Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pani Bovary to .....Tusk
Data Autor
RinoCeronte
Jak jedziesz samochodem to lepiej uważaj na szybko przelatujące staruszki...
Jabe
A więc to donaldowe cygaro tak Panią kręci.
Izabela Brodacka Falzmann
Telefon nie.oddaje dobrze brzmienia utworu bo wycina wiele częstotliwości. melomani wracają obecnie do płyt winylowych, na płytach CD nie słychać pełnego  zakresu częstotliwości różnych instrumentów , poza tym algorytmy odszumiania dźwięku źle wpływają na jego jakość. . Tak sobie żartowałam z tym telefonem, to  kwestia nie snobizmu lecz upodobań muzycznych. Zenka Martyniuka można zapewne słuchać nawet granego na harmonijce ustnej albo na tarze do prania. (Prawdę mówiąc jestem niesprawiedliwa bo nigdy nie słyszałam Martyniuka więcej niż dwa takty. Co do telefonu - mam telefon za 100 złotych, nazywa si e my Phone, nie robi zdjęć, nie łączy się z internetem, nie odtwarza muzyki. Gorzej być nie może prawda?. 
xena2012
Ja nic,ale Tusk je uwielbia.Nawet Sikorski wspominał,że mu specjalnie załatwiał bajecznie drogie cygara ulubionej marki.Toteż dziwne,że tego intelektualnego rozkoszowania się na słoneczku nie zilustrował zdjęciem swojej pozmarszczanej twarzy z cygarem w ustach..
Pani Anna
Jabe, przeciwko cygarom przypuszczam, że nikt nic nie ma, tak samo jak przeciwko zegarkom, no chyba, że tym, którzy ruskie po wkroczeniu do Lwowa zakładali sobie na obie ręce aż do łokci, po czym udawali sie ze swoimi "damami" wystrojonymi w koszule nocne do teatru. 
Pani Anna
Ha, mało tego, że sam nie napisał, on nawet tego nie przeczytał :)))
Jabe
Co ma Pani do cygara?
xena2012
Zamiast ratować Matkę Ziemię,usuwać efekt cieplarniany,walczyć z zanieczyszczeniem planety u boku Greci Thunberg nasz patentowany leń woli się wylegiwać na tarasie popijając malwazję i puszczając muzykę a jednoczesnie oglądać reprodukcje.Ulubione,drogie cygaro też zapewne bylo tylko Tusk rozkoszując się w slońcu zapomniał wspomnieć. 
NASZ_HENRY
A ja Tuskowi ciągle nie wierzę, Że leń napisał sam "Szczerze" ☺  
W kazdej epoce takie usmarkane cwaniaczki robily kariere, jesli jak mowil Aniol podczepili sie pod kogo trzeba
tricolour
@Imc. A tak, marka podła, Xiaomi. Pani Izabela pewnie niżej ajfona nie schodzi... kudy mnie do niej, przepraszam, nie poprawię się.
Dark Regis
Jak to co? Pewnie to, jakiej marki jest ten telefon. Ta marka była pewnie modna w towarzystwie jakieś cztery lata temu, a teraz jest faux pas. Gdy Witkacy określał politykę słowami "w pucharze pomyje", to salon zastanawiał się nad tym, jakiej marki był ten puchar i czy wypada z niego pić. Reszta to detal.
tricolour
@Izabela Ja tez slucham czesto "z telefonu". Nie widzę w tym nic uwłaczającego dla mego ucha ponieważ telefon jest tylko miejscem (przenośnym) dla mych zbiorów. W domu łączy sie przez BT z porządnym sprzętem (Denon + JBL), a w samochodzie z tym, co jest w samochodzie. Na przykład mój dziewięciolatek trzyma "Gawędy o sztuce" Fabiani nie na płytach, ale właśnie w telefonie między bajkami o Detektywie Pozytywce. Co złego jest w telefonie?
Do wpisu: Niezbadane wyroki warszawki
Data Autor
Dark Regis
Ja to kiedyś tu nazwałem enklawy i protokół enklaw. ;) Jak ten czas leci....
Warmia
Jak będziemy w końcu poważni i oprócz nas zauważą to inni, to nie będzie nas w stanie obrazić jakiś Gross czy Putin, czy kto tam chce. Ma pan rację, wolność słowa jest teoretyczna, bo jesteśmy "na dorobku" politycznym i społecznym. Co do naszych rodaków europejskich to ja bym się z nimi, aż tak nie potykała, szkoda czasu i nerwów. Nie przestaną pisać, wystawiać spektakle, kręcić filmy etc. Tworzymy równoległą kulturę, tego się scalić nie da i nie ma takiej potrzeby. Pan to pięknie matematycznie opisał - proste na osi. Do tego dojdzie narracja reprezentowana przez prof. Antony Polonsky ( główny  historyk Muzeum Polin) i może za 50 lat będziemy gotowi wspólnie kochać Polskę takjak udaje się to Szwajcarom ( kantony, różne języki i religie).  
Dark Regis
Panie Warmia, bądźmy poważni. Za napisanie i powiedzenie złego słowa o feminizmie pan redaktor Michalkiewicz został już bodaj trzeci raz z rzędu obrany z pieniędzy do skarpetek przez "niezawisłe sądy w Polsce" na wniosek ustny jakiegoś obrażonego lewaka. Gdzie masz Pan tę wolność słowa i wyrażania poglądów? Podobnie redaktor Gadowski i setki innych. Tak więc proszę nie powtarzać bzdur za marksistami europejskimi jak papuga. Jan Tomasz Grosz stoi w Polsce PONAD prawem podobnie jak cała kasta.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Warmia. Kopiemy, kopiemy to konieczne jestem za. Nie chodzi o to że czujemy się obrażeni lecz o to że  kolejne pokolenia będą uczone historii zgodnie z którą Niemcy ratowali Żydów przed polską dziczą. I to Polacy wywołali II Wojnę Światową.
Izabela Brodacka Falzmann
Choć to dla Pana oczywiste pozwolę sobie na komentarz. Matematyka jest systemem analitycznym. Inaczej mówiąc każda teoria mówi tyle ile jej zestaw aksjomatów. Nie rozumiał tego Kant i dlatego na pytanie " jak jest możliwa czysta matematyka?" czyli jak są możliwe sądy syntetyczne a priori  ( zdania dotyczące przyrodoznawstwa są syntetyczne a posteriori) odpowiadał, że kategorie czasu i przestrzeni ( własściwe dla geometrii euklidesowej ) są to formy oglądu rozumu ludzkiego. Czyli jest możliwa tylko jedna geometria. Tu się pomylił - jest możliwe tyle geometrii ile ktoś zechce przyjąć systemów aksjomatów w tym geometrie nieeuklidesowe.  Zauważmy, że liczby zespolone były początkowo traktowane jako rozrywka, dziwactwo matematyczne bez znaczenia. Pisze o tym Musil w "Niepokojach wychowanka Törlessa". Nie były jeszcze znane ogromne zastosowania liczb zespolonych  w fizyce i ogólnie rzecz biorąc w przyrodoznawstwie. Problemem jest odpowiedź na pytanie dlaczego którakolwiek z matematyk na przykład jedna z geometrii nieeuklidesowych opisuje świat fizyczny. Aby skończyć przynudzanie przytoczę anegdotę prawdziwą. Tłumaczyłam kiedyś dla PWN książkę Lucienne Felix pod tytułem „Wstęp do matematyki” . Ściśle rzecz biorąc byłam jednym z trójki tłumaczy z języka francuskiego. O ile pamiętam był to rok 1973. Gorliwa pani redaktor przerobiła wszystkie zdania dotyczące geometrii nieeuklidesowych na euklidesową. Wiem że się powtarzam ale wówczas była to tragedia. Poprawki oznaczały konieczność przepisania każdej strony z błędem na maszynie. Nie było zresztą łatwo wykryć błędy w tak zwanej szczotce czyli korekcie szczotkowej, którą dostawało się do poprawki. Młodzi tego nie rozumieją, wnuczka zapytała mnie dlaczego jakiś pisarz skarżył się że "rozsypano" mu książkę. Rozsypano bo do druku układało się czcionkę w specjalnych kasztach. Kaszty drukarskie współcześni dizajnerzy wykorzystują jako półeczki do tak zwanych "durnostojek" czyli drobiazgów bez zastosowania. Tak się zmienia świat w którym coraz częściej czuję się dinozaurem.
Warmia
Czy pan Tomasz Gross nas obraża? Ja niewiem, właściwie to skoro jest wolność słowa to niech pan Gross pisze sobie co zechce. Tylko dlaczego on to pisze? Niemcy jednak są narodem poważnym,  "kopanie" w Katyniu pomimo zajęć bitewnych zabezpieczyło ich w przyszłości przed takimi Grossami. Albo kopiemy, aby stanąć w prawdzie, albo dajmy spokój z obrażaniem.  
Dark Regis
Lubię Armstronga, więc w odwecie polecę to ;) youtube.com Warto dosłuchać do końca.
Mildred
Dziwaczna to i pełna zawiłości Pańska logika, może za mało Pan czyta, np.poezji, w której znajdzie Pan nieraz mowę miłości,a nie tylko suche, bezosobowe pojęcie "miłość", nie oddające np. przesłania wiersza, albo nawet prozy. I suplement  o "stalinowskich sędziach" ma się tutaj nijak, więc może lepiej byłoby gdyby Pan zacytował naszego wspaniałego, niezwykle prawdomównego premiera, o tych sędziach mających w genach komunizm, bo ich kształcili sędziowie mianowani jeszcze  przez Radę Państwa w PRL (podobnie jak mgr Przyłębską, tzw.prezes tzw.TK,którą ta komunistyczna Rada mianowała na sędzię  w 1987 r.). Ale być może Pan by się wstydził uważać swoich czytelników za ciemną masę,której można wszystko wcisnąć,a nie jak premier, który nigdy się tego nie wstydzi.
kmeehow
Ad 1 Dziękuję Ad 2 Z największą przyjemnością.  Ad3 LOL  youtube.com
Dark Regis
PS: Tu jest punkt widzenia tomistów: ptta.pl PS2: Widzę, że wrócimy do przerwanego tematu komputerowego bardzo szybko ;) niezalezna.pl PS3: Chyba już czas na kontynuacje tematu: naszeblogi.pl
kmeehow
Odpowiedział Pan, jak zwykle, błyskotliwie i precyzyjnie. Poruszył Pan kilka ważnych wątków. Dziękuję. Niestety, muszę już lecieć do swoich zwierzaków, więc przesyłam pozdrowienia. Dobranoc. Proszę również przekazać dla Pani Izy ode mnie pozdrowienia i wyrazy uznania za wspaniały wpis.   
Dark Regis
Jeśli o mnie chodzi, to w ogóle bym nie mieszał filozofii z moralnością. To są kompletnie różne kategorie. Filozofia jest umiłowaniem wiedzy i mądrości, zajmuje się bytem i metodami poznawania bytu. Moralność jest oceną tego poznania pod względem woli, wolę poznawać tylko to, co dla mnie stanowi dobro i chcę, żeby to było przyjemne. To ślepa uliczka, bo prawie nikt nie zajmowałby się wtedy matematyką. To jest czasochłonne, niemiłe, mało wnosi do życia. No chyba, że chce się gnębić innych wytykając im od głupców, ale to jest niskie pragnienie i wymaga rozbudowanych instytucji pilnujących "porządku dziobania". Idealnym rozwiązaniem jest przedstawienie tych dwóch światów w formie dwóch ortogonalnych wektorów - jeden sobie, drugi sobie - osi współrzędnych, tak jak na płaszczyźnie. Wtedy każdy mógłby sobie do woli badać ilość cukru w cukrze, ale zawsze zrzutowanie na oś "nauki" (bo filozofia nauką wg niektórych nie jest) przywracałoby realność. Nie wolno oceniać poznania pod względem subiektywnej użyteczności i dotyczy to także religii. Niestety, nasza religia jest silnie zsubiektywizowana i kiedyś trzeba będzie ten węzeł odważnie przeciąć. Subiektywne jest nawet to, czy człowiek ma tylko jedno życie. Tam nic o tym nie ma, a jest jedynie ślad w historii, podobny do tego, gdy jacyś Arianie zażądali włączenia do modlitwy "ZRODZONY, a nie stworzony". Był tu kiedyś na forum specjalista od Biblii z dwoma kotami ;) można było go zapytać o te konkretne fragmenty. Już nie będę wracał do ocen Kopernika, czy Galileusza przez Kościół, ale wystarczy popatrzeć na to, co głosi obecny papież. To jest tysiąc lat radosnej twórczości w pigułce. Nic dziwnego, że wierni się burzą. Może to robić bezkarnie, ponieważ lud wierzący żyje w wiecznym dysonansie poznawczym i wiecznym irracjonalnym strachu przed czymś, czego nie ma na mocy tego, na czym rzekomo Kościół się opiera. To raz. A dwa, to na czym Kościół się opiera i uznał bez żadnych wyjątków za Słowo Boże, jest dla "starszych w wierze" niemal w połowie "stekiem bzdur", dlatego mogą nas dziobać bezkarnie i z prostacką radością. Już tu podawałem kiedyś stronę Chabad Lubawicz, gdzie rabin udzielał uczniowi odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego w ST jest tak dużo rzeczy niezrozumiałych i nielogicznych. Rabin odpowiedział krótko "A małoż to bzdur powypisywano w ST?". Dosłownie. Ze współczesnego punktu widzenia, to prawie wszystko tam jest nielogiczne - zburzenie Jerycha, którego wtedy już nie było (wykopaliska), Bóg sugerujący wybrańcowi popasożytowanie na rolnikach z wioski, Samson zawiązujący parami lisy ogonami, dziesięć przykazań, których były setki, w tym kodeks przedmałżeński, sfałszowany akt nadania Izraela po upadku imperium, mordy, podstępy, nikczemności, pogarda, rozpusta. Wszystko, ale nie możemy się wyzwolić spod ciężaru grzechu pierworodnego doktorów Kościoła, bo nie. Jak się to czyta myśląc krytycznie, to rzeczywiście włos siwieje. Co więc robić? Nic nie da się już z tym zrobić - czekamy na Chrystusa :]