Otrzymane komantarze

Do wpisu: Skradzione dzieciństwo
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
@Nasz_Henry Tak i to my musimy to rozumieć.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Lech Makowiecki. Obejrzałam .Dziękuję. Trafione w sedno. Dzieci opisywane przez Pana podęły rolę dorosłych w obronie wspólnoty. To był cel realny, Być albo nie być.. One nie zostały wykorzystane , One straciły dzieciństwo w stanie wyższej konieczności.. Dzieci wykorzystane są jak małpki, w cyrku, które realizują bezmyślnie cele dorosłych. W reklamie, w polityce., 
Izabela Brodacka Falzmann
@U2   No właśnie, wykorzystywana naiwność właściwa dla tego wieku. Ale dorośli wiedzą co robią. A cytat jest wierny, sama słyszałam i można znaleźć to w sieci..
u2
Kobiety mają te same prawa, co chłopcy! Naiwność małej dziewczynki, jeśli to wierny cytat. Nie chłopcy, tylko mężczyźni :-)
Lech Makowiecki
p. Izabelo. To wszystko bierze się z braku prawdziwych problemów. Na Ukrainie nie ma dziś 56 płci. Są walczący mężczyźni i chroniące swe dzieci kobiety... Warto czasami wspomnieć o prawdziwie straconych latach milusińskich. Polecam: DZIECIŃSTWO (w interpretacji Jerzego Zelnika): youtube.com
NASZ_HENRY
NWO nie cofnie się przed niczym 🌼
Do wpisu: Wyroby czekoladopodobne
Data Autor
Francik
Oprócz tricolora.
tricolour
@Rino A w której dekadzie życia zacznie korzystać z nauk?
u2
Droga Izabelo, ja nie kłócę się, tylko wskazuję na miałkość argumentów hrumcia. To są proste sprawy :-)
RinoCeronte
PAnie Tri, człowiek uczy się na błędach...
Tomaszek
A co ? Przyszli i wzięli i było po wojnie zanim się zaczęło . 
Kazimierz Koziorowski
Odszedł poeta, historyk NIEZŁOMNY - cześć mu i chwała. Zostawił Polakom kompendium wiedzy o sowieckich kolaborantach i ich mentalnych następcach wciąż infekujących tkankę narodową. Szykany i groźby towarzyszyły mu do końca swoich dni ze strony tych którzy mieli nadzieję że haniebna przeszłość ich antenatów mogłaby zostać uładzona lub zapomniana gdyby nie Urbankowski. Nie bał się tematów do których inni publicyści i instytucje z powodów koniunturalistycznych bały sie nawet zbliżyć.
wielkopolskizdzichu
Władza swego czasu też zachęcala do szczerości, lecz ta nikomu na dobre nie wyszła. 
Izabela Brodacka Falzmann
@@@ PANOWIE  PROSZĘ DAJCIE SPOKÓJ.   Nie ma sensu tak się kłócić. Chciałabym poznawać Wasze poglądy, a nie wzajemne pretensje.
Hornblower
Za to ty jesteś wyrazisty prawdomówny twardziel. No i konsekwentny, to trzeba przyznać. Faktycznie, w dzisiejszych dyskusjach fakty i argumenty nie mają najmniejszego znaczenia. Wystarczy, jak u Orwella, na każdy argument interlokutora odpowiadać konsekwentnie wrzaskiem "Cztery nogi dobreeeee! Dwie nogi złeeee!" Albo trzymać się zasady stworzonej przez wybitnego socjalistycznego działacza towarzysza Goebbelsa "Kłamstwo powiedziane raz pozostaje kłamstwem, ale kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą". Do niedawna byłem zdania że dyskusja na jakikolwiek temat pomiędzy dwoma osobami nie powinna polegać na waleniu się po łbach i obrzucaniu wyzwiskami, przynajmniej poza polityką. Jak widzę, choćby z treści większości dysput prowadzonych na tej stronie, byłem w błędzie. Tu nie chodzi o wymianę poglądów czy polemikę. Tu chodzi o w zasadzie bezkarne obrzucenie kogoś gównem i utwierdzenie się we własnym geniuszu. Czy to ma sens? Dla mnie coraz mniejszy. I trzeba przyznać, że spora w tym mój socjalisto zasługa. Chapeau bas.
u2
"Pokłosie" czy "Ida". Całkiem niezłe, choć kłamiące jak ty. Obejrzałem je oba. A ty zbyt miałki jesteś. Taki nijaki jesteś :-)
Hornblower
Coś ci się najwyraźniej pomyliło. Nie jestem na przykład ministrem kultury i dziedzictwa narodowego rozdającym setki milionów złotych. Nie jestem nawet dyrektorem polskiego instytutu sztuki filmowej, dyrektorem narodowego instytutu wolności czy narodowego centrum kultury, które też rozdają setki milionów złotych. Na różne gówna. I nie mam ambicji ich zastępować. Natomiast mam prawo ich oceniać. Na 100 lecie niepodległości pan Gliński obiecywał superprodukcję filmową światowej klasy i zasięgu. Gdzie ona jest? Nie dziwota, że przy takich gamoniach najbardziej znane polskie filmy za granicą to "Pokłosie" czy "Ida". 
u2
Oni napadli nas trzydzieści lat temu . Durnyś londyńczyku, już wtedy wiedziałem o wizjach Cz. Klimuszki :-) PS. Co prawda Cz. Klimuszko bardzo niechętnie wypowiadał się o przyszłości, więc tylko tonąłem w domysłach co za debil wywoła kolejną wojnę światową. Dopiero wizje Mariana Węcławka rozjaśniły mi horyzont :-)
u2
"Konterfekt renegata" Daniela Bargiełowskiego. Tylko kto ma je promować? Na pewno nie ty, ty zbyt miałki jesteś. Bez obrazy :-)
Hornblower
Dodałbym bym do tego kanonu arcyciekawą książkę "Konterfekt renegata" Daniela Bargiełowskiego. Tylko kto ma je promować? Powinno to robić przede wszystkim państwo, bo ma ku temu odpowiednie narzędzia i środki. Ale tego nie robi. To samo dotyczy produkcji filmowych. 
Tomaszek
Bidny Ubocie Oni napadli nas trzydzieści lat temu . Tanio im wyszło bo za parę Leopardów bez jednego wystrzału kupili połowę klasy poiltycznej . Tak że jest już dawno po wojnie i to my płacimy haracz . A swojego medium zapytaj co słychać u Elvisa .
tricolour
Nie wszystko na raz. Jasne, oczywiste... a jakie wygodne!
Izabela Brodacka Falzmann
@ Kazimierz Kozio Pan Urbankowski nas opuścił. To niepowetowana szkoda.
Izabela Brodacka Falzmann
@ tricolour Też idiotyzm. Nikogo nie popieram bezwarunkowo i zachowuje swoje poglądy. Nie wszystko naraz. 
Kazimierz Koziorowski
Erzac pamięci historycznej dopuszczalnej dla Polaków jest wciąż aktywnie podtrzymywany, niestety coraz częściej przez użytecznych idiotów których padgatowka skutecznie otumaniła. Pamięć o potężnej rzeszy niezłomnych rodaków niknie niemal wśrod szumu usprawiedliwaczy tych, którzy podobno nikomu krzywdy nie zrobili, albo chcieli system zreformować celowo wstępując w jego szeregi. Przy każdej okazji warto promować publicystykę która odbrązawia kanalie. Na topie powinno być bezkompromisowe monumentalne dzieło "Czerwona msza, czyli uśmiech Stalina" Bohdana Urbankowskiego - nie tylko o literatach, warto też wracać do lektury Piotra Wierzbickiego "Traktat o gnidach", czy Jacka Trznadla "Hańba domowa"