|
|
u2 "W hotelu robotniczym po polskiej stronie zawsze będzie porażająco brudno. Na Białorusi jest czysto."
Czy w polskim hotelu robotniczym żyje w 1 pokoju rodzina z dwoma dzieciakami i dziadkiem? Czy pranie suszy się na korytarzu? Wychodek jest wspólny dla wszystkich rodzin? Ja byłem kilka razy w hotelu robotniczym w Suwałkach na ul.. Buczka (obecnie Raczkowska) 185 i tam tego nie ma. Mieszkania są dwupokojowe i zadbane. Są mieszkania komunalne na ul. Buczka 183 i tam na korytarzu widać butelki po libacjach piwnych, ale mieszkania po dawnych pomieszczeniach biurowych są ogromne.
Czy wie pani ile zarabia przeciętny Białorusin i ile wydaje na utrzymanie? Kto mieszka w odrestaurowanych pałacach? Jaki majątek ma Łukaszenko? |
|
|
nurt DODATEK. Z historii #3rp
" Michnik dość spokojny małomówny, z uśmiechem na ustach włączył się do dyskusji, pragnąc nas sponiewierać. Powiedział nam, że „My weźmiemy władzę, a wy Polacy pójdziecie z torbami". Giedroyć dodał, że „Nasi ludzie są już przy władzy, mamy kontakty i tylko czekamy na odpowiedni czas i ujawnimy prawdziwe nazwiska". Geremek bez kurtuazji powiedział: „Wypierdolimy Polaków i sami będziemy rządzić". Jak echo to samo powtórzy Michnik. Powiedziałem im, że to się uda po moim trupie.
lustracja.net
/ niestety, LINK już nie działa / |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To mnie przekonuje jako obraz z szerszej niż moja żabia perspektywy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann W hotelu robotniczym po polskiej stronie zawsze będzie porażająco brudno. Na Białorusi jest czysto. Nie było tak za czasów ZSRR.Była potworna nędza. Mam komplet zdjęć ilustrujących stan Białorusi w roku 1994 oraz w 2013. Może umieszczę je w chmurze z linkiem bonie mam siły tego wklejać. Zdjęcia pokazują jak mieszkają zwykli ludzie. Informacje od mieszkańców strefy przygranicznej nie zawsze są pozbawione stronniczości. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Myślę, że kluczem jest przeświadczenie, że "może być jeszcze lepie"j, które zastąpiło twierdzenie biskupa Świątka, że "zawsze może być gorzej". Biskup Świątek dobrze wiedział co mówi, był więźniem łagru. Pamiętam jak w czasie festiwalu Solidarności ludzie wyrażali przeświadczenie, że natychmiast po upadku systemu będziemy zarabiać jak na Zachodzie. Szczególnie bolesne było gdy mówili tak pracownicy pegeerów za chwilę zlikwidowanych, którzy nie mieli potem żadnej pracy a nawet ( jak w stadninach) wyrzucano ich z domów, bo były pracownicze i sprzedawał je za grosze syndyk. Nie znaczy to że należało zaniechać transformacji. Ludzie powinni jednak być świadomi kosztów takiej transformacji. Można ją było poza tym przeprowadzić inaczej. Białoruś nie ma bogactw naturalnych więc sytuacja nie jest prosta a Łukaszenko był mistrzem grania na dwie strony. Panu Bogu świeczkę ( remont cerkwi i kościołów katolickich) i diabłu ogarek ( zachowane z pietyzmem pomniki bojcow w twierdzy Brześć, pomniki Lenina w każdym miasteczku). Być może jego możliwości kuglowania już się wyczerpały. Ale rozsądni ludzie,na przykład rektor seminarium w Pińsku boją się sukcesji po nim. Boją się, że przyjdzie jakiś twardogłowy i gehenna kościoła zacznie się od początku. |
|
|
MFW "Służyliśmy Łukaszence jako negatywny przykład, nie skorzystaliśmy z szansy nawiązania z jego rządem poprawnych stosunków, teraz nie uznajemy wyniku wyborów na Białorusi jakbyśmy mieli w tej materii coś do powiedzenia."
Sprawa Białorusi jest elementem rozgrywki geopolitycznej USA z Rosją z rywalizacją USA z Chinami w tle.
Po załamaniu się polityki resetu USA z Rosją w 2013 roku, nastąpił powrót do polityki konfrontacji z Rosją, czego efektem był Majdan na Ukrainie(obrona Rosji to aneksja Krymu i wojna na wschodzie Ukrainy).
Teraz przyszła kolej na próby wyłuskania Białorusi ze strefy wpływów rosyjskich, co przy pomyślnym przebiegu, postawiłoby Rosję w bardzo trudnej sytuacji.
W tych posunięciach(Ukraina, Białoruś), chodzi o skłonienie Rosji do powrotu do realizacji tego o co chodziło w polityce resetu USA-Rosja, czyli stworzenie bloku(przestrzeni współpracy Rosji z Zachodem, od Atlantyku po Pacyfik czyli konfederacji Rosji z UE zwanej EURAZJĄ, która wraz z USA stanowiłaby przeciwwagę dla rosnących w siłę Chin.
Załamanie się polityki resetu USA-Rosja prowadzonej w latach 2009-2013 miało następujące przyczyny:
- Putin poczuł siłę w związku z napływem środków do rosyjskiego budżetu, jako efekt polityki przyciągania Rosji do USA/Zachodu po 2001 roku, polegającej na polityce dużych wzrostów cen ropy naftowej i gazu oraz złota, które były głównymi czynnikami wzrostu wpływów do budżetu Rosji, które przeznaczano na rozbudowę i unowocześnianie armii
- Putin zrozumiał już w 2011 roku, że celem USA jest wyparcie Rosji z jej strefy wpływów na Bliskim Wschodzie(Syria, Iran i w Płn.Afryce)
Obecna, druga zimna wojna z Rosją ma uświadomić Rosji, że po utracie Białorusi, stanie w obliczu wyzwania chińskiego i powinna rozważyć, czy nie lepiej dla niej będzie wejście w sojusz z Zachodem, przeciw Chinom, bo w przeciwnym razie będzie pod naporem Chin i Zachodu a tego może nie przetrwać. |
|
|
Pani Anna @Tricolour
Choć skierował Pan swoje pytanie do Pani Izabeli, to ja moge powiedzieć tylko tyle, że nigdy w historii żaden przewrót/rewolucja/powstanie nie wybuchało ot tak sobie, bo pewnego dnia lud uznawał, że jest ciemiężony lub że brakuje mu demokracji. Za takimi wydarzeniami zawsze ktoś stoi, są przygotowywane nieraz przez wiele lat, trzeba na to dużo pieniędzy, propagandy i odpowiednich "kadr". Zawsze warto zapytać po pierwsze qui bono? Kiedy znajdzie się na to odpowiedź wie się wszystko. Dodam tylko, że tym, który korzysta nigdy, ale to nigdy nie jest "lud", czyli obywatele tego kraju w imieniu których i dla nich rzekomo walczy się o "demokrację", czy poprawę bytu. |
|
|
u2 "każdy mógł sam pojechać na Białoruś i sprawdzić jak tam wygląda"
Jak już pisałem, nie byłem na Białorusi od czasu nastania tam cara Łukaszenki. Ale mam rodzinę, która mieszka tuż przy granicy z Białorusią, zaś z krewnymi na Białorusi nie utrzymuję kontaktów też od czasu wprowadzenia caratu.
Ta moja rodzina po stronie polskiej twierdzi, że Białorusini zarabiają 200 USD, a wydają 400 USD, więc musi być ogromna szara strefa. Pisałem, że jeszcze za Związku Radzieckiego było tam czysto i schludnie, ale już w hotelu robotniczym było porażająco, o czym również pisałem. To że pani podoba się odbudowa pałaców, nie oznacza, że zwykli ludzie mieszkają w tych pałacach. Trzeba było sprawdzić jak ludzie tam mieszkają, ile zarabiają, ile wydają. Tego nie ma w pani relacji, która wygląda na zwykłą agitkę, aby było tak jak jest. |
|
|
hr.Levak-Levatzky A gdzie znalazła autorka owo "przerzucanie się inwektywami"? Tam,gdzie ktoś ma odmienną od Pani opinię? |
|
|
tricolour @Izabela
Ale ja Pani wierzę. Nie mam podstaw, by przeczyć Pani słowom. Na Marsie nie byłem, ale wierzę w to, co widzę, gdy sondy wyślą zdjęcia albo z opowiadań.
Ale dalej nie za bardzo mogę zrozumieć, skąd potrzeba przewrotu, skoro jest tam (na Białorusi) tak wspaniale, jak Pani opisuje? Tym się Pani nie zajmuje i budzi to niedosyt, a nawet - co tu dużo pisać - pewien rodzaj wątpliwości, że choć opis dobrej sytuacji gospodarczej, ma jakieś drugie, ukryte dno.
Jakie? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tak naprawdę jest sens dyskutować tylko z osobami które widziały Białoruś w ciągu ostatnich powiedzmy 10 lat. Reszta będzie nieprzejednana w swoich uprzedzeniach. Nie wiem dlaczego ludzie wolą schematy od prawdy. Są leniwi intelektualnie. Stereotyp Białorusina jako brudnego dzikusa o morderczych skłonnościach podbudowuje ich ego. Jeżeli jestem niewiarygodna trzeba przeczytać co pisze o Białorusi graf Pruszyński. To dziwak ( delikatnie mówiąc) więc nie podpisuję się pod jego wszelkimi poglądami ale tam mieszka (mieszkał) i startował nawet bez powodzenia w wyborach prezydenckich. On najwięcej stracił przez sowietów a Kołchoźnik nie zamierzał mu nic zwracać. Jednak nie hoduje w sobie resentymentów. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie o to chodzi żeby przerzucą się inwektywami ale żeby rozpoznawać rzeczywistość. O ile trudno dziś ustalić jaką naprawdę rolę odgrywali kolonizatorzy Australii i można toczyć akademickie spory na ten temat w nieskończoność każdy mógł sam pojechać na Białoruś i sprawdzić jak tam wygląda. Jeżeli nikt z tego nie korzystał i wszyscy powielali brednie to ich a nie Łukaszenki wina.Poza tym to świadczy o rzetelności intelektualnej dziennikarzy i publicystów. Białoruś nie leży na Antypodach, a wyjazd kosztował taniej niż wczasy w Świdrze. |
|
|
nurt Dziękuję za ten tekst. Pozdrawiam z wlk szacunkiem.
rprl.blogspot.com |
|
|
mmisiek Zlecenie na Łukaszenkę i Białoruś jest ewidentne, mocno dziwi natomiast łatwość zorganizowania operacji o takiej skali za plecami KGB.
Albo ruskie służby są w zupełnym rozkładzie i nad niczym nie panują, albo mamy do czynienia z ustawką i przebudową regionu za porozumieniem stron, łatwo zgadnąć jakich.
I tu się może zaczynać prawdziwy powód do niepokoju bo wcale nie jest powiedziane, że z tej przebudowy ma być wyłączona Polska.
Tym bardziej, że Niemcy już podesłali swojego ambasadora o bardzo specyficznej wiedzy, a ostrzał medialny trwa od długiego czasu. Zainstalowanych nam, zwłaszcza od Nocnej Zmiany, miłościwie panujących pominę, ale tu też nie jest zbyt optymistycznie mówiąc delikatnie.
|
|
|
hr.Levak-Levatzky Gdybym był złośliwy, to po przeczytaniu tego panegiryku na cześć Białorusi pod panowaniem Łukaszenki nazwałbym autorkę płatną agentką zadaniowaną prze tego dyktatora,jak to czynią komentatorzy na NB gdy w swoich komentarzach ośmielam się mieć inne od nich zdanie (dodają jeszcze w miejsce meritum także, że jestem wrogiem Polski,targowiczaninem,ewentualnie psycholem, debilem i t.p.). Ale że złośliwym nie jest, więc nie powiem także,że autorka tak się oburza na Polskę,że nie zbratała się z Łukaszenką uważając go - jak reszta świata - za europejskiego Kima z Korei Półn.,a przecież ex-marsz.Senatu niejaki Karczewski gorąco zachwalał Łukaszenkę,że taki ciepły i w ogóle. Z tego tekstu dowiadujemy się także,że "Każda władza aby uniknąć anarchii stosuje represje. Represje na Białorusi mniej dotkliwe zapewne od represji stosowanych we Francji wobec „żółtych kamizelek” - a to ciekawostka,no,no... |
|
|
hr.Levak-Levatzky Także byłem przed kilku laty z żoną we Lwowie, chyba o kilka lat wcześniej,niż Trotelreiner: zadbane,nowocześnie eleganckie miasto europejskie,zabytkowe a więc turystyczne,bardzo przypomina takie miasta w Polsce czy w krajach Zachodniej Europy.Dziesiątki polskich autokarów przyjeżdża tu co dnia,stale gdzieś słychać język polski (rzadziej inne języki),a do Polaków odnoszą się raczej serdecznie,choćby nawet była to zawodowa serdeczność w kawiarniach,,restauracjach,hotelach. Można było płacić polską walutą,ale euro czy dolary oczywiście też chętne widziane.Ogólnie b.miłe wrażenia z pobytu w tym przepięknym mieście,gdzie wszędzie widoczne ślady polskości;odnowione kościoły i cerkwie,pałace, zabytki. Ale niestety o polskości zabytków czy innych polskich obiektach się nie wspomina. A czy my Polacy wspominamy niemieckim turystom o ich zabytkach w Breslau?. Zaznaczam,że mieszkaliśmy kilka dni u polskiej rodzin w centrum i kilka dni u Ukraińców na nowym osiedlu. Przykre natomiast dla nas są zmienione nazwy ważniejszych ulic, zwłaszcza w centrum,np.dawna ul.Leona Sapiehy na Stepana Bandery z jego pomnikiem,choć zachowano i polskie nazwy,jak pl.Mickiewicza z jego pomnikiem,ul.Piekarska,Bernardyńska,Łyczakowska.Nie wiem w jakim Lwowie Trotelreiner obawiał się mówić po polsku - może przez tak długi swój pobyt we Włoszech po prostu ma już kłopoty z poprawną polszczyzną,co raziło Ukraińców w większości rozumiejących j.polski i podejrzewających go,że jest jakimś szpionem... |
|
|
Jan1797 @u2 Dokładnie,
Białoruś była Enerdówkiem ZBiR-u; pl.wikipedia.org
Z powodu sytuacji wewnętrznej, caratu, ich decyzją flanka ma być obłastią.
Gdy myślę o tamtejszej opozycji, przypomina mi się żart z granicy; pytanie
celnika, w którym TIR-ze są papierosy? Przemytnik przyznaje w tym.
Zgadza się się-rekwirujemy. Pozostałe przejechały. |
|
|
Jabe Nie od zawsze, bo Rzeczpospolita nie pozwalała. I komu to przeszkadzało, prócz Rosji? |
|
|
u2 "Nasze tromtadrackie deklaracje wpychają Białoruś w ręce Putina."
Ależ Białoruś od zawsze jest w sojuszu z Rosją. Wcześniej w Związku Radzieckim, a teraz w tzw. ZBiR-ze. A że młodzi ludzie wolą wolność, czyli swobodę od pokoju i spokoju? Nie chcą widać czekać, aż car wyznaczy swojego następcę. Może im "надоело" pomimo młodego wieku? |
|
|
Anonymous Pogardliwy stosunek do Białorusi jest wyznacznikiem pseudoeuropejskości. Latami pracowano nad tym efektem. W Najwyższym Czasie były systematycznie relacje. Nie do końca dowierzałem im póki sam nie sprawdziłem i wrażenia bardzo dobre. Tymczasem określenie reżim powróciło na "salony polityczne". |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie nie jedyny ale jak na razie udało mu się uniknąć pułapek których nie uniknął nasz nieszczęsny kraj ,którym teraz wycierają sobie buty różne żorzety. Ale już po ptakach. Białorusini zobaczą sami jak to miło być białym Murzynem. O przepraszam- białym Afropolakiem bo przecież nie białym Afroamerykaninem. |
|
|
NASZ_HENRY Agnieszka Romaszewska Guzy poprzez Biełsat zapewnia Białorusinom dostęp do niezależnej informacji o sytuacji w ich kraju i rzetelnej wiedzy o własnej historii oraz oferty kulturalnej i rozrywkowej w ich ojczystym języku ☺
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Przez całe lata nie mogłam zrozumieć dlaczego żaden z naszych bohaterskich dziennikarzy śledczych nie ruszył leniwego odwłoka i nie wybrał się na Białoruś zobaczyć jak tam jest.Psychologicznie można to tłumaczyć, że miło jest mieć żabę która się nas boi.Polska w stosunku do Białorusi kultywowała stosunek paternalistyczny śmieszny gdy widziało się stan tego kraju lepszy niż nasz. Białorusinów to bolało, wiele razy mi to mówili. Pamiętam wypowiedzi (p)osłów w sejmie: " czy jesteśmy na Białorusi?" gdy im coś nie pasowało. Używało się powszechnie zwrotu " standardy Białorusi" zupełnie bezprawnego, bezsensownego i obraźliwego. Być może jak ten przysłowiowy gruźlik który pluje do zupy żeby inni tez cierpieli chcieliśmy żeby Białorusini na własnej skórze doświadczyli dobrodziejstw współczesnego neokolonializmu czy postkolonializmu. |
|
|
tricolour @Izabela
Coś w Pani opisie nie gra, czegoś w nim brakuje i nie wiem, czy Pani to umyka, czy też unika tego Pani celowo.
Pytanie: czy Łukaszenka - jako jedyny na globie - stworzył spoleczeństwo doskonałe, na którym wszyscy mogą się wzorować? |
|
|
Anonymous W pełni się z Panią zgadzam. Powiem więcej. Zapędzenie Łukaszenki w kozi róg uważam za zdradę interesów Polski. Skończy się podziałem wpływów z wykluczeniem interesów Białorusinów i Polaków. Jaka jest suwerenność nasza każdy widzi i taka sama będzie Białorusi. Obecnie mimo wieloletniej izolacji - to przecież tylko ostateczne dokręcenie śruby - Białoruś prowadziła politykę zgodną z jej racją stanu. Nie dała się wchłonąć putinowskiej Rosji ani marksistowskiej unii. Pandemia pokazała odporność na globalizm. Globalizm odpowiedział. Dziwię się, że Łukaszenka nie odkrył pandemii na potrzeby stłumienia dywersji. |