Otrzymane komantarze

Do wpisu: E pur si muove czyli dzieje ludzkiej głupoty 
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
A czy lekarze biorą pełną odpowiedzialność ( moralną i finansową  ) za tragiczne skutki podania szczepionki? A czy system bierze taką odpowiedzialność?
Izabela Brodacka Falzmann
W wielu krajach szczepienia są dobrowolne o czym Pan wie doskonale. Logika jest taka- jeżeli szczepienia faktycznie zabezpieczają osoby szczepione to osoby nie szczepione im nie zagrażają. Jeżeli nie zabezpieczają - to po co szczepić. Temat szczepień jest wyjęty spod dyskusji naukowej, obowiązuje specyficzna omerta. Jako człowiek z branży doskonale Pan wie jakie metody stosował np.słynny Kinsey aby udowodnić swoje tezy. Piszą o tym  choćby autorzy: Reisman Judith A., Eichel Edward W.w książce "Kinsey-seks i oszustwo". Chodzi przede wszystkim o tak zwany :"błąd ochotnika".Wystarczająco dużo na temat statystyki w medycynie napisał Maslov. Zespół obiektywnych naukowców przydałby się w kwestii szczepionek ale skąd ich wziąć?. Jaka jest sytuacja nauk wkraczających w sprawy ideologiczne i kulturowe każdy wie. A historia instytutu Kirowa znakomita.
Czesław2
Podobne pytanie do przeciwników szczepień powinien zadać każdy lekarz. Mianowicie, czy rodzice biorą pełną odpowiedzialność (moralną i finansową) za konsekwencje nieszczepienia, przynajmniej przy ewidentnych zaleceniach..
Izabela Brodacka Falzmann
Mądra papuga,mądra papuga-)
Izabela Brodacka Falzmann
To prawda, ale proszę zauważyć, że twórcy społecznych utopii nigdy nie widzieli siebie w roli szeregowego członka tej utopii. Zawsze zastrzegali dla siebie rolę doradcy,guru kogoś stojącego wyżej,  o szczególnych prawach. Lewacy zwolennicy cywilizacji śmierci uważają że eutanazja ich nie dotknie osobiście. To znany efekt psychologiczny. Ratownicy górscy, (nic im nie ujmując) uważają ze mają osobny kontrakt z Panem Bogiem. Lęk jest bardzo zdrowym regulatorem zachowań. Gdy w górach człowiek oswoi się z ekspozycją i przestaje się bać- trzeba zacząć się bać, ze zdrowego rozsądku.  To samo dotyczy jeźdźców wyścigowych czy skoczków spadochronowych. Wiem coś o tym.Podobno to samo dotyczy saperów, pilotów. Piszę podobno, bo nie znam tego efektu z autopsji.
nonparel
Witam             Ze szczepieniami wytworzyła się zupełnie chora sytuacja. Pomiędzy obydwoma stronnictwami - szczepionkowców i antyszczepionkowców toczy się wojna - i więcej w niej emocji i zajadłości niż argumentów merytorycznych. A na wojnie pierwsza umiera prawda. Tymczasem sprawa jest poważna - chodzi o zdrowie i życie. Dlatego o tym czy i na co szczepić nie powinni decydować Mariusz Pudzianowski, Magdalena Gessler, Dorota Rabczewska, Iwan Komarenko, Leszek Możdżer, raper Tede, Justyna Socha, dr Jaśkowski ani skądinąd zacna i szanowana Izabela Brodacka Falzmann. Nie powinni decydować rodzice, którzy chcą dla swoich dzieci jak najlepiej ale są ogłupiani przez media. Matka Rozalki, siostry Antka też chciała ratować swoje dziecko. Nie powinny decydować firmy Glaxo, Astra czy Boehringer Ingelheim ani zblatowany urzędnik ministerstwa. Nie powinien decydować Galileusz (bo już nie żyje a nawet jakby żył, to i tak by się na tym nie znał). Kto wobec tego powinien ustalić kalendarz szczepień?             Moim zdaniem sytuacja dojrzała do tego aby powołać zespół złożony z lekarzy różnych specjalności, z dużym doświadczeniem w zakresie szczepień i powikłań poszczepiennych. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przedstawiciele STOP NOP także w tym przedsięwzięciu uczestniczyli - o ile będą merytorycznie dyskutować a nie krzyczeć. Gdyby mnie ktoś zaproponował samodzielne stworzenie kalendarza szczepień, popukał bym się w głowę. Mimo, że pracuję z chorymi zakaźnie od ponad 40 lat. Natomiast widziałbym dla siebie w takim zespole miejsce - jako jednego z wielu.             Taki zespół pracowałby w oparciu o dostępne dane epidemiologiczne, bazy danych i osobiste doświadczenie. Wiem, że byłyby naciski, że dane nie do końca bywają wiarygodne, a najbardziej nobliwym czasopismom medycznym zdarza się publikować prace na zlecenie. Ale od tego są kompetentni ludzie, żeby te wszystkie bzdury odsiać.             Tak mi się skojarzyło, jak to w zamierzchłych czasach wpadła mi w ręce praca z Instytutu im. Kirowa w (wtedy jeszcze) Leningradzie. Coś mi zdecydowanie nie grało. Napisałem do autora "proszę o wyjaśnienie, w jaki sposób oznaczył Pan tak niskie stężenia przeciwciał przy pomocy metody, która jest zbyt mało czuła nawet dla stężeń 100 razy większych". Nie otrzymałem odpowiedzi. Napisałem ponownie, bardziej obcesowo. Znowu brak odpowiedzi. Napisałem do kierownika instytutu. Że dwa razy zadałem takie pytanie i nic. Odpowiedź przyszła błyskawicznie: nikt o takim nazwisku nie pracuje i nigdy nie pracował w Instytucie im. Kirowa. I tak wysłałem biednego człowieka na białe niedźwiedzie. Wyrzuty sumienia mam do dziś. pozdrawiam - nonparel  
mmisiek
"Najprostsze- pan Makowski nie czyta własnego  pisma. Bardziej ponure - pan Makowski czyta lecz nie rozumie tego co czyta." Wytłumaczenie widzę jeszcze inne - ten pan po prostu bardzo dobrze wie skąd wieje wiatr. Proszę sobie przypomnieć jak to niemal jeszcze wczoraj nasi tzw. "politycy" wręcz prześcigali się w zapewnieniach, że obowiązkowo "wyszczepią Polaków". To wyglądało nie jak żaden elegancki naukowy paradygmat tylko jak gorliwe deklaracje składane komuś z zewnątrz. Zarówno ludzi aktualnie rządzących jak i do tej władzy aspirujących (tu oczywiście z chlubnymi wyjątkami, ale niestety bez realnych szans na wygraną). A co do szwedzkich seniorów to nie sposób oprzeć się refleksji, że jest to to pokolenie, które swoim umiłowaniem lewicy, swoimi wyborami i swoim wyrzeczeniem się wiary samo do takiej sytuacji doprowadziło. To mnie zawsze zdumiewa - ludzie głosujący na lewicę i cywilizację śmierci kompletnie nie zdają sobie sprawy, że sami prędzej czy później padną jej ofiarą i sami znajdą się w piekle, które pomagają zbudować.
NASZ_HENRY
Moja papuga na okragło: Makowski idiot, Makowski idiot, Makowski idiot ☺  
Do wpisu: Nie matura lecz chęć szczera
Data Autor
Anonymous
@Foros Prawdziwą tragedią jest propaganda przez lansowanie lewicowych idoli na przykładzie tematów maturalnych.
Jan1797
Pani Izabelo, Henry gdzie Twa riposta. Towarzystwo kneblowania zdroworozsądkowych; medycy liberalnej boleści, nauczyciele zrównania Słowenii ze Słowacją, adoratorzy szparagowo-truskawkowi czy wyspiarsko wystawieni do wiatru mają czelność pouczania kogokolwiek w Polsce? Ludzie, weźcie się do roboty, bo wam miasto zalewa kolejny raz i znów będzie śmierdziało po Bałtyk. Czy ta bezradność stołeczna nie jest wystarczającym powodem tego zlotu? Osiemnaście miliardów w budżecie i oczekiwanie wsparcia przez skarb państwa na każdym kroku.
Pani Anna
@foros słusznie, czytać i oby się podpisać umieli, jeden na 100 dodawać i odejmować - starczy, dla niewolników to aż nadto.
foros
Szanowna Pani Raczej nie martwiłbym się o wyniki matur. Poniżej linki do analiz. Radziłbym zwrócić uwagę na rozkład punktacji na maturze z j. polskiego (jedna z pierwszych grafik), podpowiada ona, że wyniki matur w tym roku będą podobne jak w każdym roku i jak w latach przyszłych (na matematyce jest podobnie choć nie w takiej skali) Co innego poziom i wiedza. Dziś jednak - zwłaszcza w edukacji matematycznej - stoi ona tak nisko, że - moim zdaniem -  w przypadku tych mniej zdolnych nawet 0,5 roku straty zajęć nie  oznaczałoby tu poważnej różnicy w wiedzy. A ci naprawdę zdolni dadzą radę sami - bez większego wysiłku - przyswoić materiał, jeśli będzie taka potrzeba. Wyniki z polskiego: bip.oke.waw.pl  Wyniki z matematyki: cke.gov.pl
Anonymous
@ Pani Anna Ustrzelić trzy gęsi jedną strzałą. Tak to mniej więcej brzmi. Tym razem strzała pandemii ustrzeliła stado gęsi. Wśród nich sprawa edukacji.
Pani Anna
@Marek1taki wychodzi na to, że jedyna przesłankę było/jest to, że społeczeństwo wciąż jest za mądre. Według tego, co pisze Pani Izabela rok takiego "nauczania" powinno załatwić sprawę.
Pani Anna
@Tricolour ja się też nie znam - nie z doświadczenia, ale mam wyobraźnię. Chodziłam też kiedyś do szkoły, gdzie takich dzieci nie brakowało, więc wiem, jak wyglada ich życie poza szkołą, a w tej chwili jest to ich jedyne życie.
Kazimierz Koziorowski
jest to kolejny aspekt manewrow dla spoleczenstwa ktore ma zyc w wirtualnej rzeczywistosci. a nie zawracac glowy wladzy realem. zdobywanie "wyksztalcenia" metoda bezstresowa jest kontynuacja takiegoz wychowania z rezultatem jakiego doswiadczamy w upadajacych cywilizacjach. tradycyjny system ksztalcenia stanie sie passe, kadra nauczycielska w nastepnym pokoleniu juz sama bedzie pochodzic z trendy sytemu ksztalcena.  sceptyczni komentatorzy jezeli nie maja doswiadczenia pedagicznego, powinni bardzo wazyc swoje opinie w stylu "nic strasznego sie ne stalo"
tricolour
@Anna Ja też nie wiem, jak będzie wyglądało. Ale nie zakładam a'piori, że źle. Trudno też bym się wypowiadał o rodzinach patologicznych i przemocowych - nie znam się.
Czesław2
niezalezna.pl Te człowieki też miały maturę? WUML wysiada.
NASZ_HENRY
Latarnikom w Warszawie tylko czerwona latarnia jest potrzebna ☺  
Anonymous
Też się pobawiłem w lekcje historii klasy VII. Nie oceniam najgorzej ani testów ani siebie ale wyraźnie nie miałem zgodności charakterów z układającym pytania. Sądziłem, że to układane pod sposób percepcji VII-klasistów. Po tym co Pani pisze zaczynam wątpić. Przede wszystkim jednak nie ma dalej jakichkolwiek znanych przesłanek do tego, że wprowadzono dzieciom szlaban na szkołę w marcu, ani do przywrócenia zajęć szkolnych po Wielkanocy, ani do przedłużenia roku szkolnego do lipca, ani do normalnej normalności. Mam nadzieję, że się same "wyszczepią" w wakacje.
Pani Anna
@Tricolour wszystko pieknie, ale prosze pamiętać, że to sa dzieci, a u dziecka 3-4 miesiace znaczą co innego niż taki sam okres czasu u dorosłego. Co z dziećmi z depresjami tak obecnie częstymi, jak wplynie na nich taka izolacja? Co z dzieciakami z rodzin patologicznych, przemocowych? Chodzi tutaj nie tylko o braki w programie, ale o negatywne skutki izolacji niespotykanej dotąd w tym wieku i o jej emocjonalne efekty. Nie wiem, jak będzie to wyglądało po wakacjach, ale proszę sobie wyobrazić 7letnie pierwszaki ropoczynajace naukę zdalnie?
tricolour
@Izabela Moja babcia mówiła "gdy się nie najesz, to się nie naliżesz". Materiał, do którego nie będzie można wrócić, to tylko ten z ostatniej klasy szkoły (w klasach młodszych zawsze można powtórzyć po wakacjach). Jeśli o przyszłości człowieka decydują ostatnie miesiące nauki i to tylko te trzy nieszczęsne, to coś jest nie tak z całym szkolnictwem. Że całe lata pracy zależą od stu ostatnich dni. Ja w to nie wierzę... A jeśli te trzy miesiące są rzeczywiście takie decydujące, to mnie od razu przychodzi pomysł, by olać wszystkie lata, zrobić wolne i uczyć tylko trzy miesiące przed końcem szkoły. I będzie git.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie chodzi o trzymiesięczne wakacje lecz o 3 miesiące fikcji. Do tego materiału nie będzie już kiedy wrócić. Teraz kwestia oceny która ma duże znaczenie przy przyjęciu choćby do liceum. Wielu bardzo słabych uczniów pisało testy na 5. Czy ta ocena należała się mamusi czy tatusiowi czy płatnemu korepetytorowi nie wiadomo. Nie uwzględnienie jej w klasyfikacji bez dowodów byłoby niesprawiedliwe. Uwzględnienie jest też niesprawiedliwe wobec dzieci które są uczciwe albo których nie stać na korepetycje. W kwestii matur CKE popełniała błąd za błędem. Nie wchodząc w szczegóły - zmieniono termin egzaminu z rosyjskiego bez odpowiedniego poinformowania szkół i młodzieży. Oczywiście, że są uczniowie którym żaden nauczyciel nie jest potrzebny ale oni też muszą przestrzegać terminów i dostosować się do systemu. To nie są czasy samotnych geniuszy. A w czasie okupacji ludzie uczyli się na kompletach. z konieczności i z różnym skutkiem. Ale teraz chyba nie mamy okupacji? Chyba że coś przeoczyłam.
tricolour
Trzymiesięczny okres nauki zdalnej będziemy odrabiać latami? To trzymiesięczne studenckie wakacje są wręcz dyskwalifikacją procesu nauki gdyż nie da się nadrobić niepowetowanych strat do kolejnych wakacji. Proszę uważać przy stawianiu tez graniczących z uprzedzeniem. U nas szkoła była od 9:00 do 9:45. Potem samodzielne odrabianie zadanego materiału, o 11:30 konsultacje z nauczycielem. Potem angielski w grupach po osiem osób (klasa na pół), potem dodatkowe lekcje z planu wedle rozpiski na dzien czyli muzyka, religia, wf itp. W sumie trzy, cztery lekcje plus dodatkowe jeśli była potrzeba.  No bez przesady. Jeszcze się okaże że podczas wojny nikogo niczego nie nauczono, bo przerwa była...
Do wpisu: Idź złoto do złota
Data Autor
hr.Levak-Levatzky
Sake3 nie wie jeszcze, że takie knajacko-prostackie ujadanie tylko ośmiesza jego samego? Komentarz 14-06-2020 [21:26] - sake3 |  naszeblogi.pl