|
|
Anonymous Pokuta jakaś czy co? Zacznę od łatwiejszych żeby się obwody nie przegrzały.
7. n cegieł dzielimy przez 2 cegły na warstwę i przez liczbę k słupków, czyli n/2k
8. n/4,5k ale jakby dać 4 cegły na obwodzie i wstawić zbrojenie i zalać betonem to wyszłyby mocniejsze słupki.
Pozdrawiam |
|
|
Dark Regis W podstawówce miałem taką nauczycielkę, która robiła zastępstwa za trzy inne, chore w tym czasie na jakąś grypę. Każda lekcja z paru przedmiotów była więc taka sama. Pani przychodziła do klasy, otwierała podręcznik oraz dziennik, przydzielała każdemu uczniowi jednakowej długości fragment tekstu do wykucia na pamięć, a potem wychodziła. Po jakimś czasie wracała odpytywać wybrane ofiary swoich metod "nauczania". Oczywiście też nie można było tego tekstu opowiedzieć własnymi słowami. Stąd wiem, że kobiety nauczycielki, zwłaszcza te młode wyszkolone w późnej komunie, wręcz celują w takich "metodach" "nauki". Nie jest to do końca złe, jeśli ktoś chce sobie poprawić i powiększyć pamięć, ale kompletnie nie ma nic wspólnego z przyswajaniem informacji ani wiedzy, co jest głównym celem nauczania. Mam właśnie przed nosem bardzo ciekawą książkę z problemami kombinatorycznymi (wypadła z szafy przy sprzątaniu;), czyli takimi matematycznymi rebusami. Proszę spróbować, będzie w ludzkim języku :))))
1) Rysujemy sobie n kropek na kartce i łączymy je kreskami. Na ile sposobów można tak połączyć te kropki, żeby z każdej była droga do każdej innej i nie było pętli (fachowo chodzi o drzewa)?
2) Ile jest tam istotnie różnych drzew, czyli takich, których nie da się na siebie nałożyć przez przestawienie kropek (fachowo to permutacje)?
3) Jeżeli kropki te połączymy w kółko, czyli jak w naszyjniku, a następnie pomalujemy dwoma kolorami, to ile otrzymamy różnych wzorców naszyjnika, tj. niedających się na siebie nałożyć za pomocą obracania i odwracania na drugą stronę?
4) A ile ich będzie dla trzech kolorów?
5) A teraz dla odmiany mamy n kółek wyciętych z papieru, które są podzielone na cztery sektory, a te sektory pomalowane za pomocą dwóch kolorów. Ile będzie można utworzyć z nich różnych szlaczków, jeśli uznamy dwa szlaczki za identyczne w przypadku wystąpienia na każdym kolejnym miejscu w nich koła z kolorowaniem dającym się nałożyć po obróceniu?
6) A ile będzie można utworzyć z nich różnych naszyjników?
7) Mamy stos cegieł o wymiarach 2x1x1. Ile można zbudować z nich różnych słupków o wysokości k i podstawie 2x2?
8) A ile słupków o wysokości k i podstawie 3x3?
Miłej zabawy na Święta życzę :)))) |
|
|
Anonymous @Imć Waszeć Zrozumienie bez wkłuwania twierdzeń matematycznych to przerobiłem w VII klasie w ten sposób, że dostałem trzy pały z matmy pod rząd i przestałem opowiadać twierdzenia własnymi słowami :-) Ale to nie dlatego jestem z matmy noga, to dopiero w liceum. |
|
|
Anonymous @admin Zaskoczył mnie Pan tym "koszmar się skończy, bo są szczepionki". Myślałem, że Pan nie. Jest dokładnie tak jak pisze Pani Anna. |
|
|
Dark Regis "Twierdzeń Pitagorasa" się nie wkuwa, tylko się je obserwuje. Jeśli ktoś ich nie widzi wokół siebie, to znaczy, że ma mocno zaburzoną percepcję, a nie że za mało kuje. Podobnie jest z wieloma innymi twierdzeniami matematyki. Na przykład jeśli ja nie rozumiem o czym mówi jakieś twierdzenie z zaawansowanej teorii grup lub pierścieni, to nie znaczy wcale, że nie chciało mi się go wykuć na pamięć i więcej kucia załatwi sprawę, tylko że po prostu nie rozumiem tematu. Kiedyś tu mówiłem, że aby samemu sobie udowodnić, że się coś pojęło, należy spróbować o tym opowiedzieć "innym" i sprawdzić, czy zrozumieją. Ci "inni" to np. ja sam i paru kolesi, którzy kumają bazę. Reszta spowoduje tylko zafałszowanie wyników eksperymentu ;)
Klasyczny przykład to znajdowanie pierwiastków wielomianów. Tutaj co jeden to lepszy (mówię o nauczycielach i innych magistrach), ale nikt z nich nawet nie ślizga się w pobliżu tematu zasadniczego. W takim gronie faktycznie Galois to geniusz tak kompletnie niezrozumiany, że aż czarodziej. Pokrótce zagaję temat, żeby nie było że zmyślam:
1) Skąd się biorą wzory Viete'a? Z obserwacji rzeczywistości i z wyciągania wniosków, a nie z wkuwania twierdzeń. Jeżeli wiemy, że (w liczbach zespolonych) wszystkie wielomiany mają tyle pierwiastków ile wynosi najwyższa potęga przy iksie, czyli dla wielomianu stopnia n (powiedzmy, że przy najwyższej potędze jest 1, bo jak nie, to przez to podzielimy współczynniki) mamy n pierwiastków, to znaczy że da się toto zapisać tak x^n+a[1]x^(n-1)+...+a[n] = (x-p[1])(x-p[2])...(x-p[n]), czyli jakieś (x+a)(x+b)...(x+c). Widać już?
Tak jest, to jest zwykła kombinatoryka. Aby to wymnożyć, z każdego pudełka (nawiasu) muszę wybrać po jednym elemencie i albo to będzie x albo jakiś a,b,...c (czyli -p[j]). Dlatego mogę na jeden sposób wybrać n iksów i mam x^n, potem o jeden iks mniej x^(n-1) i muszę coś dodać, a mam n-możliwości (pudełek) w efekcie dostaję przy x^(n-1) sumę a+b+...+c, (w oryginale jeszcze minusy -(p[1]+p[2]+...+p[n])).
Przy x^(n-2) będzie stał wynik dopełniania wyboru przez dwa nieiksy, czyli ab+ac+...+zc (czyli minusy się zniosą). Przy x^k uzupełniam k iksów wyborami n-k nieiksów itd. przy czym jeśli n-k będzie parzyste, to minusy się zniosą w mnożeniach (czyli co drugi raz), a na końcu będzie brak iksów i ab...c pomnożenie wszystkiego, z minusem jeśli nieparzysta liczba czynników.
To są właśnie mityczne wzory Viete'a i co tu kuć? Ja nie widzę potrzeby.
2) Dalej wzory Viete'a sugerują, że współczynniki wielomianu są pewnymi funkcjami (wielomianami) symetrycznymi pierwiastków. Po prostu jak je poprzestawiamy albo zamienimy miejscami, to wynik zawsze będzie taki sam. To jest początek rozumienia idei Galois.
3) Rodzi się naturalne pytanie, czy odwrotnie też tak można. Tzn. czy pierwiastki w jakiś regularny sposób zależą od współczynników i dostajemy blachę w twarz. NIE! Tylko dla ogólnych wielomianów do stopnia 4 włącznie da się coś zrobić, czyli opisać pierwiastki za pomocą współczynników. |
|
|
Roz Sądek Świadectwo ukończenia uczelni to minimum, dokument niezbędny pozwalający przyjąć podanie pracownika. Tak jak dowód osobisty. Wszyscy dorośli te dyplomy mają, lub będą za chwilę mieć, więc wymóg jest formalny. Kwalifikacje zawodowe zdobywa się (udokumentowaną) praktyką, i zawodowymi kursami. Kursami specjalistycznymi predysponującymi pracownika na stanowisko na jakie się ubiega, zakończonymi nie dyplomami uczestnictwa, a egzaminami potwierdzającymi uzyskanie zawodowych kwalifikacji. Takie wymogi są oczywiście nie do postawienia przed absolwentami tzw. społeczno-politycznych.
|
|
|
Czesław2 Miałem okazję parę lat temu skonfrontować wartość płatnych i bezpłatnych studiów. To, czego uczyli na płatnych, ja uczyłem się w technikum, a absolwenci płatnych nie byli w stanie ogarnąć. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ admin,
to właśnie te obostrzenia prowadza do niepotrzebnych zgonow. Śmiertelność na kowid wynosi( udowodniono) ca 0,3 % i nie jest wyzsza niz sezonowa grypa. Nie wierze, ze ktos przy zdrowych zmyslach wierzy w te glupoty. Rozumiem, ze taki prikaz. Jak wmowic ludziom coś czego nie ma ? Wystarczy kontrolowac mendia. Szczerze się ubawilem... Szczepionki to dopiero będzie koszmar. Pzdr |
|
|
Pani Anna @admin
owszem, trudno mi zrozumieć, gdyż moja własna Mama przepracowała ponad 40 lat na oddziale chorób zakaźnych. Nigdy niczego się nie bała, niczym się nie zaraziła, ani nie wyniosła poza oddział, podobnie jak reszta personelu. Nikt nikomu nie odmówił przyjęcia do szpitala, ani nie odbywało się to w skafandrach kosmonautów, a było to w czasach strzykawek sterylizowanych ręcznie, gdyż nie było jednorazówek. Miała do czynienia z wszelkim najgorszym syfem znanym ludzkości, od żółtaczek, przez gronkowce, sepsy, ebole itp. Co do szczepionk ianywirusowej wyprodukowanej w pół roku, to prosze mnie nie rozśmieszać. Od zawsze ludzkość aby przeżyć mając stale do czynienia z wurusami i bakteriami musiała się uodparniać i to nie poprzez izolację i sterylne warunki, a wręcz odwotnie. I nikt nigdy nie umierał na bezobjawowy katar, sorry. |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Pani Anno, czy tak trudno Pani zrozumieć, że odpuszczenie obostrzeń, w szczególności w ochronie zdrowia, doprowadzi do masowych zachorowań lekarzy, pielęgniarek i innego personelu, a i śmierci, i dopiero wtedy będzie totalna zapaść tejże. Niedługo koszmar się skończy, bo są szczepionki, więc naprawdę nie warto głupot pisać o Hansie Franku, Hitlerze, wojnie itp. |
|
|
Pani Anna @admin
to w Polsce mamy najwyższy wskaźnik zgonów od 1946r z powodu nie wirusa, ale rozwalenia służby zdrowia, a nie w Niemczech. Czy ktoś rozdziera szaty nad ludźmi chorującymi na "lżejsze" choroby typu rak, wylew, a pozbawionymi dostepu do normalnej opieki medycznej, a przez to skazanymi na śmierć? Szaty rozdiera się tylko nad bezobjawowymi celebrytami twitującymi i robiącymi sobie zdjęcia spod respiratorów. |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Niemcy nie rozdzierają szat nad najsłabszymi, którzy będą musieli przechorować (i umrzeć) przez to, że dzieciaki ich zarażą. Nie pierwszą raz przecież. A czemu tak robią Francuzi, mają jeden z najwyższy wskaźników zgonów (na milion) w Europie, to nie wiem. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ pani Anna,
tego narodu już nie ma. W czasie wojny byly jeszcze jakieś polskie elity i wrog byl widoczny. Faktycznie trzeba zaczac od opcji zerowej. Pzdr |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Na demografię to się wyrok TK przełoży najbardziej. |
|
|
Anonymous Młody nie ale za to pilny też nie. |
|
|
Pani Anna @Admin
aha, no i proste pytanie, dlaczego w czasie tej samej "epidemii" nauczanie w Niemczech i Francji odbywa sie normalnie i nie grozi "depopulacją"? |
|
|
Pani Anna @admin
bez tajnych kompletów depopulacja juz postepuje, nie widać? Ilość zgonów najwieksza od 1946r i to nie z powodu wirusa, a rozwalenia służby zdrowia, o urodzeniach szkoda gadać. Zobaczymy w przyszłym roku jak ten "locdown', straszenie, trzymanie ludzi w izolacji, brak ślubów, namawianie kobiet do zaniechania decyzji o dziecu przełoży się na demografię. Prawdę można przemilczeć, ale nie można jej zmienić. Ukaże się komentarz, czy nie? |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Tajne komplety w czasie epidemii.. to jest plan depopulacji Polaków. |
|
|
Pani Anna @Rolnik z mazur, hr.Levak
zastanawiam się, jak bardzo musi być już posunieta w narodzie degeneracja już nawet nie logicznego, ale myślenia jako takiego, że ludzi nie dostrzegaja tego, że takie kraje jak Niemcy czy Francja, które naprawdę rozdaja karty w UE i sa na tyle bogate, że przetrwaja ten kryzys nie tylko nie wprowadzają całkowitego lockdownu, to wobec takiego samego "zagrożenia" tym samym wirusem nie decydują się na zamknięcie szkół i odcięcie dzieci od edukacji i perspektyw na przyszłość? Przecież co jak co, ale dla Polaków rodzina, dzieci były zawsze najważniejsze, czy ludzie naprawdę nie widzą, do czego to doprowadzi? I na nic sie nie zda przedstawianie faktów, co najwyżej niektórzy wzruszą ramionami. A przecież nawet w czasie Wojny, kiedy nauczanie faktycznie groziło śmiercia odbywały się tajne komplety, dzieci uczyły się z narażeniem życia swojego, rodziców i nauczycieli... Co sie stało z tym narodem, czy on jeszcze istnieje? Ciekawe, czy ten komentarz przejdzie... |
|
|
Tomaszek Półksiężycem to pewnie na liście płac benefitów , bo nie na liście zebranych szparagów na pewno . |
|
|
sake2020 @Roz Sądek.....To na jakiej innej niż świadectwo maturalne,dyplom,ukończone kursy podstawie Pan jako szef przyjąłby pracownika ? |
|
|
sake2020 @Marek1taki.....Co tu nawet mówić o kryteriach podwyższonych czy obniżonych.Jakie mają nawet być kiedy przyszli maturzyści zamiast opanowywania czy powtórki materiału wola czas spędzac na ulicznych demonstracjach rycząc,niszcząc symbole religijne,atakując kościoły,bluzgać na rząd? Jak do matury mają stanąć pannienki które z takim plomieniem w oczach histerycznie darły się do mikrofonów z radości,że dokonały aborcji i że jest to wspaniałe uczucie?Miałyby wkuwać w domach twierdzenie Pitagorasa,gramatykę czy inne nudy kiedy mają radosny seks do wyboru?Pan to chyba nigdy nie był mlody. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ Panii Anna
Zespol szkół Lauder- Morasha w Warszawie kuznia " polskich" elit. Prawda się w koncu przebije. Pzdr |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @sake3,
mozesz sobie jeszcze protestowac.Nie muszą się wysilac z liczeniem szparagow.Karbowi to zrobia za nich. Po co się podpisywac krzyzykiem skoro można polksiezycem. Pzdr |
|
|
wielkopolskizdzichu Powszechna dyscalculia wraz z brakiem znajomości podstawowych związków przyczynowo skutkowych - przykład to nauczanie historii jako zbioru dat i nazwisk - jest skarbem dla każdej ekipy przejmującej władzę w Polsce. |