Otrzymane komantarze

Do wpisu: PW to było bohaterstwo nie obłęd
Data Autor
Pers
@zbysio S //Sory, nie jesteśmy "na Ty".// Masz rację. Mów mi na Pan. //A to pisał człowiek, a nie "ścierwousz".// Zgadza się. Istota dwunożna.
Pers
@u-bucik // choć ja osobiście wolę formy pani, pan.// No chyba nie sądzisz, że będę się się do ciebie zwracał per "pan" :)))))))))))
Tezeusz
@sake3 Oborowy to zwykły cham i prymityw POpaprańczy jest ! []
sake2020
@rolnikzmazur.......A Pan się nie śmieje z siebie? Oczywiście,że nie,bo Pan mentalnie siedzi na tej widowni razem z rechocącą z Polaków i, władzy publicznością. Władzę którą UE wysyłając Tuska tak bardzo chce zmienić. Oczywiście Pan tez nalezy do tej pełnej wyższości nad innymi grupy która tak rechoce i wywnetrza nad pozostałymi chociażby na NB.Dla takich jak Pan czy Persj jestem kurduplowatym polaczkiem kupą gówna.czy istotą o inteligencji ameby, która powinna się modlic o zdrowie bo o rozum za późno.Wczorajszy dzień i wasze wczorajsze komentarze jasno to pokazują.I to są moje wnioski,które podałam w swoim komentarzu dla was niestrawnym bo bez bluzgów. Pan jednak się odniósł tylko do jego części Rechotajcie dalej,razem z Tuskiem wyprowadzajcie władzę która was tak uwiera,wieszajcie z Tuskiem Prezydenta na gałęzi,walcie dechami z Komorowskim i pałami z Wałęsą .MIłej zabawy..   .
Tezeusz
@Oborowy "Tak śmiejecie się z samych siebie. Jaki naród taka władza. To proste i oczywiste. Pzdr." My Polacy się szanujemy wy komuniści POpaprańcy to już inasza inszość. Wy liżecie osrane dupsko bandyty putlerka.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ sake A skąd takie wnioski ? A kto tych Polaków dzieli ? Divide et .... Tak śmiejecie się z samych siebie. Jaki naród taka władza. To proste i oczywiste. Pzdr.
u2
Gnoje, judasze, prowokatorzy i głupcy piszą do innych na "ty" Z całym szacunkiem, ale dlaczego autor tych słów ma nick "Zbyszek_S" ? Aby mówić na niego "pan Zbyszek_S" ? W sieci pokutuje tykanie, choć ja osobiście wolę formy pani, pan. Ale na taką formę trzeba zasłużyć i nie udawać obrażalskiego małego chłopczyka w krótkich spodenkach :-)
u2
patriotyzm albo wysmiewa się jako niemodny albo nazywa faszyzmem jak to powiedział pan Trzaskowski i Sienkiewicz Jeden to Żyd, drugi to Tatar. Jak im tak źle w "tymkraju" to zawsze mogą wyemigrować do swych prawdziwych ojczyzn :-)
sake2020
Jakie wnioski wyciągnęliśmy z wczorajszych obchodów?.Niestety pokazała,że nie dla wsystkich Polaków najwyższą wartoscią jest własne państwo.Widać wyraźnie,że Polacy nie są już wspólnotą,ale przedmiotem poltyki międzynarodowej i wkrótce już nie będą decydowali o własnym losie.Teraz patriotyzm albo wysmiewa się jako niemodny albo nazywa faszyzmem jak to powiedział pan Trzaskowski i Sienkiewicz. Rocznica miała złaczyć wspólnotę,ale niestety nie stało się to faktem. Obywatele RP ,chcieli hałaśliwie zablokować marsz PW i musiała intwerweniowac policja, prezydenci miast zakazali właczenia syren pod idiotycznym pretekstem traumy UKraińców. Wrogiem polskości okazały się kabarety w tym Neonówka. W ordynarny sposób pokazani są w ich występach Polacy zwłaszcza starsi bądź katolicy, atakowani w chamski sposób premier czy prezydent obrzucani najgorszymi wyzwiskami ku uciesze równie ordynarnej widowni.Chciałoby się spytać z kogo się śmiejecie? Z siebie samych chyba.Czy po zmianie władzy kabaret Neonówka będzie równie odwazny w stosunku do nowej?.
Tezeusz
W antypolskim ścierwoneonie debil rusifil goni debila a takie mają poglądy prosto od osranego bandyty karakana skurwiela putlerka Piszą ci idioci cytuję : "Warszawskie dzieci pójdziemy w bój..." W myśl tego hasła dokonano ludobójstwa." ” Powstania Warszawskiego nie nasuwa analogii do dzisiejszej nagonki syjonistów na Rosję, do wzniecania nienawiści do Rosjan, do podżegania do wojny, kosztem ludów słowiańskich?" ""dzisiaj coraz więcej Polaków zdaje sobie sprawę z żydowskiej nagonki na Rosję, nagonki realizowanej na koszt Polaków i przeciw Polakom, przeciw Słowianom." Oczywiście  odpowiedni komentarz na stronie Koordynatora Służb Specjalnych zamieściłem..z pytaniem kto finansuje te antypolskie agitki i czy grozi za ich publikowanie Prokurator.. form.abw.gov.pl
Tezeusz
@Rus...kiewicz kpisz z siebie jak zwykle  a @Zawisza ładnie ciebie opisał na 5. Uwaga na rosyjską dezinformację! Wąsik: agenci Putina chcą wywołać antyukraińskie nastroje Premier Mateusz Morawiecki podpisał zarządzenia przedłużające, do 31 sierpnia tego roku, obowiązywanie trzeciego stopnia alarmowego CRP (CHARLIE–CRP) oraz drugiego stopnia alarmowego BRAVO. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik ostrzega, że zagrożenie jest jak najbardziej realne i ujawnia, że rosyjskie służby uaktywniają się w obszarach dezinformacji. Ich celem jest przede wszystkim próba skłócenia Polaków i wywołanie skrajnie antyukraińskich nastrojów. Czyli  na bieżąco komentujemy ścierwoneonowe antypolskie badziewia..Link do komentarzy znany.. Przypomnieć ?
Pers
@ścierwiusz //Rus...kiewicz A jaką poprawkę na ciebie bierze @ Zawisza // Żadną. Wie że nie podskoczy :)
Tezeusz
Panie literacie! Zgadzam się z Pana komentarzem w tym przypadku na sto procent.. Piszemy o człowieku, który obrażał i obraża w niewybredny wulgarny  sposób blogerów NB. Fakty ?  : naszeblogi.pl
Zbyszek
"Weź poprawkę na to że to pisał @ścierwousz. I wszystko jasne :)" Sory, nie jesteśmy "na Ty". A to pisał człowiek, a nie "ścierwousz". Judzenie do pogardy i nienawiści jest złe, zupełnie niezależnie od tego, ku komu są te postawy kierowane. No chyba, że na nienawiści i pogardzie nam zależy. Mi nie.
Tezeusz
@Rus...kiewicz A jaką poprawkę na ciebie bierze @ Zawisza no i ci co czytają komentarze do twoich wypocin scierwoneonowych np. o pijaku ławrowie czy bandycie Putlerku a może i o NATO ? Ciekaw jestem !
Tezeusz
Panie literacie taki język ? "Teraz tych, co cenią bohaterstwo, ale namawiają do rozsądku, gnoje, głupcy i judasze starają się obrzucać łajnem. Może w końcu się  obudzimy, bo jak nie, to powtórzymy jeszcze raz historię, która już była." Wstyd nie przystoi, no chyba,że takie poglądy i postawy u literata... a to co innego to rozumiem. Pewno nie występują one w żadnym wypadku u pokolenia AK przecież to zrozumiałe ! A Powstanie Warszawskie przez szacunek zwykłem pisać DUŻĄ LITERĄ, widocznie nie każdy posiada ten szacunek.. A tak na koniec panie literacie gdyby nie PW nie mówił by pan literat dzisiaj po Polsku...może po roSSyjsku. ale to już temat na inny materiał !  
Zbyszek
Stanisław Likiernik bardzo krytycznie wypowiada się o decyzji podjęcia walki w Warszawie 1 sierpnia 1944 roku. Przypomina jak Okulicki szantażował dowódcę AK, gen. Bora-Komorowskiego, że zarzuci mu brak patriotyzmu, jeśli powstanie nie wybuchnie, a Chruściel, przedstawiając na kilka dni przed wybuchem powstania mizerny stan zaopatrzenia w broń wyjaśnił, że zostanie on zrekompensowany żądzą walki i „furią odwetu”. Okulicki dodawał, że broń zdobywa się na nieprzyjacielu. Stanisław Likiernik jest zdania, że ci, którzy parli do powstania i zdecydowali o jego wybuchu, nie działali racjonalnie, „byli chyba w amoku”. … Likiernik uważa, że o powstaniu warszawskim można mieć rozmaite opinie, „ale to, że to była tragedia, jest pewne i oczywiste. Bo jeśli jest inaczej, to nie rozumiem słowa tragedia. Dwieście tysięcy zabitych, miasto zniszczone i tak dalej – to nie jest tragedia? No to, co w takim razie jest tragedią? Dla mnie ktoś, kto neguje, że powstanie było tragedią i katastrofą, to zupełny osioł”. Gdy Marat i Wójcik przywołują argumenty obrońców sensu powstania, że było konieczne ze względów moralnych i psychicznych a także wpłynęło wychowawczo na przyszłe pokolenia, Likiernik odpowiada: „Niedobrze mi się robi od takiego myślenia. Jakie wartości wychowawcze ma totalna klęska? Jakie ma pozytywne działanie przez wiele wieków? Chyba to, że już nigdy kretyni nie będą wiedli dzieciaków na barykady!”. - źródło I o to wrogom Polski i Polaków chodzi, o wywołanie - za pomocą emocjonalnego terroryzmu - amoku, stanu agresji, bezmyślności, pogardy i oskarżeń, w którym możliwe jest poprowadzenie po raz enty kwiatu Polski ku tragedii. Mendy, judasze i głupcy NIE DZIELĄ losu tych, których popychają ku śmierci opowiadaniami o honorze i pięknym umieraniu, gdy bez broni atakuje się stanowiska karabinów maszynowych. Beck wyjechał z Polski 17 września. Bór Komorowski umarł, ale w Wielkiej Brytanii, na serce, na polowaniu. Monter pojechał do USA. Gajcy, Baczyński 16 tysięcy najpiękniejszych i najwaleczniejszych młodych ludzi, ponad 100 tysięcy pozostałych, którzy nie mieli wyboru, znalazło - dzięki decyzjom tych pierwszych - drogę do grobu. Teraz tych, co cenią bohaterstwo, ale namawiają do rozsądku, gnoje, głupcy i judasze starają się obrzucać łajnem. Może w końcu się  obudzimy, bo jak nie, to powtórzymy jeszcze raz w tragiczny sposób historię, która już była.  
Tezeusz
Ciekawostki z PW : Dowódca AK gen. dyw. Tadeusz Komorowski "Bór" nie ewakuował swojej rodziny z Warszawy przed rozpoczęciem walk. Uznał, że skoro jego podkomendni nie zdołają ewakuować swoich bliskich, to on sam nie powinien postąpić inaczej. Wczesnym rankiem 1 sierpnia odwiedził swoją żonę (będącą w ósmym miesiącu ciąży) i syna Adama. Przekazał małżonce zegarek i polecił przygotować zapas żywności na kilka dni. Z powodu braku jednolitego powstańczego umundurowania biało-czerwone opaski stały się istotnym elementem ubioru Powstańców, który pozwalał odróżnić własnych żołnierzy od wrogich. 11 sierpnia 1944 roku płk Antoni Chruściel "Monter" wydał rozkaz, w którym uregulował m.in. wygląd opasek. Na białej części można zobaczyć litery "WP" (skrót od: Wojsko Polskie), pomiędzy nimi znajduje się godło państwowe. Poniżej umiejscowiono numer plutonu, w którym dany żołnierz służył.Niekiedy na opaskach używanych przez żołnierzy Armii Krajowej widnieją litery "WSK" oznaczające Wojskową Służbę Kobiet. Opaski w barwach narodowych Słowacji zakładali żołnierze 535. plutonu AK "Słowaków". Więcej o żołnierzach powstańczej stolicy możesz przeczytać w książce "Chcieliśmy być wolni. Powstanie Warszawskie 1944". Dziesięciolatek Jerzy Szulc "Tygrys" był jednym z najmłodszych jeńców, którzy trafili do niemieckiej niewoli po upadku Powstania Warszawskiego. W czasie walk pełnił funkcję łącznika Zgrupowania "Chrobry II". Po Powstaniu trafił do Stalagu 344 Lamsdorf (Łambinowice). Stamtąd wywieziono go do fabryki samolotów w niemieckim Brockwitz, gdzie został robotnikiem przymusowym. Po wojnie powrócił do Polski. Ponieważ był członkiem AK, władze komunistyczne nie zgodziły się, aby poszedł do szkoły wojskowej. Pracował później jako technik okrętowy i rzwiadomosci.onet.plślnik. Więcej o losach uczestników powstania przeczytasz w książce "Chcieliśmy być wolni. Powstanie Warszawskie 1944".  
Tezeusz
@ zbychor a właściwie panie Zbigniewie S. Literacie piszesz cytuję : "Gnoje, judasze, prowokatorzy i głupcy piszą do innych" Piszesz o sobie ej ! tyle samokrytyki "Wytworzenie atmosfery braku wzajemnego szacunku jest niezbędne pracownikom diabła, terrorystom emocjonalnym do tego, by zabić wszelką możliwą rozmowę, dyskusję, by uciąć myślenie, by wszystkich przerabiać na bezmyślne stworzenia, które można popchnąć w dowolnym, zamierzonym kierunku." Czego to dotyczy no chyba nie wspomnień pana literata z dzieciństwa..? tak się pytam zażenowany pana literata językiem pisanym... Na koniec tej dyskusyjki ! Tyle frazesów pana mgr inż. (literacie) tyleż nerwów i potów a na temat PW  w dyskusji a napisał pan mgr inż. na okoliczność rocznicy jego wybuchu na Naszych Blogach ZERO !!! materiału.... brak wiedzy ? brak chęci ? a może inne przekonania.. Szkoda,że literat a tak... A ja " Drogę I cz.1" i " Drogę II cz2" przeczytałem.. Tym się różnimy !
Zbyszek
Gnoje, judasze, prowokatorzy i głupcy piszą do innych na "ty" i używają psudo-zdrobnień, by okazać im brak szacunku i/lub pogardę. Wytworzenie atmosfery braku wzajemnego szacunku jest niezbędne pracownikom diabła, terrorystom emocjonalnym do tego, by zabić wszelką możliwą rozmowę, dyskusję, by uciąć myślenie, by wszystkich przerabiać na bezmyślne stworzenia, które można popchnąć w dowolnym, zamierzonym kierunku.
Tezeusz
Poznań nie uruchomił syren W Poznaniu decyzją władz miasta nie uruchomiono syren alarmowych w godzinę „W”. Prezydent miasta Jacek Jaśkowiak argumentował to postanowienie względem przebywających w Poznaniu osób z Ukrainy. – Dźwięk syren mógłby wywołać u nich wspomnienia tragedii, jaka spotkała ich na skutek rosyjskiej napaści na ich kraj. Nie chcemy powodować u nich niepokoju, dlatego w tym roku świętujemy w ciszy – przekazał. Nie oznacza to jednak, że w Poznaniu w ogóle nie uczczono godziny „W” syrenami. Do akcji włączyli się strażacy z Państwowej Straży Pożarnej. O godz. 17:00 samochody PSP wyjechały przed garaże i na minutę włączono w nich sygnały świetlno-dźwiękowe. tysol.pl BRAWO STRAŻACY !
Zbyszek
"Wstąpiłem do AK i wiedziałem, że gdzieś na końcu tej przygody będzie walka, tylko nie spodziewałem się, że to będzie tego rodzaju walka. I że to będzie beznadziejna walka, walka bez szans wygrania, bo byłem po tygodniu przekonany, że to się skończy tragicznie." "Rozczarowałem się Powstaniem, uważałem, że to się ciągnie, że to jest nieszczęsne, że to była zła kalkulacja wojskowa. Uważałem, że Powstanie jest stracone, i byłem na wpół przekonany, że zginę. Więc – trudno powiedzieć. Gdybym wiedział, jak to się potoczy, myślę, że nie, i uważam, że to była dość beznadziejna walka, która nie przyniosła ani wojskowych, ani politycznych sukcesów – według mnie – a przyniosła kolosalne straty, zwłaszcza cywilom, których tylu zginęło, również moich kolegów." - Zbigniew Pełczyński, powstaniec warszawski - „Jagiełło”, rozmowa opublikowana przez Muzeum Powstania Warszawskiego
Tezeusz
@ zbysio a właściwie panie Zbigniewie S. - literacie !  Czyżby nadepnąłem na czuły twój punkt...w puntk ! Widzisz panie literacie mój dziadek szkolił Batalion " Parasol"  (naszeblogi.pl) tym się różnimy wiedzą na ten temat i patriotyzmem..Ale  masz prawo do swoich przekonań - twój problem panie mgr inż.., ja ciebeie za to nie potępiam -mnie to po prostu tak NAPRAWDĘ wisi i  powiewa.. A Muzeum PW w Warszawie warto odwiedzić tam się wiele wyjaśni ! Polecam naszeblogi.pl "Następna podła insynuacja, polegająca na sugestii, że negatywnie o decyzji o wybuchu PW wypowiadali się wyłącznie komuniści, zaś powstańcy i prawdziwi patrioci Polacy wypowiadali się jednoznacznie pozytywnie. Tak wcale nie jest." Panie literacie to pan powinien wiedzieć najlepiej że : W środowiskach komuchów Powstanie było negowane w środowiskch AK było akceptowane. Wielu tych z AK , jak podają żródła z IPN, przeszło także na stronę komunistów łamiąc daną przysięgę to byli "zdrajcy", wielu z nich dosięgła ręka sprawiedliwości podziemia antykomunistycznego...Wiedza z IPN.. A ja " Drogę I cz.1" i " Drogę II cz2" przeczytałem.. Tym się różnimy !
Zbyszek
Panie profesorze, jakby znowu miał pan czternaście lat i byłby 1 sierpnia 1944 roku, to poszedłby pan do Powstania Warszawskiego? Poszedłbym, bo jeszcze jedną rzecz powiem na zakończenie. Dla mnie, jako czternastoletniego chłopca, Powstanie było chyba najpiękniejszym okresem w moim życiu. Właściwie wszystko było proste. Trzeba bić się z Niemcami, bo jeżeli ktoś się podda, to go zabiją. Lepiej bić się i czekać na pomoc, która – zresztą wiadomo już później było, że nie przyjdzie, więc myśmy bili się do końca. Taki był rozkaz, to myśmy ten rozkaz wykonywali. Dla mnie to była wielka gra z ostrą amunicją, więc marzyłem w czasie okupacji o tym. Ale dzisiaj, jako historyk, jako dojrzały człowiek, jak pomyślę, że zginęło dwieście tysięcy ludzi, osiemdziesiąt trzy procent miasta zostało zniszczone, Niemcy – tylko o tym się tak głośno nie mówi – 1570 zabitych mieli i 9043 rannych, to właściwie ich straty były niewspółmierne. Tak, jak generał Anders powiedział kiedyś, że Powstanie właściwie ułatwiło komunistom skomunizowanie tego kraju, a Niemcom wyniszczenie całej naszej Warszawy, elity, skarbów narodowych. Jest pytanie: czy to się opłacało? Są ludzie, którzy mówią: „A tak, opłacało się, bo przez sześćdziesiąt trzy dni byliśmy wolni”. Co to znaczy wolni? Siedzieli ludzie w piwnicy, dostawali rozgrzeszenie i czekali. Na co? Bo myśmy jednak byli w akcji, a ci ludzie? I to ginęli starcy. Nie, tu trzeba się zastanowić, czy to było warte. - prof. Jan Ciechanowski,  żołnierz Armii Krajowej w zgrupowaniu „Siekiera”, pseudonim „Jastrząb”. Dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Walczył w powstaniu warszawskim, w trakcie którego został ranny. {LINK do rozmowy opublikowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego }
Zbyszek
- Ale gdy zaczynał się Kedyw, w 1943 roku, zdawaliście sobie przecież sprawę, że całe to konspirowanie jest po to, by w chwili nadarzającej się okazji rozpocząć powstanie? - Naturalnie. Większość ludzi, która była w konspiracji, przygotowywała się do powstania. Ale dramat polega na tym, że oni w istocie, tak naprawdę, nic nie robili, żeby się do niego przygotować! Robili – tak jak ja wcześniej – notatki identyfikujące samochody, żeby pomagać w rozpoznaniu ruchów wojsk niemieckich, roznosili gazetki, malowali hasła... Ale to nie miało żadnego sensu w kontekście prawdziwej walki powstańczej. Jedyna sensowna rzecz w konspiracji (tyle że od tego nie strzela się lepiej) to było nauczanie podziemne. To było mądre, użyteczne, gdyby nie to, to cała generacja zostałaby bez szkoły. Choć i tak potem prawie wszyscy maturzyści z tajnych kompletów zginęli. - odpowiada Stanisław Likiernik, żołnierz Kedywu, wielokrotnie ranny Powstaniec Warszawski