Otrzymane komantarze

Do wpisu: Lizanie lodów przez szybkę
Data Autor
Czesław2
Rysy to był Pana rozruch przed wspinaczką. Ja na turystyczny rozruch przed Tatrami mam Babią. Taki test, czy mam po co iść w Tatry. Wspinaczką nie zajmowałem się oprócz epizodów w skałkach na studiach. Tak z innej strony, nie ma młodszych do pracy?
Czesław2
Pani Izabelo, po drodze wyprzedzają mnie prawie wszyscy, w tym stada młodzieży. Nie zazdroszczę im, idę pomału a skutecznie. Wiadomo, po co się idzie na szczyt. Chodzącym po górach tłumaczyć nie trzeba, a nie chodzący i tak nie zrozumieją. Zdaję sobie sprawę, że lada moment z powodu wieku zostanie mi Beskid, dobrze, że mam blisko.
jazgdyni
@Izabela Witaj Czytałaś Izo także amerykańskiego geniusza sci-fi, Philipa Dicka Ubik? On to przewidział i opisał już pół wieku temu. Dokładnie w 1969, Marnie ta przyszłość wygląda. Serdeczności
nonparel
Kiedyś to było tak: Wstaję o 2.00. Jem jajecznicę na boczku z pięciu jajek. Wskakuję do auta. Przed siódmą jestem na Polanicy. Przed 13.00 jestem na Rysach. O 16.00 w MOK wrzucam coś na ząb. Między 20 a 21.00 jestem w domu. Coś tam zjem, o godzinie 5.30 trzeba jechać do pracy.A wszystko po to, żeby za dwa tygodnie w Dolomitach zrobić pierścień Sorapsis, wariant Aglio na Tofanach, Stella Alpina i Constantini. Teraz mam siedemdziesiąt lat. I wygląda to tak: Wstaję o 3.00. Jem jajecznicę na boczku z trzech jajek. O szóstej jestem na bagnach. Plecak 10 kg w tym siedem kilogramów sprzętu foto. Idę ścieżkami, których zwykły turysta nawet nie zauważy. Fotografuję żurawie, czaple i perkozy. Czasem się trafi lis,sarna czy jeleń. O 17.00 jestem w knajpie. W domu o 19.30. O 5.30 trzeba jechać do pracy. nonparel
spike
"Dla firmy to tylko gigantyczne zyski." -nie tylko, na początku pewnie taki był cel, ale czas pokazał, że można mieć o wiele więcej - kontrolę nad ludźmi, zaczęto zbierać wszelkie dane wszystkich "uwięzionych" na ich komunikatorach, po analizę ich wypowiedzi, cały sztab psycho-specjalistów opracowywał ich profile, a że danych było tak dużo, opracowano algorytmy Sztucznej Inteligencji, obecnie ONI wiedzą więcej o każdej osobie, niż ona sama, to jest wykorzystywane w reklamach, potem sięgnięto jeszcze dalej, zaczęto kształtować poglądy, by efekty były szybsze, zaczęto filtrować przepływ informacji, zniekształcać je, czy tworzyć fake newsy, siejąc zamęt czy nienawiść, wprowadzając spaczony świat bez zasad, moralności, całkowicie kontrolowana. Nie tak dawno oglądałem dok. w którym pokazano efekty tego systemu, który jest wdrażany w Chinach, służy obecnemu reżimowi, włosy dęba stają, a pikanterii dodaje fakt, że pracują nad tym zachodnie firmy, można się spodziewać, że to będzie rozlewało się na cały świat.
wielkopolskizdzichu
Internet może też służyć do zbożnych celów. Na przykład do udowodnienia osobie, udającej specjalistkę, i od średniowiecznej poezji francuskiej, i od przyczyn zamierania Lasu Bawarskiego, że nią nie jest.
Jan1797
Jak wiadomo amerykańskie towarzystwo psychiatryczne nie umieściło jak dotąd uzależnienia od telefonu na liście zaburzeń psychicznych, na której znajdują się uzależnienia od narkotyków czy od hazardu. Problem jest realny spacer do kina z dziewczyną, czy nawet na ryby, a znam tu piękne przykłady z Kłodnego, młody człowiek woli czatować z Nią godzinami. Sielsko dotarliśmy do zdalnego nauczania. Ten wątek przypomina mi niedawne tu komentarze;) Oczywiście widzieli komentujący zestawienia problemów, ale te im umknęły, może kto znalazłby cokolwiek, by przykryć opozycyjne wtopy lub konieczność reformy nauczania? Przesadziłem?:))Oczywiście zdalne nauczanie ogranicza, więc ograniczano je w szkołach aż absurdu krytyki.  À propos przepraszam, że spytam magistrat warszawski nadal zdalnie pracuje?
Izabela Brodacka Falzmann
@ Czesław 2  Po prostu zazdroszczę. Własnie wróciłam z Beskidu Niskiego. Każdy orze jak może obywatelu redaktorze. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ Zbyszek S  Świetne i przekonujące !!
Izabela Brodacka Falzmann
@ marsie  To wyniki badań brytyjskich. Nie prowadziłam badań sama-  więc cytuję. Jestem przekonana, że więcej ale 18 godzin tygodniowo to też spora porcja straconego czasu. A "współczesnego świata" pewnie nie rozumiem i wcale się tego nie wstydzę. To  przywilej mego wieku. .Ja też serdecznie pozdrawiam.
marsie
"Nastolatek spędza w telefonie przeciętnie 18 godzin tygodniowo" – chyba dziennie? Prezes mówił co prawda o Wiedniu, pani o Hamburgu, ale – nowoczesne lewactwo Prezesa wyśmiało – czyżby pani też nie rozumiała "współczesnego świata"? Serdecznie pozdrawiam!  
Czesław2
Może dlatego, że rocznik 1956.
Zbyszek
Tytułem komentarza mój tekst: blog.zbyszeks.pl
Roz Sądek
@Czesław2 No szczena nam opadła. No dosłownie.
Czesław2
Półtora miesiąca temu wywiało mnie o czwartej rano do Łysej Polany. Potem Morskie Oko, Czarny Staw pod Rysami i Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem. Przedwczoraj znów pobudka o trzeciej, Dolina Chochołowska, Trzydniowiański, Kończysta, Starorobociański, Ornak, Przełęcz Iwaniacka i Chochołowska z powrotem. W domu po dziesiątej(22-giej).
Do wpisu: Literaci i oportuniści
Data Autor
lala
Gałczyński? cóż, był to "poeta dworski" (jakże celne to określenie! a skąd, Koteczku?) - jeśli zamówienie "dworu" opiewało na antysemickie wierszyki - to takowe pisał (w - Prosto z mostu), jeśli trzeba było - był "dworskim" poetą PRL...... córeczka życie strawiła na kulcie tatusia (takie "życie z rodziców" to dość powszechny proceder kiedy się samemu nic nie robi) - bardzo minoderyjna osóbka, fakt
u2
W szkole podstawowej miałam rosyjski obowiązkowy bodajże od 4 klasy a na apelach musieliśmy śpiewać sowieckie pieśni. Współczuję, a u mnie rusycystka, oprócz języka rosyjskiego, prowadziła zajęcia z muzyki i śpiewaliśmy chłopaków od Parasola. Rusycystka była zafascynowana Powstaniem Warszawskim. Nie było nadęcia ideologicznego. Choć za szczyt honoru wśród uczniów uchodziło nienauczenie się języka wroga, z czego wynikały przezabawne sytuacje :-)
Izabela Brodacka Falzmann
"@ nonparel W szkole podstawowej miałam rosyjski obowiązkowy bodajże od 4 klasy a na apelach musieliśmy śpiewać sowieckie pieśni. Na przykład  Широка страна моя родная, Много в ней лесов, полей и рек! Я другой такой страны не знаю, Где так вольно дышит человек Zamiast ostatniej linijki cała szkoła śpiewała nieodmiennie : " gdzie tak wolno zdycha czeławiek" i wreszcie wściekły dyrektor zlikwidował apele.Nie był w stanie zidentyfikować winnych.
nonparel
Myśmy to śpiewali tak (cytuję z pamięci) Wszystko tobie ukochana ziemio, nasze myśli wciąż ku tobie mkną Tobie lotnik tryumf nad przestrzenią a robotnik siłę daje rąk.. Chleb jest? Jest. Dzięki Bogu. Wódka jest? Jest. Dzięki partii. Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane i miasta i wioski... itd
Jan1797
Pozwolę sobie dodać; naszeblogi.pl  
paparazzi
Przepraszam ze się wtrącę ale ☭ komunizm wymordował 2.5 razy więcej ludzi na świecie niż nazizm niemiecki i faszystowski system. Źródło: The Black Book of Communism: Crimes, Terror, Repression is a 1997 book by Stéphane Courtois, Andrzej Paczkowski, Nicolas Werth, Jean-Louis Margolin.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Pan Lech Makowiecki Nasi kolaboranci nigdy nie zostali osadzeni. Natomiast Ezra Pound jak wiadomo został za kolaborację z hitleryzmem osądzony. Osądzony częściowo. Zanim zostanie zwolniony od odpowiedzialności jako szaleniec będzie siedział w klatce, wystawiony na widok publiczny, zmuszony oddawać mocz i kał na oczach tłumu, częstowany drwinami i wyzwiskami. "To nie jest kara zbyt wygórowana w epoce pieców i Gułagu, kiedy nawet dzieci w podstawówce, dzięki wysiłkowi socjalistycznej szkoły, znały i powtarzały w czasie zabaw na przerwach powiedzonko Tadeusza Borowskiego "proszę państwa do gazu".-pisze Cezary Michalski. Za Michalskim zacytuję te zbrodnicze w epoce pieców krematoryjnych słowa Pounda : "Chcą oni zniszczyć wszystko, co się składa na cywilizację. Fuj z cywilizacją! Żydłak chce tylko władzy. Żydłak, a razem z nim nieposkromione zło, które się skupiło w Londynie od czasów, gdy rząd brytyjski poszczuł czerwonoskórych, by mordowali osadników amerykańskich - a zwłaszcza od czasów, kiedy Londyn otwarcie poszczuł słowiańskie, mongolskie i tatarskie hordy przeciwko Niemcom, przeciwko Polsce, przeciw Finlandii i Rumunii. Bez skrupułów nasyłano zbirów na wszystko to, co w Ameryce godne. Nasłano ich przeciwko dziedzictwu Ameryki. Owszem, ta wojna jest i moją wojną, a toczę ją od dwudziestu lat. Przede mną toczył ją zaś mój dziad." .    
Jabe
A potem oddawano mieszkania i kamienice ludziom którzy kupuli je, a właściwie roszczenia do nich za 50 złotych od wymierających właścicieli. – Na pewno tylko takim „oddawano”? Pachnie demagogią.
Izabela Brodacka Falzmann
@ spike Jeszcze jeden taki prestiżowy adres to Szucha 16. Tam mieszkał generał Krzemień opisywany przez Kisielewskiego jako generał Granit bodajże w "Widziane z góry". Mieszkanie po generale Krzemieniu bodajże 150 metrowe kupiła własnie Jaruzelska.Niestety Kisiel też mieszkał w tym domu ale się tego wstydził i jak sam pisał wysiadał z taksówki przy Litewskiej żeby nie podawać taksówkarzowi tego adresu. Dodajmy że Szucha 16 była to własność przedwojennej spółdzielni oficerskiej.  Ciotka Krystiana Brodackiego, muzykologa którego rodzice zginęli w czasie okupacji walczyła przez całe lata bezskutecznie  żeby mógł wrócić do swego mieszkania.. Matka Krystiana Maria Brodacka została rozstrzelana przez hitlerowców w Palmirach gdy miał zaledwie 3 lata.  Dom przy ulicy Ikara który przejął Jaruzelski a po nim Jaruzelska w 1917 roku został kupiony przez rodzinę Przedpełskich. Nigdy go nie odzyskali. Jaruzelscy kupili go za grosze. Jestem w posiadaniu korespondencji wiekowego pana Przedpełskiego w tej sprawie z osobami prywatnymi. . Te cudze mieszkania były przejmowane gdy ich właściciele mieszkali w piwnicach i suterynach w zrujnowanej Warszawie a większość Polaków czekała na mieszkanie w bloku kilkadziesiąt lat. Po 89 roku zostały za grosze sprzedane komunistycznym złodziejom. Przy okazji pozwolono lokatorom blokowisk uwłaszczyć się na zapłaconych już przecież spółdzielniom mieszkaniach lokatorskich. A potem oddawano mieszkania i kamienice ludziom którzy kupuli je, a właściwie roszczenia do nich  za 50 złotych od wymierających właścicieli.
spike
Szukając coś o Cyrankiewiczu, znalazłem coś takiego -fragment, całość b.ciekawa, aż włosy dęba stają: "Natomiast w równoległej Alei Róż przydziały otrzymali szczególnie wyróżniani w tym czasie przez kierownictwo partii „inżynierowie dusz ludzkich”, jak określano akceptowanych pisarzy i poetów: Konstanty Ildefons Gałczyński, Władysław Broniewski, Leon Kruczkowski, Antoni Słonimski, Adam Ważyk. Dobrymi adresami były też np. eleganckie budynki przy Frascati, Jaworzyńskiej czy Wiejskiej – gdzie wszechwładny szef „Czytelnika” Jerzy Borejsza załatwił ogromne mieszkanie Julianowi Tuwimowi, przy czym takie przypadki miały jasno pokazywać, że partia nie jest egoistyczna i dba również o dobrą egzystencję zasługujących na to intelektualistów oraz twórców. Wybitnego polskiego architekta Bohdana Pniewskiego, wielce zasłużonego dla odbudowy stolicy, dożywotnio gratyfikowano malowniczo położoną willą Na Skarpie, a Jarosławowi Iwaszkiewiczowi, późniejszemu laureatowi Nagrody Leninowskiej, posłusznie kierującemu Związkiem Literatów Polskich, pozwolono w całości zachować posiadłość w podwarszawskim Stawisku. Dobrym adresem stały się również eleganckie, zbudowane przed wojną wille podwarszawskiego Konstancina, objętego w tamtych czasach specjalną ochroną. Warto zauważyć, że wycelowana była ona wielokierunkowo." całość tu: legimi.pl