Otrzymane komantarze

Do wpisu: COP 24 czyli szczytowanie dzięki masturbacji
Data Autor
paparazzi
Pelna zgoda Waszeci. Komunizm to jest wirus oj ciężko go wyleczyć. Po pierwsze. Poważne państwo republikańskie daje społeczeństwo możliwości bogacenia i decydowania co jest lepsze dla niego. Hasło za Reagana " Government is the problem". Jeżeli PiS tego nie zrozumie to biada nam.
mmisiek
Mogłoby się wydawać, że w miarę upływu czasu w całkiem naturalny sposób mądrzy powinni zyskiwać przewagę nad głupimi, a tymczasem dzieje się dokładnie odwrotnie i cały system jest ustawiony wręcz na premiowanie głupoty. Na końcu tego wszystkiego jest pewnie idiokracja. No i inna sprawa to to że masy mają zwyczajnie za dużo czasu i im po prostu bije. Całkiem podobnie jak z koniem - gdy nie jest obciążony pracą też mu odbija. W sumie to za komuny przy wszystkich oczywistych absurdach mniej było takiej zwykłej przyziemnej głupoty niż obecnie, ludź stał w kolejkach i nie miał już czasu ani sił na bzdury. Teraz ludziska nie mają co robić i nagle wszystko zaczyna wszystkim przeszkadzać - to idzie nie tylko z góry, ale też i z dołu, oba trendy spotykają się w połowie drogi i doskonale ze sobą współgrają.
Czy ktoś potrafi wytłumaczyć czym różni się CO2 powstające ze spalania gazu, węgla i drewna? To ten sam dwutlenek węgla - fetysz ekologów. Przy spalaniu paliw stałych i ciekłych powstają dodatki (pył zawieszony, różnego rodzaju związki organiczne pochodne węglowodorów alifatycznych i aromatycznych, CO, tlenki siarki i azotu). Spalanie gazu też nie jest "sterylne", oprócz CO2 powstają tlenki siarki i azotu (dlatego przewody kominowe instalacji gazowych produkuje się ze specjalnej stali kwasoodpornej), gaz ziemny w naszych domowych instalacjach  jest tylko teoretycznie czystym metanem. Drewno (czy to "certyfikowane" opałowe czy gałęziówka) jest niewątpliwie w 100% odnawialnym surowcem energetycznym. Paliwa kopalne również (wymaga to trochę więcej czasu - paręset tysięcy do paru milionów lat co z punktu widzenia ludzi jest wiecznością). Od dawna wmawia się nam jak to działalność człowieka podgrzewa atmosferę Ziemi. W XIII -XV wieku w okolicach Torunia produkowało się wina (musiało być zdecydowanie cieplej niż dzisiaj), z kolei w wieku XVII można było przejechać saniami przez Bałtyk (mimo zmasowanej akcji palenia czarownic co było poważnym źródłem emisji gazów cieplarnianych :-) ). Gazy cieplarniane. Większość wymienia CO2 no może jeszcze metan, nikt nie mówi, że najpowszechniejszym z nich jest H2O (w postaci pary wodnej). Czyli żeby było lepiej należy zaprzestać spalania i oddychania - redukcja CO2, wyeliminować zwierzęta (głównie te roślinożerne) - redukcja metanu i wysuszyć oceany. Skutkiem tego będzie poważna depopulacja, ale na szczęście zostaną tylko najbardziej świadomi, wybrani, godni życia ekolodzy i o to chodzi. Tak przy okazji ci sami ludzie proponowali kiedyś aby produkty naturalne zastępować tworzywami sztucznymi (lepsza plastikowa choinka niż "mordowanie" prawdziwych drzewek, lepsza plastikowa torebka niż papierowa z "uśmiercanych" lasów), lepsze "energooszczędne" żarówki rtęciowe niż te normalne ale termometr rtęciowy to czysta śmierć w odróżnieniu od elektronicznego zawierającego praktycznie wszystkie metale ciężkie. Teraz panaceum ma być elektromobilność, pomijając wpływ produkcji takich pojazdów na środowisko (produkcja stali, aluminium, miedzi, metali ziem rzadkich), jest jeszcze zużycie energii - pojazd z silnikiem o mocy 20 kW jadąc przez godzinę zużyje 20 kWh energii (no dobrze część odzyska z hamowania, nie na całej trasie musi wykorzystywać pełną moc) ale ta energia nie jest "za darmo bo z gniazdka" jak głosiła jedna z reklam. Pozdrawiam serdecznie.
Dark Regis
"Zrób sobie socjalizm, a będziesz miał zabawę na lata" jak powiedział stary chiński uczony z Przełomu wieku X i Dunajca. Najlepiej żeby jeszcze certyfikaty na drewno kosztowały mniej więcej tyle, ile emisje na psa i kota, czyli szczepienia i odjajczenia. Można też pomyśleć o powiązaniu tych podatków z "lojalnością" wobec państwa jak w Chinach. Niech zbierają niewolnicy punkty z nudów i głupoty. Powyżej 1000 punktów można mieć psa, poniżej nie. Wszystko trzeba kontrolować i tworzyć specjalne sztaby w gminach. Dobrze by było też powołać do życia ORMO opałowe i wciągnąć harcerzy z ręcznymi zestawami "niuchaczy". Młodzież to przyszłość każdej ideologii i bez zarażenia jej komunistycznymi ideami ch.. bombki strzeli. Do tego nie można dopuścić. Przedmiot w szkołach o szkodliwości palenia, to jak psu zupa. No i szkolenia dla nauczycieli koniecznie. PIS już wyraźnie dąży do zaprowadzenia porządków europejskich w Polsce, czyli dokładnie robi to samo co PO. Już kiedyś mówiłem, że wpuść tylko na salony ludzi z łbami zarażonymi komunizmem, a sprawnie raz dwa odtworzą w nim każdy PRL i każdy ZSRR. U nas jest tego jeszcze na pęczki i tylko trzeba im dać "myśleć", a zaświnią nawet Kościół swoim działactwem. To jest wirus umysłu.
Są całe po lacie kraju które nigdy nie będą miałygazu ziemnego ponieważ doprowadzenie nie ma sensu ekonomicznego  ! Czym zastapić ,przecież nie energia elektryczna bo to samobójstwo finansowe a sa rejony gdzie noitorycznie przerwy w dostawach trwaja i po kilka czy kilkanaście dni ,rekord dwa lata temu to trzy tygodnie be prądu dla kilku gmin. Mam dom na wsi obok i nie pozbyem sie pieców nauczony doświadczeniem jak i sąsiedzi i palę drewnem w sytucjach awaryjnych bo co .mam na gaz. Nie dałem się nabrać na ocieplenie styropianem bo dom mimo,że stary to mury ma z cegły i grube na ponad 45 cm i położenie styropianu to jak leczenie syfa pudrem ,niczego nie poprawi a pogorszy warunki bytowania .Ci co nakazuja ocieplenie styropianem nie informują ,że styropian się samoistnie sie utlenia i zależy od gęstości a le maksymalnie wytrzyma 30 lat i od nowa a resztki trzeba i tak utylizowac i a nowy wyprodukować ,plus siatki ,kleje i inne dodatki z tworzywa potrzebne do montażu. Jednym wielkim oszustwem są domy budowane w systemie pasywnym ,sa tak drogie ,ze dzieci nie doczekaja sie zwrotu włożonego kapitału ale biznes dla producentów ,projektantów doskonały tyle tylko ,że aby to wszystko co ma zostac zainstalowac to potrzebuje też niewyliczlnej póki co energii. Zima ma to do siebie ,że aby przezyć trzeba ciepła a dla przezycia biedny spali co będzie nadawało się do spalenioa i da ciepło. Węgiel jest drogi i najgorszej jakości ale sa i takie co i wysoko kaloryczne jak antracyt jak i z minimalną ilościa siarki a zawarośc popiołu niewieka.. Taki był w Wałbrzychu ,taki maja amerykanie w odkrywkach i ruscy i austaraliczycy . Rząd idzie w w napęd elektryczny bo ekologiczny  a to juz dawno obśmiano bo koszt budowy i recykligu baterii jest kosztowny i po,żera energie a prą do ładowanie to niby skad jak nie z elektrowni.....! Rząd chce dofinansowac gospodarstwa domow ale nic nie ma za darmo ,zapłacimy i to więcej niż dostaniemy..Poczynania rządu sprawiaja wrażenie pełnego chaosu decyzyjnego ale nie bez udziału lobby gazowego i innych zainteresowanych producentów którzy wyczuli kasę do zarobienia. Rezygnacja ze spalania bardzo dobrej nawet jakości węgla czy drewna to samobój polityczny i finansowy.To jaki węgiel kupiłem na próbę to mogę stwierdzić sam i jakie drewno jest najlepsze ale jakości gazu to juz nie a prawda jest taka i znana od dawna ,że dodaje sie powietrza aby licznik bił a kalorycznośc ....!?
jazgdyni
Skąd te alarmistyczne wiadomości o szkodliwości palenia drewnem??? Czy to  sprawa dotycząca Mirka? Ja głownie opalam drewnem. Problem jest tylko w tym - jakim drewnem. Najlepsze z nich na terenie Polski - buk, dąb i grab (najlepsza akacja jest b. droga, a nieco gorsza brzoza, też dobra), gdy są dobrze sezonowane, a nawet suszone, nie dają zanieczyszczeń więcej od gazu. Walczę z Morawieckim i jego ministrami, by drewno opałowe, tak, jak ma to być z węglem, przechodziło kontrolę jakości i otrzymywało certyfikat z parametrami. Jak na razie są straszne oszustwa w handlu. W takim OBI sprzedają tandetę, chyba, że kupi się produkt eksportowany do Niemiec. Wtedy na etykiecie jest wszystko. Gałęziówka to rzeczywiście nie jest paliwo do domów w miastach.
nurt
Wlk podziękowanie dla Pani za NIEzawodny - stały - Głos Zdrowego Rozsądku. Jeden z ostatnich, wsród zalewu bzdur, "rodzimych" i pochodzących z socjuDEU. Pozdrawiam z największym szacunkiem - ES lootos-neverlandd.blogspot.com
xena2012
Tylko ile nas kosztowało to bicie piany w Katowicach i splendor goszczenia uczestników wycieczki do Polski?
Czesław2
Przy czym Niemcy pelletem na masowa skalę oczywiście mogą palić. Tam po prostu jest mniej antyniemieckich sprzedawczyków niż antypolskich w Polsce. Praprzyczyną kłopotów Polski jest fakt, że nie jesteśmy wolnym krajem ( zgodnie z art. 90 konstytucji ) i wystarczy kilka obcych srebrników, abyśmy zeżarli się nawzajem.
Do wpisu: Schizofreniczny system
Data Autor
Dark Regis
Najlepszym przykładem walczącego z samym sobą socjalizmu lub liberalizmu jest program 500+. W pewnym momencie śmierć zajrzała w oczy polskim politykom, bo liczby zaczęły ukazywać tendencje w społeczeństwie, wskazujące na wymieranie. Wymieranie siły roboczej zagonionej do utrzymywania nierobów i głupków, a zwłaszcza robiącej na postkomunistycznych emerytów. Dlaczego nie rodziło się w Polsce dostatecznie dużo dzieci? Politycy PIS wpadli na to bez błędu - bo ludzie nie mają pieniędzy na utrzymanie siebie, państwa, polityków i jeszcze do tego dzieci. Dopóki posiadanie dzieci było sprawą dobrowolną, to ludzie tej możliwości pokazania państwu gestu Kozakiewicza nie dostrzegli. Dopiero odwrotna lichwa, czyli sądowe ściąganie alimentów, która miała rzekomo zabezpieczyć prawa dziecka w rozbijanych rodzinach, przeważyła sprawę. Posiadanie dzieci stało się niebezpieczne tak samo, jak posiadanie czarnej teczki na SB. Dodatkowo wyśrubowane alimenty, a w wielu drastycznych przypadkach były to kwoty wielu tysięcy złotych miesięcznie, spowodowały efekt podobny jak radary na wyjeździe z każdej gminy. Polska stała się szybko zagłębiem kasy kopanej z alimentów lub długów powstających na zobowiązaniach alimentacyjnych. Po co więc kopać węgiel w pocie czoła, skoro tu od kasy "aż się roi"? Dziś zaległości sięgają już miliardów i same się po kościach nie rozejdą. Co więc PIS zrobił, żeby rodziło się więcej dzieci (niewolników do utrzymywania systemu)? Rozdał pieniądze ludziom, którzy a) nie boją się mieć dzieci w Polsce lub b) są na tyle głupi, że nie rozumieją zagrożenia, c) są na tyle cwani, że potrafią w odpowiednim momencie zwiać, albo d) stosować zasłony dymne, nawet udawać związek na kocią łapę z jakimś "ciapatym" z Zachodu. Początkowo manewr się powiódł, bo w Polsce rzeczywiście w fazie burzliwego niedorozwoju zaczęło w kraju brakować smaru w trybach gospodarki, czyli tych małych kwot wydawanych codziennie na bułkę, mleko lub skarpetki. Potem przyszły inne korzyści, w tym polityczne, poszerzenia elektoratu przynajmniej w sondażach. Niestety, nikt nie pomyślał, że podstawową przyczyną wymierania nie było brak 500+, tylko postawienie w gospodarce na tanią siłę roboczą, która nie wiąże końca z końcem do pierwszego, nie ma stałego miejsca zamieszkania, czyli jest mobilna - ideał gospodarki korporacyjnej i niewolniczej. Stąd "modne" są chwilówki, niemal każdy leming ma kredyt, najlepiej żywią się Kruki, a Polacy nie garną się do pracy, której jest przecież tyle. Problem sam by się rozwiązał przy godziwych zarobkach, ale to niesocjalistyczne, nieliberalne. Próbowano więc ściągnąć muzułmanów, skończyło się chwilowo na Ukraińcach i co? Znów nie ma za co utrzymać siebie, państwa, dzieci, a na koniec jeszcze emerytur dla tych Ukraińców. W Polsce rządzą jacyś ekonomiczny debile, którzy świetnie sprawdziliby się w Kongo lub Malezji, lecz w Polsce muszą stać w sprzeczności z naszą kulturą, wiarą, racją stanu. Nie ma lewara. Stąd właśnie stawianie na RN.
Dark Regis
Może nazwijmy na początek rzeczy po imieniu. Wiele rodzin w Polsce jest patologicznych, ponieważ celowo zerwano w nich więzy stanowiące osnowę dla porządnej wielopokoleniowej rodziny. Istotny wkład do tego procesu mają zarówno knowania PRL w celu stworzenia nowego człowieka, jak i współczesne knowania liberałów w celu stworzenia człowieka "wolnego". "Kariery" (tu specjalna cecha charakteru gwarantująca sprzedajność i brak kręgosłupa moralnego), myślenie ekonomiczne pod dyktando państwa (np. zainteresowanego mobilną i tanią siłą roboczą), wreszcie cała reszta drobnych życiowych upierdliwości (podatki, mandaty, kolejki, wyciągający łapy mundurowi, wredne sądy, "działacze społeczni"). Czynniki mogą być różne, lecz skutek dla rodziny zawsze ten sam: alienacja i rozbicie więzi, pijaństwo, awantury, rozwody, indywidualizm przechodzący z czasem w egoizm, szukanie wsparcia u tych, którzy są temu winni (instytucje państwa). Ja miałem okazję obserwować, jak zachowuje się pijak w rodzinie wielopokoleniowej i w rodzinie zatomizowanej i to są dwie różne rzeczy. Tak różne, jak sympatyczny jowialny Zagłoba i przyp... się do wszystkich zajadły pijaczyna. Obaj są niby produktem tej samej patologii, więc skąd takie różnice? Przede wszystkim w dużej rodzinie nie ma drastycznych awantur, jest obustronne zrozumienie i chęć pomocy, poświęcenie dla dobra grupy. W rodzinie zatomizowanej niemal zawsze będzie rozwód, wojna o dzieci, sobiepaństwo, egoizm i obezwładniający brak pomocy oraz jakiejkolwiek nadziei (to w zasadzie powinienem wymienić wśród przyczyn). Chcemy mieć tanią siłę roboczą? No to mamy też armię pijaczyn, którzy pracują tylko po to, żeby mieć za co wypić. W takim społeczeństwie dzieci rodzą się głównie przypadkiem, więc nie trudno zauważyć, że państwo "musi" wziąć za nie odpowiedzialność. Jak widać nie tylko socjalizm jest ustrojem, który stwarza nieistniejące normalnie problemy, często nieznane w innych ustrojach, z którymi następnie dzielnie walczy przez dziesięciolecia i w efekcie tylko je pogłębia, żeby dalej mieć z czym walczyć.
jazgdyni
"Najważniejsze, żeby niemożliwe było skazywanie kogoś na dom opieki wbrew jego woli." Powiedziałbym: nie tylko. Bo często wielu starszych nie potrafi jasno wyrazić swojej woli. Świadkiem byłem bardzo przykrej sprawy, bo to rodzina; osoba z początkami demencji, głównie z typowymi kłopotami z pamięcią i koncentracją, sama przyjmowała leki, w tym benzodiazepiny (zwykłe Relanium 5 mg), chętnie ordynowane osobom starszym, a ponieważ nie pamiętała, czy już zażyła, czy nie, to nadużywała i chodziła otumaniona. Wówczas można było z nią zrobić wszystko. W Holandii bez zastanowienia podpisałaby wyrok śmierci na siebie. Więc wyrażenie woli to jedno, lecz ważniejsze to prawdziwy, odpowiedzialny nadzór i opieka rodziny. To standard, jaki znam w Grecji, Włoszech i w Chinach. Zaraz tu się odezwą ci, którzy wyłącznie znają rodziny patologiczne w Polsce. A to nieprawda. A co do przypadku, który przywołujesz - wiem, że to trudne z powodu upadku sądownictwa, ale nauczmy się korzystać z pomocy prawników i spisywać akty woli, przechowywane w kancelariach lub sejfach, tak, że gdy nadejdzie czas, kiedy nam trudno będzie logicznie myśleć, ktoś przedstawi nasze prawdziwe zamiary i chęci.
Izabela Brodacka Falzmann
Najważniejsze, żeby niemożliwe było skazywanie kogoś na dom opieki wbrew jego woli. Nieład w książkach nie jest żadnym tu argumentem. Oczywiście zdarza się, że wredna rodzina umieszcza starszego człowieka w zakładzie wbrew jego woli w dodatku fałszując jego podpis. Kierownictwo zakładu traktuje takie fałszerstwo jako normę. Znam takie przypadki. 
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Racja, zostanie to przeze mnie opisane. Tylko to mi zostało.
Pani Anna
A to się nazywa wówczas "indywidualny przypadek", taki sam, jakim i ty Zdzisiu jesteś, ku naszej wielkiej tu radości. 
wielkopolskizdzichu
"od żadnym pozorem nie zmienianie starszej osobie miejsca zamieszkania i przyjaznego otoczenia." A jak nie jest to przyjazne otoczenie tylko rodzinka żyjaca z emerytury seniora i jednocześnie mająca w 4 literach jego potrzeby?
jazgdyni
Witaj Izo! Trafiłaś Izo swym mądrym tekstem w strumień moich ostatnich rozmyślań. 70-tka blisko, więc trzeba zacząć się troszczyć. Jednakże Ty zetknęłaś się z bezdusznością i głupotą paniuś z opieki społecznej, biegłych sądowych i gestapowskich sędziów. Czarny i ponury obraz. Ja natomiast z pewnym przerażeniem obserwuję i słucham premiera Morawieckiego i jego entuzjastyczne panie minister, które w temacie starości pieją z zachwytem o wielu inwestycjach, które można nazwać, jak komuniści - domami pogodnej starości. Nie wiem, gdzie szanowne panie z rządu się chowały, lecz jeżeli nie w rodzinach patologicznych, to by wiedziały, co oznacza dom wielopokoleniowy i jak ekstremalnie istotne jest, pod żadnym pozorem nie zmienianie starszej osobie miejsca zamieszkania i przyjaznego otoczenia. To przecież jest elementarz geriatrii. Więc rząd, gdyby naprawdę chciał to robić mądrze, a nie tylko dla poklasku, to by pomógł rodzinom, by tak, jak dziećmi, mogły się opiekować swoimi rodzicami, dziadkami, czy nawet ciotkami i wujkami. Nie wspomnę, że to również ekonomicznie jest bardziej uzasadnione. Fakt, hospicja są niezbędnie potrzebne. Lecz tylko w faktycznym stanie terminalnym. Lecz, jeżeli nie ma ciężkiej choroby i pełnej nieporadności, to osoby starszej nie powinno się tykać i wyrywać z miejsca, które zna, kocha i jest do niego przywiązana. Domy pogodnej starości to odebranie paru lat życia. Pozdrawiam
jazczworaków
Witam Autorkę i  Szanownych Forumowiczów! Że co? Zapisywać, to będą argumenty, do dyskusji? Do dyskusji niby z kim? ONI  -funkcjonariusze  systemu na Wasze pisane argumenty mają jeden , którego bez wahania użyją bez żadnych sentymentów i ograniczeń - jeżeli uznają to za konieczne. Ten argument to PAŁA. To SIŁA.  Przyjmijcie sobie taką oto definicję "państwa":       "Państwo jest to najwyższa forma przestępczości zorganizowanej".   I przez pryzmat tej definicji oceniajcie "państwo" i  jego funkcjonariuszy. Zrobi Wam się jaśniej. "Wszystkich nas nie ubezwłasnowolnicie."  - już ubezwłasnowolniliśmy i ubezwłasnowolnimy jeszcze bardziej!!
xena2012
,,Takie rzeczybtrzeba dokumentować''.Bardzo trafna wypowiedź Autorki,jeśli bowiem dojdzie kiedyś do dyskusji na temat losów senierów w Polsce będą argumenty i konkrtne przykłady do dyskusji,a nie ogólnikowe stwierdzenia o anonimowych osobach..
Jan1797
Przede wszystkim współczuję Pani w związku z warszawskim otoczeniem. Nawet we wspólnotach mieszkaniowych w Pani mieście, patologiczne przypadki są szczególnie pazerne. Kolejny n-ty raz zapytam, nie panią Izabellę a wszystkich jak zamierzacie obronić się przed tą po lewicową patologią kutą przez siedemdziesiąt lat bez organizowania się we wspólnoty. W Polsce wici ma tysiącletnią tradycję budowaną bez czekania na Państwo. W dobie mobilnej komunikacji i internetu trudno nie pojąć, że ludzie zrzeszeni w grupy posiadają większe prawa niż jednostka. Na wsi istnieją wspólnoty parafialne sołeckie, rady parafialne i koła gospodyń. W miastach problem jest bardzo poważny, to mnóstwo samotnych ludzi. Jeżeli tworząc wspólnoty do zarządów wybierzecie ludzi nieodpowiednich tonie pozostaje nic, tylko spojrzeć w lustro. W temacie drugim bądźmy konsekwentni, musi nastąpić zmiana prawa dotyczącą funkcji kuratora środowiskowego powołanego na bazie zmiany ustawy. Młodych prawników mamy na pęczki i jest w kim wybierać. Pieniądze na ten cel należy wycofać z dofinansowania samorządów w obszarze MOPS-ów. Nie powinien nikt liczyć na dotychczasowe struktury z powodów, które podnosiłem wcześniej, tj.64 kilo net rekordów, dotyczących naruszeń prawa w MOPS-ach. Pozdrawiam, Jan.
angela
Wg Zdzicha w Polsce prowadzą przedszkola same Bernadetty. Ale Zdzichu zadowolony pewnie, bo ukazał się znów " wdzieczny" temat do wysmarzenia  jakiegoś antykatolickiego gniota, a w głównej roli koniecznie jakąś szantrape, tak dla dopełnienia  i  "ocieplenia" wizerunku siostry. 
Dark Regis
Dla uzupełnienia tematu "onych" i ich metod niszczenia wspólnoty narodowej oraz państwa: youtube.com
Izabela Brodacka Falzmann
Byłoby cenne opisanie przypadku kolegi. Takie rzeczy trzeba dokumentować. Ludzie w nie nie wierzą dopóki sami nie trafią w szpony systemu.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Zastanawiam się nad określeniem ich jako inny krąg kulturowy. Celne, dowcipne, ale… Oni chcieliby, żeby ich widzieć jako etniczną mniejszość (w istocie są większością – wystarczy popatrzeć na wybory do samorządów Warszawy i innych dużych miast), której należy się pobłażanie i publiczna kasa na podtrzymanie ich odmiennej moralności oraz przyjętego sposobu istnienia w społeczeństwie. A to przecież trąd, śmiertelna choroba, którą należy zwalczać z determinacją i bezwzględnie. Zero tolerancji i żadnego przedawnienia dla podejrzanych rozstrzygnięć, gdzie w grę wchodzą majątek znacznej wartości i praktyka ubezwłasnowolniania osób. Zwykle zamieszane są w nie w znamiennym zespoleniu władza administracyjna, sądy i ich otoczenie z kuratorami i biegłymi na czele. Wyrażam szczególne uznanie dla Pani wysiłków, by nie było cicho o rzeczywistym froncie  walki  zachłannej dziczy z oczekującymi sprawiedliwości. Nie dokładam opisu przykładu ze swojego otoczenia, nie jest to takie proste, żeby działać tu na gruncie pewności, ale finał tej konkretnej sprawy mówi sam za siebie: mój ubezwłasnowolniony  kolega popełnił samobójstwo. Za szóstym razem mu się udało, a że wcześniej próbował tyle razy, więc można sobie próbować wyobrazić, jak wielka była jego rozpacz.  
wielkopolskizdzichu
"W domach dziecka jest jednak jakas kontrola, z obawy przed koleżanką,  żeby nie wydała. " Zwłaszcza jak Siostra Bernadetta ma pieczę nad dziećmi.