Otrzymane komantarze

Do wpisu: Państwo tekturowe
Data Autor
Dark Regis
@izabela Zbyszek ma rację. Przecież to widać gołym okiem, że prawo jako system całkowicie odkleił się od rzeczywistości ze względu na własne nie dające się urealnić dogmaty i na zanik wiary w ludziach, że to coś działa jak należy. Powinien zostać skodyfikowany nowy system, który będzie aktualnie uwzględniał miękkie pojęcia, jak intencje, tło zdarzeń, etykę i zasady wyznawane (lub ich brak) stron, wreszcie logikę taką jak ma co najmniej AI Googla, żeby nas śledzić, a nie tylko widzi-mnie-sie przebierańca w średniowiecznych łachach. To jest problem palący i globalny, gdyż ilość szwindli na sekundę w zbiurokratyzowanym realu i w Internetach, którymi powinien zająć się sąd, rośnie z roku na rok eksponencjalnie. Żadna ludzka nadzwyczajna kasta nie przerobi już tego chłamu akt na wokandach w żadnym rozsądnym czasie. Wiem co mówię, bo rozmawiałem o tym ze znajomym prawnikiem, który chciałby zostać sędzią. Dlatego naturalną konsekwencją będzie zastosowanie AI do rozsądzania drobniejszych sporów (np. że ktoś powiedział w grze komputerowej na 'ogóle", czyli czacie ogólnym słowo "black" i zawieszono mu konto w które władował kilka tysięcy realnych dolarów). Zresztą proszę zobaczyć teraz jaki jest na świecie kwik z tego tytułu, że Elon Musk zczyścił lewacki kolektyw na Twitterze. Jak nagle globalnym cenzorom ponad sądami krajowymi w ślepia zajrzała zielona trawka, "szkolenia" z pośrednieka i zupa z MOPS-u.
wielkopolskizdzichu
Ciekawie się rozwinął temat wypadku w którym śmierć poniósł motocyklista. Okazało się, że Pani Izabela bezkrytycznie przyjęła niepełną informację z plotkarskiego portalu jakim jest Onet. Proszę teraz zestawić zachowanie Pani Izabeli z jej pretensjami do młodego pokolenia, które często traktuje Internet jako wyrocznie. "Do Internetu młody człowiek zagląda co chwilę - gdy chce się dowiedzieć jak wygląda wyżeł weimarski, jakie wino podaje się do krewetek i jak rozwiązać zadanie z matematyki. " naszeblogi.pl
Dark Regis
Hasło w Wiki: Gersdorf.
Tomaszek
Zdzichu , a to radio Erewań to przypadkiem nie z twojej rodzinnego Kałmukistanu ( nie mylić z Kałmucją ) czy jak tam ? 
Czesław2
Każde zbiorowisko ludzkie funkcjonuje dopóty dopóki tych którzy nie chcą kraść jest więcej. Gdy czara się przeleje, ludzie posiadający jeszcze jakieś walory moralne aby przeżyć też muszą kraść. I tu jest punkt krytyczny, wojna.
Pani Anna
@Autorydet Ty, wskaż mi link do komentarza,  w którym piszę,  że  poznałam genetykę na poziomie molekularnym w szkole podstawowej,  kłamco i paszkwilancie. Odpowiedzi ci udzieliłam kłamco, tylko nie raczyłeś przeczytać.  Wszystkich was, covidowcow szybciej szlag trafi, niż przyznacie, że w tym gigantycznym oszustwie zorientowałaby się dziecko, które nie spało na lekcjach biologii w PRL, gdzie uczono zasad higieny, podstaw przenoszenia chorób zakaźnych i zasad działania szczepionek, od  Jennera i Pasteura począwszy,  kłamco,  nieuku i paszkwilancie.  
AŁTORYDET
@Zbyszek_S: Ma Pan wiele racji, lokując przyczynę opisywanych problemów w braku walorów współczesnych  Polaków. Zaskakujące jest to, że obydwie strony sporu: państwo liberalne versus subsydiarne, nie rozumieją, że są etatystami! I jednym i drugim, państwo jest niezbędne i jedynie warunkujące rozwój społeczny. Socjaliści wierzą w moc redystrybucji dóbr, liberałowie  pokładają całą nadzieję w stanowieniu i egzekucji prawa. Nie widzą, że obydwa te podejścia, przy naszym poziomie kapitału społecznego, można potłuc o kant? Wygląda na to, że jednak nie widzą i spór "golono-strzyżono" - będzie trwał...
AŁTORYDET
@sake3: Proszę dać sobie spokój z Lady Anną. Ta mądra dzidzia, w czasie kulminacji epidemii koronawirusa, twierdziła, że już w szkole, poznała genetykę na poziomie molekularnym, co daje jej tytuł do udziału w dyskusji  na temat wirusologii. Poprosiłem, o wskazanie szkoły, która kształciła na takim poziomie, ale  ta "Nie Pierwsza-lepsza Anna", zamilkła. To kobiecina klasy Elżbiety Polak, znanej z  "nieogarniania skali".  
Pani Anna
@sake3 Pani Izabela pisze często na ten temat, a ja komentujac również chyba z 1000x użyłam sformułowania "państwo z dykty". Tobie wadzi wszystko, co podważa twoją bezwarunkową miłość do PIS i skłania  do tłumaczenia każdej niegodziwości,  głupoty, a nawet zbrodni popełnionej przez twoich wybrańców.  No bita żona alkoholika, wypisz wymaluj.
sake2020
@Pani Anna....Jak się nie ma czym błysnąć w internecie i się nie potrafi a bardzo się tego chce zawsze pozostaje wysmiewanie kogoś wczesniej upatrzonego.To takie teraz modne.Twoje parcie paniusiu na klawisze w celu dokopania mnie jest tak idiotyczne,że zakrawa na groteskę.Żałosne ,po prostu żałosne.A co na temat wpisu pani Brodackiej masz do powiedzenia paniusiu? Wypowiedziałaś się chociaż?
sake2020
@Tricolour..... A na czym to pan się skupia w swoich komentarzach na tym konkretnym blogu? Na przykładach podanych przez autorkę,? Jakoś nic takiego w tym temacie nie mogę znaleźć a jedynie złosliwości i chamstwo pod moim adresem w postaci idiotycznego dialogu między panem i tą groteskową rozindyczoną paniusią.Każdy z nas ma tu prawo do swobodnej swojej wypowiedzi odnośnie całości wpisu czy też jego części i nikt nie ma prawa mi narzucać co wolno a co nie mi powiedzieć.Ma pan prawo do krytyki ale nie presji.
smieciu
Można krótko jak ty, można dłużej jak ja wyżej. Ale zawsze dochodzi się do tego samego wniosku: w obecnym ustroju - nie, bo nowotwór urzędniczo-prawny rozsiewa się w sposób niekontrolwalny i ma wbudowane mechanizmy obronne przed motłochem który mógłby się na niego zamachnąć. O to właśnie chodzi. O naturalną rolę państwa, które ma panować nad motłochem. Przecież praktycznie KAŻDY TUTAJ chce takiego kontrolującego państwa. Tylko żeby kontrolowało właściwie, robiło ludziom dobrze...
Kazimierz Koziorowski
powyższe opisy to tylko mały wycinek degrengolady. ryba psuje się od głowy, państwo od "grupy trzymającej władzę", a ta tworzy mechanizmy przede wszystkim służące do jej utrzymania. następnie zgodnie z utworzonym przez siebie "prawem" egzekwuje to co jest korzystne dla władzy i jej beneficjentów.  czy jest szansa na odwrócenie trendu. w obecnym ustroju - nie, bo nowotwór urzędniczo-prawny rozsiewa się w sposób niekontrolwalny i ma wbudowane mechanizmy obronne przed motłochem który mógłby się na niego zamachnąć. przykładem może być konstytucja "magistra". macherzy tak ją skonstruowali żeby praktycznie nie było możliwości jej zmiany. 
smieciu
@Zbyszek Ależ wiemy skąd wzięły się państwa i to całkiem dobrze. Znana nam cywilizacja z pismem (bo to ono jest jej podstawowym wyznacznikiem) wzięła się z chęci ekonomicznej kontroli. Większość badaczy uważa że pismo powstało właśnie na użytek ekonomiczny by rejestrować przepływy towarów. Znajomość pisma była do czasów średniowiecza przywilejem nielicznych i wiązała się ściśle z atrybutem władzy. Czyli zarządzającego dworu świeckiego lub świątynnego. Pismo bez którego nie wyobrażamy sobie cywilizacji było zawsze narzędziem władzy. W istocie, dopiero wiek XX dał pospólstwu szansę na powszechną znajomość pisma i ... uczestniczeniu w systemie władzy - dzięki, rozwijającej się w związku z tym tzw. demokracji. Pismo jest tak samo nierozerwalnie związane z systemem prawa. Ekonomia i prawo - były najważniejszymi wytworami pisma. Czyli w skrócie od początku chodziło o zarządzanie własnością. W scentralizowanych ośrodkach władzy. A takie były typowe dla starożytności. Nie całkiem jest to wątek poboczny, sam poruszyłeś ten temat. Moja teza jest następująca, to nie kształt państwa (niektórzy twierdzą ordynacji) wpływa na skalę nieprawości w danym państwie, tylko moralność jego obywateli, a ta wynika z realnego, a nie wyznawanego słowami, przyjęcia określonych postaw i zachowań za wartościowe, za wartości. Bo właśnie się z tym ściśle wiąże. Ponieważ idea państwa wyrosła z takiego a nie innego systemu wartości, kręcącego się wokół własności i prawa to te wartości są dominujące. Prawo (i państwo) faworyzuje silnych, mających dużo własności (gdyż oni są autorami prawa). Więc naturalne dla obywatela jest uznanie tych wartości za najcenniejsze. A ponieważ handel narządami przynosi zysk i jest zwłaszcza ważny dla uprzywilejowanej warstwy to ma swoje naturalne miejsce. W praktyce wystarczy spojrzeć na 500+. To właśnie ta wartość: pieniądz, własność stoi za sukcesem PiS. Czy generalnie każdej partii. Wyborca patrzy niemal tylko kategoriami ekonomicznymi. Nie obchodzi go, wracając do PiS, że w naszym państwie nie zmieniło się nic poza iluzorycznym zyskiem ekonomicznym. Każda dyskusja zawsze wraca do tego samego: Za Tuska było gorzej. Ludzie mają tym przesiąknięty umysł. I jest to ściśle związane z rolą państwa. Funkcjonowaniem człowieka we współczenym państwie. Nie poprawisz moralności ludzkiej tkwiąc po uszy w tym starożytnym systemie wartości. Któremu opór stawia... nikt jak tylko ten zwykły człowiek pokazujący że jednak jest zdolny do uznania za cenniejsze innych wartości. Jeszcze jest zdolny.
tricolour
@izabela Dziękuję. Zwykle onet jest zły i do niczego, bo jest niemiecki, bo nie liże partii itp. Zresztą dalej taki pozostanie, no chyba że.
Izabela Brodacka Falzmann
@ tricolour Można korzystać z onetu podobnie jak z zeznań oskarżonego na sali sadowej. Nie ma sensu powiedzieć; "tego pana nie słuchamy" i puścić go wolno.
Izabela Brodacka Falzmann
@@@ Ludzie tworzą strukturę a struktura kształtuje ludzi, to przykład dodatniego sprzężenia zwrotnego. Dlatego tak trudno jest coś naprawić i dlatego skrajni wołają "wszyscy won". To jest nie do zrobienia bo choć wielu lekarzy bierze łapówki nie da się wyrzucić wszystkich lekarzy i zaczynać od początku. Dam przykład bardziej neutralny. W pewnej stadninie nieodpowiedzialni chłopcy stajenni dopuszczali do krycia klaczy na pastwiskach. Potem wpisywali na ojca " po uważaniu". Jak mówili " po mordzie". Kontrola wyrywkowa 10 koni wykazała u wszystkich 10 niezgodność  paszportu z czipem. Zaproponowano mi opracowanie modelu statystycznego kontroli i uporządkowanie księgi stadnej.Nie ma sensu badać wszystkich  koni byłoby to zbyt  kosztowne Pewien znawca.  zniecierpliwiony powiedział. " wyrżnąć wszystko i zaczynać od początku".. Oczywiście był to ponury żart. Jest to dla mnie wyzwanie. nawet logistyka transportu jest skomplikowana a co dopiero taka historia. To samo z naprawą państwa. nie da się zaczynać od początku.
Zbyszek
"Te i inne kwiatki są przepychane przez parlament i podpisywane przez prezydenta przy zadziwiającej zgodności władzy i totalnej opozycji, a głos społeczny ignorowany." Ale dlaczego parlamentarzyści partii rządzącej, opozycyjnej oraz pan prezydent mieliby takich kwiatków nie "przepychać"? Przecież - TAK NAPRAWDĘ - każdy dbać musi o siebie. Ci, co tego nie pojmują, tracą prawo wykonywania zawodu, tracą w różny sposób, na różnych poziomach. Moralność zaczyna się wtedy, kiedy człowiek ją wyznający musi STRACIĆ by dochować jej wierności. W czasie gdy nie traci, to ona nie ma zastosowania. Ale każdy ma jakiś próg zdolności znoszenia ponoszonych strat, mówi się - życie ma swoje wymagania, więc przy rosnącej liczbie zachowań "konkurencyjnych" i "egoistycznych", zachowania "moralne" przynoszą coraz więcej strat i coraz mniej korzyści. To dokładnie opisuje teoria gier. Wyjaśnienie {TUTAJ}
Zbyszek
@Izabela: Urzędnik ma się kierować zasadą TROSKI o obywatela. Ta zasada nie jest możliwa do ujęcia w akcie prawnym i regulacyjnym. Co więcej, twórcy aktu prawnego i regulacyjnego, nie mają żadnej motywacji do prób wpisywania troski o obywatela, jeśli sami tej zasady nie wyznają. To nie jest, to nie są, zasady - religijne. One pochodzą z chrześcijaństwa, ale nie są sensu stricto religijne. To są zasady - ludzkie, ale zakorzenione i biorące się z chrześcijaństwa, na wspomnienie którego ludzie dostają gęsiej skórki, bo im się kojarzy z pedofilami księżmi, i dawaj się odżegnywać, że nie o to chodzi. Tymczasem cała cywilizacja zachodnia, z jej zasadami z tego chrześcijaństwa wynika. Z tego, że uważamy, iż w drugim człowieku mieszka w jakiś sposób sam Bóg. Z tego, że uważamy, że drugi człowiek, każdy człowiek, ma szansę i możliwość transcendencji, to znaczy dojścia do innego, boskiego sposobu istnienia, w łączności z samym Bogiem. Ma tę możliwość - zawsze, przynajmniej - potencjalnie. Dlatego św. Matka Teresa z Kalkuty, zrobiła w Indiach takie wrażenie, bo tam, wśród miliarda ludzi, wszyscy uważali, ze każdy ma to, co mu się należy i jak umiera na ulicy, to nikogo to nie obchodzi, bo to jego karma. To chrześcijaństwo wprowadziło pogląd, że odpowiadamy za siebie nawzajem. Oczywiście że są ateiści, którzy są prawi i moralni.  To jest dziedzictwo naszej cywilizacji. Z czegoś troska o drugiego musi wynikać. Jeśli ma wynikać - jak pani pisze - z regulaminów i egzekucji prawa, to się nie uda. Jeśli ma wynikać - jak chcą liberałowie - z indywidualnej chęci, to się nie uda. Ci liberałowie z reguły, co śmiesne, odwołują się do "dawnych czasów", gdzie "dobry Pan" dbał o słabszych. Ale w "dawnych czasach" rola chrześcijaństwa w kształtowaniu postaw była niepomiernie większa niż dzisiaj. Więc chodzi o zasady ludzkie, bo religijność nie jest jakimś wymyślonym i sztucznym zbiorem obrzędów i wierzeń, tylko jest głęboko ludzkim odczytywaniem sensu rzeczywistości i życia. Te zasady wyrzuciliśmy wszyscy na smietnik, by ucztować w liberalnej albo socjalistycznej obfitości. Skutki widzimy, ale na przyczyny pozostaniemy ...no... nie będziemy ich dostrzegać. A tymczasem nasi rządzący zyskali dla wiarygodnych inwestorów krajowych i zagranicznych ponad 130 mln. Kto im zabroni? Prawo?  
tricolour
@Anna To kolejny przykład niewolnika, który nie ma wyboru - wypisz, wymaluj żona alkoholika. Sake zmieni zdanie dopiero wtedy gdy podpisze umowę na internet, która będzie miała zapis, że musi zwrócić rozrusznik. Taka nowa świecka tradycja: mu ci dajemy dekoder, ty nam zwracasz rozrusznik. W tym jedyna nadzieja na uruchomienie procesów myślowych u wychowanego w komunie.
tricolour
@sake A o czym ty piszesz? Izabela podała konkretne przykłady więc się na nich skup, a nie - jak zwykle - szukasz urody Mossbacher do obgadania. Sprawa jest prosta jak drut - do babci może przyjść każdy i podsunąć świstek do podpisania, na skutek czego babcia wyleci na zbity, pod most. Nie ma ochrony prawnej i o tym pisze Izabela. Nie było, nie ma i nic nie zapowiada, że będzie.
Zbyszek
"Gdyż państwo powstało po to by wziąć pod uwagę tylko część natury ludzkiej. By chronić własność" Uważam, że to są projekcje liberalne. Nie wiemy, PO CO, powstało państwo. Możemy wnioskować, zgadywać, przypuszczać i spierać się na temat wnioskowań, zgadywań oraz przypuszczeń, w moim odbiorze nietrafnych. Nie znamy w wystarczającym stopniu środowiska powstania pierwszych państw. Po drugie, funkcjonalność państwa dziś jest różna od tego sprzed tysięcy lat, bo środowisko w wielu  wymiarach się zmieniło, w tym - stopień interakcji itd. Nie wiem jakie są praktyczne wzorce na dzisiaj zwolenników liberalizmu i anarchizmu. Które części świata, które społeczeństwa to właśnie dobre wzorce? Z tego, że młotkiem można zabić nie wynika chyba, że należy go zniszczyć. A owszem, czasem do tego służy. Jest to jednak wątek poboczny. Moja teza jest następująca, to nie kształt państwa (niektórzy twierdzą ordynacji) wpływa na skalę nieprawości w danym państwie, tylko moralność jego obywateli, a ta wynika z realnego, a nie wyznawanego słowami, przyjęcia określonych postaw i zachowań za wartościowe, za wartości. W skrócie, EGOIZM.
wielkopolskizdzichu
Powiastki Pani Izabeli często przypominają komunikaty Radia Erewań.
Pani Anna
@sake3 Ty Sake jesteś książkowym przykładem bitej żony alkoholika.  Trafia taka na SOR z bodbitym okiem i złamanymi żebrami,  ale "nadepnęła na grabie" i " spadła ze schodów ". Podobno to się leczy, ale ja nie wierzę. 
tricolour
@onet Przepraszam, ale czy onet - wedle Pani - ma zdolność pojedynkową? Bo niedawno nie miał... A może jest tak, że onet i każde takie niemieckie jest wspaniałe jeśli dowodzi postawionej tezy?