Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy to jeszcze mój prezydent, mój rząd?
Data Autor
Jabe
Oj, lepiej by szło, gdyby wrogowie pomagali. Bez ich wsparcia „nie da się wszystkiego zrobic na raz” – wykręty. Na przykład nie da się opublikować aneksu i zbioru zastrzeżonego jednocześnie. Za to jest czas na obchodzenie żydowskiego święta i na ustawy inwigilacyjne wymierzone w gojów.
krzysztofjaw
harakiri Nie wiem co Pan (Pani?) ma na myśli, ale watpliwości należy artykułować... nie zawsze i nie w każdym momencie, ale według mnie moment jest dobry (CETA). Pozdrawiam
krzysztofjaw
Mind Service Jest mi przykro, ale mocno WYPRASZAM sobie nazywanie mnie "ruskim szpionem" bądź "przyjacielem - wilkiem w owczej skórze". Proszę prześledzić moje teksty od 2008 roku a wtedy porozmawiamy. Pozdrawiam z troską
krzysztofjaw
Krzysztof Pasierbiewicz Dziękuję za dobre słowo i dobrze zdiagnozowany cel mojego tekstu. Nie możemy być bezwolnym tłumem, masą wyborczą. Nasza strona jest przecież o wiele bardziej inteligentna i mająca więcej wiedzy niż pospolite lemingi PO czy Nowoczesnej (o KOD nie wspominam). Nie pamiętam dokładnie (byłem "mały" wiekiem), ale chyba było kiedyś satyryczne pismo "Szpilki", które za hasło przewodnie przyjęło stwierdzenie: "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi". I w tym duchu krytykuję... jeżeli tak to zostaje odebrane a co nie było moim zamierzeniem. "Lepiej dmuchać na zimne niż się oparzyć" - to mi przyświecało w pisaniu tekstu, choć dalej symaptyzuję i to mocno z obecną władzą. Pozdrawiam serdecznie
krzysztofjaw
xena2012 i inni... Dziękuję za komentarz... Nie ma żadnej sprzeczności w tym co piszę a tym co myslę i w co wierzę (wytłumaczę później), choc wiem, iż tekst jest trochę kontrowersyjny a nawet prowokacyjny. Ogólnie od zawsze popierałem PiS, choć oczywiście nie "ślepo" i bezmyślnie. Nieraz też bliżej mi do myśli endeckiej a nawet monarchii. Oczywiście dziś dla Polski i Polaków nie ma alternatywy a rząd i prezydent obecni to najlepsza rzecz jaka naszej Ojczyźnie mogła się zdarzyć i to w odpowiednim momencie historii. Nie wyobrażam sobie dziś rządów zdrajców: od Komorowskiego do PO czy N. czy KOD. Niniejszy tekst jest tylko wyrazem jakichś moich wątpliwości i pewną refleksją. Nie chcę aby był odbierany jako krytykancki, ale życzliwie wyrażający moją subiektywną troskę właśnie o ten rząd i o tego prezydenta. Jest to mój pierwszy tekst o takim wydźwięku. Następny będzie za rok lub wtedy, gdy naprawdę stanie się coś odbieranego przeze mnie bardzo negatywnie. Oczywiście dalej kibicuję rządowi i prezydentowi i naprawdę sobie zdaję sprawę z uwarunkowań politycznych, geipolitycznych, dyplomatycznych, itd. Wiem, że nie wszystko można i dobrzez, że Pan na to wskazał. Wyraziłem swoja opinię i troskę. Dalej zobaczymy i wierzę, że będzie dobrze! :) Pozdrawiam
xena2012
lista zastrzeżeń jak widać jest dość długa,a Autor chce ją jeszcze uzupełnić o głosy komentatorów.Nie mozna jednak zapominać o warunkach w jakich przychodzi obecnej władzy rządzić,a prezydentowi Dudzie wypełniać jego obowiązki.Niestety możemy tylko marzyć o konstruktywnej opozycji,bezkonfliktowej atmosferze i owocnej współpracy z UE.Życie jak wiemy nigdy nie jest usłane różami i dalekie od ideału,ale nie da się wszystkiego zrobic na raz,czego Autor chyba nie zauważa.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Autor Bardzo Ważna notka! Brawo! Wielkie brawo dla Autora za odważny tekst. Ja bym jeszcze do tej listy dodał obsadzenie przez Jarosława Kaczyńskiego najwyższych stanowisk partyjnymi i egzystującymi w PIS-ie na zasadzie zasiedzenia jajogłowymi zgredami hamulcowymi, którzy w nieodwracalny sposób psują wizerunek Prawa i Sprawiedliwości, a także karygodnie nieodpowiedzialne obsadzenie niektórych kluczowych stanowisk w Kancelarii Prezydenta Dudy. Na razie jeszcze milczę, ale powoli dojrzewam do napisania tekstu konstruktywnie, acz bezwzględnie krytycznego pod adresem nowej władzy, której sprzyjam, ale coraz częściej ręce mi po prostu opadają. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Mind Service
Jak widzę walenie w obecną władzę stało się modne w niektórych kręgach dotychczasowego obozu popierającego PiS, bo wydawało im się, że rząd jest od tego aby realizować ich absurdalne żądania, jak projekt Ordo Iuris, czy udział władz RP w prowokacji intronizacyjnej. Potwierdza się stare przysłowie "Broń mnie Panie od przyjaciół, z nieprzyjaciółmi sam sobie poradzę. Oczywiście, do ustalenia jest, czy kiedykolwiek byli przyjaciółmi, a nie zakopanymi kretami. Było by zresztą nieprawdopodobne, gdyby rosja nie infiltrowała tych środowisk.
Dobrze wiedzieć. Ciekawe, ciekawe.
Do wpisu: Polsko-chiński lub chińsko-polski majstersztyk!
Data Autor
Filmik obejrzałem. Nie znam angielskiego ani chińskiego jednak coś tam pisało "Lodz of Poland". I jak ich tu nie lubić.
Gwoli ścisłości to tacy Rockefellerowie od dawna interesowali się Chinami. Już w XIX wieku wysłali do nich ogromna ilość lamp naftowych by mieć zbyt na swoją ropę. Poza tym obecnie Pacyfik nie dzieli Chin od Ameryki a łączy. To jest już tylko ogromna arteria komunikacyjna.
krzysztofjaw
mmisiek Wiem o tym R. Greyu i też jestem zaniepokojony. Jest jeszcze pałac prezydencki i prezydent A. Duda. A Grey'a bym się pozbył jak najszybciej. Już mieliśmy kiedyś Vincenta bez polskiego paszportu więc wiemy czym to grozi. Również wkurza mnie stanowisko Polski i krajów Grupy Wyszehradzkiej w sprawie CETA. Zresztą mam niejasne przeczucie, że cała ta afera imigracyjna miała też na celu oderwanie ludzi i przykrycie tematu TTIP i CETA. Obie umowy dają władzę korporacjom (ponad państwami i ich prawami, poza tym GMO) i przybliżają świat do realizacji celów w kierunku budowy NWO. Niedługo opiszę co mi się nie podoba w rządach PiS (trzeba być krytycznym) i też wspomnę o tym R. Grey'u. Pozdrawiam
mmisiek
"Obyśmy tylko nie zmarnowali swojej szansy!" - - - Przepraszam, ale muszę wylać kubeł zimnej wody. Są na świecie miejsca gdzie tą naszą współpracę i zbliżenie dostrzeżono, bynajmniej nie z entuzjazmem, i najwyraźniej postanowiono przejść na ręczne sterowanie. Umknęło bowiem Panu, że od miesiąca polska polityka na kierunku azjatyckim znalazła się w kompetencji niejakiego Roberta Greya, obywatela amerykańskiego. Nie trzeba być jasnowidzem aby zgadnąć jakie będą skutki działań tego jegomościa i w jakim celu nagle go tu zainstalowano. Posłusznie godząc się na punktową ukrainizację Polski być może ta szansę właśnie już zmarnowaliśmy.
krzysztofjaw
smieciu Jak zwykle dobry merytoryczny komentarz. Właśnie tak winien wygladać dyskurs w necie, na politycznych czy też gospodarczych forach. Ad meritum. Co do juana. Oczywiście, że Chiny nie mogą sobie pozwolić na jakiś jego aprecjacyjny skok. Zadusiłoby to ich eksport a to właśnie dzięki niemu stali się taką potęgą. Chiny dobrze spożytkowały otwarcie i pomoc Zachodu, podobnie jak Japończycy w latach 60-tych. Nie sądzę żeby rozgrywano ich geopolitycznie. To raczej one stawiają warunki. Nie radziłbym też tak bardzo wierzyć w załamanie gospodarcze Chin. Są zbyt liczne i mają wielkie połacie kraju niezagospodarowane a to idealne pole do inwestycji. Kraje BRICS, w tym Chiny raczej stanowią alternatywę wobec układu USA, Kanada, Meksyk - UE. Prawdopodobnie doprowadzą do rozliczeń między sobą w juanach a to dla USA będzie klęską. Poza tym zadłużenie USA u Chińczyków jest horrendalne i Chińczycy wiedzieli co robią. Zresztą również rozszerzają swoje terytorium o nowe wyspy i kolejne 20 mil własnych wód morskich. Oczywiście, że nie można wykluczyć odgórnego Wielkiego Sterowania przez NWO i tego, że Chiny mogą być tego częścią. Może i tak, ale dziś własnie (jeżeli tak jest) toczy się gra o pozycję każdego kraju w przyszłym globalnym podziale. I my musimy balansować. mamy zbyt wiele surowców naturalnych i jestesmy zbyt bogaci by stać się tylko kolonią. Pozdrawiam
...Od samego początku o tym podobnie myślałam...To naprawdę był majstersztyk!!!...Media jakoś ten fakt pomijają...
Do wpisu: Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla i Pana Polski oraz...
Data Autor
krzysztofjaw
Sir Winston Rzeczywiście dyskusja ze złem, z Szatanem nie ma sensu bo zawsze przegramy. Oddajmy to Opatrzności Bożej, Jezusowi Chrystusowi, Duchowi Świętemu, Bogu Ojcu oraz Maryi Matki Bożej. Ale najgorsze są "wilki w owczej skórze" - wrogowie udający przyjaciół. Z nimi najtrudniej bo z oficjalnym wrogiem łatwo sobie poradzić. Dziękuję za dobre słowo. Pozdrawiam, Szczęść Boże
Obserwator
No to zapraszam pod tę, kontestowaną przez Ciebie notkę (nadmienię, że jest z grudnia 2012 r, temat intronizacji był wtedy w ogóle lekceważony). Ciekaw jestem co rozumiesz pisząc o "przekłamaniach" i "błędach", chętnie przeczytam. Co do tych "kontrowersyjnych fragmentów": ad 1 ("Brak tomizmu (choroba Kościoła naszych czasów)") - powołujesz się na "Fides et ratio" JPII, więc polecam rozdział III, bo to Jego diagnoza. A co do tomizmu w Kościele - w seminariach już się go nie wykłada od dobrych 20 lat, i to w Polsce, bo gdzie indziej to w ogóle. A bez tomizmu nie ma obiektywnego kryterium prawdy, wszystkie inne kierunki filozoficzne sytuują kryterium prawdy w sądzie (opinii) podmiotu poznającego; ad. 2 ("Powołajmy Konstytuantę, która stworzy Konstytucję Narodu Polskiego. (...) Konstytucję, która przede wszystkim musi odwoływać się do Tego, który jest źródłem prawa w Cywilizacji Łacińskiej - do Boga.") - co w tym kontrowersyjnego? ad. 3 ("podstawą powstania Narodu Polskiego jest Cywilizacja Łacińska bazująca na logice prawa rzymskiego, filozofii realistycznej oraz etyce Kościoła Katolickiego opartej o filozofię św. Tomasza") - jest to stwierdzenie faktu, a fakty nie mogą być kontrowersyjne; ad. 4 ("władca świecki pełni rolę jedynie namiestnika prawdziwego króla, którym jest Bóg i stąd jego podległość władzy duchownej w dziedzinie osądu moralnego, czy aby obowiązkom namiestnika się nie sprzeniewierzył. Naród powinien mieć takiego króla, który będzie wzorcem, a nie może być lepszego króla niż Chrystus Pan.") - pierwsze zdanie jest stwierdzeniem faktu, więc kontrowersje mogą dotyczyć drugiego. W jakim zakresie? ad. 5 ("w oparciu o te dokumenty budować równoległe, własne Państwo, wykorzystując to, że są kanały komunikacji, umożliwiające skuteczne tworzenie takich struktur, o ile tylko uda się utworzyć własną walutę") - jeżeli czytać je w kontekście z którego zostało wyrwane (tj. o różnicy pomiędzy administracją danego obszaru rozumianą jako administracja państwowa a Narodem), to na czym polegają kontrowersje? ad. 6 ("Państwo takie będzie mogło mieć własną władzę duchowną, niezależną od obecnego Episkopatu") - no cóż, jest to kontrowersyjny postulat, ale np. prałatury personalne czy zakony podlegające bezpośrednio papieżowi są w swoim zakresie niezależne od biskupów miejsca, więc żadna nowość...
Mind Service
Czy chcesz powiedzieć, że lobbyści Intronizacji, wykraczający poza dopuszczoną przez EP formułę "uznania" wykazują oznaki szaleństwa a może i opętania? To śmiała teza, której ja nie podzielam, jakkolwiek prowokacyjne odzywki takich blogerów jak Sir Winston i Andrzej W nad wyraz często przywołujących szatana mogą na to wskazywać... Oczywiście, że objawienia Rozalii Celakówny to sprawa poważna, mająca bardzo poważne konsekwencje. I jak sam zauważyłeś powinno się do tego podchodzić z wiarą. A wiara przecież nie może być pozbawiona racjonalnych przesłanek. Bardzo jasno pisał o tym JP2 w encyklice Fides et ratio. Tymczasem ww. blogerzy zakazywali nawet merytorycznej dyskusji na ten temat. Świadczy to o nich jak najgorzej...
Mind Service
No nie, niestety nie. Ta notka zawiera tyle przekłamań i błędów, oraz tezy o znamionach anarchii, że należy je wszystkie odrzucić jako nierealne i niebezpieczne. Szkoda, że nie możemy podyskutować o tym co tam napisałeś, gdyż pisalibyśmy nie na temat notki Krzysztofjawa. Zasygnalizuję tylko najbardziej kontrowersyjne jej fragmenty: "Brak tomizmu (choroba Kościoła naszych czasów)" "Powołajmy Konstytuantę, która stworzy Konstytucję Narodu Polskiego. (...) Konstytucję, która przede wszystkim musi odwoływać się do Tego, który jest źródłem prawa w Cywilizacji Łacińskiej - do Boga." "podstawą powstania Narodu Polskiego jest Cywilizacja Łacińska bazująca na logice prawa rzymskiego, filozofii realistycznej oraz etyce Kościoła Katolickiego opartej o filozofię św. Tomasza" "władca świecki pełni rolę jedynie namiestnika prawdziwego króla, którym jest Bóg i stąd jego podległość władzy duchownej w dziedzinie osądu moralnego, czy aby obowiązkom namiestnika się nie sprzeniewierzył. Naród powinien mieć takiego króla, który będzie wzorcem, a nie może być lepszego króla niż Chrystus Pan." "w oparciu o te dokumenty budować równoległe, własne Państwo, wykorzystując to, że są kanały komunikacji, umożliwiające skuteczne tworzenie takich struktur, o ile tylko uda się utworzyć własną walutę" "Państwo takie będzie mogło mieć własną władzę duchowną, niezależną od obecnego Episkopatu" Ale odjazd!
Mind Service
Rzeczywiście wiele wskazuje na to, że lobbyści Intronizacji (ci, którzy wykraczają poza dopuszczalną przez EP formułę "uznania"), grają na wywołanie podziałów w Kościele i chcą zaszkodzić obecnej władzy poprzez wplątanie jej w oficjalne obchody intronizacyjne. Komu bardziej jak nie Putinowi zależy na sianiu fermentu wśród Polaków i wywoływaniu podziałów? Owi lobbyści, celowo używają sformułowania "Intronizacja", chociaż nie mają do tego prawa, licząc na wywołanie awantur. Prowokacja Intronizacji ma wiele cech podobnych do poprzedniej jaką starali się wzniecić tzw. obrońcy życia z Ordo Iuris, co miało na celu maksymalne zaszkodzenie PiS-owi i władzy przez niego sprawowanej
Dark Regis
Chrystus nie może zostać królem Polski z błahego powodu. Nasz król był historycznie poddanym jakiegoś cesarza, od bidy "cesarza Rzymu" w Watykanie, gdzie pytał o zgodę i bił pokłony. W czasie zaborów podległość polskiego króla została przeniesiona do Moskwy, gdzie odtąd był jego cesarz, jako kontynuacji cesarstwa bizantyjskiego. W opozycji do Turcji, która po obaleniu oryginalnego Bizancjum rościła sobie prawa do całego cesarstwa Rzymu. To w zasadzie trwa do dnia dzisiejszego, bo nikt oficjalnie nie znalazł jeszcze sposobu, żeby zrobić inaczej, albowiem monarchia to jeszcze bardziej dziurawy i uznaniowy system niż prawo, zarządzany siłowo. Dodatkowo pojęcie króla w starożytności i króla w cywilizacji łacińskiej, to kompletnie różne rzeczy i odmienne kompetencje, że się tak wyrażę. Reasumując, gdyby przypadkowo przyszło do głowy komuś w Rosji koronować się na cesarza (cara), to automatycznie uruchomiona zostaje podległość każdego króla, który był mu kiedykolwiek poddany lub odżywają stare roszczenia do korony. Czy ktoś pyta króla o zdanie? Oczywiście nie i w momencie, gdy np. Putin wyskrobie sobie papierek na cesarza ludów słowiańskich, automatycznie i jednostronnie uzna starą podległość za obowiązującą nadal. Już widzę jak Chrystus osobiście musi wybłagać u Putina na kolanach nieobejmowanie Polski jakimś drakońskim podatkiem od butów na gumowej podeszwie. To oczywiście żart, ale przekonaliśmy się już, że Rosja nigdy nie żartuje i kiedy może, to się zawsze do nas wtrąca. Być może też i obecny wykwit myśli intronizacyjnych to nic innego, jak tylko kolejny etap rozgrywania i dzielenia, gdy TK, gimnazja i parasolki wzięły w łeb i nikogo odpowiednio w łepek nie grzeją.
Dark Regis
W Stanach Zjednoczonych w szanowanym czasopiśmie naukowym, publikującym prace z zakresu fizyki i kosmologii, pojawił się przed laty artykuł dwóch autorów o NIESAMOWITYM odkryciu, którego ci panowie dokonali gdzieś w odległym gwiazdozbiorze. Otóż przekonywali oni swoich czytelników, że za pomocą teleskopu znaleźli miejsce w Kosmosie, z którego nadleci Rydwan Boży i przybędzie ponownie na Ziemię Chrystus, Pan Wszechświata. Cały wykład był nafaszerowany skomplikowanie wyglądającymi wzorami, całkami, różniczkami i innymi szlaczkami. Ludzie zazwyczaj nie czytają treści takich prac i skupiają się na tytule, abstrakcie, i od bidy wstępie. Na szczęście na końcu pracy znajdował się link do filmu z wykładu i dzięki temu mogłem ze spokojem zdetronizować fizyczną teorię Jacyny-Onyszkiewicza o trzech Miłościach, jako kandydata na antynobla antynauki: staff.amu.edu.pl
Sir Winston
Cieszę się, że napisał Pan ten tekst. Bardzo dobry. Reakcji Drugiej Strony musiał się Pan spodziewać, taki skutek jest przy tekstach jak Pański gwarantowany. Pan Andrzej W. ma, moim zdaniem rację. Nie dyskutuje się z demonem, ani jego wysłannikami. Choć innym warto wskazać, na czym polegają ich zabiegi, gwoli ostrzeżenia. Pozdrawiam
krzysztofjaw
Andrzej W. Dziękuję za wsparcie duchowe i słowne oraz ostrzeżenie dotyczące nie wdawania się w dyskusje ze złem. Tego nigdy nie powinniśmy robić zdając się w tej materii na Boga, Jego Syna i Matkę Bożą przy wsparciu Michała Archanioła. Tym bardziej dziękuję, że obaj mamy podobny stosunek do dzisiejszych problemów wiary oraz instytucjonalnego KK i nieraz pewne słowa czy działania wywołują u nas smutek i skłaniają do dodatkowej modlitwy. Szczęść Boże
Andrzej Wolak
Po wielu latach teologicznych sporów, modlitwy, ale także działań wielu wiernych doczekaliśmy wreszcie wypełnienia tego, czego żąda od nas Bóg. Indywidualnie i Wspólnotowo. Wszystko musi mieć swój porządek, a ponieważ "DOCZEKALIŚMY" (choć wróg Chrystusa Króla będzie do końca czynił wszystko, aby przeszkodzić) skończył się już czas teologicznych rozpraw, a trwa już CZAS PRZYGOTOWANIA. Indywidualnie i Wspólnotowo. W czasie PRZYGOTOWANIA rzekomo teologiczne prowokacje wroga Chrystusa Króla mają za cel, poprzez zakłócenie PRZYGOTOWANIA, odwodzenie od ŚWIĘTOWANIA. I dlatego, TERAZ nie należy w takie prowokacje dać się wciągać. Trzeba powiedzieć: "idź precz szatanie !" Proszę zauważyć, że wróg Chrystusa Króla przez lata powoływał się m.in. na stanowisko EP. A dziś? Dziś może jedynie posłużyć się insynuacjami typu: "kto za tym stoi?" Napawa smutkiem, że są tacy, którzy zaślepieni przez diabła nie chcą świętować Aktu Chwały Bożej, który jest zarazem Darem Łaski, oraz usiłują nieudolnie odwieść od Tego Daru innych - indywidualnie, Polaków jako Wspólnotę, a także pozbawić PRZYKŁADU inne narody. Żal takich ludzi, lecz to wybór każdego z nas, po której ze stron postanawia się opowiedzieć. Serdecznie Panu dziękuję za ważny tekst. Szczęść Boże.