|
|
krzysztofjaw Wszyscy...
Sam jestem ekonomistą, który swego czasu wykładał ekonomię (makro i mikro) i zarządzanie. Wykorzystywałem też materiały ze studiów i wykładów dobrych naukowców.
Kiedyś zadałem pytania L. Balcerowiczowi i nie uzyskałem odpowiedzi. Tak naprawdę ekonomicznie to pionek nie mający pojęcia o ekonomii. Realizował po prostu plan Sachsa-Sorosa i tyle. Zresztą przyjął tą propozycję jako jeden z czterech, którzy wcześniej ją odrzucili.
G.W. Kołodko - mimo, że mamy trochę inne poglądy - jest o wiele długości lepszym ekonomistą i szkoda, że nie jest wykorzystywany.
I Balcerowiczu mam jak najgorsze zdanie, zdanie negatywne pod względem wiedzy ekonomicznej.
Pozdrawiam |
|
|
Jabe Offset jest nonsensem. To tak, jak huta organizująca żłobki dla dzieci swoich pracowników. Albo jesteś dobry w wytopie, albo w wychowaniu. Trzeba się zdecydować, czy oczekujemy, że firma wyprodukuje dobre i tanie helikoptery, czy że będzie się bawiła w inwestora. Wychodzi na to, że mamy zapłacić komuś, żeby u nas robił interesy, a przy okazji on nam da trochę helikopterów.
Jedynym logicznym wytłumaczeniem tego absurdu jest to, które Pan podał. |
|
|
Jabe To ujawnia cele prywatyzacji. Gdyby chodziło o naprawę, zaczęto by od najgorszych. |
|
|
Ptr Pamięta Pan 6 firm, które zostały sprzedane na samiutkim począteczku prywatyzacji ? To były właśnie dobrze prosperujace firmy np. Próchnik. Zaczęto od firm dobrze rokujących, aby uzasadnić dalsze wyprzedaże. A słabe oddawano za darmo. |
|
|
mmisiek "I powiedzmy sobie szczerze: było to robione z premedytacją i celowo a polskie społeczeństwo perfidnie okłamywano i nim manipulowano."
- - -
Że nas Zachód załatwił jak małe dzieci to jasne.
Natomiast mam wątpliwości czy taki np. Balcerowicz w ogóle wiedział co robi bo nawet dużo później, przy okazji próby wprowadzenia nas do euro, pokazał, że o ekonomii to on większego pojęcia raczej nie ma. Dopiero kompromitacja tego projektu w postaci rozkraczenia się Grecji zmusiła go do zamilknięcia.
Przypuszczalnie po prostu wzięto towarzysza na słupa, nakładziono do głowy co trzeba i potem już gładko poszło. Do tego ruszyła cała kampania przekonująca o jego geniuszu, a on sam w nią uwierzył i pewnie wierzy do dzisiaj.
I tego typu "ekonomistów" wylansowanych u nas w odpowiednim czasie dla odpowiednich potrzeb jest całe grono.
Wystarczy spojrzeć na takiego Petru - czy gość z tak wyczyszczonym na połysk mózgiem może zdawać sobie sprawę co robi? Szczerze wątpię. |
|
|
Coś się Panu pomieszało.
To o czym Pan pisze to protekcjonizm. |
|
|
Jabe Teoretyczny model może istnieć, bądź nie. A prawa rynku są takie, że przedsięwzięcia mniej efektywne stają się nieopłacalne i są zastępowane opłacalnymi. Kolej okazała się efektywniejsza od dyliżansów. I to wszystko bez dotacji! Banalnie proste.
Nie myśmy się wyzbyli tych przedsiębiorstw, tylko państwo się wyzbyło. My byliśmy goli. Co smakowitsze kąski, mniej lub bardziej jawnie rozkradziono lub sprzedano pokątnie, inne upadły, chyba że ktoś się zlitował i je uczciwie kupił. Trzeba mieć ciężką sklerozę (albo być młodym), by nie pamiętać jakie to cuda były te PRL-owskie przedsiębiorstwa. Co gorsza, nie było komu nimi zarządzać.
No i problem był też taki, że nie było w Polsce komu tego kupić. Rodzącą się warstwę przedsiębiorców wykosił rzekomy liberał Leszek B. Ewentualny kredytujący program prywatyzacyjny mógł był pozwolić zrekompensować trochę braki kapitału. O reprywatyzacji szkoda gadać.
Teraz już za bardzo nie ma czego rozkradać. Na szczęście są offsety. O to chodzi. |
|
|
na to pytanie: "...co z poprzednim offsetem" odpowiedział niedawno w TVP min.A.Macierewicz
Powiedział coś takiego: ...sprawa jest skomplikowana, amerykanie wywiązali się w dużej mierze z tego offsetu - ale pieniądze nie trafiły do polskich przedsiębiorstw tylko do polskich przedsiębiorczych niektórych polityków |
|
|
można powiedzieć Hollandowi tak:
"francuzi mieli szansę siedzieć cicho, ale jej nie wykorzystali"
ALE
powinno się głośno mówić tak:
"KAPITAŁ MA NARODOWOŚĆ - Francois Holland"
i wbić to zdanie w głowy niejakiego balcerowicza leszka, lewandowskiego i tych zakłamanych łobuzów, którzy sprzedali nasze polskie przedsiębiorstwa za psi grosz |
|
|
Jabe Ależ oczywiście że kapitał nie ma narodowości. Pomimo różnic kulturowych Amerykańskie dolary zadomowiły się w Chińskich kieszeniach, wracać nie chcą. Tak więc kapitał nie ma narodowości, ale jego właściciele – owszem.
Rządy są zainteresowane powodzeniem firm z ich krajów. Firmy są zainteresowane – jeszcze jak! – pomocą państwa. Tak to już jest. Ameryki Pan nie odkrył. Jakby Airbus się w całości, z akcjonariuszami, przeniósł do Polski, to by go tak nasz patriotyczny rząd kochał, że byśmy w łachmanach chodzili. Bo to byłby nasz koncern ukochany.
Na koniec przypominam, że Airbus nie został bynajmniej założony przez zuchwałych kapitalistów, a prezydentem Francji jest socjalista.
p.s. Acha. Jak to było z poprzednim offsetem, pamięta ktoś? |