Otrzymane komantarze

Do wpisu: Współczesny mindset
Data Autor
u2
,,Pamiętniki'' Kazimierza Chłędowskiego W wieku 3 lat uniknął zagłady z rąk zbuntowanych chłopów. Był przeciwnikiem Powstania Styczniowego. Pewnie przewidywał, że skończy się Rabacją jak w 1846, czyli buntem chłopów przeciwko panom, którzy ani myśleli o zniesieniu pańszczyzny, co sprytnie wykorzystał ruski car. Jak by nie patrzeć cały czas na Ziemi jakieś bunty, rabacje, powstania i wojny. Czas leci, a konflikty pozostają niezmienne :-) pch24.pl
Edeldreda z Ely
Bardzo dziękuję za rekomendację. 
Darek
Problem czytelnictwa, to spory problem społeczny, szczególnie w grupie młodzieży. Brak zasobu słów powoduje, że bardzo często zastępuje się je słowami powszechnie wulgarnymi. Rośnie nam pokolenie wtórnych analfabetów. Za chwilkę problemem będzie przeczytanie ze zrozumieniem instrukcji obsługi. No cóż, gdybyśmy mieli mądrych rządzących i opozycję na poziomie, to by się nad tym tematem pochylili.
sake2020
Każdy z nas ma chyba jakąś swoją ulubioną książkę,do której lubi wracać.Dla mnie taką są ,,Pamiętniki'' Kazimierza Chłędowskiego Są one dokumentem obyczajowym i psychologicznym dotyczącym historii ziemiaństwa galicyjskiego. Autora cechuje świetne pióro,dar wnikliwej obserwacji pełniące rolę źródła historycznego.Mnie natomiast przybliża czasy !843-188o tak różne od dzisiejszych.
u2
Umberto Eco to typowy snob A może w przeciwieństwie do GPS prawdziwy erudyta ? :-)
u2
czytasz , ale "Twarze Greya", cały zaśliniony Sądzisz innych po sobie trollu :-)
Grzegorz GPS Świderski
Umberto Eco to typowy snob — musi prezentować ludziom swoją biblioteczkę, by się dobrze czuć w towarzystwie. Tu wyjaśniam, dlaczego to snobizm: salon24.pl
Edeldreda z Ely
A ja liczę, że niebawem przeczytam ciąg dalszy opowieści o Kwiku 🙂 (Kwik znam i los tej wioski nie jest mi obojętny). 
Pani Anna
Ja mam wrazenie, że czytasz , ale "Twarze Greya", cały zaśliniony. To by tłumaczyło wyniesienie tych dzieł do piwnicy, lepiej, żeby żona nie widziała,  co?
u2
Właśnie czytam "Przy stole z tyranem" Christiana Roudaut`a. Kawałek wstępu zacytowałem u Elig. Teraz pora na kalafiora Mao :-) PS. W połowie lat 90-tych byłem w Rydze na Łotwie i w pewnym antykwariacie były książki Mussoliniego, jednak wolałem kupić dzieła Szekspira w oryginale :-)
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ ubot Byś się zdziwił! Rozumiem, ze ty już wszystko przeczytałeś i posłałeś do piwnicy.
u2
Wziąłem dzienniki Goebelsa, pare kryminalow Mankella i Spenglera Powiedz mi co czytasz, powiem tobie kim jesteś :-)
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ Edeldreda Książki to bardzo interesujący temat. Wędrując wczoraj ulicami duzego miasta w Niemczech spotkałem pelne kartony ksiazek ( zu verschenken do wzięcia) . Znalazłem całkiem interesujace pozycje. Wziąłem dzienniki Goebelsa, pare kryminalow Mankella i Spenglera - Upadek Swiata Zachodu. Gdzie ja to wszystko pomieszcze jak wrócę. Pzdr 
Edeldreda z Ely
A to już odrębny i podobnie  szeroki temat  🙃
u2
"Nie, to tylko lektury na przyszły tydzień, resztę trzymam na uniwersytecie". A ja swoje wyniosłem do piwnicy. W domu mam ebooki na komputerze i smartfonie. Większość oczywiście książek z piwnicy przeczytałem. Co innego, ile z tego co przeczytałem zapamiętałem :-)
Do wpisu: Powrót Taty
Data Autor
Es
@Jan Faktycznie: Kondrat. Próbowałem sobie przypomnieć, ale jedynie Englert mi pasował do mojego zamglonego obrazu. Dzięki
Jan1797
Szczery pracodawca:))
Edeldreda z Ely
A ja pamiętam taki kwiatek z Wyborczej: "Zatrudnię mechanika samochodowego - byle nie ryży!“ 👌
Jan1797
Filmowa postać obdarzona została przez reżysera bardziej "ludzkimi" niż oryginał cechami. Dokładnie tak. Marek Kondrat w komedii Pieniądze to nie wszystko2001 ‧ 
Jan1797
Dokładnie pamiętam; "krawcową z biegłą znajomością języka; tu dwa wskazywano i programy komputerowe, a na koniec padały pożądane wymiary figury kandydatek"- zatrudnię:) Epopeję można by sklecić. Źle to wróży jutrzejszym dniom, bo nie młodzież a „zaawansowani” zapomnieli jak nisko można upaść. Poprawiono mnie słusznie -najstarszy klasztor jest w Tyńcu.
Es
Część tej niezwykłej-chociaż opisującej dosyć powszechne w tamtych czasach wydarzenia- historii, jak mi się wydaje została wykorzystana w jakiejś komedyjce z Englertem, w roli odratowanego biznesmena- producenta wyrobu winopodobnego, dopiero co wymiksowanego przez żonę i wspólników z biznesu. Filmowa postać obdarzona została przez reżysera bardziej "ludzkimi" niż oryginał cechami.  
Silentium Universi
Mniej więcej w tych latach jechaliśmy służbowym samochodem bocznymi drogami w okolicy Tyńca. Jechaliśmy powoli - była mgła - i tylko jakoś dziwnie przechodnie na dźwięk silnika uciekali na boki. W pewnym momencie na środku skrzyżowania zamajaczył przed nami stojący samochód. Kierowca spokojnie gadał taką właśnie czarną cegłą, wystawiwszy antenkę przez otwarte okno. Ale zapewne nie był z FOZZ...
Edeldreda z Ely
Tak... Szczególnie interesująco wyglądało poszukiwanie pracy przy 20 procentowym bezrobociu w 1999. Wchodził człowiek na rozmowę kwafilikacyjną i oczom jego ukazywał się obraz, jak ze sławnej sceny z Komedii malżeńskiej z Ewą Kasprzyk - korytarz pełen długonogich kandydatek, aplikujących na to samo, co Ty stanowisko... Jeśli czymś szczególnym się nie błysnęło, odpadało się w przedbiegach.  
Jan1797
 Źle wspominam tamte czasy; firma plus praca. Ledwo wystarczało na ZUS i pensję pracownika -wegetacja. Mało kto dostrzega dzisiejsze bezpieczeństwo, w większości dyskretne, nawet sprowadzeni z Azji zachowują się przyzwoicie. W minioną niedzielę dobrze było widzieć masę ludzi w najstarszym klasztorze, później jedliśmy przy Hutniku tuż po meczu. Całe rodziny, spokojnie i miło, oby tak zawsze. 
Darek
"Do tej pory pozostaje dla mnie tajemnicą, w jaki sposób mój Padre kozikiem do grzybów....." - w chwilach zagrożenia podobno człowiek wyzwala w sobie tyle sił, o których w normalnym momencie, by nie pomyślał. No cóż, człowiek, o którym mowa, obracał się w takim środowisku, w którym takie rzeczy były na porządku dziennym. I tak został łagodnie potraktowany. Od takich środowisk z daleka.