|
|
krzysztofjaw Sir Winston
Rzeczywiście dyskusja ze złem, z Szatanem nie ma sensu bo zawsze przegramy. Oddajmy to Opatrzności Bożej, Jezusowi Chrystusowi, Duchowi Świętemu, Bogu Ojcu oraz Maryi Matki Bożej.
Ale najgorsze są "wilki w owczej skórze" - wrogowie udający przyjaciół. Z nimi najtrudniej bo z oficjalnym wrogiem łatwo sobie poradzić.
Dziękuję za dobre słowo.
Pozdrawiam, Szczęść Boże |
|
|
Obserwator No to zapraszam pod tę, kontestowaną przez Ciebie notkę (nadmienię, że jest z grudnia 2012 r, temat intronizacji był wtedy w ogóle lekceważony). Ciekaw jestem co rozumiesz pisząc o "przekłamaniach" i "błędach", chętnie przeczytam.
Co do tych "kontrowersyjnych fragmentów":
ad 1 ("Brak tomizmu (choroba Kościoła naszych czasów)") - powołujesz się na "Fides et ratio" JPII, więc polecam rozdział III, bo to Jego diagnoza. A co do tomizmu w Kościele - w seminariach już się go nie wykłada od dobrych 20 lat, i to w Polsce, bo gdzie indziej to w ogóle. A bez tomizmu nie ma obiektywnego kryterium prawdy, wszystkie inne kierunki filozoficzne sytuują kryterium prawdy w sądzie (opinii) podmiotu poznającego;
ad. 2 ("Powołajmy Konstytuantę, która stworzy Konstytucję Narodu Polskiego. (...) Konstytucję, która przede wszystkim musi odwoływać się do Tego, który jest źródłem prawa w Cywilizacji Łacińskiej - do Boga.") - co w tym kontrowersyjnego?
ad. 3 ("podstawą powstania Narodu Polskiego jest Cywilizacja Łacińska bazująca na logice prawa rzymskiego, filozofii realistycznej oraz etyce Kościoła Katolickiego opartej o filozofię św. Tomasza") - jest to stwierdzenie faktu, a fakty nie mogą być kontrowersyjne;
ad. 4 ("władca świecki pełni rolę jedynie namiestnika prawdziwego króla, którym jest Bóg i stąd jego podległość władzy duchownej w dziedzinie osądu moralnego, czy aby obowiązkom namiestnika się nie sprzeniewierzył. Naród powinien mieć takiego króla, który będzie wzorcem, a nie może być lepszego króla niż Chrystus Pan.") - pierwsze zdanie jest stwierdzeniem faktu, więc kontrowersje mogą dotyczyć drugiego. W jakim zakresie?
ad. 5 ("w oparciu o te dokumenty budować równoległe, własne Państwo, wykorzystując to, że są kanały komunikacji, umożliwiające skuteczne tworzenie takich struktur, o ile tylko uda się utworzyć własną walutę") - jeżeli czytać je w kontekście z którego zostało wyrwane (tj. o różnicy pomiędzy administracją danego obszaru rozumianą jako administracja państwowa a Narodem), to na czym polegają kontrowersje?
ad. 6 ("Państwo takie będzie mogło mieć własną władzę duchowną, niezależną od obecnego Episkopatu") - no cóż, jest to kontrowersyjny postulat, ale np. prałatury personalne czy zakony podlegające bezpośrednio papieżowi są w swoim zakresie niezależne od biskupów miejsca, więc żadna nowość... |
|
|
Mind Service Czy chcesz powiedzieć, że lobbyści Intronizacji, wykraczający poza dopuszczoną przez EP formułę "uznania" wykazują oznaki szaleństwa a może i opętania? To śmiała teza, której ja nie podzielam, jakkolwiek prowokacyjne odzywki takich blogerów jak Sir Winston i Andrzej W nad wyraz często przywołujących szatana mogą na to wskazywać...
Oczywiście, że objawienia Rozalii Celakówny to sprawa poważna, mająca bardzo poważne konsekwencje. I jak sam zauważyłeś powinno się do tego podchodzić z wiarą. A wiara przecież nie może być pozbawiona racjonalnych przesłanek. Bardzo jasno pisał o tym JP2 w encyklice Fides et ratio.
Tymczasem ww. blogerzy zakazywali nawet merytorycznej dyskusji na ten temat. Świadczy to o nich jak najgorzej... |
|
|
Mind Service No nie, niestety nie. Ta notka zawiera tyle przekłamań i błędów, oraz tezy o znamionach anarchii, że należy je wszystkie odrzucić jako nierealne i niebezpieczne.
Szkoda, że nie możemy podyskutować o tym co tam napisałeś, gdyż pisalibyśmy nie na temat notki Krzysztofjawa.
Zasygnalizuję tylko najbardziej kontrowersyjne jej fragmenty:
"Brak tomizmu (choroba Kościoła naszych czasów)"
"Powołajmy Konstytuantę, która stworzy Konstytucję Narodu Polskiego. (...) Konstytucję, która przede wszystkim musi odwoływać się do Tego, który jest źródłem prawa w Cywilizacji Łacińskiej - do Boga."
"podstawą powstania Narodu Polskiego jest Cywilizacja Łacińska bazująca na logice prawa rzymskiego, filozofii realistycznej oraz etyce Kościoła Katolickiego opartej o filozofię św. Tomasza"
"władca świecki pełni rolę jedynie namiestnika prawdziwego króla, którym jest Bóg i stąd jego podległość władzy duchownej w dziedzinie osądu moralnego, czy aby obowiązkom namiestnika się nie sprzeniewierzył. Naród powinien mieć takiego króla, który będzie wzorcem, a nie może być lepszego króla niż Chrystus Pan."
"w oparciu o te dokumenty budować równoległe, własne Państwo, wykorzystując to, że są kanały komunikacji, umożliwiające skuteczne tworzenie takich struktur, o ile tylko uda się utworzyć własną walutę"
"Państwo takie będzie mogło mieć własną władzę duchowną, niezależną od obecnego Episkopatu"
Ale odjazd! |
|
|
Mind Service Rzeczywiście wiele wskazuje na to, że lobbyści Intronizacji (ci, którzy wykraczają poza dopuszczalną przez EP formułę "uznania"), grają na wywołanie podziałów w Kościele i chcą zaszkodzić obecnej władzy poprzez wplątanie jej w oficjalne obchody intronizacyjne. Komu bardziej jak nie Putinowi zależy na sianiu fermentu wśród Polaków i wywoływaniu podziałów? Owi lobbyści, celowo używają sformułowania "Intronizacja", chociaż nie mają do tego prawa, licząc na wywołanie awantur. Prowokacja Intronizacji ma wiele cech podobnych do poprzedniej jaką starali się wzniecić tzw. obrońcy życia z Ordo Iuris, co miało na celu maksymalne zaszkodzenie PiS-owi i władzy przez niego sprawowanej |
|
|
Dark Regis Chrystus nie może zostać królem Polski z błahego powodu. Nasz król był historycznie poddanym jakiegoś cesarza, od bidy "cesarza Rzymu" w Watykanie, gdzie pytał o zgodę i bił pokłony. W czasie zaborów podległość polskiego króla została przeniesiona do Moskwy, gdzie odtąd był jego cesarz, jako kontynuacji cesarstwa bizantyjskiego. W opozycji do Turcji, która po obaleniu oryginalnego Bizancjum rościła sobie prawa do całego cesarstwa Rzymu.
To w zasadzie trwa do dnia dzisiejszego, bo nikt oficjalnie nie znalazł jeszcze sposobu, żeby zrobić inaczej, albowiem monarchia to jeszcze bardziej dziurawy i uznaniowy system niż prawo, zarządzany siłowo. Dodatkowo pojęcie króla w starożytności i króla w cywilizacji łacińskiej, to kompletnie różne rzeczy i odmienne kompetencje, że się tak wyrażę.
Reasumując, gdyby przypadkowo przyszło do głowy komuś w Rosji koronować się na cesarza (cara), to automatycznie uruchomiona zostaje podległość każdego króla, który był mu kiedykolwiek poddany lub odżywają stare roszczenia do korony. Czy ktoś pyta króla o zdanie? Oczywiście nie i w momencie, gdy np. Putin wyskrobie sobie papierek na cesarza ludów słowiańskich, automatycznie i jednostronnie uzna starą podległość za obowiązującą nadal.
Już widzę jak Chrystus osobiście musi wybłagać u Putina na kolanach nieobejmowanie Polski jakimś drakońskim podatkiem od butów na gumowej podeszwie. To oczywiście żart, ale przekonaliśmy się już, że Rosja nigdy nie żartuje i kiedy może, to się zawsze do nas wtrąca. Być może też i obecny wykwit myśli intronizacyjnych to nic innego, jak tylko kolejny etap rozgrywania i dzielenia, gdy TK, gimnazja i parasolki wzięły w łeb i nikogo odpowiednio w łepek nie grzeją. |
|
|
Dark Regis W Stanach Zjednoczonych w szanowanym czasopiśmie naukowym, publikującym prace z zakresu fizyki i kosmologii, pojawił się przed laty artykuł dwóch autorów o NIESAMOWITYM odkryciu, którego ci panowie dokonali gdzieś w odległym gwiazdozbiorze. Otóż przekonywali oni swoich czytelników, że za pomocą teleskopu znaleźli miejsce w Kosmosie, z którego nadleci Rydwan Boży i przybędzie ponownie na Ziemię Chrystus, Pan Wszechświata. Cały wykład był nafaszerowany skomplikowanie wyglądającymi wzorami, całkami, różniczkami i innymi szlaczkami.
Ludzie zazwyczaj nie czytają treści takich prac i skupiają się na tytule, abstrakcie, i od bidy wstępie. Na szczęście na końcu pracy znajdował się link do filmu z wykładu i dzięki temu mogłem ze spokojem zdetronizować fizyczną teorię Jacyny-Onyszkiewicza o trzech Miłościach, jako kandydata na antynobla antynauki:
staff.amu.edu.pl |
|
|
Sir Winston Cieszę się, że napisał Pan ten tekst. Bardzo dobry.
Reakcji Drugiej Strony musiał się Pan spodziewać, taki skutek jest przy tekstach jak Pański gwarantowany.
Pan Andrzej W. ma, moim zdaniem rację. Nie dyskutuje się z demonem, ani jego wysłannikami. Choć innym warto wskazać, na czym polegają ich zabiegi, gwoli ostrzeżenia.
Pozdrawiam |
|
|
krzysztofjaw Andrzej W.
Dziękuję za wsparcie duchowe i słowne oraz ostrzeżenie dotyczące nie wdawania się w dyskusje ze złem. Tego nigdy nie powinniśmy robić zdając się w tej materii na Boga, Jego Syna i Matkę Bożą przy wsparciu Michała Archanioła.
Tym bardziej dziękuję, że obaj mamy podobny stosunek do dzisiejszych problemów wiary oraz instytucjonalnego KK i nieraz pewne słowa czy działania wywołują u nas smutek i skłaniają do dodatkowej modlitwy.
Szczęść Boże |
|
|
Andrzej Wolak Po wielu latach teologicznych sporów, modlitwy, ale także działań wielu wiernych doczekaliśmy wreszcie wypełnienia tego, czego żąda od nas Bóg.
Indywidualnie i Wspólnotowo.
Wszystko musi mieć swój porządek, a ponieważ "DOCZEKALIŚMY" (choć wróg Chrystusa Króla będzie do końca czynił wszystko, aby przeszkodzić) skończył się już czas teologicznych rozpraw, a trwa już CZAS PRZYGOTOWANIA.
Indywidualnie i Wspólnotowo.
W czasie PRZYGOTOWANIA rzekomo teologiczne prowokacje wroga Chrystusa Króla mają za cel, poprzez zakłócenie PRZYGOTOWANIA, odwodzenie od ŚWIĘTOWANIA.
I dlatego, TERAZ nie należy w takie prowokacje dać się wciągać. Trzeba powiedzieć: "idź precz szatanie !"
Proszę zauważyć, że wróg Chrystusa Króla przez lata powoływał się m.in. na stanowisko EP. A dziś? Dziś może jedynie posłużyć się insynuacjami typu: "kto za tym stoi?"
Napawa smutkiem, że są tacy, którzy zaślepieni przez diabła nie chcą świętować Aktu Chwały Bożej, który jest zarazem Darem Łaski, oraz usiłują nieudolnie odwieść od Tego Daru innych - indywidualnie, Polaków jako Wspólnotę, a także pozbawić PRZYKŁADU inne narody.
Żal takich ludzi, lecz to wybór każdego z nas, po której ze stron postanawia się opowiedzieć.
Serdecznie Panu dziękuję za ważny tekst.
Szczęść Boże. |