Otrzymane komantarze

Do wpisu: Od miłości do nienawiści
Data Autor
Anonymous
Prawo wyborcze dla kobiet było krokiem rewolucji w opanowaniu narzędzia jakim jest demokracja. Z punktu widzenia współczesnych mediów ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych byli faszystami, rasistami i antyfeministami. Nie głosowały kobiety, murzyni i mieszkańcy metropolii (dzisiejsza budżetówka) ze wzgl. na niewiarygodność politycznych decyzji.
A mnie dawno juz temu zbulwersowal przypadek mojego pracownika ktorego zona raz lub dwa razy w roku szla w Polske i czesto wracala nie sama, a jej maz wychowywal nie swoje malenkie dzieci. Przypadek chcial ze wystapila ona o alimenty na te dzieci, a sadzila ich dziwka z mojego kregu towarzyskiego i dziwka przyznala dziwce alimenty. Jak zalil sie moj pracownik w sadzie nie pozwolono mu nic powiedziec, mial tylko sluchac. Ale to casus ktory na pewno nie wolno uogolniac,
Izabela Brodacka Falzmann
Chyba zawsze było widać, że zrównywanie nierównego to kabaret. Czym panowie mają karmić niemowlęta? A panie słabsze fizycznie w ZSRR jeździły na traktorach i wytapiały stal. nowy wspaniały świat.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie mego Ojca ani męża nie zaliczam. Reprezentowali oni jednak starą, tradycyjną  formację. Miałam  wśród bliskich znajomych ostatnio do czynienia z porażającymi przykładami porachunków poprzez walkę o dzieci. I tą walkę prowadzą panowie.Poza tym zbulwersował mnie jak chyba wszystkich przypadek ojca Dawidka.
Jabe
Już w samym określeniu „prawo do czegoś” tkwi haczyk, bo prawo powinno zakazywać, nie przyzwalać.
wielkopolskizdzichu
Wobec tego co powiemy o prawie wyborczym biernym i aktywnym kobiet, o noszeniu spodni, albo o prawie do prowadzenia firmy lub obejmowania stanowisk kierowniczych. Tęczowa zaraza? 
Z przykroscia przeczytalem Pani tekst wpisuje sie nim Pani w poglady ktore znam z kontaktow ze srodowiskiem prawnikow pracujacych w sadach rodzinnych.Znajomy sedzia mezczyzna powiedzial mi kiedys w rozmowie gdy panie nie slyszaly ze absolutnie nie pozwolilby /gdyby to od niego zalezalo/ aby w sadach rodzinnych sadzily kobiety, a ja sluchajac co wygadywaly panie sedziny przyznaje mu racje. Poniewaz nie zostawia Pani suchej nitki na mezczyznach mam pytanie , czy do tych mezczyzn , co to budza Pani niepokoj zalicza Pani rowniez swojego ojca. Mam nadzieje ze nie. Pozdrawiam niestety rozczarowany.
Anonymous
Urlop tacierzyński (myślałem pierwotnie, że to określenie kabaretowe) to jeden z kroków do zrównania płci, pozornie błahy i śmieszny. Z perspektywy czasu tzw.marszów równości widzimy więcej.
wielkopolskizdzichu
"Urlop tacierzyński partnera najczęściej oznacza dla kobiety, że musi dzielić pracę z obowiązkami domowymi, podczas gdy tatuś drzemie sobie przy piwku, a dziecko drze się nie nakarmione." Przytoczy Pani jakieś badania  potwierdzające opisaną tezę, czy jest to kolejny przykład tworzenia przez Panią mitów mających potwierdzić z góry przyjęte założenia?
Do wpisu: Try róże w cztery rzędy
Data Autor
Pani Izabelo na pocieszenie ,choć marne  , tak samo  robią  w Norwegii ,burzą ładne stare tradycyjne domki otoczone piękną zielenią  i na miejsce jednego  domu  buduje się  np cztery  domy, ohydna architektura, czarne pudła , wybetonowane w koło. W innym miejscu zarząd mieszkańców postanowił  zaorać piękną zieleń krzewy, jaśminu  bzów, jarzębin, malin,które stanowiły naturalną  zieloną ścianę , oddzielającą budynek od ulicy. W marcu wjechały kopary i wszystko zniszczyły , reszta mieszkańców ma teraz widok na samochody parkujące na ulicy. Jedna z mieszkanek  prof Historii Sztuki  powiedziała ,że leciały liście z krzewów i drzew i to im bardzo przeszkadzało ( to nie żart taka była odpowiedź Norweżki) druga osoba była  dyrektorka  szkoły podst. powiedziała ,że w Norwegii mają dużo drzew. Na pytanie,czy nie lepiej było patrzeć na zieleń niż na samochody zero odp. Po wyrwaniu zdrowych pięknych drzewek i krzewów  posadzono  w tym samym  miejscu jarzębinę i jakieś  krzaczki ! ???Wydano na to ok 200 tys.koron zapewne zaprzyjaźniona firma szefowej zarządu zarobiła  kasę i szefowa także, jeździ nowym autem. Serdecznie pozdrawiam
paparazzi
I to jest cale sedno sprawy.
Pani Anna
Gdzie nie spojrzeć tylko zgiete karki i posłuszne milczenie, a bo praca, a bo kredyt., albo nie chcą się wychylać.  Aż dziw, że w ogóle nastapiła jakaś zmiana, czyżby naprawdę dzieki wsi, bo chyba tylko tam jeszcze ludzie zachowali cień jakiejś niezależności (ziemia)?
elefants
Mogę zrozumieć milczenie pracowników w firmach czy urzędach na robienie przekrętow przez ich szefów.Natomiast nie mogę zrozumieć  bierności włascicieli mieszkań we wspólnotach mieszkaniowych,  gdzie zarządcy nieruchomości okradają ich na żywca.  
elefants
Tam gdzie mieszkam udało sie wywalic cały czerwony zarząd ogrodków a to tylko dlatego że, zrobiła sie afera z śmieciami i na zebranie walnego zgromadzenia jak nigdy przedtem przyszło 80 procent członków stowarzyszenia.  
Izabela Brodacka Falzmann
Większość milczy bo boi się zostać sponiewierana przez media głównego nurtu. Wolą unikać konfrontacji bo uniwersytety są lewackie, podobnie urzędy i łatwo stracić pracę. Ludzie nie wierzą że można wygrać z lokalnymi mafiami. Dyrektor pewnej stadniny na południu Polski od lat molestował pracownice. Wszyscy o tym wiedzieli ale bali się utraty pracy. Dopiero gdy dopuścił się gwałtu na praktykantce przeszedł na zasłużoną emeryturę.Sprawę wzięła niechętnie prokuratura w Kielcach. Ja też nie podaję nazwisk. Nie mam pieniędzy na procesy, a podobno szacunek przysługuje każdemu.
Zofia
Trudno jest cokolwiek naprawić przy milczeniu większości. A milczenie to przyzwolenie. Ludzie z układu to wiedzą.
Pani Anna
Tak czytam o tych ogródkach działkowych i ich zarządach i nie posiadam się ze zdumienia, jak głęboko i jak w każdej dziedzinie naszego życia wciąż rządzi i panoszy się ta czerwona zaraza i ludzie "z ukladu". Czy jest w ogóle możliwe, że kiedykolwiek z tego wyjdziemy?
Izabela Brodacka Falzmann
Problem jest poważny. Zarządy usiłują pod byle pretekstem pozbyć się działkowiczów bo liczą się z uwłaszczeniem działek , które są cennym terenem w okolicach Warszawy.Takim pretekstem jest na przykład nie skoszony trawnik albo łubiny na działce które są traktowane jako chwasty. Działkowicze pokornie wykonują polecenia zarządu,mają niewielki wpływ na jego wybór, zarządy są  okopane na swoich pozycjach, mają swoje koterie i nikt przy zdrowych zmysłach nie chce bawić się w politykę jeszcze na działce. Jakby nie wystarczyło polityki w życiu codziennym.
elefants
Wspomniała pani o ogródkach działkowych,zgadzam się że w zarządach siedzą ormowcy lub inne komuchy.Tylko to wina uzytkowników działek ,ktorzy wybieraja takie zarządy a w zasadzie to nie wybierąją bo w ogóle nie przychodzą na zebrania walnego zgromadzenia.
Izabela Brodacka Falzmann
Wczoraj Jadąc przez Plac Bankowy tramwajem linii 15 słyszałam rozmowy na temat placyku wypoczynku tak zwanych zwykłych ludzi.Byli zniesmaczeni i zgorszeni.
Izabela Brodacka Falzmann
Pewnie w większości przypadków tak jest. Efekt jednak jest ten sam. Choć nie pochwalam przekręcania kasy jednak przynajmniej rozumiem o co szło. Wiele działań jest jednak zupełnie bez sensu i to bezinteresownie bez sensu. Na przykład likwidacja Opery Kameralnej. Budynek nadaje się tylko na teatr muzyczny, działka niewielka i kiepska ale zaszczyty płynące z posiadania placówki, która jedyna na świecie wystawiła wszystkie opery Mozarta bezcenne. Czym jak nie resentymentem i plebejskim gustem tłumaczyć płacenie za koncert podstarzałej divie jaką jest Madonna ( czy ona jeszcze żyje?) którego to honorarium nie pokryły podobno dochody z biletów. 
Do wpisu: Potęga resentymentu
Data Autor
Też pamiętam ,bo wujek geolog z moim ojcem chemikiem  w czasie Stanu  Wojennego pędzili ,u nas w  kuchni niezły bimber smakował  jak koniak.Ale nijakiej pogardy w nich nie było dla nikogo prócz  komuchów ! Serdecznie pozdrawiam !!!
Sąsiedzi muszą się dusić w sztachetach z zazdrości  przecież
Ciekawe wspomnienia  ,pozdrawiam
Pani Izabelo jak zawsze  trafnie ,serdecznie pozdrawiam