właśnie banalizacja. Ale z drugiej strony można obserwować proces przeciwny; przemoc jest także demonizowana: z "wyrzekania się przemocy" robi się wręcz obowiązującą ideologię. Warto także wziąć pod uwagę, że historia współczesna dzieje się w warunkach trzech rewolucji: technologicznej, informacyjnej i obyczajowej, podczas, gdy w przypadku Rzymu można mówić co najwyżej o tej ostatniej (i to wręcz odwrotnej do przebiegającej teraz, bo chodzi o przyjęcie przez Rzym chrześcijaństwa), podczas gdy w dziedzinie technologii mieliśmy do czynienia raczej ze stagnacją.
mmisiek
"Oktawian August w czasie swego panowania doprowadził do umocnienia roli rodziny w państwie. Karano senatorów i ekwitów za bezżeństwo i bezdzietność odebraniem prawa dziedziczenia. Rodzinom wielodzietnym nadawano liczne przywileje. Dodatkowo wprowadzono ustawy przeciwko cudzołóstwu, rozpuście i zbytkowi." - - - To coś jakby całkiem odwrotnie niż władze robią w "postępowej europie".  
Salve. Coś to wszystko rozjechane w czasie - Cyceron, Seneka, Pompejusz, Antonin Pius. Republika Rzymska i Cesarstwo Rzymskie to jednak dwa różne byty w czasie. Coś ten Engels zmarksił :)
OLI
Pewnie zawsze jest tak samo. Dekadencja sytych i złowrogie przeczucia poetów. Pieśń pochodząca z wydanego w 1991 roku albumu „Kamienie”: „Barbarzyńcy” muzyka: Przemysław Gintrowski, słowa: Jerzy Czech Idą barbarzyńcy, idą barbarzyńcy Ich smród zatruje miasta całej Europy Idą barbarzyńcy, idą barbarzyńcy Rozgrabią Rzym ich łapska, roztratują stopy Lecz wielu twierdzi, że to tylko plotka Pod ich rządami można żyć - to też są ludzie A ich prostota zdrowa, konopna i rumiana Ożywi Rzym tonący w lenistwie i nudzie Idą barbarzyńcy, nikt ich nie pokona Chcą świat antyczny mieczem aż do trzewi przeryć Ryk ich budzi grozę, cuchną ich imiona, Atylla, Odoaker, Witigez, Genzeryk. A w Rzymie nie chcą wiedzieć, który z nich się zbliża Ospałej myśli nic już nie porwie do buntu Wiec trawią dni i noce na biustach kurtyzan Lub piszą podręczniki miłosnego kunsztu Idą barbarzyńcy straszni, skośnoocy Chęć walki prędko mdleje na odgłos ich kroków Nie ma co się bronić, zewsząd brak pomocy A przecież zawsze lepszy od wojny jest pokój Więc pieśćmy uszy dźwiękiem eleganckich wierszy Lub wierzmy w duchy, czary i różdżki magiczne W mądrości wschodnie wgryźmy się albo powiększmy Adeptów astrologii zgromadzenia liczne Tak właśnie my, Rzymianie, spoglądajmy w gwiazdy Tam swój horoskop może znaleźć nasze plemię Niebieskie konstelacje niechaj tropi każdy Kto nie chce dzisiaj patrzeć na zhańbiona ziemię youtube.com  
Do wpisu: Pochwała niekonskwencji
Data Autor
Wydobycie Ropy w Parku Narodowym?  Ironia?  Nie... w Niemczech zwyczajna codziennosc akceptowana przez Greenpeace... Na terenie niemieckiego Parku Narodowego"Nationalpark Hamburgisches Wattenmeer" wydodrebnionoe strefa specjalna  z pozwoleniem na wydobycie ropy naftowej.   Greenpeace co prawda sprawe monitoruje ... ale tak jakos ....niemrawo... co prawda firmy wydobywajace rope na terenie tego parku narodowego planuja kolejne wieże wiertnicze ... aktywisci Greenpeace nie wieszaja sie na wieżach nie protestuja ... ani nie domagaja sie interwencji Komisji Europejskiej... ale ... to wewnetrzna sprawa Niemiec ...  Link do mapy ... istniejaca wieża wiertnicza i planowane kolejne ... ropa to ropa .. geszeft to geszeft i zadnej Uni nic do tego greenpeace.de
Izabela Brodacka Falzmann
To własnie miałam na myśli. Energia jądrowa, niezwykle droga może być uważana za czystą ekologicznie tylko przez analfabetę technicznego albo ideologa ekologicznego, któremu jest wszystko jedno w imieniu czego protestuje.
Izabela Brodacka Falzmann
Własnie niedawno byłam i widziałam pożarte przez korniki martwe połacie lasu. Lasy Państwowe zarządzały polskimi lasami zupełnie dobrze. Proszę sprawdzić do czego doprowadził zarząd lasami w Niemczech. Żadna ekologia im już nie pomoże ich lasy nieodwracalnie giną. A we Francji. Nie można wejść do lasu bo jest przecież privé. Niech  Niemcy zajmą się swoimi problemami a my zajmijmy się swoimi.
lala
chyba pani dawno nie była w Puszczy Białowieskiej - proszę pojechać i obejrzeć zniszczenia, NIC nie mają współnego z ochorną przyrody.... Lasy Państwowe - to jest spółka do zarabiania pieniędzy, niestety
Jan1797
„Europejskie metody” rozwiązywania problemów za pomocą metod charakterystycznych ;)))  Na bazie donosu KE nalega, debatuje, a w końcu stwierdza, macie problem wyłącznie z własnej winy. Sposób, w jaki obawy o środowisko naturalne są adresowane, aby rząd przyjął, rząd zadbał byle nie poprzez otwartą debatę publiczną, śmieszy. Proszę zgłębić temat opalania w naszym kraju mułem węglowym, skutki smogowe  kryteria prawne i stan samorządowej kontroli procederu. „Arbuziątka”, gdzieś to okreslenie widziałem? e360.yale.edu Pozdrawiam serdecznie
Dark Regis
Ja miałem gdzieś zdjęcia ze Słowacji z okolic Tatrzańskiej Kotliny, gdzie korniki zeżarły las i dosłownie powstały łyse góry. Jak wchodziłem do tego lasu, z miejsca zwrócił moją uwagę pewien szczegół - na większości drzew były umieszczone takie siateczki służące jako pułapki na owady. Kilkadziesiąt metrów wyżej nie było już żadnego lasu, tylko sterczące pnie, wiatrołomy i mnóstwo porozrzucanej kory ze śladami żerowania larw. Ekologia nie jest żadną nauką, tylko ideologią. Nie może być bowiem nauką coś, co z góry odrzuca wszystkie fakty i metody prócz wąskiej ścieżki rozumowania, zapodanej przez jakiegoś guru z rzadką brodą.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie ma nic gorszego niż ideologia i ideologiczne zacietrzewienie. Znam ludzi, którzy nie biorą do ust mięsa ( bardzo szlachetnie) ale karmią swego psa koniną. Znam takich którzy zabroniliby jedzenia koniny ale bez skrupułów wrzucają raki do wrzątku bo tak się je przecież przyrządza. Nie da się być konsekwentnym w tych sprawach. Trzeba minimalizować cierpienia zwierząt i tyle.
Izabela Brodacka Falzmann
dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Cieszę się, że Pan widział ten bawarski las. Miałam jego zdjęcia ale gdzieś zgubiłam a szkoda. Należałoby zmusić do oglądania tych zdjęć idiotów, takich  jak pewien pan który twierdził w TV że drzewo ma prawo umrzeć z godnością, stojąc. ( to metafora wzięta ze sztuki " Drzewa umierają stojąc" ) Podobna do Puszczy Białowieskiej sytuacja jest w Tatrach. Wysłuchałam niedawno wykładu leśnika z TPN   ilustrowanego zdjęciami całych połaci lasu zeżartego przez korniki z przyczyny zaniechania wyrębu sanitarnego. To rezultat ideologicznego zacietrzewienia ekologów.
Mądre słowa pani Izabelo.Serdecznie pozdrawiam.
Kazimierz Koziorowski
"Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi." Marksistowska zaraza probuje kontestowac reguly rzadzace tym swiatem ale brnac w eko brednie, dociera do granicy gdzie niekonsekwencja polaczona z ignorancja wyplywaja na powierzchnie ujawniajac ze ekomacherom chodzilo o krecenie lodow w swoim geszefcie przy pomocy uzytecznych idiotow. Skrajni dźinijscy mnisi noszą ze sobą miotełkę, którą zamiatają przed sobą drogę by uniknąć rozdeptania jakiejkolwiek żywej istoty. Zasłaniają też twarz chusteczką, by przez przypadek nie wciągnąć do ust owada. - to piekne i godne szacunku.  Natomiast nie slychac zeby ekoidiota mial cos przeciwko eksterminacji insektow domowych, gryzoni, pasozytow czy innych mikroorganizmow utrudniajacych mu zycie. Bedzie bronil praw kornika w Bialowiezy ale chetnie pozre ekomarchewke bo to mala roslinka w porownaniu z poteznym drzewem na ktorym ciazy wyrok lesnika - pisowskiego bandyty. Ekoignorant zapewne wie jak zwalczac tzw chwasty w ogrodku przydomowym zeby mu ladnie ekomarchewka obrodzila i co zrobic zeby go nie uprzedzily szkodniki przed jej pozarciem.  
gorylisko
Witam Szanowna Panią Swego czasu, kolega ze szkolnej ławy, wytłumaczył mi dlaczego leśnicy muszą, powtarzam, musza odstrzeliwać pewne ilości tzw. zwierzyny płowej... poprostu populacja rozrasta sie i trzeba ja regulować abo nie powstały większe szkody i problemy dla innych zwierząt i w samych lasach... inna sprawa, że leśnicy najczęściej zostaja leśnikami bo lubią lasy i godzą się na nielatwe życie w nich...zaś tzw. ekolodzy ? to niedzielni obrońcy...chyba, że ktoś im płaci za tzw. "obronę" podejrzewam, że jest troche naiwniaków którzy daja się brać na lep propagandy... co do zniszczonego lasu...mowa o lesie bawarskim... totalna ruina, aczkolwiek niełatwo jest znaleźć zdjęcia w temacie to jednak są... dziwi mnie dlaczego, nie używa się tego argumentu a propos dzialania natury... natura tak zadziałała, ze teraz jest to cmentarzysko drzew w centralnej Europie...ocałaly tylko te części które były prywatne,  ich właściciele nie słuchali ekologów tylko prowadzili racjonalne działania... nie wierzę, że chodzi tutaj o ochrone puszczy...chodzi o biznes, kasę za drewno... dużo prawdy jest w powiedzenie, że zielony to niedojrzały czerwony... na koniec inny i drastyczny przykład pozostawienie naturze... otóż jak wiadomo w Tybecie sa same dobre ludzie, nie wykonywano tam stricte wyroków śmierci...za to skazane wyprowadzano na odludzie, specjaliści...tak, tak...byli tacy... za pomocą drewnianych pałek lamali kończyny i delikwenta zostawiano w/w naturze... nie muszę wspomnać, że klimat wyżyny tybetańskiej nie jest zbyt przyjazny, deliktnie mówiąc... można sie nasładzać humanitaryzmem made in Tybet...   chrześcijaństwo mówi prosto i jasno, "tak, ma być tak a nie ma być nie...proste jak konstrukcja cepa...  kłaniam się nisko 
Do wpisu: Każdy jest kowalem swojego łóżka
Data Autor
Dark Regis
Niekoniecznie. Wystarczy, że mężczyzna dokona coming outu i ogłosi, że jest gejem i już może bezkarnie molestować z daleka języczkiem samego gubernatora lub nawet prezydenta. To, co nam zafundowało lewactwo, to jest forma dominacji zboczeńców nad społeczeństwem. U podstaw leży oczywiście myślenie marksistowskie (vide rady dotyczące wiary chrześcijańskiej, udzielane przez lewactwo PIS-owi). Zwykły człowiek nie ma prawa molestować, ponieważ w jego świecie zasad jest to karalne. Gej ma prawo molestować, bo z kolei w jego świecie antyzasad nic zdrożnego nie robi, a wręcz ma do tego prawo kaduka. Całkowita relatywizacja zasad, albo raczej toporna próba stworzenia świata multizasad, czyli zasad lokalnych w obrębie każdej uznanej za właściwą grupy (czyli faszyści i nacjonaliści z definicji odpadają) w rodzaju "kużden ma swoje" i "wolnoć Tomku". To jest chory świat bez fundamentów i trzeba naprawdę być chorym, żeby go naukowo i racjonalnie uzasadniać. W miejsce tego trzeba tworzyć świat alternatywny na solidnych podstawach i nie oglądać się za siebie. Trzeba być jak Noe, a nie jak żona Lota.
Izabela Brodacka Falzmann
Słuszne skojarzenie. Tak jak kiedyś " rozrabiani" w zakładzie pracy koledzy składali pokornie samokrytykę i rzadko komu przyszło do głowy się bronić, mężczyźni oskarżeni o molestowanie pokornie wysłuchują zarzutów zamiast je wyśmiać. To samo dotyczy rzekomego znęcania się nad dziećmi. Zaostrzanie kar za przemoc w rodzinie, odbieranie dzieci w wyniku donosu złośliwych sąsiadów, omnipotencja służb socjalnych powoduje, że rodzice czują bezradni wobec wybryków swoich dzieci i boją się na nie reagować. 
Izabela Brodacka Falzmann
Ktoś trafnie zauważył, że aby uniknąć kłopotów prawnych mężczyzna powinien żądać od kobiety podpisania szczegółowego planu randki. Jak tak dalej pójdzie ludzkość chyba wyginie.
Adam66
Jak zwykle świetny artykuł i celne uwagi i niezwykle prawdziwa puenta.  "Molestowanie" nie jest nowe a korzenie ma komunistyczne, typowe metody tresury jak pisze Marek1taki.  Ja mam osobiste wspomnienia dotyczące tego szaleństwa, z początku lat 90tych kiedy w Ontario, prowincji w której mieszkałem do rządów dorwali się komuniści dla niepoznaki nazywający siebie "nowymi demokratami".  Też było głośno o "molestowaniu" i "równości płci" a moja przygoda - wróć, kiedy zostałem "zmolestowany" to było w samolocie linii KLM.  Leciałem właśnie do Polski, lot długi więc sobie spacerowałem po samolocie, stewardessy stwierdziły, że idę na piechotę do Polski. Ja rzuciłem kilkoma dowcipami, jeden z tych dowcipów bardzo rozśmieszył jedną ze stewardess, tak że z wrażenia klepnęła mnie w plecy chwaląc moje poczucie humoru.  Nagle w jej oczach pokazało się autentyczne przerażenie i zaczęła jąkać przeprosiny - zbaraniałem w pierwszej chwili, dowcip nie był "świński" i dlaczego ona przeprasza?  Po kilku pytaniach sprawa się wyjaśniła, ona myślała, że przekroczyła granicę kontaktu z pasażerem bo załogi były specjalnie uwrażliwiane na pasażerów z Ontario ze względu na rozdmuchaną kwestię "molestowania"..  Tak więc zostałem obiektem "molestowania" i to przez kobietę - muszę chyba odszukać mój bilet z tamtego czasu i założyć KLM sprawę o "molestowanie"... A wracając do teraźniejszości, jest gorzej niż było i teraz chcąc komuś powiedzieć komplement chyba trzeba będzie uzyskać zgodę na piśmie...
Anonymous
Fakt :-)