|
|
Dark Regis Droga Autorko, to jest raczej bardziej podobne do "Rękopisu znalezionego w wannie" Lema. Polecam, bo wątki tam poruszone mnie osobiście szokują po dziś dzień. Nie ma tu więc zastosowania słowo "omerta", a po prostu zwykłe pojęcie głęboko osadzonej "agentury" sowieckiej, wielu jej nawarstwień, szpiegów podwójnych, potrójnych, wielokrotnych, którzy już zgubili wątek komu służą, ale nadal świetnie pamiętają z kogo się urodzili. Albo inaczej takiej herbertowskiej "finty w fincie" (chodzi oczywiście o Franka). Zawsze mnie bawił ten typowo anglosaski opis pojedynku Paula Atrydy z podstępnym Harkonnenem. Tam też agentura była w każdej paczce zapałek. Tak więc ta nasza "rodzima" jest nie mniej liczna. Ona przyjechała na sowieckich tankach, to prawda, ale proszę zauważyć, iż do dziś nikt jej nawet szukać nie raczył i już samo to jest niezwykle dziwne. Spasowaliśmy, no to słyszymy teraz natrętne "głosy zza oceanu" i szumy w uszach wewnętrznych w pakiecie gratis. Kiedyś ktoś opowiadał bodaj w radiu, że po wyrwaniu się z cudnego raju, spotkał w Nowym Jorku taką śmietankę towarzystwa "Polonii amerykańskiej", czyli takich dobrych ludzi od urządzania uciekinierów z PRL tam za oceanem. Sam był chyba jakimś tam artystą. Padło sakramentalne pytanie o stosunek lub nawet bycie tym co to wiemy, a po odpowiedzi niezadowalającej, tudzież odmownej następowała procedura wycofania i coś w rodzaju "tych kly-entów nie obsługujemy". Apartheid to dobre słowo w tym miejscu, niestety. Dlatego nie miejmy żadnych złudzeń. |
|
|
paparazzi @16-06-2019 [22:28] - maxilampus, co za poziom komuszej nienawiści . Robaczek się znalazł. Rzygać się chce jak się czyta takie wypociny. |
|
|
Nie ma to jak rodzinka -tako i dziadek bo to z ich opowieści gdy zaczadzeni bimbrem brali się na wspominki ale część to już z własnych doświadczeń a to co ze szwagrami robiliście to to do dziś was tam pamiętają a na powitanie to widły w pogotowiu.
Ze zdzichem wiele a praktycznie wszystko was łączy. |
|
|
megalampus Hehehe dobre ale niepelne..wiec dokoncze opowiesc ..Ci "nizej lokowani spolecznie" postanowili odmienic swoj los i przeniesli sie do miast :-)) i awansowali na Proletariat :-)) czyli "lud pracujacy miast i wsi" :-))
Nastepnie odkryli ,ze w tym miescie to wcale nie tak wesolo.Niektorzy .probowali wrocic na wies ale wiejski "pan" pokazal im srodkowy palec..
Ci w miastach postanowili odmienic swoj los i zaczeli podzynac szyje "kapitalistom ,krwiopijcom" i pomniejszym...Tak sie rozpedzili,ze zaczeli podzynac to i owo braciom ze wsi "kulakom" No i osiagneli ten upragniony awans i zostali Panami Dyrektorami..fabryk i Panstwowych Gospodarstw Rolnych..przy okazji odkryli,ze sa nowi panowie..w Moskwie,Berlinie :-)) i rownie skutecznie potrafia walic po mordzie albo i gorzej :-)) nie mowiac o odkryciu ,ze kierowanie panstwem to jednak cos innego niz wykopki motyka ziemniakow..
Chyba z tej frustracji oddali "wadze" Z ukradzionych oraz "przeksztalconych" pieniedzy i wlasnosci awansowali na nowy szczebel " Bankierski"..:-))
Jak sie zakonczy ta historia Bog jeden wie..Czasami slysza znajome frazy piosenki " krew nasza dlugo leja kaci..." w nowej wersji : " a na drzewach zamiast lisci.." wiadomo..Panta rhei.... |
|
|
wielkopolskizdzichu Och takie tam drobiazgi. Przecież wiadomo ze każdy Pan, hen tam na kresach, ręce sobie urabiał po łokcie by niżej lokowanym społecznie nieba uchylić, a po nocach nie sypiał planując jak tu oddać za Polskę życie. |
|
|
Jedlicki z wykształcenia socjolog wyjechał w 1962 roku a w 1968 katedra socjologii na UW przestała istnieć bo wszyscy wykładowcy wyjechali !
Mam zachowane pocztówki słane z Izraela do mojej Babci przez jej znajome z miasta Udz zmuszone przez mężów do wyjazdu-to jedno wycie z tęsknoty za Polską !
Te które miały dorastające dzieci jechały do Izraela przez Paryż i we Francji młodych pozostawiano aby nie mogli zostać do służby w wojsku wciągnięte-chciały ustrzec je przed wojną której same doświadczyły |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Oj były były. W każdej rodzinie był również jakiś utracjusz albo wujek rezydent,który chodził ze strzelbą po polach i pisał wiersze.Mówiło się o takim "oryginał". Jeżeli ktoś przestawał być nieszkodliwym dziwakiem i zagrażał dobremu imieniu rodziny wysyłało się go na przykład do Australii. Ale po co mam się produkować. Proponuję na początek : " Nad Prypecią dawno temu...." Autor Antoni Kieniewicz. Wydawnictwo Ossolineum. Cieszę ię,że się Pan odezwał. Zaczęłam się niepokoić. |
|
|
jazgdyni Takie właśnie typki tylko czekają by się dołączyć do potwarzy i kłamstwa. Naturalna gnidzia natura.
Pamiętasz to pokaż nam. Przytocz to oszczerco i notoryczny łgarzu. |
|
|
wielkopolskizdzichu "porządnej kresowej rodziny"
Zabrzmiało to niczym "6 węzłów na godzinę". Niech no ktoś podałby przykład nieporządnej kresowej rodziny. |
|
|
megalampus Kolego "Kamyk"..Troche szacunku dla drugiego czlowieka przydalo by sie tobie..Ja tez pamietam jak atakowales pania Dziedziczke za corke i jej rzekomy brak poprawnosci politycznej..
Zarzucanie klamstwa,chorobe psychiczna,grozby na dodatek Kobiecie i to publicznie kwalifikuje sie na "bana" ciebie przez Admina tego forum o co postuluje..
Niezly z ciebie gagatek..jak Dr Jekyll and Mr Hyde chcialoby sie powiedziec..Tokujesz,slinisz sie,slodzisz i probujesz wejsc :tam' bez masla jak przyslowowiowy palec ,pewnym ludziom .ktorych reprezentuja twoim zdaniem " niebianskie poziomy wlasnej cwierc-inteligrncji) a ublizasz w tym czasie "maluczkim" ..Gdzie ta twoja "rycerskosc" "Kamyk" ?
Gdzie tolerancja? Przykre to jak elitom twojego pokroju puszczaja "zwieracze"..
Gdzie ja biedny robaczek mam szukac wzorcow zachowan ?
ps. Panie admin..kreuje nam pan tutaj precedensy jak chocby z Krzysiem.P..Dla rownowagi w naturze i poczucia ludzkiej sprawiedliwosci prosze zawiesic lub wydac" ostrzezenie " dla "Kamyka" za ten jego Misogenizm i niewyparzony jezyk..SVP.. |
|
|
jazgdyni Czy pani świadomie kłamie, czy pamięć szwankuje, czy - "się pomyliłam"? Nie pierwszy raz pani rozpoczyna jakieś idiotyczne ataki na mnie, bez słowa zaczepki z mojej strony, po prostu nie znając kontekstu bezczelnie włączając się do grzecznościowej wymiany zdań.
Ma pani kłopoty zdrowotne, to proszę poszukać pomocy. Jeżeli pani nie przestanie się czepiać, poproszę redakcję, by na to chamstwo zareagowała. |
|
|
Pani Anna Adoracja? Naprawdę ciekawe, bo jeszcze pamiętam, jaki całkiem niedawno kazał się pan tutaj Pani Izabeli tłumaczyć, dlaczego jej córka jest reporterką we wrażej telewizji. Internet nie zapomina, ja także, bo ten komentarz był kuriozalny. Pani Izabela jak zwykle inteligentnie odpowiedziała, że córka dorosła, biała i szczepiona... No i proszę, a teraz nastąpiła "adoracja"...
Może faktycznie, niech lepiej zajmie się pan żoną, bo nie istnieje taka jednostka chorobowa jak "przesyt adoracji", natomiast lizusostwo owszem tak. |
|
|
jazgdyni Żona ma objawy przesytu adoracji.
A piękną i utalentowaną reporterkę adoruję zdalnie i elegancko na TT.
To Lampa Plus ma obleśne marzenia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję za link. Nie wyraziłam się ściśle.Miałam na myśli opowieść taką jak świadectwo Jaworskiego anie źródła pisane. W rozmowach prywatnych też zawsze napotykałam na coś co można nazwać omertą albo tabu. O pewnych rzeczach mówi się w rytualny sposób nawet wśród dobrych znajomych. |