|
|
sake2020 @RozSądek....Podzielam pana zdanie.Obejrzałam dokumentalny film o edukacji młodych Koreańczyków na poziomie liceum.Czas w szkole wypełniony nauką do której uczniowie podchodzą bardzo poważnie.Po lekcjach przeważnie idą do współpracujących ze szkołami ośrodków gdzie mogą prosić o pomoc w wytłumaczeniu tematów które niedostatecznie zrozumieli na lekcji,bądź na uzupełnieniu braków. albo pogłębienie wiedzyTe korepetycje są bezpłatne.Po dotarciu do domu wykorzystują czas do wieczora i zasiadają do dalszej nauki,pisania wypracowań,czytania .Niekiedy nauka pochłania kilka godzin nieraz do pierwszej czy drugiej w nocy.Ta edukacja dosć wyśrubowana i obszerna często jest powodem,że młodzi nie wytrzymują tego przepracowania.Jest duży odsetek samobójstw.Nie ma przedmiotów bardziej czy mniej ważnych,ale uczeń ma prawo wyboru do tych które go interesują.W Polsce ministerstwo stawia na bezstresowość ucznia,wiedza w dalszej kolejności.Ministerstwo jak na razie wypowiedziało sie w kwestii cięć ale nie wiadomo co zamierza w te luki wprowadzić. |
|
|
Roz Sądek Mam swoją opinię w temacie indyjskich, a wcześniej japońskich, chińskich czy koreańskich sukcesów - można by jeszcze parę krajów dodać. To nie szczególne, genetyczne, czy nadprzyrodzone uzdolnienia mieszkańców czynią ich tygrysami gospodarczymi świata - choć w ten sposób można łatwo uzasadniać swoje przeciętniactwo i degrengoladę. To od dziecka wpajane wartości: bez pracy nie ma kołaczy, jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz itd itp. To i przymioty rządzących, morale nauczycieli wszystkich szczebli, religia i właściwe razumienie rodziny dają efekt synergii niezrozumiały dla np. Europejczyka mającego obraz tych społeczeństw podany poprzez ekran telewizora, o ile jest skłonny się tego tematami zainteresować. Niewiele zaryzykuję, jeśli podejmę zakład i postawię na Koreańczyka - czy ten mały koreańczyk szybciej wymieni europejskie stolice czy mały Polak pokaże Chiny na mapie. Pracowałem w wielu krajach, niekiedy kilka dni, niekiedy parę miesięcy, kiedy tam wracam, czasem nawet w to samo miejsce, zawsze, zawsze nachodzi mnie pytanie - co my robiliśmy w tym czasie, kiedy oni się rozwijali??? My to nie tylko Polska, to cała nasza skostniała, zramolała i zarozumiała Europa. Nie odkrywam tu Ameryki. |
|
|
sake2020 Nie zanikły,bo przy tak wielkiej liczbie obywateli siła rzeczy jest większy procent uzdolnionych . |
|
|
Marcin Gugulski Ale potem mogłoby to zaniknąć - jak np. u Arabów. A nie zanikło. |
|
|
sake2020 Talenty matematyczne Hindusów znane już od XII wieku.Bhaskara Acary i jego córka Lilavati dokonali w matematyce wielu odkryć. |
|
|
Marcin Gugulski Trzecim atutem jest trudna do zliczenia, ale ponadprzeciętnie duża liczba Hindusów obdarzonych talentem matematycznym lub także informatycznym. Czy i jaki to ma związek z faktem, że to z Indii bierze początek stosowany przez nas do dziś system zapisywania liczb (dzięki czemu np. mamy rok 2024, a nie MMXXIV i możemy łatwo mnożyć i dzielić duże liczby), to już na zawsze pozostanie nierozstrzygniętą zagadką. |