Otrzymane komantarze

Do wpisu: Natalia Przybysz i lewacko-feministyczna czarna pustka
Data Autor
Józef Skrzyszowski
O pani Przybysz zapomnimy za miesiąc może dwa. Chyba że dokona następnej aborcji w celu przedłużenia kariery. z poważaniem JAMS
xena2012
no cóż ,casus pani Przybysz dotąd nieznanej piosenkarki jest potwierdzeniem,że nie o wygody i metraż chodziło.Zadecydowały wzgledy marketingowe i chęć wypromowania siebie.Już sam fakt że swoje poaborcyjne ,pełne szczęścia i dumy ,,refleksje'' wyraziła w piosence a nie zachowała ich dla siebie świadczy jak bardzo chciała zaistnieć w showbiznesie gdzie trudno jest sie przebić.Teraz kiedy stała sie rozpoznawalna kariera ruszy z kopyta,a za dwa lata ujrzymy ja pewnie w sejmie.
Do wpisu: Antoni Macierewicz laureatem nagrody „Patriota Roku 2016”!
Data Autor
Brawo Panie Antoni !!! Gratulujemy Panu i życzymy dużo zdrowia i wytrwałości. To co Pan robi jest wspaniałe. Prosimy także o nieprzejmowanie się tymi małpami z totalnej opozycji i tymi z istniejącego jeszcze układu postkomuny. Pomału, przy każdej okazji wyborów będziemy ich likwidować z życia publicznego i będziemy robić wszystko by tych łbów nie oglądać więcej w mediach. Pozdrowienia.
krzysztofjaw
Stoczniowiec, Lektor Z innej beczki. Ależ PiS cały czas walczy z aborcją! Czyż program 500+ nie jest m.in. taką walką? A program Mieszkanie+ podobnie? Do tego dochodzi jeszcze podjęcie działań wobec kobiet chcących urodzić. A walka o rodzinę i powrót jej prawdziwego znaczenia? To są rzeczy robione w dobrym kierunku. Całkowity zakaz aborcji spowodowałby, że takich Natalii Przybysz np. na Słowacji byłoby wielokrotnie więcej. Pozdrawiam
W Polsce 'wielkiej, katolickiej' rządząca partia, mająca nieograniczone możliwości modyfikowania prawa mogłaby,kanonizować największego patriotę polskiego wszechczasów!
" Ale nie chce. " Chce !!! Ale nie bardzo wiesz o co chodzi. A chodzi o ustawę, która nie będzie zmuszała do karania kobiet, i projekt takiej ustawy antyaborcyjnej przedstawi PIS w najbliśszym czasie. Kapito ?!
W Polsce 'wielkiej, katolickiej' rządząca partia, mająca nieograniczone możliwości modyfikowania prawa mogłaby, jak ślubowaliśmy za prymasem Wyszyńskim, zlikwidować proceder aborcji. Ale nie chce.
Do wpisu: Czy to jeszcze mój prezydent, mój rząd?
Data Autor
"nie jest to zaufanie jakie wobec KOD, N, czy PO prezentują ich bezmyślne "lemingi"... nie mające żadnej wiedzy ani inteligencji odpowiedniej (raczej większość jest takich, oprócz oczywiście cynicznych liderów w, zdrajców Polski)." "Ponieważ borykamy się z antypolskim układem KOD i nową wersją lewactwa i żydokomuny PRL-" "szefowie ichnich TK z Niemiec i Francji zaatakowali w prasie zagranicznej nasze rządy i prezydenta (?!).My musimy być zwarci." To na chybił-trafił wybrane zdania z b.licznych tu komentarzy utrzymanych w tym samym tonie. I właśnie takim językiem rozmawia władza z tą częścią społeczeństwa, które jej nie wybrało, tym językiem "dyskutują" z rodakami zaczadzeni PiS-em politykierzy. I ma być w kraju dobrze?
Już po moim, trochę tu znanym nicku, widać że jestem trollem i opozycyjnym lemingiem, bo taki przekaż płynie przecież od dawna z tzw. góry. Ograniczona ilość znaków w komentarzu wyklucza szczegółowe wyliczanie błędów, zaniechań czy działań obecnej władzy, więc muszę poprzestać na skrótowo tylko wybranych przykładach. Zestaw przykładów autora ,wprawdzie dość licznych, ale o znaczeniu dla Państwa Polskiego raczej drugo- lub trzeciorzędnych. Władza, gdyby chciała słuchać vox populi, czy tylko głosu rozsądku dla sprawnego rządzenia nie powinna: - traktować Polski jako oblężonej twierdzy przez tabun wrogów na nią czyhających, głównie w postaci organizacji międzynarodowych, których jest przecież członkiem - nie obrażać innych państw, które nie wykazują żadnych wrogich czy choćby nieprzychylnych nam zamiarów, a raczej zjednywać sobie jak najwięcej przyjaciół - nie dzielić społeczeństwa na obywateli lepszego i gorszego sortu, wznosząc w ten sposób mury, zamiast pomostów i wzbudzając do siebie nienawiść, zwłaszcza poprzez nazywanie obywateli o odmiennych poglądach zdrajcami, targowiczanami, obcymi agentami - nie dopuszczać do łamania konstytucji niszcząc wymiar sprawiedliwości uzurpując sobie uprawnienia władzy sądowniczej, a także jawnie dążyć do zmiany ustroju na autorytarny, czego przecież nie było w programie wyborczym - ustalić wyraźne granice kompetencji i obowiązków najwyższych urzędników w państwie tak, żeby jeden poseł nie dyrygował prezydentem, premierem i ministrami i codziennie tych granic przestrzegać, aby nie mówiono o marionetkach i decydentach poza konstytucyjnych
" Na razie jeszcze milczę, ale powoli dojrzewam do napisania tekstu konstruktywnie, acz bezwzględnie krytycznego pod adresem nowej władzy, " Tylko pan spróbuj to zrobi* ?!!
Jabe
„Jeżli zwątpimy w ten rząd i tego Prezydenta to może to oznaczać, że chcemy spowrotem rządów PO” – Bo nie ważne, jacy jesteśmy, ważne że nie jesteśmy tamtymi – Definiowanie się przez wrogów i wiara.
Do wpisu: Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla i Pana Polski oraz...
Data Autor
Mind Service
Nie widzę, przykro mi... Już pisałem, że nie widzę szans na zastąpienie obecnego ustroju Polski monarchią. Nawet wirtualną czy duchową. Transcendentny Jezus jako Król Polski jest wg mnie szaleństwem, bałwochwalstwem, herezją i zamachem stanu. Cywilizacja Łacińska najbardziej mi się podoba ze wszystkich cywilizacji, ale uważam, że żadne jej ulepszanie, zakotwiczenia i reaktywacje nie są potrzebne. Niech lepiej zostanie tak jak jest. Podobnie jak z jednym porządkiem prawnym w państwie i samorządem lokalnym, który dobrze funkcjonuje i wg mnie nie trzeba nic zmieniać.
Mind Service
Cóż, jak dla mnie kierunek analizy, czyli to że "etyka wychodzi od realnie istniejącego bytu, więc ma charakter indukcyjny, podczas gdy teologia moralności od objawienia i ma charakter dedukcyjny" ma znaczenie drugorzędne. Racje religijne znacząco ograniczają obszar jakim zajmuje się etyka i z tego względu uważam, że św. Tomasza z jego podstawami religijno-moralnymi należało by przenieść do teologii moralnej, co by uwolniło nas od mieszania pojęć w etyce szeroko rozumianej, która wykracza znacząco od zasad religijnych.
Mind Service
(3) - Nie jest więc prawdą to co napisałeś: "świeckie, neutralne światopoglądowo" ma tyle samo sensu co "islamskie, neutralne światopoglądowo" czy "katolickie, neutralne światopoglądowo", gdyż świeckie, neutralne światopoglądowo państwo istnieje, choćby w Polsce i ta świeckość oraz neutralność światopoglądowa jest zagwarantowana w konstytucji. Natomiast stwierdzenie "katolickie, neutralne światopoglądowo" zawiera sprzeczność samą w sobie, gdyż państwo wyznaniowe wyklucza neutralność w tym względzie przyznając sobie głos decydujący w sprawach światopoglądu właśnie. Nie zgadzam się więc z takim stwierdzeniem: "W Polsce występuje rozdział instytucjonalny Państwa od Kościoła, ale to wcale nie znaczy, że Polska jest krajem neutralnym światopoglądowo. Nie, konstytutywną częścią Polskości jest chrześcijaństwo, zwłaszcza w jego katolickim wymiarze. Tego nie da się oderwać. Jeżeli ktoś chce i próbuje oderwać – a wiemy, że takich środowisk jest trochę – chrześcijaństwo od polskości, to szkodzi polskości." /Jarosław Sellin - Z prostej przyczyny: Polakiem może być osoba niewierząca, jak i wyznająca inną religię niż katolicyzm. A nam nie wolno nikogo dyskryminować z przyczyn religijnych. - Było by to sprzeczne z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka ONZ. Chrześcijańskie korzenie Polskości, a nawet Cywilizacji Łacińskiej są oczywiste natomiast próba zapisu w konstytucji "konstytutywnej roli chrześcijaństwa jako Polskości" była by zamachem na świeckość państwa i jego neutralność światopoglądową i złamaniem konstytucji.
Mind Service
(1) "Świeckość" jest wyrazem światopoglądu - konkretnie wiary w to że Boga nie ma, lub (jeżeli jest) to można życie urządzać tak, jakby Go nie było. - Nieprawda. Świeckość, czyli sekularyzm państwa jest definiowana jako koncepcja braku integracji lub współzależności religii z publicznymi sprawami społeczeństwa i z przekonaniami że Boga nie ma nie musi mieć związku, chociaż można dopatrywać się tradycji oświeceniowych. Idee rozdziału Kościoła od państwa i laickości wiele czerpią z sekularyzmu. Antonimem sekularyzmu jest teokracja. Natomiast neutralność światopoglądowa państwa – to model relacji między państwem a światopoglądem, w szczególności zaś religią, a także doktryna polityczno-prawna opierająca się na postulacie oddzielenia kwestii wyznaniowych od władzy świeckiej. Charakter świeckiego charakteru państwa po mrokach PRL-u oraz jego neutralności w sprawach religii i przekonań, wyrażono już w ustawie z 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (art. 10 ust. 1). W Konstytucji RP znalazły się zatem takie zapisy gwarantujące neutralność światopoglądową państwa:
Mind Service
Jeżeli chodzi o porządek prawny i wogóle sądownictwo, to chodzi mi o to, żeby było ono niezawisłe a wyroki ferowane przez sędziów były zgodne z ich sumieniem i poczuciem sprawiedliwości. Oczywiście np. sędzia praktykujący katolik wyda wyrok różny od sędziego lewaka, który aborcję postrzega zupełnie odmiennie. Dlatego decydujący głos musi wynikać z litery prawa stanowionego przez większość parlamentarną, posiadającą silną legitymację od suwerena. A jak wiemy obecnie panuje kompromis w tym względzie więc opowiadam się za zachowaniem status quo.
Obserwator
Przypadkiem nie mylę, "etyka" jest nauką normatywną w ramach danej filozofii, zajmującą się porządkowaniem relacji pomiędzy bytami - dlatego w idealizmach można mówić o relacji miłości między człowiekiem a Ziemią (czy granitowym pasmem górskim albo zgoła morzem czy jeziorem) i wynikających stąd obowiązkach etycznych ze względu na oczekiwania Ziemi, pasma górskiego, morza czy jeziora, gdyż w niektórych filozofiach przypisuje się im cechy osobowe. Ponieważ metafizyka św. Tomasza stała się podstawą filozofii chrześcijańskiej (konkretnie: katolickiej), można w pewnym skrócie myślowym mówić o etyce katolickiej czy etyce Kościoła Katolickiego - od teologii moralności różni się dość istotnie kierunkiem analizy: etyka wychodzi od realnie istniejącego bytu, więc ma charakter indukcyjny, podczas gdy teologia moralności od objawienia i ma charakter dedukcyjny, pierwsza jest filozofią, druga elementem religii. Tak więc nic nie mieszam, gdybym chciał pisać o teologii moralności, to bym to jasno powiedział. Przy okazji: nie istnieje nic takiego jak "uniwersalnie akceptowane racje", każda etyka ma własne, choć oczywiście istnieją wspólne dla wszystkich, tyle że nie wynika to z uniwersalności racji, tylko z podobieństwa sposobu funkcjonowania ludzi.
Mind Service
(2) 1. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i światopoglądu. 2. W Rzeczpospolitej Polskiej żadne wyznanie lub światopogląd nie mogą mieć charakteru państwowego, odrzuca się religijną motywację w stanowieniu prawa. 3. Rzeczpospolita Polska poręcza prawnie uznanym związkom wyznaniowym i organizacjom światopoglądowym równouprawnienie, wolność kultu i publicznej działalności oraz swobodę głoszenia systemów moralnych i etycznych opartych na różnych światopoglądach. 4. W Rzeczpospolitej Polskiej instytucje państwowe, samorządowe, zakłady prowadzące działalność gospodarczą, placówki naukowe i oświatowe oraz inne jednostki tworzone przez państwo działają w oddzieleniu od związków wyznaniowych i organizacji światopoglądowych; powoływanie w nich instytucji i stanowisk mających na celu religijne lub antyreligijne oddziaływanie na obywateli i pracowników jest niedozwolone. 5. W Rzeczpospolitej Polskiej związki wyznaniowe i organizacje światopoglądowe nie mogą być finansowane przez państwo i samorząd terytorialny oraz podlegają prawu podatkowemu na ogólnych zasadach. Duchowni wszystkich wyznań nie będą uprzywilejowani w obowiązkach finansowych wobec państwa. 6. W Rzeczpospolitej Polskiej rejestracja związków małżeńskich i rozwodów oraz prowadzenie ksiąg stanu cywilnego należy do państwa. 7. W Rzeczpospolitej Polskiej uroczystości państwowe mają charakter świecki; w instytucjach państwowych i samorządowych, w zakładach prowadzących działalność gospodarczą, placówkach naukowych i oświatowych oraz w innych jednostkach tworzonych lub finansowanych przez państwo nie umieszcza się znaków i symboli religijnych. 8. Zasady powoływania i funkcjonowania związków wyznaniowych oraz organizacji światopoglądowych, ich stosunek do państwa, instytucji państwowych i samorządowych określa ustawa.
Obserwator
(1) Tak, "świeckość" to antonim "neutralności światopoglądowej", gdyż "świeckość" jest wyrazem światopoglądu - konkretnie wiary w to że Boga nie ma, lub (jeżeli jest) to można życie urządzać tak, jakby Go nie było. A w takim razie "świeckie, neutralne światopoglądowo" ma tyle samo sensu co "islamskie, neutralne światopoglądowo" czy "katolickie, neutralne światopoglądowo" Jeżeli potrafisz skonstruować "neutralny światopoglądowo" Kodeks Karny, to chętnie posłucham propozycji rozwiązania problemu dopuszczalności zabijania nienarodzonych dzieci - dla jednego światopoglądu to nie dziecko tylko zlepek komórek, dla innego człowiek, dla jeszcze innego jakaś forma przejściowa etc. Co ciekawe, nawet teraz dziecko nienarodzone z jednej strony może dziedziczyć (również długi), ale z drugiej może zostać zabite, takie "zamieszanie światopoglądowe w polskim prawie. "Pluralizm" w ramach "jednego systemu cywilno-prawnego" nie jest moim konstruktem, tylko cytatem z Twojej wypowiedzi (konkretnie pierwsze zdanie): "...jestem zwolennikiem jednego systemu cywilno-prawnego w danym państwie, które jest świeckie, pluralistyczne i neutralne światopoglądowo...". Rozumiem o co Tobie chodzi, ale to się nie da zrealizować w ramach jednego porządku prawnego - po prostu każdy porządek prawny ma swoje nieprzekraczalne granice, do których obrony został powołany, więc z konieczności KAŻDY porządek prawny MUSI ograniczać zarówno wolność słowa jak i wielość poglądów, nie mówiąc o nieskrępowanej działalności. Choćby z tej prostej przyczyny, że określa arbitralnie to co jest dopuszczalne. Silna władza wykonawcza to taka władza, która sprawnie realizuje zadania wskazane przez legislaturę (w teorii) lub administrację (w praktyce), więc podskakujące samorządy lokalne nie są partnerem tylko przeszkodą. Albo-albo. Chyba że zakres działań władzy wykonawczej jest ograniczony, natomiast samorządy mają autonomię. Tylko że to już nie jest "silna władza wykonawcza", aczkolwiek może być sprawna, tyle że w miarę czasu będzie zawłaszczać coraz większe obszary władzy.
Obserwator
(2) Francja, Wielka Brytania i Niemcy to są trzy zupełnie odmienne systemy gospodarcze, trudne do porównania ze sobą, a co dopiero przykład wzorca wolnego rynku i państwa opiekuńczego w jednym. Reasumując, można zrealizować ustrój zbieżny z Twoimi marzeniami, ale: - po pierwsze: jedynie w ramach wielości porządków prawnych (bo nie próbujemy na siłę godzić sprzeczności, ale pozwalamy im funkcjonować obok siebie, co pozwala zarówno na pluralizm - bo jest wiele porządków prawnych, jak i na wolność słowa - bo choć każdy porządek ma swoje granice których trzeba przestrzegać, to jednak każdy inne); - po drugie: jest to możliwe jedynie w ramach Cywilizacji Łacińskiej - bo tylko w tej Cywilizacji każdy człowiek ma przyrodzone prawo do wolnej decyzji co do sposobu i rodzaju robionych głupstw, byle na własny rachunek: po prostu może sobie funkcjonować w takim porządku prawnym, który mu odpowiada, tyle że z obowiązkiem ponoszenia konsekwencji - po trzecie: centralna władza nie zarządza wspólnotami porządków prawnych - Ty piszesz o samorządach lokalnych, ja o samorządzie wspólnoty porządku prawnego, różnica jest taka, że samorząd LOKALNY narzuca rozwiązania lokalne również tym z tego obszaru, którzy sobie tego nie życzą, natomiast samorząd wspólnoty porządku prawnego nie jest związany z terenem, ale z osobami z tego porządku, więc decyzje wspólnoty wyrażane poprzez samorząd dotyczą tylko zainteresowanych. Zrozum proszę, że postulat "wolności" (choćby wolności słowa) jest rodem z Cywilizacji Łacińskiej i poza nią jest fikcją, gdyż skoro Bóg dał człowiekowi wolną wolę i pozwala błądzić, to nikt nie powinien być od niego mądrzejszy. Chcesz czegoś, co jest możliwe jedynie w Cywilizacji Łacińskiej, a jednocześnie negujesz warunek niezbędny do jej reaktywacji: zakotwiczenie w transcendencji. Naprawdę nie widzisz sprzeczności?
Obserwator
(2) Francja, Wielka Brytania i Niemcy to są trzy zupełnie odmienne systemy gospodarcze, trudne do porównania ze sobą, a co dopiero przykład wzorca wolnego rynku i państwa opiekuńczego w jednym. Reasumując, można zrealizować ustrój zbieżny z Twoimi marzeniami, ale: - po pierwsze: jedynie w ramach wielości porządków prawnych (bo nie próbujemy na siłę godzić sprzeczności, ale pozwalamy im funkcjonować obok siebie, co pozwala zarówno na pluralizm - bo jest wiele porządków prawnych, jak i na wolność słowa - bo choć każdy porządek ma swoje granice których trzeba przestrzegać, to jednak każdy inne); - po drugie: jest to możliwe jedynie w ramach Cywilizacji Łacińskiej - bo tylko w tej Cywilizacji każdy człowiek ma przyrodzone prawo do wolnej decyzji co do sposobu i rodzaju robionych głupstw, byle na własny rachunek: po prostu może sobie funkcjonować w takim porządku prawnym, który mu odpowiada, tyle że z obowiązkiem ponoszenia konsekwencji - po trzecie: centralna władza nie zarządza wspólnotami porządków prawnych - Ty piszesz o samorządach lokalnych, ja o samorządzie wspólnoty porządku prawnego, różnica jest taka, że samorząd LOKALNY narzuca rozwiązania lokalne również tym z tego obszaru, którzy sobie tego nie życzą, natomiast samorząd wspólnoty porządku prawnego nie jest związany z terenem, ale z osobami z tego porządku, więc decyzje wspólnoty wyrażane poprzez samorząd dotyczą tylko zainteresowanych. Zrozum proszę, że postulat "wolności" (choćby wolności słowa) jest rodem z Cywilizacji Łacińskiej i poza nią jest fikcją, gdyż skoro Bóg dał człowiekowi wolną wolę i pozwala błądzić, to nikt nie powinien być od niego mądrzejszy. Chcesz czegoś, co jest możliwe jedynie w Cywilizacji Łacińskiej, a jednocześnie negujesz warunek niezbędny do jej reaktywacji: zakotwiczenie w transcendencji. Naprawdę nie widzisz sprzeczności?
Mind Service
Chociaż pisałem to na smartfonie podczas spaceru, to jak tak teraz myślę nie popełniłem dużego błędu. Czy "neutralne światopoglądowo" i "świeckie" to są antonimy? Czy neutralność światopoglądowa i laickość to są przeciwieństwa, odwrotność znaczeniowa jednego terminu w stosunku do drugiego? - Nie wydaje mnie się. Państwo może byś świeckie, a nie np. wyznaniowe i jednocześnie neutralne światopoglądowo, tzn. nie angażujące się, faworyzujące, dyskryminujące żadnej religii, światopoglądu, ideologii (poza tymi co są zakazane, np. faszyzm). Jak ma być "pluralistyczne" w ramach "jednego systemu cywilno-prawnego"? To Twój konstrukt, ja nic takiego nie napisałem. Miałem na myśli wolność słowa i pluralizm poglądów obywateli, różnorodność partii politycznych i ich niczym nie skrępowana działalność. Oczywiście kodeks karny (np.) musi być jeden i uwzględniać jedną tradycję (w naszym wypadku rzymską). Chcesz wskazania praktycznego sposobu realizacji postulatu istnienia "mądrej władzy ustawodawczej"? - To moje pragnienie i nadzieja na mądrość posłów, wiem że czasami trudno w nią uwierzyć. Dalej chcesz pogodzenia silnej władzy wykonawczej z "decentralizacją władzy" - a gdzie tu sprzeczność? Centralne planowanie, rozdzielniki i decyzje zapadające na szczeblu centralnym odnośnie lokalnych przedsięwzięć nie sprawdziły się w czasach PRL-u, więc oddanie części uprawnień do województw i samorządów uważam za lepsze i efektywniejsze. Funkcjonowanie gospodarki opartej o wolny rynek z minimalną funkcją regulacyjną państwa wg mnie zupełnie nie kłóci się z funkcją opiekuńczą państwa. Wystarczy popatrzeć na bogate państwa Zachodu jak np. Wielka Brytania, Francja czy Niemcy, gdzie np. z powodzeniem funkcjonuje wolność gospodarcza z rozbudowanymi systemami zasiłków socjalnych.
Mind Service
Czy Ty przypadkiem nie mylisz etyki z teologią moralności? Etyka jako nauka filozoficzna różni się przecież od teologii moralności. Dla etyki, w przeciwieństwie do teologii, nie mają wyróżnionego, autorytatywnego charakteru żadne przekonania będące przedmiotem wiary religijnej czy religijnego autorytetu, np. wola Boża objawiona w Piśmie Świętym, wzór życia Jezusa z Nazaretu, osobiste objawienia osób uznanych za święte, tradycja Kościoła, encykliki papieskie czy orzeczenia Kongregacji Nauki i Wiary. Nie bierze ona również za podstawę swoich uzasadnień i ocen, np. antropologii biblijnej jako wyróżnionego sposobu postrzegania człowieka. Piszesz, że "metafizyka św. Tomasza jest unikalna poprzez wskazanie na jednostkowy, indywidualny akt istnienia każdego bytu jako źródło prawdy o danym bycie", jednak czy nie powinna ona mieć eksponowane miejsce w teologii moralności a nie w etyce? Etyka jest nauką filozoficzną która w założeniach ma charakter normatywny i obiektywny. Jako dyscyplina normatywna, ocenia, wyznacza i uzasadnia normy właściwego zachowania, opisuje „właściwe” cnoty i wady, podstawowe prawa każdego człowieka, poddaje krytyce instytucje i normy prawne, zasady religijne, sądy sumienia pojedynczych osób lub moralność potoczną podzielaną przez całe społeczeństwa, a nie tylko wierzących w Boga w chrześcijaństwie. Dlatego, gdy piszesz o "etyce Kościoła Katolickiego" to zapala mi się czerwona lampka. Oczywiście wiem jakie są Twoje kwalifikacje, dlatego zaczynam podejrzewać celową manipulację. Jakkolwiek rozumiem, że takie nazewnictwo funkcjonuje u niektórych myślicieli, to jednak proponował bym dla jasności nie mieszanie tych dwóch obszarów, chociaż wiemy że mają część wspólną. Etykę, jak wszystkie nauki filozoficzne, cechuje więc niechęć do nieuzasadnionego uznania przekonań opartych jedynie na tradycji, wierze, autorytecie, popularności, osobistych pragnieniach i emocjach. Jest ona filozoficzną nauką, która stara się formułować, krytycznie oceniać i uzasadniać poszczególne elementy moralności w oparciu o uniwersalnie akceptowalne racje, a nie tylko religijne.
Obserwator
Przestaję się dziwić Twoim komentarzom, gdyż jesteś zwolennikiem czegoś, co nie ma prawa istnieć z racji fundamentalnych sprzeczności, które zresztą wymieniasz. Ich źródłem pierwotnym jest owo dążenie do "jednego systemu cywilno-prawnego w danym państwie które jest świeckie, pluralistyczne i neutralne światopoglądowo". Jak już się zdecydujesz czy ma być "neutralne światopoglądowo" czy "świeckie" (bo to są antonimy), w dodatku kultywujące tradycje chrześcijańskie, to jeszcze pokaż jak ma być "pluralistyczne" w ramach "jednego systemu cywilno-prawnego" (skoro albo paradygmaty prawa mają źródło w etyce, albo "etyczne" jest to, na co pozwala prawo - jest to fundamentalna różnica o charakterze cywilizacyjnotwórczym, a pogodzenie tego jest po prostu niemożliwe). Przy okazji byłbym wdzięczny za wskazanie praktycznego sposobu realizacji postulatu istnienia "mądrej władzy ustawodawczej" oraz pogodzenia silnej władzy wykonawczej "z premierem jako zarządzającym tym państwem w interesie obywateli" z "decentralizacją władzy". Do kompletu pozostaje pogodzenie tego, że "gospodarce powinien dominować wolny rynek ale z silną funkcją opiekuńczą państwa". Jeżeli rzeczywiście "większość obywateli Polski podziela te rozwiązania ustrojowe", które z racji fundamentalnej sprzeczności tworzących je postulatów są kompletnie niemożliwe nie tylko do realizacji, ale nawet do zaprojektowania, to nic dziwnego że Pan Jezus objawił się Rozalii Celakównie domagając się poddania Jego królewskiej władzy, bo tylko to może resztkę Narodu Polskiego ocalić przed tą "większością obywateli Polski". Czy Ty naprawdę wierzysz w to co napisałeś?
Mind Service
Cóż, ja natomiast jestem zwolennikiem jednego systemu cywilno-prawnego w danym państwie, które jest świeckie, pluralistyczne i neutralne światopoglądowo, z wolnością słowa, demokracją bezpośrednią, prezydentem odpowiadającym za politykę międzynarodową i bezpieczeństwo, silną władzą wykonawczą z premierem jako zarządzającym tym państwem w interesie obywateli, mądrą władzą ustawodawczą, trójpodziałem władzy z funkcją kontrolną tworzonego prawa i jego zgodności z konstytucją przez niezależny trybunał konstytucyjny, a także niezawisłe, skuteczne sądy orzekające zgodnie z Kodeksem Karnym, Cywilnym, Administracyjnym i tradycją prawa rzymskiego. Sądy nie powinny rozstrzygać sporów moralnych i światopoglądowych, od nauczania religii powinien być Kościół i rodzice. Państwo powinno kultywować tradycje chrześcijańskie i wolnościowe i wspierać postawy patriotyczne, oraz inicjatywy obywatelskie, w tym samorządowe. Czyli opowiadam się za decentralizacją władzy. W gospodarce powinien dominować wolny rynek z minimalnymi regulacjami ale z silną funkcją opiekuńczą państwa, wspierającą np. politykę prorodzinną i mieszkaniową. I jak sadzę zdecydowana większość obywateli Polski podziela te rozwiązania ustrojowe, włącznie z Episkopatem Polski. Możesz mieć swoje wizje społeczno - polityczne, w tym na rolę Kościoła Katolickiego w państwie, ale nie sadzę, aby znalazły zrozumienie w szerokich kręgach katolików, o całym społeczeństwie nawet nie wspominając.