Otrzymane komantarze

Do wpisu: PW to było bohaterstwo nie obłęd
Data Autor
Zbyszek
- Mimo że 7 lipca odesłano z Warszawy broń, dwa dni później generał Okulicki w rozmowie z pułkownikiem Pluta-Czachowskim powiedział: „Musimy bezwzględnie wystąpić w  Warszawie. Warszawa, miasto niezłomne, musi zaprotestować. Nie możemy znieść zdrady aliantów, choćbyśmy musieli zostać na gruzach. Warszawa musi powstać przeciwko Teheranowi, przeciwko całej trójcy zbójów”. Trudno o lepszy dowód na determinację Okulickiego. W sensie politycznym to może być nawet zrozumiałe... - Moim zdaniem to wszystko razem nie miało najmniejszego sensu, chyba żeby było pewne, że Stalin nam pomoże. Ale ja i moi koledzy absolutnie wiedzieliśmy przed 1 sierpnia, że  nam nie pomoże. To było takie oczywiste! Gdyby Rosjanie choć zbombardowali lotnisko, skąd co czterdzieści pięć minut startowały niemieckie samoloty bombardować Warszawę...  zień przed powstaniem byłem na ulicy i patrzyłem, jak się biją niemieckie myśliwce z lotnictwem radzieckim, bardzo to było zabawne, efektowne. Następnego dnia żadnego rosyjskiego samolotu na niebie nie widziałem. Żadnego! Pamiętam – to było już we wrześniu – że patrzyłem na niebo przez okno jakiejś kamienicy na Czerniakowie. Lecą te sztukasy: jeden,  drugi, trzeci, czwarty, piąty... pięć, w moją stronę. I się tak charakterystycznie kiwają, zrzucając bomby. Wypada jedna, druga, trzecia, czwarta, piąta... Byłem ciekaw, czy się kiwną akurat nad moim domem, ale nie... Rąbnęło w inną kamienicę, więc przeżyłem. Oni nie mieli żadnych, absolutnie żadnych obaw, że ktoś im w tych manewrach przeszkodzi. Bezkarnie  zrzucali sobie bomby przez całe powstanie. A my co mogliśmy zrobić? Strzelać z karabinów? My nawet nie mieliśmy amunicji, żeby do ludzi strzelać! - odpowiada Stanisław Likiernik, żołnierz Kedywu, wielokrotnie ranny Powstaniec Warszawski  
Zbyszek
Gnoje, judasze, prowokatorzy i głupcy piszą do innych na "ty", by okazać im brak szacunku i/lub pogardę. Wytworzenie atmosfery braku wzajemnego szacunku jest niezbędne pracownikom diabła, terrorystom emocjonalnym do tego, by zabić wszelką możliwą rozmowę, dyskusję, by uciąć myślenie, by wszystkich przerabiać na bezmyślne stworzenia. "O PW najlepuej wypowiadają się ci komuniści którzy nigdy żadnego Powstańca na oczy nie widzieli" Następna podła insynuacja, polegająca na sugestii, że negatywnie o decyzji o wybuchu PW wypowiadali się wyłącznie komuniści, zaś powstańcy i prawdziwi patrioci Polacy wypowiadali się jednoznacznie pozytywnie. Tak wcale nie jest. "Żołnierz nie rozumie celowości powstania w Warszawie. Nikt nie miał u nas złudzeń, żeby bolszewicy pomimo ciągłych zapowiedzi pomogli stolicy. W tych warunkach stolica pomimo bezprzykładnego w historii bohaterstwa skazana jest na zagładę. Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy, kto ponosi za to odpowiedzialność" - napisał zwycięzca spod Monte Cassino, generał Władysław Anders. "W powstaniu zginęła większość moich przyjaciół, po powstaniu mój świat się zawalił, moje miasto przestało istnieć. Nie rozumiem tego zachwytu nad powstaniem" - Stanisław Likiernik żołnierz Kedywu, brał udział w najważniejszych akcjach sabotażowych, wykonywał wyroki podziemnego sądu. W Powstaniu Warszawskim walczył na Woli, Starym Mieście i Czerniakowie. Był kilkakrotnie ranny. Został odznaczony orderem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych - Gdyby nie padł rozkaz rozpoczęcia walk 1 sierpnia, poszlibyście walczyć spontanicznie? To jeden z argumentów za tym, że powstanie musiało wybuchnąć - pada pytanie do Likiernika - Skąd! Nie wierzę, żeby wybuchło spontanicznie. Właśnie dlatego, że byliśmy żołnierzami. Nikt by bez rozkazu nie rozpoczął powstania. To zbyt poważna sprawa. Zresztą wcześniej była już mobilizacja, czekaliśmy w konspiracyjnych lokalach na rozkaz, rozkazu nie było i rozeszliśmy się do domów. Byliśmy „stale gotowi”, nie trzeba było ogłaszać żadnego pogotowia - odpowiada Stanisław Likiernik - W dyskusji o sensie powstania pojawił się argument, że dowódcy obawiali się, że nie zdołają was powstrzymać. - Bzdura - odpowiada powstaniec... - posyłali szesnastolatków z pistoletami albo i bez na ufortyfikowane bunkry niemieckie. Doskonale zdając sobie sprawę, jaki jest stan uzbrojenia wiedzieli, że powstańcy nic nie mają.  
Pers
Zbyszek Weź poprawkę na to że to pisał @ścierwousz. I wszystko jasne :)
Tezeusz
Proponuję poczytać komentarze niejakiego @rolnika czy @ Anny i wszystko stanie się jasne.. Proponuję  także w tym IPN literaturę przedmiotu lub rozmowę z Powstańcem a nie agitki prosto z ZSRR to zrozumiesz ! Polecam także odwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego. O PW najszybciej wypowiadają się ci komuniści którzy nigdy żadnego Powstańca na oczy nie widzieli..Zakłamani, idioci czy głupota nabyta ? Jak pokazują niektóre tutaj komentarze.. stąd ten wstęp.. Ale facet z wyższym wykształceniem chyba to rozumie prawda ? Choć w teorii powinien.. "Przecież to jakby są kompletnie sprzeczne ze sobą postawy. Jak ktoś poważa sens PW to nie gloryfikuje jego wartości. Jak ktoś gloryfikuje rolę jego dowódców to nie podważa sensu PW." Przeczytaj panie Zbigniewie S. - literacie, ze zrozumieniem co piszesz? Według ciebie dowódcy PW byli na Marsie a biedni Powstańcy sami sobą dowodzili...ej ! Proponuję przeczytać o strukturze organizacyjnej AK.. Panie magistrze inż. Pozdrawiam. Lublin to piękne miasto..
Zbyszek
Zupełnie nie rozumiem tego zdania "Dla tych co podważają sens Powstania Warszawskiego gloryfikują jego wartość  oraz rolę jego dowódców polecam ten materiał wspomnieniowy,  może wzbudzi w nich odrobinę refleksji" O co chodzi? To jest po polsku? To ma w sobie jakiś sens? Kto jednocześnie - podważa sens PW - gloryfikuje jego wartość oraz rolę jego dowódców? Przecież to jakby są kompletnie sprzeczne ze sobą postawy. Jak ktoś poważa sens PW to nie gloryfikuje jego wartości. Jak ktoś gloryfikuje rolę jego dowódców to nie podważa sensu PW. Są dwie możliwości: dopuszczamy różnice zdań i wyrażanie argumentów. Nie dopuszczamy zdania innego niż nasze i poprzez agresję, oczernianie, szantaż emocjonalny i wszelkie inne, nastawione na skrzywdzenie drugiego, techniki staramy się drugiego uciszyć, zniszczyć, pokonać, tak by dyskusja NIE ZAISTNIAŁA. Najlepiej do tego nadają sie wszelkiego rodzaju odniesienia emocjonalne. Generalną postawą osób krytykujących decyzję o wybuchu PW, jest szacunek dla żołnierzy i potępienie dla decydentów. Chwała bohaterom, hańba decydentom. Dlatego podstawową techniką agresorów i ludzi podłych, służących diabłu, jest uporczywe wmawianie - z angielska gaslighing - że krytycy decyzji o wybuchu PW "szczają na groby powstańców", gardzą tymi bohaterami, nie okazują właściwego szacunku tym niezwykłym żołnierzom. Jest to oczywiście kłamstwo, ale diabeł jest ojcem kłamstwa i jest ono tym ludziom niezbędne aby z głupoty lub z zadania uniemożliwić Polakom namysł i racjonalną refleksję nad przeszłością, aby nie mogli tego samego namysłu i racjonalnej refleksji stosować dzisiaj, do dzisiejszych postaw i wyborów. Ci co wątpią i negują sens decyzji i za szkodliwe uważają skutki Powstania Warszawskiego mają się zamknąć. Bo jak nie, to zostaną opluci i podeptani. Ma zakrólować nie tylko akceptacja ale i aprecjacja takiego oto zachowania, że 40 tysięcy najlepszych i najbardziej wartościowych młodych ludzi uzbraja się tak, że uzbrojony jak żołnierz jest co 10, i wysyła się w śmiertelny bój, przeciw umocnionemu i okopanemu wrogowi. Polacy mają w kółko - pięknie umierać rzuceni bez uzbrojenia na karabiny maszynowe. Mają nie myśleć i nie dyskutować. ONI mieli i mają dla NAS następne zadania. Mamy zamknąć dziób, bo zostaniemy tchórzami i mamy umierać godnie i pięknie.  Tu się kłania największy dowódca II wojny światowej. "Synu - twoim zadaniem nie jest umierać za ojczyznę. Twoim zdaniem jest sprawić, żeby te skurwysyny umierały za swoją". Terroryści emocjonalni piszą jednak Polakom ten nasz, tragiczny w skutkach, powtarzający się scenariusz. I bardzo dobrze. Zasłużyliśmy widocznie na to.
Do wpisu: 1 sierpnia 1944 godzina "W". Honor i duma
Data Autor
Tezeusz
Rus..szkiewicz palancie to ty tutaj jesteś chamem nr 1 udowodnić ? Jesteś tutaj niechcianym pomiotłem ścierwoneonowym  naszeblogi.pl Prawda  boli ! A gdzie scierwoneonku masz swój chamski  blog , gdzie !! hahahaha  
JzL
Swoistym symbolem tragedii, która dotknęła tysiące kobiet, jest Zieleniak – wcześniej targowisko, a podczas powstania punkt zborny, do którego Niemcy spędzali ludność cywilną Warszawy. To miejsce masowych gwałtów dokonywanych głównie przez żołnierzy RONA (Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii Ludowej ). W innych dzielnicach dopuszczali się ich najczęściej żołnierze Dirlewangera, rekrutowani głównie spośród kryminalistów. Ich zbrodnie były wyjątkowo okrutne. Nastoletnie dziewczynki często pytały szeptem nieco starsze koleżanki, czy "to" nie jest gorsze niż śmierć kobieta.wp.pl
Tezeusz
Fakt ten zajebisty nosek cały net go już podziwia pewno już nie tylko net ! 
EsaurGappa
Hej zgoda no bloga nie ma ale ma coś kto nikt z nas nie ma miłości bezgranicznej do Naszych Blogów...oops ten robal o jednym zwoju mózgowym wciąż udaje kota,gdyby zamieścił swe zdjęcie na profilu swego konta na NB to by dopiero ludziska zatrwożeli ze strachu i śmiechu.
Tezeusz
@Rus..kiewicz komentuję twoje agitki te o pijaku ławrowie i osranym bandycie putlerku , na bieżąco cieszysz się ! bo ja bardzo.
u2
odpisuj jemu za pośrednictwem linka - podawałem Dzięki Tezeusz, kiedy będę mógł, to na pewno skorzystam !
Tezeusz
@u2 co się tlumaczysz tlukowi ze scierwoneonka...odpisuj jemu za pośrednictwem linka - podawałem..
u2
Szeremietiew nie jest profesorem. pl.wikipedia.org Młodość i rodzina Syn Mikołaja i Ireny z domu Lubowickiej. Jego ojciec był oficerem 1 Armii WP. Został uwięziony przez funkcjonariuszy NKWD i wywieziony do ZSRR, skąd nie powrócił[1]. Ukończył zasadniczą szkołę zawodową w Legnicy, po czym podjął pracę jako wykwalifikowany robotnik[2]. W latach 1965–1967 odbywał zasadniczą służbę wojskową, podczas której ukończył podoficerską szkołę wojsk łączności w Strzegomiu[1], w międzyczasie zdał maturę w liceum ogólnokształcącym dla pracujących w Legnicy[3]. Wykształcenie i działalność zawodowa W 1972 ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Doktorat na podstawie pracy Kierowanie obronnością Rzeczypospolitej Polskiej obronił w 1995 na Wydziale Strategiczno-Obronnym w Akademii Obrony Narodowej; stopień doktora habilitowanego (w oparciu o dorobek naukowy i rozprawę O bezpieczeństwie Polski w XX wieku) uzyskał sześć lat później na tym samym wydziale. Od lat 90. pracował na AON, był również zatrudniony w Krakowskiej Szkole Wyższej im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego[4]. W październiku 2008 został profesorem i kierownikiem katedry prawa na Wydziale Zamiejscowym Prawa i Nauk o Społeczeństwie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Stalowej Woli, a w październiku 2010 dziekanem tego Wydziału. Następnie objął stanowisko profesora nadzwyczajnego w Instytucie Strategii Akademii Obrony Narodowej[5], później był profesorem nadzwyczajnym w Akademii Sztuki Wojennej[4]. W październiku 2017 ogłosił odejście z uczelni, nie chcąc pracować w instytucji podległej ministrowi obrony narodowej Antoniemu Macierewiczowi[6].
Tezeusz
Rus..kiewicz rusofilku napiszę grzecznie spierd...do swego antypolskiego ścierwoneonka póki jest... A komentarze do twoich wypicin poszły... czekam na kolejne !  Gdzie masz bloga cwaniaku..gdzie ! hahahaha
Tezeusz
Czytanie wynurzeń komunistów o  " głupocie Powstania Warszawskiego " i gloryfikacji jego dowództwa gdy te indywidua nigdy Powstańca na oczy nie widzieli nie tylko przyprawia mnie o odruch wymiotny ale politowanie nad głupotą komucha..  Cóż pomiotła tych co nie pomogli Powstańcom nie mają dzisiaj  żadnego moralnego prawa by się na ten temat wypowiadać..
Pers
@admin //POpaprańcze komusze odzywy i  postawy  przygłupawych ścierwoneonowych komuszych pomioteł rodem z UB i NKWD.// (ścierwousz) Długo jeszcze będziesz tutaj trzymał tego palanta?
Pers
Pani Anna //Zadziwiają mnie ludzie, którzy czerpią powód do dumy z hekatomby, klęski i niewyobrażalnego cierpienia ludności cywilnej.// To nie ludzie. To ścierwousze.
Pers
Pani Anna //Nauczysz ty się choć raz przeczytać coś ze zrozumieniem?// To już raczej niewykonalne...
Pani Anna
@Jan1797 Coś Pan zapomniał dodać o udziale naszych braci Ukraincow w rzezi Woli? Pamięć szwankuje? Pani Teresa nie ma szacunku do siebie, bo nie ukrywa, że cieszy się iż Kraków i jego mieszkańcy uniknęli losu Warszawy? Wyrzynanie Polaków trwało całe pokolenia, zwłaszcza tych najlepszych. Taki był cel zaborców i taki był cel okupantów. Pan zdaje się jakby martwi,  że TYLKO Warszawę zrównano z ziemią i zamordowano lub wywieziono jej mieszkańców. Czułby się  Pan jeszcze bardziej dumny, gdyby również Kraków podzielił jej los? Co innego jakoby znać jakieś tajne zamierzenia okupanta, a co innego samemu wydać rozkaz, dać im pretekst i ułatwić zadanie. 
Pers
@sake Jednak bucik ci się kurczy @sake. I cała moja praca na nic... Może to efekt zbierania jagód w złym towarzystwie?
Pers
@u-bucik //Profesor Szeremietiew jest dokładniejszy i twierdzi,// Szeremietiew nie jest profesorem.
Pers
Waldek //kwiat społeczeństwa, ktorych zabraklo po wojnie. Cześć bohaterskim żołnierzom, na pohybel wodzom.// Polacy to wiedzą ale takie @koczowniki jak @ścierwousz będą nas zawsze podkręcać.  
Do wpisu: Moje wspomnienia. Pałacyk Michla, Żytnia, Wola...
Data Autor
Tezeusz
"Warszawianka..." Nasi bohaterowie uwielbiali tę pieśń.. "Oto dziś dzień krwi i chwały oby dniem wskrzeszenia był! W tarczę Franków Orzeł Biały patrząc lot swój w niebo wzbił A nadzieją podniecany woła do nas z górnych stron Powstań Polsko skrusz kajdany Dziś twój tryumf albo zgon Hej kto Polak na bagnety Żyj swobodą Polsko żyj Takim hasłem cnej podniety Trąbo nasza wrogom grzmij Trąbo nasza wrogom grzmij Droga Polsko Dzieci twoje dziś szczęśliwszych doszły chwil Niźli gdy ich sławne boje wieńczył Kremlin Tybr i Nil Lat dwadzieścia nasze męże los po obcych ziemiach siał Dziś o Matko kto polęże na twym łonie będzie spał Hej kto Polak na bagnety Żyj swobodą Polsko żyj Takim hasłem cnej podniety Trąbo nasza wrogom grzmij Trąbo nasza wrogom grzmij Grzmijcie bębny! Ryczcie działa Dalej dzieci w gęsty szyk Wiedzie hufce Wolność Chwała Tryumf błyska w ostrzu pik Leć nasz Orle w górnym pędzie Sławie Polsce światu służ Kto przeżyje wolnym będzie kto umiera wolnym już Hej kto Polak na bagnety Żyj swobodą Polsko żyj Takim hasłem cnej podniety.."
Do wpisu: Warszawska Syrenka - bohaterska Krysia
Data Autor
u2
youtube.com Serce w plecaku - Michał Zieliński - Polskie Pieśni Wojskowe Serce w plecaku -- polska piosenka powstała w 1933 roku. Napisał ją z okazji "Dnia Żołnierza" oficer Michał Zieliński, nauczyciel muzyki i śpiewu w rodzinnym Jarosławiu. Podczas II wojny światowej śpiewali ją Polacy na wszystkich frontach. Szczególną popularność zyskała w polskich oddziałach partyzanckich.
u2
Rafał Grozdew: Modlitwa / Pieśń Armii Krajowej O Panie, któryś jest na niebie Wyciągnij sprawiedliwą dłoń Wołamy z wszystkich stron do Ciebie O polski dach i polską broń o Boże, skrusz ten miecz co siecze kraj do wolnej Polski nam powrócić daj BY stał się twierdza nowej siły nasz dom, nasz kraj O usłysz Panie, skargi nasze O usłysz nasz tułaczy śpiew Znad Warty, Wisły, Sanu, Bugu Męczeńska do Ciebie woła krew o Boże, skrusz ten miecz co siecze kraj do wolnej Polski nam powrócić daj BY stał się twierdza nowej siły nasz dom, nasz kraj