Otrzymane komantarze

Do wpisu: W rękach humanistów
Data Autor
Tomaszek
Operator pajaca to humanista ? A może edukator od ch-d ? I ciągła walka o uznanie dwóch pedałów za rodzinę . To prosty efekt ery postindustrialnej . Dzisiejsi nawet inżynierowie są wiedzący inaczej . Nauczyciele zawsze wiedzieli jak się przepchać bokiem do przodu . Niezależnie od orientacji politycznej grali jak futboliści . Z Legii do Lecha , proszę bardzo . Grają zawsze to samo . I te same stałe fragmenty gry . Nawet kiwać się nie trzeba .
Dark Regis
Duże firmy i korporacje przechodziły siebie, żeby wpływać na myślenie swoich pracowników (zgodnie z wytycznymi swoich mocodawców z branży bigtech). Każdy aspirujący o pracę u nich musiał mieć założone i wypełnione faktycznymi danymi wrażliwymi konta na amerykańskich portalach społecznościowych. Był to wymagany element procesu rekrutacji, a potem ścieżki kariery pracownika. Tak więc wiadomo skąd płyną do nas wzorce świństwa. Z tego samego kierunku co totalna lewacka cenzura. Do dziś znajduję byłych znajomych, którzy w tym amoku pozakładali sobie proszalne profile w rozmaitych Linkedinach. Stręczą się tam zupełnie jak te dziady spod kościoła, żeby ktoś wziął ich do zbierania truskawek za piątaka na dzień lub dwa ;).
Izabela Brodacka Falzmann
Tusk przyszedł mi do głowy bo sam w chwili szczerości mawiał  do czego się nadaje, a mogą to potwierdzić liczni znajomi ze spółdzielni robót wysokościowych Świetlik  ( potem Gdańsk) którzy uczestniczyli w tych chwilach szczerości.O absolwencie ochrony środowiska nic nie wiem, proszę mnie oświecić.
Anonymous
:-) Nie łatwo leczyć niektórych pacjentów. Może ten doktor miał rację bo podczas wysiłku może być OK a w spoczynku albo we śnie zwolnić za bardzo - rzucam luźno i może bez sensu. Generalnie na początku uczy się studentów że wyniki badań należy interpretować w połączeniu ze stanem klinicznym a potem uczy się lekarzy standardów a dalej dochodzi do ich bezmyślnego zastosowania. Pozdrawiam serdecznie.
Czesław2
Polecam wei.org.pl Problem w tym że szkolenia w zagranicznych i polskich korporacjach o politpoprawności i wzajemnej miłości do współpracowników w Polsce są już od dawna. Skutek jest natychmiastowy. Takiego chamstwa w firmach i podkładania świń nie było nigdy.
Kazimierz Koziorowski
dobry inzynier musi byc humanista.  wsrod politykow dominuje selekcja negatywna - skoro nie mam zadnego zawodu pozwalajacego zarobic na chleb powszedni to bede politykiem, byle sie podpiac pod wlasciwa koterie... 
RinoCeronte
A jednak ktoś pojechał do Smoleńska i Katynia aby odprawić tam mszę. Nie tylko warto, ale trzeba pamiętać, zawsze pamiętać, bo kto jak nie my?
Izabela Brodacka Falzmann
Własnie o to chodzi że medycyna współczesna opiera się na wskaźnikach zaniedbując logiczne myślenie. Pies mojej znajomej ma dziesięciokrotnie przekroczony poziom kreatyniny we krwi. Weterynarz powiedział jej że w sensie medycznym ten pies dawno nie żyje..Ale żyje i co zrobić. Mnie kardiolog chciał namówić na rozrusznik  na tej podstawie że niejaki Holter źle się o mnie wypowiada. Pytał przez telefon czy jestem w stanie przejść samodzielnie 500 metrów. Własnie schodziłam z Turbacza  ale ta informacja nie zrobiła na nim żadnego wrażenia. (Przepraszam za wtręt osobisty). Rozjuszyło mnie to i  byłam niemiła. Wiele lat uprawiałam sport wyczynowy, nadal chodzę po górach i nie odczuwam żadnych dolegliwości. Co mnie obchodzi jakiś Holter?  
Izabela Brodacka Falzmann
Własnie o to chodzi, że psycholog  jako ekspert sadowy decyduje czy należy odebrać dziecko biologicznej rodzinie. Nawet jeżeli ma wysokie IQ. otrzymuje władzę nieadekwatną do możliwości.Pani psycholog posługuje się bzdurnymi testami, których nauczono ją na studiach.  na przykład testem Rorschacha polegającym  na prezentowaniu badanemu szeregu obrazków przypominających symetryczne plamy atramentowe, i na podstawie ich ustnej interpretacji wnioskowaniu o cechach mentalnych . Mogłabym przytoczyć wiele przykładów nadużyć związanych z tym idiotycznym i niemiarodajnym testem. Jeszcze poważniejsze  są konsekwencje oszustwa naukowego jakim było odkrycie przez Gardnera rzekomego syndromu w oparciu o zdiagnozowanie którego dotąd orzekają polskie sądy pomimo, że w USA zakazano powoływania się na tego skompromitowanego oszusta który popełnił zresztą samobójstwo.Sam się zdyskredytował biorąc łapówki za orzekanie na rzecz pedofilii  oraz takimi wypowiedziami jak poniższa: „Jeśli matka reaguje na molestowanie dziecka przez ojca w zbyt histeryczny sposób, należy pomóc jej docenić fakt, że w większości społeczeństw w historii świata takie zachowania były powszechne”.  
Czesław2
Jeśli fizyka wali się w gruzy, ro może będziemy mieli wreszcie prąd w gniazdku czy paliwo do auta bez zasady zachowania energii?
Izabela Brodacka Falzmann
Ważne są predyspozycje do jakiegoś zawodu nie tylko formalne wykształcenie .Pewien młody człowiek niezwykle roztargniony, który nie potrafi napisać klasówki bez błędów rachunkowych powiedział mi, że marzy o pracy na lotnisku na wieży. Nie lubię nikomu  podcinać skrzydeł ale musiałam mu powiedzieć żeby zmienił kierunek.. W średniej szkole lotniczej do której uczęszcza można jako specjalność wybrać obsługę pasażerów ( steward) . Na wieży spowodowałby katastrofę. Wychowawczyni powiedziała mi że każdy powinien iść za swoim marzeniem i niepotrzebnie go zniechęcam.  I to jest ten błąd systemowy. Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Jest jeszcze gorzej. Ludzie podejmują się pracy na stanowiskach do których nie mają nie tylko formalnych uprawnień  lecz nie mają prawa ich  zajmować. Na przykład kierowania Janowem (stadnina arabów) podjął się facet, który sam powiedział, że wprawdzie nie zna się na koniach ale je bardzo lubi. To tak jakbym ja ponieważ bardzo  lubię muzykę klasyczną podjęła się kierowania   Orkiestrą Filadelfijską. Choć na koniach trochę się znam ( spędziłam 20 lat na wyścigach) . nigdy nie podjęłabym się  kierowania stadniną koni czystej krwi bo to wymaga talentu porównywalnego z talentem poetyckim, To intuicja, dar niebios. Przez ciekawość .zapytałam znajomego trenera z Wyścigów który  kieruje stajnią kilkadziesiąt lat.Powiedział, że nigdy nie przyjąłby takiego stanowiska. Konie pełnej krwi (   angliki ) można krzyżować dobierając dokumenty w szufladzie. Koni  czystej krwi ( araby) to nie dotyczy . Do tego trzeba.talentu i intuicji- inaczej rodzą się różne pokurcze. Jeżeli stanowiska pochodzą z nominacji  polityków czyli humanistów którzy nie muszą się znać na niczym konkretnym  i nie ma mechanizmów weryfikacji mamy takie rezultaty.
Izabela Brodacka Falzmann
Na płocie dawnego Instytutu Fizyki ( obecnie wydział anglistyki, signum temporis) wiszą banery informujące na temat wysokości grantów przyznawanych wydziałowi fizyki. Wśród jest spora suma na :" materiał ludzki". Rozumiem,że na różne wydziały  poza aspiracjami potrzebne są odpowiednie kwalifikacje. To zapewniały kiedyś egzaminy wstępne układane przez pracowników naukowych i  dydaktycznych wydziału, a weryfikowało życie. Kto się nie nadawał rezygnował albo z niego  rezygnowano.  Obecnie dominuje przeświadczenie, że studiowanie należy do niezbywalnych praw człowieka i  obywatela. Pewien profesor musiał przepraszać, że usiłował usunąć z zajęć na wydziale filozofii człowieka który mu notorycznie przeszkadzał. Wrzeszczał, zaczepiał słuchaczy . Większość absolwentów liceów wybiera bliżej nieokreślone studia humanistyczne w wyższych "szkołach tańca i różańca"jak mówi popularny żart. Nie przeceniam wykształcenia. Nasz gospodarz w Ochotnicy dolnej miała tylko  4 klasy przedwojennej podstawówki i były to klasy łączone. Sam zbudował piękny do  , potrafił naprawić samochód, traktor,   pralkę automatyczną i  telewizor. Nie chodzi o wykształcenie formalne lecz o umiejętności
sake2020
Właśnie dzisiaj mamy niepowtarzalną okazję widzieć pragnących naprawiac świat humanistów.Pokażcie mi kraj na świecie gdzie obchody rocznicowe katastrofy obchodzi się tak jak u nas,nową świecką tradycją wrzaskami,petardami,wyzwiskami rzucanymi przez pijaną w sztok ,opłaconą hołotę.Łatwiej nazywać rządzących psychopatami niż osmielić się skrytykować takie zachowania i udawać ,że to dopuszczalne.Może nawet uzna się to za wymóg czasu.
Pani Anna
@Tricolour mnie też  boli ten brak odwagi w nawiazywaniu do rzeczywistości, jaką  mamy przed oczami. Wkrótce dorosnie do głosowania  pokolenie, które  nawet nie będzie  miało  pojęcia  kim jest/był  Tusk. Mamy premiera ekonomistę (chyba) ktory z powodzeniem  realizuje politykę  ograniczania  oczekiwań  do miski ryżu, inny ekonomista calkiem zdewastował  służbę  zdrowia, a szpitale przekształcił  w umieralnie (jak opowiadają  ci, którzy  mieli ostatnio nieszczęście  w nich przebywać  i opowiadają, co się  tam obecnie dzieje). Psychopaci rządzą  i głównie  psychopaci idą  do polityki. Wykształcenie  to rzecz drugorzędna, nikt nie jest omnibusem (no, może  poza naszym ulubieńcem  Januszem), a zawsze mozna i należy korzystać z pomocy doradców.  Ale prawdziwych doradców,  a nie "doradców ".
AŁTORYDET
Dominację absolwentów kierunków humanistycznych i społecznych nietrudno wyjaśnić. Moim zdaniem, wiąże się to bezpośrednio z  zaawansowaniem nauk ścisłych i przyrodniczych. Proszę rzucić okiem na aktualne podręczniki do chemii, fizyki czy biochemii. Jeśli porównać je z tymi z lat 80-tych ubiegłego wieku, to przyrost wiedzy jest ogromny. A zakres tematyczny i czas, który przeznacza się na ich studiowanie, jest skracany. To co kiedyś wymagało dwóch semestrów, teraz często zamyka się w jednym. Aby studiować udanie te kierunki, trzeba być zdolniejszym i bardziej zmotywowanym niż kiedyś. A rozkładu statystycznego inteligencji w społeczeństwie się nie oszuka. Ale uchodzić za mądrego chce każdy. Niemalże. No to wytworzył się bypass, w postaci pseudonaukowych kierunków, dających szanse na doktorat i nadzieję na profesurę. Tym "uczonym" są potrzebni studenci, mamy zatem studentów "stosunków", europeistyk, lingwistów, "historyków idei" no i całkiem nowe "gender". Ten szajs ludzi ogłupia i gubi. Ale ma jedną istotną cechę: nie wymaga przesadnego wysiłku i zbyt wiele czasu. Można więc iść w politykę! A publika to łyka! Dr Piotr Naimski, chemik, który wiedział co mówi, do Sejmu się nie dostał, Klaudia Jachira, lalkarka - owszem. 3/4 posłów to nauczyciele. Nie matematycy, fizycy czy chemicy, lecz humaniści. Poziom kształcenia młodzieży, spadł na pysk i nurza się w pyle. To czego tu oczekiwać?
tricolour
@Izabela Tekst byłby o wiele lepszy gdyby autorka miała odwagę - zamiast przeterminowanego Tuska - wskazać innego historyka na prominentnym i dającym realną władzę stanowisku. Taka tuskowa wrzutka zdradza uprzedzenia oraz brak krytycyzmu, by nie rzec: poddańczość wobec przewodniej roli partii. Szkoda. Szkoda, że nauczyciel tego nie widzi, że ilustruje swój wywód nieaktualnymi przykładami i nie pyta - na przykład - dlaczego absolwent wydziału ochrony środowiska żadnej jakościowo uczelni zajmuje swoje stanowisko. A dzisiejsza młodzież żyje dzisiejszymi sprawami, którymi nie jest wojna, nie jest zryw wolności Solidarności, nie jest nauka. Jest Martyniuk w jednej, Cleo w drugiej telewizji oraz klikalność w necie potrzebne do zaistnienia. Właśnie po to, by zostać absolwentem Wyższej Szkoły Gotowania na Gazie i zostać prezesem. Choćby całego państwa.
Anonymous
"Politycy są na ogół historykami, filozofami lub socjologami." Rzeczywiście jest nadreprezentacja - zwłaszcza historyków. Ktoś mógłby pomyśleć, że to wynik akcji werbunkowej służb. Sądzę, że patologiczne znaczenie odgrywa tu podatość na indoktrynację. Np. wszyscy premierzy IIIRP odbyli szkolenie IBM w amerykańskim instytucie, którego nazwy nie pamiętam, bo zawsze przesłania mi ją nazwa Instytutu Lumumby. Potem na bieżąco są mitygowani przez funkcjonariuszy mediów. To publicznie. Jakie telefony odbierają i od kogo to pozostaje tajemnicą poza ujawnionym telefonem Merkel do Dudy. Przymioty charakteru nie są obce i absolwentom kierunków technicznych. Taki np.były min. górnictwa Tchórzewski, którego błędnie uważałem za człowieka wartościowego i cenionego w środowisku górniczym jest klimatystą i ostatnio mogliśmy doświadczyć jego aktywności medialnej w związku z objęciem przewodnictwa jakiejś rady przy premierze. Techniczny z wykształcenia, ale oczywiście ćwierkał z klucza.
sake2020
Po co te ceregiele,zapytania,dywagacje.Tu na NB mamy wspaniałych znawców w ocenianiu i mierzeniu IQ .Ich spytajcie.
Anonymous
Przyłączam się do oceny znaczenia testów IQ. To dotyczy wszystkich metod badawczych i diagnostycznych. Ponieważ mamy wojnę ideologiczną to warto wspomnieć o narzędziu klimatyzmu pomiarze PM i pandemizmu teście na kowid. PMy 10 i 2,5 mają znaczenie dla rozwoju pylicy ale ich ilość ma inne znaczenie w kopalni czy młynie a inną w środowisku gdzie nikt pylicy od nich nie dostanie a znaczenie ma ich skład. Testy na kowid badają obecność wirusa na podstawie cząstki RNA lub antygenu ale nie wyręczają w interpretacji wyniku. W przeciwieństwie do testów na inteligencję w tym wypadku należy uznać działanie celowe bo trudno nie zauważyć selektywności przekazu medialnego i pseudonaukowego skoro pomija się całkowicie informacje o czułości i selektywności stosowanych testów i obraz kliniczny a w nim obecność innych niż kowid drobnoustrojow nie tylko chorobotwórczych ale i tych, które przełamują dopiero obniżoną barierę odporności.
jazgdyni
@Trot Dodam ci Trocie, taki już historyczny fakt, że w służbach specjalnych, wojsku (oficerowie), marynarze (jak ja), piloci samolotów (dużych), a nawet u kierowców ciężarówek, przed podjęciem pracy, albo stanowiska, przeprowadza się testy psychologiczne. Natomiast, o ile wiem, takich testów nie przeprowadza się u polityków. A przecież ich moc destrukcyjna jest dużo wieksza niż pluton komandosów. Jedźmy dalej - czy u jakichś "humanistów" przeprowadza się testy osobościowe? Uważam, że wśród kandydatów na nauczycieli powinny być obowiązkowe. Itd badaczu Etny (blisko masz). Czuwaj!
Pani Anna
Humanistów  jak humanistów, ale przede wszystkim psychopatów.
jazgdyni
Witaj Izo. Jakże mądry i gorzki tekst... Test IQ mierzy moim zdaniem wyłącznie umiejętność rozwiązywania testów IQ. Szczera prawda. Dodałbym tylko tu testy do wstąpienia do MENSY. Red. Janecki, którego bardzo cenię, za mózg, jak komputer kwantowy, podając dane, nie rozwinął wiedzy o efekcie Flynna i jego załamaniu. Wg. mnie, obecne młode pokolenia przeszły na inny tryb, czy algorytm rozumowania. Klasyczne testy IQ nie są tu w stanie dalej oceniać poziomu inteligencji. Dla nas młodzi wydają się głupsi, bo stosujemy nasze ponad 100 letnie standardy. Tymczasem oni nadal są mądrzy, tylko trochę inaczej. Nie tylko takie dziedziny, jak socjologia, psychologia się walą w gruzy, ale nawet same fundamenty, jak matematyka, fizyka, czy chemia. Przełom, to przełom. Niekiedy trudno się przystosować. Serdeczności
Zbyszek
Fantastyczny tekst. Trzy komentarze: 1. Jeśli dawniej obserwowano wzrost mierzonego IQ, a nie był to wzrost realnej inteligencji tylko umiejętności rozwiązywania testów IQ, to obecny spadek wyników tych testów nie świadczy o spadku realnej inteligencji? 2. Do "infantylizacji" społeczeństwa dodałbym niestety - feminizację. 3. Sprawowanie władzy przez humanistów ma głęboki sens. Dawniej polityk chciał i musiał się mierzyć ze światem zewnętrznym, z problemami natury zewnętrznej. To odpowiada charakterowi nauk ścisłych i inżynieryjnych. Obecny polityk musi się zajmować "zasobem żywym", który musi "urabiać" w celu osiągnięcia korzyści. Do tego niezbędne są "elastyczny" stosunek do prawdy. Giętki "kręgosłup". Krótka pamięć. Ergo humanistyczny nieco profil :) Aha. Szef najludniejszego państwa na świecie - Chiny - jest inżynierem chemikiem. To tak... na marginesie i dla wniosków :)
Do wpisu: żółta kartka- czerwona kartka
Data Autor
Jan1797
W dyngusie, myli pani podatek katastralny z "samorządowymi" skutkami ustawy z 2018 roku i samorządowa krytyką; "Według ekspertów firmy doradczej należy spodziewać się zmiany w tym zakresie, przy czym trzeba brać pod uwagę, że może to być zmiana niekorzystna dla JST." samorzad.pap.pl jakież to warszawskie.  Fakt rozbudowywana przez deweloperów okolica obłożona była i jest nadal wyższymi opłatami z tytułu wieczystego użytkowania a mieszkańcy płacili i nadal płacą większy haracz. PS Byłbym zapomniał, głosował będę na Prawo i Sprawiedliwość.