|
|
Jan1797 Filmowa postać obdarzona została przez reżysera bardziej "ludzkimi" niż oryginał cechami.
Dokładnie tak.
Marek Kondrat w komedii Pieniądze to nie wszystko2001 ‧ |
|
|
Jan1797 Dokładnie pamiętam; "krawcową z biegłą znajomością języka; tu dwa wskazywano i programy komputerowe, a na koniec padały pożądane wymiary figury kandydatek"- zatrudnię:) Epopeję można by sklecić. Źle to wróży jutrzejszym dniom, bo nie młodzież a „zaawansowani” zapomnieli jak nisko można upaść. Poprawiono mnie słusznie -najstarszy klasztor jest w Tyńcu. |
|
|
Es Część tej niezwykłej-chociaż opisującej dosyć powszechne w tamtych czasach wydarzenia- historii, jak mi się wydaje została wykorzystana w jakiejś komedyjce z Englertem, w roli odratowanego biznesmena- producenta wyrobu winopodobnego, dopiero co wymiksowanego przez żonę i wspólników z biznesu. Filmowa postać obdarzona została przez reżysera bardziej "ludzkimi" niż oryginał cechami.
|
|
|
Silentium Universi Mniej więcej w tych latach jechaliśmy służbowym samochodem bocznymi drogami w okolicy Tyńca. Jechaliśmy powoli - była mgła - i tylko jakoś dziwnie przechodnie na dźwięk silnika uciekali na boki. W pewnym momencie na środku skrzyżowania zamajaczył przed nami stojący samochód. Kierowca spokojnie gadał taką właśnie czarną cegłą, wystawiwszy antenkę przez otwarte okno. Ale zapewne nie był z FOZZ... |
|
|
Edeldreda z Ely Tak... Szczególnie interesująco wyglądało poszukiwanie pracy przy 20 procentowym bezrobociu w 1999. Wchodził człowiek na rozmowę kwafilikacyjną i oczom jego ukazywał się obraz, jak ze sławnej sceny z Komedii malżeńskiej z Ewą Kasprzyk - korytarz pełen długonogich kandydatek, aplikujących na to samo, co Ty stanowisko... Jeśli czymś szczególnym się nie błysnęło, odpadało się w przedbiegach. |
|
|
Jan1797 Źle wspominam tamte czasy; firma plus praca. Ledwo wystarczało na ZUS i pensję pracownika -wegetacja. Mało kto dostrzega dzisiejsze bezpieczeństwo, w większości dyskretne, nawet sprowadzeni z Azji zachowują się przyzwoicie. W minioną niedzielę dobrze było widzieć masę ludzi w najstarszym klasztorze, później jedliśmy przy Hutniku tuż po meczu. Całe rodziny, spokojnie i miło, oby tak zawsze. |
|
|
Darek "Do tej pory pozostaje dla mnie tajemnicą, w jaki sposób mój Padre kozikiem do grzybów....." - w chwilach zagrożenia podobno człowiek wyzwala w sobie tyle sił, o których w normalnym momencie, by nie pomyślał. No cóż, człowiek, o którym mowa, obracał się w takim środowisku, w którym takie rzeczy były na porządku dziennym. I tak został łagodnie potraktowany. Od takich środowisk z daleka. |
|
|
Edeldreda z Ely No dobrze: było to zanim telefonia komórkowa i urządzenia z nawigacją trafiły pod strzechy 😎 |
|
|
u2 była to era bez telefonów i bez GPS
Akurat GPS powstał już w latach 70-tych :
https://pl.wikipedia.org…
No chyba, że chodzi o pewnego blogera-okularnika, skojarzenia z pomarszczoną kobrą nieprzypadkowe, któren napisał już tysiące notek i zaczął się produkować się na NB. Ten zaczął dużo później :-)
PS. Był już również Centertel, pierwsza sieć komórkowa, która powstała w 1991 roku. Honorem każdego prezesa-gangusa było wożenie walizki z telefonem - cegłą w samochodzie, zwykle czarnym Mercu. |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Haha, dobre! |