Otrzymane komantarze

Do wpisu: 4 czerwca- święto kłamliwego Pinokia
Data Autor
Dla ciebie specjalnie i na prośbę osobistą zamiast łamania kołem to może być wbicie na pal jak Azję ,bo ponoć nie ma jak gdy boli ...jestem dobry człek ,nieprawdaż i spolegliwy na życzenia innych !
Ludomir
Dzień 4 czerwca jest zatem dniem hańby parlamentaryzmu polskiego oraz  dniem upadku demokracji. To prawda, przecież wówczas to upadła  demokracja ludowa, wkrótce zaczęły się rozpadać demoludy, bo zamiast chwycić za broń (widły, kosy, łomy i co tam kto miał) i wyjść na ulice miast i miasteczek przeciw kiszczakowo-jaruzelskim czołgom, to  ci wredni opozycjoniści przy wódce  sprzedali Polaków w niewolę . I dzisiaj mamy tego skutki: dobra zmiana i miliony przedstawicieli ciemnego ludu, który wszystko kupi – jak mawia szef TVPiS.  
Ludomir
nie od rzeczy byłoby wprowadzenie ponowne banicji ....! oraz łamania kołem, a także stosów. Wizje zbierającego śmieci zaiste  godne jakiegoś political science fiction niskobudżetowego i robionego po duuużej wódce przez naćpanego reżysera-amatora.
Izabela Brodacka Falzmann
To co się komu i z czym kojarzy nie ma znaczenia. Znam takich którym z polskością kojarzyły się obyczaje Kałmuków. Czy mamy słuchać ich rojeń  aby nic się nie zmieniło od czasów rewolucji październikowej.
PS.Chciałbym zobaczyć gdy w TV polskojęzyczna gnida proponuje podział Polski a ktoś szanujący obowiązujące prawo dzwoni na policję i żąda interwencji bo zostały wypełnione wszystkie przesłanki do oskarżenia go z art.127 ,128 KK Zdrada Stanu,policja nie mogłaby odmówić bo zagrożenie karą sięga dożywocia  a jeszcze lepiej gdyby dokonał obywatelskiego zatrzymania na oczach telewidzów w oczekiwaniu, na policję,taki sadurski aż się o to prosi. Pozbawienie obywatelstwa tez byłoby mile widziane i w takiej Anglii istnieje,nie od rzeczy byłoby wprowadzenie ponowne banicji ....!
wielkopolskizdzichu
"Ni  mnij ni więcej tylko rozbicie dzielnicowe Polski, " Dlaczego wszystkie większe biznesy w Polsce mają być uzależnione od "widzi mi się" kasty zarządzającej w Warszawie.  Obecnie to Pani kasta nazywająca się Lepszym Sortem klapnęła na krzesłach rządowych stąd  te centralistyczne ciągotki. Jak się władza zmieni będzie Pani inaczej śpiewać. BTW Mi nie zależy na wprowadzaniu do pruskiego Poznania wschodniej kresowej obyczajowości.  Dla mnie to owa pruska kojarzy się z polskością.
Takich kłamstw które Naród ma za prawdę objawioną jest w najnowszej historii i karmi się Go nimi od 1944 jest bez liku ,począwszy od Konstytucji 3 Maja ,zamachu majowego w 1926 roku,II Wojny która zakończyła się dla Polski w najgorszy i nieoczekiwany sposób ,roku 1968,wybuchu Sierpnia,stanu wojennego,"upadku "komunizmu "i przejęcie a właściwie przekazanie władzy w ręce młodej gwardii zaplanowanej i zrealizowanej przez USA. Na tytle jeszcze USA było stać bo już utrzymać Polski w swojej strefie wpływów sił ,pomyślunku ,chęci zabrakło ,nie bez wpływu lobby żydowskiego w USA i w kraju wprowadziło do władz swoich ziomali a ci wiedzieli jak tym wszystkim pokierować .USA były naiwne sądząc ,,że Polska zostanie pozostawiona sama sobie  da sobie radę ,nie dała bo nie mogła i tradycyjnie Rosja i Niemcy pokazali co potrafią po dziś dzień. Wygrana i to podwójna dawała nadzieje na wreszcie oczekiwane wyrwanie się z zaklętego kręgu ale po spełnieniu jednego warunku -rozwalenie i budowy od nowa wymiaru sprawiedliwości bo bez tego to tylko mrzonki i o ile odcięto łeb kaście w miarę szybko i sprawnie i TK robi co powinien robić to zawetowanie przez dudaczewskiego dwóch ustaw wszystko zastopowało i miotami się jak...a kasta robi swoje ,bezcelowe jest stawianie komukolwiek zarzutów i zawleczenie przez sąd-dwie rozprawy i wszyscy jak jeden zostali by uniewinnieni. Wszystkie zarzuty stawiane wałęsie mają swoje racje ale to co zrobił śpioch to po tysiąc razy gorsze! Co do zasług i martyrologii jednego jestem pewien -ci co zostali zamordowani,okaleczeni,stracili i zdrowie mają prawo do opowieści szacunku a reszta niech się cieszy ,że to nie ich spotkało a jak mają zasługi to niech się nie wypinają-zrobili to co do nich należało i nie maja zasranych teczek w IPN . Wybory na jesieni pokażą na ile pożeracze zatrutego obroku zrozumieli ,że obrok to nie wszystko ,nawet na dziś ani jutro...!?
Zofia
Powtórzę za Panią Izabelą, Wy Polacy jako internowani piszcie o swoich doświadczeniach w czasie internowania.Niech młodzi mają prawdziwy osąd tamtego czasu. Oglądając "Nocną zmianę"rzuca się w oczy scena kiedy Wałęsie w Arłamowie podaje kelner zupę w wazie.Czy Was też tak elegancko przyjmowali w więzieniach?
Izabela Brodacka Falzmann
Kłamstwo założycielskie ciąży nad historią ostatnich 30 lat. To tak jak ze zwykłym kłamstwem. Aby się przy nim upierać trzeba kłamać nieustannie .Oczywiście są grzechy cięższe niż kłamstwo. Budowanie wspólnoty wokół kłamstwa nie rokuje jednak dobrze .
Izabela Brodacka Falzmann
To wspaniałe co Pan pisze. Uważam,że każdy uczestnik wydarzeń historycznych powinien dać swoje świadectwo.Wtedy składa się ogromny puzzle losów ludzkich wpisanych w historię.Pozdrawiam serdecznie i czekam na historyczne wpisy.
Anonymous
Prawda. Tak po prostu. Osobiście miałem podejrzenia zakulisowych manipulacji, świadomość niedemokratycznej ordynacji. Mimo to poszedłem uznając argumentację, że to i tak cud, że władza na ustępstwa się zgodziła. Głosów takich jak Pani w ogóle nie znałem. Dzisiaj też nie są częste w głównym nurcie informacyjnym. Pretekstem jest łączenie Polaków - wokół kłamstw i niedomówień rzekomo najlepiej się jednoczy. Może faktycznie zareagowali by jak Pani znajomi.
Do wpisu: Tak to się dziwnie plecie...
Data Autor
Dark Regis
Droga Autorko, to jest raczej bardziej podobne do "Rękopisu znalezionego w wannie" Lema. Polecam, bo wątki tam poruszone mnie osobiście szokują po dziś dzień. Nie ma tu więc zastosowania słowo "omerta", a po prostu zwykłe pojęcie głęboko osadzonej "agentury" sowieckiej, wielu jej nawarstwień, szpiegów podwójnych, potrójnych, wielokrotnych, którzy już zgubili wątek komu służą, ale nadal świetnie pamiętają z kogo się urodzili. Albo inaczej takiej herbertowskiej "finty w fincie" (chodzi oczywiście o Franka). Zawsze mnie bawił ten typowo anglosaski opis pojedynku Paula Atrydy z podstępnym Harkonnenem. Tam też agentura była w każdej paczce zapałek. Tak więc ta nasza "rodzima" jest nie mniej liczna. Ona przyjechała na sowieckich tankach, to prawda, ale proszę zauważyć, iż do dziś nikt jej nawet szukać nie raczył i już samo to jest niezwykle dziwne. Spasowaliśmy, no to słyszymy teraz natrętne "głosy zza oceanu" i szumy w uszach wewnętrznych w pakiecie gratis. Kiedyś ktoś opowiadał bodaj w radiu, że po wyrwaniu się z cudnego raju, spotkał w Nowym Jorku taką śmietankę towarzystwa "Polonii amerykańskiej", czyli takich dobrych ludzi od urządzania uciekinierów z PRL tam za oceanem. Sam był chyba jakimś tam artystą. Padło sakramentalne pytanie o stosunek lub nawet bycie tym co to wiemy, a po odpowiedzi niezadowalającej, tudzież odmownej następowała procedura wycofania i coś w rodzaju "tych kly-entów nie obsługujemy". Apartheid to dobre słowo w tym miejscu, niestety. Dlatego nie miejmy żadnych złudzeń.
paparazzi
@16-06-2019 [22:28] - maxilampus, co za poziom komuszej nienawiści . Robaczek się znalazł. Rzygać się chce jak się czyta takie wypociny.
Nie ma to jak rodzinka -tako i dziadek bo to z ich opowieści gdy zaczadzeni bimbrem brali się na wspominki ale część to już z własnych doświadczeń a to co ze szwagrami robiliście to to do dziś was tam pamiętają a na powitanie to widły w pogotowiu. Ze zdzichem wiele a praktycznie wszystko was łączy.
megalampus
Hehehe dobre ale niepelne..wiec dokoncze opowiesc ..Ci "nizej lokowani spolecznie" postanowili odmienic swoj los i przeniesli sie do miast :-)) i awansowali na Proletariat :-)) czyli "lud pracujacy miast i wsi" :-)) Nastepnie odkryli ,ze w tym miescie to wcale nie tak wesolo.Niektorzy .probowali wrocic na wies ale wiejski "pan" pokazal im srodkowy palec.. Ci w miastach postanowili odmienic swoj los i zaczeli podzynac szyje "kapitalistom ,krwiopijcom" i pomniejszym...Tak sie rozpedzili,ze zaczeli podzynac to i owo braciom ze wsi "kulakom" No i osiagneli ten upragniony awans i zostali Panami Dyrektorami..fabryk i Panstwowych Gospodarstw Rolnych..przy okazji odkryli,ze sa nowi panowie..w Moskwie,Berlinie :-)) i rownie skutecznie potrafia walic po mordzie albo i gorzej :-)) nie mowiac o odkryciu ,ze kierowanie panstwem to jednak cos innego niz wykopki motyka ziemniakow.. Chyba z tej frustracji oddali "wadze"  Z ukradzionych oraz  "przeksztalconych" pieniedzy i wlasnosci awansowali na nowy szczebel " Bankierski"..:-)) Jak sie zakonczy ta historia Bog jeden wie..Czasami slysza znajome frazy piosenki " krew nasza dlugo leja kaci..." w nowej wersji : " a na drzewach zamiast lisci.." wiadomo..Panta rhei....
wielkopolskizdzichu
Och takie tam drobiazgi. Przecież wiadomo ze każdy Pan, hen tam na kresach, ręce sobie urabiał po łokcie by niżej lokowanym społecznie nieba uchylić, a po nocach nie sypiał planując jak tu oddać za Polskę życie. 
Jedlicki z wykształcenia socjolog wyjechał w 1962 roku a w 1968 katedra socjologii na UW przestała istnieć bo wszyscy wykładowcy wyjechali !  Mam zachowane pocztówki słane z Izraela do mojej Babci przez jej znajome z miasta Udz zmuszone przez mężów do wyjazdu-to jedno wycie z tęsknoty za Polską ! Te które miały dorastające dzieci jechały do Izraela przez Paryż i we Francji młodych pozostawiano aby nie mogli zostać do służby w wojsku wciągnięte-chciały ustrzec je przed wojną której same doświadczyły
Izabela Brodacka Falzmann
Oj były były. W każdej rodzinie był również jakiś utracjusz albo wujek rezydent,który chodził ze strzelbą po polach i pisał wiersze.Mówiło się o takim "oryginał". Jeżeli ktoś przestawał być nieszkodliwym dziwakiem i zagrażał dobremu imieniu rodziny wysyłało się go na przykład do Australii. Ale po co mam się produkować. Proponuję na początek : " Nad Prypecią dawno temu...." Autor Antoni Kieniewicz. Wydawnictwo Ossolineum. Cieszę ię,że się Pan odezwał. Zaczęłam się niepokoić.
jazgdyni
Takie właśnie typki tylko czekają by się dołączyć do potwarzy i kłamstwa. Naturalna gnidzia natura. Pamiętasz to pokaż nam. Przytocz to oszczerco i notoryczny łgarzu.
wielkopolskizdzichu
"porządnej kresowej rodziny" Zabrzmiało to niczym "6 węzłów na godzinę".  Niech no ktoś  podałby przykład nieporządnej kresowej rodziny.
megalampus
Kolego "Kamyk"..Troche szacunku dla drugiego czlowieka przydalo by  sie tobie..Ja tez pamietam jak atakowales pania Dziedziczke za corke i jej rzekomy brak poprawnosci politycznej.. Zarzucanie klamstwa,chorobe psychiczna,grozby na dodatek Kobiecie  i to publicznie kwalifikuje sie na "bana" ciebie przez Admina tego forum o co postuluje.. Niezly z ciebie gagatek..jak Dr Jekyll and Mr Hyde chcialoby sie powiedziec..Tokujesz,slinisz sie,slodzisz i probujesz wejsc :tam' bez masla jak przyslowowiowy palec ,pewnym ludziom .ktorych reprezentuja twoim zdaniem " niebianskie poziomy wlasnej cwierc-inteligrncji) a ublizasz w tym czasie "maluczkim" ..Gdzie ta twoja "rycerskosc" "Kamyk" ? Gdzie tolerancja? Przykre to jak elitom twojego pokroju puszczaja "zwieracze".. Gdzie ja biedny robaczek mam szukac wzorcow zachowan ? ps. Panie admin..kreuje nam pan tutaj precedensy jak chocby z Krzysiem.P..Dla rownowagi w naturze i poczucia ludzkiej sprawiedliwosci prosze zawiesic  lub wydac" ostrzezenie " dla "Kamyka" za ten jego Misogenizm  i niewyparzony jezyk..SVP..
jazgdyni
Czy pani świadomie kłamie, czy pamięć szwankuje, czy - "się pomyliłam"? Nie pierwszy raz pani rozpoczyna jakieś idiotyczne ataki na mnie, bez słowa zaczepki z mojej strony, po prostu nie znając kontekstu bezczelnie włączając się do grzecznościowej wymiany zdań. Ma pani kłopoty zdrowotne, to proszę poszukać pomocy. Jeżeli pani nie przestanie się czepiać, poproszę redakcję, by na to chamstwo zareagowała.
Pani Anna
Adoracja? Naprawdę ciekawe, bo jeszcze pamiętam, jaki całkiem niedawno kazał się pan tutaj Pani Izabeli tłumaczyć, dlaczego jej córka jest reporterką we wrażej telewizji. Internet nie zapomina, ja także, bo ten komentarz był kuriozalny. Pani Izabela jak zwykle inteligentnie odpowiedziała, że córka dorosła, biała i szczepiona... No i proszę, a teraz nastąpiła "adoracja"... Może faktycznie, niech lepiej zajmie się pan żoną, bo nie istnieje taka jednostka chorobowa jak "przesyt adoracji", natomiast lizusostwo owszem tak.
jazgdyni
Żona ma objawy przesytu adoracji. A piękną i utalentowaną reporterkę adoruję zdalnie i elegancko na TT. To Lampa Plus ma obleśne marzenia.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za link. Nie wyraziłam się ściśle.Miałam na myśli opowieść taką jak świadectwo  Jaworskiego anie źródła pisane. W rozmowach prywatnych też zawsze napotykałam na coś co można nazwać omertą albo tabu. O pewnych rzeczach mówi się w rytualny sposób nawet wśród dobrych znajomych.