Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kto skontroluje kontrolerów?
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Po sędziach, prokuratorach, lekarzach, zarządach zieleni miejskiej, pracownikach ośrodków opieki społecznej, organizatorach szkoleń resuscytacji, łasych na schabowe , tych którzy ubierają się w szyte na miarę gajery, itd ..... - nie jestem wstanie z pamięci wspomnieć wszystkich, którym Pani Izabela w swej łaskawości, postanowiła dać z kopa po goleniach - przyszła kolej na jedną z najbardziej znienawidzonych grup zawodowych, na kanarów. Bez ściem Pani Izabelo, bez ściem! Cóż takiego głębokiego chciała Pani przekazać, opisując kolejną kastę, która niczym pijawka ssie żywotne tkanki społeczeństwa?  
Izabela Brodacka Falzmann
Jest jeszcze jeden sposób. Dostaję z firmy telekomunikacyjnej wezwanie do zapłaty zaległego rachunku. Zawsze płacę swoje zobowiązania, a zresztą nie mogłam go nie zapłacić bo wtedy zablokowano by mi połączenia. Rachunek dawno wyrzuciłam, więc płacę powtórnie bo nie mam ochoty na sprawę sądową o kilkadziesiąt złotych. Oczywiście natychmiast zlikwidowałam abonament w tej sieci i przeszłam na telefon na kartę. Pomimo wielokrotnych nagabywań nigdy nie będę już korzystać z usług tej znanej sieci. Nie podaję nazwy bo ostatnio specjalizują się w sprawach o naruszenie dóbr. To też jeden ze sposobów rabowania obywateli.
Przecież tak właśnie działa e-sąd. To co reklamowano jako przyspieszenie postępowań sądowych w prostych sprawach tak naprawdę było szybką, tanią i stawiającą niektórych w uprzywilejowanej pozycji drogą zdobywania w majestacie prawa nie zawsze należnych pieniędzy. Przecież dlatego taki kwik podniósł się jak chciano wprowadzić zasadę weryfikacji przez sędziów zasadności zapłaty należności. Bo wcześniej wystarczyło, że ktoś (najczęściej to firmy windykacyjne, banki, parabanki, firmy telekomunikacyjne czy właśnie zakłady transportu miejskiego) złożył na elektronicznym formularzu (banalnie proste do zautomatyzowania) informację o istnieniu roszczenia, jego wartość i pobieżnie uzasadnił swoje stanowisko w sprawie (czyli najczęściej "kasa należy mi się, bo pozwany mi nie zapłacił za to a za to"). E-sąd rozpoznaje sprawę i jak wszystko formalnie gra, to wydaje nakaz zapłaty. I mając go w garści strona składająca wniosek występuje o kasę. A najczęściej jeszcze robi się taki myk, że podaje się fałszywy bądź zmyślony adres osoby pozwanej, tak że nie trafia do niej pismo z e-sądu i o tym, że ma coś komuś zapłacić dowiaduje się właśnie gdy komornik wchodzi jej na konto. Bo strona pozywająca z nakazem zapłaty idzie do komornika i dopiero jemu podaje prawidłowy adres. Tak się proszę państwa obrabia obywateli.
Ogólnie w temacie kanarów zgadzam się z Panią. Ale chciałbym poruszyć kwestię sądu bez informowania oskarżonego o rozprawie. Takie coś to występuje gdzieś więcej na świecie? Przecież to bezprawie jest! Pani wierzytelność się przedawniła ale znam przypadek że komornik wszedł na konto bankowe za niby niezapłacony telefon. W taki to sposób ta osoba dowiedziała się że była kiedyś oskarżona i skazana. Dziki kraj, dzikie prawo
Izabela Brodacka Falzmann
W automatach w autobusie o którym piszę można zapłacić tylko kartą. Cudzoziemcy nie mają polskich kart albo nie zawsze umieją skorzystać z automatu. Są bezradni. Czy to tak trudno zainstalować automat na bilon. Poza tym po  zmianie strefy automat powinien wyświetlać instrukcję dla niezorientowanych. To ze strony władz tylko zła wola a nie problem techniczny.
Izabela Brodacka Falzmann
Własnie o to chodzi. Taki najniższy szczebel władzy, chamowaty kontroler wytwarza postawy anarchistyczne, szczególnie wśród młodzieży. A konsekwencje ponosimy wszyscy.Ja też serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
To własnie młodzi pracują jako kontrolerzy i jako bramkarze w klubach. Upokarzanie innych przychodzi im łatwo. W gimnazjach panuje fala jak w wojsku za PRL. Liczyć  trzeba na siebie.. Aby nie popełniać grzechu zaniechania.
Gniewko
Kontrolerzy w środkach komunikacji to mały pikuś, ale co Pani powie na to, że Państwowa Inspekcja Pracy dopuszcza do tego, że Prawo Pracy przestało obowiązywać w Polsce i co na to Związki Pracownicze !? W jakim państwie my żyjemy chyba nie z tektury, ale papieru toaletowego !!! naszeblogi.pl
RinoCeronte
A ja bym wolał młodą piękną kontrolerkę. A niech mnie kara, co mi tam :-)
Kazimierz Koziorowski
zaobserwalem ze w wielu krajach zachodnich rozwiazano problem kontrolerow w prosty spsob. kierowca wpuszcza przednimi drzwiami, najczesciej zreszta automat sam "dogaduje sie" z klientem przyszlym pasazerem bez potrzeby angazowania kierowcy, ktory jednak ma swoj dostep do panelu biletera w razie potrzeby pomocy czy wcisniecia jakiejs opcji. zwykle jest dodatkowa bramka otwierajaca dostep do wnetrza autobusu po uiszczeniu oplaty za bilet w automacie obok kierowcy, lub poprzez skanowanie posiadanego juz biletu. posiadacze innych niz bilety wynalazkow skanuja je w tymze automacie otwierajac bramke. placic mozna gotowka lub np. karta bankomatowa. nie masz drobnych tylko $100 - tez nie problem, wkladasz banknot a jako reszte otrzymujesz dodatkowy bilet z reszta do odebrania w specjalnym automacie na miescie. pozostaje problem stref.- mozna np. usrednic i zrobic cene biletu bez stref, zreszta wspolczesna technologia pozwala na rozmaite sztuczki.  zatrudnianie zuli-kontorlerow jest jakos bardziej oplacalne dla zarzadcow dziwnych przedsiebiorstw komunikcji publicznej tenkraju. musi urzednik miejski miec szczegolne profity skoro istnieja inne cywilizowane rozwiazania. zreszta moze urzednik placic zulom-kanarom grosze w domysle ze maja sobie sami dorobic, i sobie dorabiaja. szemranym zarzadcom szemranych firm musi chyba zalezec na tym zeby wciaz utrzymywac status quo z lat 70  
Anita Boff
Ma Pani, jak zwykle, rację. Mój mąż, uosobienie spokoju i cierpliwości wpada na widok kontrolerów w taką, irracjonalną dla mnie, wściekłość. Sabotuje ich pracę, czekając aż go poproszą o pokazanie biletu, komentuje, gdy nie proszą o pokazanie biletu tylko mówią "bilety do kontroli", szuka biletu najdłużej jak tylko może, wkurzając tym kontrolerów, itp. Próbowałam mu uświadomić, że to głupie, ale jest głuchy na jakiekolwiek racjonalne argumenty. I ma to swoje korzenie w chamstwie ze strony kontrolerów, jakiej doświadczył kiedyś jego brat. Choć było to bardzo dawno, czas nie osłabił niechęci mojego męża. Pozdrawiam serdecznie!
RinoCeronte
Skąd taka gorycz? Trzeba postawić na młodych, bo oni mogą coś zmienić.
Izabela Brodacka Falzmann
Quis custodiet ipsos custodes? 
Do wpisu: Państwo teoretyczne czyli kamieni kupa
Data Autor
Francik
Mam takie same odczucia co do opisanej podgatowki, prowadzonej w opozycyjnych "podziemnych" (cudzysłów nieprzypadkowy) wydawnictwach. Duże zasługi na tym polu miała szczególnie pewna officyna, propagująca wulgarny liberalizm. Jako wówczas młody człowiek dziwiłem się, że na ich "podziemnych" wydawnictwach, które trafiały w moje ręce są podane kontaktowe numery telefonów. Należałoby uznać ubecję za kompletną bandę idiotów i nieudaczników, która mając podany adres nie potrafi namierzyć i rozbić "antysocjalistycznej" grupy. Myślę, że podgatowką było wprowadzenie stanu wojennego - nie chodziło o "obronę socjalizmu", jak to się tłumaczyło publice, ale zniszczenie siły, która byłaby w stanie przeciwstawić się rozkradaniu majątku narodowego. Akcja "transformacja" rozpoczęła się za późnego Gierka, gdy różnej maści agenci służb wojskowych i cywilnych przekształcali się w "biznesmenów polonijnych". Wybór polskiego Papieża i wybuch Solidarności skomplikował te plany i trzeba było wziąć naród za mordę. Bo roiła mu się jakaś własność pracownicza czy podobne herezje.
Teutonick
No cóż - po raz kolejny potwierdza się teoria, w myśl której Polacy w swej niemałej części stanowią naród masochistów, który lubi żeby go w zadek kopano i to zarówno przed szkodą, jak i przede wszystkim po szkodzie. Stara "mądrość ludowa", zgodnie z którą "może łun i złodziej, ale się już nakrodł - a przińdzie nastympny i bydzie kraść od nowa" znajduje odzwierciedlenie w werdyktach wyborczych, zwłaszcza w Polsce lokalnej
Izabela Brodacka Falzmann
Chyba już polubiło jeżeli w mieście okradanym przez platfusowe gangi nadal głosują na platfusów.
Izabela Brodacka Falzmann
Sondaże to osobna sprawa.Niejaki Maslow opisał tak zwany błąd ochotnika analizując słynny raport Kinseya. Otóż Kinsey przeprowadzał ankiety dotyczące preferencji seksualnych wśród przestępców po wyrokach za przestępstwa seksualne. Opowiadali mu co tylko chciał słyszeć za papierosy czy parę groszy. Prezentowali również swoje fantazje. Ludzie pytani publicznie na kogo będą głosować kłamią z różnych przyczyn i mają do tego prawo. Socjolog powinien umieć to wykryć, ale chyba rzadko kiedy umie albo chce.
Czesław2
Przez cztery lata PSL w sondażach miał ok. 5%. Przychodzą wybory ma 16%. No niestety, ciągle mamy państwo teoretyczne.Natomiast nie dziwi mnie porażka PIS w miastach. Takie mamy społeczeństwo i chyba czas przywyknąć do tego. Stada głupków mających za punkt honoru zakupy w Lidlu a nie w Polskich sklepach są dla mnie wyznacznikiem. Dodałbym jeszcze do tego fakt, że w miastach PIS praktycznie nie ma lokalnych mediów. Wszystkie gazetki i lokalne portale informacyjne to sitwy połączone z ratuszami i finansowane z podatków.
xena2012
Spoęczeństwo które taką sytuację przez dziesiątki lat pokornie znosiło,będzie z usmiechem znosić przez następne dziesiątki.Kto wie może nawet to polubi?
Do wpisu: Wymiar niesprawiedliwości
Data Autor
Anonymous
Drugą stroną medalu jest zasądzanie wysokich odszkodowań. Nie zawsze krzywda jest tak ewidentna jak w ostatnio odsłoniętej sprawie skazanego za gwałt i morderstwo. Czasem krzywda jest wyprocesowana. Brak sprawności i umiaru szkodzi w obie strony: lekceważenia krzywd i zasądzania kwot horrendalnych. Również od państwa, które ma wg sprawującego nadzór nad sądami byłego ministra, a obecnie adwokata pokrzywdzonego, jest winne krocie - z kieszeni również tych, którzy nie mają szans na doczekanie się sprawiedliwości. Pojawiają się głosy o udziale sędziów i prokuratorów w wypłacaniu takich odszkodowań. To gwarancja byłaby bezkarności przestępców z powodu lawiny uniewinnień. To byłoby jak karanie żołnierzy za wykonanie rozkazu w Nagar Chel. Kary finansowe na sędziów nie uwolnią ich od nacisków tajnych i bezkarnych obcych służb i mafii.
Yeaaaa."Obiektywne uwarunkowania"..Cigle jakies "racjonalne tlumaczenia" Retoryczne volty etc.etc..I tak od 1945 po dzien dzisiejszy..A stan faktyczny jak wyzej w raporcie autorki.. Kaczynski I PIS po raz kolejny mial okazje sie wykazac..I co ? ..ano "psinco".. Partyjniactwo czyli dbalosc o wlasny wizerunek bylo I jest powodem braku reakcji na warcholstwo,lamanie prawa ,  burdy przed Sejmem ,w Sejmie czy innych Instytucjach panstwowych.. Warto rowniez wpomniec o niedotrzymanych obietnicach wyborczych,klamstwach czy manipulacjach PIS ,ze wspomne cicha Migracje do Polski Azjatow roznej masci.. Kaczynski I PIS swiadomie pozwala I toleruje powyzsze..Wiec mamy to co mamy..Zadna retoryka typu "tryb powolywania sadu " tego nie zmieni.. Trudno nie zauwazyc .ze Kwasniewski czy Tusk nie mieli skrupolow w osiaganiu wlasnych politycznych celow I wychodzilo im to wcale dobrze..byli skuteczni.. Zastanawiajaca jest ta" bezradnosc" Kaczynskiego dziwi brak skutecznosci zwlaszcza w sytuacji kiedy sie ma wiekszosc Sejmowa.... Reasumujac...Wybory samorzadowe beda BARDZO zimnym prysznicem dla Kaczynskiego.Obnaza to co juz jest wiadomo.od pewnego czasu ze  " krol jest nagi "...
Czesław2
No, taka fajna manipulacja. Na pewno wie Pan, jaki wówczas byl tryb powoływania prezesa sądu, więc dam Panu okazję do napisania o tym.
Panie kolego...Przeciez nie kto inny a Kaczynski powolal Gersdorf na to stanowisko ! My Gorale mamy pewne powiedzenie na tak szeroki zbieg niefortunnych przypadkow..Otoz kogos takiego z fatum dokonywania wlasciwych decyzji nazywamy " ze ma posrane rece"... Moge podac liste paruset nazwisk ktorzy zostali promowani przez Kaczynskich do najbardziej prominentnych stanowisk w Polsce a okazali sie zwyklymi zdrajcami I kanaliami... "Posrane rece" ? Ja uwazam ,ze nie ..Prawidlowosc I powtarzalnosc  tego samego zjawiska na przestrzeni ostatnich 30 lat zbyt oczywista  I wskazuje na cos innego ....Na co ? prosze wyciagnac logiczne wnioski..Pzdr.
Wyprzedzil mnie pan w temacie.. Powtorze wiec za panem.. Cala ta Korupcja ,Degrengolada we WSZYSTKICH aspektach zycia publicznego w Polsce trwa bez zmian od 1945..do dzisiaj czyli Pazdziernika 2018.. Przyczyny sa proste..Totalny BRAK odpowiedzialnosci oraz Imunitet bezkarnosci za podejmowane decyzje I dzialania..oraz Partyjniactwo.. Posluze przykladem..Obecny Rzad PIS-u doszedl do wladzy zapewniajac wyborcow " ze tym razem to on naprawde skonczy z ta patologia".. 3 lata z okladem I co ? Skonczyl  ? Oczywiscie nie ! Wrecz powiekszyl obszar Bezprawia.. Brak konsekwencji dzialania i egzekwowania litery Prawa i dobrych spolecznie obyczajow tylko zachecil Kanalie i skorumpowanych lajdakow do szerszej dzialalnsci.. Naiwny jest ten ktory sadzi ,ze Kaczynski,Ziobro ,Brudzinski nie maja wiedzy o opisanych wyzej patologiach.. Ich partyjny interes stoi na przeszkodzie i jest w opozycji z interesem spolecznym i oczekiwaniami Polakow na Prawa i Sprawiedliwa Polske. Aby nie byc goloslownym podam przyklad. Kaczynski i PIS przekonal nas ,ze jego kolejny przyd...s powinien byc prezydentem co pozwoli osiagnac polityczny cel ( zniszczenie UKLADU) Zaufalismy IM i wybralismy Dude,.. Narzedziem uderzenia w Uklad miala byc Reforma wymiaru Sprawiedliwosci..Stworzono Ustawe (mocno rozwodniona) i nie kto inny jak protegowany Kaczynskiego ja rozwalil.. Sygnal polityczny oczywisty.. I co sie dzieje..Zamiast siagniecia do logicznej konsekwencji aby przeciwdzialac skutkom tak  oczywistego sabotazu, w postaci odciecia sie od Dudy i jego politycznej izolacji ( Impeachment wskazany) Kaczynski uznal ,ze wszystko jest OK..Od tego czasu obserwujemy Chaos i "jazde bez trzymanki'..Tak partyjniactwo po raz kolejny wygralo z Interesem Polski i jej Racja Stanu.. Ten Chocholi Taniec trwa od 1945 bez zmian.. ps. Kaczynski i PIS "prezy muskuly" wysylajac Palkarzy przeciwko Zdrowemu moralnie pokoleniu Mlodych i Patriotycznych Polakow a brak mu konsekwencji aby wyslac tych samych Palkarzy przeciwko warcholom okupujacym Sejm czy inne Panstwowe Instytucje..Jak myslicie dlaczego ?  
Jaworowski
CD W kraju gersdorfowego sądownictwa ściga się tych i skazuje, którzy starają się ścigać prawdziwych przestępców. W kraju skomuszałego sądownictwa przestępcy mają pełną ochronę prawną sędziów gdyż ich zblatowanie ze światem przestępców jest ewidentne. Oni są za pan brat z nimi. Często są to kumple z podwórka. Jest takie powiedzenie: "kurwa kurwie łba nie urwie". To idealnie pasuje do komuszego środowiska sędziowskiego i gangsterów. Przykładem takich powiązań są sprawy kradzieży setek nieruchomości w samej tylko Warszawie przez zorganizowane gangi prawnicze i stołecznych włodarzy miasta. Sama Walcówna buchnęła kamienicę i włos z jej głowy nie spadł, wręcz rechocze ze śmiechu na bezradność Jakiego i tej komisji mając w dupie krzywdę 40 tysięcy wyrzuconych na bruk Warszawiaków. Stołeczne sądownictwo chodzi pod jej dyktando. Co do obrony przez tą staruszkę z umysłowym juz niedowładem rzekomej niezawisłości sądownictwa to, są to wyjątkowe jaja. Niezawisłe to znaczy według tych zasiedziałych komuchów, gdy robimy skok na kasę i bratamy się z gangsterami to nikt nie ma prawa nam się wtrącać. Gdy sędziowie i prawnicy kradną kamienice na potęgę fałszując dokumenty nikt nie ma prawa ich osądzać i rozliczać za to, że potem 40 tysięcy Warszawiaków znalazło się na ulicy, a Brzeską, jedną z lokatorek dla nich niewygodną spalono żywcem. Niezależność ma być całkowita, gdy sędzia okrada sklepy i kradnie kasę na stacji benzynowej innej osobie i zostaje uniewinniony przez Sąd Najwyższy gdyż, gdy sędzia kradnie to nie przestępstwo, ale jak babcia buchnie batonika za złotówkę, to ma iść do pierdla. Czy taka niezależność sądów ma być nadal, gdy tworzy się państwo w państwie z patologiczną mafijną organizacją wewnątrz państwa polskiego