Otrzymane komantarze

Do wpisu: Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie..
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
@ Zbyszek_ S Bardzo trafne spostrzeżenia. . Termin  "wyszzepianie" faktycznie używa się tylko w odniesieniu do bydła i trzeba złej woli żeby stosować ten termin do ludzi. Nawet komputer, głupia maszynka, podkreśla ten termin na czerwono. Zmiana historycznego " na Ukrainie" na " w Ukrainie" jest zadekretowana i wymuszana na dziennikarzach. Polityka zmusza ludzi do zmiany języka. Jako małe dziecko byłam świadkiem następującej sceny. Jakiś górnik prosi o bilet do Katowic. "Nie ma takiego miasta" - odpowiada kasjerka. " To do Siemianowic"- na to górnik.. Nie użył wymuszanej na Polakach nazwy Stalinogród .
Izabela Brodacka Falzmann
@ terenia Anegdota, jak to anegdota -żyje własnym życiem. Słyszałam ją zapewne w kolejnej przetworzonej wersji. Albo czytałam w almanachu poświęconym zabawnym wydarzeniom na sali sądowej." Słowa jak kamienie" czytałam. O ile pamiętam pani Wesołowska  była członkiem  Société Européenne de Culture. Słownik Jodłowskiego Taszyckiego mam na półce w kilku wersjach. Był to za moich czasów słownik szkolny. Pani Wesołowska napisała też książkę o języku oświęcimskim lecz nie pamiętam jej tytułu. Ja też serdecznie pozdrawiam.
Zbyszek
Zmienił się MECHANIZM KSZTAŁTOWANIA języka. Dawniej był to ewolucyjny proces, przebiegający poprzez "mowę mówioną", między ludźmi. Z miliardów powtórzeń, czasem błędów, czasem wynalazków lub interpretacji, stopniowo i powoli kształtował się język, a więc sposób i myślenia i komunikowania się. To od ILOŚCI POWTÓRZEŃ zależało wchodzenie w życie lub nie, danych środków lingwistycznych. Obecnie facet w czarnej masce mówi o czynności dokonywanej wobec ludzi "musimy wyszczepić jak największy procent". I taki słowno-znaczeniowy potworek językowy ma 100 milionów, 500 milionów powtórzeń w uszach i oczach odbiorców. Dawniej powiedziałby tak do kogoś, ktoś by wzruszył ramionami albo się obruszył i tyle by było, ale dziś nasi władcy przejęli PRZESTRZEŃ KSZTAŁTOWANIA JĘZYKA. W sumie drobne pokraczności wspomniane w tekście przy twardych zmiana znaczeń słów i ogólnej zamianie mowy w bełkot, jawią się jako niegroźne i sympatyczne. Język stał się bronią. Bronią podstawową. Wojna toczy się najpierw o język, o przeinaczanie terminów, o stosowanie pojęć "odzwierzęcych" w stosunku do ludzi itd. Tutaj nic się nie dzieje spontanicznie, samo, wszystko jest profesjonalnie zarządzane i wprowadzane, tak że w danym momencie, wszystkie media na świecie i wszyscy politycy na świecie ni z tego, ni z owego, zaczynają używać np. frazy "nowa normalność". Serio, słyszałem, widziałem i się dziwiłem - oni w chórze jakimś występują? Odpowiedź jest nieco przykra, ale jedyna możliwa - tak, z tym, że repertuar tego chóru, jest ewidentnie na "potępieńczą" nutę.
terenia
Ja anegdotę o "starym pierdole" znam z książki L.Mazana pod tytułem "Zdarzenia z życia naszego monarchy"   "  Pewien oficer, Polak, w liście do przyjaciela nazwał cesarza „starym pierdołą”, ale list przechwyciła cenzura, więc poproszono polonistycznych ekspertów K. Nitscha, J. Łosia i J. Rozwadowskiego, którzy zgodnie orzekli, że słowo to oznacza dobrotliwego staruszka. Tym sposobem i oficer był zadowolony, i cesarz. " Miałam zaszczyt osobiście znać śp. p.prof.Danutę Wesołowską (językoznawca,badacz nowomowy,języka polityki) córkę znamienitego językoznawcy S.Jodłowskiego .Nieraz żartowała,że gdy mówiła,iż jest córką Jodłowskiego to rozmówcy mimowolnie dodawali "ach tak Jodłowski i Taszycki"Miała wg Niej świetną metodę,by  Jej studenci poprawnie mówili,gdy np.usłyszala z ich ust powtarzane za pewnym dziennikarzem wyrażenie "tą razą" (zamiast "tym razem") nie reagowała,gdy zaś usłyszała pytanie"Dlaczego  pani, milczy ? odpowiadała ,gdy powiesz poprawnie,   to ci odpowiem .No dobrze  "ale gdzie był błąd? na to pytanie p.Danuta odpowiadała   "powiedz mi słoneczko ,co to jest  raza ? Dostałam od p.prof.Jej książkę (wydaną w 1991 r , z piękną dedykacją ) "Słowa jak kamienie " o współczesnym języku polityki i propagandy.  Pozdrawiam serdecznie.  
Do wpisu: Prawda przeciw kłamstwu
Data Autor
u2
tacy jak ja nazywani zdrajcami, mendami, debilami, złodziejami I słusznie. Popatrz na siebie. Wypisz wymaluj zdrajca, menda, debil i złodziej :-)
Dark Regis
W każdym razie jeżeli nie opisze się poprawnie problemu, czy to ze względów koniunkturalnych, czy ze zwykłej głupoty, to potem jest się skazanym na wykonywanie głupich ruchów i podejmowanie idiotycznych decyzji. I to właśnie widać w ostatnim ośmioleciu "reform". Gdy się bardzo chce podlizać panom glanom, a ci postawili już dawno na Tomka Banana lub innego Kubiaka, to potem albo wsadza się paluchy w zamykające się z hukiem drzwi, jak z tym TVN i to kilka razy z rzędu, albo trzeba udawać głupiego.
wielkopolskizdzichu
Od 2015 roku życiem przeciętnego Kowalskiego rządzi kasta Prawdziwych Polaków podobnych do Pani Izabeli, nie tacy jak ja nazywani zdrajcami, mendami, debilami, złodziejami czy co tam jeszcze tobie sake do pisiorskiej głowy przyjdzie.
sake2020
@Wielkopolskizdzichu......Pani Izabela porusza sprawy społeczne,analizuje życie przecietnego Kowalskiego niejednokrotnie bezradnego wobec bezdusznego prawa. Jest to tak samo wazne jak ukazywanie afer,,korupcji na wysokich szczeblach.Patologie i łamanie prawa zdarzają sie wszędzie i trzeba o tym pisać,piętnować nawet jeśli to tylko MOPS,pracownicy Zieleni Miejskiej czy ratownicy. Pan by zapewne chciał usłyszeć dramatyczne plotki z zycia ,,pisiora'' czy duchownych.To może coś o pedofilach z Zatoki Sztuki,albo z zycia celebrytów by pana zaintereswało ? Przeceż ma pan Pudelka i Pomponik,coś w sam raz dla pana.
Czesław2
Sypią się, więc stąd takie epileptyczne ruchy.
Dark Regis
Już sam fakt rozważania Kwaśniewskiego na stanowisku szefa NATO powinien zastanawiać, o ile nie budzić śmiech i POlitowanie w najnowszym kontekście np. wizyty hiperdemokraty Macrona i Ursuli z hołdem chińskim w Pekinie.
u2
Pozwoliliśmy żeby w świadomości zbiorowej zachodu bohaterski antyniemiecki zryw jakim było Powstanie Warszawskie został wyparty przez powstanie  w getcie. Ależ dzieki staraniom śp. PLK powstało Muzeum Powstania Warszawskiego. To że na świecie ludzie wiedzą tylko o powstaniu w ghetcie zawdzięczamy PRL-owi i tzw. żydokomunie. Teraz podejście do PW jest diametralnie inne, nie tylko od tego w czasach PRL, ale równiez od tego w czasach 3RP przed prezydenturą PLK. Pozwoliliśmy również sfałszować wydarzenia z marca 1968 roku. Akurat tutaj polecam książki prof. Petera Rainy, który wskazuje, że wyjeżdżali z Raju Krat komuniści, którzy od razu stawali się na zachodzie "demokratami", co przypomina mi historię najnowszą L.Millera, czy W.Cimoszewicza lub M. Belki którzy są największymi demokratami w UE : youtube.com W marcu 1968 wyjeżdżali komuniści, a na Zachodzie byli już demokratami
Czesław2
Nowe pokolenia biznesmenów, niekoniecznie z wykształceniem,  cały czas pączkują. Zwłaszcza w polityce. Jeśli chodzi o broń  to faktycznie NATO pokazało siłę w możliwościach produkcji amunicji. Stała czasowa dwa lata .
Dark Regis
Nie wiem czy ciekawie. Normalnie. Politycznie kłopotliwy byłby zakup chociażby w Indiach albo w innym kraju zbliżonym politycznie do Rosji (BRICS). Problemem jest tutaj wydajność amerykańskich fabryk, dostępność części i amunicji. Żaden szanujący się producent nie zrealizowałby tego zamówienia tak szybko i na tak korzystnych zasadach (własna rozwojowa wersja czołgu, haubicy, BWP, samolotu i części oraz amunicja produkowane w Polsce). Równie dobrze jakiś "kołodziejczak" mógłby zacząć protestować przeciwko temu, że nowiutkie Ambramsy idą teraz bez kontraktu na Ukrainę, a nie zostają w ramach podpisanego już kontraktu w Polsce. Dziwnych rzeczy dzieje się coraz więcej i na pewno nie da się ich wytłumaczyć dyżurnymi "ubekami". Obawiam się wręcz, że "ubecy" to dziś dyskusja sterowana - oczywiście na manowce. Już widzę jak siedemdziesięcioletni ubek idzie mnie załatwić ciosem budo karate w jakiejś ciemnej bramie ;) Jeśli już, to mamy do czynienia ze świeżym narybkiem, ale podhodowanym w starym stylu (np. powiązanym rodzinnie).
Czesław2
W tym kontekście ciekawie wygląda zakup olbrzymiej ilości broni w Korei,
Dark Regis
Pani Izabelo, bo to nie żaden normalny ubek był. Co by robił w eksponowanym apartamencie w amerykańskim hotelu, który stale podejmuje prezydentów USA, facet kojarzony na sztywno z Moskwą? Po prostu zakłamana jest nie tylko historia II WŚ, ale też historia tzw. przemian politycznych w Polsce i nadal nikt nie ma odwagi choćby słówkiem bąknąć, że przemian owych dokonali ubecy ramię w ramię z amerykańskimi przyjaciółmi, doradcami. Przecież to w latach 90-tych widział każdy, kto miał oczy i kawałek nieskażonego propagandą umysłu. Doradcy obsiedli wszystko: uczelnie, banki, czołowe firmy. Ich nowe "nasze ssyny" proponowały pracę zdolnym Polakom w filiach korporacji amerykańskich na Polskę. Panowie załatwiacze z korzeniami w komunie mogli teraz wszystko. Pan Kubiak TEŻ. Swego czasu w środowisku komputerowców trwała dyskusja na temat pewnych dziwnych ekip facetów w czerni, którzy w połowie czy pod koniec lat 90-tych przechadzali się po sieciach komputerowych w Polsce. Między innymi w dyskusji tej brał udział admin Cyfronetu Kraków i admin sieci uczelnianej UW w Warszawie, zwany przesłodko "sidh" lub "sith" (do dziś zachodzę w głowę dlaczego). Padło tam dosłownie takie pytanie "Czy ci panowie w czerni to: 1) FBI, 2) CIA, 3) Ktoś inny, a jeśli wiesz to wymień". I to by było na tyle w kwestiach niemożności prowadzenia śledztw aż po dziś dzień i różnych przygodnych acz "koniecznych ofiarach dla utrzymania stabilności".
juur
"PRAWDA" słowo znane wszystkim, ale co ono oznacza to już nie. Zawodowi manipulanci starają się odebrać prawdziwe znaczenie tego słowa, że to tylko taki zwrot retoryczny, który nie musi nic wnosić. W  dużej operacji pt. "młodzi, wykształceni...."  jednym z elementów była relatywizacja prawdy. Jak widać udało się. Manipulacja byłą dosyć prosta, nawet prymitywna ale o imponującej skali. Faktem jest, że nie było woli wyjaśnienia sprawy, obecnie też nie ma i niestety, nie zanosi się by coś się miało zmienić. Kluczem do wyjaśnienia takiego stanu, są ukryci w cieniu beneficjenci i pewne fakty mogą być niewygodne dla kolejnych ekip.
wielkopolskizdzichu
Pikanterii całej tej sytuacji dodaje to że sama Pani Izabela w swej pisaninie bardzo swobodnie interpretuje swoje niezbyt wnikliwe obserwacje jak też zasłyszane plotki i fakty medialne. Gdyby społeczeństwo postanowiło mierzyć innych miarą Pani Izabeli to więzienia wypełnione były by pracownicami MOPS i Sądów Rodzinnych, a w obozach pracy osadzeni byliby pracownicy zieleni miejskiej wraz z instruktorami pierwszej pomocy medycznej.
wielkopolskizdzichu
"nie wiemy ani o jego żarliwej relgijności ani o używaniu znajomości do objęcia stanowisk" 1. Tezę o jego żarliwości religijnej postawił podobny tobie pisior. 2. Wykorzystywanie rodzinnych powiązań przez Kopernika jest udowodnione, nie oznacza to, że objęte przez niego stanowiska były  po za jego kompetencjami.
sake2020
@wielkopolskizdzichu......Mówimy o osobie sprzed wieków,więc w zasadzie nie wiemy ani o jego żarliwej relgijności ani o używaniu znajomości do objęcia stanowisk kościelnych.Znamy za to jego dzieła i badania astronomiczne i od tej strony oceniac jego wielkość bez niepotrzebnego przypinania łatek.
wielkopolskizdzichu
"żarliwej religijności astronoma" Kopernik nie był żarliwy, traktował karierę kościelną jako sposób na pozyskanie środków pozwalających na realizację ambicji naukowych. Najprawdopodobniej nie miał ani święceń kapłańskich ani tonsury,  a stanowisko kanonika warmińskiego objął jak wielu innych dzięki wpływom. Prowadził też Kopernik regularne życie z kobietą oczywiście w związku poza małżeńskim.
Alina@Warszawa
Całe szczęście, że pilnuje Pani prawdy o FOZZ i śp. Mężu! Bo jak nie Pani to kto?
Izabela Brodacka Falzmann
@ JanAndJan ja nie zajmują się w tej chwili tłumaczeniem mechanizmu pompy ssąco- tłoczącej jaką dla finansów kraju była FOZZ lecz drobnym faktem. Tak, faktem. dotyczącym mego męża. Sumliński nakłamał, ale nie chodzi mi o Sumlińskiego. Chodzi o to, że takie informacje, nawet kłamliwe żyją własnym życiem. Chyba Pan jest tego świadom. Sprawa FOZZ ma nadal więcej tajemnic niż   spraw wyjaśnionych. Proste pytanie. Co porabia teraz Przywieczerski? Czy przywiezienie go do kraju zalegalizowało to co ukradł? Dlaczego przez całe lata nawet ja znałam jego adres w USA, a nie mogły odnaleźć go policje tajne jawne i dwupłciowe?  Mam różne hipotezy ad hoc ale nie będę się nimi dzielić bo nie mam dowodów a co istotniejsze pewności. Tego co tu napisałam jestem pewna.  Dla Pana to nieistotny odprysk pewnej afery, a dla mnie rzecz ważna. Tak, to prywata, ,nie ukrywam.
JanAndJan
Mam z Panią kłopot. Taka mądra, a taka... No właśnie? Moim tropem: tak/tak, nie/nie! Zostawmy to szambo (tzw. prawicowych blogerów), a spytajmy o fakty i przepływy pieniężne? To, jest śmiertelna wiedza. Pani, wie? Czy, tylko licytuje? A, może...? Tak! Bicie piany. Nasze blogi - my, nie mogli. Całkiem, jak mitoman sumliński. Mitoman (?). sz Pani, sprawdzam.
Ryan
Prawda jest jak doopa  każdy ma swoją Radosnych Świat
Alina@Warszawa
Najkrótsza definicja prawdy wg Greków (to powiedział bodajże jeden z komentatorów z Tv Trwam): PRAWDA TO JEST TO CO JEST. Nie może być prawdą to czego nie ma, to czego nie ma to jest kłamstwo.