|
|
Anonymous "Moim zdaniem sytuacja dojrzała do tego aby powołać zespół złożony z lekarzy różnych specjalności, z dużym doświadczeniem w zakresie szczepień i powikłań poszczepiennych. ...widziałbym dla siebie w takim zespole miejsce - jako jednego z wielu."
"Nie powinni decydować rodzice, którzy chcą dla swoich dzieci jak najlepiej ale są ogłupiani przez media."
To poważna deklaracja ideologiczna. Odważna jak na kogoś kto chce się opierać "o dostępne dane epidemiologiczne, bazy danych..."
mimo osobistego doświadczenia z wiarygodnością stron takich jak "firmy Glaxo, Astra czy Boehringer Ingelheim ani zblatowany urzędnik ministerstwa".
Nie wspominając o pracach z Leningradu i z Impactfactorów wziętych.
Żeby nie było niejasności to taka sama ideologia jak znana z "socjalizm TAK - wypaczenia NIE" i "nie socjalizm, nie kapitalizm tylko Trzecia Droga".
Mogę na to odpowiedzieć tylko:
Jak świat światem nie będzie komuch człowiekowi bratem. |
|
|
Anonymous Dlatego noże kupujemy nie na FNZ tylko za własne pieniądze i na własną odpowiedzialność.
W Polsce. I noże. W USA drabiny jeszcze nie słyszałem żeby na ubezpieczalnie dawali ale od dawna już mają w cenie ubezpieczenie producenta od spadnięcia z drabiny. Taki system prawny mają, w taki i nas wpychają. Tak samo to działa w medycynie, że w kosztach leczenia ubezpieczenie i koszty spełnienia procedur dla kruczków i paragrafów prawa są już niepoliczalne.
|
|
|
Anonymous Kto odebrał dr Jaśkowskiemu prawo wykonywania zawodu? - bo jednak mu chyba odebrali jak słyszałem w wywiadzie z nim.
Kto odmawia sędziom prawa do orzekania w Sądzie Najwyższym? Czy też nienadzwyczajna kasta?
Sami się oczyszczą z autorytetów? |
|
|
Anonymous W pełni się z Panią zgadzam i Panią popieram.
"To paradoks ale żeby wyciąć panu wyrostek robaczkowy konieczna jest pana pisemna zgoda nawet jeżeli zaniechanie operacji zagraża pana życiu. Nawet zepsutego zęba nie można wyrwać panu ani pana dziecku bez pana zgody. Jednocześnie można podać pana dziecku w pierwszej dobie życia bez pana zgody a nawet wbrew pana protestom kilka szczepionek zawierających niebezpieczne substancje."
Pierwszą nienormalną sytuacją tego typu z jaką się zetknąłem jako lekarz była sprawa HIV. Nikt nie wymagał żadnych zgód na pobranie krwi na Wasermana albo HBs aż pojawiły się specjalne zasady dla infekcji "równiejszej". Ponieważ w Polsce dominowali chorzy narkomani rozsądnie było, że sprawą zajmował się Monar. W ramach komitetu zakażeń szpitalnych byłem szkolony właśnie przez ludzi z Monaru. Kto ich szkolił nie wiem ale wyczułem swąd politycznej poprawności. A to był lata osiemdziesiąte. Wtedy to najwyżej w Łodzi uczyli przybyłych na studia murzynów, że w Polsce na murzyna nie mówi się murzyn. Tłumaczyłem ze zmiennym szczęściem, jeden się obraził, a drugi mnie znał. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann kilka lat temu zamordowano w rodzinie zastępczej w Pucku dwoje dzieci z piątki oddanych pod opiekę tej rodzinie a odebranych rodzinie biologicznej pod pretekstem bałaganu w domu. Wówczas specjalistka od pieczy zastępczej argumentowała tak jak Pan, że w rodzinach zastępczych przestępstwa zdarzają się raz na 10000 czyli jest to 0,01% Przytomna dziennikarka zauważyła że dwoje z pięciorga dzieci to dla tej rodziny jest 40%. Statystyka jest narzędziem specyficznym. Niektórzy mawiają, że istnieje kłamstwo, bezczelne kłamstwo i statystyka.. |
|
|
paparazzi Tez tak myślę. |
|
|
tricolour @Izabela
Na stronie pzh stoi, ze jeden NOP jest na 10000 podanych dawek szczepiennych.
Więc raczej nie ma przestrzeni na histerię... |
|
|
mmisiek Dawne szczepionki i dzisiejsze koktajle to trochę różne rzeczy. |
|
|
mmisiek Może Pan nie zauważył, ale na okoliczność tej straszliwej "pandemii", co to trup słał się gęsto, a cała Białoruś wymarła, nikomu u nas nawet nie chciało się udawać, że powołano jakiś sztab kryzysowy.
Wychodził sobie pan Szumowski i ogłaszał kolejne zarządzenia, całkiem jakby od kogoś dostawał instrukcje po prostu SMSem.
W takiej sytuacji ma żadnego powodu aby sądzić, że z "wyszczepianiem" będzie cokolwiek inaczej.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mi też chodziło tylko o przymus szczepień i o rzetelną dyskusję na temat ich konsekwencji. Ja sama byłam szczepiona na wszystko ale nie protestowałam bo nic złego mnie nie dotknęło. W czasach mego dzieciństwa szalało polio, gruźlica i szczepienia były oczywistością. Teraz chodzi o to żeby rzetelnie badać powikłania poszczepienne i nie uchylać się od odpowiedzialności za te powikłania jak to jest w innych krajach. Pozdrawiam. |
|
|
Pani Anna Minister/lekarz jeszcze nie tak dawno głosił, że nie wie po co ludzie noszą maseczki, po czym wprowadził ich obowiązek dla wszystkich. Jeszcze nie tak dawno wybory były śmiertelnym zagrożeniem i trzeba je było odwołać, dziś ten sam minister ogłosił, że ryzyko pójścia na wybory jest mniejsze, niż wyjście na zakupy. Tutaj nie jest potrzebna żadna logika, a myślenie jak widać nie ma przyszłości. Ciemny lud wszystko kupi, jak powiedział klasyk. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Niech mi jeszcze system zwróci moje przymusowe składki. Płaciłam całe życie a z państwowej służby zdrowia nie korzystam. Jeszcze 4 lata temu nie miałam karty w żadnej przychodni. |
|
|
jazgdyni Przy tym ohydnym koktajlu śmierci dla osób starszych w Szwecji (to dla mnie bardzo dziwny kraj), przypomnę już zapomniane zbrodnicze akcje z Pavulonem w Polsce. |
|
|
jazgdyni Witaj Izo
Przyznam, że jestem nieco zażenowany ostrością twojego ataku na ideę prewencyjnej walki z zapobieganiom chorobom metodą szczepień. To jest fragment medycyny, który ma już kilkaset lat. A zorganizowane akcje antyszczepionkowe (co dziwnym trafem koresponduje z wieloma akcjami typu anty) rozwinęły się w XXI wieku.
Muszę to podkreślić na wstępie - jestem przeciwnikiem, mimo pewnych wątpliwości z powodu solidaryzmu społecznego, obowiązkowych szczepień. Powiem więcej - żadna terapia i żaden nowy lek, czy metoda leczenia nie mogą być wprowadzane bez zgody pacjenta lub opiekunów prawnych, a zgoda musi być poprzedzona nie tylko ulotką w opakowaniu lekarstwa, lecz dobitnym poinformowaniu przez lekarza o elementach ryzyka.
Problem upadku zaufania do szczepionek (czy choć przez chwile wahałaś się kiedyś, jak dawniej szczepiono, o ile pamiętam w szkołach, dzieciaki na ospę?) nabrał siły, gdy biznes farmaceutyczny przerzucił produkcję specyfików do państw taniej siły roboczej. Głównie Chiny i Indie. Byłem w obu krajach i osobiście widziałem, jaki tam kulturowo obowiązuje standard higieny i poczucie odpowiedzialności za wyrób. Wina też zachodu, bo oni o tym dobrze wiedząc, powinni prowadzić obowiązkową, drastyczną kontrole jakości, każdego lotu produkcji. To głównie zła jakość szczepionek, a nie jej uprzednie przebadanie, powodowały dramaty i fatalne efekty poszczepienne. Jednakże tak zwane Vaccine Injury, czyli negatywne efekty poszczepienne w postaci ciężkiej, a nawet tragicznej mogą być liczone nie w procentach, nie w promilach, tylko ewentualnie w ppm - part per milion. Zapewniam, że więcej jest poważnych powikłań po zażywaniu sprzedawanych bez recepty aspiryny, a w szczególności zalecanego paracetamolu.
Napisałem kiedyś, że w moim ostatnim kontrakcie afrykańskim, musiałem zgodnie z wymogami wykonać w krótkim czasie aż 11 szczepień ( właściwie to odnowić, bo każdy marynarz zaczynający karierę zaprowadza tzw, "żółtą książeczkę", którą sprawdzają władze sanitarne każdego portu zawinięcia,).
Szczepienia wykonano w dawniejszym Instytucie Medycyny Morskiej i Tropikalnej, zgodnie z najwyższymi światowymi standardami, przez specjalnie wykwalifikowaną pielęgniarkę. Byłem nieco skonfundowany, a nawet zaniepokojony, gdy musiałem podpisać oświadczenie, że zadaję sobie sprawę, że szczepienie na żółtą febrę, dla osoby powyżej 60 roku życia może prowadzić do poważnych powikłań, a nawet zgonu. Udałem się do gabinetu lekarza, a ten mi wyjaśnił, że taki jest obowiązek prawny, lecz jeżeli już kiedykolwiek byłem na to szczepiony, to ryzyko jest zerowe.
Czyli zgoda - nie powinno być szczepień pod przymusem. Lecz trzeba uczynić wszystko, by wszyscy chętnie szczepili się dobrowolnie, bez poczucia zagrożenia.
Pzdr
|
|
|
mmisiek Tak, wyraziłem się niezbyt precyzyjnie bo miałem na myśli nie przywódców tylko masy, które ich popierają i które same będą uderzone.
W tym przypadku to chyba nie tyle oswojenie z ryzykiem co raczej kompletny brak wyobraźni i całkowita nieumiejętność przewidywania konsekwencji swoich wyborów. Ciemnota i głupota to ulubione środowisko żerowania lewicy wszelkiej maści.
|
|
|
mmisiek To bardzo ciekawe, bo jeszcze niedawno pan Duda głosił pogląd zupełnie inny - wszyscy muszą być obowiązkowo zaszczepieni bo może znaleźć się ktoś kto ma przeciwwskazania (to pewnie on sam i najwyższe kierownictwo z rodzinami i znajomkami). O logikę tegoż proszę mnie nie pytać. |
|
|
sake2020 Ptrezydent Andrzej Duda w wywiadzie wyraźnie mówił,że szczepionki będą dobrowolne podobnie jak z grypą.Nie wiem po co siać zawczasu panikę. |
|
|
Dark Regis A czy przypadkiem nie skrzeczy też "Nieder mit dem Universität! Nieder! Nieder!" ;) |
|
|
Roz Sądek @Autorka "Logika jest taka..."
Szanowna Pani, logika jest taka: WY się nie zaszczepicie, ale jakby co, to po karetkę zadzwonicie. Tak? I taki jeden z drugim niedouczony i niekumaty, bo się zaszczepił, będzie się z Wami dzielił składką na ubezpieczenie zdrowotne. Przecież na to liczycie - dobre, chrześcijańskie państwo Was przecież nie zostawi, kto wie, czy czasem nie będziecie oczekiwali lepszych łóżek.
|
|
|
Roz Sądek @Autorka
Tak jak na, jak Pani pisze zabiegi medyczne potrzebna jest zgoda pacjenta, tak Państwo wprowadzi druk: Niezgoda na zaszczepienie. Podpisując się pod nim, Pani, Pan Jaśkowski, Pan Braun i każdy, kto nie chce być tym paskudztwem zatruty, podpisze się pod zawartymi w nim warunkami. Podpisany druk będzie zawierał pouczenie jak macie się Państwo zachować w przypadku zachorowania jak również gdzie należy corocznie przesyłać kopię polisy ubezpieczenia, zawieranego na wypadek, gdybyście Państwo zarazili kogoś innego. Poza tym, w przypadku zachorowania, nie rościcie sobie praw do leczenia z ubezpieczenia społecznego. To powinno załatwiać sprawę, tak jak kwit podpisywany przed zabiegiem chirurgicznym.
|
|
|
tricolour @Izabela
A czy producent noży bierze odpowiedzialność, że łamaga krojąc warzywo utnie się w palec? A producent aut, że ktoś za szybko jadąc we mgle uderzy w brzozę? Nie.
Więc lekarz też nie bierze odpowiedzialności za efekt statystyczny działania leku. |