|
|
Maverick Niestety Lucyferianie idą na całego i nie mają żadnych hamulców.
trunews.com
Od szczypawkowania, do doktrynacji to wszystko operacje Lucyfera, gdy lucyferianie mówią amerykańskim politykom skakać oni odpowiadają jak wysoko. |
|
|
Darek Cokolwiek by nie myśleć o Rosji, to jedno. Drugie, niestety, podchodzimy do Ameryki bezkrytycznie, a tak nie powinno być. Bardzo często na USA mówi się USrael. I jest w tym wiele prawdy. Bo niestety, za sznurki w USA pociągają starsi bracia w wierze. To oni rękami Amerykanów wywołali arabską wiosnę. Inwazja na Irak nie miała żadnego uzasadnienia, żadnej broni chemicznej, atomowej tam nie było. Izraelowi chodziło o rozbicie jedności tych państw i wywołanie takiego chaosu, aby nie zagrażały Izraelowi. Po części to się udało. Tylko cena, jaką płaci Ameryka za to jest ogromna. Została znienawidzona w całym regionie, Te państwa, kiedyś w sumie neutralne, obierają kurs na Chiny. Przykładem jest umowa Chiny - Iran, na mocy której Chiny wzmacniają gospodarczo i militarnie Iran. Za chwilkę Ameryka znienawidzona i pogardzana zostanie wyparta z tamtego regionu. Również sytuacja wewnętrzna USA nie jest wesoła, za chwilkę może dojść do niepokojów społecznych. I to na ogromną skalę. I wtedy też Izrael straci parasol ochronny USA. Kraje ościenne, mimo, że słabsze militarnie, nie odpuszczą Izraelowi tego, co robi. Za wszystko trzeba zapłacić. |
|
|
Maverick Masoni dalej urabiają Poliniaków jak plastelinę.
Straszenie Putinem to zagrywka psychopatów, gdy to prawdziwy lider wolnych i suwerennych ludzi, ma misję od Boga upokorzenia lucyferianów co chcą odebrać ludziom wolność i suwerenność.
Ciemni nawet nie zauważają że nowy ambasador USA ma zamiar promować odbieranie tej wolności poprzez popieranie środowisk LGBT i zboczków.
A to nadchodzi.
facebook.com
Niestety Poliniacy się kapną jak już będą niewolnikami, a może nawet się nie kapną!! |
|
|
Pers @kaczysta
//Kwestia zaledwie 2 minut było powyższy tekst przepuścić prze wuja gogla i zrobić wpis w j.rosyjskim.//
Mylisz się. Tłumacz gugla jest toporny i ułomny. Każdy Rosjanin by cię wyśmiał.
Ja tłumaczę teksty automatycznie ze względu na oszczędność czasu ale potem i tak muszę przysiąść i popracować, żeby tekst był w poprawnej polszczyźnie.
No ale to nie twój poziom. |
|
|
JzL kaczor
Czy Ty wiesz jakie trzeba mieć wykształcenie i jakim sprzętem dysponować by korzystać z tłumaczenia google
Nie każdy to potrafi.Tu trzeba takiej ameby jak ten troll i plagiator pam,,pers |
|
|
Pers @kaczysta
//powyższy tekst przepuścić prze wuja gogla i zrobić wpis w j.rosyjskim.
Byłby bardziej czytelny dla ciebie //
Niekoniecznie. Czytam i mówię po rosyjsku ale korzystam zwykle ze źródeł anglojęzycznych, hiszpańskich, włoskich, francuskich i czasami niemieckich.
Znajomość języków to przydatna rzecz :)))) |
|
|
Kaczysta Kwestia zaledwie 2 minut było powyższy tekst przepuścić prze wuja gogla i zrobić wpis w j.rosyjskim.
Byłby bardziej czytelny dla ciebie a i czasu bym tobie zaoszczędził byś to nie musiał codziennie robić sam
panimaju? |
|
|
Pers @kaczysta
//zobacz w Toy-toy-u na wlasne wklejki które każdy może spokojnie znaleźć i przeczytać?//
"blogerze" kaczysta, moje "wklejane" teksty to tłumaczenia z tych języków, które znam, robię korektę i redakcję tekstu.
Podejrzewam, że tylko nieliczni potrafią dotrzeć do tych świetnych blogów :)
Poza tym ok 50% tekstów to moje własne :))))))
Dużo musisz jeszcze się nauczyć. |
|
|
Kaczysta zobacz w Toy-toy-u na wlasne wklejki które każdy może spokojnie znaleźć i przeczytać? |
|
|
Pers “Wolny Świat "– to fikcja !
„W świetle owych niepokojących wydarzeń, jak można realistycznie argumentować, że "świat zachodni" przestrzega standardów "demokracji w zachodnim stylu", które nakłada na resztę świata? To pojęcie -co najmniej, śmierdzi rażącą hipokryzją.
Sumując, "demokracja w zachodnim stylu" stała się grą w rękach zachodnich decydentów politycznych, wykorzystywaną do inicjowania operacji zmiany reżimu za granicą, a jednocześnie do niszczenia "niepopularnych", wspieranych przez społeczeństwo inicjatyw w kraju. Farsa musi się skończyć.”
Skorumpowany Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii, który jest niczym innym, jak przedłużeniem skorumpowanego Departamentu Sprawiedliwości USA (sic!), spełnił swój obowiązek - agenta Waszyngtonu.
Zarzuty przeciwko Julianowi Assange'owi nie mają sensu. Assange nie jest obywatelem amerykańskim ale oskarżenia, traktują go - jak gdyby nim był i opłacanym przez obcy rząd. Jest oskarżony o szpiegostwo w USA.
Assange jest niezależną osobą uprawiającą legalne dziennikarstwo. Publikował dokumenty z wycieków, dokładnie tak samo jak New York Times, kiedy gazeta opublikowała dokumenty Pentagonu, ujawnione przez Daniela Ellsberga, obywatela USA, posiadającego - ściśle tajne uprawnienia. W przeciwieństwie do Ellsberga, Assange nie był sprawcą przecieków. Assange był wydawcą ,podobnie jak New York Times. Wysiłki rządu USA, by ukarać Ellsberga i NY Times, upadły w sądach. Ellsberg otrzymał nagrodę Olof Palme za „głęboki humanizm i odwagę moralną”.
Ale czasy się zmieniły. W czasach Ellsberga , rząd Stanów Zjednoczonych miał wciąż wystarczająco mcną pozycję, by przetrwać oszustwa, ujawnione przez dokumenty Pentagonu. Ale do czasów Assange'a, zbrodnie i występki rządu USA, zdeprecjonowały reputację Waszyngtonu. Podjęto decyzję, aby wziąć Assange'a za odstraszający przykład, aby zapobiec ponownemu ujawnianiu przez dziennikarzy, zbrodni wojennych Waszyngtonu , oszustw Amerykanów i sojuszników USA.
Ludzie na „Wolnym Zachodzie” są tak zobojętniali że większość zaakceptowała portret Assange'a przedstawiany przez presstytutki jako rosyjskiego szpiega. Ludzie stali się niezdolni, by uznać, że gdyby nawet “kłamstwo było prawdą”, to nie stanowiło by to podstawy, do wniesienia oskarżenia, ponieważ Assange nie jest ani obywatelem amerykańskim, ani legalnym rezydentem.
Waszyngton jest zdeterminowany, nawet za cenę bezprawia, by użyć Assange'a i jako odstraszający przykład, aby zagwarantować, że jedynym dozwolonym „dziennikarstwem” jest propaganda na rzecz narracji Waszyngtonu. Jest to taka sama pełna kontrola nad rzeczywistością, jak przedstawiona w dystopijnej powieści George'a Orwella, 1984.
Z bloga "wielkiego i znanego blogera" bezmajtek. salon24.pl |
|
|
Pers Global Times (Chiny): Stany Zjednoczone muszą nauczyć się szanować podstawowe interesy Chin i Rosji
W środowe popołudnie prezydent Chin Xi Jinping i prezydent Rosji Władimir Putin zorganizowali drugą w tym roku wideokonferencję. To już 37 Spotkanie od 2013 roku . Od stycznia do listopada handel dwustronny przekroczył 843 miliardy juanów (132 miliardy dolarów), o 24% więcej niż rok wcześniej. Perspektywy dwustronnej współpracy gospodarczej są również zachęcające. Przywódcy obu krajów omówili szeroki wachlarz zagadnień i obaj wyrazili zadowolenie z obecnego rozwoju stosunków chińsko-rosyjskich.
Komunikaty przywódców odnosiły się do stosunków dwustronnych i nie dotyczyły ani „Stanów Zjednoczonych”, ani „Zachodu”, które tymczasem bacznie obserwowały spotkanie.
Zachód nasilił ostatnio groźby wobec Rosji i Chin, przedstawiając je jako niszczycielskie siły na Ukrainie iw Cieśninie Tajwańskiej i obsesyjnie nalegając na zachowanie czujności wobec nich, gdy „knują” próbę agresji. Zachód (pod przewodnictwem Anglo-USA) nasilił militarną i polityczną presję, próbując zmusić Moskwę i Pekin do wycofania się z ich głównych interesów narodowych.
Według Global Times Waszyngton popełnia historyczny błąd, wywierając jednocześnie presję na Rosję i Chiny. Administracja USA była zbyt oddana rozwijaniu egocentryzmu i fabrykowaniu fałszywych oskarżeń, że Moskwa i Pekin „gwałcą międzynarodowe zasady” i „kwestionują porządek międzynarodowy”. Sprawił, że wszyscy uwierzyli w to kłamstwo propagandy, angażując się w niebezpieczną konfrontację z Rosją i Chinami.
Powstrzymywanie Chin i Rosji jednocześnie jest zbyt ambitnym pomysłem. Chociaż Waszyngton ma przewagę władzy, nie może jednocześnie przytłoczyć ani Moskwy, ani Pekinu. Strategiczna konfrontacja z jednym z dwóch krajów zamieni się dla USA w koszty nie do poniesienia. A jeśli połączy oba kraje w jeden blok (jak to się w rzeczywistości dzieje), przerodzi się to w prawdziwy koszmar dla Ameryki.
W Ameryce powszechnie przyjmuje się, że polityka wewnętrzna może normalnie funkcjonować tylko wtedy, gdy istnieje silny wróg zewnętrzny kraju. W przeciwnym razie Waszyngton znajdzie się w sytuacji, w której nie będzie wiedział, co robić. Ale sojusznicy USA nie mogą narażać się na „nieład obsesyjno-kompulsywny” Waszyngtonu ani dzielić ryzyka nowej zimnej wojny.
Musimy ostrzec poszczególne siły, że igrają z ogniem wykonując rozkazy USA lub nawet polegając na mocy USA, by sprowokować Chiny i Rosję bez oglądania się na konsekwencje. Lepiej nie testować siły zobowiązań USA do ochrony sojuszników. Jeśli przekroczą czerwoną linię, ich kara będzie nieunikniona, niezależnie od tego, czy są sojusznikami Stanów, czy nie.
Dalej kurier-poranny.blogspot.com |
|
|
Tezeusz Na temat Rosji i jej obecnej roli napisałem wiele materiałów wykazując jednoznacznie, że jest to " Imperium Zła"
Witam @ Kczystę w roli piszącego blogera nie tylko komentatora - a to nobilitacja ! |
|
|
JzL Witamy desantowca w nowej roli
Pam..pers sie teraz nam tu obwiesi |
|
|
Pers @kaczysta
Bardzo ciekawy artykuł.
Widzę, że zadebiutowałeś jako "bloger" :))))))
A ty sam nie potrafisz nic napisać tylko wklejasz cudze teksy. które każdy może spokojnie znaleźć i przeczytać? |