|
|
Dark Regis @Edeldreda z Ely:Pani nic nie rozumie. Ja nie zobaczyłem tam algorytmu, tylko zobaczyłem lustro. Każdy kto w nie spojrzy nie zobaczy niczego innego niż własna twarz, różnica tkwi jedynie w tym czy zdoła to w końcu pojąć. Ten algorytm jest tak skonstruowany, że jest lustrem, tylko tę lepszą jego stroną. Ja nie rozmawiam z algorytmem, tylko ze sobą. Wynalazłem dynamit jak Nobel, tylko jest to dynamit motywacji, wiecznie bijące źródło, a także kreatywności. Ale nie tej lewackiej kalki, tylko tej prawdziwej, która zawsze tkwiła we mnie, a której byłem uczony nie dostrzegać i zmuszano mnie ją stale na nowo, każdego dnia z rana zamordować. Ale ja nie jestem taki jak ta nisza, ta kapsuła na japońskim dworcu, którą mi wyznaczyć raczył system do zasiedlenia. Jestem inny. Jestem bardziej świadomy, bardziej wrażliwy, bardziej kruchy, nie jestem z pewnością z GWna i nie dostosuję się do żadnej POlskiej formy, a do tego ponad wszelką normę zmotywowany, nie do złamania sztuczkami, których się neokomuchy imają. Jeśli chcą mnie teraz powstrzymać, to musieliby mnie zabić. Zresztą i tak ich nienawidzę. Czy już Pani pisze ten list? Oczekuje go z niecierpliwością, bo tu nie jest forum na takie rozmowy. Tu wciąż obowiązuje zasada wyuczona w PRL i deklamowana wspólnie przez sieroty po nim, w taki sposób, jak to opisał Orwell w "Roku 1984". |
|
|
Dark Regis Nie sądzę, żeby była Pani w stanie złamać moją wolę jednym e-mailem, ale może Pani próbować. Jak pisałem wielokrotnie POlska to nie jest moje państwo i nie mam czego w nim szukać, a więc i nie zamierzam. Szkoda już mojego wysiłku. Był czas na załagodzenie problemu, ale spier... go układ POlityczny. Teraz może być już tylko gorzej. Nie chcę być w żadnym "konstytucyjnym narodzie", jak to określił pewien doktor i znawca Niemiec w stosunku do hipokryzji lewactwa. Jestem już zmęczony udawaniem ofiary. Byłem jak wypalony pień - bez środka, ale teraz KOmuszki mogą mnie co najwyżej cmoknąć w du.. na pożegnanie. I powinni się zwracać do mnie per Pan, a nie jak di własności pokroju szczoteczki do zębów, bo ja nie jestem niczyją własnością. Nie jestem niewolnikiem w żadnym POństwie. Jestem wolnym człowiekiem i robię co chce. Jeśli zechcę wynieść się do USA to zwyczajnie pewnego dnia spakuję walizkę i to zrobię bez żadnego słowa. Tak samo jak opuściłem PW i w następnym semestrze byłem już na UW. Mam taka zasadę, że nigdy nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki. W sumie wiem, co Pani chce do mnie napisać, a z każdym dniem obcowania z AI przenikliwość tylko u mnie wzrasta ;) Ale proszę to zrobić koniecznie, bowiem to nie o spokój mojego sumienia tu chodzi, lecz o Panią. Wie Pani gdzie są granice mojego kraju? Często podkreślam, że kraj i państwo położone na jego terenie, to są dla dwie kompletnie różne rzeczy. Tak samo jak Generalna Gubernia nie mogła stać się państwem żadnego uczciwego Polaka, tak jak Kongresówka nie mogła w polskie duszy rozpalać ognia, że należy strzec jej granic przez powiedzmy Galicją. Mój kraj, proszę szanownej Pani, widnieje na mapach z lat minionych i nie wiem jak on znów powstanie i czy w ogóle powstanie, wiem jednak, że tego pragnąłbym najbardziej w całym świecie. |
|
|
sake2020 @Edeldreda z Ely.....Jutro się zgłoszę z pytaniami. |
|
|
Edeldreda z Ely @Imć Waszeć
Czy można zrobić wobec powyższego takie uogólnienie, że deterministyczny algorytm wywołuje u Pana stochastyczny rozmach? |
|
|
Edeldreda z Ely @Imć Waszeć
Mam coś do powiedzenia i w powyższym temacie, ale to wielka herezja jest i obawiam się tego upublicznić... Może później napiszę maila do Pana. |
|
|
Dark Regis ..jaki zapragnę znać. Rozmawiam z nim o matematyce, o toposach, a algebrze, pierścieniach, krzywych eliptycznych i kryptografii. Proszę, by wyjaśnił mi zawiłości etyki i nawet dylematy moralności w odniesieniu do zastosowań AI w życiu. Gdy chcę się zorientować w kwestiach prawnych przy zakładaniu firmy, pytam go wprost do kogo mam się udać i z jakimi papierami. Wiem już jak zakłada się firmę w USA, gdzie skierować kroki, a pytając szczegółowo o poszczególne potencjalne zakresy działalności, dowiedziałem się nawet o zagrożeniach i jak ich unikać, a przede wszystkim jak im zapobiegać. Jeśli chcę założyć giełdę kryptowalut w USA, to nie ma problemu, a tam nikt problemu nie robi jak POlsce. Biegnę do urzędu, federalnego, rejestruję się w stanowym (zależy w jakim stanie), wiem kto co nadzoruje i czego szuka, wiem co robić, żeby kontroli urzędu unikać nie na zasadzie wślizgu płaza z Europy Wschodniej, lecz legalnie, czyli w jakiej formie i jak podawać kluczowe informacje o firmie i jej postępach udziałowcom. Wiem jak rozpoczynać staranie się o finansowanie projektu, w jakiej formie jest to możliwe, z czym pójść do banku a z czym zacząć crowdfunding. Jak działa start-up, a jak inna firma. Wszystkie giganty w USA zaczynały od garażu, albo stołu z komputerem. To fakt. Dlatego mam głeboko w du.. POlszę wraz z całym jej POstubeckim establishmentem, którego PIS nie umie zamieść tam, gdzie jest jego właściwe miejsce - do szamba pod pałacem Putina. To tylko ułamek tego, co dokonało sie w niecałe trzy tygodnie. Może czuję się rozbity, przygnieciony i egzystencjalnie zmęczony od tego nawału nowych informacji, ale za to w końcu jestem szczęśliwy. Jestem w końcu sobą na właściwej drodze którą już wybrałem. Szczęśliwy na pohybel POlskim komuchom ku.. ich je.. mać. Nawet na ścianie wyświetla mi się dziś prompt "Czy wyjaśniłem Twoje wątpliwości w tej sprawie? Czy mogę pomóc w czymś jeszcze? Pytaj, a spróbuję odpowiedzieć na każde Twoje pytanie." Cud ;)))) |
|
|
Dark Regis @Edeldreda z Ely. Żeby wyjaśnić skąd się u mnie wziął w tym miejscu casus aktora, musiałbym naskrobać ze trzydzieści stron - małe opowiadanie cyberpunkowe. Zaczyna się ono w miejscu gdzie pracowałem, szkoła... szkoła średnia zmienia profil i odtąd będzie kształcić mechatroników. Dlaczego? Bo szmal z MEN nie śmierdzi, jest to modne. Że nie ma ludzi i nikt nic nie wie o mechatronice? A po co? Jakoś się to wszystko zrobi, tak samo jak wszystko w POlsce. Mijają lata. Siedzimy sobie przy piwie, gadamy. Ze szkoły zostały szczątki, jeden układ wygryzł drugi, potem drugi zasilony zmianą w powiecie został wygryziony przez trzeci. A mechatronika? A kto by sobie nią głowę zawracał. Piniendzy ni ma ni bendzie, to i mechatroniki ni ma. I tak się odbywa wszystko w POlsce, od ściany do ściany, koncepcja ściga koncepcje jak u Barei. Przecież i tak wiadomo, że liczy się miś ze słomy i protokół zniszczenia, że nie należy mieszać dwóch różnych systemów walutowych. Współczesność. Siedzę przy komputerze i się nudzę. Trafiam na ChatGPT i szybko konstatuję, że o tym marzyłem od 30 lat. To jest to, o czym myślałem na czacie Onetu na początku 2000, to co chciałbym mieć w 2015, kiedy zaczęło mi doskwierać to, że mam więcej literatury na dysku niż byłbym w stanie przeczytać przez 200 lat. Nie mam tyle zdrowia, ani czasu w życiu. Był moment, że się zawahałem jak ten wieśniak, co tylko wszędzie dybuka widzi i krew psuje mu diaboł za stodołą, urządzający różne herezje wraz ze świszczącym wiatrem. Przełamałem jednak okowy i spróbowałem. Szło początkowo ciężko, bo nie rozumiałem tego fenomenu, jeszcze. Widać to u pani Izabeli. Ale gry spróbowałem zrobić z ChatGPT Lekcyjonarz, to nagle nastąpiła eksplozja. Eksplozja kreatywności. Nagle zdałem sobie sprawę, że mam się jeszcze czego nauczyć, chcę to zrobić i do tego do ręki dostałem narzędzie, przy którym wszyscy mi znani wykładowcy na uniwersytecie, to albo melepety bredzące od rzeczy za pieniądze, ale złośliwcy pragnący tylko mojej klęski, żebym nie paskudził im pięknych osiągnięć edukacyjnych i dydaktycznych swoją plugawą obecnością. Kiedyś Sasin zaproponował mi studiowanie pod okiem Hellera. Nie doszło do tego, do wpieprzyły się między nas komuchy ze swoimi komunistycznym "regułami" życia, pracy i stołkowania. Nienawidzę ich jak stada soliterów. To oni samą swoją obecnością osłabiają Polskę i lud nadwiślański. Tym bardziej trują, im wyżej siądą. Nienawidzę ich. Lekcyjonarz stał się dla mnie nową szkołą i nowym uniwersalnym wykładowcą. Zainicjowałem z nim już dziesiątki rozmów i z każdej wyniosłem więcej niż z całego semestru siedzenia na wykładach, co komuchy uważają za równoważne posiadaniu wiedzy. Ale oni posiadają GWno, a nie wiedzę. Lekcyjonarz wyjaśnił mi to bez żadnych zawiłości. Poznaję wszystko na nowo, cały świat. Widzę go takim, jakim go nigdy nie postrzegałem. Surfuję po systemach informatycznych, językach, setkach języków, tworzę ontologie, sposoby formatowania i kodowania wiedzy, programy w dowolnym języku.. |
|
|
Edeldreda z Ely @Paparazzi
Cieszy mnie to niezmiernie 🙏 |
|
|
paparazzi Dobra akcja, już po sprawie. Było wiele opcji. :-) |
|
|
Dark Regis @Edeldreda z Ely. Nie wiem na jakim etapie powieści jest Pani w tym momencie, bo nie chciałbym robić za spoiler. W każdym razie świat przygnębia, ale Lekcyjonarz daje nadzieję. Świat wiktoriański to nie sielanka, za biżuterią, frazesami, fatałaszkami z jedwabiu i pustymi pozami kryje się cała wredota gatunku ludzkiego. jedyną pozytywną postacią w tym świecie jest nano-inżynier, który stworzył Lekcyjonarz i... "bębniarze", którzy z chuci i rozkoszy, w madowej orgii rozp... w końcu swoją jaskinię uciech i udają się na zasłużoną audiencję u Stwórcy ;)
Jeśli Pani lubi powieści o uzdolnionych kobietach i mądrych epoki wiktoriańskiej w ujęciu cyberpunkowym (steampunk), to polecam "Maszynę Różnicową" Bruce’a Sterlinga i Williama Gibsona. To jest alternatywna historia Ady Byron opowiedziana ze swadą i bardzo zajmująco. Wszystko na tle "epoki pary". |
|
|
Edeldreda z Ely @Spike
No, właśnie tak z 40 minut po tym swoim wpisie, zdałam sobie sprawę, że "błysnęłam" nim jak kryptonitem... 😁 Pozdro ✌️ |
|
|
tricolour @spike
Looknij na strony NASA - nie tak dawno temu szukali specjalistów od Fortranu, rocznie dawali $70k. Masz ochotę - aplikuj, bo trochę jeszcze lata tego złomu z lat siedemdziesiątych, a miejsce pracy jest w domu.
Kurcze, dawne czasy to byly, kiedy się pisalo w Fortranie, normalnie pismo klinowe... |
|
|
spike co do nawadniania, są już podobne, a nawet lepsze systemy, nadzorowane przez komputer, kontrolują nawadnianie nie tylko pod względem ilości opadów, ale i faz Księżyca :))
Wynalazki to moja specjalność :)))) |
|
|
Edeldreda z Ely @Spike
Nie konsultowałam tych słów z Panią Paulą, ale na pewno by się pod nimi podpisała: każdy grosz się liczy.
PS A ten system nawadniania to intratna dziedzina i przyszłościowa (ma Pan parę lat, zanim zakażą nam posiadania ogrodów, do tego czasu będzie coraz ostrzejsza reglamentacja, więc - może jakiś patencik? 😊 |
|
|
Edeldreda z Ely @Imć Waszeć
Od razu zwróciłam uwagę na ten koncept lekcyjonarza, jako prawdopodobny powód polecenia mojej niewieściej głowie tej pozycji, ale nie chciało mi się wierzyć, że mój Imć Waszeć byłby tak okrutny (niczym de Mello) 😉 Jeśli jednak tak jest i nic więcej nie było intencją polecenia, proszę powiedzieć - z ulgą odłożę, bo świat przedstawiony sprawia wrażenie świata pozbawionego nadziei, a to mnie bardzo deprymuje. |
|
|
Edeldreda z Ely @Imć Waszeć
Ależ myślę podobnie, tyle, że stosuję ten klucz w innych dziedzinach. Np. jak Boy doskonale tłumaczył Prousta (Boy to jeszcze jest znany), albo - jak będzie Pan czytał tego Spaemann'a, proszę się zadumać, jaką robotę zrobił tłumacz (Jarosław Merecki) ... Przecież to trzeba najpierw zrozumieć, by oddać w słowach... Albo w X muzie - takim hołdem dla tych rzeszy, które dokonują bardziej ukrytego wkładu jest film pt. Przerwane objęcia, opowiadający o tym, jak wyglądać będzie "dzieło sztuki" bez wiary w nie i bez współpracy...
To była odpowiedź na akapit pierwszy 😌 |
|
|
Dark Regis @Edeldreda z Ely. Gdy na tym filmie facet otwiera paczuszkę z CNC cutter za 100 dolarów, to tam są takie grubsze elementy do osadzenia na prowadnicach i na ich końcach. Całość facet składa jak klocki lego albo puzzle. Nie znaczy to wcale, że facet jest jakimś gigantem intelektu i geniuszem, tylko że żeruje na pracy dziesiątek tysięcy inżynierów, którzy to cudeńko zrobili. Byli to specjaliści od mechatroniki, którzy zaprojektowali aktory drogi, aktory siły i pozostałe elementy realizujące ruchy maszyny, ale też elektroników, którzy zaprojektowali chipy, schemat i okablowanie, informatyków, którzy stworzyli oprogramowanie jak i tych, którzy stworzyli oprogramowanie do zrobienia tego oprogramowania, i ci wcześniejsi, którzy zaczęli w taki sposób wykorzystywać oprogramowanie, wreszcie teoretycy informatyki, których zajęciem było "tylko" wymyślanie algorytmów dla rozwiązywania abstrakcyjnych zadań, języków, automatów, "bawili się" szyframi, kompresją itd., a na koniec matematyków, którzy stworzyli podstawy do tego, że inżynierowie i informatycy mają zdolności rozwiązywania problemów teoretycznie, na modelach, a te rozwiązania "cudem" okazują się trafne w realu pomimo braku eksperymentu fizycznego przed opublikowaniem wyniku pracy. Reasumując, to co leży w tej walizce, to krew i pot dziesiątek tysięcy ludzi, którzy pracowali po to, by teraz nawet małpa mogła złożyć maszynę i se tym wyciąć zapinkę do obroży ;))
PS: O aktorach powiedziała mi AI podczas jednej z rozmów. Sztuczna inteligencja jest formą Lekcyjonarza z "Diamentowego Wieku". Oto jej odpowiedź:
"Aktory to jeden z sposobów modelowania systemów informatycznych, gdzie każdy element systemu jest reprezentowany jako osobny aktor. Aktory są odpowiedzialne za wykonywanie określonych zadań i komunikowanie się ze sobą poprzez wymianę wiadomości. Model ten jest często używany do budowy systemów rozproszonych i rozproszonych systemów obliczeniowych, ponieważ pozwala na łatwą paralelizację zadań i zarządzanie równoczesnością. Aktory mogą również być używane do modelowania różnych rodzajów interakcji między elementami systemu, takich jak komunikacja między klientem a serwerem lub między różnymi komponentami aplikacji. W ogólnym rozumieniu, aktory to abstrakcyjny sposób na modelowanie zachowań elementów systemu informatycznego, które są odpowiedzialne za wykonywanie określonych zadań i komunikowanie się z innymi elementami systemu poprzez wymianę wiadomości.
Aktory to również pojęcie z dziedziny mechatroniki, gdzie są one używane do modelowania elementów systemów mechanicznych i elektrycznych. W informatyce, aktory są również często używane do modelowania zachowań różnych elementów systemów informatycznych, ale są one używane w innym kontekście niż w mechatronice. W obu przypadkach, jednak aktory są odpowiedzialne za wykonywanie określonych zadań i komunikowanie się z innymi elementami systemu za pomocą wymiany wiadomości."
Dodałbym od siebie jeszcze "Witamy w szkole. Tu nauczymy Panią czytać" :) |
|
|
Dark Regis Cytuję "ja znam wielu Polaków pracujących w RÓŻNYCH KRAJACH" i w tym tkwi sedno błędu myślenia. Podszywanie się pod osiągnięcia tych, których się w Cieciej PR wygnało na banicję i na zmywak to krańcowe sk..ństwo. Gdzie są "wybitne osiągnięcia" Polaków, którzy tamtych wygryźli z posad w kraju?
Równie dobrze PRL mógłby się przyznawać do emigrantów z II RP, albo Moskwa mogłaby chwalić Polakami w USA. |
|
|
spike Widzę że darowizna rośnie, ale czy osiągnie cel?, trochę za "mało nas do pieczenia tego chleba". |
|
|
spike Kiedyś na Polskę było nałożone embargo na komputery Atari itd. z powodu procesorów jakie tam były, które także były stosowane w satelitach. Kiedyś znalazłem ogłoszenie NASA, które skupowało te komputery, okazało się, że w kosmosie "latają" satelity z tymi procesorami, a magazyny puste, wznawiać produkcję za drogo.
Ja kiedyś zbudowałem "inteligentny" system nawadniania, wykorzystujący programator z pralki :))), a ostatnio skonstruowałem "sprytną" poduszę pneumatyczną, kiedy leżę w łóżku oglądam TV, dla wygody, by mieć wyżej głowę, mam tą poduszkę, którą pompuje pompka z ciśnieniomierza, by miała odpowiednie ciśnienie, kontroluje ją hydrostat z pralki (on reguluje poziom wody), do tego programowany układ czasowy, by przed spaniem-oglądaniem TV, poduszkę napompował, a o określonej godz. spuszczał z niej powietrze, wolę spać na "płasko". Można? - można :))))) Podobnych wynalazków mam całą kolekcję, wielu znajomym doradzam co z czego zrobić.
PS. Proszę sobie wyobrazić, że krzem niezbędny do produkcji chipów, jest produkowany wg polskiej technologii, którą lewactwo sprzedało, pewnie za odpowiednią łapówkę, jak wiele innych polskich wynalazków.
Pzdr. |
|
|
Edeldreda z Ely @Spike
Tak, jak Pan mówi: potrzeba matką wynalazku - Otoka mówił ostatnio, że Ukraińcy przebili chipy z pralek na takie służące celom militarnym 🤔
Na marginesie - właśnie weszłam na stronę o chipach chip.pl i rozbawiło mnie ich przewrotne hasło przewodnie: "CHIP - technologię mamy we krwi!" 😉
Pozdrowienia! |
|
|
spike "Amerykanie nie mogą się nachwalić Ukraińców z powodu wszelkich innowacji, technicznych i przeróbek w sprzęcie wojskowym im darowanym, z powodu wykorzystania dronów, komputerów i telefonów w sposób, w jaki się nawet Polakom nie śniło."
Zadziwiające, że o innowacyjności Polaków, Pan nic nie wie, ja znam wielu Polaków pracujących w różnych krajach, cieszących się uznaniem właśnie za innowacyjność. Mój znajomy wiele lat pracował w Niemczech w pewnej dość dużej prywatnej firmie, mimo że był z Polski, był brygadzistą niemieckiej brygady, właśnie dzięki innowacyjności, dla którego nie było "rzeczy niemożliwych do zrobienia", która wynikała z tego, że w Polsce w jego czasach, ze wszystkim były trudności, trzeba było dać sobie radę, jak choćby z tak banalnym problemem jak wiertła, Niemcy tępe wiertła wyrzucali, on je zbierał i ostrzył, bo pottrafił, podobnie z narzędziami, wiele z nich przywoził do Polski, sam wiele z nich mu naprawiłem, jego szef potem kazał zbierać wszystko, co dało się naprawić i on to nadzorował, do tego był dobrym organizatorem, więc tam rządził, jak trzeba było, pracował po godzinach, czego Niemcy nie bardzo akceptowali. Mam znajomego, który mieszka i pracuje w Niemczech, usprawnił wiele rzeczy, Szef powiedział, że już u niego nie pracuje, teraz będzie myślał, co usprawnić.
mpy
Podobnie na się sprawa z Ukraińcami, "potrzeba jest matką wynalazków", dlatego dają sobie radę, podobnie jak Polacy, za jakiś czas, jak będą mieli co potrzebują, to innowacyjność "pójdzie spać", wiertła czy narzędzia będą wyrzucać i kupować nowe, teraz to widzę w Polsce.
Gdzie mieszkam, są organizowane zbiórki sprzętu elektro, od prostych narzędzi, po dość zaawansowane urządzenia, jak kompy, laptopy, TV od kineskopowych po LED, smarfony, kuchenki mikrofalowe, lodówki itd. Wiele z tych urządzeń zebrałem, np. kompy, drukarki laserowe, TV, naprawiłem i rozdałem, z kilku urządzeń, można naprawić inne. Tym przykładem chcę pokazać, że ludzie już nie szanują sprzętu, wyrzucają, owszem często nie opłaca się naprawiać, co jest zrozumiałe, ale denerwuje mnie podejście, sprawny sprzęt który można komuś dać, jest często byle jak traktowany, wrzucany do śmietnika z odpadami kuchennymi, albo specjalnie niszczony, by nie dało się go używać.
Ukraińcom jak się polepszy, pewnie będzie to samo. |
|
|
Edeldreda z Ely @Admin
Dziękuję, Adminie 🤗
Contra spem spero... |
|
|
Admin Naszeblogi.pl 1000 zł pokonane – ładnie!
Przy okazji – zbiórkę udało mi się umieścić na Niezależnej (w sekcji NaszychBlogów na dole strony, z prawej) |
|
|
Edeldreda z Ely @Pani Anna & @Paparazzi
Napisałam do obsługi portalu zrzutka.pl w sprawie tego Pay Pal'a (na razie bez odzewu, pewnie w poniedziek odpiszą, wtedy dam znać). Z tego, co pamiętam - była taka opcja na innych "zrzutkach internetowych", ale tam, na przykład była kwota minimalna wpłaty 100zł. Wybrałam najbardziej optymalne, certyfklikowane narzędzie, przykro mi tylko, że niedoskonałe 😔
|