Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tak to się dziwnie plecie...
Data Autor
Zygmunt Korus
"Po raz pierwszy spotkałam się z uczciwymi wspomnieniami Żyda dotyczącymi tych lat, i to jest dużo." Znalazłoby się więcej... Natomiast przy takim postawieniu pytania - naszeblogi.pl - wychodzi nul. Przy okazji: barok ma urok.
Izabela Brodacka Falzmann
Moje felietony wyszły pod tytułem "Od A do  Ą".Ściskam.
megalampus
"Kamyk"..Adorowanie w twoim wieku " czyjejs corki w "sieci" i glosne dawanie temu wyrazu tutaj ,jest niezrozumiale albo i wiecej.. A mozna  w zamian ten tracony bezmyslnie ( albo i gorzej) czas poswiecic na adorowanie wlasnej zony ? :-))
jazgdyni
Witaj! Fajnie się Ciebie czyta. Napisz coś większego. Antoniego Uniechowskiego znałaś? Lubiłem go czytać, ale już jego grafiki tata schował przede mną. Uściski Ps. Ciągle adoruję córkę. Odpowiada mi uśmiechem na TT.
Do wpisu: Me too
Data Autor
Teresa Bochwic
:-))
Izabela Brodacka Falzmann
Ja mam inny stosunek do historii, w tym do historii rodziny.lubię gdy składa się gigantyczny puzzle losów ludzkich.Trzeba tylko być czujnym, nie uprzedzonym i jak rasowy hitoryk korzystać z wielu źródeł.Co do kontrolujących kontrolerów  - zgoda. Ja też pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Horolezka to plecak przeznaczony do wspinaczki.Bardzo mocno uszyty, z kółkiem do którego można doczepić linę. Horolezki kupowało się na Słowacji w dwóch wersjach- bez komina jako podręczny plecak wspinaczkowy i z kominem czyli wewnętrznym drugim plecakiem który można było wyciągnąć i wtedy służyła jako wór transportowy. Pierwsza moja horolezka była szara, bez komina. Kolejna czerwona, już nieprzemakalna z kominem. Potem były zielone i granatowe ale już nie kupowałam nowych. Czerwona przeżyła do dziś i służy jako worek transportowy przy wyjazdach na łódkę nad Jeziorak.
Jan1797
  W pierwszej kolejności ustalono listę ustalających. W drodze konsensusu zrobił to pierwszy ustalający. Kto, łatwo sobie przypomnieć; wzzw.wordpress.com Oraz zwietrzyć współczesne false flag. Szat darł nie będę, szkoda szmat;)) O kultywowaniu różnych rodzinnych mitów należy zdecydowanie zapomnieć co łatwo osiągnąć dzięki regularnemu powtarzaniu sobie to „kit bajera, oko się szkli” zbytecznie. A jeżeli co Car czy Cesarz rodzinie odebrał, to dawno było i widocznie z win własnych przodków powinniśmy z pamięci wyrzucić. Część zaangażowanych w działania opozycji, już zrozumiało „utrwaloną historyczną potrzebę lokowania wskazanych” do wykazania się talentem zarządzania ten krajem co muszą udowadniać niedowiarkom swych talentów od lat trzydziestu, czy to w ZBOWiD -zie, samorządzie czy partiach powstałych na plecach walki o wolność. Nie można wytrącać znicza historii być może „podpiętym antysystemowcom” za to „genetycznie przygotowanym”;)) Pozdrawiam.  
Silentium Universi
Dała mi Pani do myślenia swoim tekstem. W moim odręcznie spisanym przez esbeka zeznaniu, które znalazłem w IPN, są obszerne braki, a odmowa wydania paszportu nie zawiera uzasadnienia. Do tej pory sądziłem, że byłem zbyt drobnym robaczkiem, aby notowano, co mówię, a odmowa paszportu nie wymagała po po prostu żadnych powodów (byłem też zaskoczony, że esbek podczas "rozmowy" nie próbował mnie zwerbować). Teraz już pewność straciłem. Czekam zawsze na kolejny Pani tekst. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Przyjmuję w pokorze, że byłam tak nieistotna, że nawet żaden ubek nie chciał się pochylić nad moimi danymi. Zostawmy mnie, ma Pan rację, że po otwarciu zbiorów specjalnych nie było słychać żadnego szumu . Pewnie jestem na domiar złego głucha.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie ośmieliłabym się podejrzewać IPN. Usłyszałam tam jednak, że termin " ważne względy społeczne" dotyczył handlarek kremem Nivea w Bułgarii   czy w Budapeszcie.Nigdy niczym nie handlowałam, a zagranicę jeździłam w Słowackie Tatry. Oczywiście zdarzało mi się kupić sprzęt na przykład horolezkę z kominem naruszając w ten sposób czeskie przepisy chroniące ich programy społeczne propagujące turystykę wysokogórską i alpinizm ale nikt mnie na tym nie złapał. Horlezka po tygodniowym użyciu wyglądała na wiekową. Czesi wzięli się na sposób i wypuszczali w różnych latach horolezki w różnych kolorach. Teraz po kolorze horolezki (np. podczas wyprawy na grzyby aż do Świdra) rozpoznajemy się pokoleniowo. 
Jak powstał IPN to zatrudnieni tak spece nie wiedzieli gdzie i czego szukać a jak juz skapowali to wymieniono derekcje i przyszli nowi a ci wiedzieli jak szukac i gdzie ale i jak usuwac i co też.Szafa zastrzeżonych -czego i kogo tam nie miało być -wiedzieli ci którzy tam akta wkładali ale i ci co wymieniali ,miał byc wielki huk a tu nawet pacnięcia nie było słychac gdy drzwi do szafy otworzono -efekt,kilku mało znaczacych pionków wypatrzono. ...!? Może w Pani przypadku chciano oszczedzić Pani rozczarowania co do kilku nazwisk gdyby je ujawniono bo wszędie są dobrzy ludzie ,nieprawdaż!?
Dziwię się Pani zdziwieniu ,przeciez na odmowie było nazwisko esbeka a po co komu dziś  było jego  poznanie,to taka wczesna wersja ochrony danych osobowych które teraz doprowadzono do absurdu .
Izabela Brodacka Falzmann
Otrzymałam dwa ostatnie formularze paszportowe .Przedtem dostawałam odmowy "z ważnych względów społecznych" ( cokolwiek to miało znaczyć). te odmowy się widać nie znalazły.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za cenne jak zawsze wskazówki
Teresa Bochwic
Warto jeszcze parę razy wystąpić, te akta z czasem, powoli, się odnajdują. Nie należy lekceważyć formularzy paszportowych. Na nich są prawdziwe dane, które sami wpisywaliśmy, my, nasi rodzice, rodzeństwo itp. Po 40-50 latach nie każdy pamięta ich szczegóły. Jeżeli nam w końcu dadzą coś więcej, można się przekonać, jak niedbale często były prowadzone zapisy oficerów, np. wpisywano stare adresy itp. Jeżeli ktoś archiwizuje swoje dokumenty rodzinne, to te formularze też sa cenne. Pozwalają nam również ustalić chronologię naszego życia, opartą na twardych danych, a nie na zawodnej pamięci. Dla wielu osób to zupełnie nieważne, czy był w Bułgarii w 1967 czy w 1971 roku, ale gdyby ludzie uważniej to przeglądali, byłoby o wiele mniej bzdur wypisywanych o PRL.
Muszę to w końcu powiedzieć: od dawna czytam Pani blogi z największą uwagą i przyjemnością. Z niecierpliwością czekam na nowości. A ten komentarz piszę tak sobie, aby Pani wiedziała, że ma  Pani swoich fanów. Pozdrawiam serdecznie.  
AŁTORYDET
Rozumiem ironię Pani felietonu, ale słychać tu śpiew obok dźwięków właściwych. Gdy zwróciłem się do IPN-u po swoje akta, to w czytelni pokazano mi akta paszportowe z wyjazdu do Rumunii na obóz górski  i wyjazdu do Pragi, na sympozjum. To było wszystko. Młody, sympatyczny archiwista objaśnił, że akta paszportowe, to blisko połowa archiwów. Wspomniał też o "pożarach". Wyszedłem zdruzgotany, mijając na bramce prof. Kurtykę.
Do wpisu: Prawda przeciw prawdzie
Data Autor
gorylisko
niestety to nie wystarczy, trzeba po prostu czuwać... i modlić się do Ducha Świętgo o rozeznanie w tej dżungli luster gdzie kłamstwo, fałsz i oszustwo odbija się w postaciach wielu...
gorylisko
no i prawo do przyttualnia chłopców zwłaszcza... czasem zastanawiam się czy pomysł Grzegorza Brauna a propos batożenia pedałów nie jest uzasadniony...
gorylisko
dla mnie elitą jest także Zofia Klepacka, kobieta która nie bała się czterech liter ;-) (lgbt) gdyby kto pytał...a swój tytuł zadedykowała śp. Rotmistrzowi Pileckiemu i to nie przypadkiem, bo 25/05 miała miejsce kolejna rocznica śmierci bohatera... więc kobieta w pełni świadoma spraw polskich... za co wielki szacun... 
Jan1797
Bon ton tygodnia, idę spać nic tu po mnie:)) youtube.com
megalampus
Dzieki..Juz wiemy kim jestes :-))
Pani Izabelo Bo ksiądz to okropny pedofil którego trzeba tępić, ale taki sam ichni pedryl to kochający inaczej któremu trzeba dać wszystkie prawa !