Otrzymane komantarze

Do wpisu: Więcej Cejrowskiego w PiS!
Data Autor
danuta
Ja od 2001 roku głosuję wyłącznie na PiS, przedtem na PC i ROP. Pan Cejrowski byłby postrachem tępych GW- elit, i dopustem Bożym TVN-owskich "publicystów", ale  chyba jednak nie ma na to ochoty.  Pozdrawiam!
Szanowna Pani Danuto TAK! tego nam potrzeba tego potrzeba "PiS"owi już dawno napisałem, że TO JEST WOJNA zaczęła się 10 kwietnia 2010r a na wojnie nie czas na elegancję, naukowe debaty, na naukowe dywagacje Chcę słyszeć w telewizji, na spotach, w debatach, w rozmowach: -sikorski kabotyn, -dworak czy jesteś kapusiem? - nowak tik-tak - czy już scrosowałeś rachunki swojej żony? - ej ty, stokrotka - kiedy przestaniesz judzić? - kopaczowo gdzie ten wasz katarski inwestor? - czy to prawda, że kopaczowa przed wyjściem na czerwony dywan u makreli wypiła więcej szczeniaczków od palikota? bo podobno kancelaria Rady MINI-strów zamówiła większą ilość tych buteleczek? - tfu.sk z czego się tak cieszyłeś przed Putinem, że przybiłeś żółwiki? - komoruski z czego tak rechotałeś na lotnisku czekając na trumny ze Smoleńska? - tfu.sk a czy te radary na drogach to zamontował ktoś bez prawa jazdy? i gdzie te 2 miliardy w budżecie z mandatów? - tfu.sku i platfusku kiedy młodzi polacy będą wracać? Chcę to słyszeć na bazarze, na dworcu kolejowym i autobusowym, na ulicach gdy stoję na przystankach tramwajowych rano, w południe i wieczorem chcę dostawać ulotki (na każdym skrzyżowaniu ulic, na czerwonym świetle w samochodzie) z takimi pytaniami, przypomnieniami chcę dostawać takie ulotki do skrzynki pocztowej mojej i moich znajomych-lemingów, wetknięte w drzwi mieszkań mojej rodziny z rodziny lemingów chcę widzieć na tych ulotkach te twarze Pinokiów, kłamców, zdradków, te wykrzywione usta nowaka tik-taka z przypomnieniem co kłamali, co obiecywali A skoro w "PiS" nie ma już takich fighterów jakim był choćby Jacek Kurski to trzeba ich wynająć o czym pisał wczoraj jeden z blogerów (niestety nie pamiętam kto , za co Go przepraszam)
CzarnaLimuzyna
"Marzy mi się odważne wyjście PiS z narożnika, w którym tkwi od ładnych paru lat skupiony na obronie i na przetrwaniu  po brutalnych ciosach chama nie znającego reguł fair play; marzy mi się  umiejętna, zdecydowana  ofensywa z wykorzystaniem sztuk walki nieznanych chamowi".    A jak ma się do tego "narożnik krakowski" w dniu 11 listopada?  
Zofia
Brawo! Tak należy dopingować PiS.Pan Cejrowski to by była dobra lokomotywa dla PiS-u.Obserwuję od kilku lat partie polityczne i nie mam dylematu na kogo mam zagłosować w wyborach. Odpada PSL,PO, SLD, partia Palikota i Korwina-Mikke oraz inne pomniejsze stowarzyszenia czy partyjki sympatyzujące z PO.I głosuję na PiS i Ruch Narodowo-Patriotyczny.Bez nerwów czy kłótni z lemingami.Myślenie naprawdę nie boli.
Do wpisu: Samobój, szambo i brygada „R”. Jak sitwa wpada w panikę
Data Autor
danuta
Niezupełnie. W tym powiecie PiS wygrywa wybory parlamentarne i PiS rma większość w Ratuszu. Najważniejsze - to przełamać nadreprezentację członków PSL w gminie.
" nie takiej właśnie determinacji, odwagi i energii trzeba, żeby mieć realne szanse na wygraną?" Owszem,ale o wygranej będzie można mówić po,a po,jeśli będzie wygrana,mówić będzie nie tylko można,ale trzeba będzie mówić jak tę władzę wykonywać,gdy stare gnioty nie tylko kłody,ale całą dłużycę powiatu,pod nogi będą jej kłaść.
smieciu
Zgadza się. Właśnie w takim terenie. Na samym dole są największe możliwości autentycznego działania. Nie łatwo jest posługiwać się miałką papką bo dużo ludzi zna się osobiście. Z tego co ja widzę to zwykle powstają 2 obozy. Ten związany z władzą. Oczywiście osobiście a nie politycznie czy ideowo. I drugi dużo większy ale są niezorganizowany, podatny na manipulację. Cała sztuka polega właśnie na pojawieniu się tej osobowści, która będzie w stanie zebrać opozycyjną większość wokół siebie. Jest to tak naprawdę bardzo trudne zadanie bo wymaga autentycznego zaangażowania i często przedzierania się przez zwalczające się opozycyjne koterie. Jeśli PiS naprawdę myśli o zdobyciu tych dołów to kluczowe są 2 sprawy: Autentyczne zaangażowanie i docieranie do ludzi. A jeśli nie ma się takich umiejętności to trzeba umieć ustąpić i wesprzeć ludzi niezwiązanych z PiSem ale którzy faktycznie pragą coś robić. Niestety te 2 rzeczy często przychodzą działaczom PiS z wielkim trudem. Z jednej strony bowiem okazuje się nie wystarczy jechać na PiSowskiej symbolice. A z drugiej wspieranie innych, może łatwo skończyć się marginalizacją ludzi z PiS. Według mnie jednak to właśnie tu tkwi klucz do skucesu. Nowoczesne ugrupowanie musi porzucić centralistyczne zapędy a skupić się na organizacji struktur łączących taką zdecentralizowaną sieć w jakąś całość. Zarząd takiej organizacji powinien słuchać się dołów i tworzyć mechanizmy, dzięki którym te oddolne jednostki będą się mogły wspierać we wspólnych celach. Zarząd takiej organizacji powinien wyznaczyć jasne cele i idee jakimi się kieruje i otworzyć się na ludzi. Nie traktować siebie jako sztywnej partii. Jeśli np. ktoś w terenie potrafi te idee wdrożyć lepiej niż dotychczasowa komórka to czemu jej nie przyłączyć? Jednocześnie szanując ich indywidualność. Jeśli zarząd takiej organizacji chciałby przeforsować jakąś ideę w skali kraju np. odnośnie frankowiczów to musiałby dogadać się z dołami. Tak by to był konkretny plan a nie walka o abstrakcyjny elektorat. Bo właśnie dzięki takiemu oddolnemu podejściu abstrakcyjny elektorat przestałby istnieć. Byliby tylko konkretni ludzie i oddolny, często osobisty konktakt z konkretnym elektoratem.
danuta
Istotna jest różnica pomiędzy "tutaj" i "tam". Tutaj, czyli w społeczności wielkomiejskiej obezwładnia nas i załamuje uporczywość PiS w kłanianiu się lemingowi; ćwiczenie bezsensowne, bo całkowicie nieproduktywne, a w dodatku skazujace na zamknięcie się w ramach politpoprawności, żeby tego leminga broń Boże nie urazić  Tu dla fikcji poświęca się rzeczywistość i dla wyimaginowanych korzyści rezygnuje z prawdziwej walki. "Tam" nikt się lemingom nie kłania ani nie czyni z nich obiektu nieodwzajemnionej miłości. "Tam" się po prostu robi swoje, bo tak trzeba. I kampania jest prawdziwą kampanią, z hasłami mającymi przyciągnąć wyborców, a nie ich zażenować. Pozdrawiam!  
Najwidoczniej ta dziewczyna nie bywa tu na blogu... to i tutejsi pozyteczni tez nie mogli jej "upilnowac" A mogla sie dowiedziec ze jest bez szans bo PIS i tak przegra , ze chce tylko do koryta ...i ze jest z "ukladu" ewentualnie tylko balastem z ktorego nalezy sie pozbyc.
Do wpisu: Fałszowanie wyborów już trwa
Data Autor
Sir Winston
Ma Pani rację. Przypilnowanie wyborów fizycznie, w każdej komisji i na każdym etapie przekracza możliwości nawet tak dużej partii jak Prawo i Sprawiedliwość. Licząc z grubsza, musiałaby ona dysponować 60 tysiącami ludzi. Nie dysponuje. Co gorsza, już w najbliższych wyborach nie w każdej komisji obwodowej będzie się znajdował przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości, bowiem ostatnio podniesiono stawki za pracę w komisjach na tyle, że dla wielu będzie to kwota nie do pogardzenia. Przy nadmiarze chętnych decyduje losowanie. Czyli jak w całych wyborach - totolotek, z tym że na pewno wypadnie PO. Niestety w wyborach do Parlamentu Europejskiego zmarnowano szansę na całościową weryfikację uzyskanego wyniku (kompromitacja pt. uczciwe-wybory.pl). Zresztą, kompromitacje i wszelkie inne okrywanie się hańbą PO przyjmuje na klatę, po nich to spływa jak woda po kaczce; poniekąd to naturalne, bo niby jak odróżnić, gdzie się kończy hańba a zaczyna PO? Zapewne nie uznałaby nawet 25-procentowej rozbieżności w wynikach za powód do kontroli w KBW. Co najwyżej sprawa kantu zyskałaby więc walor kompletnej ewidentności. Ale zawsze to coś, bo dziś ONI mogą utrzymywać, że przecież nic się nie stało, wybory były uczciwe. Sondaże są częścią trójkolumnowej fasady przewału. Drugim jest liczenie głosów, a pierwszym - monopol propagandowy Partii. Te trzy podstawy muszą ze sobą współgrać. A kiedy tak się dzieje, wszystkie kampanie wyborcze, bilboardy, spoty i programy nie są warte funta kłaków: "wygra" zawsze ten, kto trzyma te trzy sznurki w ręku (względnie ten, czyim kijkiem międzypośladkowym porusza właściciel trzech sznurków). Pozdrawiam
Do wpisu: Pani premier Donald, szał i nawrócenie
Data Autor
danuta
Cały aparat propagandy dla nich pracuje. "Oddtumanić" idioty w takich warunkach się nie da. Idiotę należy zostawić losowi, który sobie wybrał i zająć się mobilizacją ludzi uważających, że najlepszym sposobem odrzucenia fasadowej demokracji jest nieuczestniczenie w niej, czyli - niestety - rezygnacja z wszelkich szans na demokrację autentyczną. A żeby tak się stało, trzeba zedrzeć fasadę z Trzeciej RP, nie bać się pokazać stanu faktycznego i zaapelować o udział w tworzeniu NOWEGO PAŃSTWA. Jak dotąd, takiej determinacji w PiS nie widzę. Warszawę już oddali walkowerem, zamiast o nią zawalczyć. Wiele wskazuje na to, że tak samo będzie z prezydenturą. To są fatalne posunięcia, bo Polak negujący atrapę demokracji nie będzie uczestniczył w atrapie wyborów! Pozdrawiam!
Ale spektakl się odbył wg takiego scenariusza,że teraz można go interpretować na dowolny sposób i przedstawiać całej tej otumanionej rzeszy idiotów,która bez wytłumaczenia nie jest w stanie ocenić tego co zobaczyła.Teraz więc zadbają o to, aby wszystkim rozjaśnić umysły.Przykro to przyznać,oni te wybory wygrają.
Do wpisu: „Prezydent Tusk” – tragedia dla Polski i Ukrainy
Data Autor
Ula Ujejska
Tusek nic więcej nie umie
danuta
Obawiam się, że tym "czymś" mogą być tylko sowieckie czolgi nad Atlantykiem.  Pozdrawiam!
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Łuski co do Zachodu a zwłaszcza UE powinny były spaść z oczu po 10 kwietnia. Nie spadły, znajdowaliśmy różne usprawiedliwienia, nie dziwiły więc reakcje na sekwencje zdarzeń które zbrodnia smoleńska pociągnęła. Wyniesienie Tuska jest logiczną ich konsekwencją. We współczesnym świecie, bowiem, rządy sprawują nie politycy tylko gracze, którzy w swoich grach odpłynęli daleko od rzeczywistości. Jest to możliwe dzięki odpłynięciu od rzeczywistości również mediów. Mechanizm jest prosty, także uczestniczą w grze. Mamy sytuację w której wszyscy uczestnicy życia publicznego globalnej wioski  zapamiętali się w grze. Taka sytuacja powtarza się cyklicznie w historii ludzkości i zawsze kończy się tragicznie. Czy tym razem pojawi się na horyzoncie cokolwiek co byłoby w stanie wybić graczy z chorego trasu?
danuta
Taki premier Dukaczewski na przykład...  
NASZ_HENRY
PO trupie Tuska przychodzi czas na trupę Komorowskiego ;-)
gorylisko
Pani Danuto zgadzam się z pania aczkolwiek sa tutaj nutki optymistycne...układ owszem potężny jest ale nie jest tak mocno pewny opiszę to później
Do wpisu: Zaj…ć buraka!
Data Autor
danuta
Otóż to! Zmobilizowala mnie Pani do napisania następnego tekstu  Serdecznie dziękuję i pozdrawiam
Szanowna Pani, to nie jest materiał dla NIK, zwłaszcza pod obecnym kierownictwem. To powinien być przyczynek do poważnej "rozpierduchy". Daliśmy się podzielić tym różowo-błękitnym kanaliom. Nauczyciele mają w d... rolników,rolnicy mają w d... górników, górnicy stoczniowców, a lemingi mają w d... całą resztę. Mało kto patrzy dziś na politykę,gospodarkę,czy stosunki społeczne przez pryzmat dobra wspólnego. To oczywiście w dłuższej perspektywie doprowadzi do likwidacji naszej państwowości, bo naród, który jest tak zantagonizowany nie jest zdolny do konstruktywnego działania w obronie swoich żywotnych interesów. Pozostaje mieć nadzieje, że wkur..eni rolnicy wykiprują w ujazdowskich swoje pożeczki, buraki i gnojowicę, a wkur..eni górnicy zasypią volksdeutscha węglem,którego cena na tzw.wolnym rynku jest trzykrotnie większa niż w kopalni.Zastanawiam się jaką rolę obecnie pełnią związki zawodowe??? Przecież ta władza jawnie okrada i terroryzuje obywateli. Związki zawodowe nie powinny prowadzić z tą władzą żadnego dialogu. To jest po prostu fikcja,w dodatku bardzo szkodliwa, bo ją legitymizuje. Z terrorystami się nie negocjuje!!! No cóż, pozostaje mieć nadzieję,że wkur..enie ogarnie większość społeczeństwa, kto wie, może nawet lemingów, kiedy zabraknie im na spłatę kredytów... tylko czy my zawsze musimy budować od zera??? Czy musi dojść do prawdziwej zapaści, żebyśmy otworzyli oczy ??? Pozdrawiam i dziękuję za świetny tekst.
danuta
Mam 20 jabłoni, posadzonych przez mojego Tatę w 1948 roku, Usiłuję o nie dbać, choc przy takich rozmiarach drzew nie jest to łatwe. Potwierdzam: przy smaku tych owoców supermarketowa oferta to zwykły szajs. Chemiczny "aromat identyczny(???!) z naturalnym", wywołujący mdłosci. A wiśnie... spadły i właśnie cieszą bażanty, dzikie gołębie i (widziałam!) jastrzębie, bo koszty podróży z Warszawy wielokrotnie przekraczały "zysk". Pod drzewami zapach taki, jak podczas gotowania konfitur... Co było można, rozdałam sąsiadom, którrzy przegrali wyścig ze szpakami.  Serdecznie pozdrawiam
danuta
Wart Pac pałaca, a pałac Paca. Koalicja dobrała się idealnie. Pozdrawiam 
danuta
Nie wymyślilam niczego równie trafnego. Gratuluję i pozdrawiam.
Zygmunt Korus
Sz.P. Danuto! A nic Pani nie wspomniała o fatalnym "smaku" tych owocopodobnych IMPORTÓW!!! Wielu moich znajomych (tak jak ja) ubiega się stale za czymś zjadliwym  szukając kontaktów z prawdziwą wsią, ale teraz to nie takie proste, ponieważ babina z płachtą świeżych dóbr na plecach do miasta autobusem nie dojeżdża, "słoiki" są wyśmiewane, więc się kryją i  skąpią  (a wiedzą, co jedzą)  - a my, zwykłe mieszczuchy?... - skazani jesteśmy na sieć (czytaj: sitwę) zagranicznych wydrwigroszy w polskich miastach za zgodą nie-polskich władz.   Kończy mi się akurat ostatnio wykonany własnoręcznie zestaw smakowitości z wiadra wiśni, których narwałem u znajomego pod miastem, pachną resztki pomidorów z inspektu kolegi spod Kazimierzy Wielkiej -  i co? Czekają mnie - z musu! - niejadalne rzeczy z dookolnych supermarketów: kolorowe giganty, mutanty, nie nadające się do wbicia zęba i poślinienia: włoskie, hiszpańskie, holenderskie, chińskie - pies ich trącał skąd - po prostu gie dla każdego, kto wie.     
W każdej branży gospodarczej,działają te same mechanizmy.Kant i gwarancja bezkarności.Polska jest zdewastowana i gospodarczo i finansowo.Właśnie nam ogłaszają,że już prawie o krok do nie wypłacania emerytur.To taka niby lojalna "forpoczta" No przecież ostrzegaliśmy. Tych ludzi powinno się skazać na śmierć,a tymczasem mają się lepiej niż rok,dwa,pięć lat temu i wielką ochotę na następne 4 lata.