Otrzymane komantarze

Do wpisu: Big brothel
Data Autor
Guildenstern
Tytuł notki bardzo trafny. Co do reszty,cóż... od jakiegoś czasu czekam aż się Pani odniesie do kwestii strajku nauczycielskiego. I nie chodzi mi o postawę szefa Z(s)NP, który jednym gestem postawił pod ścianą trzy roczniki dzieci i ich rodziców. Chodzi mi raczej o to co siedzi w głowach tych niemal 80% pedagogów, którzy zgodzili się w razie czego pociągnąć za spust. To pokazuje w czyje ręce rodzice oddają dzieci. Rozumiem, że w razie pożaru czy jakiegoś kataklizmu też będą uciekać pierwsi. Podkreślam, polityk Broniarz mnie nie obchodzi bo to dla mnie postać moralnie skończona. Są natomiast wszyscy ci, którzy go wybrali i stanęli za nim, choćby biernie. Możecie się Państwo pocieszać, że te 20 %, które są przeciw lub się wstrzymują to i tak więcej aniżeli było sprawiedliwych w Sodomie i Gomorze. Jak ktoś się lubi tak pocieszać to proszę bardzo. Co do Big Bro..., to szczerze mówiąc nie wiedziałbym o nim gdyby nie Pani wpis. Tego typu programy właśnie po to są produkowane. Nieważne co mówią, ważne by mówili. I nabijali oglądalność. Nie wiem czy kogoś obecnie kręci ten odgrzewany kotlet ale chyba niezamierzenie wzięła Pani udział w jego promowaniu. Po co?
Jeżeli takie zachowanie będzie uczone w szkole, to ani rodzice, ani żaden autorytet nie bedzie w stanie wytłumaczyć dziecku, że jest to zachowanie szkodliwe i niewłaściwe. Prowadzić będzie to do przekonania, że zycie polega wyłącznie na zaspokojaniu swoich zachcianek i przyjemności, a więc uniemożliwi to proces wychowania tak zniszczonego pokolenia na ludzi, którzy będą podejmować jakiekolwiekm ambitne cele, z nauką i pracą włącznie.W ten sposób wychowa sie pokolenie niewolników, którymi można bedzie dowolnie manipulować, obiecując zaspokajanie ich najniższych instynktów. W tych machinacjach nowego marksizmu własnie o to chodzi. 
Izabela Brodacka Falzmann
Na szczęście oglądanie tego  nie jest jeszcze przymusowe.jako praca domowa w szkołach.zamiast Pana Tadeusza.
Izabela Brodacka Falzmann
To prawda, takie widowiska jak publiczne egzekucje a nawet publiczne tortury opierają się na tej potrzebie. Jednak lokal w którym za pieniądze podgląda się jak w fotoplastikonie spółkujące pary wydaje mi się różnić odrobinę od pralni chemicznej. Ale może jestem zbyt staroswiecka.
Do wpisu: Między Scyllą i Charybdą –pochwała niekonsekwencji.
Data Autor
elefants
Za leczenie narkomanów płacimy jako społeczeństwo,alkoholicy ''zarabiają'' na swoje leczenie.Prawie 1/5 budżetu państwa to wpływy ze sprzedaży używek.
Jabe
Skazywanie policji na oglądanie ofiar wypadków jest bestialstwem. A mówiąc poważnie, tu jest spór, kim (czy może czym) jest dla nas współobywatel. Dla niektórych jest właśnie dzieckiem.
Jan1797
Po rządach lewicy pozostało ściernisko w postaci bezrobocia na poziomie dwudziestu procent deficyt wzrost gospodarczy i dług publiczny wypada pominąć z litości, dlaczego o tym z uporem powtarzam? forsal.pl Z prostej przyczyny, nie stać nas na błędy przeszłości, politykę wewnętrzną, która na okrągło „nakazywała powołać, zrobić, zmienić”, tak przez siedemdziesiąt lat. Kto dzisiaj pamięta reformy gospodarcze w niekończących się kolejnych etapach i powtarzane do znudzenia „należy”, byle bez efektu aż zostało genetycznie zapisaną tradycją gospodarczą, myślę zdecydowanie zamkniętą raz na zawsze. Trudno się dopatrywać zasadniczych różnice zdań w gronie komentatorów NB konsensus jest do osiągnięcia. Kogo dzisiaj interesuje zdanie wyznawców nurtu, „są ważniejsi od nas w Europie, oni myślą za nas” czy „ty lokaj siedź cicho”, ten trend definitywnie się zakończył. Dobrze, że jesteście, nawet Zdzichu czy Jabe nie drażnią swoimi wypowiedziami po kolejnej nocy spędzonej na europarozkwitforum. Jan
Pani Anna
Pani Bono, nie zawsze tak do końca zgadzam się z panem Zbieraczem Śmieci, ale tym razem to zdanie o nadmiernej ochronie "kobiet w wieku rozrodczym" również mnie bardzo poruszyło. Przy całym, zaznaczam moim szacunku jaki mam dla Pani Izabeli Brodackiej. Przed laty, jako bardzo jeszcze młoda kobieta poszukująca pracy, trafiłam na, jak to się nazywa "rozmowę kwalifikacyjną" w której uczestniczyła również "szefowa HR", kobieta na oko 35-40lat, która powiedziała mi, że może jej firma by mnie i zatrudniła, ale jaką oni mają gwarancję, że nie wyjdę za mąż i "nie zachce mi się mieć dzieci" i, że takie jak ja, powinny podpisywać deklarację, że przynajmniej przez 5 lat od zatrudnienia nie pójdą na urlop macierzyński... Ja rozumiem, że naszym  kapitalistom bardzo by pomogło, gdyby mogli kobietę w ciąży wyrzucić z miejsca na bruk i gdyby taka nie żerowała na  kapitalistycznym społeczeństwie korzystając z prawa do opieki zdrowotnej w czasie ciąży i porodu w szpitalu... Ale ja w takim kraju, społeczeństwie i w takim otoczeniu, gdzie istniałoby przyzwolenie na takie praktyki po prostu ani bym nie chciała, ani nie mogła żyć.
"Im wiecej wiem tym lepiej wiem jak mało wiem" to powiedzial laureat Nobla na pytanie idiotki dziennikarki czy jego wiedza w temacie jest kompletna...a te kilka słów sa dla mnie zawsze przewodnikiem ! Noś się ciepło,oddychaj pełną piersią bo ja mam empatię nawet dla tych co według innych kradną tlen !
Odwrócę ,nie musi pani moich komentarzy czytywać  natomiast ja czytuję i notki i komentarze między innymi po to aby takie"smaczki" jak u pani podopiecznej wyznanie co myśli   o kobietach w wieku rozrodczym i czego im życzy ! Pani Falzman ostatnio objawiła się jako członek zbrodniczej sekty antyszczepionkowej ale swoje dzieci w stosownym czasie zaszczepiła i nie ma kalek w rodzinie np.po Heinego-Medina ale innych namawia do odstąpienia od szczepień powołując się na pseudo naukowców. Dla mnie po tych dwóch przykładach sprawa jest jasna-Pani Falzman nienawidzi szczerze innych ludzi nie bedących członkami jej rodziny bo innego wytłumaczenia dla mnie nie ma i  nie mam zamiaru dochodzić dlaczego ! Jestem skromnym zbieraczem śmieci i okiem zawodowca żadne barachlo mi nie umknie i lepiej aby zostało usuniete i nazwane nim nabierze mocy[smrodu}. Rozumiem bono ,że zgadzasz si ę z poglądami autorki i to twoja sprawa ale ja nie muszę,drażni mój nick wielu ale przybrać sobie Bonę jako nick to dopiero jazda bez trzymanki ,najwi,ekszej złodziejki w historii Polski ale tego nie musisz wiedzieć bo dla takich wystarczy ,że są.Papatki i tak sie nie napinaj bo guma trzaśnie mocno juz zleżała !  
Jest jeszcze inny aspekt "bykowego", którego domaga sie p. Krajski. "Bykowe" w wielu przypadkach nie jest sprawiedliwe, wbrew pana Krajskiego opinii. Coraz więcej mężczyzn ( i kobiet) jest bezpłodna. A kiedy taka osoba chce walczyć o potomstwo (np. za pomoca in vitro, bo tylko ta metoda bywa skuteczna), to musi posiadać sporo gotówki (nie mówiąc o tym, że bywa odsądzana od czci i wiary). Także adopcja jest sprawą bardzo trudna, ciągnącą sie latami, w dodatku osoby samotne sa z góry przegrane. Jedyna osoba samotna-- o ile wiem-- ktorej udało sie adoptować dziecko, to zakonnica, siostra Chmielewska. Zatem byloby istotne, w celu podniesienia wskaźników urodzin, przede wszystkim zaprzestanie trucia społeczeństwa poprzez trujacą zywność (chemikalia i GMO), skazone powietrze, skazoną wodę. I zamiast nekać polskich rolnikow, należałoby wspomagać wszystkich tych spośród nich, którzy prowadzą uprawy na mniejszą skalę, bez lub z duzym ograniczeniem "chemii". A ci, którzy nie posiadają dzieci, muszą mieć zgromadzoną dużą tzw. kasę na starość, bo nikt ich nie wspomoże, nieuprawnione jest zatem odbieranie pieniędzy tym osobom. I co z tym "bykowym" zrobi państwo? Naprawdę spowoduje wzrost urodzin?- w to chyba nikt nie wierzy. Zabieranie komuś wypracowanych przez niego pieniędzy jest typowo socjalistycznym posunięciem.To trucie nas i utrudnianie życia np. rolnikom małoobszarowym odbywa się w świetle prawa, za przyzwoleniem władz. Albo: co z przymusem szczepień, które jednak powoduja powikłania (w tym bezpłodność) - może coraz częstsze nie tylko dlatego, że obecnie szczepionki oprócz samej szczepionki zawierają masę rakotwórczych adiuwantów, ale i dlatego, że permanentnie przytruci ludzie i dzieci gorzej znoszą takie obciązenie organizmu jak szczepienie?A więc kto przede wszystkim odpowiada za bez- lub małodzietność? A także za wielodzietność bez widoków, ale i chęci u zainteresowanych na poprawę swojego bytu (po co? Jest dobry socjal) poprzez zdobycie wykształcenia.  
Kilka lat temu to nie ja zostałem zatrudniony w prywatnej stadninie  do prowadzenia miedzy innymi ksiąg hodowlanych będąc na emeryturze ale Pani i juz wtedy wymieniliśmy miedzy sobą, opinie dotyczące zatrudniania emerytów na czarno i jakie to skutki niesie dla dochodów skarbu i blokowania miejsc pracy przez czarnuchów kosztem młodych .stwa czy przeszłego brała Pani i bierze ale na to zrzutkę robią inni a państwo mniej czy bardziej udanie rozdziela.. Zadziwiający jest ten brak empatii do innych kobiet które też chcą mieć dzieci ...!?
Kilka lat temu to nie ja zostałem zatrudniony w prywatnej stadninie  do prowadzenia miedzy innymi ksiąg hodowlanych będąc na emeryturze ale Pani i juz wtedy wymieniliśmy miedzy sobą, opinie dotyczące zatrudniania emerytów na czarno i jakie to skutki niesie dla dochodów skarbu i blokowania miejsc pracy przez czarnuchów kosztem młodych .stwa czy przeszłego brała Pani i bierze ale na to zrzutkę robią inni a państwo mniej czy bardziej udanie rozdziela.. Zadziwiający jest ten brak empatii do innych kobiet które też chcą mieć dzieci ...!?
Jabe
Ludzie przeżarci postchrześcijańskim socjalizmem tego nie rozumieją.
Pani Anna
Zbieracz śmieci, to o tych kobietach w wieku rozrodczym też mnie przeraziło... Co by nie powiedzieć, sama nie raz się z tym zetknęłam i powiem szczerze, że nie chciałabym być w dzisiejszych czasach taką "młodą kobietą w wieku rozrodczym". Szczerze podziwiam tych młodych, którzy decydują się na dzieci i jakoś im się udaje... Wyginiemy jak dinozaury, jeżeli to się nie zmieni. 
Do wpisu: Czyszczenie stajni Augiasza
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Tak ale dla mnie nie to samo dać poniemiecki fortepian do szkoły muzycznej i dać go komunistycznemu dygnitarzowi , którego rodzina pojmowała komunizm jako dokładne odwrócenie hierarchii . Kradli cudze domy i mieszkania, a nawet jak pisałam zrabowane uprzednio arystokracji dzieła sztuki, które teoretycznie miały służyć ludowi pracującemu miast i wsi jako  zbiory  Muzeum Narodowego 
Teresa Bochwic
Fortepiany... Mój Ojciec, Witold Rudziński, w latach 1947-1949 (mniej więcej do zjednoczenia PPR i PPS) dyrektor departamentu Muzyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki tak wspominał w biografii czas powojenny: "Jako dyrektor Departamentu Muzyki objechałem wszystkie miasta, gdzie powstawały orkiestry. Słuchaj, w Polsce przed wojną były tylko trzy państwowe orkiestry symfoniczne, Opera Państwowa w Warszawie z orkiestrą, w Poznaniu orkiestra i konserwatorium państwowe. A w Wilnie przed wojną nie było nic państwowego. Po wojnie muzyka polska leżała w ruinie. Muzycy często zginęli w walkach z Niemcami, czy wywiezieni przez Sowietów, czy w niemieckich obozach, albo wyemigrowali w daleki świat. Jeździłem teraz na Ziemie Zachodnie, inwentaryzować fortepiany i w ogóle stan zasobów muzycznych po Niemcach. - Nie było jakoś głupio korzystać z tych poniemieckich rzeczy? Nie, nie było głupio. Niemcy zrujnowali nam kraj, wymordowali kilka milionów ludności, przyczynili się do utraty połowy terytorium, a z kolei Sowieci wywieźli zasoby przemysłowe Górnego i Dolnego Śląska jako zdobycz wojenną. Fabryki, urządzenia, maszyny, pojazdy, wyrywali podobno nawet kable z ziemi. Śląsk był ogołocony, ale pozostało sporo majątku w prywatnych domach – porcelana, obrazy, meble; to poszło do muzeów. I instrumenty muzyczne. Trzeba było zaopatrzyć powstające w Polsce szkoły muzyczne i sale koncertowe. Niemcy, uciekając pod koniec wojny, nie mogli tego zabrać ze sobą. Na ich miejsce przesiedlono wtedy w tamte okolice ludność rejonu Lwowa, do Gdańska i Torunia pojechało Wilno. To dlatego lwowskie Ossolineum znalazło się we Wrocławiu."  
Jan1797
Wybierający w Warszawie, obdarci z trzeźwego rozsądku, pozbawieni instynktu samozachowawczego pewni, że naród kolejny raz będzie się zbierał na ich stołeczne fanaberie wynikające z braku logicznego postrzegania rzeczywistości i ratował z opresji; twitter.com Dość o wybierających. Moja stolica, lecz gdzież do licha są Warszawiacy? Czy w moim mieście jest inaczej? pbs.twimg.com Z szacunkiem, Jan.
Izabela Brodacka Falzmann
Po wojnie ( II Wojnie Światowej Panie Zdzichu) krążył wierszyk: " Z tyłu dziura z przodu łata, tak wygląda demokrata"
Izabela Brodacka Falzmann
To prawda, w stosunku do tych lokatorów nikt nie stosował zasady  "pacta sunt servanda" ,która była credo republiki okrągłostołowej. A przecież mieli podpisane bezterminowe umowy z miastem.
Pani Anna
Bycie "warszawiakiem" to stan umysłu i dotyczy lekko licząc co najmniej 80% mieszkańców ukochanej stolicy. Nie liczyłabym na to, że coś się zmieni. Miasto, które reaguje wzruszeniem ramion na los 50 000 wyrzuconych lokatorów i na spalenie żywcem kobiety, która upominała się o ich prawa jest stracone.
NASZ_HENRY
Kiedy piąty stan u władzy, Warszawiacy chodzą nadzy ;-)  
Do wpisu: Historia Jedwabniczej 2
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Jeżeli można było kupić kamienicę za 50 złotych i potem przy odpowiednich układach dostać za nią miliony wola polityczna zwrócenia prawowitym właścicielom czegokolwiek choćby w formie odszkodowań malała. III RP honorowała wyłącznie święte prawo własności ukradzionej.
NASZ_HENRY
Trzy podejścia do reprywatyzacji, ostatnie Jakiego! Wszystkie nieudane! Ki czort ;-)  
Anonymous
Skończmy z tym "państwem prawa".