|
|
Jan1797 <Obce fabryki w Polsce nie będą finansować badań naukowych na polskich uczelniach>
Znam taką sytuacje z przeszłości dzięki której krakowska uczelnia mogła wrócić na światowy
piedestał lecz decyzją polityczną pozostała na marginesie, bo po co z Amerykanami jak można z .....
Dopraszam się regularnie u blogerów i proszę o wskazanie "zasłużonych" w konkretnych, błędnych
decyzjach. Jak wskazałem poniżej nie mityczne "państwo, miasto" a konkretni ludzie je podejmują.
Czytałem, by nie błądzić o problemach w hodowli arabów małopolskich i jako żywo konkretne osoby
tu błyszczą jak dyrygent Słowików z Poznania, lecz nikła ma znajomość tematu nie pozwala na więcej. |
|
|
NASZ_HENRY Manifest belfra
PO co chemii uczyć w szkole,
Półki chemii w TESCO wolę ;-)
|
|
|
Dark Regis Oczywiście, że nie ma wpływu, bo ten problem rozwiązują szkoły elitarne. Koncepcja jest taka, żeby to plebs musiał się tam zabijać i starać o awans do elity, a nie Sykstuski bogatych prezesów. |
|
|
Dark Regis Dokladnie tam. A problem z niedokształconym "sojusznikiem" jest żaden, gdy temu się zamierza sprezentować nową kadrę zarządczą, czyli nową szlachtę. Śladów tej działalności dopatruję się na długo przed 1989 rokiem i okrągły szwindel to była tylko medialna realizacja pewnego zakulisowego dealu. Taki teatrzyk dla gawiedzi. |
|
|
Jabe Ja mam wrażenie, że oni tych oglądaczy reklam kształcą w praktycznych sprawach nienajgorzej. Przypuszczalnie przeciętny Amerykanin nie wie, co było po ordowiku, ale w niczym to nie przeszkadza. To ewentualnie wiedza dla elit, których my nie mamy. |
|
|
Pani Anna Tak jest Jabuś, a w ogóle to murzynów w tej hameryce biją. |
|
|
kifaru @ImćWaszeć
Kto utrzymuje niski poziom szkolnictwa w Polsce - dobre pytanie bez odpowiedzi. Chciałbym, żeby wynikało to z nieudolności minister Zalewskiej i jej współpracowników, ale mam o nich lepszą opinię. Poza brakiem dobrego pomysłu na sposób finansowania, regulację kompetencji programowych i organizacyjnych istnieje także opór rzeszy urzędniczej oraz opór niespójnego i niezmienianego prawa. Ale przyczyny szukałbym jednak w narzuceniu idei nadrzędnej nieuchwytnej w oficjalnych anonsach. Po prostu nie wierzę, że bez obcej i silnej ingerencji zewnętrznej nie znalazłoby się kilkudziesięciu lub kilkuset mądrych ludzi, którzy nie poradziliby sobie z wszystkimi pomniejszymi problemami.
Kto to może być? Szukałbym ich tam, skąd przyszły wskazówki dla nagłej zmiany ustawy o IPN, zorganizowaniu konferencji bliskowschodniej w Warszawie czy w nakazie pokornego znoszenia zachowań obcych rządów nie do zniesienia. A powód? Albo przemoc albo nadzieja na duży zysk - groźby wobec Polski (może i zagrożenie osobiste) lub sprawa reparacji wojennych od Niemiec. Jednego tylko nie jestem w stanie pojąć - jaki cel miałby ten ktoś w niedokształceniu społeczeństwa polskiego w razie rzeczywistej chęci współpracy z Polską.
@jabe
USA mają 90% szkół podstawowych dla oglądaczy reklam i 10% dla potencjalnej elity kraju. W swej masie uczniowie amerykańscy są gorzej wykształceni w tej samej grupie wiekowej niż polscy.
Nauka amerykańska przoduje nie dlatego, że sama z siebie wydała tyle mądrych postaci, lecz ponieważ umie wyselekcjonować i kupić najlepszych na świecie - coś jak FC Barcelona, PSG lub Bayer Monachium, że nie wspomnę o stężeniu etnicznych Francuzów w reprezentacji piłkarskiej lub Anglików w reprezentacji lekkoatletycznej. |
|
|
Jan1797 Pedagogika wstydu stosowana wobec naszego kraju jest wynikiem założeń biznesowych
namiestników Europy i nie tylko a upokarzanie nas na każdym kroku jest jednym z narzędzi
tych biznesów.
Nasza tenisistka, niecierpiana przez media głównego nurtu za swoją postawę została pominięta
w honorach przez „miasto". Wyobraża Pani sobie komunikaty nie Jaśkowiec czy Majchrowscy
radni a „miasto” według mediów odrzuciło wniosek, kwitnącą słoma proszę Pani?
Zapewne mnie Pani zrozumie. Pozdrawiam serdecznie, Jan |
|
|
RinoCeronte Niestety, ale "homo sovieticus" jest jak rak zdolny do przerzutów. Rozglądam się po "wolnym kraju" i strach mnie przejmuje... |
|
|
Jabe Poziom kształcenia podstawowego w USA wydaje się nie mieć wpływu. |
|
|
Czesław2 Amerykańskie osiągnięcia wynikają z potrzeb przemysłu który ma swoje laboratoria i uczonych. Uniwersytety bazują na zleceniach z przemysłu. Obce fabryki w Polsce nie będą finansować badań naukowych na polskich uczelniach. Polskie przedsiębiorstwa robią to sporadycznie, choć znam takie przypadki. Zresztą 99% tzw uczelni wyższych ma niższy poziom, niż markowe licea czy technika za komuny. Nie po to robiono u nas transformację ustrojową, żeby Polacy się kształcili. Zresztą, mało jest chętnej młodzieży do nauki na ambitniejszych kierunkach . Dominują te, gdzie jest pamięciówka ew. tylko gadanie. |
|
|
Dark Regis Pytanie zasadnicze: Kto obecnie utrzymuje ten patologiczny system "edukacji" i na co liczy w przyszłości? |
|
|
Jabe Taki mamy system. Komuna wpoiła odruch winienia wykonawców, zamiast organizatorów. To źle urządzone państwo jest źródłem tej demoralizacji.
Czy w prywatnych klinikach lekarze też przechodzą obojętnie? Może doktor Losek się pojawi i nam opowie. |
|
|
Jabe @kifaru A jednak podsumowanie amerykańskich osiągnięć naukowych wypada nieco lepiej niż naszych. U nas obywatel przeważnie nawet się nie orientuje, skąd władza bierze pieniądze. To się od czasów komuny nie zmieniło. Przy okazji znów zapytam: po co jest szkolnictwo? |
|
|
Pani Anna Poziom szkolnictwa od ponad 20lat zawdzięczamy UE, to są właśnie "normy unijne", a poziom publicznych szkół na zachodzie jest równie tragiczny jak u nas, z tą może tylko różnicą, że tam nauczyciele nie strajkują, nie przebierają się za krowy i nie szantażują uczniów brakiem promocji.
Mój syn poszedł do niemieckiej szkoły po kursach niemieckiego, którego zaczął się uczyć w wieku 13lat. W szkole dostał właśnie 98% z testu z języka niemieckiego - najlepsza nota w klasie wśród rodowitych Niemców i osób urodzonych już w Niemczech. Oni często nie potrafią pisać ani czytać, o poziomie matematyki szkoda nawet gadać.
To jest właśnie ten "zachód", do którego my, ciemnogród mamy równać.
Jedyne, czego można im zazdrościć to poziomu samozadowolenia, tam nie mam mowy o żadnych kompleksach, ani poczuciu niższości. A akurat mieliby się czego wstydzić.
Częściowo to geny, ale również odpowiednie wychowanie społeczeństwa. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Lekarze zapewne nie decydowali o likwidacji karetki na torze, natomiast decydują o wezwaniu helikoptera do ofiary wypadku komunikacyjnego i decydują w izbie przyjęć o przyjęciu do szpitala. Pani Bochwic opisała wrażenia z pobytu w izbie przyjęć gdzie leżał chory z otwartym złamaniem i odsłoniętą kością . Obok niego obojętnie przechodzili lekarze. Lekarz odesłał dziecko z izby przyjęć, które zmarło. Głupi? Nie , obojętny, znieczulony. Każdy kto miał obecnie do czynienia z lecznictwem wie co o tym myśleć |
|
|
Czesław2 To, co dla nas jest błędem, czasem z powodu braku danych lub fałszywych danych, dla innych jest ciężką kasą. Przedsiębiorstwa służące korepetycjami ze wszystkiego nie biorą się z sufitu. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Właśnie o tym pisałam. Gdy za czasów komuny uczyłam w liceum matematyki i fizyki dzieci które wyjeżdżały do USA były uważne za geniuszy w szkołach publicznych gdzie maturę można było robić z tańca towarzyskiego albo z pielęgnacji niemowląt. Jak żartowaliśmy - z gotowania na gazie. wraz z tak zwaną niepodległością w Polsce pojawiły się" wyższe szkoły gotowania na gazie". Nasze uniwersytety są teraz na odległych listach w rankingu, ale tendencja do kształcenia odbiorców reklam i masowych produktów przyszła oczywiście z zachodu. Szkoda tylko że nie uczymy się na błędach własnych i innych. |
|
|
kifaru Opisała pani różnice w działaniu medycyny i szkolnictwa w PRL i dziś. Są wyraźne i dzięki internetowi nawet człowiek mało spostrzegawczy je widzi.
Ale czy to tylko w odniesieniu do Polski tak się zepsuło? Uważam, że jesteśmy w jednym szeregu z co najmniej krajami europejskimi i USA - tam panuje polityczna myśl kształcenia słuchaczy reklam i kupowaczy na kredyt. Poziom kultury powszechnej obniża się wraz z poszerzeniem kręgu jej odbiorców, moim zdaniem to wynika z logiki - nie można mieć 75% obywateli o IQ powyżej 140, do której kierowane są dzieła wybitne sztuki. Lecz nie tłumaczy to skali obniżenia poziomu nauczania. Twierdzę, że w większym stopniu wpływa na tę degrengoladę celowa polityka oświatowa, kulturowa i społeczna.
Tu dochodzę do ważniejszego problemu - czy rząd polski widzi te różnice i zna wagę problemu oraz czy chce (może) zmienić coś na lepsze?
Mam wrażenie - że nie - albo nie chce (wątpię) albo nie może (prawdopodobne).
Pierwszy rząd PiS (według mnie - jedyny prawdziwy) próbował zmienić zastaną sytuację. Objawem tych działań było zwiększenie wolności obywatelskich (swoboda decyzji rodziców o wieku szkolnym, prawo własności na swej nieruchomości), a przede wszystkim próba zmian instytucjonalnych państwa - zmian modelu kształcenia, zarówno ogólnego - likwidacja gimnazjów - jak i wyższego - przywrócenie 6-letniego kształcenia lekarzy, stażu podyplomowego, zapewnienie specjalizacji dla wszystkich absolwentów medycyny, a nie dla 1/4. jak było, zmiana w organizacji sądownictwa, prawa przetargowego. Wszystkie te zmiany natrafiły na taki opór, że po 2 latach PiS skapitulowało, częściowo wycofując się ze zmian, a częściowo tak je łagodząc, że można odnieść wrażenie, że stały się kosmetyczne. Co więcej, dokonała się wielka wymiana kadrowa w aparacie państwowym na ludzi nikomu nieznanych z ich postaw politycznych lub - co gorsza - na osoby o postawach wyraźnie przeciwnych do ogólnie przypisywanych PiS (minister Emilewicz czy kilku wiceministrów, którzy po publicznych wypowiedziach wbrew stanowisku rządu musieli opuścić fotele rządowe). Powszechnie widzi się mianowańców PiS na liczne stanowiska w administracji czy gospodarce spośród karierowiczów lub bliskich krewnych czy znajomych bez kompetencji. Czy ci ludzie będą w stanie wydobyć z siebie dobre czyny dla Polski? Czy polski rząd chce jeszcze coś zmienić czy też ogranicza się do trwania i administrowania, a rządzi kto inny?
Niech każdy sam sobie odpowie.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Miałam okazję modlić się w Notre Dame w drucianej klatce przeznaczonej dla nielicznych wiernych podczas gdy główną nawę okupowali rozwrzeszczani turyści. Nie trzeba było palić katedry żeby pokazać katolikom ich miejsce w szeregu. |
|
|
Jabe Teraz nie ma żadnej karetki. Za naszych czasów życie potaniało albo upadł etos zawodu lekarza. – Pani zdaniem to lekarze dysponują karetkami?
Teraz likwiduje się kolejne stadniny albo sprzedaje się je za grosze w ręce szkodników, a na stanowiskach dyrektorów obsadza durniów z przypadku. – Są państwowe, więc dysponuje nimi każdorazowa formacja rządząca. A skoro państwowe, to niczyje. A niczyje należy do tego, który pierwszy je zagarnie. Trzeba skończyć, gdzie się da, z „naszością”, czyli niczyjością. Zamiast pomstować należy się zająć przyczynami. Nie powinno być stadnin państwowych, podobnie jak nie powinno być państwowych stoczni i hut. |