Otrzymane komantarze

Do wpisu: Okrąglacy czyli zdrada klerków
Data Autor
u2
ale nie za pieniądze państwowe. I o tym wspomina Pani Izabela O tym również ja piszę. Jak ktoś koniecznie chce mieć dzieci i nie stać na in vitro to jest jeszcze adopcja. Dzieciaki czekają na normalne rodziny, czyli tato i mama, a nie rodzic nr 1 i rodzic nr 2 :-)
Zofia
@u2 - ci co mają obiekcje moralne tej metody nie zastosują . Nikt nikomu nie zabrania stosować "metody z probówki" ale nie za pieniądze państwowe. I o tym wspomina Pani Izabela. A tak na marginesie nie każdy może dostąpić łaski posiadania dzieci urodzonych naturalnie więc to nie jest powód do manipulowania naturą.
juur
W tym samym okresie Kornel Makuszyński "był kimś" w świecie literatury w odróżnieniu od przyszłej noblistki i nie tylko ochotniczo nie podjął współpracy a zdecydowanie odmawiał pomimo różnych zabiegów ówczesnych władz, którym bardzo zależało by go pozyskać. Do końca życia nie poszedł na współpracę bo nie chciał być sprzedajną, czerwoną, świnią. I tak na marginesie to jak popatrzymy na naszych? ostatnich noblistów i to już raczej reguła, że z za pleców wystaje czerwony ogon. Bardziej lub mniej wyraźny.
u2
wyścig w którym niepożądane osobniki likwidowane są - jak w in vitro Wskazałem, że naturalnie miliardy plemników ginie, podobnie niezapłodnionych jaj. Taka już jest ta natura. PS. Oczywiście kto ma obiekcje moralne, nie powinien stosować metody z probówki, ale zabranianie jej innym nie ma większego sensu.
chatar Leon
Opisane zjawisko określiłbym mianem "pyrciozy". Natomiast problem jest szerszy, ponieważ "treści" wyrażane przez "elity" mogą łączyć się też z autentycznym przekonaniem. Jakiś czas temu, duże miasto, poważny uniwersytet, poważna konferencja, ludzie z tytułami, rozmowy kuluarowe. Myślałem, że nic nie przebije człowieka, wyrażającego pretensje do rządu (antypisior, zwolennik lewicy), dlaczego tak długo musi czekać na kolejną dawkę cudownego eliksiru, skoro w innych krajach tych dawek mają jeszcze więcej. Ale kolejny z rozmówców przebił poprzednika, stwierdzając, że zastanawia się, czy w ogóle jeździć na konferencje naukowe, skoro podróżując, produkuje się ślad węglowy.  
Izabela Brodacka Falzmann
@ tricolour  Za czasów Szymborskiej wolno było krytykować kelnerów i szatniarzy. Ryzykując, że naplują do zupy. Energetyki jądrowej nie było i jej na pewno nie krytykowała nie dlatego, że się bała albo chciała przylizać. Równie dobrze mogłaby krytykować lub nie krytykować kraterów na Księżycu. . Nie krytykowała również Nowej Huty bo to już byłoby nie w smak władzy . Natomiast nikt jej nie kazał szczuć na biskupa Kaczmarka. To nadgorliwość zetempowska. Obecnie energetyka jądrowa nam zagraża a decyzje podejmują .politolodzy i historycy, którzy zupełnie się na tym nie znają. Samochody elektryczne zagrażają nam już nie fizycznie tylko swoim idiotyzmem.ekonomicznym. dlatego o tym wspominam.
tricolour
@spike Jaką analizę mam przeprowadzić? Że w polityce od trzydziestu lat są te same osoby? Stare pierdziele i prukwy, które nie idą na emeryturę? Zaczęli w PZPR i trwają do teraz. Mamy tu dwóch europosłów, którzy chwalą każdą partię, w której byli, to co ja mam analizować? 
Izabela Brodacka Falzmann
@ u2 Przepraszam, że wypowiem się w tej materii.choć chyba nie powinnam. Wyścig plemników nie budzi mojej grozy, jest nawet sympatyczny, przypomina mi wyścig traperów i psich zaprzęgów do złotonośnych działek. Natomiast wyścig płodów w walce o życie byłby to wyścig w którym niepożądane osobniki likwidowane są - jak w in vitro -przez zamrożenie. ..   
u2
tej niehumanitarnej metody poczęcia Oczywiście kto bogatemu zabroni ? Jestem przeciwko dofinansowaniu tej metody przez państwo. Chucka Norrisa stać było zapłacić z własnej kiesy i ma parę bliźniaków. Ponoć w tej metodzie rodzi się dużo zdrowych bliźniaków, kosztem innych zygot. Jednak naturalne poczęcie różni się od poczęcia z próbówki tym, że w naturalnym wygrywa najżwawszy plemnik, wśród miliardów przegranych :-)
u2
czuję zawód czytając, co Pani pisze To napisz coś lepszego. A ty jęczysz i narzekasz jak "stara baba"  z Niemiec :-)
u2
Lepsi od nich pracowali w spółdzielniach pracy zbędny trud Tak najwyraźniej uważał Mao, który pod koniec swojego życia wysłał profesorów do zaiwaniania na polach ryżowych. To była tzw. rewolucja kulturalna. Po co komu szkoła, skoro może uprawiać ryż ?
spike
@ tricolour jesteś typowym "otaczakiem", ciebie nie interesuje "za i przeciw", tylko domagasz się totalnej krytyki "przewodniej partii". Nie przypominam sobie, byś podobną analizę przeprowadził, oraz nie przypominam sobie byś wyliczył sukcesy swojej "przewodniej partii" opozycyjnej, nie pomijając jej krytyki. Ty podobnie jak Szymborska, nie jesteś zmuszony, ale robisz to na wszelki wypadek i przyszłość, że ktoś to doceni, oraz nagrodzi, jak Szymborską i nie tylko, pewnie też byś z własnej inicjatywy, albo poparł cudzą i podpisał się na liście "ynteligecji" do władz, o skazanie na wieczne więzienie, a może i śmierć Prezesa tej "przewodniej partii".
spike
"Lekarze zdradzili zasadę non nocere uczestnicząc w aborcji, eutanazji i transplantacji" Ja bym chciał uzupełnić o jeszcze jeden "fałszywy cud", jakim jest in vitro. Kiedyś też byłem przekonany, że to cud, jaki dokonuje człowiek, wspomagając samego Boga. Nie dawało mi spokoju, że są głosy przeciwne tej metodzie, więc się tym zainteresowałem, poczytałem, posłuchałem wykładu pewnej pani prof. medycyny (nazwiska nie pamiętam), wtedy mi się otworzyły oczy, wręcz dostałem wytrzeszczu, zawaliła się tak podziwiany ludzki sukces, jakim jest danie życia i powołanie na świat kolejnego człowieka! IN VITRO - to metoda poczęcia człowieka z piekła rodem, powinna nazywać się metodą dr Mengele (nie mam wątpliwości, że się smaży w Piekle). Pikanterii do tej niehumanitarnej metody poczęcia dodaje fakt, że ci słudzy Szatana w białych fartuchach z pomocą sprzedajnych politykierów, chcą tym grzechem śmiertelnym obciążyć całe polskie społeczeństwo, domagając się by łożyło na to pieniądze, czyniąc tym samym "wspólnikiem zbrodni" !!
tricolour
@Izabela Jestem przekonany, że Szymborska też - wycierając usta z pisemnej wazeliny - krytykowała energetykę jądrową i samochody elektryczne, bo ich nie ma.  Czytam Panią zawsze i uważnie gdy pojawia się wpis z tego powodu, że Pani nazwisko nierozerwalnie łączę ze szkolnymi książkami. Przyznam, że nie pamiętam ich tytułów, ale to o tyle bez znaczenia, że sympatia nie potrzebuje twardej okładki. I przyznam też, że bardzo często, o ile nie zawsze, czuję zawód czytając, co Pani pisze. Bo Pani pisanie - w moim odczuciu - tylko kijem dotyka sprawy i z takiej odległości, by jej głębia nie tylko nie mogła zrobić krzywdy możliwością wciągnięcia, ale by nawet nie wywołała lęku wysokości.
Izabela Brodacka Falzmann
@ tricolour To nie jest prawda.-wiele razy z przykrością krytykowałam. Krytykowałam choćby  podporządkowanie się bzdurnemu " zielonemu ładowi", wycieczki na Ukrainę i politykę migracyjną, bzdurne likwidowanie energetyki węglowej, rojenia na temat energetyki jądrowej i samochodów elektrycznych..  . Dużo by wymieniać.  Po prostu Pan mnie nie czyta ale to ie jest przecież przymusowe.
Izabela Brodacka Falzmann
@u2na Lepsi od nich pracowali w spółdzielniach pracy zbędny trud, uczyli w szkołach podstawowych na wsiach, sadzili buraki.i się nie sprzedawali. Nikt nie musiał być pisarzem czy  naukowcem. Do tego nie brali z łapanki.. Sami się pchali - nagrodą były cudze domy i mieszkania, wysokie nakłady wypisywanych bzdur, wczasy w Nieborowie i Oborach.
tricolour
@Izabela Zadaje Pani pytania, a sama udzieliła już na nie odpowiedzi. Otóż kiedyś pytałem Pania dlaczego nie krytykuje Pani przewodniej partii, pamięta Pani? A swą odpowiedź: nie krytykuję, bo taka krytyka ma swoją cenę? Nazwie Pani odważnie, jednym słowem taką postawę, czy mam pomóc?
u2
rozwodzili się na temat geniuszu Stalina czy Lenina Niech by spróbowali nie rozwodzić się. Wtedy ich kariera byłaby przekreślona, a sami by wylądowali w najlepszym razie za Karagandą, Kołymą i Workutą. Nie musiał wcale stać czekista z naładowanym naganem wymierzonym w ich głowę. Taka sistiema, wot i wsio :-)
Do wpisu: Duch Makarenki unosi się nad polską szkołą
Data Autor
Zofia
@Izabela, jest Pani wspaniałym pedagogiem. Jestem już b. dojrzałą osobą i często wspominam nauczycielkę  I klasy szkoły podstawowej, która była wymagającą osobą ale jakże opiekuńczą. Szłam do szkoły na 11.00 (kiedy było jeszcze ciepło) a kończyłam niekiedy gdy dość mocno padał deszcz. Nasza Pani nigdy nas nie wypuszczała ze szkoły tylko starała się żeby ktoś zawiadomił rodzica, żeby przyszedł z ciepłym ubraniem. Obecnie nie do pomyślenia. Mam obecnie przykre doświadczenie, kiedy chciałam się skontaktować z nauczycielką mojego wnuka w bardzo ważnej sprawie i nie mogłam ze względu na obowiązujące RODO a kiedy przekazałam przez sekretariat o co mi chodzi i prośbę o kontakt ze mną natychmiast o tym fakcie został powiadomiony wnuk i ma żal do mnie do tej pory. A to była ważna sprawa. Dlatego z nie ufnością podchodzę do nauczycieli. Pozdrawiam Pania serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Kadra nauczycielska jest od wychowywania lecz nie metodami Makarenki.. Ocenianie uczniów przez kolegów łamie solidarność klasową i stawia uczniów w sytuacji konfliktu lojalności. Konflikt lojalności występuje u dzieci rozwiedzionych rodziców szczególnie tych walczących ze sobą. Jest bardzo niszczący.. W szkole jeżeli dziecko publicznie omawia niedociągnięcia innego dziecka dla kolegów jest zwykłym kapusiem. Uczy się oportunizmu i cynizmu. W ocenianiu przez kolektyw nie ma nic szlachetnego. To cześć opresyjnego stalinowskiego modelu życia społecznego. Donoszenie przez nauczycieli do sądu rodzinnego rujnuje zaufanie młodzieży. Nauczyciel może wychowywać. Najlepiej własnym przykładem. Tak  zwany " smrodek dydaktyczny" też jest dopuszczalny lecz może być mało skuteczny. Posługiwanie się sądem, policją, opieką społeczną jest dopuszczalne tylko w uzasadnionych przypadkach. Gdy pracowałam w liceum spotkałam kiedyś uczennicę w nocnym klubie ze starszym mężczyzną. Podeszłam do ich i postraszyłam faceta policją ( wtedy milicją). Uciekł w podskokach. Mała błagała mnie żeby nikomu nie mówić i nie powiedziałam. Zostałaby zapewne wywalona ze szkoły i stoczyła się na dno społeczne. Zdała świetnie maturę i skończyła studia. Czy byłoby lepiej gdybym poleciała do dyrektorki? Uruchomiłabym procedurę skazaną na porażkę. Dom poprawczy jeszcze nikogo nie poprawił. Uruchomienie służb jest niezbędne tylko w sytuacji popełnienia przez ucznia przestępstwa kryminalnego. Nie zaliczam do tego ściągania. U mnie na klasówkach można było mieć wszelkie pomoce i problem ściągania został zlikwidowany w zarodku.. 
Jan1797
Niema to jak zrzucić wszystko na dzieci i młodzież. Moim zdaniem fantastyczne, bo zdołały się wyrwać (dzieci i młodzież) z poprawnościowych ramek liberalnej szkoły pt. Słowenia czy Słowacja gdzie nauczyciel koronowany był koszem na śmieci a uczeń kandydatem do marginesu społecznego. Jak to określiła Sake część nauczycieli i wielkie grono rodziców schowała głowę w piasek i po latach własnego lelum polelum, wymagają cudów przy tablicy. W najlepszym wypadku uznając było minęło. Czyż nie winą dziadków jest, że wnuki nie rozumieją powinności wspólnoty, bo że dzieci nie mają prawa rozumieć to kwestia jasna. twitter.com; Jan   
Zofia
Pani Iza poruszyła bardzo istotny temat, mianowicie " wytyczne dla szkół i wychowanie młodego  pokolenia". Zastanawiam się dlaczego nie ma odzewu ze strony dyrekcji ,nauczycieli ,katechetów i rodziców. Ano dlatego ,że kadra nauczycielska nie jest od wychowywania a jedynie od przekazywania wiedzy ( co potwierdziła Pani Iza). Wychowanie spada na Rodziców, którzy już są wychowani wg. hasła "róbta co chceta". Po za tym usłyszałam bardzo trafne powiedzenie, że współcześnie, to dzieci wychowują Rodziców a nie odwrotnie. A wcześnie zadbano o to dając dzieciom "jakieś prawa" i ogólnie wprowadzono RODO aby nie mieć dostępu do nauczycieli. Tego się już nie da zahamować bo to zjazd po równi pochyłej.
Roz Sądek
@sake3  Oczywiście, że będą uciekać, dzisiejszy młodzieniec po nocach z wypiekami ogląda na YT godzinne filmy: Bushcraftowy  - solo na baraniej skórze, only pałatka, ciemny las, -30C. Tam wzorzec odwagi i zaradności rozpala bez papieru ognisko krzesiwem, ścina drzewo na opał piłą z własnoręcznie zrobionym kabłąkiem i pichci przyniesione do lasu zamarynowane steki, popijając herbatą z sosnowych igieł mieszaną wystruganą przed kamerą drewnianą łyżką. Innymi godnymi podziwu bohaterami są straceńcy włażący na wysokie kominy lub skaczący z kilkudziesięciu metrów na spadochronach. Obawiam się, że gdyby przywrócić obowiązkową służbę wojskową, w ciągu miesiąca znaczna część młodzieży zaczęła by chorować na choroby do dzisiaj nieznane - dysfunkcyjne.  
Darek
Nie ma obawy, jeśli połączy się to z czymś. Np. w USA studia są płatne. Tych, których nie stać, kusi armia, która po odbyciu służby finansuje takie studia. Wystarczy np. dać przywileje. Odbyłeś roczną służbę wojskową pozytywnie, to możesz ubiegać się o prawo do broni ( według mnie, to powinien być warunek podstawowy w przyznawaniu zezwolenia na broń), jesteś pierwszy w kolejce do pracy w innych służbach mundurowych, roczna służba wojskowa , to jak dwa lata pracy, więc na emeryturę przejdziesz wcześniej, itp.
u2
Przymus rodzi sprzeciw. WOT jest odpowiedzią na zapotrzebowanie młodych na służbę w armii. Dobrowolną służbę. Nie ma tam fali, jest prawdziwa szkoła życia :-)