|
|
RinoCeronte Życie to przygotowanie do śmierci. A Mucha, cóż ten szczęśliwy kto ją zna... |
|
|
u2 #fekaliusz
zanim uwierzę w jakiekolwiek badania naukowe w zakresie medycyny, z wyjątkiem tych przeprowadzanych do roku 2019.
To nie masz własnego rozumu, tylko na wiarę bierzesz fekaliusz ? :-) |
|
|
Pani Anna @Edeldreda
Może mogą, a może nie. "Ze względu na szczególną, coroczną zmienność sytuacji epidemiologicznej i składu szczepionki przeciwko grypie, sceptycy podkreślają „sezonowość” i brak trwałej, uniwersalnej wartości wyników dotychczasowych badań."
Musi dużo wody upłynąć, zanim uwierzę w jakiekolwiek badania naukowe w zakresie medycyny, z wyjątkiem tych przeprowadzanych do roku 2019. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Widocznie pszczółki i inne bzyki przyniosły jakiś obcy pyłek,"
Jesteś pewien że kupiłeś nasiona jednej odmiany, a nie paczkę z mieszanką cukinii ozdobnej w dodatku paczkę oznaczoną symbolem F1? |
|
|
Edeldreda z Ely @Pani Anna
Szczepienia p/grypie moze mijają się ze swym pierwotnym celem, ale zupełnie niechcący przyczyniać się mogą do pewnej korzyści.
mp.pl |
|
|
terenia @Izabela
Tu więcej o mięsie hodowanym (i nie tylko mięsie) w laboratoriach.youtube.com
Pozdrawiam Panią serdecznie |
|
|
u2 Jedną z tych religii jest religia żydowska
Nie znam religii żydowskiej, ani trochę, ani ciutkę. Poznałem trochę żydów podczas studiów w Warszawie i sprawili na mnie bardzo pozytywne wrażenie, w sensie że są świetnymi matematykami i inżynierami. Potem bywało różnie. Poznałem w internecie trzech żydów marcowych z 1968 roku i oni dyszą do dziś chęcią zemsty na nas Polaczkach, choć de facto Jaruzel umożliwił im ucieczkę z Raju Krat, który jednak oni gorliwie współtworzyli. Ogólnie uważam że czasy opisane w Biblii to przeszłość, ale złe duchy chętnie dążą do powtórki z tej przeszłości. Temu nadchodzącemu szybko armagedonowi chętnie bym zapobiegł, ale nie wiem jak. |
|
|
Edeldreda z Ely @Imć Waszeć
Miałam z cukinią pewnego lata podobne przejścia... To krwiożercza, nieobliczalna roślina... (jak w filmie pod podobnym tytułem)... Doświadczeniom z nią może się równać tylko widok marchewki, która za młodu została przeflancowana... A wygląda jak mandragora... Jak to mówi AI U2 - to żyje i robi to na serio... 😊 |
|
|
Dark Regis Jedną z tych religii jest religia żydowska, która zakładała niegdyś, że życie ludzkie kończy się w Szeolu, gdzie nic nie ma oprócz cieni i nudy nieistnienia, żadnych atrakcji. Warto znać księgę Koheleta skoro stanowi kanon religii katolickiej, a nie tylko zygać w oczy dla buddyzmu i shintoizmu. ;) |
|
|
Pani Anna To jeszcze nic. Ostatnio "naukowcy" przeszli jakąś reedukację, gdyż pani profesor wirusolog ostatnio stwierdziła w tvn24, że szczepionki p/grypie to tak niekoniecznie działają, a nasz guru, wizjoner zdrowia czyli Niedzielski we własnej osobie stwierdził, że wzrost zachorowań na grypę wynika z tego, że przez ostatnie 2 lata przez izolację mieliśmy ograniczony kontakt z patogenami. Jak tak dalej pójdzie, to colę w pepsi przemienią. |
|
|
Dark Regis @Edeldreda z Ely: Ja w tym roku posadziłem cukinie na nowych zasadach. Najpierw wykopałem w ziemi dziurę, zasypałem kompostem i odpadami, przykryłem ziemią, a w środku wsadziłem sadzonkę. Nie wiedziałem co się stanie, ale chciałem zrobić taki eksperyment. W sumie wyszło na to około dwudziestu paru nasion - jedna paczka. Co się okazało, to cukinie zaczęły rosnąć tak szybko i bujnie, że zaatakowały sąsiednie grządki i pobliskie krzaki, wrosły na słoneczniki, a jeden egzemplarz z namiotu doszedł do wniosku, że tam mu nie za bardzo pasuje i od końca do wejścia pełzł (rósł tylko w tym kierunku bez puszczania kwiatów;), żeby się przywitać z grządkowymi kumplami. Co ciekawsze ten namiociarz został w połowie przysypany ziemią i okazało się, że puścił z łodygi korzenie i stał się dwiema różnymi roślinami. Plony było zaskakujące. Widocznie pszczółki i inne bzyki przyniosły jakiś obcy pyłek, bo rodziły się cukinie żółte, zielone, w tym pasiaste, białe nakrapiane jak kabaczki, podłużne, długie, krótkie, wreszcie kuliste i kuliste spłaszczone również w pięciu asortymentach. Jedliśmy cukinie całe lato i jesień, a dwie leżą jeszcze do dziś. Dyniek nie ruszałem, bo jedna okazała się gorzka. Zrobiliśmy trzy rodzaje przetworów po dwadzieścia, trzydzieści słoików, w tym marynowaną cukinię z gyrosem, sałatkę z cukinii i papryki, leczo z cukinii. Wszystko to z jednej grządki 5x2=10 m^2. :D |
|
|
u2 A może życie to coś w rodzaju niematerialnego strumienia przepływającego wartko poprzez świat materii?
Życie to istnienie, śmierć to nieistnienie. Jest sporo religii, które w nieistnieniu upatrują zbawienia wiecznego. Ba, nawet są relacje ze świata ponoć nieistniejącego. Kiedyś, jeszcze w czasach PRL, obejrzałem występ jogina w TVP Makarego Sieradzkiego. Najpierw powiedział jak dziennikarka ma na imię, której wcześniej nie poznał, potem pokazał swoje joginowe sztuczki. Bardzo mi zaimponował. No i coś mówił o świecie astralnym, gdzie króluje miłość, a nie nienawiść jak u nas na Ziemi :-) |
|
|
Dark Regis A może życie to coś w rodzaju niematerialnego strumienia przepływającego wartko poprzez świat materii? Ten niematerialny nurt warunkuje świadomość, ducha w maszynie. Przecież żaden z atomów naszych ciał nie ma na czole napisane "Nasz atom"? Atomy przepływają przez nas i wymieniają się wszystkie co ileś miesięcy. Jesteśmy jak chruściki w tulejce z piasku poklejonego śluzem, a jego kształt w równym stopniu formują nasza "wola" (teoria Darwina, kto ma gołą du.. tego ryby zjedzą w pierwszej kolejności) i program biologiczny obudowywania się rurką oraz możliwości materiału. ;) |
|
|
Edeldreda z Ely @Imć Waszeć
Wielkie mi mecyje - z tym brakiem interwencji w sprawie liści, to już wiele lat jestem za pan brat. A jeszcze Młynarski odkrył niewątpliwe działanie proekologiczne samej przyrody: "jeszcze zimowe śmieci na ogniskach wiosny spłoną"... 😉 |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @Imć Waszeć
CO 2 jest podstawowym surowcem asymilacji. Jak się okazało w wielu branżach brakuje już CO 2 do produkcji żywności. Jeżeli ktoś uważa że jest zbyt dużo CO 2 niech sadzi drzewa zamiast terroryzować ludzi nową utopią.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @MFW To już klasyk . I nadal bredzi. |
|
|
Dark Regis To jeszcze nic. Niedawno naukawcy "odkryli" (czyli wreszcie uczciwie zanalizowali znane od wieków fakty), że pozostawianie odpadów roślinnych na miejscu poprawia ogólne zdrowie i elastyczność danego środowiska w przypadku zmian Planetów czyli klimatu. Pozostawianie liści pod drzewami, a nie grabienie ich i wywożenie na wysypisko śmieci (koniecznie w worku właściwego koloru), pozostawianie słomy na polu, a nie wywożenie jej do przerobu a nawet do obór o ile potem skończy na wysypisku, nie ruszanie kłączy, głąbów, liści po kapuście, kartoflach i burakach itp. jest korzystne i to nie tylko ekologicznie. "Odkryli" mianowicie, że roślina oprócz zwykłych związków chemicznych potrzebnych do rozwoju, zdrowia i plonowania wymaga jeszcze rzadkich mikroelementów, a nawet określonych jonów (np. żelaza) a nie innych. To wszystko biorą właśnie z odpadów biologicznych. Czyli wywożenie wszystkiego z pola, koszenie trawników dwadzieścia razy w roku, grabienie liści pod drzewami do gołej ziemi itp. ekscesy powodują stałe uszczuplanie rzadkich zasobów owych mikroelementów w glebie, a także utrudniają procesy tworzenia rozmaitych łańcuchów zależności, które służą do tworzenia określonych jonów i substancji (grzyby, bakterie, plus warunki fizyko-chemiczne jak ciepło z rozkładu). Podobnie jak mikrobiom w ludzkich jelitach. Niedawno też okazało się, że margaryna jest szkodliwa, zaś masło zdrowe. Żywią się nim teraz snoby. Czekać tylko aż freon okaże się mało istotny dla środowiska, zaś stężenie CO2 nieregulowalne w skali globu. |
|
|
sake2020 Nie za dużo wymaga Pan od dziennikarzy? Mówienia czystą polszczyzną,pisania z zasadami ortografii i gramatyki? |
|
|
MFW Jest taki w Polsce, który bredził "plusach ujemnych i dodatnich". |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @sake3
Każe nam jeść syntetyczne kotlety. już nad tym pracują tęgie głowy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @Spike
Tak -za PRL było lepiej z olimpiadami matematycznymi, z poziomem nauczania przedmiotów przyrodniczych, z językiem. Co nie znaczy że za PRL było lepiej. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @Zbyszek_S
"Ministerstwo Wojny" -oczywiście "Ministerstwo Pokoju". Jak u Orwella. |
|
|
spike Ma Pani rację co do znaczenia słów, do tego dochodzi inne niepokojące zjawisko, język polski ulega degradacji, obcych słów zastraszająco przybywa, nawet w TVP, będącym medium publicznym, powinno się dbać o język polski, a co widzimy, wiele programów nie ma nazwy polskiej, jest dużo obcych wtrąceń, zwrotów itd.
Słyszałem, że za PRLu, było dużo lepiej, nie można było nadawać niepolskich nazw , np firmie, restauracji itd., a nawet imion, dziennikarze starali się mówić czystą polszczyzną itd. |
|
|
sake2020 @spike.....To jak wybrnie z tego pani Spurek? Co nam każe jeść jeśli cierpienie roślin okaże się prawda a nie ciekawostką? Kamienie? Promienie słoneczne? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ spike
Ja tez łapię pająki do szklanki zamkniętej kartką. Nie dlatego że się ich brzydzę lecz żeby nie uszkodzić ich odnóży. Rozumiem rolę łańcucha pokarmowego w przyrodzie.jednak nie oglądam filmów na których lwy pożerają łanię czy zebrę.Wiem że to jest sentymentalizm i ucieczka od praw tego świata, ale nie widzę powodu żeby je nabożnie kontemplować. Jednak naprawdę groźni są utopijni naprawiacze świata.Bo każda utopia prowadzi do totalitaryzmu.i zbrodni. |