Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak to jesienią 1980 powstawała Solidarność
Data Autor
Silentium Universi
Po powstaniu NZS, gdy ogłosiliśmy możliwość zapisu do Zrzeszenia zrobiłem reklamę "Tylko z nami zwiedzisz za darmo tereny położone za kołem polarnym", ale nie precyzowałem, kto miałby nas wywozić...
Ijontichy
1. Wielce Szanowny Panie!  Nie przypominam sobie,kiedy i gdzie przechodzilismy na Ty.Ja zawsze używam w stosunku do Pana wszelkich tytułów. 2.Nigdy w stosuniku do Nikogo nie użyłem obraźliwych słów,tym bardziej do Pani Teresy. 3.Nie Pan mnie będzie informował na temat genezy Solidarności...ani ludzi tam wsadzonych...byłem w Regonie Małopolska,a potem odgarowałem rok w więzieniu. Jeżeli Pan faktycznie NIE WIE,to proszę sobie poczytac...np.:W ŁYSIAK "DOBRY" rozdziały XI i XII,A W PODSUMOWANIU  "DÓŁ" Aaaa! Jeżeli Pan uwierzył, ŻE ONI WEJDĄ....to faktycznie nie mamy o czym dyskutować. Miłego dnia...  
Admin Naszeblogi.pl
@Ijon Przestań bredzić. Napisaleś obraźliwy komentarz wobec Autorki a członkom Solidarności naplułeś w twarz Moskwą, więc wyleciał. Są granice. Powyższy komentarz jest zresztą także obraźliwy wobec tego, dzięki któremu możesz podbudowywać swoje ego i chorą wyobraźnię, jaki to jesteś pokrzywdzony, jakie to wraże siły na tym portalu, jaka to tu cenzura..
Ijontichy
Dzień dobry Pani. Pamięta Pani kiedy "oficjalnie" zniesiono w PRL bis cenzurę? Chyba pod koniec lat 90 ubiegłego wieku. Teraz doznałem deja vu...na STREFIE WOLNEGO SŁOWA u Jego Wysokości Sakiewicza...nastąpiła REAKTYWACJA....cenzury. BRAWO! Zawsze tu była,ale nie taka...teraz gacie pałne strachu.... Mój komentarz z wczoraj....wyparował,że pojadę Orwellem.... Miłego dnia
Alina@Warszawa
Przy okazji tych kulinarnych wspomnień przypomniało mi się, że w czasie kiedy powstawała "Solidarność" ze sklepów znikło prawie wszystko. Wówczas nikt nad tym się nie zastanawiał, bo przekaz był oczywisty - to przez strajki i "Solidarność".  Tymczasem w tym samym czasie mieliśmy słynną Olimpiadę w Moskwie.  XXII Letnie Igrzyska Olimpijskie (oficjalnie Igrzyska XXII Olimpiady) rozgrywane były w Moskwie w dniach 19 lipca–3 sierpnia 1980.  Dopiero z perspektywy czasu można stwierdzić, że powstanie "Solidarności" i strajki prawdopodobnie posłużyły komuszej propagandzie do wciskania kitu Polakom, bo tak na prawdę cała żywność i większość materiałów budowlanych poszła za pół- albo darmo do Związku Radzieckiego. Trzeba też pamiętać, że Edward Gierek, I sekretarz PZPR i Piotr Jaroszewicz - premier PRL-u zostali internowani w czasie stanu wojennego. Co się wówczas działo wśród "towarzyszy" nie wiemy do dziś.  Niestety nie mamy historyków, ani dziennikarzy, którzy analizowaliby tamte wydarzenia i ich związek osobowy i przyczynowo-skutkowy z tym co się dzieje dziś.
u2
"przy­zna­nie Cze­sła­wo­wi Mi­ło­szo­wi li­te­rac­kiej Na­gro­dy No­bla" Co ciekawe pojawił się w Suwałkach już w roku 1983. Wpisał się do Złotej Księgi I LO na ul. Mickiewicza. Ukończył praktycznie tą samą szkołę przed 2WŚ. Wtedy to było Gimnazjum Męskie. Mieszkał w latach 1926-35 na obecnej ulicy Hamerszmita 10, poprzecznej do ul. Mickiewicza. Miał kilka kroków do szkoły.
u2
"wstrzykiwanie Polakom preparatów RNA firm zachodnich" Tak, tak. Zachodnie to dla was, wschodnich pachołków, zło wcielone, diabeł we własnej osobie :-)
Alina@Warszawa
Widzę, że jako warszawianka z własną kuchnią nie musiała Pani korzystać z barów mlecznych, więc nie bardzo Pani wie jak tam było. Ja z czasów studenckich pamiętam bar mleczny na Pl. Narutowicza i zupełnie nie zgadzam się z Pani oceną. Były tam najpyszniejsze naleśniki z serem i z rodzynkami, zawsze ze świeżego sera, nigdy kwaśnego, co wówczas było trudne do osiągnięcia, ale się im udawało. Jedzenie było przygotowywane na oczach klienta i nie pamiętam żadnych zakisłych zapachów. Babki uwijały się jak w ukropie przy olbrzymim trzonie kuchennym, bo tam zawsze była kolejka i mnóstwo głodnych studentów politechniki z pobliskich akademików. Tamtejsze kucharki niejako wyżywiły przyszłych inżynierów :)   W akademikach też nie karmili źle, jak na tamte czasy ciągłych deficytów.  Wówczas zastanawiałam się skąd oni biorą zaopatrzenie skoro w sklepach nie ma niczego?  Chociaż pamiętam jedną kolację, - dostaliśmy śledzia marynowanego z porcją dżemu na jednym talerzyku.... Tego nie zapomnę :) 
Zbyszek
To był cudowny czas. Chyba nie doczekał się właściwego oddania, bez fałszywej tromtadracji, a jednocześnie ukazując historyczną wyjątkowość zrywu całego narodu zanurzonego w komunistycznym syfie. Dla nas, tu gdzie żyję, ten czas zaczął się w lecie, to było jeszcze przed sierpniem na Wybrzeżu. W lipcu stanęły dwa zakłady, z których każdy zatrudniał może i ponad 10 tysięcy robotników. Zrobiło się niebezpiecznie. Nie było festynów, kolorowych plakatów i zrywu. Były posępne obwieszczenia władzy na murach i pytanie: Co będzie dalej? Tych ludzi było stać, na to by powiedzieć władzy: Nie. Ale był fenomen wspólnoty. Do ludzi teraz nie dociera wcale znaczenie słowa "Solidarność". To wielkie słowo. Unurzane potem w błocie przez funkcjonariuszy "Solidarności", jak choćby przez pana Śniadka wypisującego do władzy pana Morawieckiego apele, by wprowadzić obowiązkowe wstrzykiwanie Polakom preparatów RNA firm zachodnich. Piękny to był czas. Czas, gdy Polak Polakowi był bratem. Dziś, ci co szczują Polaków na siebie, co odczłowieczają ich nawzajem w ich oczach, co generują agresję, nienawiść i pogardę, wypinają pierś do czucia się spadkobiercami Solidarności. Cóż za tragedia. A ludzie? Mają wszystko w d...e łącznie z Solidarnością. Sprzedaliśmy się jako Polacy. Sprzedaliśmy się najpierw za ustawę o prywatyzacji i komercjalizacji przedsiębiorstw państwowych. Potem za drobne apanaże i emocjonalne gierki, czasem - to ci wyżej - za spore pieniądze i kariery. Zmarnowaliśmy i roztrwoniliśmy ten wielki zryw. Ale może kiedyś... kto wie...
Do wpisu: O 17 września jeszcze raz
Data Autor
Marcin Gugulski
Do tego wykazu znaczących siedemnastych dni września dodałbym 17 IX 1993 roku, gdy ostatni żołnierze z rosyjskiej (d. sowieckiej) rozmieszonej na terytorium PRL/RP Północnej Grupy Wojsk opuścili terytorium naszego państwa - a dwa dni później wybory do Sejmu i Senatu wygrali spadkobiercy PZPR i ZSL, tj. zmarginalizowany w poprzedniej kadencji SLD przed PSL.
u2
"odkreślenie przeszłości grubą linią" Nawet o. Rydzyk znany jest z powiedzenia: Alleluja i do przodu. Przeszłość minęła. Od rozliczania są sądy, których nikt nie rozliczył za PRL, więc nie ma co liczyć na rozliczenie twórców stanu wojennego, bo już dawno umarli. Dużym błędem w politycznej partii szachów jest żądanie reparacji wojennych od Niemiec 80 lat po wojnie. Podobnie stawianie CPK i innych projektów strategicznych w kontrze do Niemiec. Trzeba robić swoje bez konfliktowania się z sąsiadami. Zwłaszcza z tymi, z którymi Bolanda jest w unii.
Marek Michalski
Jedność pękła wzdłuż grubej kreski. Nie wiem co Mazowiecki miał na myśli, ale realizował to, co ludzie o grubej kresce mówili. Pęknięcie jedności jest też zasługą Gazety Wyborczej. Pierwszej "niekomunistycznej", która pisała co ludzie mają myśleć. Poza tym są ci co z natury chcą żyć tu i teraz, czyli "patrzeć w przyszłość", a nie oglądać się za siebie. 17 IX 1939 i reset Obamy, to tematy niepopularne. Że też Panią naszło. Podobnie 7 X 1918. 13426 podaje "sztuczna inteligencja".
Do wpisu: Moc sprawcza. Tego chcą młodzi Polacy
Data Autor
spike
"przerwa obiadowa, czyli Mahlzeit między 13 a 15." Znajomy opowiadał o tej przerwie, jak był w Niemczech na szkoleniu. Szczególnie przypadły mu do gustu obiady u zaprzyjaźnionego  Włocha, gdzie był zapraszany. Na obiad zjeżdżała się cała rodzina, było tłoczno i gwarno i rodzinnie. Włosi mówią dużo i głośno :) Niemcy też są hałaśliwi, z tym, że są aroganci i bezczelni pogardliwie traktują obsługę, nikt ich nie lubi. Inny znajomy podczas obiadu który zafundował im szef, byli na nim Niemcy, Polacy, Włosi i Turki, jeden Niemiec zaczął szydzić z Polaków, znajomy (były bokser), tak go walnął w szczękę, że ten spadł z krzesła, już myślał, że zostanie wywalony z pracy, ale szef zwolnił Niemca :)
u2
***"wolnościowcy" i "ojropejczycy" chcą pracować 7 dni w tygodniu i do samej śmierci*** Chcą zarżnąć Polacken. Wiadomo kto. A w samych Niemczech Sonntagruhe to świętość. Podobnie jak przerwa obiadowa, czyli Mahlzeit między 13 a 15. PS. Wojna między Niemcami a Polską jest b. prawdopodobna. Już trwa niewypowiedziana wojna gospodarcza. Co mnie bardzo dziwi, bo Niemcy nie są już taką potęgą jak przed zjednoczeniem. Świat im uciekł technologicznie. Zlikwidowali wszystkie elektrownie atomowe, Demografia kuleje. A oni nadal śnią o potędze po trupach Polacken Potęgę należy budować na racjonalnych podstawach, na właściwych sojuszach, a nie na wojnie.
spike
jak to nie ma wolności, Żabki itp. są czynne są cały tydzień do 23. Ja tam wolę móc robić nie robić zakupy, gdy inni muszą w niedzielę, bo im się nie chciało iść w tygodniu. W niedzielę to nawet sam Bóg odpoczywał :) Najzabawniejsze jest, że Solidarność walczyła i przelewała krew, by soboty i niedziele były wolne od pracy, a teraz "wolnościowcy" i "ojropejczycy" chcą pracować 7 dni w tygodniu i do samej śmierci, brawo WY ! :)))))))
sake2020
To młodzież dzieli się na pisową i niepisową? Czym się różnią? Mają inny wygląd, inną ilość rąk i nóg, kończyli inne szkoły albo inaczej się ubierają? Niedawno w Sosnowcu trzej młodzi ludzie zabili podczas festynu nieznanego sobie i bez powodu młodego uczestnika .Potrafi pan odpowiedzieć czy to była pisowa czy niepisowa młodzież? 
Jabe
Pisowa młodzież czeka na 14 emeryturę. Nie dajmy się też bajać „nar­racją”, że marsz stał się koszerny. PiS swego czasu z po­mocą pana Bąkie­wicza próbował go co prawda przejąć; do­szusował, gdy prezes się zorienował, że jakaś rocznica jest tuż tuż, a ob­chodów nie zorganizowano, lecz to wszystko. Cóż bowiem wspólnego z Marszem Nie­podległości mogliby mieć uniżenie usłużni za­przańcy (vide Wołyń)?
Tezeusz
@jebe komuszo - tęczowa młodzież to jest to..Skrobanka mózgu i smartfon zamiast wiedzy. Psy zamiast dzieci..Za pizzę sprzedali Polskę. Ot takie dzieci i wnuki tych co przyjechali na kacapskich tankach. Niech się skrobią i to codziennie......A PiSowa młodzież to ta co maszeruje 11 listopada to pokolenie AK a twoje pokolenie @ jebe to sierpowo - młotowe takie młotki czerwone.
cognitos
wolność nam zabrali, nawet nie możemy robić zakupów kiedy chcemy, tylko kiedy jedyna właściwa partia nam pozwoli
Jabe
Wszyscy mówią o wolności, ale młodzież zaczyna rozumieć, że absolutna wolność to przesada, niekoniecznie prowadzi do dobra, często do braku empatii i uwagi dla innych ludzi. Prezesowi wolność trąci, to i pisowa młodzież z niechęcią jej pragnie.
Marek Michalski
"Mamy bardzo mądrą młodzież. Nie powinniśmy pozwolić, aby czuła się aż tak sfrustrowana." Ani pierwsze, ani drugie. Poziom tępych tłuków jest w różnych pokoleniach na tym samym poziomie. Co frustruje młodzież poza niedostateczną sprawczością, to dla mnie temat egzotyczny, ponieważ jestem z innej cywilizacji. Być może w grupie młodzieży gorzej jest z odraczaniem konsumpcji niż u ludzi starych, ale nie zdziwiłbym się gdyby nie wykazano istotnych różnic. Czego wymagać od młodzieży skoro pisze Pani, że "absolutna wolność to przesada, niekoniecznie prowadzi do dobra, często do braku empatii i uwagi dla innych ludzi". W którym momencie "absolutna wolność" jest przesadna, a w którym w sam raz?  Domyślam się, że chodzi Pani o pojmowanie wolności w kategoriach komunistycznych. "Grab zagrabliennoje" i "rubta co chceta" już było, ale z wolnością nie ma nic wspólnego, tylko z socjotechniką stosowana wobec niewolników mentalnych. Skorupki w kolejnych pokoleniach nasiąkają i potem np. pan Orzeł z Klubu Ronina wylatuje z tekstem "liberalizm to nie wolnorynkowizm". Nie rozwinął tematu, ale mogę się domyślać, że liberałowie to dla niego komuniści (jak to w nowomowie), a on czuje się konserwatystą, bo jest od nich mniej lewicowy. Czegóż więc oczekiwać od młodzieży? "Piątki dla zwierząt"? Jak skończy się wojna będą w sam raz gotowi na matrix z prawem do wolności korzystania z kajdan. Nie poczują się sfrustrowani.  
r102
No ale to chyba nic nowego - młodzież zawsze chciała być sprawcza - czy to jechała na budowę Nowej Huty czy do  śląskiej kopalni a wcześniej do  huty w Ruhrze albo Ameryki... Brat mojego dziadka np zaciągnął się do Legii Cudzoziemskiej "przed wojną" a wcale nie był uciekającym przed stryczkiem bandytą tylko normalnym nastolatkiem -  przepadł gdzieś w Indochinach w czasie WW2...
Do wpisu: Archipelagi wolności
Data Autor
NASZ_HENRY
  Spis treści  Rozdział 1. Wacław Sieroszewski. Weteran niepodległości, zesłaniec, legionista Rozdział 2. Andrzej Strug. Między polityką a literaturą Rozdział 3. Juliusz Kaden-Bandrowski. Pisarz aktualności politycznej Rozdział 4. Eugeniusz Małaczewski. Na wszystkich frontach niepodległości Rozdział 5. Stanisław Rembek. Uczestnik dwóch wojen Rozdział 6. Ferdynand Goetel. Od rewolucji w Azji do świadectwa z Katynia Rozdział 7. Józef Mackiewicz. Na progu niepodległości Rozdział 8. Józef Mackiewicz i Sergiusz Piasecki. Pisarze z wyrokami śmierci Rozdział 9. Stanisław Ignacy Witkiewicz. Katastrofista spełniony Rozdział 10. Kazimiera Iłłakowiczówna. Świadek wielu epok Rozdział 11. Ferdynand Ossendowski. Uciekinier z sowieckiej utopii Rozdział 12. Jan Lechoń. Poeta tragiczny Rozdział 13. Kazimierz Wierzyński. Wolność tragiczna i wspólnota polskiego losu Rozdział 14. Beata Obertyńska. Poetka w łagrach Rozdział 15. Zofia Kossak. Ocalonej z zagłady żywot heroiczny 🌼      
Do wpisu: Homofobia
Data Autor
Tomaszek
W UK sprzeciw rodziców to murowane odebranie praw rodzicielskich z konsekwencjami często nawet w ankiecie do ubezpieczenia samochodu . Jest pytanie o non motoring Convictions ,a często jest to załatwiane procedurami karnymi jako zaniedbanie rodzicielskie . O pracy na rządowym czy samorządowym stanowisku tez można zapomnieć. Żeby kupić nóż w sklepie trzeba mieć 21 lat . Nawet taki mały do obierania warzyw .
Izabela Brodacka Falzmann
@ autorka  Nie wszyscy to wiedzą, ale w szkole nie wolno podać dziecku nawet aspiryny czy syropu bez zgody rodziców. Nie ma mowy o wyrwaniu zęba czy usunięciu wyrostka bez podpisu rodziców na formularzu zgody na zabieg. Tymczasem operacje zmiany płci przeprowadzane są często wbrew rodzicom a procedurę rozpoczyna czasami skierowanie przez osobę niepełnoletnią pozwu przeciwko rodzicom. Taka jest logika ideologii