|
|
Zbyszek 1. Rozpoznawanie języka naturalnego i formułowanie przekazu w języku naturalnym (+)
2. Co dalej? Czy AI - w obecnym wydaniu np. GPTchat) to nie jest wujek Google na sterydach? Upraszczając, czy nie jest to kontekstowe udostępnianie będącej w dyspozycji systemu wiedzy, zgodnie z oczekiwaniami odbiorcy?
3. AI jak i Google znacząco zwiększa możliwości człowieka. Programista bez dostępu do Google a za chwilę bez dostępu do AI jest znacznie mniej wydajny od takiego z dostępem.
4. AI może udemokratycznić potencjał efektywnościowy ludzi - nie będzie zależeć na jaką szkołę stać było twoich rodziców, gdzie się urodziłeś itd. itp. dostaniesz wzmocnienie z którym zależy co zrobisz, takie samo jak każdy inny. Może udemokratycznić samą produktywność ludzi, dając społeczeństwom i grupom i ludziom to stosującym, dużą przewagę nad pozostałymi. Tzn., obecnie, twój wkład w życie społeczne zależy od szeregu czynników arbitralnych, nie związanych z jakością twojej pracy czy twojego wkładu. Musisz być w odpowiedniej partii, korporacji, stowarzyszeniu jawnym lub innym. Musisz znać odpowiednich ludzi. Oni muszą mieć interes lub chęć w wypromowaniu ciebie np. na premiera itd. Musisz wziąć udział w pobytach sytpendialnych odpowiednich fundacji itd.
AI może to wszystko unieważnić, otwierając drzwi do wpływu na rzeczywistość i życie innych tym, którzy będą najbardziej produktywni. Cała sfera pasożytowania na pracy i twórczości ludzi może nagle zostać wyrzucona do kosza.
5. Żyjemy w świecie PRZEŁADOWANYM informacją. Wielkość zasobów informacji rośnie w ciągu 2 lat, jak dawniej w ciągu 50 lat. Programista czy lekarz, nie zapoznaje się z wiedzą, ze swojej dziedziny, bo to staje się niemożliwe. On potrzebuje KONKRETNEGO kawałka tej wiedzy, niezbędnego do ZASTOSOWANIA w konkretnym przypadku. Tutaj bez AI nawet Googlowej natury, nie da się już rady. I mniejsza o to, czy tak powinno być.
6. Przeładowanie informacją, fragmentaryczne i utylitarne zeń korzystanie, niesie szereg konsekwencji dla człowieka i jego umysłu. AI z narzędzia zmienia się w narzędzie wpływu, a umysł z kierującego, stać się może kierowanym, w wielu zakresach. Ludzie tracą zdolność do integracji informacji w wiedzę, oraz do przetwarzania wiedzy do postaci mądrości. Bo w razie czego można sprawdzić w AI, w Google, czy gdzieś tam. Na to zwaracał uwagę 2500 lat temu Sokrates, gdy przygladał się korzystaniu z nauczania z pisanych źródeł, zamiast z nauczania bezpośredniego.
Komentarz się nie zmieścił, to zamieściłem jako notkę. |
|
|
jazgdyni Jak się moduluje pakiety? |
|
|
Jabe Modulowany sygnał nie może być ściśle monochromatyczny. |
|
|
jazgdyni Niestety, muszę się odezwać, by ludziom nie mącić.
"...bo światło rozchodzi się z różną prędkością..."
Światło NIE rozchodzi się z różną prędkością w dobrej transmisji światłowodowej. Nadajnikiem nie jest jakiś tam LED tylko dioda laserowa, lub jak ktoś woli laser diodowy (nie mylić z Laser Fiber). Dlaczego laser a nie LED? Bo sygnał z dobrego lasera to monochromatyczność, czyli jednobarwność (wynikająca z jednej długości fali, która znajduje się w wiązce) To spójność, czyli koherencję.
Dodam dla tych, co fizykę zapomnieli: - jedna długość fali oznacza wyłącznie jedną częstotliwość ( Długość fali jest odwrotnie proporcjonalna do częstotliwości fali).
Uczciwie trzeba dodać, że zawsze jest ciągle mało. Chce się szybciej i więcej przesyłać informacji w sygnale. Czyli trzeba zwiększyć przepustowość łącza. I wtedy rzeczywiście można zastosować multipleksację ze zwielokrotnieniem częstotliwości ( frequency division multiplexing - FDM). Lecz to jest jedno z wielu rozwiązań wyższego rzędu, a nie podstawowa linia światłowodowa.
|
|
|
tricolour @jzg
I tu wchodzimy trochę na śliski grunt, bo pasmo decybelowe to jedno, a przepustowość to drugie.
Więc mamy pojedynczy światłowód o paśmie 2GHz, przez który - czytalem nie dalej jak trzy dni wstecz - japońce przepchnęli dokladnie 109Tb/s dowodząc tym, że można osiągać takie kosmiczne prędkości. Jak ładnie napisano, dysk 3TB można przesłać w całości w ćwierć sekundy.
I teraz pomyślmy, jak mało czasu ma warstwa transportowa na skladanie pakietów danych, ktore nadbiegają poplątane, bo światło rozchodzi się z różną prędkością w zależności od jego częstości. Normalnie włosy dęba stają... |
|
|
jazgdyni Ciekawe też są światłowody. Dziś powszechnie się przyjmuje, że nitka mono dobrze działa do 2 GHz. |
|
|
Władysław Ludendorf @3
tu spectrum.ieee.org o 5GHz
a mi chodziło o to, że pewne ograniczenia pierwotnego rozwiązania technicznego nie zawsze wynikają z jego niedojrzałości, ale może być kompromisem ze stanem zastanym. |
|
|
spike Co najciekawsze, powstało wiele filmów SF z AI w roli głównej, jak pamiętam, wszystkie mają przesłanie ostrzegawcze dla ludzkości, ale jak widać, fascynacja AI jest silniejsza od rozumu, a efekty już są namacalne, głównie pod względem kontroli obywateli na każdym kroku, a jak dojdzie wychwalane chipowanie, które też jest testowane w kilku krajach, to będzie można każdego śledzić z dokładnością do centymetrów dzięki 5G, których nadajniki są gęsto rozmieszczane.
Możemy się jedynie pocieszyć, że nas to może nie dopadnie, ale następne pokolenia będą musiały z tym żyć, albo się zbuntują, oby. |
|
|
jazgdyni @spike
Ja przyjmuję, że przełomowym, krytycznym i niebezpiecznym momentem będzie chwila, gdy jakaś Ej Aj, powiem, ze wolałbym używać starego określenia robot, zacznie sama tworzyć kolejne roboty. I nie daj Boże, jeszcze je udoskonalać. Wtedy koniec z nami.
Jak widać nawet po koledze @IW i koleżance @XzX, najpierw zachwyt i fascynacja, a na końcu wojna robotów (bo ludzi już nie będzie). |
|
|
jazgdyni @Władysław Ludendorf
Nie mam informacji, czy wówczas, w połowie lat 70-tych ub. wieku, skrętki pracowały na gigahercach. Laboratoria mikrofal były niedostępne dla całej reszty elektroników. Wiadomo, pracowali dla wojska. I to nie tylko polskiego. Sprzęt RADWARU był na wysokim poziomie, nieosiągalnym dla ruskich.
Wtedy, w mikrofalach, najwyżej pracowano na paśmie X, czyli w częstotliwościach 8 - 12 GHz. Głowę daję, że tam żadnych skrętek nie było.
Lecz na przełomie wieków dużo już pracowałem przy sprzęcie satelitarnym, a także nadal radiolokacyjnym, gdzie początkowo było to pasmo Ku - 12 - 18 GHz, a później także K - 18 - 26 GHz bodajże. Tu wszystkie kabelki były cienkie i elastyczne. Żadnych praktycznie falowodów, czy to sztywnych, czy elastycznych nie spotkałem. Co nie oznacza, że ich nie było.
Dodam tylko, że przyjęto, iż mikrofale zaczynają się do 0,3 GHz. |
|
|
spike Jeżeli AI pozostanie na poziomie "sługi" człowieka, to jeszcze może coś z tego dobrego będzie, ale znając ludzką naturę, będzie to wykorzystane przeciw człowiekowi, jak większość wynalazków, zaczynając od powszechnej robotyki przemysłowej, ludzie nie mają pracy, szwendają się po ulicach, z nudów robią głupie rzeczy, świat głoduje.
AI już pracuje przeciw człowiekowi, zaczęło się w Chinach, kontrola zachowań, poglądów, etc. AI nad tym ma kontrolę, jak uzna zachowanie kogokolwiek za niewłaściwe, wzywa służby, ludzie są "resocjalizowani", albo nawet znikają, od oceny AI zależy los człowieka, w jednej chwili może stać się wrogiem publicznym.
Sądzę, że człowiek przeklnie dzień, w którym wynalazł AI. |
|
|
live free or die "Nowa rzeczywistość nie oszczędzi także artystów." No to ja mam powiedziec, zrezynowac z
Aimi Kobayashi, never. youtube.com |
|
|
Jan1797
Państwo Środka chce dysponować własnymi kartami graficznymi i procesorami… No ale w Polsce to jak grochem o ścianę…
----------------
Imć Waszeć,
Nawet gdybym bardzo się starał „na produkcję” trudno jest wejść.
- całe szczęście, że można grochem, bo od euro nas ocalił.
-Fajna rozmowa, pewnie mi wierzysz😊 Podoba misie, grzecznie, chwilami bardzo. Asystent jednak, ciągle w jedną stronę, a nie chce urazić;
-"Instrumenty mają swoje dusze. Kiedy się łamią, dusze uciekają gdzieś, odfruwają jak ptaki"
A: W takiej prezentacji czytelnik mógłby słuchać muzyki i czytać wiersz jednocześnie, a komentarz pomógłby mu zrozumieć intencje autora oraz lepiej zrozumieć strukturę wiersza.
Gdy dodasz; slippedisc.com
A komentarz staje się radosny.
Niepotrzebne skreślić. |
|
|
tricolour @ludendorf
Nie jestem przekonany, że skretka sprzed półwiecza ma pasmo gigahercowe, może przypadkiem. W każdym razie chodziło mi o ilustrację, że tym samym kablem przesyłamy cztery rzędy wielkości więcej danych używając sprzętu za pięć dolarów. |
|
|
Władysław Ludendorf to nie do końca tak. Niższe częstotliwości 40 lat temu wynikały z fizycznego ograniczenia związanego ze sposobem działania telefonu (podstawowe urządzenie w sieci), praktycznie nie zmienionego od chwili powstania. Ludzie mieli aparaty telefoniczne, które po prostu konwertują sygnał akustyczny na elektromagnetyczny o tych samych parametrach (bez modulacji, fali nośnej, kodowania). I z tego powodu wszystkie urządzenia sieci miały za zadanie minimalizację tłumienia sygnału w paśmie akustycznym (jakieś dławiki indukcyjne i takie tam). Teraz takich problemów nie ma (bo sieć telefoniczna zamieniła się w teleinformatyczną i zdjęto te dławiki), a przed chwilą sprawdziłem sobie i twierdzi się, że fizyczną granicą dla starej skrętki to około 5GHz. |