|
|
spike Ma Pani rację, wg mnie naszym polskim problemem i to w skali światowej, jest antyrządowa (antypolska) opozycja, która w większości spraw, nie jest przychylna działaniom propolskim, a już szczególnie prokatolickim, widzimy tu pewien rodzaj strachu rządu przed opozycją, która ma głównie poparcie niemieckie, a to przekłada się na politykę proputinowską.
Co definicji samej śmierci mózgowej, jest to definicja uchwalona i przyjęta przez WHO, którą Polska przyjęła, by to zmienić, to Polska chyba by musiała wystąpić z WHO?
Podobny problem tyczy też metody in vitro, którą propagandowo, nazywa się metodą leczenia bezpłodności, ukrywając jednocześnie, że to metoda niehumanitarna poczęcia człowieka, ktokolwiek to przypomni, jest atakowany i to nie tylko przez rodzimych oszołomów, ale i międzynarodowych, podobnie ma się sprawa z aborcją, twierdząc, że to sprawa wyłącznie kobiety, pomijając ojca poczętego dziecka, a szczególnie poczętego dziecka, pomijając fakt, że to osobny byt, który tylko czasowo jest zależny od organizmu kobiety.
Podobnych problemów i sprawa jest bardzo dużo, na wiele ma wpływ nasze członkostwo w UE, widzimy co się dzieje w kwestii sądownictwa, a nawet domaganie się zakwestionowania polskiej Konstytucji.
Żyjemy w trudnych czasach, naszym problem jest, że nie zrobiliśmy porządku politycznego po 89 roku, kolejnym jest naiwność, że UE to organizacja wzajemnie się wspierając gospodarczo, a mamy wojnę interesów, kosztem innych jej członków. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ spike
Jest wiele spraw a właściwie przestępczych procederów którymi państwo i jego instytucje zupełnie się nie interesują. Na przykład handel narządami i związane z tym orzekanie tak zwanej "śmierci mózgowej". Uczestniczyłam w konferencji poświęconej temu problemowi podczas której zabrał głos pan Terlecki, którego córka po upadku z konia została uznana za zmarłą. Uratował ją niejako siłą wynosząc ze szpitala. Dziewczyna ukończyła studia, wyszła za mąż urodziła dziecko. Wybudził ja słynny doktor Talar. Być może instytucje państwowe są bezradne wobec zagadnień które są kontrowersyjne ale nie zajmując się tym stwarzają sprzyjające warunki dla przestępstw. To samo dotyczy na przykład powszechnie znanego wyłudzania pełnomocnictw i mieszkań od pensjonariuszy domów opieki. Wszyscy o tym wiedzą ale nikt nie działa. To temat na osobny tekst. Państwo z tektury. |
|
|
spike "Państwo tolerując dokradanie"
Ma Pani rację, ale rodzi się pytanie, czy "państwo" o tym wie, ale toleruje. Jak czytamy w komentarzach, pewien proceder wadliwego naliczania opłat istnieje, ale różni dostawcy potrafią to rozwiązać pozytywnie, kwestią jest, by politycy których wybieramy coś w tej materii wiedzą, ale nic nie robią, sądzę, że wielu ludzi naciąganych, nie zgłasza to swoim posłom, więc proceder trwa.
Kiedyś też miałem "ciekawą sytuację", gdy mój dostawca -Tauron, w prognozie opłat, sięgnął po zużycie energii (większej) sprzed 2 lat, zgłosiłem to w ich biurze, doszliśmy do porozumienia, że będę płacił za prąd wg prognozy, a potem się to zbilansuje z faktycznym zużyciem prądu, okres rozliczeniowy mam co 6 m-cy, faktycznie po tym okresem, w następnym okresie, nie płaciłem za prąd, potem była tylko korekta. Było to parę lat temu, ale do dzisiaj nie ma z tym problemu.
Co ciekawe, prądu nie zużywam wiele, chodzi o nieruchomość, w której się nie mieszka, niewiele prądu zużywa, a na rachunku widać, że koszt obsługi jest porównywalny do kosztów za prąd.
Kiedyś znajomy chwalił się, że podpisał umowę z dostawcą, która gwarantuje stałą cenę za prąd w czasie umowy, ja mu tłumaczę, by obserwował rachunki, czy są jednakowe, bo ceną za prąd zachowają, ale kosztami obsługi sobie nadrabiają "straty", ta umowa to chwyt reklamowy, by związać sobie klienta, podobnie jest operatorami komórkowymi, kuszą "tanimi" telefonami. |
|
|
Jan1797 Czy prawo wyzwoliło nas od lichwy? No może w osiemdziesięciu procentach, zawsze jednak pozostanie miejsce na naszą rolę we wspólnocie. |
|
|
Jan1797 Serce rośnie, gdy tak dyskusja biegnie. Polski operator idzie w odstawkę, gdy w szeptanej reklamie, na placu, spacerze z pieskiem, wakacyjnym spotkaniu pojawi się inny, i „da kilka groszy bonifikaty”. Gdy rozsądek nam umyka, gdy obieca prąd „ekologiczny”- mnie wystarczy z tyłu głowy; lepsze jest wrogiem dobrego. Nikt Ci tyle nie da ile klasyk obiecał. Oby życia nam nie brakło na naprawę po tych obietnicach. Gdy "ludzie boją się trafić z deszczu pod rynnę chcąc nie chcąc musimy to strofować kanonem wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma;) |
|
|
Silentium Universi Ano. Taka jest ta kropka nad i |
|
|
MFW "Obojętnie, czy rządzi PO czy PiS, dziwnym trafem ministerstwo odpowiedzialne za mieszkalnictwo cały czas utrzymuje ten stan patologii."
To kontynuacja PRL-owskiego budownictwa spółdzielczego (mieszkania lokatorskie), w którym lokator spłacał kredyt zaciągnięty na budowę przez SM i rozłożony na długi okres czasu, ale po spłaceniu, nie nabywał prawa własności(podobna sytuacja do wieczystego użytkowania gruntów).
|
|
|
MFW Młodzi lewacy w Niemczech wybierają takiego dostawcę prądu, który w swojej ofercie ma prąd "ekologiczny".
Na pytanie jak im ten "ekologiczny" prąd dostarcza siecią przesyłową w której płynie prąd z różnych źródeł mówią, że wystarcza im deklaracja dostawcy. |
|
|
MFW "Na moje skargi, że tam, gdzie jeszcze z lat 70-tych licznik prądu, najstarszego typu, jest w mieszkaniu, należy je natychmiast wymienić na współczesne, które kontroler może sczytywać zdalnie. Odpowiedzieli, że oczywiście tak zrobią, ale mają swój plan modernizacji, więc będzie to za jakieś 2 - 3 lata. I do dzisiaj cisza."
Obecnie liczniki energii elektrycznej na terenie państw członkowskich Unii Europejskiej podlegają dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/32/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie harmonizacji ustawodawstw państw członkowskich, odnoszących się do udostępniania na rynku przyrządów pomiarowych (potocznie zwana MID – Measuring Instruments Directive).
Każdy licznik, który powinien spełniać wymogi dyrektywy MID, posiada już legalizację pierwotną ważną 8 lat w przypadku liczników statycznych oraz 15 lat w przypadku liczników indukcyjnych. |
|
|
chatar Leon Cała masa ludzi jest oszukiwana w ten i podobny sposób.
W 2015 roku sporo z tych osób wiązało duże nadzieje z zapowiedziami "dobrej zmiany", naprawy państwa, pogonienia różnych mafii, klik i grup interesu. Przez parę miesięcy wydawało się nawet, że coś tego PiSu będzie. Szkoda gadać... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ KK
Państwo tolerując dokradanie sobie do zarobków wchodzi w buty komuchów, którzy z założenia płacili mało na przykład lekarzowi bo wiadomo że bierze łapówki czy nauczycielowi bo wiadomo że dorobi korepetycjami. Największym wrogiem państwa jest klas średnia a wzorowym obywatelem źle opłacany parobek o parobczańskiej mentalności. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Chatar Leon
bardzo słusznie Pan porusza sprawę TBS. Ci ludzie zostali ordynarnie oszukani w majestacie prawa. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Jan797
Niestety ludzie boją się trafić z deszczu pod rynnę i wybrać coś jeszcze gorszego. Pewien starszy pan wiele lat temu wybrał sobie operatora telefonii Tele2 zamiast poprzedniego Tele1. w rezultacie płacił podwójnie . a Tele2 okazało się być jakimś oszustwem. Musi działać prawo, inaczej nie wybrniemy z tej zapaści cywilizacyjnej. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ jazgdyni
Niestety państwo nie wywiązuje się z podstawowej roli jaką przyznają mu nawet liberałowie czyli roli stróża prawa. Takie oszustwa można byłoby łatwo ukrócić.Mentalność porozbiorową trudniej zmienić. Pozdrawiam
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Lech Makowiecki
Miała Pan szczęście, że się udało. Moja koleżanka nie mieszkająca w Polsce przez 10 lat po śmierci ojca walczyła żeby nie płacić za telewizor choć gdyby ojciec żył i tak przysługiwało mu zwolnienie z opłat.Świadectwo zgonu nic nie pomagało i odsetki rosły. Wreszcie pomógł jej ktoś z NIK. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Możliwe, ale ktoś ten system źle zaprogramował.i liiczy źle. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Czesław 2 I własnie dlatego Niemcy tak gorliwie rozbijają nas system prawny. Mamy na zawsze pozostać krajem Zulu. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Spotkałam się z pomyłką systemową w ZUS na moją korzyść. Gdy córka zapomniała świadectwa z uczelni zawieszano jej rentę rodzinną i wypłacano mi w całości. Gdy przyniosła dostawała swoją część ( połowę) za trzy miesiące wstecz przy czym dwa miesiące były nadpłacane bo ja odbierałam świadczenie w całości. Poszłam do ZUS. Pani twierdziła, że liczy to komputer i nie mogła zrozumieć na czym polega błąd systemowy. Wydawało mi się, że umiem tłumaczyć , ale jej kierownik młody człowiek też nie zrozumiał.Córka zrezygnowała z renty i tak rozwiązałyśmy nasz problem. Z poprawiania systemu zrezygnowałam. Lekarz zakazał mi się denerwować. |
|
|
Kazimierz Koziorowski tym właśnie różnimy się od tzw. zachodu że w sprawach powyżej opisanych jesteśmy bardzo blisko wschodu i nie wygląda na to żeby coś miało się zmienić ponieważ znaczny odsetek rodaków żyje bardzo komfortowo "pracując" wg norm wschodnich i "norm" paru innych obszarów globu których nie chcę wymieniać ze wzgl. na politpoprawność i ewentualnie wynikające z tego problemy relacji-admin / obrońcy uciśnionych |
|
|
Tomaszek Wystarczy że obieca . Dobrze obiecać to więcej niż zrobić mawiał klasyk obiecanek . I też tak niestety działa . |
|
|
chatar Leon Tak, jest to metodyczne. A najlepsze jest to, że takie przypadki możnaby ukrócić jedną mądrą ustawą.
Zresztą w ogóle obszar mieszkalnictwa to totalna patologia. Najlepszy przykład:
Od lat 90tych istnieje np. coś takiego jak system budownictwa społecznego. Założenia były bardzo dobre: ludzie zainwestowali w mieszkania wpłacając jedną trzecią ich wartości, resztę spłacają w comiesięcznych podwyższonych czynszach. Tymczasem podmioty obsługujące program, tak zwane tebeesy, poprzez lobbing w ministerstwie i sejmie robią wszystko, żeby ludzie nigdy nie doszli do własności lokali mieszkalnych i byli wiecznymi najemcami, pomimo tego, że część z nich już te mieszkania de facto spłaciła. Obojętnie, czy rządzi PO czy PiS, dziwnym trafem ministerstwo odpowiedzialne za mieszkalnictwo cały czas utrzymuje ten stan patologii.
|
|
|
tricolour Polski operator idzie w cholerę gdy inny, nawet ruski czy niemiecki, da kilka groszy bonifikaty. Tak to działa. |
|
|
Jan1797 Koncern energetyczny RWE -Dane finansowe;
Przychody; 44,3 mld euro
Wynik netto; około 2,76 mld € (2013)[1]
RWE AG (do 1990 Rheinisch-Westfälisches Elektrizitätswerk AG, z niem. „Reńsko-Westfalski Zakład Energetyczny”) – niemiecki koncern energetyczny z siedzibą w Essen, jedna z 30 spółek wchodzących w skład indeksu giełdowego DAX. Data założenia1898 r.
RWE (koncern) DAX. Podsumowanie rynków> RWE; google.com
Co zmusza ludzi do podpisania umów z takimi operatorami, dokonany wybór polityczny, niewiedza, chęć posiadania europejskiego prądu, pozycja wśród znajomych?; "Pewien miły monter powiedział mi, że jeżeli przychodzi jego kolega, czyli inny monter i prosi na przykład o kombinerki albo o szklankę wody trzeba stanowczo odmawiać i patrzeć mu na ręce. Monterzy mają polecenie, żeby zrywać z liczników plomby, a potem twierdzić, że zastali już zerwane co obciąża lokatora mieszkania wysoką grzywną".
Czy w ostatnich miesiącach nasi zachodni sąsiedzi potwierdzili złą opinię o sobie? Uważam ciężko na nią pracowali, obiecując i nie dotrzymując słowa lub mijając się z prawdą co najmniej jak nasza opozycja u nas. Berlińskie towarzystwo kompletnie lekceważy również swoje społeczeństwo. Rzeczywiście im się udało to obudzić demony historii udowadniając, że współcześnie nie widzą problemu wojny na wschodzie. Taka jest wartość; energii, euro, czy podejmowanej z nimi współpracy.
Czy nie lepiej założyć wspólnotę, wybrać polskiego operatora energetycznego, szanować dobrze wybranych przedstawicieli i regenerować się nad Dunajcem…lub Dunajem? |