Otrzymane komantarze

Do wpisu: Prawda przeciw prawdzie
Data Autor
Zbyszek
@GPS: "Nawet dzieci zdają sobie sprawę, że hasła wyborcze nie opisują prawdziwych postulatów, które mają być wprowadzone, bo to przecież są tylko hasła" Nie. Bardzo wiele uczciwych osób uważa, że hasła wyborcze są naprawdę. Ale wy z nich szydzicie. To znów agresywny atak na uczciwych ludzi, takie ich wyśmianie, że są idiotami. Po prostu Konfederacja to partia kłamstwa. Okłamuje wyborców i jeszcze na dodatek szydzi z nich, że nawet dzieci, nie myślą, że hasła partyjne przed wyborami, to realne propozycje do realizacji. Naturalne przedmiotowe obchodzenie się z ludźmi.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Piotr Węcław 20.44  Bardzo piękne wyjaśnienie. Wyczucie językowe jest w kulturze niezwykle ważne. Na przykład w Polsce mówi się: "ciekawość to pierwszy stopień do piekła". Po angielsku "Curiosity killed the cat" albo "Curiosity killed a cat ". Zastanawiam się, ale brak mi wyczucia, jaka jest różnica choć jest jasne, że musi być. 
Piotr Węcław
@izabela Kiedys zapytalem amerykanskiego anglistę, dlaczego poprawna jest forma "to tell the truth or a lie". Odpowiedział: poniewaz jest tylko jedna prawda i wiele kłamstw. polishpanorama.com
Zofia
@Siberian... Obecnie mamy lewicowych chrześcijan, którzy pragną stworzyć rękami księży swój kościół otwarty. Niestety w kościołach nie słychać nauki o moralności człowieka, bo kapłani boją się stracić wiernych. Kościół był i powinien być domem bożym, w którym człowiek się odradza i utwierdza w swoim człowieczeństwie a nie domem kultury i sztuki, goniącym za narzucaną modą.
Siberian Dog Husky
narracja lewackiego bydla: chrześcijanie XXI wieku odpowiadają za grzechy tych z XIII wieku, a dzieci komunistów nie są obciążone winami rodziców
paparazzi
Bezcenne, "aby koncelebrować mszę, która tradycyjnie odbywa się 15 sierpnia na Turbaczu i już nigdy nie zapomniał zapałek." Ma Pani Izabelo pióro:-).
spike
@zbyszek "Co do bajek to są one w wielu przypadkach prawdziwe...." może nie bajki, a legendy czy anegdoty, zawierają to "ziarno prawdy", są motywowane pewnymi zdarzeniami, które miały miejsce, jedynie ubarwione i dostosowane do poziomu pojmowania odbiorcy, -legendy, mam kilka tomów legend polskich i zagranicznych. Co mnie najbardziej zdziwiło, znalazłem też wyrzucone na makulaturę i to w idealnym stanie, podobnie jak biografię JPII, encyklopedie, książki kucharskie nawet takie dość stare, w podobny sposób zdobyłem jeden z tomów niemieckiej encyklopedii, czy leksykonu z XIX w. modlitewniki, czy Nowy testament, pisane gotykiem, mają niesamowite artystyczne ilustracje, albo dość duży obraz ręcznie tkany z okazji jakieś pielgrzymki, z początku XIXw. Nie rozumiem, że takie dzieła ktoś wyrzuca, zamiast komuś podarować.
spike
@sake kiedyś @grześ w swojej stopce na S24 deklarował się jako katolik, jak mu w kontrze do jego tekstów (w tym ja) wytykano zakłamanie, to po libertariańsku wykasował Boga, który stał mu na drodze głoszonych poglądów, bez Boga łatwiej mu pisać ".....wszystko co nadto jest, a od Złego pochodzi". Jak widać cała Konfa z tego samego źródła pochodzi.
spike
@świrder "idź precz" możesz mówić do swojej matuli, pewnie też tak się odzywasz, pokaż co jeszcze potrafisz, czekamy !
spike
Twoja skromność jest fałszywa, niejedna bufetowa przy tobie wymięka, nie odwracaj kota, szkoda że nie zapisałem "próbek" twojego talentu :))))))
Pani Anna
@spike Ależ gdzie mi tam do ciebie, miszczu i całego obecnego tu kółka patriotycznego.   
sake2020
,,Wasza chamska maniera''......W czym objawiło się chamstwo pana@spike? Tym że ma inne zdanie niż pan? Czyli tylko wtedy kiedy zgadzamy się z pana wypowiedzią nie jesteśmy chamami.? To po co toczyć dialog który w ten sposób staje się zbyteczny a każde inne zdanie niż pańskie jest nieuprawnione? Wszyscy jesteśmy częścią przyrody i to ona od wieków inspirowała ludy do odkryć i twórczości,Pierwsze rozniecenie ognia było kontynuowane własnie przez twórczość polegającą na stałym ulepszaniu.Ludy pierwotne czciły słońce ,potem.innych bogów ale zawsze z odniesieniem do przyrody.Zaś odkrycie ma wartość dopiero wtedy jak go dostosujemy do naszych potrzeb i dalszego wytwarzania i ulepszania.Tego nie można rozdzielić,Religia też jest częścią przyrody.Odnoszę wrażenie ,że religię chce pan po prostu wyrzucić poza nawias robiąc wielką łaskę ,że uważa ją za część kultury.Po co rozdzielać szkoły skoro są w nich klasy o różnych profilach?
lala
autorka jednostronnie dość przedstawia problem praw autorskich dotyczących twórczości Mackiewicza - po wyrokach sądu (kilku instancji) prawa te pozostają przy wydawnictwie Kontra, "(...) to właśnie dzięki Karsov książki Mackiewicza są dostępne w Polsce, a jej wydawnictwo systematycznie publikuje kolejne nieznane teksty i w profesjonalny, kompetentny sposób edytuje dzieła pisarza. Wśród zwolenników tej interpretacji są m.in. Włodzimierz Bolecki, Sławomir Cenckiewicz, Adam Hlebowicz, Wacław Lewandowski i Dariusz Rohnka". żeby było jasne - można mieć inne zdanie (jak np. znany cyniczny antysemita Michalkiewicz) - ale jednak uczciwiej by było napisać o tym, że inaczej widzą te sprawy i sądy i np. Bolecki czy Cenckiewicz...
Grzegorz GPS Świderski
Odczep się chamie ode mnie. Idź precz. Tu jest twoje miejsce: naszeblogi.pl
Grzegorz GPS Świderski
Co do haseł wyborczych to są one prawdziwe w wielu przypadkach, jednak nie w kontekście faktycznej realizacji postulowanych działań, tylko w kontekście ogólnych tendencji ideologicznych, które te hasła reprezentują. Można zapytać: „Czy to prawda, że warto obniżyć inflację?” Hasło wyborcze udziela poprzez jakiś postulat odpowiedzi pozytywnej. Czy przekazuje jakiś konkretny sposób? Oto jest pytanie. Dla takiego, kto uważa, że warto — hasło przekazuje prawdę, dla innych — już nie. Czy warto jest stawiać na pierwszym miejscu „obniżenie bezrobocia” oraz „dążenie do wysokich zasiłków”? Hasło wyborcze przekazuje, że nie warto. I znów jest pytanie: „Czy przekazuje prawdę?”. Nawet dzieci zdają sobie sprawę, że hasła wyborcze nie opisują prawdziwych postulatów, które mają być wprowadzone, bo to przecież są tylko hasła. Jednak słuchają ich z ciekawością. Bo są zainteresowane dobrobytem i biedą, słusznością i błędami, tym co wynika z tego, co się robi i jak mogą się potoczyć zdarzenia.
spike
@ania :)))) ty nie masz problemu z bogactwem słownika, dałaś wieeele razy tego dowody.
spike
widzicie @świder jakbyś był mądrzejszy niż masz mniemanie, to byś odkrył pewną zasadę, że nie da się oddzielić głoszonych poglądów od personaliów głoszącego, po czynach, a także przez poglądy poznajemy kto kim jest. Praktycznie dla większości twoje poglądy źle świadczą o tobie, np. jesteś aspołeczny, zarozumiały, chamski i bezczelny, jesteś kimś, którego dla zdrowia psychicznego należy unikać, skoro nie jesteś osobą tu mile widzianą, niezrozumiałe jest, dlaczego tu się kompromitujesz, jest jedna odpowiedź, dla propagandy, czyli kłamstwa.  
Pani Anna
Taa, te " konwenanse" wziął ongiś na tapetę Monthy Python:" Takie rzeczy wie się,  będąc królem "
Zbyszek
W odniesieniu do polityki "Głoszenie kłamstw, przeinaczeń czy półprawd, to nie jest hipokryzja, ale właśnie konwenanse." jest fałszywe. Głoszenie kłamstw przez polityków jest naganną praktyką, a nie ogólnie przyjętą normą społeczną. Stawianie tezy powyżej, jest obroną kłamliwych polityków poprzez atak na oszukiwanych obywateli, polegający na przypisywaniu im postawy "Przecież wiecie, że 'tak się robi' i na to się zgadzacie". Bo tym w istocie jest wlaśnie konwenans. Co do bajek to są one w wielu przypadkach prawdziwe, jednak nie w kontekście faktycznego występowania opisywanych zdarzeń, tylko w kontekście wzorców zachowań przez te bajki przekazywanych. Można zapytać: "Czy to prawda, że warto być uczciwym?" Bajka udziela poprzez jakąś historię odpowiedzi pozytywnej. Czy przekazuje prawdę? Oto jest pytanie. Dla takiego, co uważa, że warto - bajka przekazuje prawdę, dla innych - już nie. Czy warto jest stawiać na pierwszym miejscu "łatwe życie" oraz "dążenie do przyjemności"? Bajka przekazuje, że nie warto. I znów jest pytanie: "Czy przekazuje prawdę?". Nawet dzieci zdają sobie sprawę, że bajki nie opisują prawdziwych historii, które się zdarzyły, bo to przecież są bajki. Ale słuchają ich z ciekawością. Bo są zainteresowane, dobrem i złem, prawdą i kłamstwem, tym co wynika z tego, co się robi i jak mogą się potoczyć zdarzenia.  
Grzegorz GPS Świderski
Wasza chamska maniera ataków ad personam jest dla was poniżająca. Nie jesteście zdolni do żadnej sensownej wymiany zdań.
NASZ_HENRY
@spike U GPSa widać braki w edukacji (Wiara to twórczość, a wiedza to odkrycia.) A mógł się skonsultować ze Sztuczną Inteligencją, ale pycha mu nie pozwoliła😉  
Zbyszek
"Przypomnę tutaj słowa sprzed dwóch lat, wypowiedziane w trakcie drugiej rocznicy tragedii smoleńskiej: prawda i zwycięstwo idą w parze. Żeby zwyciężyła prawda, my musimy zwyciężyć. Ale żeby zwyciężyć, musimy walczyć o pamięć i prawdę. I wtedy nadejdzie ten dzień, nadejdzie zwycięstwo i prawda wyzwoli Polaków, wolnych Polaków"
spike
@gps no i tym komentarzem dowiodłeś, że jesteś marketingowym kłamcą, do tego niezbyt lotnym, tylko głupiec zrównuje wiarę w Boga z nauką, "Za prawdę powiadam wam, błogosławieni ci, co nie widzieli, a uwierzyli", człowiek niczego nie wymyślił, nie stworzył, tylko odkrył i zastosował, najczęściej przeciw drugiemu człowiekowi. Jakbyś był mądrzejszy, to byś zrozumiał, że osobowość jest najważniejszą cechą człowieka, jest fundamentem jego życia, jak i otoczenia. Co ludzkości po jego osiągnięciach naukowych, jak są wykorzystane przeciw człowiekowi. Faszysta i zbrodniarz, oczywiście wykształcony dr Mengele,  rozpoczął swoimi badaniami proces eugeniki, selekcji człowieka z urodzenia, cech fizycznych, rasy etc. rezultat tego mamy, klonowanie, eugenika in vitro, aborcja, to jest postęp dla ludzkości, czy jednak droga do samozagłady. Przykładów jest sporo. W starożytności nauczanie młodzieńca zaczynało się od kształtowania jego osobowości, rolę nauczyciela najczęściej pełnili rodzice, dopiero potem był nauczany przez nauczycieli praw przyrody, świata etc. Obecnie rola rodzica jako nauczyciela jest ograniczona, środowisko, szkoła ma większy wpływ na osobowość dziecka, efekty mrożące krew w żyłach co jakiś czas widzimy i słyszymy.  
sake2020
@Pani Anna.......Oddycham z ulgą wiedząc że bogactwo pani  słownictwa równoważy na NB moje braki w tym zakresie.. 
Grzegorz GPS Świderski
To ważne, by rozumieć znaczenie konwenansów. Umiemy odróżnić książkę beletrystyczną od dokumentu, nawet jeśli to nie jest napisane na okładce. Wiemy, że nie należy zgłaszać się do aktora grającego lekarza o porady medyczne. Rozumiemy, że komplement dla dziewczyny nie musi być prawdziwy, tak jak wcale dzień nie musi być dobry, gdy mówimy "dzień dobry". Wiemy, że to nie święty Mikołaj przynosi prezenty, ale o tym mówimy. Gdy nie umiemy tego odróżniać, to zawsze zostaniemy oszukani. Marketing i polityka tak nas właśnie oszukują, bo nie rozumiemy ich konwenansów. Wydaje nam się, że obietnice polityków są szczere, a reklamy przedstawiają fakty. Głoszenie kłamstw, przeinaczeń czy półprawd, to nie jest hipokryzja, ale właśnie konwenanse. Nawet jeśli w każdej bajce tkwi ziarno prawdy, to powinniśmy rozumieć, że bajki są całkowicie fałszywe. I dokładnie tak samo jak do bajek, powinniśmy podchodzić do haseł wyborczych i reklam. Jednakże większość tego nie rozumie i wierzy w bajki. To pokłosie tysięcy lat naszej ewolucji w stanie, gdy wiara była ważna, bo mało co byliśmy w stanie poznać rzetelnie, naukowo, empirycznie, prowadząc skrupulatne badania. Do dziś traktujemy wiarę jako równoważną wiedzy. To jest kluczowy błąd, w którym tkwi ludzkość. Bo wiara i wiedza to są kwestie rozłączne — są na innym poziomie epistemologicznym. Wiara to twórczość, a wiedza to odkrycia. Konwenanse, bajki, hasła polityczne, reklamy i wiara religijna to twórczość, to kultura — w tych dziedzinach pojęcie prawdy nie ma sensu, ona ich nie dotyczy. Wszystko, co wymyślę, jest prawdziwe, bo naprawdę to wymyśliłem — fałszu żadnego nie ma, bo jak tylko się pojawi, to zaistnieje, stanie się faktem. Prawda dotyczy tylko tego, co odkryłem, albo co wydaje mi się, że odkryłem w przyrodzie, a nie we własnym umyśle. Prawda to pojęcie naukowe, ścisłe, przyrodnicze — w kulturze nie ma dla niej miejsca. Prawdy kulturowe powinny się inaczej nazywać niż prawdy przyrodnicze. W Polsce w sposób szczególny się w tych kwestiach mylimy, bo i nauki przyrodnicze i humanistyczne to nauki, to równoległe lekcje w szkole. Lepiej mieć na to różne słowa, a w szkole wyraźnie oddzielać te lekcje. Dlatego bardzo mądre jest to, żeby lekcje religii odbywały się poza szkołą. Warto tak samo wyprowadzić ze szkół nauki humanistyczne. Jak stworzymy dwie szkoły obok siebie: kulturową i przyrodniczą, to lekcje religii mogłyby w tej kulturowej pozostać. Kultury lepiej uczą kobiety, a przyrody mężczyźni. Obie dziedziny są ważne.