Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy to jeszcze mój prezydent, mój rząd?
Data Autor
Celarent
Nie jestem pewna czy aneks jest... Bo jeśli był czytany przez poprzednika a dla też był rzeczywiście "niekorzystny", to już go nie ma (aneksu); jest tylko problem: co z tym fantem zrobić... Jeśli, jak wielu chce, Smoleńsk zainicjował właśnie ów aneks, to nie zdziwię się, że podzieli on los informacji skrywanych przez Anglików od dziesięcioleci. Dziś może jednak po nim nie być śladu, nawet źródeł aneksu może już nie być. Jest tylko głowa Macierewicza i niepewność, czy to aby był ostatni egzemplarz, jedyny znaczy. Może więc lepiej o aneks nie pytać?
Panie Krzysztofie, nie napisałem tego zdania, aby podważać pana działalność w ubiegłych latach, a jedynie w związku z tą ostatnią notką. Jestem pełen podziwu dla pańskiej pracy i działalności i dziękuję panu za to w imieniu wszystkich czytelników. Jednakże zabolało mnie, że po roku rządzenia PIS, po naprawdę dobrych zmianach , które systematycznie rząd wprowadza, a nasz Andrzej Duda jest najlepszym Prezydentem Polski od wielu lat, pan zastanawia się czy to jeszcze jest pana rząd i prezydent ?!! Panie Krzysztofie, czy tak trudno wymyśleć panu inny tytuł np. wymagam od naszego rządu .... , oczekuję od naszego rządu ..... lub innych sformułowań, a nie wątpić w tak beznadziejny sposób ! Po tym co zrobiono z Polską szczególnie przez ostatnich 8 lat i co dalej czynią przygłupy z opozycji ale również cały układ postkomuny , nawet przez myśl mi nie przeszłoby aby wątpić w nasz obecmy rząd z bardzo dobrym premierem panią Szydło i naszym fantastycznym Prezydentem A. Dudą. Pozatym proszę pana o cierpliwość. Przykład: Nie tak dawno bo wczoraj czy przedwczoraj Cenckiewicz ogłosił już oficjalnie, że zostanie opublikowanych ok. 90% utajnionych dotąd dokumentów, a pan pisze „ ukrywaniem w dalszym ciągu zbioru zastrzeżonego IPN,”. Przecież ci ludzie muszą te dokumenty najpierw przejrzeć, sprawdzić, skopiować, a to wymaga czasu. P.S. Jeśli uraziłem pana to przepraszam i pozdrawiam.
krzysztofjaw
angela Dziękuję za dobre słowo, choć dzisiaj jestem w "ogniu krytyki". Tym bardziej dziękuje i wiem, że moja krytyka może być irytująca, ale lepiej wcześniej niż później. I dalej popieram rząd i prezydenta - żeby nie było nieporozumień :). Pozdrawiam
krzysztofjaw
OLI Ja bym nie był aż tak zatrwożony. Ogólnie nie jest tak źle. Szacunek dla wielu działań (będę o nich pisał) i za fakt, że rząd trwa i wytrwał pierwszą zdradliwą nawałę polakożerców i zdrajców z PO, N., KOD wspomaganychch przez żydo-komuszą wierchuszkę demoliberalnych europejskich lewaków. Jest trudno, ale musimy iść dalej. Natomiast dziękuję za dodatkowe uwagi (spróbuję je wszystkie z różnych forów zebrać i napisać jeszcze jeden tekst a po nim od razu tekst wskazujący na dobre rzeczy). Polityka informacyjna i Waszczykowski... hmmm... Pozdrawiam
krzysztofjaw
Lektor Pisze Pan "Dziwię się żeś pan przez całe 8 lat nie zadał tych pytań platformie obywatelsjiej ?!!". Mam nadzieję, że to tylko emocje, bowiem ja od 2008 roku jestem chyba jednym z największych blogowo krytyków PO-PSL, OS, Magdalenki, "michnikoidalnych" i innych komuszych lewako-demoliberałów w stylu Lewandowskiego czy Balcerowicza. Ścigam i krytykuję ich zresztą od lat 8--tych XX wieku, kiedy jeszcze byłem szczeniakiem i w Stanie Wojennym wybijałem szyby w komisariatach MO. Proszę prześledzić moje posty przed 2015 rokiem a od 2008, czyli od roku, w którym zacząłem blogować. I tak a'propos... ze względu na tę krytykę miałem wiele osobistych i zawodowych probvlemów, ale wytrwałem, więc dziś mam prawo do ewentualnej troskliwej krytyki! Pozdrawiam krzysztofjaw.blogspot.com
krzysztofjaw
arabas Dziękuję za dobre słowo. Miałem i ma dobre intencje, choć wiem, iż "dobrymi chęciami piekła bywa wybrukowane". Ale zawsze pisałem, że będę mówił o ewentualnych rzeczach, które u naszych wzbudzają we mnie niepokój. Dyskusja jest potrzebna i pomocna. Zawsze. Tym niemniej tez mam kredyt zaufania, ale nie jest to zaufanie jakie wobec KOD, N, czy PO prezentują ich bezmyślne "lemingi"... nie mające żadnej wiedzy ani inteligencji odpowiedniej (raczej większość jest takich, oprócz oczywiście cynicznych liderów w, zdrajców Polski). Pozdrawiam równie serdecznie P.S. Znalazłem się w ogniu krytyki :)
krzysztofjaw
Kazimierz Jagoda, Valdi, PDP Przepraszam, że tak tylko w jednym komentarzu do Panów refleksji. Mój tekst jest celowo taki, aby skłonić do refleksji i wskazać na moje (i nie tylko moje) troski ludzi, którzy głosowali na PiS i na A. Dudę. Dyskusji nigdy nie za wiele a tego typu krytyczny (czy aby na pewno?) tekst jest moim pierwszym i będę starał się unikać niepotrzebnego "jątrzenia". Tym niemniej warto nieraz wyrazić troski i niepokoje, choćby po to, aby jeden z panów wskazał, iż zbiór będzie ujawniony w 99,9% oraz inne napawające nadzzieją uwagi. Dobrze nieraz podyskutować, naprawdę. Ja w realu cały czas dyskujtuję i nie ukrywam, że niniejszy tekst jest też trochę pokłosiem tych rozmów. Pozdrawiam
Valdi
Panie Krzysztofie ! Przesadza pan. Generalnie sprawy posuwają się do przodu. Nie wiem jak z anexem, ale reszta pana zarzutów jest moim zdaniem przesadzona. Niektóre są w toku (opór materii duży ), niektóre należałoby umieścić w szerszym kontekście międzynarodowym/politycznym. Serdecznie pozdrawiam
Jabollissimus
Uderz w stół...
Dziękuję za odważny wpis. Piszę odważny, bo jakakolwiek krytyka działań rządzących jest źle odbierana przez tych najwierniejszych. Na początku było tak, że najgorętsi zwolennicy PiS wołali "nie wszystko od razu", "poczekajmy kilka miesięcy". Potem było "zaczekajmy do szczytu NATO i ŚDM". Gdy ten termin minął zaczęto mówić, że nie ma sensu prowadzić wojen na kilku frontach", wreszcie, że trzeba "czekać do końca kadencji Rzeplińskiego". Teraz mówi się, że to dopiero rok mija, trzeba więcej czasu. Niestety czas mija nieubłaganie, on wręcz pędzi. Jestem pisowcem, ale wiele działań PiS albo wręcz ich brak zmusza mnie również do krytyki. Nie rozumiem używanie takich zwrotów przez polityków Prawa i Sprawiedliwości jak: może, być może, jestem przekonany, itp. Po za tym chcę zaznaczyć, że dla danie słowa to rzecz święta. Uważam również, że poseł nie powinien być ministrem - z tego powodu tak zwany teren leży odłogiem. Pamiętam powiedzenie jednego z prominentnych polityków PiS "I tak będą na nas głosować, bo nie ma na kogo innego". W pełni podzielam pana zdanie i obawy odnośnie naszej przyszłości. Myślę, że dla rządzących ważniejsza od Polski jest Ukraina, CETA, UE. Smutne to słowa, ale czy odbiegają od prawdy.
Mind Service
"Uderz w stół, a nożyce sie odezwą"... Nie nazwałem Cię "ruskim szpionem" bądź "przyjacielem - wilkiem w owczej skórze", w ogóle nie Ciebie miałem na myśli pisząc bardzo ogólny komentarz, ale skoro poczułeś się dotknięty to zaczynam podejrzewać, że coś jest na rzeczy...
Wal Krzysio. Przerwij milczenie. Jarosław Kaczyński nie zadzwonił do Pana już 2-a razy. Mam nadzieję, że i 3-ci raz też nie zadzwoni.
TTIP już teraz leży. Negocjacje zostały przerwane i nie ma widoków na ich wznowienie. Europejskie "elity" przestraszyły się. CETA prawdopodobnie również się posypie. Więc póki są inni blokujący, to nie ma co na sobie ogniskować krytyki czy czyjegoś gniewu skoro za 2 tygodnie wybory w USA a my uparcie zabiegamy o jakieś gwarancje bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych. Zbiór zastrzeżony będzie udostępniony. Jest to jednak aż 430 metrów akt bieżących zatem przeglądnięcie tego jest czasochłonne. Z tego co napisał dosłownie przed kilkudziesięcioma godzinami na swoim profilu prof. Cenckiewicz "jest przekonany, że uda się opublikować 99,9% akt".
Dodał bym do tego "zbioru " fatalną politykę informacyjną, medialną,propagandową włącznie z osobami odpowiedzialnymi za jej kształt.Gratuluję Panu wyważonego z prawdziwą troską napisanego komentarza stojacego w całkowitym przeciwieństwie do wiecznego krytykanctwa i podszczypywania PIS-u przez takich komentatorów jak Pan Warzecha czy podobni mu niektórzy komentatorzy wSieci.W obecnym i najbliższym kształcie sceny politycznej nie ma innej możliwości odrodzenia Polski dlatego mój kredyt zaufania do obecnych władz jest dalej bardzo wysoki.Serdecznie pozdrawiam.
Dziwię się żeś pan przez całe 8 lat nie zadał tych pytań platformie obywatelsjiej ?!! Ponieważ borykamy się z antypolskim układem KOD i nową wersją lewactwa i żydokomuny PRL-u, odpowiedzi na te pytania otrzyma pan wkrótce - trochę cierpliwości.
Bezkonfliktowa atmosfera nie jest chyba cechą ustroju demokratycznego w którym panuje wolność słowa i gdzie ścierają się poglądy. Bezkonfliktowa atmosfera panuje w totalitaryźmie.
Mam na myśli to co napisałem. Dla mnie jest to po prostu jakaś ciekawa, warta przeczytania synteza. Pozdrawiam również i dziękuję.
OLI
Ważna wypowiedź, nie unikniemy tych refleksji, i im wcześniej je poczynimy, tym lepiej. Ja bym dopisała problem z mało wyważonym Waszczykowskim jako szefem MSZ, niekrytykowalnym i niepodważalnym. Uwagi do jego działań nic nie zmieniają, co należy rozumieć, że decydenci wykonują gesty zamiast wyciągać wnioski. Buńczucznymi wypowiedziami w dziedzinie polityki zagranicznej nie da się na dłuższą metę zastąpić wiedzy i skuteczności. Ogólne wrażenie jest dla mnie zatrważające, bo przypomina fazę niszczenia poprzedniego PiS-owskiego rządu. Rządzący coraz częściej zaczynają zachowywać się jak osaczona ofiara, która została otoczona i ogłuszona przez lepiej zorganizowanych przeciwników. Jeśli by użyć przyrodniczych porównań- zachowuje się jak ławica ryb otoczona przez żerujące orki. Ten rząd atakowany z wszystkich stron częstokroć i coraz częściej sprawia wrażenie, jakby utracił orientację, i robi rzeczy, których robić nie chce, ale wydaje mu się, że musi. Przykłady? - poparcie dla CETA - uchwała w sprawie "Deklaracji pamięci i solidarności" - krygowanie się przed popychlami z instytucji unijnych, które je rozzuchwaliło do niebywałego stopnia i teraz to rozzuchwalenie jest trudniejsze do wyhamowania, niż było na początku - znoszenie zewnętrznych interwencji w polskie sprawy przy użyciu pieniędzy Sorosa i wykupionych przez Niemców mediów. Te sprawy proszą się o ustawowe uporządkowanie.
angela
To wszystko prawda, jestem przekonana,ze RZAD robi wszystko, co jest dla Polski i Polaków najlepsze. Mają na to jeszcze 3 lata. Posprzątać i wzmocnić Państwo jednoczesnie, to jest gigantyczna praca. Muszą mocno uważać, żeby nas nie rozwalili "wielcy tego swiata". Dopiero teraz jesteśmy bezpieczniejsi, jak Prezydent nawiązał współpracę z Chinami. Do tej pory nie było ruchu, zniszczyli by nas. A przyjaciół mamy tak samo biednych jak my. Ważne jest, oby nie najważniejsze, pozbyć się niemieckich mediów, i ruskich trolli w Internecie, żeby nie mieszali już Polakom w głowach. Pozdrawiam, mimo tej niecierpliwodci, podobają mi się Pana notki.
Do wpisu: Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla i Pana Polski oraz...
Data Autor
Obserwator
Co do udowodnienia że Naród Polski Cywilizacji Łacińskiej powinien mieć Króla i powinien nim być Jezus Chrystus: owszem, potrafię. Nawet jednym zdaniem, ale obawiam się, że aby je objaśnić nie zmieszczę się w 2.500 znaków... Oto owo zdanie: "Ponieważ metafizyka św. Tomasza jest oparta o hipotezę indywidualnego aktu istnienia realnie istniejącego bytu, zbudowana na tej metafizyce Cywilizacja Łacińska mogła rozwijać się dopóty, dopóki hipoteza ta nie była kontestowana, a więc tak długo, jak długo byt jako taki był powszechnie uznawanym źródłem prawdy o sobie zaś sąd podmiotu poznającego był wobec niej wtórny - niestety, wskutek reakcji idealistycznej (Reformacja, Kartezjusz i następcy) podważono hipotezę aktu istnienia realnie istniejącego bytu jako źródła prawdy o nim, sytuując na powrót kryterium prawdy w sądzie podmiotu poznającego, co doprowadziło do destrukcji Cywilizacji Łacińskiej, a ponieważ już Wittgenstein udowodnił że zdania metafizyczne nie są zdaniami w sensie logicznym ze względu na brak materialnego desygnatu używanych w nich pojęć, więc udowodnienie indywidualnego aktu istnienia realnie istniejącego bytu jest niemożliwe i w związku z tym - jak wszelkie zdania metafizyczne - jest przedmiotem wiary, a ponieważ rozum domaga się racjonalnych przesłanek (a przynajmniej braku sprzeczności) w przedmiocie wiary, należy wskazać że dowodem pośrednim na prawdziwość hipotezy indywidualnego aktu istnienia byłby byt odmienny od wszystkich innych, a takim jest Jezus Chrystus łączący harmonijnie dwie odmienne natury: boską i ludzką, a jeżeli taki byt istnieje, to znaczy że hipoteza jest prawdziwa, gdyż w innym wypadku takie istnienie jest niemożliwe - w konsekwencji wiara w istnienie Jezusa Chrystusa jako Boga i człowieka jest tożsama z wiarą w istnienie jednostkowego aktu istnienia jako źródła prawdy o bycie, zaś uznanie jego królewskiej władzy nad sobą jest realnym potwierdzeniem wiary w jego istnienie, co w konsekwencji pozwala na odtworzenie wspólnoty tworzącej Cywilizację Łacińską - a ponieważ jedynie w Cywilizacji Łacińskiej powstawały Narody rozumiane jako wspólnota zasad, jest to dla nas szansa na ukonstytuowanie się Narodu Polskiego Cywilizacji Łacińskiej" Przydługie, prawda?
Obserwator
Co do obiektywnego kryterium prawdy: no cóż, widzę że już nie pamiętasz swojego własnego wpisu pod moją notką z dn. 26 marca tego roku pt. ""Cóż to jest prawda?" czyli dlaczego Cywilizacja Łacińska", więc pozwolę sobie przytoczyć: "Mind Service 2016-03-27 [18:02] Czym jest prawda? To pytanie nurtuje ludzkość od bardzo dawna, jednak do dzisiaj nie znaleźliśmy na nie przekonującej odpowiedzi. Cywilizacja Łacińska została zbudowana na filozofii klasycznej, w której centralne miejsce zajmuje klasyczna definicja prawdy. Jak czytamy według Feliksa Konecznego cywilizacja łacińska opiera się na na greckiej filozofii, rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej. Jako jedyna łączy wszechstronny rozwój kategorii prawdy, rozumiany jako metodyczne dochodzenie do poznania obiektywnej prawdy z kategorią dobra, opartą na podporządkowaniu życia społecznego etyce, będącej zbiorem norm postępowania przyjętym przez społeczeństwo..."
Obserwator
Co do obiektywnego kryterium prawdy: no cóż, widzę że już nie pamiętasz swojego własnego wpisu pod moją notką z dn. 26 marca tego roku pt. ""Cóż to jest prawda?" czyli dlaczego Cywilizacja Łacińska", więc pozwolę sobie przytoczyć: "Mind Service 2016-03-27 [18:02] Czym jest prawda? To pytanie nurtuje ludzkość od bardzo dawna, jednak do dzisiaj nie znaleźliśmy na nie przekonującej odpowiedzi. Cywilizacja Łacińska została zbudowana na filozofii klasycznej, w której centralne miejsce zajmuje klasyczna definicja prawdy. Jak czytamy według Feliksa Konecznego cywilizacja łacińska opiera się na na greckiej filozofii, rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej. Jako jedyna łączy wszechstronny rozwój kategorii prawdy, rozumiany jako metodyczne dochodzenie do poznania obiektywnej prawdy z kategorią dobra, opartą na podporządkowaniu życia społecznego etyce, będącej zbiorem norm postępowania przyjętym przez społeczeństwo..."
Obserwator
Co do "etyki": "etyka" to inaczej "filozofia praktyczna", czyli zbiór norm związany z funkcjonowaniem w ramach danej filozofii (jaka by ta filozofia nie była - nie wolno mylić "etyki", czyli nauki normatywnej w ramach danej filozofii z "etologią" czyli "etyką porównawczą", która opisuje jak dana relacja w różnych etykach jest oceniana). Ale w/w normy są odpowiedziami na pytania związane z właściwym przedmiotem etyki, czyli relacjami pomiędzy podmiotami etycznymi. To zaś, co jest uznawane w ramach danej filozofii za "podmiot etyczny" jest przedmiotem "filozofii pierwszej" danej filozofii czyli metafizyki (pojęcie tradycyjnie zarezerwowane dla realizmu, w innych filozofiach nazywa się to "ontologią", "filozofią bytu" etc.). Metafizyka św. Tomasza jest unikalna poprzez wskazanie na jednostkowy, indywidualny akt istnienia każdego bytu jako źródło prawdy o danym bycie - i stąd w ogóle wzięły się nauki szczegółowe, bo skoro źródłem prawdy nie jest sąd czy opinia badacza, tylko coś poza jego umysłem, to aby móc coś o tym czymś powiedzieć, trzeba to coś zbadać, wyrobić sobie sąd czy opinię i być nieustannie gotowym do weryfikacji, jeżeli okaże się, że jakiegoś elementu nie dostrzegliśmy czy nie doceniliśmy. Dlatego też od XIII w. etyka Kościoła Katolickiego zaczęła się zmieniać, szczególnie jeżeli chodzi o stosunek do ciała - w metafizykach idealistycznych jest dualizm: człowiek SKŁADA SIĘ z duszy i ciała, dwóch zantagonizowanych elementów, jeden doskonały bo niematerialny (dusza), drugi z definicji godny pogardy bo materialny (ciało), natomiast tomizm przywraca arystotelejski hylemorfizm (człowiek JEST duszą i ciałem, dwa elementy strukturalne), w czym prawdopodobnie jest ogromna zasługa ówczesnej dyskusji o teologicznych wątpliwościach wokół święta Bożego Ciała, w której św. Tomasz musiał brać udział (Kolonia, 1248 - 1251).
Mind Service
Hmm, nie sądzę, że dyskutowanie pod mocno przeterminowaną notką, zakopaną w czeluściach Internetu ma jakikolwiek sens... Ale chciałbym zachęcić Ciebie do napisania nowych na te same tematy i zamieszczenie ich na jakimś popularnym forum dyskusyjnym. Kilku, aby uniknąć wrażenia, że jest to "groch z kapustą"... "Brak tomizmu jako choroba Kościoła naszych czasów" z pewnością wzbudzi kontrowersję i ożywioną dyskusję, w której chętnie wezmę udział, o ile będziesz potrafił swoje racje wyczerpująco umotywować. Kolejny ciekawy temat to "obiektywne kryterium prawdy". Temat rzeka, a dowodów ciągle brak... Niemniej dyskusja zwolenników i przeciwników z całą pewnością będzie bardzo gorąca. Nie wiem co miałeś na myśli pisząc o "etyce Kościoła Katolickiego opartej o filozofię św. Tomasza"? No, może poza Prawem Naturalnym, co jest tyle oczywiste dla jego zwolenników co kontrowersyjne dla tych co się z tym nie zgadzają. Bardzo chętnie wezmę udział w pokaźnej dyskusji. Kolejna sprawa: czy potrafisz uzasadnić, że Naród Polski powinien mieć króla i dlaczego powinien być nim Jezus? Kłóci się to ze stanowiskiem Episkopatu Polski, który zezwolił na "uznanie" a nie intronizację Jezusa Chrystusa. Równoległe struktury wewnątrz tego samego państwa z własną walutą, brzmią tak fantastycznie i niedorzecznie, że aż żal; ale może mógłbyś to uzasadnić w kilkunastu sensownych zdaniach rozważając różne za i przeciw? Bo jedno stwierdzenie budzi jedynie chęć popukania się w czoło... Podobnie jak niezależność od Episkopatu...
Do wpisu: Polsko-chiński lub chińsko-polski majstersztyk!
Data Autor
Jabollissimus
Ogromne niezagospodarowane połacie kraju już gdzieś ktoś kukurydzą obsiewał. Pustyni nie ma sensu betonować. O Sowietach też do ostatniej chwili nikt nie mówił, że mogą upaść. A tymczasem... A tymczasem problemy toczą nie tylko Chiny... naszeblogi.pl Na pewno będzie się działo, będzie głośno, będzie radośnie...