|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Spike
Zgadzam się, że wielu pacjentów zabiera tylko czas lekarzowi. można temu przeciwdziałać wprowadzając symboliczną opłatę za wizytę. W Czechach to było bodajże 5 koron czyli równowartość złotówki. A jednak oszczędni czescy emeryci nie przyłazili pogadać o zaletach Maryni. Nie wiem czy ten system nadal działa. Recepty wystawiane online też odciążają lekarza . Kursy płatne dla dorosłych ludzi być może skutkują. Dla dzieci sa szkodliwe. |
|
|
Czesław2 W moim technikum za takie zachowanie ( oczywiście, nie było komórek, inne sposoby były ) pierwszych dwóch uczniów wyleciało ze szkoły. Problem znikł. teraz nauczyciel wylatuje. Dlaczego? Bo wszyscy z rodzicami włącznie zainteresowani są tylko papierem. Partia, która zaproponuje zakaz wnoszenia do szkół komórek przerżnie wybory do zera. To po prostu ciężkie uzależnienie. |
|
|
spike Poruszyła Pani temat, o którym wprost nie pisałem, ale jak już, to w kwestii uczenia online, jest ono popularne, ale w douczaniu, lub szkoleniu, to obniża koszty. Mój krewniak powiększał swoją wiedzę i umiejętności na kursie online, poznając specjalistyczne oprogramowanie przy projektowaniu instalacji elektrycznych maszyn sterowanych numerycznie, tej znajomości wymagał kontrahent, mimo sporych kosztów, opłacało się, nawet nie trzeba było wykupywać całego kursu. To coś podobnego w nauczaniu, jeżeli jest pewna wiedza, to łatwiej i szybciej przyswaja się inną wiedzę. Dodam, że podczas tego szkolenia, kursanci mieli interakcyjny kontakt z wykładowcą, oni widzieli co i jak robi, jak też była prowadzona rozmowa.
Szkolenie online ma sens w przypadku dodatkowych lekcji, poszerzenie wiedzy, czy korepetycji, uczestnicy mają potrzebą w tym uczestniczyć, nawet za to płacą, więc się przykładają, zastąpienie tradycyjnego nauczania nie zastąpią lekcję online, tu się zgadzam.
W kwestii już leczenia online, mam w rodzinie "medyków", sami mówią, że większość ich pacjentów przychodzi do lekarza z "drobiazgami", które właśnie by można rozwiązać online, a lekarz pierwszego kontaktu i tak niewiele może.
Tak więc, wg mnie niesłusznie Pani totalnie kwestionuje zdalne porady, kwestią jest, by były ograniczone do podstawowych porad, a gdzie trzeba należy wysłać karetkę.
Leczenie online nie naprawi służby zdrowia, ten kto tak twierdzi, jest niespełna rozumu, to może być tylko i wyłącznie dodatkiem usprawniającym działanie systemu leczenia. |
|
|
Zofia @izabela - "Najgorszy jest upadek moralny środowiska". I to jest trafne podsumowanie tego tematu. Właśnie, powinno się zacząć naprawiać KAŻDE środowisko od naprawy jego moralności. A potem dyskutować nad usprawnieniami, które się wprowadza. Zawsze powtarzam w każdej dyskusji krytykującym , negującym wprowadzanie jakichkolwiek zmian , które by miały poprawić komfort naszego życia - Czy minister (jakiegokolwiek resortu) zakazuje wam postępować przyzwoicie? Trywialny przykład- w jednej placówce służby zdrowia praca jest dobrze zorganizowana, gdzie pacjent jest przyjęty o czasie zapisu na wizytę i w takiej że kolejności a w innej placówce tego nie da się zrobić. Jest zasada kto jak przychodzi. Bo lekarze przyjmują pacjentów, którzy im "w domu zapłacili" za prywatną wizytę a tylko przychodzą po zniżkowe leki. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Spike
Leczenie online podobnie jak edukacja online są skazane na porażkę. Istotą edukacji jest interakcja pomiędzy nauczycielem i uczniem. Dla nauczyciela może być nawet wygodne rozwiązywać na białej tabliczce kolejne zadania nie interesując się kto naprawdę rozwiązanie rozumie. Dyscyplinowanie uczniów przez nakazywanie im pozostawania na fonii przez całą lekcję niewiele daje i nauczyciele dla wygody z tego rezygnują. Uczniowie w czasie lekcji oglądają filmy albo grają w telefonie. i co im zrobisz? Zawsze mówię leniuchom, że macierz transportu wynalazł urzędnik zniecierpliwiony wysokimi kosztami konwojów do Murmańska wiozących paliwo. Nikt go nie pytał o formalne wykształcenie. Oni też powinni mieć własne poglądy, własne pasje i ścierać się z nauczycielami, A nie logować się na lekcji i ją bezmyślnie przesypiać. Lekarz musi widzieć pacjenta, zbadać pacjenta i odpowiadać za jego zdrowie i życie.Nie wystarczy pogadać z nim przez telefon w zgodzie z procedurą. |
|
|
Pani Anna @ Izabela
Można. Jak widać można, a nawet trzeba. Banda cynicznych psychopatow. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Najgorszy jest upadek moralny środowiska. Jak można prześladować kolegów po fachu za skuteczne leczenie innymi niż zalecane przez mafię szczepionkową metodami? Jak można tępić za poglądy? Jak można brać dodatek za Covid jednocześnie w wielu szpitalach? Jak można odmawiać leczenia ciężko chorym pod pretekstem pandemii? |
|
|
spike "Usłyszałam w dzienniku propozycję uzdrowienia systemu opieki zdrowotnej i wydawało mi się że śnię. Była to propozycja zastąpienia nocnych dyżurów szpitali i nocnych przychodni pomocą medyczną świadczoną online."
Pani Izabelo, podanie tej wiadomości, a szczególnie jej źródła, ma baaardzo duże znaczenie, zaskoczony jestem, że dla Pani to nieistotne, tym bardziej w czasach tak zmasowanego ataku na obecny rząd, któremu owszem mozna wiele zarzucić, ale jak tylko przeczytałem to pierwsze zdanie, ręce mi opadły, aż w komentarzu pisze Pani, że to może Polsat? a już nie wiadomo kto to powiedział.
Mam podobne zdanie co Pani, w kwestii obecnego poziomu wykształcenia, skoro nawet człowiek z maturą, niewiele się różni poziomem wiedzy i umiejętności od "pańszczyźnianego chłopa", a przed wojną matura miała swoją wartość i powinna mieć, studia to tylko rozwinięcie umiejętności. wiedzy, specjalizacja, ludzie z maturą kwalifikowali się na kierownicze stanowiska, a dzisiaj tacy mają kłopoty przy obsłudze kasy fiskalnej, a ręcznie coś policzyć, to tragedia.
Też jestem zwolennikiem, że wszyscy studiujący na państwowych uczelniach, powinni odpracować co mieli okazję dostać od społeczeństwa. Znamienne jest, że na zachodzie, nawet po uczelniach państwowych, nie trzeba odpracowywać, ale wiadomo jest, że ci studenci do Polski czy podobnego kraju nie wyjadą, więc "zachód" gra wiariata", przekupując naszych co zdolniejszych inżynierów, lekarzy etc.
Nawiążę do szkolnictwa średniego, niech już będzie, że finansowanego z podatków, ale powinna być pewna umowa, podpisana przez rodziców, potem uczniów, że jeżeli nie będzie się uczył, źle zachowywał etc. zostaje ze szkoły usunięty, oraz pokryje koszty jaki szkoła poniosła. To byłaby mocna motywacja do nauki, a tym samym do jej wysokiego poziomu.
Najbardziej przerażające są przypadki, gdzie znajdzie się nauczyciel, który dając od siebie wszystko co umie, tego samego wymaga od uczniów, jest szykanowany, a nawet zwalniany z pracy, a zaczyna się nagonka na nauczycieli, którzy dyscyplinują uczniów, znam to z własnego otoczenia, jak i rodziny, w której mam nauczycieli poziomu średniego jak i akademickiego.
Poruszę jeszcze temat "leczenia online", w pewnym sensie nie jest to rozwiązanie "rewolucyjne", już istnieje, dzwoniąc na nr alarmowy, wpierw jest wywiad, często wystarczy porada, karetka nie potrzebna, ale warunek jest, że dyżurny musi mieć wiedzę i umiejętności, tam nie może siedzieć ktoś bezduszny albo jakaś "blondynka".
Z tego co media donoszą, planuje się "leczenie online" z wykorzystaniem "sztucznej inteligencji", wstępne próby ponoć dają zadowalające efekty, oczywiście na poziomie diagnozy, która jednak jest decydująca, jak trzeba postąpić, czy wystarczy podać szklankę wody, czy wezwać karetkę i przygotować salę operacyjną. Czas pokaże.
Pzdr. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ u2
To był błąd. Ale dojdę ko to zaproponował. W Polsacie była dyskusja na ten temat. |
|
|
Pani Anna Nie trzeba być lekarzem, ani biologiem żeby pisać o "pandemii". Myślę, że ma Pani dostateczną wiedzę i doświadczenie życiowe aby widzieć to, co się działo i nazwać to po imieniu. Trzymanie ludzi miesiącami w domu, zamykanie całych oddziałów, odwoływanie zabiegów ratujących życie, porady online, niebotyczne dodatki dla "służby" zdrowia za pacjentów kowidowych, to wszystko przypieczętowało ostatecznie degenerację tego systemu i ludzi w białych fartuchach. 200 000 niepotrzebnych zgonów. Nieliczni, którzy mieli odwagę normalnie leczyć pacjentów przypłacili to albo zakazem wykonywania zawodu, albo wykluczeniem, szczuciem i niezliczonymi sprawami przed komisją lekarską. To, co się działo kiedyś, jeszcze nie tak dawno temu określił by i prawidłowo zdefiniował niepiśmienny chłop, ale to było w czasach przed terrorem politycznej poprawności. Czy trzeba być elektrykiem, żeby wkręcić żarówkę? Za późno na pisanie o naszym systemie opieki zdrowotnej. Ostatnie dwa lata ostatecznie przypieczętowało jego upadek i kompletną demoralizacje, wręcz odczłowieczenie tego srodowiska. To stajnia augiasza, której nie uprzątnie nikt. |
|
|
u2 Bodajże w Polsacie ale to chyba bez znaczenia.
No nie, to ma znaczenie. To nie jest rządowy przekazior. Kto taki pomysł podsunął ? Adam Bodnar ? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ u2
Bodajże w Polsacie ale to chyba bez znaczenia. |
|
|
u2 Usłyszałam w dzienniku
W Der Dziennik-u ? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Chatar Leon
Nie piszę o pandemii gdyż nie jestem lekarzem ani biologiem. Kto chciał zaszczepił się , kto inie chciał jak na razie nie musiał. Pomysł przymusu szczepień jest jednak częścią upadku systemu i dowodem demoralizacji środowiska medycznego. Podaję link do materiałów źródłowych. każdy może sobie poczytać. Niestety po angielsku ale jak wiem na tym portalu każdy zna lepiej angielski niż ja. Nie muszę się więc wysilać naturalnews.com. |
|
|
Czesław2 Dlatego system prawny tez jest zabetonowany. Tylko osobista broń. Oczywiście problemu służby zdrowia nie rozwiąże, ale już sprawiedliwość tak. |
|
|
chatar Leon Jeżeli właściciele tych wszystkich Fajzerów plus karierowicze typu Mengelski oraz zbieraniny intelektualnych prostytutek z różnych "rad medycznych" nie poniosą konsekwencji za przekręt z "pandemią" i cudownymi "szczepionkami na kowida" (a wygląda na to, że nie podniosą) to przecież każdy przekręt będzie możliwy i bezkarny. |