Otrzymane komantarze

Do wpisu: Potęga smaku
Data Autor
xena2012
Jeszcze kilkanaście lat temu słowo konfident,donosiciel,TW miało ujemne znaczenie.Było skrzętnie ukrywane nie tylko w środowiskach polityków,księży,ludzi znanych i nawet autorytetów.Dziś jest to powód do dumy a nie wstydu.Czy wytrzaskani po pysku Boniego przez Kowina-Mikke zmieniło coś w mentalności tego pierwszego.Nadal jest wstretny,bezczelny i nadal donosi.
Kazimierz Koziorowski
fakt ze ci wlasnie donosili zostal zweryfikowany przez rozliczne niezacieralne slady. ale pani posiada najwidoczniej rzadka dzis umiejetnosc wyroznienia konfidenta byc moze od pierwszego wejrzenia. to wcale nie musi byc szosty zmysl. odpornosc na propagande jest jednym z warunkow koniecznych. pospolity kapuś nie ukonczyl zapewne specjalistycznych kursow kamuflazu i bezwiednie wysyla sygnaly ktore da sie odczytac ze jest nieszczery. pies w swojej naturalnosci tez rozpozna czlowieka majacego niedobre zamiary choc postronnym obserwatorom wydaje sie ze nie wiadomo z jakiego klucza na jednych warczy a drugich darzy sympatia. poza tym widac slychac i czuc kto jeszcze nie zostal ujawniony i byc moze nie zostanie bo jakas centrala zadecydowala ze skoro np. byl(byla) inteligentnym sprzedawczykiem to niech pracuje dalej w roli farbowanego lisa  
Izabela Brodacka Falzmann
Tak to racja, łatwo jak dziecko popaść w nałóg dyskutowania z oponentami, którzy być może są za to opłacani zamiast skopać ogródek albo pójść na grzyby. Równie łatwo pozwolić na eskalację bezprzedmiotowej agresji. Też mam na myśli inny portal, pozornie patriotyczny.
Do wpisu: Rodowody
Data Autor
Mariusz Bechta
Dzień dobry,  Czy Włodzimierz Bocheński dosłużył się stopnia kapitana? I czy walczył z bolszewikami na froncie poleskim pod rozkazami Jenerała Antoniego Listowskiego w roku1919 ? Proszę o kontakt email. Pozdrawiam,
Do wpisu: Lekcja Rose Hu
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Nie rozczarowałem bo nie było to moją intencją. Wszak nie ma nic straszniejszego niż rozczarowana Prawdziwa Polka.
lala
autorce  i innym polecam 1. przejrze np. wyniki przyznawania grantow przez obecne ministerstwo nauki... ot, tak za ostatnie dwa lata.... duzo  tam analogii z epoka PRL - KC PIS nagradza  'swoich" naukowcow masowo, ot 1-2 granty dla innych, aby alibi bylo.... np. Narodowy Program Rozwoju Humanistyki.... 2. awansow w spolkach skarbu panstwa (z uwzglednieniem karuzeli stanowisk i kompetencji powolywanych prezesow) 3. kadr MSZ - bo to, co prezentuja zagranica - wywoluje usmiechy politowania, no, ale sa tacy "prawdziwie patryjotyczni" - jak z "Monizy Clavier"....
Pani Anna
Nie rozczarował mnie pan. lewactwo i trolle nie zrozumieją ironii, choćby im nawet siadła na głowie. Takie "umysły".
Izabela Brodacka Falzmann
Ale Ryba zapożyczył ten dowcip językowy od Kisiela, Stefana Kisielewskiego. Tak ku radości nas wszystkich  zwracał się do czytelników w tym do tępych i złośliwych cenzorów z Mysiej, którzy czuli się tą poufałością zdezorientowani i przepuszczali mu teksty, które powinni ( z komuszego punktu widzenia) zatrzymać, a zatrzymywali zupełnie neutralne.Czy warto było  zabawiać się z cenzorami? Jak to się mówiło " mała rzecz a cieszyła". 
Izabela Brodacka Falzmann
Jak miło. Dziękuję. Myślałam, że Wyspiańskiego pamiętają już tylko starcy. 
wielkopolskizdzichu
Prymityw, interpunkcja i budowa zdań to jeszcze nic. Jakby zobaczyła pani moje odstające uszy, paskudny grymas twarzy i bryle jak dwa denka od jabłoli to dopiero miała by Pani argumenty na obronę linii propagandy Pani Izabeli. Jeśli chodzi o to kto mnie uczył to proponowałbym nie dociekać bo mogę wykorzystać parę zdań nikogo innego jak specjalistki od moralizowania - czyli...Pani Izabeli i będzie niektórym bardzo glupio.
Sprawi mi Pani wielka przyjemnosc. Z gory dziekuje i zycze powodzenia w dalszym tlumaczeniu.
paparazzi
Nie "Ryba"  Maciej Rybiński.
paparazzi
Tym?
Dark Regis
"... nie polezie orzeł w GWna." :))) Wyspiański, "Wesele". "Poeta: Po całym świecie możesz szukać Polski, panno młoda, i nigdzie jej nie znajdziecie. Panna Młoda: To może i szukać szkoda. Poeta: A jest jedna mała klatka - o, niech tak Jagusia przymknie rękę pod pierś. Panna Młoda: To zakładka gorseta, zeszyta troche przyciaśnie. Poeta: A tam puka? Panna Młoda: I cóz za tako nauka? Serce!? Poeta: A to Polska właśnie."
Pani Anna
Ostatnim zdaniem pokazał się pan jako straszny prymityw, w dodatku ta interpunkcja i budowa zdań... Aż oczy bolą. Pewnie jakaś "dójka" uczyła.
Izabela Brodacka Falzmann
Muszę się poprawić bo jakiś mędrek nie zrozumie żartu i mnie poprawi Ptak ptakowi nie jednaki człek człekowi nie dorówna dusa dusy zajrzy w oczy ... Zgadnij koteczku skąd to? Kto pisał "zgadnij koteczku"?
Izabela Brodacka Falzmann
Faktycznie zupełnie inną. Ptak ptakowi nie dorówna.
damascen
Ach, cóż za nieporozumienie! "brat otrzymuje filmową nagrodę w Wenecji" - jak mogłem się nie domyślić, że to NIE TA Wenecja (zatem La Biennale di Venezia)! I że to "dobry fachowiec, ale bezpartyjny"... Proszę wybaczyć - zmylił mnie też ten żal ("Nagrodę jedzie odebrać kto inny"), że Brat nie mógł reprezentować osobiście naszej socjalistycznej ojczyzny (film przecież za jej pieniądze, nieprawdaż?). Bo chodziło mi (z tym przykładowym też, niedoszłym? literatem) nie o pracę, tylko o awanse, karierę, pal licho partyjność - więc gdzieżby tłuc kamienie (jak Havel)...  Rozumiem Pani słuszne oburzenie - każdemu by się paluszek omsknął przy (S)szanownym Panie. Nie mniej jednak - Pani się znów pomyliła, tym razem co do mnie: nie mogę z Panią wymieniać żadnych uwag, mamy inną proweniencję.  
Izabela Brodacka Falzmann
Czy Pan pamięta kiedy używano hasła krytyka konstruktywna? Chyba Pan jest po prostu zbyt młody żeby to rozumieć.
Izabela Brodacka Falzmann
Brat nakręcił film o malarstwie i ten film dostał nagrodę w Wenecji. taka była jego praca i takie miał wykształcenie. Czy moralne było tylko tłuczenie kamieni na gościńcu?Ja uczyłam w szkole najlepiej jak umiałam. Czy powinnam myć szalety na dworcu ? Nikt z nas nie był w partii i nikt z nas nie korzystał z żadnych przywilejów. Czy inżynier, który pracował w fabryce, albo neurochirurg który operował chorych też współpracował z komuną? To teza Michnika. "Wszyscy byli umoczeni". A co robił w tych czasach szanowny Pan?.Chyba, że był Pan dopiero w planie bożym ale wtedy tego Pan nie zrozumie.
wielkopolskizdzichu
1. "Wielokroć to pisałam - stalinowska grupa interesu to nowotwór na ciele społeczeństwa. Nowotwór jak wiadomo należy usuwać radykalnie z pewnym marginesem tkanki zdrowej." Wielokroć to chwaliła się Pani bliskimi relacjami z latoroślami stalinowskimi czyli zaliczyć można Panią do tej części tzw zdrowej tkanki którą należy usunąć.  2. Na przykład puszczalska dziewczyna oskarża inne kobiety o niemoralne prowadzenie się, a osoba nieuczciwa widzi w każdym złodzieja.  Chętnie widzimy u innych wady i wykroczenia, których nie chcemy zauważyć u siebie. Wielokrotnie krytykowała Pani byłe władze RP czy z tego wynika jakiś  wniosek odnoszący się do Pani? Mamy  tu typowy przykład ograniczenia prawa do krytyki. Otóż krytyka musi być konstruktywna czyli osoba krytyka i zakres krytyki ma być ustalany przez krytykowanego. Każdy inny staje się  stalinowskim pomiotem lub kremlowskim trollem, ewentualnie prostytutką lub złodziejem. Ot logika Lepszego Sortu, który ma być beneficjentem przejęcia aparatu sądowniczego i tym samym zamknąć gęby który śmią wyrażać sprzeciw. Podobnie kobiety które nie życzą sobie by Pani Kasta wchodziła im pod majty, Kasta ta nazwie je Cywilizacją Śmierci.
damascen
Już sam fakt, że Brat nakręcił film (a kolega chciał wydać powieść) dyskredytuje jakikolwiek morał Pani chaotycznego tekstu. Pomyślała Pani, że byli ludzie, którym by to do głowy nie przyszło? Każda współpraca z komuchami zasługuje na infamię - Pani się czepia ćwierćinteligentnej dójki, a belki w swoim oku nie widzi. Można to wybaczyć, ale pod jednym warunkiem: posłowie z tak - słusznie! (bo niemoralną) - spostponowaną samokrytyką - ma, jak się okazuje - różne oblicza.  
OLI
Kapitan Alatriste cda.pl
Darek
W każdym społeczeństwie, w mniejszej lub większej skali, są ludzie, którzy dla kariery zrobią wszystko, albo prawie wszystko. To dla nich jedyna droga do osiągnięcia czegoś w swoim życiu. Trzeba pamiętać, jak powstała powojenna prosowiecka elita. Wyszukiwano ludzi bezideowych, prymitywnych, niewykształconych, ale wiernych. Wysyłano ich do szkół partyjnych, a później "wsadzano" na stanowiska. Dla utrzymania statusu, przywilejów gotowi byli na wszystko. Wystarczy włączyć choćby TVN i można ich i ich potomków zobaczyć na pęczki. Ten ich prymitywizm wyłazi, jak słoma z butów. Przykładem choćby ostatnia wypowiedź Cimoszewicza. W Chinach dochodzi jeszcze jeden element, a mianowicie jednostka i jej życie jest niewiele warta, dlatego jest tak okrutnie.
Izabela Brodacka Falzmann
Film spróbuję obejrzeć. Nie wiem gdzie jest dostępny. Choć byłam tłumaczem filmów jetem słabo zorientowana w branży.